zwierz_futerkowy
01.02.08, 19:45
Brałem Cię na łożu
brałem na dywanie
brałem na kołdrze
brałem na tapczanie
Bralem Cię na pralce
siedząc,lub w salonie
brałem cię na strychu
brałem na balkonie
Brałem Cie w środku nocy
Bralem Cię nad ranem
Brałem pelen rozkoszy
Jak ciastko z marcepanem...
Bralem Cie na plaży
Brałem nad jeziorem
Na krakowskich Plantach
Nad Wisły zakolem
Brałem Cię w samochodzie
choć wkurzony korkiem
bralem w wielkich ilościach
chciaż miałem kolkę
Brałem Cię z nienacka
lub ostentacyjnie
brałem czasem skrycie
albo fantazyjnie
Brałem czasem w tramwaju
Choć ludzie patrzyli
Nie dbam co sobie myśleli
Nie dbam czy coś mówili...
Brałem Cie w całości,
albo cześciowo
Brałem wciąż odkrywając
Twą siłę na nowo
Brałem po kryjomu
brałem pokazowo
Brałem czasami w domu
Czasem wyjazdowo
Brałem Cię czas cały
Ty się nie wzbraniałaś
Chociaż przełyk mały
Choć zmęczenie ciała
Brałem na całego
na ból by przeminął
brałem cię dnia każdego;
moja aspiryno!