Jak wiecie wkoncu sa i u nas porzadne sledzie:
forum.gazeta.pl/forum/w,48129,156442427,156442427,Matiasy_mrozone_holenderskie_ki_diabel_.html
zgodnie z sugestia Kanuka nie przejmujemy sie ich mrozeniem i jest ok, zyjemy
tylko wena sledziowa mi juz skonczyla, choc Starszy nadal z luboscia wciaga matiasy w smietanie (znaczy sie w smietanie bez smietany plus jogurt, bo lokalnie klopot z kwasna smietana), ale odmiany wskazana.
Wiem, wiem przepisow w sieci mnostwo, ale ja bym chciala takie Wasze, domowe, sprawdzone, robione od lat.
Wczoraj zrobilam z suszona sliwka, gdzies tam przepis znaleziony i jakos nie podeszly (pochwal duzo mialy), ale sa zjadliwie.
Jak na razie pudelka ze sledziami dostepne.