krytyk2
23.03.26, 13:24
""Media społecznościowe obiegły nagrania potężnych eksplozji w nadbałtyckim porcie Rosji w Primorsku. Ogromne wybuchy sugerują wykorzystanie jednej z najnowszych broni w arsenale Ukrainy.
Port w Primorsku, położony ok. 1000 km od Ukrainy, jest największym rosyjskim portem przeładunkowym ropy naftowej nad Morzem Bałtyckim oraz końcowym elementem bałtyckiego systemu rurociągowego. To m.in. właśnie z tego portu rosyjska flota cieni odbiera ropę naftową, na jego terenie znajdują się też elementy infrastruktury związanej z olejem napędowym, benzyną czy paliwem rakietowym.
Przeprowadzony w nocy z niedzieli na poniedziałek atak to także kolejne tego typu uderzenie wymierzone w port w Primorsku. We wrześniu Kijów użył kilkudziesięciu dronów do zaatakowania jego infrastruktury, natomiast tym razem do ataku mogły być rzucone także dodatkowe środki rażenia.
Pisze o tym znany obserwator wojny w Ukrainie Igor Suszko, który załączył nagranie pokazujące ogromne eksplozje na terenie portu. Według niego może to wskazywać na użycie pocisków balistycznych, a nie tylko samych dronów kamikadze.
"W doniesieniach mówi się o ataku z użyciem dronów, ale nagrania wyglądają jak uderzenia rakietowe. Jeśli Ukraina użyła rakiet balistycznych lub manewrujących do przeprowadzenia ataku z odległości 1000 km, to to może być to rok pełen przyjemnych niespodzianek. To zasięg wystarczający, by dosięgnąć Kremla. Flaming?" — pyta Suszko, odnosząc się do pocisku manewrującego FP-5 Flaming, ujawnionego w sierpniu 2025 r.
FP-5 to ogromna rakieta o zasięgu 3 tys. km i ponad jednotonowej głowicy bojowej, która coraz częściej jest używana do atakowania celów na terytorium Rosji.
Za chwilę okaże sie , że Ukrainie do tego , żeby wygrała tę wojnę brakowac będzie tylko jednego - pieniędzy. Bo o uzbrojenie to już sama zadba