jan_stereo
01.09.07, 01:53
Sie para wydyma,
Nikt jej nie przetrzyma,
Niewielu ja lubi,
Malo kto cholubi,
Ale pociag rusza,
Wydyma swe kola,
Zwierz porykuje w srodku,
Niczym w zwierzen osrodku,
Kwiaty kwitna wokol,
Przelecial sokol,
Dzwon uderzyl po trzykroc,
Nastala jesienna wilgoc,
Kochali sie ludzie,
Bardzo,
Poznali nieliczni,
zmarli jednak wszyscy...