Dodaj do ulubionych

Pasteryzacja, a raczej jej brak

05.08.09, 16:09
Kupilam te ksiazke o przetworach, nowe sloiczki i produkty na
chutney. Chyba bede dzis po nocy robic. W ksiazce kaza zamknac
wyparzony sloik z cieplym jeszcze chutneyem i odstawic. To naprawde
wystarczy?

Zrobilam jeden chutney, ale mialam sloiki z klipsem, a one sa
superszczelne. A teraz mam takie fikusne, szesciokatne, ze zwykla
nakretka i nie wiem, czy rzeczywiscie wystarczy je zakrecic. uncertain
Obserwuj wątek
    • sylwia1607 Re: Pasteryzacja, a raczej jej brak 05.08.09, 16:21
      Serwusowo, zgadza sie. W wyparzone sloiki wystarczy nalozyc goracy chutnej,
      zamknac i odstawic, ja jeszcze przykrywam sciereczka w sumie nie wiem po co ale
      tak moja Mama robismilewiec i ja robie. Dzemy, czy konfitury tez tak samo.
      • pani.serwusowa Re: Pasteryzacja, a raczej jej brak 05.08.09, 16:51
        Dzieki, Sylwio. To chyba bede dzis dzialac. smile
        • fettinia Re: Pasteryzacja, a raczej jej brak 05.08.09, 16:54
          i jeszcze najlepiej odwrocic do gory dnemsmilewszystkie przetwory tak robie i sie
          swietnie trzymajasmile
          • sylwia1607 Re: Pasteryzacja, a raczej jej brak 05.08.09, 16:58
            Tak, sylaszalam, ze i tak tez mozna, ale ja jakos boje sie, ze na zakretce
            bedzie sie cos osadzac, nie wiem czemu takie glupie przeczucie, ale wiem ze duzo
            osob wlasnie tak robi i zostawia do calkowitego ostygniecia.

            Serwusowo rob, rob i daj znac co tam wyszlosmile
            • pani.serwusowa Re: Pasteryzacja, a raczej jej brak 05.08.09, 17:35
              Dzieki, dziewczyny. Dam znac jak poszla produkcja. Posmakuje dopiero
              za 3 tygodnie. smile
              • ewa9717 Re: Pasteryzacja, a raczej jej brak 05.08.09, 18:45
                Ja też nie pasteryzuję.
                A słoiki nie wiedzieć czemu przywykłam stawiać do góry nogami,
                okrywam ręcznikiem i tak sobie stoją do rana.
    • jo.hanna odwracam do gory nogami i stawiam 05.08.09, 19:28
      do wystygniecia. Ciezar 'ciala' zawartosci wypycha reszte powietrza ze sloika.
      Naprawde dziala (mam sloiki z dzemem zamykany na ten sposob; z ubieglego roku).
      • pani.serwusowa Re: odwracam do gory nogami i stawiam 05.08.09, 23:03
        No i stoi piec sloikow. smile Zrobilam chutney z burakow, jablek i rodzynek.
        Pachnial fajnie, ale ja mam zboczenie lekkie na punkcie octu. wink Postaram sie
        zrobic jutro fotki i wrzucic do GP. Dzis juz za ciemno. Doszlam do wniosku, ze
        jednak jestem tzw. multitask - gotowalam chutney, obiad i rozmawialam z Mama na
        skypie w tym samym czasie. wink

        Kurcze, przejrzalam raz jeszcze te ksiazke. Jest tam cos takiego jak
        zakonserwowana (?) - preserved - skorka melona. Cudenko! Mysle, ze na nastepny
        strzal pojdzie dzem z imbiru i melona, abym mogla od razu zuzyc skore tego
        ostatniego. Wyglada intrygujaco.
        • koniczynka777 Re: odwracam do gory nogami i stawiam 06.08.09, 09:00
          ja dla pewnosci zawsze pasteryzuje
        • smutas13 Re: odwracam do gory nogami i stawiam 06.08.09, 09:04
          Serwusowo

          Jesteś super! big_grin
          Jak dobrze, że Cię mamy. Dzięki Tobie, my też skorzystamy z Twojej
          książki. smile

          Chyba też skuszę się na dżem z melona i imbiru. Ciekawi mnie nowy,
          nieznany jeszcze smak. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka