zamiast lezec i pachniec, i rozwijac sie intelektualnie to od rana
chodzila za mna mysl zeby salatke ogorkowa do sloikow zrobic.
potem przypomnialo mi sie, ze trzeba by odswiezyc zakwas i chleb
upiec.
a pozniej znalazlam konfitury z gruszek:
sekretykuchenne.blox.pl/2009/08/Konfitura-imbirowa-z-gruszek.html
a poniewaz mam w tym roku faze na imbir, wiec po pracy nabylam na
rynku wszystko, co potrzebowalam do salatki i konfitur i siedze przy
garach.
i jak mi pieknie gruszki pachna!!!