kanuk
18.12.11, 05:04
Wiadomo,kazdy przez to przechodzil. Najpierw dodawalo sie do wszystkiego Tabasco.
Potem ,w fazie drugiej -oliwe z oliwek. Pierwszy wytlok ,na zimno .dziewiczy. Ba ! Ekstra dziewiczy ! A co to takiego ?? Nie wiadomo. Z oleju kokosowego wlasnie zdejmuje sie to nic nie znaczace miano “ekstra” dziewictwa.. Moze i przyjdzie czas na oliwe a potem na inne wazne sprawy wspolczesnosci ?? Na razie nie wstrzymujmy oddechu ,tylko zrobmy sobie w fazie trzeciej sos imbirowo-zielonocebulkowy,ktorego manie w lodowce sprawi,ze w kazdej chwili mozemy miec cos smacznego do jedzenia. Przygotowanie tego sosu o duzej sile smakowego ognia zajmuje 5 minut. Niech sie schowaja wszystkie niuanse i balanse....kiedy wytaczane sa duze dziala.
Dobrzy ludzie z poludniowych Chin uzywaja tego sosu aby dania z kurczaka staly sie intrygujace.
Mozna go dodawac do ryzu,makaronu,jajecznicy i uzywac jako dipu. itp itd.
Skladniki :
1.ok 30dkg imbiru. obranego i pokrojonego w centymetrowe kawalki
2. peczek zielonych cebulek ,pokrojonych na kawalki ok 2,5 cm.
3. ok 125 ml oleju. najlepiej arachidowego lub kukurydzianego.
a w zadnym razie nie oliwy z oliwek. fuuj
4. sol
Krecimy imbir w mikserze, ale nie tak dlugo aby sie zamienil w ciape
Przekladamy go do duzej zaroodpornej miski lub garnka.
Miksujemy zielone cebulki mniej wiecej do tego samego stopnia co imbir i
laczymy z imbirem. nastepnie solimy tak jakby przezywano nasza matke i sprawdzamy smak.
Nie bedzie wcale dobry. chodzi o to ,ze ma sie wydawac troche ZA slony.
W koncu podgrzewamy w garnku olej ,az pojawia sie pierwsze cirrusy dymu i wlewamy olej do miski z zamieszanymi poprzednio skladnikami. calosc bedzie buzowac jak wulkan ,ale tylko przez chwile. W kazdym razie nie pochylamy sie nad miska ,a tylko lekko calosc mieszamy .
Po ostudzeniu chowamy do lodowki i jestesmy od tej pory o jedna lyzeczke od smacznosci.
Smacznego ! Wesolych Swiat !