Dodaj do ulubionych

grzyby i stres :-)))))))))))))))))

29.08.10, 23:51
dzis po poludniu u nas w miasteczku byla wystawa zabytkowych wozow strazackich
mam w domku 2,5letniego(jak to M twierdzi)faceta z zadatkami na zawodowego
strazaka(sadze ze w jego wieku kazdy jeden by nim chcial byc)
ubralismy sie po jego dzrzemce i pojechalismy na zamek poogladac te wozy
Niestety zobaczylismy dwa ostatnie ktorych nie zdazyli jeszcze zamknac przed
oberwaniem hmury
Sammy tak czy tak mial radoche i dzien uratowany
a ze bylo jeszcze super wczesnie zeby od razu zmykac do domu stwierdzilismy ze
jedziemy nad jezioro(mieszkamy nad poteznym jeziorem )
po paru juz krokach dostrzeglismy na obrzezu lasu(cale jezioro jest otoczone
hektarami lasow)pieknego KOZAKA(kozlarza )mi sie oczy zaswiecily i oczywiscie
wpadlam w szal grzybobrania
od czasow dziecinstwa nie chodzilam na grzyby
obiecalam M ze nie wejde w las(jestem w 12 tyg.ciazy a kleszcze kochaja mnie
jak pchly psy)
na samym obrzezu lasu znalazlam tysiace zajaczkow(ktorych nie zabralam bo w
koncu nie bylo w planie grzybobrania)ale po tym jak napotkalam dwa borowiki i
jednego podgrzybka skapitulowalam
JUTRO SOS GRZYBOWYwink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
nialam stresa bo napotkalam naprawde duzo grzybow krore wygladaly jak borowik
ale milamy czerwonawo brdowa nozke
glupia ja zostawilam je bojac sie trujakow a to byly
podgrzybki.....(ZAPOMNIALAM NAZWY)
obiecalam sobie jutro wstapic do ksiegarni i kupic atlas zeby znow gafy nie
strzelic
uff
teraz jeszcze poprosze tylko o rade czy mojego kozaka,borowiki i podgrzybka
moge razem do"kociolka wciepnac"podsmazyc na maselku pozniej podlac bulionem
dodac smietamy na koniec podbic maka i dac natke pietruch
czy mnie za bardzo nie ponosi-wiem wiem baby w ciazy maja dziwne
kulinarne"zdolnosci" ktore czasem nie maja nic wspolnego ze sztuka gotowania
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: grzyby i stres :-))))))))))))))))) 30.08.10, 09:33
      1. Możesz, nieźle razem smakują wink
      2. To pewnie borowik ceglastopory. Niby wiem, że jest jadalny, ale
      mimo to jakoś go omijam na wszelki wypadek wink
      • qubraq Re: grzyby i stres :-))))))))))))))))) 30.08.10, 10:49
        Jeśli ma gąbkę pod kapeluszem to raczej jest jadalny bo goryczaka
        ani szatana nie wziełabyś do ust i dlatego warto zbierac grzyby
        prawdziwkopodobne i kazdy dotykać lekko językiem pod kapeluszem -
        jadalne sa smaczne i ja np. kiedy 60 lat temu pasałem krowy
        "domodzieckowe" pod lasem to sie niemal odżywialem surowymi
        prawdziwkami czy kozakami; brzeziniaki czyli czerwone głowki lub
        huzary byly zbyt twarde i te (nigdy nie robaczywe!) odnosilismy do
        naszej kuchni a kucharki zaraz je czyścily i chowały do wrka
        płóciennego - były na zime do sosow i zup smile
      • jacek1f och, mozesz razem jak najbardziej, nawet 30.08.10, 11:17
        lepsze sa mieszane duszeniny niz mono, tylko tej maki moze nie dawaj, bo po co?
        • lunaa7 Re: och, mozesz razem jak najbardziej, nawet 30.08.10, 12:06
          ja zbieram zawsze te ceglastopore i jak do tej pory i ja zyje i moja
          rodzinka,ale wiem,ze duzo ludzi je omija z daleka....
          • azaheca Re: och, mozesz razem jak najbardziej, nawet 31.08.10, 21:31
            Czy ktoś zna dobre miejsce na grzyby w okolicach Warszawy?byłam tydzień temu w
            okolicach Aleksandrówki(trasa na Mińsk Maz.)i kicha,znaleźliśmy tylko garstkę
            kurek i kilka goryczakówsada tak marzy się solidne grzybobranie...
            • qubraq Re: och, mozesz razem jak najbardziej, nawet 01.09.10, 12:38
              Pociągiem elektrycznym: Śródborów za Otwockiem i dalej w kierunku
              Celestynowa - Pogorzel, Stara Wieś i okolice; kiedyś mieszkałem w
              Śródborowie i zawsze grzybów było zatrzęsienie, szczególnie na
              jesieni...trzeba jednak jeszcze poczekac kilka dni na ocieplenie bo
              jest zimno;
              • azaheca Re: och, mozesz razem jak najbardziej, nawet 01.09.10, 21:57
                Qubraku,wiedziałam,że na Ciebie mogę liczyć,dzięki.Co prawda pociągami ,nawet
                elektrycznymi nie poruszam się,ale chyba autem też można tam dojechać?A może
                razem jakoś byśmy się wybrali,nawet w środku tygodnia byłoby to możliwe,mam
                świetnego kompana do lasu,nogi go nie bolą,nie marudzi,nie narzeka,coś czuję w
                was bratnie duszesmile
                Ze wstydem przyznaję,że dziś na bazarku przy Banacha kupiłam kilogram
                prawdziwków do suszenia,wszystkie były zdrowe,przyjechały aż z Mazur!
                Jeśli byłbyś zainteresowany moją propozycją,to zapraszam na pw.
                • qubraq Re: och, mozesz razem jak najbardziej, nawet 02.09.10, 13:26
                  azaheca napisała:

                  > Jeśli byłbyś zainteresowany moją propozycją,to zapraszam na pw.

                  Zainteresowany to jestem ale bardzo słabo chodzę - wręcz kuśtykam; wiecej niz kilometr raczej nie
                  przejde uncertain Dopiero po wymianie stawu biodrowego może bedzie lepiej ale na to musze poczekać
                  w kolejce jeszcze troche... Dzieki ci dziewczyno za dobre serce - poprostu nie dam rady wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka