Dodaj do ulubionych

Codzienne westchnienia

01.02.08, 19:45
Brałem Cię na łożu
brałem na dywanie
brałem na kołdrze
brałem na tapczanie

Bralem Cię na pralce
siedząc,lub w salonie
brałem cię na strychu
brałem na balkonie

Brałem Cie w środku nocy
Bralem Cię nad ranem
Brałem pelen rozkoszy
Jak ciastko z marcepanem...

Bralem Cie na plaży
Brałem nad jeziorem
Na krakowskich Plantach
Nad Wisły zakolem

Brałem Cię w samochodzie
choć wkurzony korkiem
bralem w wielkich ilościach
chciaż miałem kolkę

Brałem Cię z nienacka
lub ostentacyjnie
brałem czasem skrycie
albo fantazyjnie

Brałem czasem w tramwaju
Choć ludzie patrzyli
Nie dbam co sobie myśleli
Nie dbam czy coś mówili...

Brałem Cie w całości,
albo cześciowo
Brałem wciąż odkrywając
Twą siłę na nowo

Brałem po kryjomu
brałem pokazowo
Brałem czasami w domu
Czasem wyjazdowo

Brałem Cię czas cały
Ty się nie wzbraniałaś
Chociaż przełyk mały
Choć zmęczenie ciała

Brałem na całego
na ból by przeminął
brałem cię dnia każdego;
moja aspiryno!
Obserwuj wątek
    • bettina75 Re: Codzienne westchnienia 01.02.08, 19:59
      Super! smile)
      mozna jej tylko pozazdroscic...haha smile)
    • khinga Re: Codzienne westchnienia 02.02.08, 11:56
      hmm, nad Wisły zakolem jeszcze go nie brałamtongue_outP

      ...Ibuprom oczywiściewink)) bo ten zażywamsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka