Dodaj do ulubionych

a to ciekawe

09.03.26, 12:16
Co Polacy uważają za najbardziej niedopuszczalne moralnie..
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: a to ciekawe 09.03.26, 12:58
      Zostać nauczycielem? No nie bardzo.
      • krytyk2 Re: a to ciekawe 09.03.26, 22:12
        Mnie tu zaskoczyła wysoka pozycja Czech- niby byłe demoludy, niby przeganiamy ich gospodarczo a jednak- duch pozytywizmu i pracy u podstaw działa. Nie wiem czy wiesz Elissa, że Czesi sa prawdziwymi liderami w Europie i na świecie w wymyślaniu nowych odmian czereśni i jabłek. Jak się dobrze przyjrzeć czołowym odmianom , to wśród nich te czeskie stanowią czasem ponad 50 %. Mówię "czasem" , bo to zależy od rynku - jakie odmiany owoców schodza najlepiej. Niekwestionowanym królem polskiego rynku są Szampiony , oczywiście - czeskiego pochodzenia
        • elissa2 Re: a to ciekawe 10.03.26, 18:37
          O czereśniach wiedziałam. W Polsce kupowałam wspaniałe czeskie jogurty z czereśniami. A o tym, że jabłka champion są rodem z Czech nie wiedziałam.
          • krytyk2 Re: a to ciekawe 10.03.26, 21:23
            Przez kilkadziesiąt lat te jabłka były nazywane nomen-omen championami. Czesi sie wkurzyli i kilka lat temu zakazali używania nazwy angielskiej dla ich jabłek. Od tego momentu funkcjonuje poprawna nazwa Szampion
    • elissa2 Re: a to ciekawe 09.03.26, 13:01
      duma narodowa
    • jan_stereo Re: a to ciekawe 09.03.26, 20:47
      Taka zdrada w homoseksualnym zwiazku, po jakims alkoholu i marysi to niemoralne w ponad 100% jak nic.
      • elissa2 Re: a to ciekawe 09.03.26, 21:02
        smile
        No tak, jakby zliczyć te procenty.. big_grin
        • jan_stereo Re: a to ciekawe 09.03.26, 22:27
          W sumie troche to smieszne ze na wysokim 3 miejscu jest hazard, biorac pod uwage popularnosc durnych kol fortuny, milionerow itp. finansowych turniejow gdzie sie uprawia hazard, ze o panstwowym totolotku nie wspomne. A najwiekszym hazardem to bylo branie kredytow we frankach smile
    • shachar iboga 19.04.26, 10:50
      Trump podpisal rozporzadzenie ulatwiajace i przyspieszajace badania nad halucynogenami leczacymi depresje, nerwice, wstrzasy pourazowe, uzaleznienia. Kto wie, jesli iboga i inne przynosza takie rewelacyjne rezultaty i sadzac po tym jak szybko innowacje ida do przodu, moze uda sie otworzyc oczy pewnego poranka bez zlych skutkow naszych traumatycznych doswiadczen. Tak sie rozmarzylam, no w kazdym razie sprawy ida w interesujacyn kierunku. Dodatkowo, w artykule ponizej, mozna jechac do kliniki Beyond Ibogaine w Meksyku i za 20 kafli poddac sie procedurze.
      www.pbs.org/newshour/politics/trump-signs-order-to-speed-review-of-psychedelics
      • jan_stereo Re: iboga 19.04.26, 12:13
        Ibogaine is known to cause irregular heart rhythms and has been linked to more than 30 deaths in the medical literature, according to the Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies, a nonprofit that conducted some early studies in patients outside the U.S.

        I tak pewnie lepiej brac jakies dragi legalnie, w ludzkich warunkach, niz to co obecnie jest w obiegu kontrolowanym przez kartele. Kennedy jr widze na zdjeciu, tez musial lobbowac za ustawa, chociaz Trump pierwszy bedzie korzystac z ibogaine biorac pod uwage w jak chujowej jest sytuacji.
      • a_iii_ty Re: iboga 19.04.26, 15:01
        Kto wie, jesli iboga i inne przynosza takie rewelacyjne rezultaty i sadzac po tym jak szybko innowacje ida do przodu, moze uda sie otworzyc oczy pewnego poranka bez zlych skutkow naszych traumatycznych doswiadczen. Tak sie rozmarzylam, no w kazdym razie sprawy ida w interesujacyn kierunku

        Ida w bardzo zlym kierunku. Zamiast naprawiac dach, podstawia sie kubel, by woda sobie kapala.
        Nowe wynalazki pazernych bilionerow. Ludzie beda jak zombies, tylko czekac, jak szczepionki Gates zaserwuje.
        Epidemie cukrzycy, nadcisnienia, chorob psychicznych, nowotworow... I wszystko tylko posypywane talkiem.
        Na wszystko pigula! Ciesze sie, ze juz mi blizej niz dalej I nie bede musial uczestniczyc w tym bagnie behawioralnym
        Tej zarazy zwanej ludzkoscia. Mialem szczescie, ze urodzilem sie przed pierdolona rewolucja komputerowo/elektroniczna z lat 90tych I calym bagazem nowych technologii...
        Gasnice do wyboru I koloru...wysylac?
        • shachar Re: iboga 19.04.26, 18:42
          dlaczego uwazasz, ze to nowy wynalazek? Mowia, ze stary.
          A ty myslales juz "o jak fajnie ze nie mieszkam w Sudanie", a tu o, korzonkow sobie nie pojesz.
          Teraz mi sie pomyslalo Imek, ze jednak sie starzeje, zaczynaja mi chodzic po glowie jakies dziwne mysli o zielarstwie.....tak, to juz poczatek konca smile Wszystkie stare baby jakie znam na sam koniec zaczynaly wypelniac zeszyty przepisami na miod z mniszka i okadzanie sie szalwia smile
          Ja na razie u siebie zidentyfikowalam dwie rosliny, ale leczace inaczej, znaczy smiertelnie trujace; cykuta i datura.
          Ciekawa jest historia tego gostka Marcusa Luttrell, ktory zostal wyleczony ze swoich mysli samobojczych tym korzeniem, jego historia zapadla komus tam w pamiec w swiatku medycznym a potem politycznym. Bardzo minimalnie wczytalam sie dzisiaj w te strone i chce powiedziec, ze ten gostek Hernandez, ktory zastrzelil mu psa jest a piece of shit.
          Dziwie sie troche, ze Trump podpisal ten dokument, w koncu jak wszyscy zaczniemy plasac w kolkach z nieznajomymi jak w latach 60tych, to kto sie bedzie nawalal z Bliskim Wschodem. Ale pewnie nastepna wojna nie bedzie w ogole wiazala sie z przemieszczaniem ludzi i stawaniem twarza w twarz.
          • a_iii_ty Re: iboga 19.04.26, 18:50
            Nowy czy stary? Co za roznica? Zyjemy na peryferiach, swoich cial i umyslow. Zycie ucieka, a my sie pierdolimy z nowymi/starymi wynalazkami. Te mysli o zielarstwie to powrot do tego co naturalne
            z dala od aptek, lekarzy itp.
            Eksploruj to, ja to robie juz od jakiegos czasu.
            I gasnice trzymaj na wyciagnie reki.
          • extramuralruraoccasional Re: iboga 20.04.26, 13:38
            Ciekawa jest historia tego gostka Marcusa Luttrell, ktory zostal wyleczony ze swoich mysli samobojczych tym korzeniem

            Historia Marcusa Lutrella wzbudza wątpliwości bardzo wielu ludzi w USA jeszcze we fragmentach zanim nabawił się PTSD. Dlaczego więc późniejszy jej fragment na pewno musi być prawdziwy?

            Ponadto, ja tam się nie znam, może dobrze, że "Trump zezwolił" ale...

            Naprawdę wierzysz, że w dzisiejszym świecie jakaś znana roślina psychoaktywna roślina i jej działanie nie zostały dotąd przebadane? Bo ja myślę, że zostały, w lewo, w prawo, w górę, w dół i wgłąb jeszcze. Tylko, że przez takie laboratoria,które nie publikują wyników gawiedzi. Więc moim zdaniem zgoda Trumpa może coś oznaczać. A pewnie cały czas trwają poszukiwania roślinnego idola na następny rok lub lata, na którym można zarobić w chuj kasy.

            Podobno na przykład, (choć wypierają się tego w nieco dziwny sposób) Nestle próbowało opatentować na wyłączność wszelakie przetwory z czarnuszki siewnej (nigella sativa). Nie udało się, ale przecież jest jeszcze tyle innych roślin... smile

            PS. załóżmy że ta iboga rzeczywiście działa i normalizuje różne stany nierównowagi psychiczno emocjonalnej.

            Mniemam jednak, że badania nie wykażą, że mogłaby mieć działania normalizujące również stany zaburzeń tożsamości płciowej (te takie coraz szerzej spotykane lewackie przypadki, kiedy osobnik twierdzi, że posiada ZUPEŁNIE NATURALNĄ męską waginę, czy też CAŁKIEM ZWYCZAJNEGO kobiecego penisa. Moim zdaniem badania tego nie wykażą bo tego w obecnym świecie nie uważa się za zaburzenie, tylko za przywilej.

            I jakiś leczony pacjent kiedyś tam mógłby wystąpić o odszkodowanie, że on wprawdzie chciał się się wyleczyć z głosów, depresji i markomanii, ale absolutnie nie zgadzał się na wyleczenie z tego cudownego kobiecego powabu jego fujary.


            • wilczamia Re: iboga 21.04.26, 11:33
              Kiedy nakrecano
              • shachar Re: iboga 21.04.26, 17:22
                Dobra, to ja pojde pierwsza na probe i potem Wam opowiem.
                • a_iii_ty Re: iboga 21.04.26, 18:52
                  Nie rob tego. My juz wiemy jak to wyglada w Kensington w Filadelfii.
                  • shachar Re: iboga 21.04.26, 21:40
                    mowimy o psychodelikach jeszcze, czy o narkotykach? Mam nadzieje, ze jasne jest, ze nie o narkotyki mi chodzi.
                    • extramuralruraoccasional Re: iboga 21.04.26, 22:24
                      Mówimy o tym, że co pewien czas różne firmy wpuszczają na rynek różne nowe substancje, twierdząc, że tym razem to już będzie pacaneum 😃
                      • wilczamia Re: iboga 22.04.26, 10:45
                        Mniej wiecej tak samo jest w kosmetologii, z tym ze tam dochodzi do recyclingu idei. W latach 90. gwiazda byly ceramidy. Widze, ze wrocily. Nie chce byc brutalna, ale chyba umiera pokolenie, ktore ich uzywalo, mozna wcisnac nastepnym big_grin Co drugi krem posiada kolagen. Z tym ze kolagen nie przenika bariery naskorka, ale xuj tam, szczegolnie jak w ladnym opakowaniu big_grin
      • wilczamia Re: iboga 19.04.26, 18:40
        Jak by to ujac... badania nad psychodelkiami sa gowno warte ze swojej natury
        • shachar Re: iboga 19.04.26, 19:04
          No niby tak, ciezko jest przeprowadzic doswiadczenie na grupie leczonej tradycyjnie vs tym korzeniem, aczkolwiek jesli w grupie B 75% uwalnia sie od bolu psychicznego, to tez jest jakis wynik miarodajny.
          Z tym , ze ludzie sa w nieslychanym stopniu poddatni na sugestie, to jest dopiero ciekawe! Jestem zafascynowana propaganda.
          • wilczamia Re: iboga 20.04.26, 11:58
            A skad wiesz, ze to reakcja na substancje a nie efekt placebo? Hype jest niezly, a leczenie dotyczy objawow o specyficznej naturze, niemierzalnych inaczej niz odczuciem pacjenta.

            Wszystko jest lepsze od smierci pacjenta, bez dwoch zdan, i nawet jesli to efekt placebo, skorka w tym przypadku pewnie warta za wyprawke.

            Ale jest tez druga strona medalu, o ktorej sie wciaz malo mowi juz w kontekscie tradycyjnych lekow czy psychoterapii. Zyjemy w czasach, w ktorych byle trudnosc jest uwazana za tragedie i powod do psychoterapii czy lekow. Wielu ludzi zatracilo w ogole umiejetnosc zmagania sie z normalnymi zyciowymi nieprzyjemnosciami czy nawet tragediami, ktore sa typowe dla ludzkiej egzystencji. Rzeczy, ktore powinny byc ostatnimi deskami ratunku dla ulamka spoleczenstwa, staja sie pierwszym wyborem dla prawie wszystkich. To jest mniej wiecej tak, jakbys kupowala tabletki, ktore Ci zrobia miesnie, zamiast treningu silowego. Moim zdaniem nie jest to dla nas korzystne.

            Jest pare czerwonych swiatel z tymi psychodelikami, jak dla mnie. To jest osobnicza obsesja, pewnie umre na serce i mam po prostu intuicje, ale kardiotoksycznosc to jest cos, co sprawia, ze ja sie zatrzymuje i dalej nie ide.

            Po drugie maja slaby rekord w naszym kregu kulturowym i - co ciekawe - w najstarszej do dzis funkcjonujacej cywilizacji, czyli w Chinach. No niby podobno lokalnie muchomory, ale tak prawde piszac, to w basenie Morza Srodziemnego wlasciwie nic, Afryka i Azja sporadycznie, na bogato tylko polkula zachodnia.

            Po trzecie specyficzne umocowanie kulturowe. Zwroc uwage, ze w przeciwienstwie do wszystkich innych substancji uzywanych przez ludzi w sposob celowany, zeby cos zmienic, psychodeliki byly oblozone jakby tabu. Uzywali ich przewaznie wybrani i w scisle okreslonych sytuacjach natury, powiedzmy, religijnej. To nigdy nie byly substancje uzywane ot tak, rekreacyjnie czy na kaszel, przez wszystkich. To nie to samo co dziurawiec.

            • extramuralruraoccasional Re: iboga 20.04.26, 13:56
              Wielu ludzi zatracilo w ogole umiejetnosc zmagania sie z normalnymi zyciowymi nieprzyjemnosciami czy nawet tragediami, ktore sa typowe dla ludzkiej egzystencji. Rzeczy, ktore powinny byc ostatnimi deskami ratunku dla ulamka spoleczenstwa, staja sie pierwszym wyborem dla prawie wszystkich

              Ja się boję nawet wyobrażać sobie, co by było, gdyby nagle trwale zabrakło zielonej farby do włosów...
              • wilczamia Re: iboga 20.04.26, 14:35
                big_grin
              • obrotowy ee tam - wsio da sie przezyc :) 20.04.26, 17:51
                extramuralruraoccasional napisał:
                > Ja się boję nawet wyobrażać sobie, co by było, gdyby nagle trwale zabrakło ziel
                > onej farby do włosów...


                ee tam - wsio da sie przezyc smile

                co roku wybieram sie w dawne rodzinne strony.
                - nie mam tam komorki, nie mam komputera, nie mam internetu..

                ale jest wiejska knajpa, ktora uchowala sie wraz z klimatem PRL-u.

                ona wanagradza mi z nadwyzka brak kontaktu z wspolczesnoscia.
          • a_iii_ty Re: iboga 20.04.26, 15:40
            Nie podniecaj sie
    • jan_stereo Carl Hart o uzywkach 21.04.26, 22:30
      Jak juz sluchac to nie samych teoretykow tylko takich co dodatkowo sami probowali:

      www.youtube.com/watch?v=jwIfsYI2d4Y
      • shachar Re: Carl Hart o uzywkach 21.04.26, 23:34
        Sluchalam pare lat temu 2x Carla Hart w podkastach, on jest jakims profesorem na Uniwersytecie Columbia i robi microdosing heroiny i czegos jeszcze. Ja nie o tym prawieu, czuje sie niezrozumiana! big_grin
        • jan_stereo Re: Carl Hart o uzywkach 21.04.26, 23:40
          Taka kawa to tez uzywka/drug jest, zakres bardzo szeroki produktow wszelakich smile
          • jan_stereo Re: Carl Hart o uzywkach 21.04.26, 23:49
            Mysle ze wraz z postepem to zamiast szamac cos na poprawe nastroju beda w sprzedazy impulsowe stymulatory mozgu wprowadzajace nas w stan samozadowolenia czy czego tam jeszcze.
            • extramuralruraoccasional Re: Carl Hart o uzywkach 22.04.26, 00:20
              Tylko u nas !!! Spuścisz się za pomocą elektryczności !!! W promocji również przystawka do znasz nocnych !
              • extramuralruraoccasional Re: Carl Hart o uzywkach 22.04.26, 00:21
                Zmaz
                • jan_stereo Re: Carl Hart o uzywkach 22.04.26, 00:46
                  To juz od dziesiecioleci jest w sprzedazy w takim czy innym opakowaniu. Jeszcze duchowo-religijne doznania beda w elektrycznej ofercie, domowa wersja przenosna, bez kosztownych posrednikow, wciskasz i lecisz do nieba...
        • wilczamia Re: Carl Hart o uzywkach 22.04.26, 10:32
          microdosing

          Przydaloby sie wiecej danych dlugoterminowych na temat bezpieczenstwa.

          Jesli sie przyjrzec substancjom, zwykle oszukuja. Kawa tylko blokuje receptory czegostam. To cos nadal jest w mozgu i kiedy efekt blokady zanika, uderza podwojnie.

          Czlowiek ma tez instynkt. Znaczy, jak komus nie zanikl. Czesto jest tak, ze ten instynkt wiedzie nas do czynnosci, ktore tez maja psychoaktywne dzialanie, ale znacznie wiecej sensu, o wiele lepszy profil bezpieczenstwa niz cokolwiek sprzedawnanego przez rzady i big pharme.
          • extramuralruraoccasional Re: Carl Hart o uzywkach 22.04.26, 11:36
            cokolwiek sprzedawnanego przez rzady i big pharme

            Złośliwi źli ludzie twierdzą, że firma farmaceutyczna rożni się od mafii tylko tym, że ma więcej pieniędzy i mniej skrupułów.
            • shachar Sebastian Junger "War" 22.04.26, 13:32
              Wczoraj w pracy znalazlam ksiazke War autor S. Junger. Jakos credentials ze pan pisal do Vanity Fair wydaly mi sie bardzo cinkie, wiec spojrzlam na amazon, co tam pisza. 4.6 gwiazdek, chyba dobrze, wiec wzielam. Teraz czytam na reddit poczatek dyskusji zainicjowany przez u/InvertedReflexes
              "Thoughts on "Tribe" and "War" by Sebastian Junger?
              www.youtube.com/watch?v=o9DNWK6WfQw - Basically, Sebastian Junger advocates that Humans developed in tribal groups of around 40-100 people. Everyone has a purpose, a community that cares about them, people they take care of, and so on. He is a war journalist who was really confused when he showed up in Yugoslavia during the civil war where he saw teens being really happy working together and fighting to defend themselves in militias, and then being generally depressed when life returned to normal.

              He followed US troops in various situations. He argues that what we call PTSD is basically a survival instinct that temporarily is supposed to keeps Humans alive in survival situations like after being attacked, but is supposed to go away over time with a tribal group.

              Because society has become so alienated and alone, he argues, PTSD is a problem because rather than adapting people to life in a dangerous situation, it fucks people over in a completely safe situation once they come home.

              Moreover, the more affluent people are, the more they are afflicted by depression and suicide, whereas a lot of poorer people, primarily in more communal societies like Rojava (which survived the Syrian Civil War) tend to be happier.

              The idea is that also, what we are calling "ADHD," anxiety, and so on, are basically mostly caused by society being so alienating and alone. Our brains weren't made to handle living in a small apartment with maybe one other person and a cat, basically.

              Anyone have opinions on that?"


              Ostatni akapit jest jakby kopia moich mysli dotyczacych zrodel wiekszoaci aberracji ludzkich.
              Ktos nizej wspomina ksiazke Tribe. Nie przeczytalam jeszcze dokladnie wypowiedzi, ale sprawdze.

              www.reddit.com/r/army/comments/owtady/thoughts_on_tribe_and_war_by_sebastian_junger/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka