shachar
20.04.11, 16:55
cześć dziewczyny i chłopaki! Tak sobie wymyśliłam, że na święta zrobie duck confit. Problem w tym ,że to będzie moje pierwsze podejście i to na dodatek przy świadkach, wieć wolałabym nic nie spieprzyć.
Powiem Wam co mam: 10 świeżo rozmrożonych kaczęcych łap (leżały na balkonie to i się rozmroziły), chęci i umiejętność googlowania, kilo + gęsiego smalcu(może sie do czego przyda?), umiejętności w kuchni przeciętne bo brak doświadczenia w wykonaniu bardziej frymuśnych potraw, książkę Julii Child i Bourdaina (jeszcze do nich nie zajrzałam w sprawie tych konfitów, a pewnie powinnam), głęboką metalową brytfankę, owalny garnek żeliwny, 4 funty cebuli.
Zawracam Wam głowę, bo może które ma genialny sposób na imponujące postawienie kaczej łapy na sztorc w głębokim talerzu jak o tu:
nexgadget.com/2010/09/23/the-science-of-collagen-and-the-way-to-make-mean-duck-confit-from-cooking-for-geeks-tastetest/
mam się słuchać tego gostka? czy może takie coś zrobić?
www.foodnetwork.com/recipes/anne-burrell/cheaters-duck-confit-recipe2/index.html
Pamiętam, że jak oglądałam ten odcinek na foodnetwork to ślina mi ciekła , ale 4 duże cebule na 4 nogi czyli 10 na moich 10 nóg czy to aby dobre proporcje?
w jeszcze innych przepisach radzą przełożyć nogi czosnkiem i liścmi bobkowymi na 3 dni a potem piec 14 godzin
www.foodnetwork.com/recipes/emeril-live/duck-confit-recipe2/index.html
A może jeszcze jakoś inaczej zrobić? nigdzie się nie wspomina o majeranku, a ja bym tak zjadła majeranku...ale gdyby wyszła pyszna kaczka, to może nie być majeranku.
No i co Waszym zdaniem mam poczynić?