ajer2 02.08.10, 11:19 wiśniowe,mandarynkowe no i na takie co teraz sezon jest Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fettinia Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.08.10, 12:06 Musicie poczekac na KubraczkaOn jest specem najwiekszymWiem co mowie bo probowalam osobiscie-pyyszne Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.08.10, 12:18 Kubraczkowe nalewki obrosly legenda. Uwielbiam takie kolorowe butle i karafki, ale srednio lubie pic. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.08.10, 12:45 Zmienilabys zdanie gdybys sprobowala 35 letniej nalewki Odpowiedz Link
pani.serwusowa Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.08.10, 12:51 Oooo, to na pewno. Odpowiedz Link
smutas13 Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.08.10, 13:03 Przepis mam z "Kuchni polskiej" 1 kg. owoców 1 l. spirytusu 1/2 l. wodki czystej 45% 1 kg. cukru Świeże owoce (np. wiśnie, maliny, czarne porzeczki, poziomki, śliwki, tarki, dereń, morele) wsypać do dużej butli szklanej, zalać spirytusem i wódką, zakorkować. Macerować 4-6 tygodni (poziomki i maliny 2-3 tygodnie), co kilka dni wstrząsać butlą. Po tym czasie zlać płyn znad owoców do innego naczynia przez lejek z watą. Pozostałe owoce można rozgnieść (nie gniotąc pestek), zasypać cukremi wymieszać z nim poprzez wstrząsanie butlą. Pozostawić w ciepłym pomieszczeniu (można postawić w słońcu) na 2-3 tygodnie do rozpuszczenia cukru, co parę dni jednak mieszać przez wstrząsanie butlą. Wytworzony syrop zlać przez lejek z watą do innego naczynia. Tak otrzymanym syropem doprawić do smaku poprzednio zlany znad owoców płyn i pozostawić do sklarowania. Resztę syropu można zużyć jako smaczny, choć niskoprocentowy gatunek likieru, a pozostałe owocemożna jeszcze zalać wódką 45% i otrzymać nalewkę gorszego gatunku. Sklarowaną nalewkę przelać przez lejek z watą do butelek, w których ma być przechowywana. Od kilku sezonów, robimy nalewki wg. tego przepisu. Są bardzo dobre Odpowiedz Link
jacek1f prosze: 02.08.10, 13:19 fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,86746969,86746969.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,19184311,19215501,0,2.html?v=2 fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,72215308,72215308.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67758166,67758166.html Odpowiedz Link
jacek1f ale generalnie od 20 lat robie tak: 02.08.10, 13:28 1 kg owoców, 1 kg cukru 1 litr alkoholu czas. koniec. Dyskusje nad wyzszoscia zalewu sokowego, czy wszytsko na raz, czy najpierw cukier na owoc, potem zalac, itp sa nieistotne. Wiem, bo sprawdzone sposoby wszelkie mam. Ja ide na latwizne i wykorzystuje element czasu głównie. Słoje lub butle (lepiej sloje) zapelniamy owocami, zasypujemy cukrem i trzymamy kilka dni na sloncu pieczolowicie wstrzasajac by cukier rozpuscil sie dobrze. Kontrolujemy by owoce nie zaczely fermentowac. Teraz zalewamy wszytsko produktem gorzelnianym - i tu uwaga - nie czystym spiryutem, ktory wyhamuje oddawanie smaku i maceracje, tylko najpierw zmieszajmy z wódką spiryt lub rozcienczmy go. Tak zalane i opisane - maliny szybciej, wisnie srednio, pigwa/wowwiec dluuugo - odstawiamy i zapominamy na kilka miesiecy. Potem czas zlewania, ponownego zalewania czesto - przy aromatycznych owocach.... Dodawania smaku - ja zawsze jakos kombinuje swoj smak z przypraw typu kardamon, pieprz, gozdziki, cynamon, skorki cytrusow... i do butelek i znow zapominamy. I juz. I tak rok w rok, zalez\nie od urodzaju wymiennie z owocami roznymi. Teraz wisniowka. Wczesniej truskawkowka, ale od 2 lat nie robie, bo ohydne sa te truskawki. Teraz malinowka. Teraz porzeczkowka czarna. Teraz morelówka. Pigwówka - za jakiś czas.... Niedługo śliwkówka. Odpowiedz Link
fettinia o przepraszam Jacku:) 02.08.10, 13:42 Mamy przeciez dwoch specow nalewkowych na forum Sypie glowe popiolem Odpowiedz Link
jacek1f dzos nie popielec:-) Kubrak ma staż 02.08.10, 15:53 o wiele dluzszy Jemu smakuja moje, a mi jego twory, wiec jest super. Odpowiedz Link
ajer2 Re: dzos nie popielec:-) Kubrak ma staż 02.08.10, 21:40 Dziękuję i proszę o jeszcze Odpowiedz Link
edyta95 Re: dzos nie popielec:-) Kubrak ma staż 02.08.10, 21:48 robię co roku po kilka rodzajów. Z truskawek wychodzi taka sobie, no chyba że ktoś lubi smak takiej przerobionej truskawki (niektórzy twierdzą że szmatą trąci). Malinówka już lepsza. Czarnej porzeczki nie lubię, robię dla obcych chwalą. Zdecydowanie najlepsze to pigwówka i wiśniówka. Do pigwówki dodaję cynamon, goździk, trochę miodu i co mi pod rękę korzennego podleci (ocziwiście poza standardowym wsadem). Do wiśniówki wiśnie dryluję, 1/4 mniej więcej zostawiam z pestkami. W niektórych przepisach jest napisane zalać spirytusem, ale jak ktoś już wcześniej zauważył nie czystym 98%, mają na mysli 70%. w tym roku chciałabym pomieszać aronię z wiśniami, zobaczymy co z tego wyjdzie. Szukam za to sprwadzonego przepisu na żurawinówkę, zrobiłam jedno podejście, ale nie byłam zadowolona z efektu, bardzo wytrawna mi wyszla, wręcz "sucha". Ma ktoś może? ale sprawdzony Odpowiedz Link
edyta95 Re: dzos nie popielec:-) Kubrak ma staż 02.08.10, 21:52 no i jeszcze jedno, na pigwówkę smaczniejszy pigwowiec, pigwa mniej aromatyczna. Zerknęłam w przepis Jacka i z jednym się nie zgodzę, pod sam cukier puszcza sok cudnie Odpowiedz Link
qubraq Re: dzos nie popielec:-) Kubrak ma staż 17.07.11, 10:43 edyta95 napisała: > no i jeszcze jedno, na pigwówkę smaczniejszy pigwowiec, pigwa mniej aromatyczna. > Zerknęłam w przepis Jacka i z jednym się nie zgodzę, pod sam cukier puszcza sok cudnie Tak, to prawda! Kilka lat temu jakaś dziewczyna mnie namówiła zebym najpierw skrojone owoce pigwy (nie pigwowca) zamroził na kilka dni a potem nasypał samym cukrem to fantastycznie puszczają sok i dopiero potem po zlaniu tego syropu "przednalewkowego" zalał okowitą; po roku byla wspaniala nalewka! od tej pory tak robie pigwe dereń i czeremche! Odpowiedz Link
panna_a Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 24.08.10, 14:35 Dziękuje bardzo, jestem początkująca w nalewkach... właśnie zlałam nalewkę truskawkową za kilka miesięcy degustacja, zobaczymy co z tego wyjdzie... marzyła mi się nalewka z malin, ale niestety w tym roku u wszystkich nieurodzaj, tak więc chyba skuszę się na jeżyny.... znalazłam w internecie przepis : Składniki : 1kg jeżyn 1/2 l wódki 1/2 l spirytusu 1/2 kg cukru Dobrze opłucz jeżyny, delikatnie opłucz, osącz, odszypułkuj, włóż do dużego słoja. Wlej wódkę i spirytus. Zamknij szczelnie i odstaw na tydzień w ciepłe miejsce. Po tym czasie zlej i przefiltruj powstały płyn, wlej do naczynia ze szczelnym zamknięciem, odstaw w ciemne i chłodne miejsce. Owoce w słoju dokładnie zasyp cukrem. Obwiąż gazą, odstaw w słoneczne miejsce, aby puściły sok. Gdy cukier całkowicie się rozpuści, a owoce puszcza sok, zlej go, jednocześnie filtrując. Oba płyny połącz. Rozlej do butelek, szczelnie zamknij i odstaw na 3-4 miesiące do piwniczki lub spiżarni. (gotujemy.pl) Ma dobre opinię, tak więc chyba się skuszę pozdrawiam Odpowiedz Link
yskyerka imbirówka 02.08.10, 21:43 Kilka lat temu kupiłam dodatek do GW "Nalewki domowej roboty", ta nam się spodobała i uznaliśmy, że będzie pasowała do wiśniowej i jagodowej - nawet jeśli okaże się słaba, to kolorystycznie na stole jak znalazł. Ale wyszła genialnie i robimy ją teraz regularnie. 10 dag korzenia imbiru 2 twarde słodkie jabłka 1 cytryna 1/2 szklanki płynnego miodu 1 litr wódki Imbir obierz i pokrój w plasterki, jabłka (bez pestek) w ósemki. Dodaj miód, zalej wódką. Odstaw na dwa miesiące. Zlej płyn, przefiltruj i odstaw na kolejne dwa miesiące. Tyle przepis gazetowy. Jakoś zapomnieli o cytrynie (my ją szorujemy, parzymy i kroimy na ósemki). Poza tym po czterech miesiącach smaki dopiero zaczynają się porządnie przegryzać, trzeba poczekać minimum pół roku, zasadniczo im dłużej, tym lepiej. Odpowiedz Link
buka007 Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.08.10, 22:55 najlepsze nalewki robi moj Tato, o! Odpowiedz Link
jacek1f O, Edyto, to z 2005 roku przepis byl:-) Wiem, że 03.08.10, 08:28 puszczaja, ale nie ma jak sprostowac w archiwalnych wpisach Ale i tak zalewam od razu - z lenistwa i oszczednosci energii zyciowej. Odpowiedz Link
edyta95 Re: O, Edyto, to z 2005 roku przepis byl:-) Wiem, 03.08.10, 08:29 Jacku, ja Cię bardzo prosze, skup się na żurawinówce, bo mnie ciśnie do tego napoju, a w Tobie cała moja nadzieja. A żurawinówke można robic cały rok Odpowiedz Link
jacek1f proszę: 03.08.10, 09:41 żurawiny świeże zmrażamy przez dobę minimum - chodzi o scukrzenie. Z mrozonych tez spokojnie mozna zrobic - wyjdzie dokładnie jak ze świeżych. Mamy mieć 4 lub 6 szklanek masy zurawinowej, bo zawsze musimy żurawine zmielic dobrze - albo w maszynce, albo w blenderze. Mase żurawinowa zalewamy alkoholem - tak jak wszedzie - albo ze spirytu rozcienczonego, albo najpierw wodka, a potem bedziemy dodawac spirytus. Czekamy 2-3 tygodnie. Zlewamy. Teraz cukier - stosunek cukru do zurawin - polowa. Wtedy wychodzi optymalnie (jezeli z mrozonych to moze mniej, bo im dluzej mrozeone, tym slodsze....)Dodajemy cukier do zlewu i podgrzewamy leciutko zeby sie szybko rozpuscil. ODstawiamy na 1-2 miesiace -im dluzej tym lepiej, bo bedzie sie klarowac. Mozna zlac przez gaze jak do przezroczystych pieknych flasz zlewasz, bo kolor rządzi. I tyle. Odpowiedz Link
edyta95 Re: proszę: 03.08.10, 10:01 O dzięki, tylko jeszcze dopytam. Jak podgrzeję alkohol to on mi nie wyparuje? Odpowiedz Link
jacek1f ale podgrzewasz bardzo leciutko, wlasciwe tylko 03.08.10, 13:04 po to zeby nie stac godzine i nie mieszac curku do rozpuszczenia. Nie wyparuje zatem, a i pochylac sie nad rondlem trzeba i wdychac Gdzie ktos rozuszczal cukier we wodzie - i taki syrop łączył ze zlewem, ale ... wtedy moca trzeba grac pewnie. Choc i tak mozna. Czyli grzejemy ale delikatnie, z umiarem Odpowiedz Link
smutas13 aroniówka 04.08.10, 07:06 60 dag.aronii - zamrozić na 4 dni, 200 listków wiśni 5 szklanek wody 60-80 dag. cukru 2 dag. kwasku cytrynowego 1/2 l. spirytusu (ew. 1/2 l. wódki- niekoniecznie) Aronię, liście i wodę zagotować. Odstawić na 24 godz. Odcedzić. Dodać cukier i kwasek cytrynowy - zagotować. Ostudzić. Do wystudzonego soku dodać spirytus (i ew. wódkę). Rozlać do butelek. Wychodzi ok. 5 butelek 1/2 l. Odpowiedz Link
daxter Re: nalewka z jeżyn 23.08.10, 13:27 Moja sasiadka robi z jezyn jak chcesz to dopytam o szczegóły Ja przez lata robiłam taką: 500gr malin 200gr jagód 500gr wisni ciemnych 200gr czarnej porzeczki 100gr czerwonej porzeczki 1,5 kg cukru zasypac w wielkim słoju owoce cukrem postawic na 5 dni w cieple az cukier sie rozpusci i pusci sok, na słoncu słój ma stać jezeli temp jest ok 25st to min 10 dni musi stac . Zalewam to 0.7l rumem 54% i O.250 l spirytusem stoi jeszcze razem ok 14 dni nastepnie przelewam ,przez gazę i do butelek . Otwieram na Boże Narodzenie ale najlepsze na luty na moje urodziny jak juz sa resztki . Odpowiedz Link
qubraq Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 25.08.10, 17:09 Ja robie prymitywne nalewki Jackowe nalewki jak sądzę to są dopiero rarytasy, ja zwsze zaczynałem od nalania owocu okowitą albo ziół spirytusem i zostawiałem ja na dłuuuugo długo i dopiero potem sie z nimi cackalem wysładzając cukrem i doprawiając "przeróżnymi różnosciami"... od dwoch lat ktoras z Pań mnie podpusciła na nasypanie cukrem prawdziwej pigwy i dopiero potem - po zlaniu syropu nalanie owocu okowitą i odstawienie "ad calendas grecas". Wyszło całkiem ciekawie ale jednak wrociłem do mojej starej metody i wczoraj nastawiłem po mojemu dwa słoje świezo zebranego spod drzewa owocu derenia; juz jest piekny kolor bo stoją tak jak i reszta słoi ubiegłorocznych na zewnętrznym parapecie południowego okna Odpowiedz Link
qubraq Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 29.08.10, 17:19 Pora na nalekę z czeremchy ale przedtem trzeba znaleźć egzemplarz naszej czeremchy pospolitej o slodkich owocach bo z nie kazdego drzewa jest smaczna "czeremszyna"... Odpowiedz Link
qubraq Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 16.07.11, 17:04 Ja juz chyba w tym roku nie bede robic nalewek; po pierwsze nie moge sie ruszac z domu jakis czas więc raczej nie uda mi sie zlapac czeresni i wisien oraz czerwisni czyli czerechów od mojego kumpla ktory ma sklepik na osiedlu a sam mieszka na wsi pod Maciejowicami i przywoził mi co roku super owoce na nalewki - okowity puszczańskiej tez w tym roku nie zdołałem kupić na "Uroczysku" w Supraślu bo akurat owego dnia wracalem do W-wy nagle wezwany na operacje; moze pod koniec lata - w sierpniu uda mi sie troche czeremchy załapać i derenia - zresztą zapytam Yangę czy by dla mnie nie zebrała w swoim ogrodzie kilku litrów owocu derenia - jak kiedyś; ja w tym roku nawet nie jadlem czeresni ani wisni a truskawki tylko raz - przed szpitalem... cóż takie jest życie ... Odpowiedz Link
zwiatrem musi byc spirytus ? 16.07.11, 13:47 Co robic droga redakcjo ? Mam wisnie i butelke tylko wodki, gdzies przeczytalam, ze spirytusu nie trzeba tak koniecznie. Przeczytalam tez, ze te wisnie nalezy zasypac cukrem i maja stac ale nie fermentowac, co kiedy jednak zaczna ? Czy moze jedank po partyzancku zalac wodka i odstawic, a po wakacjach slodzic? Wszystko niby takie proste, a po przeczytaniu tego watku zaczynam miec obawy, czy mi sie w ogole zamiar uda i lepiej dzemu nie robic. Spirytusu dokupowac nie bede, czy moze byc sama wodka? Odpowiedz Link
jacek1f redakcja odpowiada: 16.07.11, 14:01 mozesz zalac wisnie wodka, oczywiscie i zapomniec na dluuugo. Tyle, ze wodka plus sok, to nie moc nalewkowa, ale takie 30-34% gora wyjdzie, czyli niemieckie sznapsowate takie cuś. Nalewkę kazda mozna robic wlasnie na 3 sposby: 1. owoce i cukier = sok. Zlac do butelek, a owoc zalc alko. Potem łączyć. 2. owoce i alko = zalew. potem zlac i zasypać owoce cukre. Potem łąćzyć. 3. Owoce cukrem, jak duzo soku to dodajesz alko i zostawiasz na dluuugo, potem zlewasz. Ja od 8 lat juz robie tylko sposobem na leniwca, czyli trzecim. Nie bawie sie w zlewanie sokow lub nalewu i potem laczenie w kolejnych etapach, tylko od truskawkowki, poprzez malinowki, porzeczkowki, wisniowki do pigwowek i morelowek robie wszytsko na raz w sloju - najpierw cukier - jak juz rozpuszczony i duzo soku, to dodaje alk. Ale - zawsze wodka ze spirytusem, zeby minimum 50-60% bylo. I tyle. Powodzenia. Odpowiedz Link
zwiatrem Re: redakcja odpowiada: 16.07.11, 23:11 Dzieki Jacku, wiele mi to wyjasnia, bo jakby nie patrzec to ja pierwszy raz z tymi wisniami i alkoholem ... Odpowiedz Link
zwiatrem Co z winnymi wiśniami potem 03.08.11, 23:20 Tak a propos, niesmaczne jakies sa, co z nimi potem, zalalam spirytusem nieco rozcienczonym tak jak panstwo radzili, wisnie wyplynely, teraz sie powoli topia, nie wiem co to oznacza, ale jakby co - wylawiac? CO z nimi potem? "Zacukrzyc" i zamykac w szkle do ciasta, czy co? Odpowiedz Link
qubraq Re: Co z winnymi wiśniami potem 04.08.11, 10:26 Jedno jest pewne, ze po miesiącu trzeba pestki z wisien wywalic precz a sam owoc można zostawić na dalsze stanie w nalewce - mozna tez go wyslodzic i po 2 tygodniach zlac ten syrop ponalewkowy i dołączyć go do nalewki ilościowo w zależnosci od indywidualnego smaku, można tez uzyc w kuchni do czegos tam albo po prostu zjeśc solo ryzykując upojenie alkoholowe niektórzy zaczynaja od tego ze w 1/3 wisien tłuką pestki i taki owoc nalewaja okowitą, kiedyś próbowałem i rzeczywiscie jest bardziej pestkowy smak... Odpowiedz Link
qubraq Re: Dajcie sprawdzone przepisy na nalewki 02.07.12, 16:08 Masz na mysli nalewke na borówce czernicy czyli czarnej jagodzie, tak? Ja nie próbowalem ale jakos instynktownie nie pasuje mi smak borowki do nalewki; z tarniny owszem, dobra jest też z czeremchy polskiej ale jagodę czarną chyba lepiej zużyc na coś innego...nie sądzisz... Dobra jest tez nalewka z czerwiśni - mieszańca międzygatunkowego wisni i czereśni - rosnacego częściej na Polesiu Lubelskim; Odpowiedz Link