Dodaj do ulubionych

Cmentarz Obrońców Lwowa

31.10.10, 17:20
Zdjęcia wspólczesne
obiezyswiat.org/index.php?gallery=11417
Fotografie archiwalne
www.lwowiak.republika.pl/cmentarz.html
Minęła 5. rocznica otwarcia Cmentarza Orląt we Lwowie. Spoczywają na nim prochy blisko 3 tysięcy polskich żołnierzy, głównie młodych chłopców, którzy polegli w walkach z Ukraińcami o Lwów w latach 1918-1919 oraz w czasie wojny polsko-sowieckiej w 1920 roku.
Cmentarz Orląt Lwowskich powstał z części Cmentarza Łyczakowskiego w 1919 jako pomnik ofiar wojny polsko-ukraińskiej o Lwów i Galicję w latach 1918-1920. Do 31 sierpnia 1939 roku pochowano na nim 2859 żołnierzy. Po drugiej wojnie światowej nekropolia została zdewastowana.
Cmentarz Obrońców Lwowa otwarto ponownie 24 czerwca 2005 roku. Zgodnie z polsko - ukraińskim porozumieniem, na centralnej płycie nagrobnej cmentarza znajduje się napis "Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę". Na odrestaurowany cmentarz powróciły odnowione pomniki lotników amerykańskich oraz żołnierzy francuskich wspierających walkę o niepodległość Polski.
Rozmowy na temat rekonstrukcji cmentarza trwały z przerwami od 1989 roku. Kontrowersje budził projekt jego odbudowy i treść tablic, które miały zostać tam umieszczone. Termin uroczystego otwarcia cmentarza był kilkakrotnie przesuwany.
www.kresy.pl/wydarzenia?zobacz/cmentarz-obroncow-lwowa
hasło w Wikipedii
pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Obro%C5%84c%C3%B3w_Lwowa
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Cmentarz Obrońców Lwowa [video] 02.12.10, 13:48
      www.youtube.com/watch?v=Z8egyL0SMfY
      obchody 20-lecia obrony Lwowa [1938, film archiwalny]
      www.youtube.com/watch?v=nJfjV6w51LQ
      dewastacja po 1945 roku i czasy obecne
      www.youtube.com/watch?v=ldyvt6T2KQw
      Ponowne otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich [24 czerwca 2005]
      www.youtube.com/watch?v=253NLfndq9g
      film aktualny, zrealizowany w 92. rocznicę Obrony Lwowa
      www.youtube.com/watch?v=u-Sp8biWm00
      artykuł rocznicowy na portalu Kresy
      www.kresy.pl/kresopedia,historia,wojna-o-granice?zobacz/92-lata-temu-we-lwowie
    • liberum_veto Cmentarz na Rossie w Wilnie 22.01.11, 13:23
      Cmentarz Na Rossie w Wilnie (cmentarz Misjonarzy Na Rossie w Wilnie), zespół cmentarny w dzielnicy Rossa w Wilnie, założony w 1769, w 1801 oficjalnie zalegalizowany przez magistrat wileński, poważnie zniszczony w 1952, zamknięty w 1967; 10,8 ha; wpisany do rejestru zabytków w 1969.
      Cmentarz Na Rossie jest jedną z czterech polskich nekropolii narodowych. W skład zespołu cmentarnego wchodzi Stara Rossa (1769), Nowa Rossa (1847), Cmentarz Wojskowy (1920), mauzoleum Matka i Serce Syna (1936).
      Na cmentarzach spoczywają polscy żołnierze polegli w bojach 1919, 1920, 1939 i 1944, a także znane postacie polskiej, białoruskiej i litewskiej historii.
      pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Na_Rossie_w_Wilnie
      Strona Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą
      www.rossa.lt/
      Cmentarz na Rossie [video]
      www.youtube.com/watch?v=PqWDDNruCPk
      Złożenie serca Marszałka Piłdsudskiego [12 maja 1936]
      www.youtube.com/watch?v=0Hi_xPaaU5s
      Zburzone przez wichurę pomniki na wileńskiej Rossie [31 lipca 2009]
      www.youtube.com/watch?v=Zmcp-TTO4tc
    • liberum_veto Wilno: zdewastowano Mauzoleum Matki i Serca Syna 18.06.12, 19:13
      www.kresy.pl/wydarzenia,polacy?zobacz/wilno-zdewastowano-mauzoleum-matki-i-serca-syna
      18 czerwca 2012
      Akt wandalizmu w Wilnie: nieznani sprawcy zniszczyli Płytę Mauzoleum Matki i Serca Józefa Piłsudskiego. Po obydwu stronach mauzoleum pomarańczową farbą namalowano słupy Giedymina - historyczne godło Litwy. Farbą został też oblany pomnik. Policja wszczęła już dochodzenie w tej sprawie. Nadkomisarz Policji Wileńskiej Antoni Mikulski zapewnił, że sprawcy zostaną ujęci, grozi im za to rok pozbawienia wolności.
      Do aktów wandalizmu doszło również w miniony weekend w jednej ze świątyń wileńskich, w kościele Świętego Jana Bosko. Na białych murach kościoła, w nocy z niedzieli na poniedziałek, również namalowano czarną farbą słupy Giedymina. Policja na razie nie jest skłonna łączyć tej sprawy z dewastacją Płyty Marszałka Piłsudskiego.
      Słupy Giedymina to historyczne godło Litwy, stosowane niekiedy obok oficjalnego znaku „Pogoni”. Były znakiem rodowym Wielkiego Księcia Giedymina i jego syna Kiejstuta oraz ich potomków.
      Zobacz także:
      polskamlodziezwilna.blogspot.com/2012/06/dzikie-obyczaje.html
    • 99venus Re: Cmentarz Obrońców Lwowa 16.12.12, 20:42
      nie zapominajmy,że Ukraińcy nie wyrazili zgody na pełne odtworzenie cmentarza Orląt,że wymusili usunięcie napisu przy pomniku amerykańskich lotników,że na tablica poległych w katakumbach trzeba było usunąć wszystkie informacje o odznaczeniu poległych krzyżem obrońców Lwowa.
      podły narodek.
      • agawop Re: Cmentarz Obrońców Lwowa 26.05.13, 21:03
        Nie pozwolili na postawienie lwów chociaż istnieją (nawet nie chcę pytać w jakim są stanie).
        Brak kolumnady to chyba też ich wina.
        Czy podły narodek? Tak jest jak władzę obejmują PiSopodobni crying
        • 99venus Re: Cmentarz Obrońców Lwowa 27.05.13, 13:35
          postepowanie Ukraińców świadczy jedynie o skali ich kompleksów.całkowicie uzasadnionych.
    • liberum_veto Cmentarze na Kresach Wschodnich 09.11.13, 18:05
      Bogaty zestaw fotografii na blogu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=283
      Nie mogę pojechać we Wszystkich Świętych na cmentarze na Kresach Wschodnich, więc modląc się wieczorem, zapalam na nich internetowe "światełko pamięci".

      Cmentarz w Korościatynie, na którym leżą moi przodkowie z rodziny Zaleskich i Muraszków, a także Polacy pomordowani w czasie rzezi dokonanej przez UPA w nocy z 28 na 29 lutego 1944 r.

      Cmentarz Orląt Lwowskich.

      Grób arcybiskupa Józefa Teodorowicza w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Orląt Lwowskich.

      Grób Marii Konopnickiej na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

      Grobowiec arcybiskupa Józefa Bilczewskiego na Cmentarzu Janowskim we Lwowie.

      Katedra ormiańska we Lwowie, w podziemiach której pochowani wielu duchownych i wiernych.

      Popiersie arcybiskupa Izaaka Mikołaja Isakowicza w katedrze ormiańskiej.

      Grobowiec arcybiskupa Izaaka Mikołaja Isakowicza na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

      Kościół ormiański w Stanisławowie (świeczki na pobliskim cmentarzu nie da się zapalić, bo został on zrównany z ziemią, a na jego miejscu stoi hotel "Ukraina").

      Grobowiec "podziemnego" biskupa Jana Cieńskiego, wuja Stanisława Pruszyńskiego, na cmentarzu w Złoczowie.

      Zadwórze pod Lwowem - "Polskie Termopile" - miejsce bitwy 318 "orląt lwowskich" z Konną Armią Budionnego w 1920 r. Wszyscy mlodzi Polacy zginęli, ale dzieki ich męstwu Lwów ocalał.

      Huta Pieniacka, w której w 28 lutym 1944 r. SS Galizien, wspierana przez UPA, wymordowała ponad 1000 mieszkańców. Wieś spalona i zrównana z ziemią.

      Ruiny kościoła i klasztoru dominikanów w Podkamieniu, w murach których UPA i SS Galizien wymordowały w marcu 1943 r. setki Polaków.

      Kościół w Kisielinie na Wołyniu, w którym w "Krwawą niedzielę", 11 lipca 1943 r. UPA wymordowało Polaków uczestniczących w mszy św.

      Cmentarz Polaków pomordowanych w Berezowicy Małej na Tarnopolszczyźnie.

      Kościół parafialny pw. św. Stanisława w Starym Wiśniowcu, w którym w 1944 r. banderowcy z UPA spalili zywcem polskich mieszkańców wioski.

      Cmentarz w Kutach nad Czeremoszem, na którym leżą Polacy i Ormianie, wśród nich pomordowani w marcu i kwietniu 1944 r.
      • 99venus Re: Cmentarze na Kresach Wschodnich 09.11.13, 20:40
        i pomyśleć,że ten rozwój cmentarzy zawdzięczamy walce o wyzwolenie narodowe Ukrainy przez UPA pod wodzą Bandery i Szuchewycza.
        warto o tych wydarzeniach i sprawcach pamietać.
      • liberum_veto Cmentarze na Kresach Wschodnich: Kołomyja 17.11.13, 18:21
        W tym szczególnym, dniu pełnym refleksji, zadumy i modlitwy chciałabym zabrać Państwa na Polski Cmentarz w Kołomyi. Nie znajdziemy tutaj w Dniu Wszystkich Świętych, cudownych wiązanek na grobach, czy zapalonych zniczy. Cmentarz ten, tak jak wiele polskich cmentarzy na Kresach, jest opuszczony.
        Wiele jest powalonych, zarośniętych pomników, krzyży, które nie mogły oprzeć się płynącemu czasowi oraz wandalizmowi ludzi, którzy za nic mieli to święte miejsce.
        polkanakresach.blogspot.com/2013/11/1-listopada-dzien-wszystkich-swietych.html
    • liberum_veto Cmentarz Obrońców Lwowa 10.02.14, 01:44
      Wpis na blogu Polka na Kresach (polecam!)
      polkanakresach.blogspot.com/2014/01/cmentarz-obroncow-lwowa-cemetery-of.html
      Cmentarz Obrońców Lwowa (Cemetery of the Defenders of L'viv)

      Cmentarz Obrońców Lwowa jest częścią cmentarza Łyczakowskiego.
      Zajmuje on odrębne miejsce na stokach wzgórz od strony Pohulanki. Znajdują się na nim mogiły obrońców Lwowa i Małopolski Wschodniej, poległych w latach 1918–1920 lub zmarłych w latach późniejszych.

      Cmentarz ten bardzo często nazywany jest Cmentarzem Orląt, gdyż leży tu ponad 3000 ciał poległych żołnierzy, w większości to tzw Orlęta Lwowskie czyli młodzież ze szkół średnich i wyższych oraz inteligencja.

      O cmentarzu Obrońców Lwowa można przeczytać na stronie Wikipedii tutaj:
      pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Obro%C5%84c%C3%B3w_Lwowa
      Specjalne podziękowanie dla Pana A. Zadoreckiego, za udostępnienie zdjęć do tej publikacji.
    • liberum_veto Oddajcie Lwy Lwowskie 28.11.14, 17:00
      Lwy lwowskie - apel w sprawie ich powrotu 2014-11-28

      Apel Marii Pyż, dziennikarki ze Lwowa. Zamieszczam na prośbę autorki.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=10142
      Dzień dobry,

      w załączniku przesyłam list. Prosimy o poparcie. Jest to oddolna inicjatywa Stowarzyszenia Razem dla Kresów. List może wydrukować i podpisać każdy. Prosimy o przesłanie go na adres w Polsce: 33-100 Tarnów, ul. Lelewela 1/48 na rodzinę Czwórnóg.

      Każdy podpis, przesłanie go znajomym do podpisania, podpis od organizacji czy osoby publicznej będzie bardzo ważnym w kwestii powrotu lwów na swoje miejsce.
      Z góry dziękujemy za poparcie każdemu,

      Rzecznik prasowy RDK
      Maria Pyż

      www.wycieczki.pl.ua
      http:/www.radiolwow.org


      Panie Prezydencie miasta Lwowa,

      Szanowna Rado.

      Minęło już ponad 14 lat od czasu uroczystego otwarcia Cmentarza Obrońców Lwowa. Proces odbudowy trwał 15 lat, napotykał na różne utrudnienia wynikające z nieufności władz miasta do ludzi którzy podjęli się tego przedsięwzięcia. Jednak wspólnie udało się zakończyć remont cmentarza oficjalnym otwarciem w 2005 roku.

      Zwieńczenie procesu odbudowy trwającej 15 lat pokazało, że Polacy, jak i Ukraińcy potrafią wspólnie tworzyć przyszłość, pamiętając o czasami trudnej przeszłości we wzajemnych relacjach.

      Cmentarz Obrońców Lwowa jest dla nas jedną z najważniejszych nekropolii, a na pewno najważniejszą znajdującą się na terenie Ukrainy. Sowiecki reżim który okupował te ziemie przez pół wieku, dokonał barbarzyńskiej dewastacji tego świętego dla nas miejsca.

      Dziś, kiedy ślady czerwonej dewastacji dzięki wspólnym wysiłkom Polaków i Ukraińców zostały częściowo zniwelowane, możemy wspólnie oddać cześć poległym po obu stronach konfliktu z 1920 roku. Nasze kraje są od ćwierćwiecza w pełni niepodległe i możemy śmiało powiedzieć, że relacje pomiędzy Polską i Ukrainą nigdy nie były tak dobre jak aktualnie. Ostatnie wydarzenia w Waszym kraju oraz reakcja na nie w Polsce pokazuje, że Ukraina ma w nas swojego partnera, na wsparcie którego zawsze może liczyć.

      Zniknęła nieufność, o której mowa na początku listu, i przez którą prace nad rewitalizacją cmentarza nie zostały w pełni ukończone, i nekropolia nie powróciła do stanu sprzed 1939 roku. Ofiarą sowieckiej dewastacji padły również dwa kamienne lwy umieszczone przy wejściu. Nie zostały one jednak zniszczone lecz wywiezione na rogatki miasta, gdzie znajdują się po dziś dzień. Ich właściwe miejsce jest na Cmentarzu Łyczakowskim, i właśnie dziś, kiedy stosunki pomiędzy naszymi krajami są najlepsze w historii, kiedy nasi rodacy wykonali wiele gestów świadczących o poparciu i solidarności z ukraińskim narodem podczas ostatnich wydarzeń, nadszedł czas powrotu lwów na swoje prawowite miejsce z którego zostały zabrane w sierpniu 1971 roku.

      Byłoby to ukoronowaniem prac nad odbudową cmentarza, oraz potwierdzeniem przyjacielskich relacji pomiędzy Polską a Ukrainą. Oznaczałoby to również ostateczne fiasko sowieckich prób wymazania Orląt Lwowskich z historii oraz skłócenia Polaków i Ukraińców.

      Apelujemy zatem o zgodę na ponowne przeniesienie kamiennych lwów na cmentarz Łyczakowski. Jesteśmy w stanie sfinansować całą operację przeniesienia, jak i renowacji posągów. Od władz Lwowa oczekujemy tylko zgody na podjęcie przez nas prac.

      Z wyrazami szacunku,
    • liberum_veto Ratujmy Rossę 15.12.14, 14:13
      Z Alicją Klimaszewską, prezesem Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą, rozmawia Adam Białous.
      www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/ratujmy-rosse
      Jaki jest obecny stan nekropolii narodowej na Rossie w Wilnie?
      – Niestety, stan cmentarza jest zły. Pomimo naszych wysiłków podejmowanych przez ostatnie 25 lat, aby tę naszą polską narodową nekropolię uratować, ciągle grozi jej zagłada. Dzięki ofiarności Polaków przez te 25 lat działalności komitetu udało się nam odnowić ponad 70 pomników, które były w najgorszym stanie. W tym czasie wznieśliśmy też 4 nowe pomniki. Wszystko to, niestety, jest jedynie kroplą w morzu potrzeb, żeby cmentarz Na Rossie uratować. Trzeba bowiem wiedzieć, że na tej wileńskiej nekropolii, liczącej już 213 lat, jest 19 tys. grobów, które w ogromnej większości nie mają swoich opiekunów, bo w okresie powojennym większość polskich rodzin musiała z Wilna wyjechać. Albo wywieziono ich w wagonach towarowych na Wschód, albo uciekali przed Sowietami do Polski, w granicach, jakie nadano jej po wojnie. Nas, Polaków, w Wilnie pozostało niewielu. Zostaliśmy tu na dobre i na złe, aby bronić i ocalić polskie pamiątki i zabytki, m.in. Rossę.

      W jakich czasach Rossa została zniszczona w największym wymiarze?
      – Okres sowieckiego panowania wyrządził tu ogromne spustoszenia. Wówczas na Rossę nie było wstępu, o opuszczone groby nie można było zadbać, wreszcie wszystkie cmentarze w Wilnie otrzymywały plany, ile muszą państwu zdać złomu metalowego. Możemy domyślać się, skąd był ten złom. Swoje zrobili też wandale i złodzieje. Pierwsi bezmyślnie niszczyli grobowce, a drudzy kradli, co się da. Stary cmentarz Na Rossie, uznany jako jedna z czterech polskich nekropolii narodowych, jest cmentarzem miejskim. Dlatego o to, aby nie zginął, powinny dbać władze Wilna, jednak one argumentują, że Wilno jest kolosalnie zadłużone i nie jest w stanie łożyć na remonty pomników.

      Jak doszło do zawiązania społecznej organizacji, która przyszła Rossie na ratunek?
      – Zauważyliśmy, że z roku na rok cmentarz ginie. Dlatego grupa starych wilnian,w 1990 r. założyła Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą. Zorganizować się pomógł nam bardzo Społeczny Komitet Opieki na rzecz Ochrony Starych Powązek. Dzięki pomocy tego Komitetu, łącznie z tym rokiem (1-2 listopada), już 25. raz kwestowaliśmy na Powązkach na rzecz wileńskiej Rossy. W tym roku zebraliśmy na Powązkach 32 tys. złotych. To wystarczy, aby uratować jeden większy pomnik. Jeżeli mamy zaproszenie, to kwestujemy też w innych miastach Polski. W ostatnich dniach kwestowaliśmy na Białostocczyźnie, przybywszy tu na zaproszenie patriotycznego społecznego Stowarzyszenia Pamięć i Tożsamość „Skała” w Choroszczy. Pięknie nas tu oni gościli i pomagali w kwestach. Mieliśmy też kilka spotkań z uczniami szkół w Choroszczy. To młodzi patrioci, słuchali o Polakach na Litwie i naszych tam zabytkach z zapartym tchem. Jestem pełna podziwu dla patriotyzmu tych polskich dzieci i młodzieży.

      Ile pomników Rossy udało się Komitetowi uratować w tym roku?
      – W tym roku odrestaurowaliśmy aż 8 pomników. Ósmy uratowany to słynny pomnik z rzeźbą tzw. Czarnego anioła, grób zmarłej w młodym wieku Izy Salmonowiczówny. Ten przepiękny, bezcenny pomnik autorstwa słynnego warszawskiego artysty rzeźbiarza Leopolda Wasilkowskiego liczy już 110 lat. Podstawa pomnika, tzw. tumba, była w fatalnym stanie. Prace restauratorskie i konserwatorskie pomnika z brązu i labradorytu wykonał zespół polskich fachowców. Ich koszt zamknął się sumą 130 tys. złotych. Środki na renowację wyłożyło polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Najwięcej wysiłku kosztowało nas zdobycie pozwolenia władz Litwy na ten remont, choć pomnik jest wpisany na listę zabytków narodowych Litwy. O pozwolenie na renowację zabiegaliśmy 8 miesięcy.

      Dzięki środkom z polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego udało się nam przeprowadzić konserwację dwóch pomników grobowych osób związanych z wieszczem narodowym Juliuszem Słowackim – ojca poety Euzebiusza Słowackiego i ojczyma – Augusta Becu. Te pomniki są już obecnie pięknie odnowione. Dzięki dużemu datkowi przekazanemu nam przez pewną polską fundację wspierającą m.in. ratowanie polskich zabytków odnowiliśmy pomnik grobowy powstańca Aleksandra Oskierki. Podczas Powstania Styczniowego był on członkiem rządu polskiego na Litwie. Za co, po upadku Powstania, spędził wiele lat na Sybirze. Jeszcze w czasach sowieckich z grobu tego bohatera narodowego nieznani sprawcy skradli dwumetrowy marmurowy krzyż. Komitetowi udało się też uratować groby m.in. Antoniego Wiwulskiego, rzeźbiarza, autora m.in. pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie i pomnika Trzech Krzyży w Wilnie, oraz profesora Bolesława Podczaszyńskiego. Ten urodzony w Wilnie wybitny architekt większość swoich dzieł wykonał w Warszawie, gdzie też zmarł. Na Rossie był znany jedynie grób jego żony, ale dzięki pomocy naszego przyjaciela, historyka, udało się odszukać w archiwum w Wilnie materiały potwierdzające, iż ciało profesora Bolesława Podczaszyńskiego spoczywa w grobowcu obok żony, o czym nikt wcześniej nie wiedział. Dlatego też wznieśliśmy mu tu, obok grobowca żony, nowy pomnik.

      Działalność członków Komitetu, których obecnie jest dziesięciu, prowadzona jest non profit. Jest to przede wszystkim opieka nad pomnikami, a także renowacja pomników cmentarza Na Rossie – świątyni pamięci, na której spoczywają nasi słynni rodacy. Środki na odnowienie pomników są zbierane podczas kwest prowadzonych m.in. w Warszawie i Wilnie. Na wileńskiej Rossie kwestują m.in. harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie. Pomoc otrzymujemy też od darczyńców – osób prywatnych i stowarzyszeń. Inne źródło pozyskiwania funduszy na ratowanie pomników to cegiełki. Na wiosnę 2007 roku cegiełki wydane przez Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą wśród turystów zaczęli rozprowadzać przewodnicy skupieni w Klubie Przewodników Wileńskich oraz osoby oprowadzające wycieczki, należące do innych zrzeszeń, zatroskane stanem zabytkowej Starej Rossy. Jedną cegiełkę można nabyć za symboliczną opłatą 10 litów lub 10 złotych. Teraz po zastąpieniu lita walutą euro, będziemy musieli jakoś to przeliczyć. Cegiełki te można zakupić lub wspomóc naszą działalność m.in. poprzez wpłaty na konta bankowe, które są podane na naszej stronie internetowej www.rossa.lt. Są tam też nasze dane adresowe do kontaktu.

      Jakie jeszcze inne akcje prowadzi Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą?
      – Dwa razy w roku, jesienią i wiosną, Rossa jest generalnie sprzątana przez uczniów, głównie polskich szkół na Litwie. W tę akcję włączyli się ostatnio m.in. studenci wileńskiej filii Uniwersytetu w Białymstoku, opiekują się oni mogiłami znajdującymi się koło Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ostatnio w takiej akcji sprzątania uczestniczyło około tysiąca osób. W tym roku pomogli nam sprzątać nawet pracownicy ambasady polskiej w Wilnie. Od 4 lat prowadzimy też akcję „Światełko dla Rossy” polegającą na zbieraniu zniczy, głównie przez uczniów szkół. Znicze te zapalamy na Rossie 1 i 2 listopada. Jest też wówczas procesja prowadzona przez księży z kościoła św. Teresy. W tym roku padł rekord – zebraliśmy około 10 tys. zniczy. Jeden pan przywiózł osobiście do nas, do Wilna, znicze aż z Bełchatowa. To mnie bardzo wzruszyło.

      Jest Pani rodowitą wilnianką?
      – Powiem panu, że ja urodziłam się w Polsce. Bo przyszłam na świat w 1936 r. w Wilnie, które było wówczas polskie. Moja rodzina to wileńszczuki z dziada i pradziada. Kiedy byłam dzieckiem, moja mama przyprowadzała mnie na Rossę nie tylko po to, żeby zapalić świeczki na grobach rodzinnych, ale też opowiedzieć o cmentarzu. Zostałam wychowana w rodzinie bardzo patriotycznej. Mój dziadek podczas zaborów zabrał swoje dzieci ze szkoły, bo uważał, że nie może ich narażać na szalejącą
    • liberum_veto Oddajcie Orlętom Lwowskim ich lwy 16.01.15, 12:59
      Oddajcie Orlętom Lwowskim ich lwy
      Opublikowano: Wtorek, 30 grudnia 2014

      "Cmentarz został odbudowany oczywiście na tyle, na ile zezwoliły ukraińskie władze. I choć forma nie była do końca zadowalająca, to i tak kosztowała Polaków ogromne wyrzeczenia. Jednym z takich wyrzeczeń było to, że ukraińskie władze nie zezwoliły na umieszczenie na krzyżach nagrobnych poległych żołnierzy napisów „Obrońca Lwowa”. To niezrozumiałe, bo przecież spoczywający tam ludzie polegli w walce o Lwów. I ten honorowy tytuł się im należy".
      www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/oddajcie-orletom-lwowskim-ich-lwy
      Z dr n. med. Zbigniewem Kopocińskim ze 105 Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach, członkiem Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, rozmawia Mariusz Kamieniecki
      www.naszdziennik.pl/polska-kresy/120885,obowiazek-troski-o-cmentarz-orlat.html
      Kresowe Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze im. Orląt Lwowskich w Żarach wystąpiło z apelem dotyczącym restauracji cmentarza Obrońców Lwowa. Jaka jest historia tego miejsca?
      - Cmentarz Obrońców Lwowa popularnie nazywany cmentarzem Orląt, obok cmentarza Janowskiego i Cmentarza Łyczakowskiego, należy do najbardziej znanych nekropolii we Lwowie. Spoczywają tam młodzi obrońcy Lwowa, którzy 1 listopada 1918 r. podjęli bój przeciwko ukraińskim wojskom, które chciały przejąć miasto. W obronie polskości Lwowa wystąpiła młodzież, gimnazjaliści – dzieci w wieku nawet 10-12 lat. Wielu zginęło i zostali pochowani na tym cmentarzu, który powstał w okresie 20-lecia międzywojennego jako panteon narodowy. Przy wejściu na cmentarz był łuk tryumfalny z dwoma kamiennymi lwami, które trzymały herbowe tablice: jedna z herbem Polski, a druga z herbem Lwowa. Na jednej tablicy widniał napis „Zawsze wierny”, a na drugiej „Tobie, Polsko”. Lwy zostały jednak usunięte przez Sowietów i przeniesione na rogatki miasta. Na tej nekropolii obok Orląt spoczywają także inni wielcy Polacy, m.in. światowej sławy chirurg gen. prof. Ludwik Rydygier, który również uczestniczył w obronie Lwowa. Decyzją władz radzieckich postanowiono unicestwić tę nekropolię, nadjechały czołgi i cmentarz zrównano z ziemią. Z petycjami w obronie nekropolii występował m.in. gen. Roman Abraham, w Kampanii Wrześniowej dowódca Wielkopolskiej Brygady Kawalerii wspólnie z gen. Mieczysławem Borutą-Spiechowiczem, z którym w 1918 r. walczył o Lwów. Nic to jednak nie dało, cmentarz stał się wysypiskiem śmieci. Dopiero w latach 90. firma Energopol, która wykonywała prace na Ukrainie, a właściwie jej prezes namówił swoich pracowników, aby społecznie zaczęli odbudowywać nekropolię. Okazało się, że pod dwumetrową warstwą śmieci przetrwały nagrobki. I wtedy rozpoczął się proces renowacji cmentarza, którego odrestaurowana część została otwarta w 2005 r.

      Na ile przywrócono wówczas dawną formę tej nekropolii?
      - Cmentarz został odbudowany oczywiście na tyle, na ile zezwoliły ukraińskie władze. I choć forma nie była do końca zadowalająca, to i tak kosztowała Polaków ogromne wyrzeczenia. Jednym z takich wyrzeczeń było to, że ukraińskie władze nie zezwoliły na umieszczenie na krzyżach nagrobnych poległych żołnierzy napisów „Obrońca Lwowa”. To niezrozumiałe, bo przecież spoczywający tam ludzie polegli w walce o Lwów. I ten honorowy tytuł się im należy.

      Przywrócenie tego napisu jest jednym z postulatów, z jakimi Państwo występują…
      - Tak, jest to jeden z naszych postulatów, trudno bowiem pogodzić się z faktem, że umarłym odbiera się tytuł, na który zasłużyli swoją bohaterską postawą i śmiercią. Jest to krzywdzące i niesprawiedliwe. Głównie jednak zależy nam, aby na cmentarz wróciły kamienne figury lwów z Pomnika Chwały, które stanowią ważny symbol tego miejsca. Tymczasem stoją one dzisiaj gdzieś na rogatkach Lwowa, w krzakach i z niczym się nie kojarzą. Zależy nam, aby cmentarz Orląt powrócił do formy, w jakiej się prezentował dawniej, oczywiście na tyle, na ile jest to możliwe. Warto bowiem podkreślić, że część tej nekropolii została zniszczona bezpowrotnie. Biorąc pod uwagę zaangażowanie Polski w sprawy Ukrainy, wydaje się, że nie powinno być z tym żadnych problemów. Jeżeli Polska chce być szanowana, to powinna o to zabiegać.

      W tym celu została zainicjowana zbiórka podpisów…
      - Jest to inicjatywa Kresowego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Orląt Lwowskich w Żarach, które jako strażnik pamięci kresowej organizuje szereg imprez, m.in. Ogólnopolski Festiwal Polszczyzny i Pieśni Kresowej Wielkie Bałakanie. Ziemia lubuska to tereny zamieszkane w dużej mierze przez Kresowiaków i kolejne ich pokolenie. Myślę, że z trudem trzeba byłoby szukać kogoś, kto nie jest Kresowiakiem bądź nie wywodzi się z rodziny kresowej. Tym ludziom sprawa cmentarza Orląt i przywrócenie jego dawnej świetności jest bardzo bliska.

      Do kogo skierowany jest apel?
      - Apel skierowany jest do najważniejszych instytucji w Polsce: do Kancelarii Prezydenta RP, prezesa Rady Ministrów, Sejmu i Senatu, a więc do tych wszystkich, którzy mają instrumenty, żeby wpłynąć na ukraińskie władze i skutecznie pomóc załatwić tę sprawę, sprawę ważną dla Polski i Polaków.

      Jakie są konkretne oczekiwania?
      - Dzięki zbieranym podpisom chcemy pokazać naszym władzom, że nie jest to jedynie urojony pomysł grupki zapaleńców, ale że związki z tym cmentarzem są ważne dla wszystkich Polaków. Oczekiwalibyśmy, żeby władze RP wystąpiły do władz ukraińskich w dobrze pojętym polskim, narodowym interesie. W Polsce znajdują się cmentarze żołnierzy radzieckich, które nie są niszczone, mimo iż dotyczą zaborcy i mimo iż także dzisiejsze stosunki polsko-rosyjskie różnie się układają. Oczekiwalibyśmy, aby tak jak w każdej innej części świata, gdzie cmentarze wojenne są prawnie chronione, także na Ukrainie, która aspiruje do struktur unijnych, prawo to było respektowane. Dlatego od władz Polski oczekujemy większej stanowczości i zdecydowania. Jeżeli Polska będzie stanowcza, to nawet skrajnie nacjonalistyczne ukraińskie ugrupowania, które nierzadko bezczeszczą tę nekropolię – chociażby niszcząc biało-czerwone chorągiewki – zaprzestaną tych wrogich działań. Warto też przypomnieć, że na cmentarzu Orląt znajduje się grób, z którego pobrano szczątki żołnierza, a następnie umieszczono je w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Informuje o tym płyta nagrobna na lwowskiej nekropolii. Inaczej mówiąc – legendarny Grób Nieznanego Żołnierza na placu Piłsudskiego w Warszawie to de facto grób żołnierza obrońcy Lwowa. Kresowianie jako tacy zobowiązują się nawet do pokrycia kosztów restauracji, żeby w związku z sytuacją, jaka jest na Ukrainie, nie obciążać władz tego kraju. Oczekujemy zgody na przeprowadzenie tych prac. To chyba nie jest zbyt wygórowane żądanie? Czas chyba najwyższy, aby polskie władze zrozumiały, że stosunki dobrosąsiedzkie zobowiązują nie tylko jedną stronę i w świetle polityki wzajemności zaczęły egzekwować nasze, Polaków prawa. Mamy nadzieję, że jeżeli polskie władze nie mają na tyle śmiałości, żeby upomnieć się o to, co polskie i co tak naprawdę się nam należy, to tysiące zebranych podpisów i poparcie społeczne będą do tego wystarczającą zachętą. Nie można budować wzajemnych relacji na fałszowaniu historii i ciągłych ustępstwach. W innym wypadku dochodzi do sytuacji, jak chociażby umieszczanie na polskiej szkole we Lwowie tablicy poświęconej twórcy ideologii OUN-UPA Romanowi Szuchewyczowi.

      Do tej szczytnej akcji zbierania podpisów włączył się 105 Kresowy Szpital Wojskowy w Żarach…
      - Nasz szpital, który w tym roku obchodzi 70. rocznicę powstania, zakładali Kresowiacy i przez wiele lat go prowadzili. Kadra medyczna niemal w stu procentach pochodziła z kresów. Jesteśmy jedynym szp
    • liberum_veto Cmentarz Obr Lwowa - przywrócić prawdziwe oblicze 06.02.15, 19:40
      Cmentarz Obrońców Lwowa - przywrócić prawdziwe oblicze
      Opublikowano: Piątek, 06 lutego 2015

      Dużym zainteresowaniem cieszy się akcja 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach dotycząca zbierania podpisów pod apelem do najważniejszych organów w Polsce: Kancelarii Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, Sejmu i Senatu w sprawie dokończenia renowacji cmentarza Obrońców Lwowa.

      Cmentarz Obrońców Lwowa, popularnie nazywany cmentarzem Orląt, którego początki sięgają 20-lecia międzywojennego, jest jedną z najbardziej znanych lwowskich nekropolii, obok cmentarza Janowskiego i Cmentarza Łyczakowskiego. Spoczywają tam obrońcy Lwowa – głównie dzieci i młodzież, którzy 1 listopada 1918 r. podjęli bój przeciwko ukraińskim wojskom, które chciały przejąć miasto.

      Hołd należny Orlętom

      Prace związane z restauracją zrównanej (decyzją władz sowieckich) nekropolii, gdzie czołgami rozrywano Panteon Chwały, niszczono nagrobki i gdzie w końcu urządzono wysypisko śmieci, ruszyły dopiero w latach 90. ubiegłego wieku. Zainicjowali to pracownicy firmy Energopol, którzy czas wolny poświęcali na rzecz renowacji tego szczególnego dla nas, Polaków, miejsca. Otwarcie cmentarza, tylko w części odrestaurowanego, odbyło się w 2005 r. z udziałem prezydentów Polski i Ukrainy. Żeby ten panteon narodowy odzyskał swoje prawdziwe oblicze przynajmniej na tyle, na ile to możliwe, bo w miejscu, gdzie dawniej stały nagrobki, dziś biegnie obwodnica, zasadne jest umieszczenie na istniejących krzyżach poległych napisów „Obrońca Lwowa". Konieczny jest także powrót kamiennych lwów z herbowymi tablicami: jedna z herbem Polski, a druga z herbem Lwowa i napisami „Zawsze wierny" i „Tobie, Polsko". Zostały one usunięte przez sowieckie władze i porzucone znajdują się w krzakach na rogatkach Lwowa.

      O uratowanie cmentarza Orląt – jednego z najcenniejszych miejsc polskiej pamięci - i przywrócenie mu właściwej symboliki zabiegają lekarze ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach oraz przedstawiciele Kresowego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Orląt Lwowskich w Żarach. W tym celu wystosowali apel do najwyższych organów w Polsce o umieszczenie na grobach napisów „Obrońca Lwowa", a przed bramą wspomnianych kamiennych lwów, na co dotychczas zgody nie wyraża strona ukraińska.

      Jak powiedział jeden z inicjatorów akcji dr n. med. Zbigniew Kopociński ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach, inicjatywa spotyka się z dużym odzewem ze strony mieszkańców Żar i ziemi lubuskiej. – Tylko w samym szpitalu, gdzie w gabinetach lekarskich wyłożone zostały listy, podpisało się już sporo ponad 1500 osób. Wcale to nie dziwi, bo wielu z nas to Kresowiacy lub wywodzący się z rodzin kresowych, dla których Lwów i Kresy dawnej Rzeczypospolitej są wciąż ważne i stanowią niemalże świętość. Wielu pozostawiło tam swoich najbliższych, którzy zginęli za wolność naszej Ojczyzny, oni pamiętają, jak cmentarz ten był dewastowany. Są i tacy, którzy biorą od nas listy i sami zbierają podpisy czasem nawet w tak odległych miejscach jak Zielona Góra czy Krosno – tłumaczy dr Kopociński.

      Pamięć i troska

      W akcję zbierania podpisów pod tak ważną inicjatywą, która ma także aspekt edukacyjny, włączyły się m.in. władze miasta i powiatu żarskiego oraz żołnierze 11. Dywizji Kawalerii Pancernej. Na tym inicjatorzy przedsięwzięcia jednak nie poprzestają i chcą z inicjatywą wyjść poza ziemię lubuską.

      – Dzięki ośrodkom telewizji regionalnych chcemy rozpropagować akcję szczególnie w takich województwach jak: dolnośląskie, opolskie czy podkarpackie, gdzie mieszka dużo ludzi wywodzących się z Kresów Wschodnich. Zwracamy się także z prośbą o wsparcie do mieszkańców centralnej Polski, którzy niekoniecznie pochodzą z Kresów, ale utożsamiają się z historią i tradycją Kresów – relacjonuje dr Kopociński.

      W jego ocenie, apel do polskich władz nie jest skierowany przeciwko komukolwiek, ale ma zwrócić uwagę na nasze słuszne racje.

      – Polska angażuje się w sprawy Ukrainy, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w przychylnym potraktowaniu także tych, tak ważnych dla nas, kwestii. Liczymy, że po naszym apelu taka oficjalna prośba zostanie skierowana przez polskie władze do władz Ukrainy i uzyska akceptację – uważa dr Zbigniew Kopociński.

      Mariusz Kamieniecki

      "Nasz Dziennik"
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/cmentarz-obroncow-lwowa-przywrocic-prawdziwe-oblicze
    • liberum_veto Apel o restaurację Cmentarza Obrońców Lwowa 23.05.15, 20:17
      Apel o restaurację Cmentarza Obrońców Lwowa
      Opublikowano: Piątek, 20 marca 2015

      Środowiska kresowe w petycji zwracają się do władz państwowych z apelem o podjęcie natychmiastowej restauracji Cmentarza Obrońców Lwowa.

      Inicjatorzy akcji, lekarze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach, domagają się natychmiastowego przystąpienia do prac renowacyjnych na Cmentarzu Obrońców Lwowa, w tym także przywrócenia dwóch kamiennych figur lwów.

      „Pozytywna decyzja władz Ukrainy byłaby odebrana w Polsce jako powrót do normalności i krok w kierunku prawdziwie przyjaznych a nie fasadowych stosunków polsko-ukraińskich” – czytamy w treści petycji.

      Pod petycją do prezydenta Bronisława Komorowskiego, premier Ewy Kopacz, marszałków Sejmu Radosława Sikorskiego i Senatu Bogdana Borusewicza oraz do szefów klubów parlamentarnych zebrano ponad 7 tys. podpisów. Akcja nie zostanie jednak na tym zakończona.

      PAP / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/apel-o-restauracje-cmentarza-obroncow-lwowa
    • liberum_veto Młodzież z Niemenczyna oddała hołd obrońcom Kresów 04.11.15, 00:17
      Młodzież z Niemenczyna oddała hołd obrońcom Kresów [+FOTO]
      Opublikowano: Poniedziałek, 02 listopada 2015

      Powstała właśnie grupa Niemenczyńska Młodzież Patriotyczna, gromadząca młodych Polaków z miasta w rejonie wileńskim, w Dniu Wszystkich Świętych odwiedziła miejscowy cmentarz żołnierzy Wojska Polskiego.

      Na kwaterze wojskowej na cmentarzu w Niemenczynie spoczywa co namniej 27 żołnierzy Wojska Polskiego poległych w czasie wojny z bolszewikami, głównie w 1919 r. 31 października dziewczęta z NMP starannie opasały krzyże na mogiłach biało-czerwonymi wstążkami. Przygotowały je już wcześniej, także na potrzeby akcji promowania w mieście polskich barw narodowych, o której pisaliśmy na naszym portalu. W Dzień Wszystkich Świętych działaczki na każdej mogile ustawiły również znicze w barwach białej i czerwonej.

      "W dniu 1 listopada oddaliśmy hołd żołnierzom Wojska Polskiego. Hołd pamięci, bo żyjemy dzięki ich odwadze i bohaterstwu. Swą przelaną krwią, otworzyli nam drogę do światłej przyszłości. W tak ważny Dzień Wszystkich Świętych, oni także nie zostali zapomniani, bo kto to jak nie my zadbamy o te groby ludzi poległych w wojnie z bolszewikami. Nawet mały symboliczny zapalony znicz, będzie oznaczał wiele, będzie to spokojem duszy i dumą ze swoich przodków, z tego jacy byli wielcy" - podsumowała dla nas akcję liderka Niemenczyńskiej Organizacji Patriotycznej Greta Bartosewicz.

      facebook.com/patriocinmc/kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/mlodziez-z-niemczyna-oddala-hold-obroncom-kresow-foto
    • liberum_veto Kamienne lwy wrócą na Cmentarz Orląt we Lwowie? 19.11.15, 22:58
      Kamienne lwy wrócą na Cmentarz Orląt we Lwowie?
      Opublikowano: Czwartek, 19 listopada 2015

      Jak informuje rzeszowski oddział TVP, jest szansa na przełom w sprawie powrotu słynnych kamiennych lwów na Cmentarz Orląt we Lwowie.

      Miejski konserwator zabytków we Lwowie przyznał, że nie ma przeciwwskazań, żeby słynne rzeźby powróciły na swoje historyczne miejsce. Jest to efektem m.in. szeregu apeli organizacji i stowarzyszeń kresowych, kierowanych do władz Lwowa. Zebrano pod nimi kilkanaście tysięcy podpisów.

      Oryginalnie, dwa kamienne lwy strzegły od południa wejścia do Pomnika Chwały. Jeden z nich miał na tarczy herbowej napis: "Zawsze wierny", drugi zaś: "Tobie Polsko". Jedna z tarcz herbowych posiadała godło Polski, a druga herb Lwowa. Strona ukraińska od lat nie zgadza się na powrót rzeźb na swoje miejsce.

      Przeczytaj: Oddajcie Orlętom Lwowskim ich lwy
      www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/oddajcie-orletom-lwowskim-ich-lwy
      Regionalna.tvp.pl / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/kamienne-lwy-wroca-na-cmentarz-orlat-we-lwowie
    • liberum_veto Kamienne lwy wracają na Cmentarz Obrońców Lwowa 27.12.15, 19:28
      Lwów: kamiennie lwy wracają na Cmentarz Orląt [+FOTO]
      Opublikowano: Czwartek, 17 grudnia 2015

      Oryginalne przedwojenne lwy strzegące wejścia przez Łuk Chwały na Cmentarzu Obrońców Lwowa powróciły na swoje miejsce. Figury lwów zostały stamtąd usunięte przez władze sowieckie, z tarcz przez nie trzymanych usunięto uprzednio napisy "Zawsze Wierny" oraz "Tobie Polsko" wraz z godłem Polski i herbem polskiego Lwowa.

      "W wyniku wieloletnich starań stronie polskiej udało się uzyskać przychylność administracji miasta Lwowa, a życzliwa współpraca ze stroną ukraińską doprowadziła do powrotu lwów na ich historyczne miejsce. Kolejnym etapem będzie konserwacja obu figur przewidziana na wiosnę 2016 roku" - informuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

      Jak podaje resort, prace konserwacyjne będą koordynowane przez Fundację Dziedzictwa Narodowego i finansowane ze środków Rzeczypospolitej Polskiej. Strona polska sfinansuje też powstanie kopii figur, które staną w miejscach, gdzie oryginały przeniosły wcześniej z cmentarza władze sowieckie.

      mkidn.gov.pl / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/lwow-kamiennie-lwy-wracaja-na-cmentarz-orlat-foto
    • liberum_veto Apel Kresowiaków ws pełnej restauracji Cmentarza 19.03.16, 19:35
      Ks.Isakowicz-Zaleski: Ukraińskie władze lżą polskich bohaterów
      Opublikowano: Czwartek, 17 marca 2016

      Jak twierdzi znany obrońca pamięci o kresowym ludobójstwie, władze Polski ciągle pozostają bierne w tej sprawie.
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ksisakowicz-zaleski-ukrainskie-lza-polskich-bohaterow
      W swoim komentarzu dla portalu Onet ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski pisze o liście otwartym "bardzo wielu organizacji kresowych, wspieranych przez środowiska patriotyczne" do wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, w którym prosili go o wywarcie presji na stronie ukraińskiej by lwy, jakie wróciły na Cmentarz Obrońców Lwowa, odtworzyć z pełną pieczołowitością, to znaczy aby na ich tarcze wróciły dewizy „Zawsze wierny” i „Tobie Polsko”. Na jednej z tarcz herbowych przedstawione były poza tym godło Polski i herb Lwowa. W imieniu wicpremiera na list środowisk kresowych odpowiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin. Obiecał, "że nie zaprzestaniemy starań o to, by ten tak ważny dla Polaków w kraju i poza granicami cmentarz, został odtworzony w swojej historycznej postaci...”. Polscy oficjele mają od tej pory używać rzeczywistej nazwy nekropolii, który jest Cmentarzem Obrońców Lwowa, nie zaś nazwy zwyczajowej - Cmentarz Orląt.

      "Absolutnie nie podzielamy optymistycznej opinii Pana Jarosława Sellina, iż sytuacja wewnątrz-ukraińska jest bardziej pozytywna dla strony polskiej niż 10 lat temu" - ks. Isakowicz-Zaleski odpowiada Sellinowi - "Przypominamy oczywisty fakt, że w ciągu ostatnich dwóch lat lawinowo wzrosła na terenie Ukrainy liczba pomników i upamiętnień poświęconych zbrodniarzom wojennym i ludobójcom narodu polskiego (np. Stepan Bandera, Roman Szuchewycz, Petro Diaczenko i wielu innych), co zupełnie uniemożliwia w naszej ocenie jakiekolwiek ułożenie pozytywnych stosunków dobrosąsiedzkich".

      Kapłan przypomina przypadki wandalizmu na Cmentarzu Orląt, ale też wystąpienia ukraińskich oficjeli w sprawie polskiej historii, przypomniał w tym kontekście słowa szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wiatrowycza, "który plugawi imię dwóch Cichociemnych".

      Jak ocenia ks. Isakowicz-Zaleski "mamy zatem taką oto sytuację, że Rząd RP w pełni zdaje sobie sprawę z nieprzychylnego, a nawet wrogiego stosunku Ukraińców do polskich postulatów, ale nie ma żadnego planu rozwiązania tego problemu". W tym samym czasie mamy do czynienia z przeznaczaniem "dla wrogo nastawionych Ukraińców milionów złotych pieniędzy polskich podatników". "Brakuje nam stanowczej odpowiedzi polskiego Rządu" wobec "haniebnych" wystąpień szefa ukraińskiego IPN.

      "Polscy politycy nie stają w prawdzie, gdy władze ukraińskie lżą polskich bohaterów czy zwykłych obywateli zamordowanych w procesie ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA, nie udzielają jakiegokolwiek wsparcia Polakom starającym się o ekshumację i godny pochówek krewnych zamordowanych przez banderowców" - podsumowuje stanowisko władz polskich ks. Isakowicz-Zaleski w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego pisząc, że "przyznaje słuszność i solidaryzuje się ze wszystkimi postulatami naszej akcji pn. „Oddajcie Orlętom lwy”, jednak ze względu na nieprzychylny stosunek Ukraińców nic nie może zrobić i jest zupełnie obezwładnione w tej sprawie". Jak deklaruje "Akcja pn. „Oddajcie Orlętom lwy” będzie prowadzona do ostatecznego zrealizowania wszystkich jej postulatów."

      onet.pl/kresy.pl
      Artykuł ks. Isakowicza-Zaleskiego na portalu Onet.pl
      wiadomosci.onet.pl/kraj/konflikt-wokol-cmentarza-obroncow-lwowa-i-pochowku-ofiar-ludobojstwa/28n5nq?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie
    • anglik_z_kolomyi Cmentarz Obrońców Lwowa dostał zwiększoną ochronę 28.03.17, 22:55
      Cmentarz Obrońców Lwowa dostał zwiększoną ochronę
      Opublikowano: Wtorek, 28 marca 2017

      Nekropolię popularnie zwaną Cmentarzem Orląt pilnuje 2-3 pracowników ochrony i dwóch policjantów, zwiększono ilość kamer.

      Na Cmentarzu Obrońców Lwowa (popularnie zwanym Cmentarzem Orląt) zwiększono ilość kamer. Łącznie jest teraz 18 kamer, które rejestrują to co dzieje się na terenie nekropolii. - poinformował portal LvivNews.

      Oprócz tego cmentarza pilnuje 2-3 pracowników ochrony i dwóch policjantów. Środki bezpieczeństwa zostały zwiększone w związku z ostatnimi przypadkami niszczenia i profanowania polskich pomników na Ukrainie.

      Według informacji, które dotarły do naszej redakcji, także pomnik ofiar OUN-UPA w Podkamieniu został objęty ochroną policyjną.

      lvivnews / kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/cmentarz-obroncow-lwowa-dostal-zwiekszona-ochrone

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka