Nigdzie nie znalazłam przepisu z wykorzystaniem renklod, więc porwałam się na eksperyment. Trzymajcie kciuki, bo nie wiem, czy chutney będzie jadalny

Do chutneya dodałam śliwki, kilka jabłek, cebulę, ząbek czosnku, rodzynki, ocet, imbir, cynamon, ziele angielskie, liść laurowy, cukier trzcinowy. Pyrka sobie w garnku i ładnie pachnie, ale czy będzie zjadliwe?