a_iii_ty
29.08.26, 18:49
Temat nie nowy, ale bardziej alarmujacy niz kiedykolwiek. Prze ostatnie miesiace ogladalem tysiace
Reportarzy na temat tego co jemy, gdzie jemy itp. Przerazenie!!!
Fast foody truja nas gownami, robactwem i chemia. Nawet niewinnie wygladajace owoce i warzywa
To kopalnia pestycydow i robactwa. Chleby??? Mieso???
Ok, ja praktycznie ograniczam sie do organicznych jajek od kur "pasionych" na zielonych wybiegach,
Organicznej kaszy (buckwheat), zadnych mies od wielu miesiecy, troche zoltego sera z malych farm,
Kapusta kiszona nie alkalizowana, nie pasteryzowana, orzechy wloskie, pistachios, zadnego mleka
Ani podrobek...kupuje tez zupy firmy Amy's soup, organiczne, wysoce cenione. Najlepsze w USA.
Rozmawialem nawet z wlascicielka. To family business.
Rzucilem tez sardynki jak zobaczylem pod mikroskopem to w nich siedzi.
Jajka i buckwheat zapewniaja te same wartosci co mieso.
Generalnie syf. Do zadnej restauracji, nawet tej z piecioma gwiazdkami nie chodze I nie bede chodzil.
Z napojow tylko hibiscus, dandelion I white tea plus organic cacao (nie cocoa).
To tyle. Chyba juz jasnym jest skad ta explozja rakow, cukrzycy czy alzheimera.
Heil, one wodz, jedna partial jedna ojczyzna.
Imciowy, swoj wlasny kapciowy.