Zupelnie przypadkiem zmierzyłem sobie w sobote ciśnienie i się
okazało ze ma nadciśnienie; takie sobie - od 182/96 do 168/82 ale
pojęcia nie nialem ze cos takiego mi się przytrafiło - czuję się
dobrze - zadnych sensacji - po prostu normalnie... az tu nagle taka
bomba! kazano mi sie natychmiast zglosic do lakarza no i faktycznie
mam to nadcisnienie - dostalem jakies pastylki i juz od dzisiaj je
łykam; pytanie mam takie: czy musze jakos radykalnie zmieniac swoj
jadłospis - do tej pory jadlem to co lubię - duzo warzyw mało miesa
kartofle placki kartoflane jajka makarony zupy wielowarzywne ze
smietaną, od czasu do czasu coś slodkiego - sernik albo makownik itp;
Czego mi jesc nie wolno? prosze podpowiedzcie staremu człowiekowi bo
jestem troche jak dziecko w tajemniczym ogrodzie