Dodaj do ulubionych

Chandler Bing

17.11.22, 18:37
Jest chyba juz przetlumaczona na polski. Polecam, nie tylko tym z problemami.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Chandler Bing 18.11.22, 12:09
      Friends oglądałam sporadycznie, pamiętam go z komedii z Amandą Peet, dość zabawnej.
      O, co cię skłoniło do przeczytania tej akurat książki?
      Może dobrze jest spojrzec na życie innych ludzi, że bywa bardziej dramatyczne od naszego. Nie chodzi tu o czyjeś uzależnienia tylko, ale o przeszłe i obecne sytuacje. Ja żyję w takim dziwnym świecie, że codziennie widzę ludzi, którzy literalnie umierają, na raka, na inne cuda, lub opowiadają, jak to dzieci pochowali, lub aborcję mieli w wieku 13 lat, albo bez obu nóg są. Co mi wcale nie przeszkadza egoistycznie tylko swoje niedostatki kręćić wkólko w swojej głowie, ale niekiedy, tak jak teraz mam przebłyski ogromu cierpienia tych innych ludzi i ogarnia mnie wielka miłość do nich, aby przeciwdziałać tym okropieństwom. Ale to czasami.
      To tyle w temacie, idę do pracy, pierwsza rzecz, sprawdzam, kto umarł.
      • a_iii_ty Re: Chandler Bing 18.11.22, 14:41
        Co mnie sklonilo ? Z cala rodzina ogladalismy Friends przez lata cale. Zaczely dochodzic wiesci o uzaleznieniu
        Jednego z nich. Nie mialem pojecia jak gleboka byla choroba Perry'ego. W glowie sie nie miesci. Moje klopoty
        Z alkoholem to zabawa w strzelanine wokol bloku w porownaniu do wojny w Ukrainie.
        • shachar Re: Chandler Bing 18.11.22, 19:07
          Dlatego nie daj boże mieć pieniądze na zachcianki i tzw. fanklub i "przyjaciół", którzy te zachcianki pomogą realizować. Chciałoby się, ale lepiej nie.
          • a_iii_ty Re: Chandler Bing 18.11.22, 19:47
            Ta choroba nie ma nic wspolnego z pieniedzmi . Wielu jego przyjaciol , tych prawdziwych , wlaczajac w to
            Bruce Willis, majacych te same miliony nie mialo choroby alkoholowej . To nie ma tez nic wspolnego z tym
            Czy bylo sie kochanym dzieckiem czy nie . Chandler byl kochanym . Ja w tej ksiazce znalazlem odpowiedz
            Zawarta w jednym zdaniu, ale jak ktos chce przeczytac ksiazke, to zostawie Wam to do odkrycia .
            • shachar Re: Chandler Bing 19.11.22, 14:04
              Imuś, dawaj to motto od razu, bo książki raczej nie kupię, za mało czasu na czytanie wszystkiego, ale możemy pozastanawiać się nad tym jednym zdaniem. A Willis pewnie nie pił, bo zapomniał się napić, to taki cienki dowcip sobotni.
              • a_iii_ty Re: Chandler Bing 19.11.22, 14:48
                Willis pil jak smok, byl party boy, ale nie byl uzalezniony .
            • krytyk2 Re: Chandler Bing 19.11.22, 19:25
              natura jest okrutna i niesprawiedliwa.Na alkoholizm narażone jest ok 7 % populacji i faktycznie nie ma tu znaczenia ile kto pije.Ja np chociaż bym się skichał alkoholikiem nie zostanę-mam pewną granicę w piciu ,która pokonuje czasem olbrzymim wysiłkiem i płace za to dużymi sensacjami (mój kochany kibelek..)Rasowy adept na alkoholika tych granic nie ma.
              • a_iii_ty Re: Chandler Bing 19.11.22, 20:16
                Racja, ja tej granicy nie mialem . Mialem granice by nie pic dluzej his 1,5 dnia. I nie wiem co to jest picie W samotnosci, po nocach . Napadalo mnie srednio 5-6 razy do roku. Nie znam uczucia chlania tygodniami. Tylko jak zaczalem 1,5 dniowke to nie bylo przepros. A potem przez 3 miesiace cierpialem. Nigdy nie probowalem zadnych narkotykow ani lekarstw . Nie pije juz 28 lat, ani kropli,
                zero potrzeby . Skonczylem jak nozem ucial , jednego dnia.
                • shachar Re: Chandler Bing 20.11.22, 09:56
                  Mialem granice by nie pic dluzej his 1,5 dnia.
                  Ciekawe. Mam znajomą mojego ojca, to jest mojego ojca żony brata pierwszej żony siostra, hahaha smile, która wraz z mężem miała bar w NY. Ten jej mąż to był właśnie taki styl picia, nie pił pól roku, stał za barem i nalewał, patrzyl na pijaków dzień i noc, a potem "zapijał", jak to mówili. Żona wywoziła go wtedy do chaty w Pensylwanii, gdzie on pił cały tydzień, aż w końcu nie mógł pić, wtedy go przywozili. Ci państwo mieli dwoje dzieci, Jeden to narkoman kradnący mamie pieniądze z torebki (mój ojciec wykupował go z więzienia parę lat temu),a drugi to biznesmen, dalej prowadzi ten bar i inwestuje w nieruchomości.
                • krytyk2 Re: Chandler Bing 20.11.22, 14:01
                  w definicji uzależnienia jest kilka punktów rozpoznawczych,których wystąpienie wskazuje jednoznacznie na to ,że mamy do czynienia z tym problemem.Jednym z nich jest pytanie ,czy picie/ćpanie,hazard,seks/ powoduje problemy w naszym życiu.Problemy finansowe,rodzinne,zawodowe i każde inne.Następnym sygnałem jest tzw urywanie się filmu.Potem -picie w samotności,kiedy już kończą się okazje wypicia a silna potrzeba się utrzymuje.Wystąpienie tych zjawisk to już tzw faza krytyczna choroby.Potem juz dochodzi do totalnego zjazdu-na wszystkich polach.
                  • a_iii_ty Re: Chandler Bing 20.11.22, 14:23
                    Z tych trzech to tylko film mi sie zrywal, w zasadzie problemow wiekszych w pracy nie mialem ... bo wszyscy wtedy pili, hahaha. A picia w samotnosci nie znam , towarzyska bestia
                    bylem.
                    Gosiu , te 1,5 dnia wystarczalo, tzw. w Usiech binge drinking.
      • taniarada Re: Chandler Bing 18.11.22, 16:15
        Wiesz że od takiej pracy można dostać doła lub wpaść w głęboką depresję .Albo stać się obojętnym na wszystko .To chyba najgorsze .
        • a_iii_ty Re: Chandler Bing 18.11.22, 19:50
          Mowisz o aktorstwie ? Znam ludzi wszelkich profesji, ktorzy postradali zmysly, nie rozsiewaj tu mitow.
    • a_iii_ty Re: Chandler Bing 19.11.22, 00:00
      Te dziewczyny w tle sa powodem dla ktorego nie wyobrazam sobie byc gejem !

      youtu.be/pb5Y3xmifWY
    • a_iii_ty Re: Chandler Bing 19.11.22, 15:50
      Ok Gosiu , podesle to jedno zdanie, ale w nastepnym poscie. Najpierw pare slow wstepnych. Odkrycia powodow swych upadkow kazdy powinien dokonac sam . U niektorych moze to wygladac jak nagle oswiecenie , u innych
      jak w przypadku Chandlera, zajelo to blisko 40 lat. Alkoholizm jest zaburzeniem w mozgu, zaburzeniem ktore manifestuje sie probami pojscia na skroty w kierunku tzw. bliss odczuwanego jako normalnosc , ktorej "los" nam
      poskapil . Wiekszosc mistykow wszelkiej masci i szkol akcentowalo potrzebe bycia niewzruszonym bez wzgledu
      na okolicznosci zewnatrzne. Zen naucza bycie swiadomym w kazdym momencie, by nie dac sie wciagnac w wiry
      umyslu , poleca obserwowanie itp. Umysl alkoholika jest przeciwienstwem tych nauk, prawdopodobnie genetycznie
      stajacy okoniem tym prastarym prawdom.
      W nastepnym poscie zacytuje owo zdanie ze strony 224, ktore jak klamra zamyka zycie Chandlera pomiedzy 14 rokiem zycia a 53-cim.
      Ktos powie Imek nie pierdol , to wszystko juz wiemy , zes pajacu Ameryke odkryl . Odpowiadam : wiedziec o czyms
      nie znaczy rozumiec i czuc. Ilu z nas wie o teoriach wzglednosci Einsteina , a ilu z nas to rozumie ? No prosze, zamykam uszy.
      Nara.
      • a_iii_ty Re: Chandler Bing 19.11.22, 17:00
        Drzwi do piekiel otwarto . Jest rok 1983, 14 letni Chandler pierwszy raz upija sie . Jego kolega lezy obok w rzygowinach . Chandler dotknal "nieba" , przynajmniej tak mu sie wydawalo. Poraz pierwszy czuje sie tak
        jak w jego mniemaniu, czuja sie normalni ludzie. Oto jego slowa :
        "Nothing bothered me, the world made sense. I was complete, at peace. I had never been happier than in that moment. I don't have any problems. It's all gone. I don' t need attention, I am taken care of. I am fine ! I was in bliss !"
        To sa odczucia wiekszosci z nas, po wstapieniu do piekiel.
        Droga przez ognie dopiero sie zaczela.
        39 lat tragedii .
        Chandler mial wszystko co materialny swiat moze zaoferowac, million dolarow TYGODNIOWO, domy, apartamenty z widokiem na ocean, kobiety na peczki , rozwiedzionych ale szczerze kochajacych go rodzicow, kontrakty aktorskie etc.
        W tym samym czasie byl 65 razy na odwykowce, dwa tygodnie w spiaczce, pod aparatami ratujacymi go, 3 paczki
        Marlboro dziennie, break snu, tygodnie I miesiace picia w samotnosci w nocy !!! Do tego wagony tzw. street drugs
        I regularnych "lekarstw" .
        Ufff, ja bym juz now zyl.
        Co wiec poszlo nie tak ?
        Od strony 32 i pierwszego upicia sie do strony 224 I zdania, ktore rzuca swiatlo na powody nieumiejetnosci utrzymania sie w trzezwosci many cala game tragicznych wydarzen I trzeba niezlej lupy by wynalezc elementy
        czajace sie w cieniu ziemskiego dobrobytu.
        Nara.
        • a_iii_ty Re: Chandler Bing 19.11.22, 19:37
          Zastrzegam sie ze te wszystkie "wypotki" moje sa tylko i wylacznie moje.
          No jadziem z panem Bing , uzbrojony w lupe 10x.
          Wiemy co mial I to okazuje sie niczym co dawaloby everlasting szczescie .
          Kontaktow z kobietami starczyloby na pluton marines. Wszystkie zwiazki konczyl sam, ze strachu bedac porzuconym . Tylko jedna kobieta zrezygnowala ze zwiazku z nim. Na poczatku mial problem z erekcja o czym juz pozniej nie wspomina .
          Cale zycie marzy o posiadaniu dzieci uwazajac dzieciecy smiech za najcudowniejszy dzwiek.
          Czesto pojawiaja sie jego slowa "fame, fame, fame", I tesknota za jeszcze wiekszymi sukcesami na srebrnym
          ekranie.
          I DZIURA wewnatrz, pustka ktora zapelnial wodka ( jego ulubiony drink ).
          W czym wiec tkwil jego problem ?
          Pamietacie jego slowa po pierwszym upiciu ? Jak sie czul spelnionym ? Jak mial uczucie , ze ktos czy cos
          W koncu zaopiekowalo sie nim ?
          Przez cale 39 lat nie byl w stanie stawic czola trudnosciom , nie zewnetrznym ale tym generowanym przez
          Wlasny umysl. Tu lezy powod jego uzaleznienia. Droga na skroty, szukal opieki poza soba ,czy to w zwiazkach
          Intymnych, lepszej karierze, wymarzonych dzieciach. Alcohol i narkotyki byly tym remedium na wewnatrzna
          Emocjonalna DZIURE !
          I w koncu doszedl do tego sam. I o tym jest owo zdanie:
          " One of my big problems, and the reason that I've had so much trouble getting sober over the years, is I've never let myself feel uncomfortable long enough to have a spiritual connection. So I fix it with pills and alcohol
          before God can jump in and fix ME".

          To konczy moje wymadrzanie sie. To zdanie Chandlera niech bedzie drogowskazem kazdemu, kto cierpi
          Z jakiegokolwiek powodu.

          • krytyk2 Re: Chandler Bing 19.11.22, 22:54
            To poczucie braku,niepełności jest bardziej uniwersalne niż tylko jako przyczyna alkoholizmu.To jest też istota nerwicy,chorych ambicji,życiowego szarpania się -żeby coś "lepszego" przeżyć,coś "wartościowszego" zdobyć.
            Jakby po prostu nie wystarczyło tylko być,usiąść i czuć się dobrze w nic nie robieniu,tylko-byciu.Czuć się pełnym ,wypełnionym do ostatniego zakamarka duszy i przy tym błogo-bez żadnego wspomagacza.
            • krytyk2 Re: Chandler Bing 19.11.22, 22:58
              Czasem na kanale sportowym uda mi się obejrzeć kawałek jakiejs olimpijskiej biografii.Za kazdym razem jest to historia jak ktoś niedowartościowany tak się zawziął,że wypelnił jakiś brak fizyczny a potem w szalony sposób powiekszał swoją przewagę w tym niegdysiejszym braku nad innymi aż nie stał się najlepszy na świecie.To jest chore-że naszymi pomnikowymi bohaterami stają się psychiczne kaleki ,którym kiedyś doskwierały szyderstwa i szykany..
          • shachar Re: Chandler Bing 19.11.22, 23:08
            Ja bym nie powiedziała, że alkohol i narkotyki są remedium na wewnętrzną emocjonalną dziurę. Moim zdaniem dają coś, co powoduje, że czujesz się przez chwilę tak, jak zawsze chciałbyś się czuć; lekko, twórczo, bez trwogi, bez zastanawiania się jak inni ludzie cię odbierają, bez smutku nad niewiadomo czym. Ludzie skłonni do uzależnień mogą mieć życie pełne emocji, ale te emocje są glownie negatywne, powodujące chroniczny stres, od którego chcą się uwolnić. Może są nadwrażliwi właśnie.

            Ok, mi ostatnio dość pomaga życiu jedna uwaga Duncana Russella rozmawiającego z Roganem. Mówił on o tym , co go olśniło; uzmysłowienia sobie, że każdy z nas widzi świat przez pryzmat swojego mózgu. Kolor żólty-mówi- jest to odbicie światła, przerobione potem przez mózg który daje w efekcie moje takie a nie inne widzenie czegoś. Tak samo z wydarzeniami, z interpretacją zachowań innych...Jest mi o wiele lepiej w pracy teraz kiedy aplikuję tę wiedzę do siebie i staram się poprzez odsunięcie się od toku swoich myśli naprostować się jako człowiek. Przeżywam teraz dzień, no problem, bez takich dramatycznych sytuacji, że albo ten mój pracowniczy grajdól żacznie się kręcić tak, jak ja uważam, że powinien, albo wszystkich powinni powystrzelać, albo co najmniej zamknąć w więzieniu. Moja sytuacja psychiczna była zła, ale od jakiegoś czasu jest mi po prostu lepiej. Bo taka jest prawda, świata nie zmienisz, trzeba zmienić siebie. A poprzez zmienienie siebie, zmienia się świat. Świat jest lepszy jeśli ten i ów jest w stanie ogarnąć siebie i nie dodawać to koryta beznadziejności.
      • taniarada Re: Chandler Bing 19.11.22, 21:52
        Mózg można sobie wytrenować to co jest zawarte w nim . Josh Kaufman, autor książki „The First 20 Hours: Mastering the Toughest Part of Learning Anything”, twierdzi, że możemy nauczyć się absolutnie każdej czynności, jeżeli poświęcimy jej zaledwie 20 godzin. Tyle czasu potrzeba, aby wytworzyć i utrwalić nowe połączenia między neuronami.
    • jan_stereo Re: Chandler Bing 20.11.22, 00:48
      Widzialem goscia w The Whole 9 Yards, takiej przyjemnej komedyjce, fajnie sie ogladalo, choc z postaci zapamietalem glownie Tudeskiego (Bruce Willis).

      Co do pamietnikow, nie czuje w sobie masochistycznej ciekawosci aby doczytywac o problemach innych ludzi, zbyt to prozaiczne, no i nasluchalem sie juz wiecej niz bym chcial w kontaktach ze znajomymi, gdzie nie spojrzec kazdy sie z czyms zmaga, mam wiec do tego dostep niejako bezposredni, bez ksiazek i czuje przesyt....
      • taniarada Re: Chandler Bing 20.11.22, 06:02
        Piszą tutaj, że zeszłej nocy na „Ulicy Sezamkowej” ktoś kropnął muppeta. Gdzie dokładnie byłeś około dziesiątej?
    • shachar Re: Chandler Bing 29.10.23, 07:10
      No i już po Chandleru, Imuś. Nie wywinął się.
      • koziouek-matouek Re: Chandler Bing 29.10.23, 14:23
        czytalem wlasnie 🤦 juz nie bedzie musial walczyc z demonami.
        • jan_stereo Re: Chandler Bing 29.10.23, 16:26
          Smierc indywidualna jest jeszcze w obszarze ludzkiego pojmowania, ale gdyby tak umarlo 8tys Mateuszow Perrych w ostatnich tygodniach to pewnie ta strata zlalaby sie nam w jedna smutna nijakosc.
          • rzeka.suf Re: Chandler Bing 29.10.23, 17:35
            Obejrzyj sobie wystąpienie trumpa przed Jewish council czy czymś takim. Jesli nadal masz ochotę na głupi amerykański film.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka