Dodaj do ulubionych

WARSZAWSKIE TRAMWAJE

15.12.03, 14:54
Zmiany, jakie chce nam - pasażerom - zafundować nasze miasto są co njmniej
bulwersujące. Likwidacja lub skracanie linii jest czystym zamydlaniem oczu.
Zawsze tak było, że jak sobie z czymś władza nie radziła, to znalazło się od
razu parę tematów zastępczych. Teraz kolej na tramwaje. Niech nie skręcają.
Czy to oznacza, że będziemy jeździć tramwajami tylko po prostej? Jeśli
motorniczy nie radzi sobie ze zmianą zwrotnicy, to może przy każdej postawić
bezrobotnego i płacić mu za przestawianie zwrotnicy w odpowiednim kierunku? I
jeden i drugi będzie zadowolony. Dlaczego nie rozpoczniemy jednak od
likwidacji "stad", którymi jeżdżą tramwaje. Po co je likwidować, jeśli można
im nieznacznie zmienić rozkład jazdy. Skracając okres oczekiwania, a nie
wydłużania go. Skrócono niektóre tramwaje z dwóch do jednego wagonu. Głupota.
Likwidacja oznacza już tylko debilizm. Czy po to zabrano jeden wagon z nr 47,
by pasażerowie przesiedli się do innych linii lub autobusów? Sprytne. Teraz,
gdy tłok w tramwaju jest nie do zniesienia, ludzie naprawdę wolą się
przesiadać, niż czuć się jak sardynka w puszce. I jaka będzie teraz
decyzja ? "Ponieważ linią 47 jeździ bardzo mało pasażerów, Tramwaje
Warszawskie podjęły decyzję o wycofaniu nierentownej linii". I co Wy na
to ??? Mam rację? Ile jest jeszcze w Warszawie takich "nierentownych,
skręcających" linii? Co z nimi będzie? A może by tak nie likwidować 47, tylko
przedłużyć mu trasę do Huty? Zapewne wielu pasażerów by się ucieszyło z tego
faktu, bo nie musieliby wysiadać na Potockiej, stać na przystanu i czekać na
6, 15, 17 lub 27, które jeżdżą stadami (co za tym idzie, jeśli 47 jest
ostatnie w tym stadzie, to czekamy na kolejny tramwaj od 10 do 15 minut na
bardzo nieprzyjemnym, słabo oświetlonym przystanku). Pozdrawiam wszystkich
JAJOGŁOWYCH, którzy w swoich "genialnych" pomysłach biorą pod uwagę wszysto,
oprócz nas, biednych pasażerów.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka