rosna mi pod blokiem i az zal nie wykorzystac
sasiadka przeprowadzila wywiad i nikt ich nie chce wiec we 2 mozemy wszystko
zuzyc. tyle ze wiekszosc dla mnie bo ona sama, starsza (81l) i dla siebie duzo
nie zrobi.
no i zrobilam juz 4 sloiki konfitury (powidel? choc smazone w sumie 1 dzien)
troche przetarlam i z cukrem zagotowalam - taki sos sliwkowy, no i troche
wypestkowanych upchalam gosc mocno w sloikach i z cukrem robia sie sliwki w
syropie.
a to dopiero niewielka czesc wiec moglabym jeszcze cos zrobic ale nic wiecej
nie przychodzi mi do glowy