Dodaj do ulubionych

To będzie wątek o braku świadomości...

28.04.04, 09:35
Zastanawiam się czy macie podobne spostrzeżenia... podczas rozmów
prowadzonych w kręgu swoich znajomych, współpracowników albo osób przypadkowo
poznanych... ten brak świadomości dotyczy ludzi młodych, wykształconych
(dobre studia na dobrych uczelniach), dlatego tym bardziej mnie zdumiewa...
Ale może się czepiam... więc powiedzcie jeśli nie mam racji...
Ten brak świadomości dotyczy własnie Kresów... kiedy mówię że jestem ze
Lwowa, słyszę pytania, które czasem zadają Amerykanie czy mieszkańczy Europy
Zach. osobom z Polski. Zadawane pytania świadcza o tym, że ludzie nie mają
pojęcia, gdzie leży Lwów, skąd się tam "wzieli" Polacy, jaki jest tam klimat
(tak, tak Szymborską np. podobno kiedys na "Zachodzie" pytano o niedzwiedzie
polarne w Polsce)itp.
O znajomości jęz. litewskiego czy gruzińskiego już nie wspomne... bo to
należy do pytań z tzw. pakietu standardowego...
Obserwuj wątek
    • julsza Re: To będzie wątek o braku świadomości... 28.04.04, 12:38
      semper napisała:

      > O znajomości jęz. litewskiego czy gruzińskiego już nie wspomne... bo to
      > należy do pytań z tzw. pakietu standardowego...
      Masz racje - to standard (zdziwione pytanie: to jest cos takiego jak jezyk
      bialoruski? a litewski to na pewno to samo co rosyjski)
      Nie chce oczywiscie nikogo usprawiedliwiac, ale potrafie zrozumiec, ze jak ktos
      sie czyms nie interesuje to wiele rzeczy moze byc dla niego nowoscia, ale nie
      jesli chodzi o panstwa czy narody zyjace w naszym sasiedztwie - taka wiedze
      czlowiek wyksztalcony powinien posiadac, przynajmniej w elementarnym zakresie.
      Mozna nie wiedziec, ze najmniejsza mniejszoscia narodowa na Litwie sa Karaimi
      czy kim sa Poleszucy
      • semper Re: To będzie wątek o braku świadomości... 28.04.04, 12:44
        Uff, a już myślałam, że sie czepiam smile
        Tylko że... smutno mi, jak widzę taką niewiedzę...
        • sedona Re: To będzie wątek o braku świadomości... 04.06.04, 00:14
          Pozwolisz, ze zadam pytanie i odpowiedz szczerze: co wiesz o Zairze albo
          Etiopii? Jakim jezykiem tam sie mowi, stolica, jaki ustroj, kto tam panuje?
          Dla Zachodu Europy czy dla Ameryki jestesmy wlasnie taka Afryka, ich nie
          obchodzi Polska, Kresy, o jezykach nie wspominajac, niestety.
          Przyjechalam do USA, zdarzylo sie, ze byl akurat 1 wrzesnia, pytam Amerykanina,
          ktory nota bene walczyl podczas II wojny, co to za data, a on nie wiedzial!
          Bylam zszokowana (jak Wy teraz), bo uwazalam go za nieglupiego czlowieka.
          Minelo pare lat, i wielu - niezle wyksztalconym! - ludziom nie mowi nic zarowno
          ta data jak i inne nazwy geograficzne.
          Ludzie czesto pytaja slyszac moj akcent: "Skad jestes?" "Zgadnij - odpowiadam -
          z kraju pomiedzy Rosja i Niemcami"...i ze to Polska wiedzial tylko jeden
          czlowiek, wiedzial, bo interesowal sie II wojna. Tak to jest - moze nie brak
          wiedzy, tylko brak zainteresowania, ale niekoniecznie musi to byc wina tych
          ludzi, taki jest tu szkolnictwo.
          pozdrawiam
          • semper Re: sedona 04.06.04, 13:55
            Ale ja mówię o ziemiach które kiedyś należały do Polski!!!! Czy można porównać
            Lwów do Zairu???!!!
            Przecież to kawał naszej historii!
            To właśnie na tych ziemiach urodziło się połowę wybitnych Polaków (Słowacki,
            Sobieski, Lem, Zagajewski...)
            • lucy_z Re: sedona 06.06.04, 19:17
              semper napisała:

              > Ale ja mówię o ziemiach które kiedyś należały do Polski!!!! Czy można
              porównać
              > Lwów do Zairu???!!!
              > Przecież to kawał naszej historii!
              > To właśnie na tych ziemiach urodziło się połowę wybitnych Polaków (Słowacki,
              > Sobieski, Lem, Zagajewski...)

              Nie wspominając wielkich współczesnych, którzy stamtąd pochodzą.

              To jest tak! Masz dzieci, przyjaciół i mówisz im, opowiadasz, wspominasz i
              oni juz wiedzą sporo albo trochę. Dzieci szukają głebiej, literatury, zdjęć,
              grzebia w historii. Przyjaciele też sięgają chociażby po mapę, ogladają Twoje
              zdjęcia, zachęceni jadą. Inni ludzie, ktorzy nie spotkali się ani w szkole, bo
              wiadomo, o tym sie nie uczyli, to bylo tabu, nie mieli rodziny tam, nie
              spotkali się jakos z nikim kto stamtąd pochodził i ...mają w nosie historię, im
              to jest to obojętne, niestety!!!
              • sedona Re: sedona 07.06.04, 18:11
                Oczywiscie, ze to byly nasze ziemie, nasz kawal historii, i Polacy winni o tym
                pamietac i pielegnowac te pamiec.
                Jednak dla nie Polakow (jak zreszta sam napisale/as powyzej) czy nasza, czy
                europejska historia to czarna magia.
                • sloggi Re: sedona 24.06.04, 09:12
                  Często opowiadam o moich przodkach, bo i mam się czym pochwalić. Ale wiele osób
                  pochodzi z takich rodzin, że wstydzą się o historii swojego rodu mówić.
                  • 18kwie2004 Danziger vs Wincuk 27.06.04, 01:07
                    to mi wygląda na z grubsza prawdziwe.

                    Z przyczyn rodzinnych bywam na różnych forach trójmiejskich. Nie ulega
                    najmniejszej wątpliwości, że znaczący odsetek mieszkańców wywodzi się ze
                    Wschodu. Niektórzy mówią o jednej trzeciej, niektórzy o jednej piątej. Tak czy
                    siak, znaczący. Ale ten aspekt jest na wspomnianych forach całkowicie martwy.
                    Nic, żadnej aluzji, wzmianki, nie mówiąc o wątku (jedyny puściłem kiedyś ja,
                    mimo prób reanimacji z mojej strony natychmiast uwiędł) czy ożywionej dyskusji.

                    Pełno natomiast snobizmów na Danzigerów, Zoppoterów, Bowke itd itp.

                    Przyczyny? Przedtem wiadomo - wspominanie o tamtych sprawach nic dobrego nie
                    mogło przynieść. Potem na chwile rozbudził się sentyment i nawet snobizm na
                    Kresy, ale dość szybko padł. Teraz zdaje się nurt wydarzeń wartki porwał i
                    przykrył takie drobiazgi.
    • mala6mi Re: To będzie wątek o braku świadomości... 01.08.04, 07:59
      racja. swiadomosc Kresow Wschodnich jest u nas znikoma. JA nie mam w rodzinie
      zadnych Kresowiakow, a wiedze o tamtych stronach zawdzieczam tylko i wylacznie
      moim zainteresowaniom, a takze koniecznoscia. Pracuje z turystami zagranicznymi
      i czesto opowiadam im o polskiej historii. Faktycznie jednak, musze przyznac,
      ze zarowno ze szkoly, jak i z domu w ogole nie wynioslam swiadomosci znaczenia
      tych Ziem dla Polaki. Na lekcjach historii jest to tylko kolejny temat do
      przerobienia, nie podkresla sie wartosci tych terenow dla Polakow i wplywu na
      pozniejszy rozwoj naszego spoleczenstwa. Nic dziwnego, ze mlodzi ludzie nie
      pamietaja o tym, skoro z plaszczyzny zajec historii w szkole nie wybija sie w
      pamieci zaden taki watek....
      • luccio1 Re: To będzie wątek o braku świadomości... 14.08.04, 20:25
        Były lata komuny, kiedy słyszało się w szkole i można było czytać bez końca o
        tym, jak to Manifest Lipcowy został ogłoszony "na wyzwolonym skrawku ziemi
        polskiej", jak to żołnierze polscy cieszyli się, że wkrótce przejdą Bug i będą
        w Ojczyźnie... A i teraz stary kształt PRL w granicach jałtańskich, w który
        dawniej wpisywało się inicjały: PZPR, albo liczbę wskazującą kolejne -lecie,
        przedstawia się pod tytułem: Rzeczpospolita Polska. No to cudów nie ma i być
        nie może.
        Mnie Tato pokazywał kontur Polski w granicach jakie miała II Rzeczpospolita,
        mówiąc: popatrz, wtedy Polska wyglądała jak Orzeł - a ta teraz to do niczego
        nie podobna.
    • yoza Re: To będzie wątek o braku świadomości... 08.02.05, 20:45
      semper napisała:

      > Zastanawiam się czy macie podobne spostrzeżenia... podczas rozmów
      > prowadzonych w kręgu swoich znajomych, współpracowników albo osób przypadkowo
      > poznanych... ten brak świadomości dotyczy ludzi młodych, wykształconych
      > (dobre studia na dobrych uczelniach), dlatego tym bardziej mnie zdumiewa...
      > Ale może się czepiam... więc powiedzcie jeśli nie mam racji...

      Mam takie same spostrzeżenia dotyczące Litwy i Litwinów. Będąc w połowei
      Litwinką czasem mam wrażenie, że jestem osobą nieco egzotyczną, ewentualnie po
      prostu Polką, bo przecież cała Litwa to dawna Polska, język litewski jest jest
      językiem słowiańskim itd o jakiejkolwiek histori lepiej nie wspominać.
      Jednak głownym stwierdzeniem, przez które przestałam mówić o moim ukochanym
      kraju jest "Litwini nienawidzą Polaków". Prawdę mówiąc, kiedyś dyskutowałam,
      wyjaśniałam, a teraz mi się nie chce.
      PS. Podziwiam ludzi znających gruzińskismile
      pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka