Gość: Natalia
IP: 212.160.172.*
03.10.08, 13:18
Witam
Zacznę od tego ze 3 mce temu rozstalam sie ze swoim mężczyzna.
Kontakt został zupelnie zerwany bo taka byla jego decyzja, z reszta
o roztaniu tez on zadecydowal. Bylo bardzo ciezko ale jakos
powolutku wychodze z dolka i probuje zapomniec co nie zmienia faktu
ze za nim tesknie. I tu mam problem bo oa jakichs dwoch tygodni on
mi sie co noc sni. I to nie jest tak ze przed snem o nim mysle bo w
chwili obecnej mam sporo spraw na glowie i jak przychodze do domu to
od razu zasypiam nie myslac o nim, a jednak te sny sie pojawiaja. Sa
bardzo rozne, wszystkich ich nie pamietam ale po dzisiejszym to az
mnie dreszcz i jakis wstret ogarnal.
Śniło mi sie ze gdzies sie spotkalimy chyba to byla jakas impreza,
siedzielismy gadalismy i ja nagle zobaczylam na jego glowie mnostwo
jakis pchel, wesz nie wiem dokladnie co to bylo ale bylo tego
mnostwo w takich kupkach na calej glowie i wygladaly jak jakies
placki, i tak on skakaly a on tak przysunal sie do mnie przytulil i
wyszeptal na ucho ze mnie kocha. Nie wiem co bylo dalej bo sie
obudzilam i az mna wzdrygnelo na sama mysl. To byl pierwszy sen
kiedy wogole mi sie snilo ze ona wyznal mi milosc. Przez czas
trwania naszego zwiazku ani nigdy potem nic mi takiego sie nie snilo
no i nie wiem co z tym zrobic. Napewno cos ten znaczy tylko co?????
ostatnio tez snilo mi sie ze wyjezdzalam gdzies pociagiem nad morze
chyba i on konicznie chaial zebym go ze soba zabrala, ze on tez
jedzie itd...To sa jedyne sny ktore pamietam, nie wiem czy to moja
psycha plata mi figle ale caly czas mam w sobie jakis niepokoj co to
znaczy. bede bardzo wdzieczna jezeli ktos bedzie potrafil
zinterpretowac moje sny. pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedz