Dodaj do ulubionych

Wasza kuchenna pieta Achillesa...

28.02.08, 14:12
Ja nie umiem gotowac po polsku...
Kran
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 14:13
      Naleśniki.
      Zawsze muszę się przy nich popłakać.
      • fettinia Polciu:) 28.02.08, 14:18
        Przy nalesnikach podstawa to dobra patelniasmile
        • ciociapolcia Re: Polciu:) 28.02.08, 14:25
          Tak czułam... wink Mam dobrą tefala, ale to nie patelnia, to wyczucie
          temperatury i gęstości ciasta. Ostatnio już mi nawet wychodziły,
          ale nie mam zamiaru często trenować. wink
          • fettinia Re: Polciu:) 28.02.08, 15:13
            Kiedys sie zastanawialam czy nie nakrecic video i dac do youtubasmileWlasnie
            smazenia nalesnikowsmileBo to nie tylko Twoja pieta-wielu osobom nie wychodza te
            niby proste nalesnikismile
            • ciociapolcia Re: Polciu:) 28.02.08, 15:20
              Fetti nakręć. smile))
              Wiesz, mi nawet nieźle idzie podrzucanie i obracanie w locie. Sęk w
              tym, że nie zawsze chcą się odkleić. wink Chociaż myślę, że już wiem
              jak zrobic żeby było dobrze.
              • pasqoodnikowo Re: Polciu:) 28.02.08, 15:57
                wystarczy natłuścić patelnię - nawet teflonową

                ostatnio uzywałam do tego celu zwykłego pędzelka do farb
                (wygotowanego wcześniej) - moczylam w oleju i malowałam patelnie -
                odchodziły cudownie! smile
                • aniaiewa Re: Polciu:) 28.02.08, 16:09
                  Albo mozna tez dodac odrobine oleju do ciasta
                  I koniecznie patelnia od poczatku dosc goraca
                  Pomaga tez, jak ciasto po utarciu przegryzie sie pare chwil, albo i
                  godzin w lodowce (ja robie ciasto rano, jak potrzebuje nalesniki na
                  obiad)
                  No i mimo to, czesto pierwszy nalesnik jest niepodobny do reszty Ale
                  reszta to juz cudo!smile
                  Ania
                  • pasqoodnikowo Re: Polciu:) 28.02.08, 16:20
                    własnie troszkę oleju do ciasta też - koniecznie!
                    • ciociapolcia Re: Polciu:) 29.02.08, 00:13
                      Mnie olej w cieście nie pomagał. ;P
                      Patenia teflonowa, natłuszczona olejem też nie.
                      Natłuszczana kawałkiem słoniny nabitym na widelec też nie.
                      Ja wiem, że musi być odpowiednia temperatura, no i ciasto też nie
                      za gęste. Muszę faktycznie spróbować jeszcze z "wypoczetym", bo już
                      nie raz o tym czytałam. smile

                      A wiecie co, mnie zawsze wychodzi 13 naleśników. smile Czy wyjdą
                      wszytkie, czy tylko cześć, to zawsze zostaje dobrych 13. smile
                      • zielona_mina Re: Polciu:) 24.03.08, 12:48
                        nie ma co za duzo czytac... tylko robic tak jak radza doswiadczone
                        gosposie wink

                        A swoja droga... jak sie gotuje po polsku? big_grin
          • turzyca Re: Polciu:) 29.02.08, 02:03
            Temperatura? Moj ojciec mowi, ze patelnia musi byc jak najbardziej rozgrzana,
            wiec sie slucham. To jedyna potrawa przy ktorej rozkrecam zawsze palnik do
            maksimum. smile
            Nie umiem ich za to artystycznie przewracac. I smaruje tluszczem ze dwa razy w
            trakcie smazenia, bo nie chce mi sie babrac z olejem, a wychodza. Jak ktos jest
            miesozerny to polecam skorke od sloniny, lepiej sie nie da natluscic. smile
      • julsza a myslalam, ze bede oryginalna... 28.02.08, 20:39
        ciociapolcia napisała:

        > Naleśniki.

        nie mam wyczucia ile ciasta nalac na patelnie - zawsze albo za malo
        i jak dolewam to sie robi cos ble, albo jest za grubo, albo robia
        sie chrupiace i lamia, i nie chca dac zwinac... tragedia normalnie
    • fettinia Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 14:19
      Nie umiem piec ciast...rzadko cos jadalnego mi wyjdzie..
      • legwan4 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 14:52
        Dudki,czyli biały barszcz z pokrojonymi płuckamisad Robi to rodzicielka,dla zięcia;P
    • pasqoodnikowo Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 16:01
      Wstyd się przyznać...
      - placki ziemniaczane
      - zapiekanki makaronowe - jak sama zrobię to ich nie lubię, a u
      innych się zajadam
      - sałatki / surówki - niby wiem co i jak, ale moje mi nie smakują i
      jeszcze to krojenie...

    • aniaiewa Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 16:04
      Moja juz wiekszosc bywalczyn tego forum zna
      I nawet mistrzyni Fettinia bezradnie opuszcza recewink)))
      Mianowicie, zadne kluchy ziemiaczane - typu slaskie, kopytka, szare
      czy pyzy lub knedle... No nie wychodzi i juz!

      Ale sie nie poddajewink

      Ania
      • pasqoodnikowo Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 16:22
        Jak to?! Ty?! Moje guru kulinarne takiej prościzny nie potrafisz???
        To jakim cudem mi się z Tobą kluski śląskie kojarzą???

        A może to było dzieło Twojego małżonka? wink
        • aniaiewa Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 16:56
          pasqoodnikowo napisała:

          > Jak to?! Ty?! Moje guru kulinarne takiej prościzny nie
          potrafisz???
          > To jakim cudem mi się z Tobą kluski śląskie kojarzą???
          >
          No to byl tej jedyny raz, kiedy maz moj obiad popelnilsmile)))
          I oczywiscie musiala byc to wersja Slaska, czyli rolady, modro
          kapusta i wlasnie kluski
          Wiec pewnie stadsmile))
          Ania
          • wiolunia79 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 20:08
            proste ciasta nie wychodzą a jakieś wymyślne to zawsze sie udają,nie umiem upiec
            biszkopta nigdy nie wyszedł sad i szarlotka mi nigdy nie wyszła
            nie umiałam pierogów lepić aż Fetti przepis podała smile
            i knedli nie potrafię za nic w świecie
            • wedrowiec2 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 20:31
              Rybysad Nie umiem ich przyrządać, drażni mnie zapach naczyń i
              sztucców po ich obróbce, trudny do usunięcia zapach kuchenkisad
              Doprawic też nie umiem. Nawet zwykłych płotek smazonych na łuszczu,
              o faszerowanym szczupaku nie wspomnęsad
              W restauracjach czytam tylko jeden dział - potrawy rybne i zamawiam
              je w nieograniczonych ilościach. W czasie pobytu nad morzem jem
              tylko rybeńkismile
              I jeszcze biszkopt. W najlepszym razie ma grubość omletu, na ogół
              nalesnika, ale o tym pisałam wielokrotniewink
              • kaszatkow Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 28.02.08, 23:42
                Eksperymenty kulinarne! Mam w głowie gotową koncepcję potrawy, a na stole jakieś takie... Rodzina lekkim niepokojem reaguje na moje radosne stwierdzenie: "a dzisiaj będzie coś nowego!". No i jeszcze "ciasto lekkie jogurtowe" (z Poradnika Domowego). Przepis wydawał się prosty i apetyczny.Dwa podejścia, dwa "bagienka". Może to jednak wina przepisu?
              • pod_powiekami Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 29.02.08, 16:50

                > W restauracjach czytam tylko jeden dział - potrawy rybne i
                zamawiam
                > je w nieograniczonych ilościach. W czasie pobytu nad morzem jem
                > tylko rybeńkismile

                oooo! to tak jak ja smile
                chociaz po latach prob i bledow juz nawet mi smakuja te moje rybybig_grin


                moja pieta sa zupy ...sztuk dwie, z innymi sobie jakos radze:
                -czosnkowa i cebulowa
                wyprobowalam juz dziesiatki przepisow, nadal sie nie poddaje i daze
                do doskonalosci smile)))


    • ciociapolcia Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 29.02.08, 00:19
      Że-la-ty-na.
      Jeszcze nic z czysta żelatyną mi nie wyszło.
      Chociaż raz robiłam kurczaka z jajkiem i warzywami w galaretce i
      galaretka (konsystencja) była nawet ok, ale smak tragiczny. wink
      Natomiast wszelkie serniki na zimno, kremy z dodatkiem (np. taki
      chałwowy na który napaliłam się jak dzikie zwierze), desery...
      porażka.
    • zwiatrem Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 01.03.08, 14:11
      Ula na pewno potrafisz gotowac po polsku, ale gdzie Ty tam nabedziesz naprawde
      polskich aromatycznych przypraw, naszej kiszonej kapustki albo ogoreczkow itepe?
      Zartowalam, moja pieta to zasmazka, nie zawsze wychodzi.
    • zwiatrem przypomniala mi sie kruszonka, nie umiem kruszonki 02.03.08, 11:19

    • mala300 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 02.03.08, 11:32
      sosy i ciasta.
    • irishcream Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 02.03.08, 11:53
      Eeee... wielu rzeczy jeszcze w życiu nie próbowałam robić, bo nie ma na nie
      zapotrzebowania w rodzinie...

      Ale z tego co próbowałam umiem zrobić wszystko bez problemu. A w grę wchodzą i
      ciasta i mięsa i zupy i nieszczęsne naleśniki i żelatyna i improwizacje z bożej
      łaski smile
      • koniczynka777 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 13.03.08, 14:31
        Zdecydowanie golonka,jakois mi nie wychodzi
    • ancza7 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 14.03.08, 07:56
      Ale wątek smile)) W moim przypadku powinno być "co ci wychodzi?" Otóż zawsze pizza,
      a ostatnio "drożdżówka dla lenia" (wg przepisu z Galerii potraw). Reszta losowo,
      czasem wychodzi, czasem nie...
    • itsola Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 14.03.08, 21:18
      A mi nie wychodzi watrobka,zeby byla miekka.Kurcze juz nawet siostra przez
      telefon mi mowila co mam robic a ta watroba byla twarda jak podeszwa.
      I wlasnie :jutro chce zrobic.prosze o przepis!!Pliss
      • fettinia watrobka:) 14.03.08, 21:26
        Przede wszystkim moczyc cala noc w mlekusmileSmazyc na rozgrzanej patelni,na ktorej
        wczesniej podsmazamy cebule i ewentualnie jablka.Solimy po usmazeniu bo inaczej
        bedzie twardasmile
        • itsola Re: watrobka:) 14.03.08, 21:29
          Dzieki:lece zamoczyc.
          Obtoczyc ja w mace? tylko smazyc?czy prozyc potem?
          • fettinia Re: watrobka:) 14.03.08, 21:42
            Mozesz obtoczyc,ale nie jest to koniecznesmileChyba,ze potem ma byc w sosie to taksmile
            • itsola Re: watrobka:) 14.03.08, 21:44
              Dzieki jeszcze raz.Sprobuje jutro.Moj M sie tak domaga .A mi nigdy nie
              wychodzi!Ale moze jutro?
              • fettinia Re: watrobka:) 14.03.08, 21:47
                A to drobiowa czy swinkowa?smile
                • itsola Re: watrobka:) 14.03.08, 21:48
                  Swinkowa
                  • fettinia Re: watrobka:) 14.03.08, 21:52
                    A to ciut dluzej trzeba smazycsmileBedziesz w sosie robic czy tylko z cebula?smile
                    • itsola Re: watrobka:) 14.03.08, 21:54
                      zawsze robilam tylko smazona z cebula,ale slyszalam ze w sosie jest lepsza.Jak
                      uwazasz?
                      • fettinia Re: watrobka:) 14.03.08, 22:01
                        To kwestia indywidualnego smakusmileU mnie w domu bywala tylko w sosie,a ja robie
                        tylko z cebula i jablkiemsmileAle i tak tylko dla siebie(wit.B)bo reszta rodziny
                        nie trawismile
    • mm_s Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 14.03.08, 21:55
      b.i.s.z.k.o.p.t sad(((

      jeszcze NIGDY nie wyszedl taki, jak trzeba...
      ja juz nie wiem, co ja robie nie tak....
      no widocznie jakis taki pech big_grin
      • pietnacha40 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 23.03.08, 18:04
        Pieczenie w piekarniku czegokolwiek.Nigdy nie wiem ,ktorą opcje pieczenia
        włączyć - z góry,z dołu,z góry i dołu,termoobieg czy nie,czas i
        temperatura.Przykryć czy nie.Na stole lądują spalone kuraki,krwawiące rurki z
        mielonym mięsem i mączne ciasta.Na dodatek mam piec bez instrukcji obsługi
        pokręteł i wiedząc,ze mam termoobieg,nie wiem jak go włączyć.I chyba mam
        grilla,ale się nie zakładam.
      • zielona_mina Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 24.03.08, 12:56
        moze wlaczasz termoobieg...???
        • pietnacha40 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 24.03.08, 17:30
          zielona_mina napisała:

          > moze wlaczasz termoobieg...???
          >
          >
          ooo,na pewno big_grin Z trzch grup rysunków na kręciołach,rozpoznaję tylko jeden.I ten
          wiem,ze nie.Resztę włączam "na czuja" i tam pewnie jest termoobieg.A może jest
          sposób,zeby go rozpoznać ?
          • aniaiewa Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 24.03.08, 17:42
            Pietnacha,
            Opisz nam te rysuneczki, to moze wspolnie cos poradzimysmile
            U mnie termoobieg oznaczony jest wiatraczkiem, gorne grzanie kreska na gorze,
            dolne - kreska na dole, 2 kreski to grzanie gorne i dolne, grill to takie zabki
            na gorze Jest jeszcze grill z termoobiegiem, czyli zabki na gorze i wiatraczek
            Wszystko w kwadracikach naturalniesmile
            Ania
            • pietnacha40 Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 24.03.08, 23:00
              O dzięki dobra kobieto big_grin
              Zwykłe grzanie - nie ma problemu - było w starym piecu - jest
              rozpoznawalne.Drugi komplet znaczków to ząbki i ząbki z czarną
              kreska,trzeci komplet to jakby litrka Y,ale odwrócona i występuje w
              trzech wersjach - sama,z ząbkami u góry i z kreską na dole big_grinDDD
              • aniaiewa Re: Wasza kuchenna pieta Achillesa... 25.03.08, 00:08
                pietnacha40 napisała:

                > O dzięki dobra kobieto big_grin
                > Zwykłe grzanie - nie ma problemu - było w starym piecu - jest
                > rozpoznawalne.
                Drugi komplet znaczków to ząbki i ząbki z czarną
                > kreska,
                Stawiam na grill A takreska to moze oznaczenie grzania (zalezy gdzie jest, tam
                grzeje - gora, dol)

                trzeci komplet to jakby litrka Y,ale odwrócona i występuje w
                > trzech wersjach - sama,z ząbkami u góry i z kreską na dole big_grinDDD

                ta literka to stawiam ze to wiatraczek, w nieco prostszej formie, czyli
                termoobieg No i jak wyzej - wiatraczek sam, to pieczenie z termoobiegiem,
                wiatrzaczek z zabkami, to termoobieg przy wlaczonej funkcji grilla, a wiatraczek
                z kreska to pieczenie dolu z termoobiegiemsmile
                Dodam jeszcze ze termoobieg ma te zalete, ze albo krocej sie piecze, albo
                zmniejsza temperature o ok 20st. do zalecanej dla normalnego pieczenia Wiec jak
                np. ciasto ma byc pieczone w 200 stopniach, ja nastawiam na 180 i dalej pieke
                jak w przepisiesmile
                Ania
                • pietnacha40 O Aniu :)))) 25.03.08, 16:47
                  Super.Dziękuję bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka