Dodaj do ulubionych

Zyj, kupuj, czuj..

16.08.23, 22:11
Tak myślę na chwilę obecna, ma to sens czy nie ma, bez znaczenia, wazne zeby robic glupie, ekscytujące rzeczy, bo madre sa raczej oznaka martwoty, zbyt wyważone aby cieszyc : )
Obserwuj wątek
    • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 16.08.23, 22:17
      jeden klient raz powiedzial, ze lubi robic filmy bez sensu i takie co nie przynosza dochodu. dlatego ja nawymyslalem gier, w ktore nikt nie gra.
    • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 16.08.23, 23:45
      Come on barbie let's go party
      Ohohoh

      Odcinek 34 697 serialu brazylijskiego, co za emocje. Dobranoc.
      • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 10:24
        Ogladalem dokument o ludziach w Norwegii zamieszkujacych okolice Svalbardu. On, po probowaniu wielu prac zawodowych, stwierdzil ze bedzie robi lokalnie piwo, dla siebie, widzac jednak duzy na nie popyt postanowil otworzyc pub, ale potrzebowal zmienic prawo, zakazujace handlu alkoholem i tak przez 5 lat pisal petycje az je zmienil. Mowiono mu ze to glupi pomysl, ale teraz sie nim cieszy.

        Jedna z jego klientek zaczela sie zajmowac hobbystycznie howodla koz i robieniem serow z ich mleka, mowiono jej ze z tego nie wyzyje i zeby sie lepiej zajela czyms powazniejszym, a teraz sprzedaje sery do lokalnych restauracji i sklepikow, maja duze wziecie.

        ps. posiadanie i zajmowanie sie kotami to takie wlasnie 'manie' w domu barbie, madre to czy glupie, ale widac Cie cieszy.
        • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 12:12
          Rozumiem, ze o tym serialu wspominasz, poniewaz jego drugi sezon przedstawia emocjonujace przygody faceta, ktorego w stan ozywienia wprawia kupowanie piwa i serow z okolic Svalbardu?
          Moze byc faktycznie interesujace poznac swiat wewnetrzny takiej osoby.
          Co do kotow, to nie, nie sa one lalkami, przedmiotami do zabawy, obliczonymi przez zespol marketingowcow na cykl wywolanie pragnienie - zaspokojenie pragnienia - znudzenie przedmiotem - pragnienie kolejnego, 'lepszego'. Na pewno jest o tym sporo seriali, ale moga byc zbyt lewackie jak na Twoj gust.
          • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 16:13
            Patrzysz od zlej strony, czyli od klienta, a ja widze proces produkcyjny, czyli dzialalnosc dajaca komus ciekawe zajecie spoleczno-biznesowe.

            Koty same w sobie moze i nie sa ale juz opieka nad nimi jest, a to pokarmy a to odzywki, a to ryzyko roznych wirusow/chorob, no i oczywiscie rozwinieta weterynaria, a wlasciciel przewaznie placi, czesto za badania zupelnie zbedne, to jest olbrzymi biznes, tak samo duzy jak ten z lalkami.
            • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 17:27
              e, to nie bedzie tego drugiego sezonu?
    • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 14:32
      kochajecmod_sie.
      Ja tam nie mam czasu na rozdzielanie włosa..
      Od dłuższego juz czasu mam poczucie beznadziejności własnych dotychczasowych celów. trochę o tym gadam, ale nieśmiało ze znajomymi ale tylko z Polski.
      Tacy w moim wieku, z mojego otoczenia nie rozumieją mnie jako mnie- widza tylko osobe pracująca za granica tym samym posiadająca większe możliwości…. / im chodzi oczywiście tylko o te materialne/ a to mnie i moje wątpliwości co do tego co dalej, udupia już na wstępie.
      Ci młodsi- dzieci , którzy mnie może i rozumieją w czym rzecz z tym brakiem celu- nie bardzo rozumieją biologie wieku- zmian energetycznych. Dla nich: chcieć to móc! Nie mam pretensji zwłaszcza do świata czy do bliskich… ale
      mam poczucie, ze należę nigdzie. To Zaden tam bezkres, nad przestrzeń tylko raczej presja jakby dziura w czasie.
      Czy ktoś tak ma albo podobnie?

      • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 14:41
        kalllko, ja mam podobnie. poszedlem chyba dalej, nie widzac sensu nie tylko w swojej egzystencji, ale generalnie w ludzkiej. witam w Klllubie 🤪
        • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 15:07
          No i z czego rżysz- matołku! Przesz ta emota na końcu, przeczy twoim słowom.
          A moim zdaniem nie jestem w żadnym a juz ma pewno nie w - Klllubie/ z uprzejmie wielkiej litery/ bo jak napisałam „generalnie ludzka”(egzystencja) ma się całkiem dobrze, a tylko ja do niej już jakoś nie przystaje… A chciałbym!
          Chciałabym nauczyć sie jakos być, nie mogę bo jestem jakby pod presja i nie widzę wyjścia..

          Nie umiesz słowem bez emotek okazać co miałeś na myśle?
          • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 15:17
            Twoje slowa to czysta deklaracja czlonkowstwa w Klllubie. Nie grozi Ci dolaczenie do generalnej populacji, jestes za inteligentna.
            A ten emoticon to tylko obrazek o tym co ja mysle o samym sobie,
            z przymruzeniem oka.
      • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 14:57
        to jakie cele, skoro nie scisle materialne, teraz Cie interesuja?
        • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 15:58
          Znaleźć/ dostrzec/ nauczyć się czegoś co by wzruszyło/ poruszyło?/ moja tzw Inteligencje.
          Ale to co i jak pisze in-tiii, w kontekście inteligencji, mnie nie przekonuje.
          Mam właśnie wrażenie, ze to sztuczna inteligencja, i jestem przez to ze cos mnie raz na zawsze zakwalifikowało bycia inteligentna ale tylko według jakichś programistycznych zasad.
          Normalnie czuje się pod presja. bycia albo inteligentna albo wcale.
          • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 16:09
            A czego już dotąd próbowałaś?
            • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 16:46
              W sensie mentalnym (?)
              ale także i fizycznym samodyscyplina- praktyka, jogowalam. Bylam wtedy na zakręcie miałam prawie 40 lat i potrzebowałam zmian i grupa do odchudzania mentalnego, znalazła mnie sama. Wtedy było juz po rozstaniu, rozpadzie mrzonek o związkach, wiec jego „konsekwencje” czyli totalna potrzeba usamodzielnienia się od razu się znalazły.. . Czyli obecnie, jest trochę jak 20 lat wcześniej, jestem na rozdrożu- z narzędziami-znajomością siebie i jak postępować ze sobą, ale żadnej drogi- niczego co pomogłoby mi nawiązać kontakt ze światem i znalezieniem w nim miejsca dla siebie.
              Nie wiem czy dobrze to opisuje…wiem co mogę. Co fizycznie- biologicznie- jeszcze mogę, tez wiem. Ale ogólnie dostępne ścieżki rowerowe, medytacja - joga, wegetarianizm, odnawianie mebli, sprzedaż on-line i programowanie to nie są juz rozwiązania dla mnie. Ja już wiem jak to jest zmieniajac siebie-„ zmieniać świat”
              Kapryszę pewnie…
              • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 17:47
                nie ma co sie silic na oryginalnosc, tak samo, jak nie ma sensu krzesac z siebie entuzjazm w kierunku tego, co popularne. chyba nie zawsze tez mozna byc na fali, czasem jest stagnacja, brak weny, cisza na morzu i mozna wkurwiac sie na brak wiatru, ale niekoniecznie trzeba.
                takie cos znalezc w sobie, o czym mysli sie z cala pewnoscia a jednoczesnie czuje, ze to ma sens, tzn ze cos dobrego z tego wynika. niekoniecznie na pierwszym miejscu musi to przydawac korzysci nam. to takie banaly, wybacz.
                tak, wiem o czym piszesz. kilka lat temu udalo mi sie to ujac w forme krotkiej prozy, wszystkie te erzatze sensu. Mimo wszystko chyba nie wszystko jeszcze przezylas, jeszcze cos, co potrzebujesz zrozumiec, ogarnac, sprawia Ci trudnosc.

                • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 18:17
                  O dzięki! Tak, mam właśnie taka nadzieje ze nie wszystko jeszcze przeżyłam… i ze byc może to nie rozstaje, a zakręt, ze niespodzianka, ze zobacze ze jeszcze taka nie byłam i mogę sie nauczyć, czeka na mnie.

                  Ps. Wiesz to jest chuba tak ze bardziej możemy uwierzyć w siebie gdy inni nam wierza;
                  moja 96 letnia podopieczna, ze zręcznie udawanym alzheimerem, gdy sobie żartujemy z niemieckiego języka narodu itp… / była pilotem RAF-u/ a później przeszła do cywila i długo pracowała jako pilot transatlantycki.., wciaz mi powtarza, gdy po opowiedzeniu z którejs jej niesamowitych życiowych przygód wpadam nad nią w zachwyt:
                  „ tylko nie mów tego Jezusowi bo będzie zazdrościł”
          • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 20:41
            usiąść z kimś popołudniem ,przy stoliku w wygodnym fotelu i rozmawiać w nieskończoność ,do póżnej nocy, zagłębiać się w tematach ,ale i w sobie ale i w partnerze rozmowy,coraz głębiej i coraz spokojnie ,tak jak w wierszu Wojtyły -
            "Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem
            Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
            Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej,
            aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna...
          • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 20:56
            Znaleźć/ dostrzec/ nauczyć się czegoś co by wzruszyło/ poruszyło?/ moja tzw Inteligencje.
            kilkanascie lat temu doszedłem do wniosku, że prawdziwe poruszenia nie mają charakteru intelektualnego tylko emocjonalny.To emocje kierują dosłownie i w sposób zapośredniczony naszym życiem.Naprawdę czujemy ,że żyjemy nie wtedy kiedy odkryjemy wzór na teorię względności ale wtedy gdy uniesie nas fala radości , gdy to sobie uświadomimy.
            • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 11:20
              Mam cicha nadzieje ze poruszenia działają jednak na intelekt.
              O choć pierwsza emocja sprawia ze coś /z jakiegoś powodu/ nas interesuje to rzeczą intelektu- jest rozprawienie sie z nią i przebudowanie w coś co ja potwierdza materialnie. Ja wiem ze to okrutnie brzmi, ze
              Buddyzm, zen, nawet filozofia śmierci/ według Adorno/ wyprowadzają nas z tej nieustannej walki o siebie, z egzystencji cierpienia…
              ale ja, po latach przerzucania ego, za siebie- nagle odkryłam ze przerzuciłam za siebie świat. Ze jestem nigdzie, a cywilizacja w której żyję, mnie nie czuje. I tak sobie myśle ze powinnam coś ze sobą zrobic, żeby być przyrodniczo- materialnie pożyteczna.
              Żyjemy dla nadziei, w wierze która ma ramy. Jakby tego nie nazwać, spuścizna / literacka/ złożem / kamieniem węgielnym/ karmanem- chronologia.. czasem i dziećmi, tworzymy się poprzez coraz bardziej skomplikowane biologicznie- procesy myślowe; ale radość z odkryć… gdy jest sie wyjałowionym / intelektualnie, bez ego- jest niemożliwa (?)


              bardzo lubię być prozaicznie z ludźmi, ale nauczyłam się być obok; większość jest chętnych do krótkich interakcji. bardziej złożone albo intuicyjnie sprawiają im kłopot wiec od nich stronią albo od poczatku informują ze rezerwują tylko dla swoich… tu lista : jak stać się swoim. Mogłabym spróbować, czemu nie… , ale jak mawia mój znajomy: wiesz, po co?
              Hymmmn, jak juz napisałam, znam siebie- idąc po zakupy ide tez po książkę do biblioteki; Wybieram polskie, najchętniej lokalnych autorów- kryminały. Siedzę sobie później na ławce- popijam jogurt i czytam i oceniam i czekam na oświecenie…
              I to by było na tyle.
              • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 11:48
                Aż tu nagle, dopada mie efbe:

                fb.watch/muZUhx7EZg/
      • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 20:36
        Tak.Zwłaszcza w tej chwili, to uczucie becelowości wszystkiego dopadło mnie ( sytuacyjnie ) z dnia na dzień. Okazuje się , że sensem nie jest żaden uchwytny cel /materialny/ ale człowiek - jego obecnośc lub brak. Bliskość kontra samotnośc, Zainteresowanie kontra obojętność. Chcę być dla innych,-ej,-ego -zauważony ,doceniony
        • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 20:41
          czy ta chec bycia zauwazanym to nie podkladanie ognia dla ego ? czy czlowiek znajacy swa wartosc musi miec potwierdzenie jej w oczach innych ?
          • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 20:43
            innymi slowy, nie byloby Cie stac na anonimowe dotacje czy prezenty dla innych ? brakowaloby tego zauwazenia ?
          • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 20:59
            jesli to dla ciebie niepotrzebne ,to po jakiego męczysz nas tu swoimi wytworami gier ?Przecież znasz swoją wartość i nie powinieneś chcieć jej potwierdzasz. Świadomie obniżasz wartość tego co tak bardzo potrzebujesz.
            • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 21:28
              gdzie napisalem, ze obecnosc i zauwazanie jest
              mi obojetne ? mam taka sama potrzebe jak i ty. jeden robi meble, drugi szydelkuje, trzeci uklada gry. dla innych. nigdy mi przez glowe nie przeszla chec bycia dostrzezonym z tymi grami, robilem to z wewnetrznej potrzeby kreatywnosci. gry te opublikowalem dla innych, ze moze ktos odkryje cos w nich dla siebie ... NIE MNIE ! Jesli moje nazwisko widnieje wsrod regul gry, to w przypadku gdyby ktos chcial sie ze mna skontaktowac. Nic wiecej.
              Twoja uwaga o meczeniu was grami jest prostacka. Nikt Ci nie kaze w nie grac. A moze powinienes. 🫣
              • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 21:50
                to ,że przeformulujesz okreslenie, nie czyni z tego jeszcze innej prawdy.
                czy ta chec bycia zauwazanym to nie podkladanie ognia dla ego ? czy czlowiek znajacy swa wartosc musi miec potwierdzenie jej w oczach innych ?
                Więc co ?Chcesz powiedzieć , że robienie gier nie jest wytworem ego ? Dla mnie to jest dopiero przykład zatapianie się w labiryncie EGO.Gry uważam w tej chwili za stratę czasu, bo prawdziwe wyzwania życiowe o charkaterze gry z losem - wielowarstwowe i -poziomowe i wielowynikowe wołają o rozwiązania !Czymże są te ruchy z formalną regułą i formalnym wynikiem gier planszowych ?Zero emocji ,zero życia i zero sensu
                • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 22:09
                  pierdolisz glupoty krytyku.
                  i na tym zakonczmy ta wymiane zdan. 🙏
                  • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 22:15
                    ok,przyjmuje formułe konczaca wink
                    • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 22:48
                      pieknie, w swiecie gier to sie nazywa propozycja remisu.
                      ktora przyjales, bez wzgledu na to co o tym myslisz.
                      gry sa imitacja zycia. bierzesz w nich udzial, czy tego chcesz czy nie.
                      • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 23:08
                        to nawiązanie i przywołanie symboliki życia podoba mi się
                        • koziouek-matouek Re: Zyj, kupuj, czuj.. 17.08.23, 23:36
                          budzisz sie rano i tysiace parametrow, ludzkich, pogodowych, politycznych, sasiedzkich, zdrowotnych, rodzinnych czeka na Ciebie.
                          Nie masz wplywu na nie. Sa Ci dane. Tak jak rozegrasz ten nowy dzien, zalezy od Ciebie. Sytuacje beda sie zmienialy, z godziny na godzine, Twoj przeciwnik (wszystkie powyzsze elementy) bedzie Cie zmuszal do nieustannych korekt. To jest gra, zwana zyciem. Nigdy nie wiesz jakie karty dostaniesz i cala sztuka polega na umiejetnym ich wykorzystaniu.
                          Dobranoc 🥱
                          • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 08:40
                            widzę , że przeszedłeś na moj punkt widzenia . Dlatego ta gra jest o wiele trudniejsza, ważniejsza i ciekawsza -a niżeli gry sformalizowane. Ja po prostu nie jestem ich fanem.
    • taniarada Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 04:50
      Polonusi i ich rozterki życiowe .A tu wszystko gna do przodu .Czas pogonia ,tyle by się jeszcze zrobiło .Dopóki ktoś nie zdmuchnie świeczki to teatrzyk trwa ,trwa ,trwa .
      • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 15:01
        Ludzie z natury wiecej mowia o tym co by zrobili gdyby... ale bardzo maly procent faktycznie stara sie robic to, co chcialby, pomimo tego ze nic ich nie powstrzymuje, poza własną psychika.
        • elissa2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 16:34
          jan_stereo napisał:

          > Ludzie z natury wiecej mowia o tym co by zrobili gdyby... ale bardzo maly proce
          > nt faktycznie stara sie robic to, co chcialby, pomimo tego ze nic ich nie powst
          > rzymuje, poza własną psychika.
          >
          albo zdrowym rozsądkiem smile

          (przedawkowanie marzeń bywa bolesne)
          • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 16:52
            jak to mowia pozniej, nie pozylem specjalnie, ale przynajmniej moge to zwalic na zdrowy rozsadek ;'))

            (ludzie sobie akurat nie zaluja marzen jesli chodzi o myslenie o nich, zaluja w temacie ich realizacji)
            • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 18:00
              Dziś to ja marzę, żeby przestała boleć mnie głowa, ewentualnie abym mogła już powrócić spać. Jednak zdrowy rozsądek nakazuje wrzucić drugi bieg i zostać w pracy.
              Kiedy jednak tak sobie leżę w łozu mym, zachwyjajac się gra kolorów sypialni, to na ogół odczuwam zadowolenie, usatysfakcjonowanie sytuacja. Nawet przerzuciłam się na zakupy online, bo gorąco, nie chce mi się łazić po sklepach. I tak wrzucam do online koszyka różne różne rzeczy, które mi się spodobają. A potem robię rewizje, i większość odpada. I tak przedzieram się przecież przez las szmat, po co mi ich więcej
              • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 12:04
                Nalezy tez nie mylic zdrowego rozsadku z brakiem wyboru big_grin

                I to jest zdrowe podejscie, ja tez tylko kupuje online, oszczedza mi to mase czasu, wszystko w jednym miejscu/monitorze i bez scisku. U mnie w koszyku na anazonie 'na potem' mam chyba z 500 produktów. Sa takie ktore leza tam kilka kat zanim je faktycznie kupie. Choc u mnie jest duza różnorodność, nie ze same ciuchy, raczej muzyka, jakies kampingowe rzeczy, ksiazki, jedzenie, narzędzia, uprawa ogrodka itp.
                • elissa2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 13:18
                  jan_stereo napisał:

                  > Nalezy tez nie mylic zdrowego rozsadku z brakiem wyboru big_grin
                  >
                  Przecież ci żądni wrażeń bogacze, którzy z pokładu Titana chcieli sobie z bliska obejrzeć wrak Titanica nie narzekali na brak wyboru. Podobnie chiński człowiek pająk a ostatnio francuski kaskader, który runął z 68. piętra wieżowca w Hong Kongu. A mąż Justyny Kowalczyk?
                  • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 14:43
                    brzmialo by dosyc niesmacznie, gdyby ci ludzie zaczeli plakusiowac nad swym losem.

                    • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 15:07
                      plakusiowac to nie znaczy zalowac decyzji, wyrazac bol, smutek, przerazenie. tzn zwalac na innych, ze im nie powiedzieli o negatywnych stronach przedsiewziecia, miec pretensje, ze na gorze czy na budynku nie bylo nalepki ' wspinajac sie, mozesz spasc i sie zabic'.
                      • krytyk2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 20:45
                        Wyczyny ekstremalne oprócz dużej dawki adrenaliny dają jeszcze poczucie transcendencji -oto przekroczyłem siebie i jestem na absolutnym topie. Do tego widowiskowość światowa - każdy widz wiadomości na całym świecie dowie się o moim istnieniu a do portfela wpadnie trochę kasy
                        • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 21:53
                          moze i sie dowie kazdy widz, ale i tak po sekundzie lub trzech zapomni.
                          • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 21.08.23, 13:53

                            Ja jestem, a właściwie byłam, fanka himalaizmu. Kiedys to byla przygoda-
                            Wielicki, Kukuczka, Cichy…mój idol- Wojtek Kurtyka; każdy to zupełnie inny styl i motywacja; a dla kobiet/ jak Rutkiewicz/ dodatkowe trudności i tak zmagania się z biologia ekstremalnych warunków.
                            Polskie dziady, z trampkami na wymianę, zapakowanymi w jelcze i puszkami skumbrii w tomacie… zapeklowanymi, przez żonki, mamy, dzieci- słoikami z mięsem. Ze zbierana przez miesiące czekolada na kartki…
                            ktoś kto wtedy szedł w góry szedł, szedł objuczony tak samo jak szerpa wiec raczej po to by coś innego przeżyć nie zdobyć.
                            Dzisiaj wszyscy chcą odczarować magie gór- biorą głęboki oddech i już. wspinają się na czas, na nartach, bez obciążeń i nago, dzięki technologii. Dzisiaj nie ma himalaizmu, dzisiaj to wspinaczka, trekking i w ogóle interneting. nadpobudliwe ego, niedojrzałość emocjonalna i trening na silce i sztuczna inteligencja. Dlatego potem Everest to tylko 8kiloskow z hakiem, do osiągu.
                            Tak pewnie było z załoga Titana i z Tekielim. Wyglada na to, ze tak się dzieje z każdym, dla którego smierć- czas, przestaja być tabu.




                            • elissa2 Re: Zyj, kupuj, czuj.. 21.08.23, 14:23
                              10 lat temu zmarł Jan Friso młodszy brat obecnego króla NL. Rozległe uszkodzenie mózgu, 1,5 roku w śpiączce. Przysypała go lawina w Alpach. Nie miał szans na uratowanie ponieważ nie miał przy sobie nadajnika. No i zgubiła go "ułańska fantazja", brawura, arogancja (niepotrzebne skreślić smile ) ponieważ zachciało mu się zjechać niebezpieczną (chwilowo zamkniętą) trasą.
                              • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 21.08.23, 17:00
                                No tak. Patrzylam se ostatnio, na nasza- polska nastolatkę, która zjechała na nartach z everestu i było mi głupio, ze taka jestem już stara i nie mam chęci na łażenie po moich okolicznych górkach..
                                Poczucie wstydu które we mnie wzbudziła było okropnie dojmujące…
                                A z drugiej strony, wyrobiliśmy w sobie i społecznie manifestujemy przyzwolenie, na nienaturalne do tej pory, rzeczy. Wielkke nastoletnie ciała, wytatuowane twarze i wielka nuda. Wszystko podane jako zdobycz a nie ciekawostka czy kuriozum…
                                Żyjemy w jakichś cholernych znaczeniowych l ekstremach.
                            • shachar Re: Zyj, kupuj, czuj.. 21.08.23, 18:49
                              Wczoraj, chyba w Tok FM, sluchalam rozmowy z obecnie wspinajacym się panem. Opowiadał, że robi to 'old school', bez tlenu i pomocy Szerpów. Wspomniał,że porównuje się wyczyn Kukuczki, któremu zajęło 8 lat żeby zdobyć 8-tysięczniki, a do kogoś, komu teraz tylko 91 dni. Wkurza go to, że nie porównuje się stylów, szukania nowych dróg. ludzie ścigają się na rekord. On zdobył 2 w tym roku. Mariusz mu chyba było. A jednak nie, Piotr, bo znalazłam.
                              audycje.tokfm.pl/podcast/144569,Wspinaczka-na-osmiotysiecznik
                  • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 18:34
                    elissa2 napisała:

                    > Przecież ci żądni wrażeń bogacze, którzy z pokładu Titana chcieli sobie z bliska obejrzeć wrak Titanica nie narzekali na brak wyboru.

                    Taki sam wybor jak pomiedzy zostaniem w domu by zminimalizowac ryzyko smierci i smiertelnym wypadkiem w autobusie komunikacji miejskiej lub zawalem w windzie.
                    • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 20:20
                      No chyba jednak nie big_grin
                • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 14:02
                  No, rzeczywiscie, mi sprawia duzy problem zadzwonic czy tam napisac, ze zle sie czuje i nie przyjde. Albo po prostu nie przyjsc. Raczej trudno byloby mi wowczas sie zrelaksowac, czulabym sie winna. Tak mi juz wytresowali. Mielismy w zespole ostatnio takiego typa, ktoremu podobne problemy byly obce, a to go komar ugryzl i reka mu spuchla i nie mogl pracowac, a to mieszkania szukal i nie mogl, a to sie przeprowadzal i znow nie mogl. W koncu po prostu przestal przychodzic, komunikowac sie. Od poczatku kiedy juz przytoczyl sie do tej roboty, byl bezuzyteczny, lecz posiadal niezwykle intygujaca mnie zdolnosc ignorowania wysilkow innych. Widzi, ze jest masa rzeczy do zrobienia, widzi, ze wspolpracownik biega i skacze, zeby jakos sie wyrobic, ale kyle idzie na papierosa i wraca po 15 minutach. Rozumiem, ze moze nie wiedziec, co robic, ale nie rozumiem, ze przychodzac do pracy nie poczuwa sie do pracy, i ze jest w stanie po prostu ignorowac dramatyczne wysilki reszty zespolu.
                  W kazdym razie, po tygodniu awol odezwal sie z pytaniem, czy moglby powrocic. I tym razem juz na szczescie odpowiedz szefowych brzmiala 'nie'.
                  Z tego, co mowil, obecnie pracuje dla ministerstwa obrony. Od razu czujesz sie bezpieczniej big_grin

                  Z zakupami online chodzilo mi bardziej o to, ze dla mnie to zmiana. Kiedy wpadam w zakupowe szalenstwo, trace glowe, przywoze do domu mase rzeczy, ktore w danym momencie wzbudzily moje pozadanie, emocje, ozywily mnie, jak to ujales, a ktore czesto laduja gdzies calkowicie zapomniane, nigdy nienoszone, nie uzywane, wyrzucone po kilku latach lezenia lub zajmujace przestrzen i budzace wrecz niesmak wobec ulegania tanim podnietom konsumpcji.
                  • rzeka.suf Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 14:16
                    dodam, ze zdrowy rozsadek polegal w tym przypadku takze na swiadomosci, ze skoro zastosowalam wszystkie dostepne srodki na bol glowy, i wiem z doswiadczenia, ze bol o takim nasileniu na ogol mija mi w pracy po paru dosc paskudnych godzinach, to wlasnie jesli sie zepne, to dam rade i nie ma sensu brac wolnego w piatek wieczorem, jesli wiem, ze nie znajda nikogo i beda miec o jedna osobe mniej do tej piatkowych ciezkich walk na froncie. I na tym, ze jesli jest koszmarnie, to nalezy zadzwonic i jak najwczesniej poinformowac, zeby sobie zorganizowali kogos innego, bo ja i tak danego dnia sie nie nadam albo nawet zaszkodze sobie na tyle, ze nie bede operatywna przez nastepne kilka dni.
        • kalllka Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 13:27
          … gdyby co?
          -mniej pracowali.
          i jeszcze problem w tym, ze mało osób / z mojego pokolenia/ a na pewno w Polsce, ma świadomość, a na pewno- możliwość pracowania jak/ gdzie chce. 3/4 życia spędzamy „pracując” ale gdy bez właściwego sensu giniemy.
          W pierwszej fazie- zabija nas monotonia życia w której brak przestrzeni.
          Następnie powietrza, ruchu i światła…

          Żeby nie było, ze gadam.. i nic ze sobą nie robie;/ gdy jestem w pracy łatwo wpadam w rutynę. Żeby nie popaść dyscyplinuje się. nie ma przepuść- codzienne 10 min rozciągania przy ścianie, musi być no i Świeże powietrze- musi byc! Nie biegam bo nie lubie, ale b. szybko chodzę min.20 min.
          na wyspach jest b. niskie doświetlenie, to żeby nie popaść w praco-deprechę dodaje sobie krople D3/K2, do codziennych 2000j.
          Praca- tak jak sahare, już mi nie pasuje. Czas zmienić styl życia- miejsce… i z tym się napinam.



    • shachar Re: Zyj, kupuj, czuj.. 18.08.23, 18:28
      Cycat na dziś:

      “Man suffers only because he takes seriously what the gods made for fun.”
      ― Alan Wilson Watts
      • shachar Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 01:29
        Margarita, Bob, i Barbie cafe w oddali.
        • jan_stereo Re: Zyj, kupuj, czuj.. 19.08.23, 12:05
          Bardzo kojące zdjęcie, takie wakacyjne jak z Malty gdy bylem, a tego zimnego napoju to szczerze zazdroszcze majac 32C za pasem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka