Dodaj do ulubionych

Poroszenko głosuje i pozdrawia banderowców

28.05.14, 13:55
Na Ukrainie bez zmian. Po gloryfikatorze Bandery i UPA Juszczence oraz złodzieju Janukowyczu na prezydenta wybrano teraz znowu sympatyka Bandery oraz oligarchę, który w błyskawicznym czasie dorobił się gigantycznej fortuny. Nie wróży to niczego dobrego Ukrainie. Dalej będą kraść, w majestacie urzędu prezydenta. Jedyny plus wyboru Poroszenki jest taki, że zapobiegło to powrotowi do władzy skorumpowanej i skompromitowanej Julii T.
www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/poroszenko-glosuje-i-pozdrawia-banderowcow-video
Poroszenko głosuje i pozdrawia banderowców [+VIDEO]
Opublikowano: Poniedziałek, 26 maja 2014

Zwycięzca wczorajszych wyborów Petro Poroszenko wygłosił banderowskie pozdrowienie "Slava Ukrajini - herojam slava!", oddając głos w jednej z komisji wyborczych w Kijowie. Scenę zarejestrowały ukraińskie media.

Nagranie przedstawia Poroszenkę przygotowującego się do wrzucenia karty do głosowania do urny wyborczej. Wokół niego rozlega się kilkukrotnie banderowski okrzyk "Slava Ukrajini - herojam slava". Po chwili sam Poroszenko pozdrawia tłum hasłem "Slava Ukrajini", a ten - zgodnie ze zwyczajem przyjętym w tradycji ukraińskiego nacjonalizmu - odpowiedział "Herojam slava".

Poroszenko chwilę po głosowaniu wypowiada się także w języku rosyjskim na temat obecnej sytuacji na Ukrainie. Stwierdza on m.in., iż "uzbrojeni ludzie powinni zostać usunięci z ukraińskich ulic".

O tym, że "Slava Ukrajini" to hasło banderowskie, przekonany jest Wołodymy Wiatrowycz - ukraiński nacjonalistyczny historyk i działacz pozarządowy, były dyrektor gloryfikującego OUN-UPA Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego. Wiatrowycz został powołany przez nowe ukraińskie władze na stanowisko szefa Instytutu Pamięci Narodowej.
youtu.be/ocvB1iPzB4U
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Poroszenko kupił sobie przewrót polityczny 04.06.14, 12:39
      Stanisław Michalkiewicz o zwycięstwie Poroszenki
      Opublikowano: Środa, 28 maja 2014

      Wyborcze zwycięstwo Piotra Poroszenki pokazuje, że Ukraina po staremu pozostanie federacją udzielnych księstw tamtejszych „oligarchów”, czyli plutokratów, których ukryte korzonki sięgają grząskich pokładów KGB-owskiej zgnilizny - pisze Stanisław Michalkiewicz.

      Na Ukrainie wybory prezydenckie wygrał Piotr Poroszenko. Ten oligarcha był - jak się okazało - „głównym sponsorem Majdanu”, co oznacza, że zwyczajnie kupił sobie przewrót polityczny, żeby teraz zostać ukraińskim prezydentem. Okoliczność, że został na to stanowisko zawczasu namaszczony przez Naszych Złotych Panów z Waszyngtonu skłania do podejrzeń, iż sponsorował Majdan nie własnym, tylko amerykańskim, a kto wie czyim jeszcze złotem - bo z ukraińskiego przewrotu nawet bardziej wymierne korzyści niż Amerykanie, odniosła Rosja.

      Wyborcze zwycięstwo Piotra Poroszenki pokazuje, że Ukraina po staremu pozostanie federacją udzielnych księstw tamtejszych „oligarchów”, czyli plutokratów, których ukryte korzonki sięgają grząskich pokładów KGB-owskiej zgnilizny.

      Nam zaś, za pośrednictwem Umiłowanych Przywódców, co to muszą teraz ćwierkać z klucza podsuniętego przez Naszych Złotych Panów z Waszyngtonu, będzie podana do wierzenia prawda, że na Ukrainie zwyciężyła demokracja, zaś każdy, kto ma co do tego jakieś wątpliwości, będzie uznany za agenta złego Putina. Wprawdzie temu złemu Putinu kreowany dzisiaj na narodowego świątka generał Jaruzelski jeszcze całkiem niedawno trzaskał obcasami, zaś pan redaktor Michnik ściskał się z nim w Klubie Wałdajskim, ale teraz są inne rozkazy i n’en parlons plus.

      Stanisław Michalkiewicz

      fragment felietonu dla portalu Prawy.pl
      www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/stanislaw-michalkiewicz-o-zwyciestwie-poroszenki-
    • liberum_veto Kongres Nacjonalistów Ukraińskich popiera Poroszen 10.06.14, 12:32
      www.zapalowski.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=2464:kim-jest-nowy-prezydent-ukrainy&catid=25:aktualnoci&Itemid=127
      Kim jest nowy prezydent Ukrainy?
      niedziela, 01 czerwca 2014

      Obecny prezydent –elekt Ukrainy Petro Poroszenko jest wspierany przez banderowców?

      Kongres Ukraińskich Nacjonalistów wzywa do głosowania na Poroszenkę!

      cun.org.ua/2014/zayava-kongresu-ukrayinskih-natsionalistiv-z-privodu-viboriv-prezidenta-ukrayini/
      Gratulacje Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów dla nowego prezydenta Ukrainy!

      cun.org.ua/2014/vitannya-petru-poroshenku-vid-kongresu-ukrayinskih-natsionalistiv/
      • andrzej.sawa Re: Kongres Nacjonalistów Ukraińskich popiera Por 10.06.14, 13:02
        A kogo mieli popierać?Kitajec nie kandydował.
        • 99venus Re: Kongres Nacjonalistów Ukraińskich popiera Por 10.06.14, 20:55
          swoi do swojego?
          • liberum_veto Re: Kongres Nacjonalistów Ukraińskich popiera Por 21.06.14, 14:20
            99venus napisał:
            > swoi do swojego?

            Najwyraźniej faszystowski KUN, spadkobierca OUN, uznał że Poroszenko jest im bliższy programowo niż lider faszystowskiej Swobody Tiahnybok czy też kandydat faszystowskiego Prawego Sektora Jarosz. Zastanawiające...
            www.rp.pl/artykul/1097842.html
    • liberum_veto Poroszenko i Bandera 24.06.14, 12:34
      Poroszenko i Bandera
      21 czerwca 2014 | Publicystyka

      Mantra, że obecne władze w Kijowie nie mają nic wspólnego z banderyzmem jest tyleż przewidywalna, co nieprawdziwa. Dowodem, na odchodzenie w przeszłość demonów szowinizmu miałby być zwłaszcza słaby wynik jawnych ultranacjonalistów – Ołeha Tiahnyboka i Dymitra Jarosza w wyborach prezydenckich. Sęk w tym, że szczerze czy nie – także Petro Poroszenko odwołuje się do dziedzictwa Stepana Bandery.

      I nie chodzi bynajmniej o ostrą satyrę polityczną „Dialog Petra Poroszenki z cieniem Stepana Bandery”, zestawiającą „operację antyterrostyczną” w wykonaniu kijowskiej junty z ludobójstwem dokonywanym przez OUN/UPA. Nie w apokryfach bynajmniej, ale w zupełnie oficjalnych wystąpieniach obecny prezydent, jako prominentny przedstawiciel obozu władzy publicznie bronił kultu Bandery, zadekretowanego na Ukrainie przez poprzedniego „Europejczyka z buławą” czyli Wiktora Juszczenkę.

      „Tylko taki symbol...”?

      - W wielu państwach czci się symbole, uznaje za bohaterów osoby i organizacje, które są odrzucane przez inne nacje. Ukraina nie jest w tym zakresie wyjątkiem – przekonywał Poroszenko w 2010 r., gdy jako minister spraw zagranicznych odpowiadał na protesty Rosji w sprawie honorowania UPA, Bandery i Szuchewycza. Nietrudno zauważyć, że w rozumowaniu tym pominięty był istotny drobiazg – że trudno byłoby dziś znaleźć państwo i naród aspirujące do uznania wspólnoty międzynarodowej, które by na pomniki stawiały ludobójców. I trudno mówić w tym zakresie o potrzebie zrozumienia subiektywnego podejścia. Nadto Poroszenko wywodził, że „uznając za bohaterów narodowych UPA i Banderę, Ukraina nie powinna brać pod uwagę krytycznych opinii innych państw, w tym nawet ich oficjalnych protestów i negatywnych reakcji”. Niestety, w tamtym okresie w grę wchodziły tylko sprzeciwy ze strony Moskwy, bowiem władze w Warszawie mimo rozpaczliwych apeli Kresowian nie chciały zabrać głosu w sprawie kultu mordercy dziesiątków tysięcy Polaków. Przeciwnie zaś – jak pamiętamy, pod naciskiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na kreatora kultu Bandery, prezydenta Juszczenkę spływały splendory z Polski, w rodzaju doktoratu honoris causa KUL.
      konserwatyzm.pl/artykul/12258/poroszenko-i-bandera
      • andrzej.sawa Re: Poroszenko i Bandera 24.06.14, 16:51
        Prosiłem o merytoryczną dyskusję - i,co,gówno.Piszcie do siebie,co chcecie - ja was olewam.
        • wuj_na_chacie Re: Poroszenko i Bandera 25.06.14, 00:06
          Merytorycznie: zesrałeś się, staruchu, i moczu też już nie trzymasz. Zakładaj pampersy smile
          • oseledec Re: Poroszenko i Bandera 26.06.14, 14:14
            Bardzo to merytoryczne.
            Liberum veto przebiera się za wuja na chacie gdy zechce się publicznie wysrać.
            • wuj_na_chacie Re: Poroszenko i Bandera 26.06.14, 18:58
              Merytorycznie: znać twoje ubeckie doświadczenie, sieroto po Stalinie smile
    • liberum_veto Prezydent Ukrainy jest dumny z UPA 25.08.14, 13:44
      Prezydent Ukrainy jest dumny z UPA
      Opublikowano: Sobota, 23 sierpnia 2014

      Pod tym żółto-błękitnym sztandarem maszerowali żołnierze UPA - napisał na swoim koncie na Twitterze z okazji narodowego święta Ukrainy, prezydent tego kraju - Petro Poroszenko.

      UPA odpowiedzialna jest za ludobójstwo dokonane na polskiej ludności cywilnej. Od wiosny 1943 r. prowadziła działania zbrojne przeciwko ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej, zmierzające do jej całkowitego usunięcia z tych terenów. Oblicza się, że jej ofiarą padło ok. 100 tys. Polaków.

      Kresy.pl

      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prezydent-ukrainy-jest-dumny-z-upa
      darek3013:
      23.08.2014 23:22
      Jedna świnia banderowska przyjechała do Polski (Juszczenko) a druga nam sie ujawniła w Kijowie (Poroszenko) chociaż patrząc na jego politykę od chwili wyboru na urząd końcem maja niczego innego nie można było podejrzewać
    • liberum_veto Hańba! Poroszenko pochwalił zbrodniarzy z UPA 03.09.14, 22:02
      Hańba! Poroszenko pochwalił zbrodniarzy z UPA 2014-08-26

      No to doczekaliśmy się. "Król Czekolady" jako prezydent Ukrainy wysławia UPA. Tak jak to robił przez całą swoją prezydenturę skompromitowany prezydent Wiktor Juszczenko, którego w 2010 r. odrzucił własny naród. Ten wybryk Poroszenki niech będzie sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich tych polskich polityków, którzy naiwnie wierzą, że banderowców i ich sympatyków da się ucywilizować.

      Oczywiście w mediach "niezależnych" ani słowa na ten temat.
      www.facebook.com/pages/Przeciwni-gloryfikacji-Bandery-UPA-OUN-NIE-zapomnimy/266728003491431

      Link do wpisu Poroszenki
      twitter.com/poroshenko/status/503059475306397696
      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9795
    • liberum_veto Prezydent Petro Poroszenko chwali ludobójców z UPA 23.09.14, 13:49
      Prezydent Petro Poroszenko chwali ludobójców z UPA 2014-09-20

      Przeczytaj artykuł Rajmunda Pollaka zamieszczony na portalu Pomnik Smoleński.

      pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=5813#.VB0UNBa8ueB

    • liberum_veto Poroszenko znów chce gloryfikować ludobójców z UPA 04.10.14, 13:33
      Poroszenko znów chce gloryfikować ludobójców z UPA 2014-09-26

      "Czekoladowy" prezydent Petro Poroszenko wzorem swego poprzednika, "pomarańczowego" Wiktora Juszczenki coraz śmielej przymierza do do gloryfikacji ludobójców spod znaku Stepana Bandery i Romana Szuchewycza. Oczywiście czyni to "w podzięce" dla Polski, która dokarmia konserwami z mielonką i odziewa w kamizelki kuloodporne jego głodnych i gołych (w pełnym tego słowa znaczeniu) bojowników z tzw. batalionów ochotniczych. Vide: zbiórka po kontrowersyjnym koncercie w parafii św. Józefa w Krakowie.

      Agencja Interfax Ukraina napisała o tym tak:

      Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział w czwartek, że należy rozważyć przyznanie statusu kombatanta weteranom OUN-UPA – podała agencja Interfax Ukraina.

      - To jest bardzo poważna kwestia i obecnie niezwykle aktualna. Wcześniej problem ten dzielił nasz kraj i zdejmowano całą sprawę z politycznej agendy. Teraz jest odpowiedni moment – cytuje Poroszenkę Interfax Ukraina. Prezydent dodał, że w walce żołnierzy OUN-UPA widzi przykład „heroizmu”.

      Szersza wypowiedź Poroszenki jest na portalu Kresy.pl

      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/petro-poroszenko-oun-upa-przykladem-bohaterstwa-czas-rozpatrzyc-nadanie-statusu-kombatantow-jej-zolnierzom

      No cóż, neobanderowcy ze "Swobody" Ołeha Tiahnyboka i zwolennicy sojuszu polsko-banderowskiego mogą być naprawdę zadowoleni. To prawdziwy miód, chciałoby się powiedzieć: gorąca czekolada, na ich serca. A kto będzie to krytykować, to tego z pewnością "Gazeta Polska" wspierana mocno przez "Gazetę Wyborczą" przerobi na "ruskich agentów" i "pożytecznych idiotów".

      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9909
    • liberum_veto Poroszenko znów gloryfikuje UPA. Wprowadza w błąd 18.10.14, 14:11
      Poroszenko znów gloryfikuje UPA. Wprowadza też w błąd 2014-10-17
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9987
      Polscy zwolennicy sojuszu z banderowcami robią co mogą, aby wmówić opinii publicznej, że nowe święto, ustanowione przez prezydenta Ukrainy, Petro Poroszenkę, nie ma nic wspólnego z gloryfikacją ludobójczej UPA. Z kolei sam Poroszenko, jak na ironię, robi co może, aby udowodnić, że jest dokładnie odwrotnie.

      Przykładem jest jego wpis na Twiterze

      „Pod tym żółto-błękitnym sztandarem maszerowali żołnierze UPA.”
      Link: twitter.com/poroshenko/status/503059475306397696

      Czyż to nie jest gloryfikacja ludobójców? Tym bardziej, że Poroszenko wprowadza tutaj błąd, bo UPA, jak i OUN, używała nie obecnych barw Ukrainy, niebiesko-żółtych, ale czerwono-czarnych. To typowa manipulacja.

      Kolejnym przykładem jest wypowiedź o "zasługach" UPA, wypowiedziana przez Proszenkę do neobanderowskich bojowników. Cytuję:

      Рівно як і на досвіді Війська Запорізького, січових стрільців і вояків УПА. І вже на власному героїчному досвіді Вітчизняної війни чотирнадцятого року», - сказав також Глава держави.

      Wypowiedź ta miała miejsce, co należy wyraźnie podkreślić, w dniu wspomnianego nowego święta, czyli 14 października br. Jej tekst znajduje się nie na żadnym "ruskim" portalu, ale na oficjalnej stronie prezydenckiej

      www.president.gov.ua/news/31399.html
      I co na to banderowscy propagandziści? Śmiem twierdzić, że wymyślą kolejną bajeczkę i znów wołać będą "Polacy, nic się nie stało".

      Przy okazji, polecam bardzo dobry artykuł na ten temat w "Dzienniku Polskim" (broń Boże, nie mylić z "Gazetą Polską"). Warto to przeczytać na odtrutkę po banderowskiej propagandzie.

      www.dziennikpolski24.pl/artykul/3612051,ku-czci-obroncow-czy-upa,id,t.html
      Warto też przesłuchać wywiad w Telewizji Trwam z radnym PiS, który wprawdzie początkowo stara się "rozmiękczyć" problem z banderowcami, ale później mówi całkiem rozsądne rzeczy.

      trwamtv.pd.e51-po.insyscd.net/ppw151020014_900.mp4
    • liberum_veto List otwarty do prezydenta Petro Poroszenki 23.10.14, 13:06
      List otwarty do prezydenta Petro Poroszenki 20-10-2014

      Będzie wręczony 23 października br. przez protestujące rodziny pomordowanych przez UPA i SS Galizien
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=10009
      Prezydent Ukrainy

      Pan PETRO OŁEKSIJOWYCZ POROSZENKO

      Adres: Ambasada Republiki Ukrainy w Warszawie
      al. Jana Chrystiana Szucha 7
      00-580 Warszawa

      My, przedstawiciele rodzin blisko 200 000 Polaków wymordowanych przez bandy OUN-UPA i oddziały SS-Galizien, reprezentanci środowisk kresowych, stowarzyszeń społecznych, wspólnot religijnych, także osoby prywatne, dzisiejszą ogólnokrajową akcją protestacyjną pragniemy wyrazić kategoryczny sprzeciw wobec polityki władz Ukrainy, gloryfikującej zbrodnicze formacje ludobójcze. Przypominamy równocześnie, że OUN i UPA dokonały też zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich II RP, wywodzących się z mniejszości narodowych, na Żydach, Ormianach, Czechach, Cyganach, a także na samych Ukraińcach, którzy przeciwstawiali się faszystowskiej ideologii.

      Gloryfikowanie zbrodniarzy poniża pamięć bestialsko wymordowanych i wywołuje sprzeciw zarówno wśród żyjących krewnych ofiar jak i u wszystkich ludzi prawego sumienia. Jest moralnie niedopuszczalne, aby w XXI wieku na Ukrainie, w kraju aspirującym do Unii Europejskiej, jako strefy wolnej od ludobójczej, faszystowskiej i komunistycznej propagandy, były gloryfikowane przez władze państwowe i instytucje im podległe faszystowskie formacje, a ich ludobójcze myśli upowszechniane w szkołach i na uniwersytetach.

      Zbrodnicza ideologia Dmytra Doncowa, oparta na postulatach fanatyzmu i „twórczego terroru”, OUN-UPA i SS-Galizien doprowadziła do bestialskiej śmierci setek tysięcy ludzkich istnień. Na kulcie tej ideologii oraz na kłamstwie i przemilczaniu ludobójstwa nie da się zbudować ani trwałego państwa ukraińskiego, ani tym bardziej dobrych relacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Na braku szacunku dla krwi i łez naszych bliskich nie powstanie nic poza nowymi zbrodniami i hańbą dla tych, którzy te zbrodnie akceptują!

      Pamiętając o setkach tysięcy Polaków, Żydów, Ormian, Czechów, Cyganów i ofiar innych narodowości, pragniemy oddać hołd pamięci tysiącom Sprawiedliwych Ukraińców, którzy dając najwyższe świadectwo chrześcijańskiej wiary i wartości ogólnoludzkich, narażając życie własne i najbliższych rodzin, ratowali sąsiadów.

      Chwała, cześć i pamięć pomordowanym Kresowianom oraz Sprawiedliwym Ukraińcom, wieczna hańba ich mordercom z OUN-UPA i SS-Galizien!
      • andrzej.sawa Re: List otwarty do prezydenta Petro Poroszenki 03.12.14, 16:07
        Blisko 200 tysięcy?A może warto nie przesadzać.Historycy rozmaitych opcji piszą 60-140 tysięcy.
    • liberum_veto Poroszenko cytuje głównego ideologa nacjonalizmu 03.12.14, 14:09
      Prezydent Poroszenko cytuje głównego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego
      Opublikowano: Piątek, 28 listopada 2014

      Prezydent Ukrainy zacytował podczas swojego wczorajszego wystąpienia w Werchownej Radzie Dmytro Doncowa - głównego ideologa ukraińskiego nacjonalizmu.

      Fragment wystąpienia Poroszenki, w którym zacytował on Dmytro Doncowa, znajduje się na oficjalnej stronie Prezydenta Ukrainy. Całość przemówienia nosi tytuł "Nadzwyczajne posłanie Prezydenta Ukrainy do Werchownej Rady Ukrainy":

      Historyczny fakt - jak pisał Dmytro Doncow w "Podstawach naszej polityki" - jest taki, że żadna nacja nie wyzwalała się jedynie własnymi siłami. Zrealizować swoje polityczne cele udawało się im jedynie wtedy, kiedy włączały one swoją sprawę w krąg idei bardziej uniwersalnego charakteru, wiązały ją z interesami innych państw. I właśnie to będziemy robić - powiedział Poroszenko.

      Najsłynniejszą pracą Doncowa jest wydany w roku 1926 we Lwowie "Nacjonalizm". Tezy zawarte w tej pracy były do roku 1943 podstawami ideowymi programu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Badacz zagadnienia nacjonalizmu ukraińskiego, prof. Bogumil Grott pisał w artykule "Ukraiński nacjonalizm a polska polityka wobec Ukrainy i Ukraińców":

      "Zasady ideologii ukraińskiego nacjonalizmu, przedstawione przez Doncowa w jego głównym dziele, wprowadzała w życie założona w 1929 r. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, a potem jej bojówki – UPA. Zasady te były bliskie nazizmowi i miały charakter faszystowski" oraz:

      "Filozofia ta świetnie nadawała się do konstrukcji państwa totalitarnego i była używana do usprawiedliwiania, a nawet zachęcania do wszelkiej eksterminacji. Taką też rolę spełniła w stosunku do zamieszkujących południowo-wschodnie Kresy II Rzeczypospolitej Polaków, Żydów, a nawet i mających inne poglądy Ukraińców".

      Dmytro Doncow w latach 1922-39 mieszkał we Lwowie, redagował m.in. antypolskie pismo "Wistnyk". Pracę "Podstawy naszej polityki" wydano w Wiedniu w roku 1921. W tejże pracy Doncow sygnalizował istnienie wspólnoty interesów polsko-ukraińskich skierowanych przeciwko Rosji. Popierał sojusz Piłsudski-Petlura. Jak pisał prof. Tomasz Stryjek, z uwagi na zmianę sytuacji międzynarodowej w latach '30, reprezentował on później orientację proniemiecką.

      president.gov.ua / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prezydent-poroszenko-cytuje-glownego-ideologa-nacjonalizmu-ukrainskiego
    • liberum_veto Prezydent Poroszenko powinien powiedzieć "przepras 14.12.14, 19:39
      Prezydent Petro Poroszenko powinien powiedzieć "przepraszam"

      Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista, 14 grudnia 2014

      Z ust ukra­iń­skie­go przy­wód­cy z pew­no­ścią padną słowa „pro­szę” i „dzię­ku­ję”. By­ło­by jed­nak do­brze, aby padło też słowo „prze­pra­szam”. Za co? Tak za zbrod­nie do­ko­na­ne przez Or­ga­ni­za­cję Ukra­iń­skich Na­cjo­na­li­stów, Ukra­iń­ską Po­wstań­czą Armię i SS Ga­li­zien, jak i za obec­ną glo­ry­fi­ka­cję tych or­ga­ni­za­cji. Czas i miej­sce na takie prze­pro­si­ny są wręcz ide­al­ne. W tym bo­wiem roku ob­cho­dzi­my 70. rocz­ni­cę dru­giej fazy lu­do­bój­stwa, które po wy­mor­do­wa­niu Wo­ły­nia ob­ję­ło także Ma­ło­pol­skę Wschod­nią (w tym też obec­ne Pod­kar­pa­cie) i Lu­belsz­czy­znę.

      W dniach 17-18 grud­nia br. złoży wi­zy­tę w Pol­sce pre­zy­dent Ukra­iny Petro Po­ro­szen­ko wraz z mał­żon­ką. Naj­pierw para pre­zy­denc­ka spo­tka się z pre­zy­den­tem Bro­ni­sła­wem Ko­mo­row­skim w War­sza­wie, a na­stęp­nie po­le­ci do Lu­bli­na. Cy­tu­ję za ty­go­dni­kiem „Gość Nie­dziel­ny”, który na swej stro­nie in­ter­ne­to­wej podał: „Pro­gram wi­zy­ty ukra­iń­skie­go pre­zy­den­ta w Lu­bli­nie nie jest jesz­cze do­kład­nie znany. Wia­do­mo, że spo­tka się ze stu­den­ta­mi ukra­iń­ski­mi oraz przed­sta­wi­cie­la­mi or­ga­ni­za­cji współ­pra­cu­ją­cych z Ukra­iną na róż­nych po­lach oraz z mniej­szo­ścią ukra­iń­ską. Nie wia­do­mo na­to­miast gdzie od­bę­dą się te spo­tka­nia”.

      Wi­zy­ta pre­zy­den­ta Po­ro­szen­ki ni­ko­go nie dziwi. Jego kraj po­trze­bu­je bo­wiem jak ryba wody wszech­stron­nej po­mo­cy ze stro­ny Eu­ro­py, w tym także ze stro­ny swego za­chod­nie­go są­sia­da. Z ust ukra­iń­skie­go przy­wód­cy z pew­no­ścią padną słowa „pro­szę” i „dzię­ku­ję”. By­ło­by jed­nak do­brze, aby padło też słowo „prze­pra­szam”. Za co? Tak za zbrod­nie do­ko­na­ne przez Or­ga­ni­za­cję Ukra­iń­skich Na­cjo­na­li­stów, Ukra­iń­ską Po­wstań­czą Armię i SS Ga­li­zien, jak i za obec­ną glo­ry­fi­ka­cję tych or­ga­ni­za­cji. Czas i miej­sce na takie prze­pro­si­ny są wręcz ide­al­ne. W tym bo­wiem roku ob­cho­dzi­my 70. rocz­ni­cę dru­giej fazy lu­do­bój­stwa, które po obok Wo­ły­nia ob­ję­ło także Ma­ło­pol­skę Wschod­nią (w tym też obec­ne Pod­kar­pa­cie) i Lu­belsz­czy­znę. Łącz­nie do 1947 r. na tych tych te­re­nach, obej­mu­ją­cych sześć daw­nych wo­je­wództw, zgi­nę­ło pra­wie 150 tys. Po­la­ków, głów­nie chło­pów (w tym też wielu na­uczy­cie­li i księ­ży), oraz oby­wa­te­li pol­skich in­nych na­ro­do­wo­ści. W oko­li­cach To­ma­szo­wa Lu­bel­skie­go, Hru­bie­szo­wa i Lu­ba­czo­wa znaj­du­je się wiele ma­so­wych mogił. Tak Po­la­ków i Żydów, jak i spra­wie­dli­wych Ukra­iń­ców, któ­rzy nie po­pie­ra­li opę­tań­czej ide­olo­gii na­cjo­na­li­stycz­nej i któ­rzy pró­bo­wa­li ra­to­wać swo­ich są­sia­dów. Wszyst­kich ich za­mor­do­wa­li ban­de­row­cy, nad któ­rych sot­nia­mi po­wie­wa­ły zło­wiesz­cze czer­wo­no-czar­ne flagi. Te same, które znamy z obec­nych re­la­cji te­le­wi­zyj­nych ze Lwowa i Ki­jo­wa.

      Wspo­mnia­ne mo­gi­ły leżą bar­dzo nie­da­le­ko od Lu­bli­na. By­ło­by więc do­brze, aby pre­zy­dent Ukra­iny, który bę­dzie usil­nie pro­sić Pol­skę o pie­nią­dze, broń, żyw­ność i le­kar­stwa, przy­był tam choć na kilka chwil, aby za­pa­lić zni­cze, zło­żyć kwia­ty i po­mo­dlić się za dusze ofiar zgła­dzo­nych w tak bar­ba­rzyń­ski spo­sób przez jego ro­da­ków. Byłby to wspa­nia­ły gest, pro­wa­dzą­cy do prze­ba­cze­nia i po­jed­na­nia.

      By­ło­by także wspa­nia­le, aby Petro Po­ro­szen­ko zdo­był się wresz­cie na zde­cy­do­wa­ne od­cię­cie się od ide­olo­gii Dmy­tro Don­co­wa, który za­chę­cał do sto­so­wa­nia w walce o nie­pod­le­głość Ukra­iny „twór­cze­go ter­ro­ru”, oraz na po­tę­pie­nie zbrod­ni Ste­pa­na Ban­de­ry i Ro­ma­na Szu­che­wy­cza, któ­rych jeden z ukra­iń­skich pre­zy­den­tów, nie­chlub­nej pa­mię­ci Wik­tor Jusz­czen­ko ogło­sił „bo­ha­te­ra­mi na­ro­do­wy­mi”. Na­wia­sem mó­wiąc, także w War­sza­wie są dwa takie miej­sca, które pre­zy­dent Po­ro­szen­ko mógł­by od­wie­dzić w ge­ście po­jed­na­nia. Pierw­sze z nich po­mnik na Skwe­rze Wo­łyń­skim, na któ­rym wy­ry­te są nazwy setek miej­sco­wo­ści wy­mor­do­wa­nych przez UPA. Na­wia­sem mó­wiąc, mi­ni­ster An­drzej Ku­nert z Rady Ochro­ny Pa­mię­ci Walk i Mę­czeń­stwa do tej pory nie miał od­wa­gi na tym po­mni­ku umie­ścić ani słowa „lu­do­bój­stwo”, ani nazw zbrod­ni­czych or­ga­ni­za­cji, które do­ko­na­ły za­gła­dy. Dru­gim miej­scem jest jakże nie­od­le­gła od Sejmu i Kan­ce­la­rii Pre­zy­denc­kiej ulica Fok­sal, na któ­rej w 1934 r. ter­ro­ry­ści z frak­cji ban­de­row­skiej OUN za­mor­do­wa­li mi­ni­stra spraw we­wnętrz­nych Bro­ni­sła­wa Pie­rac­kie­go.

      Czy pre­zy­dent Petro Po­ro­szen­ko zdo­bę­dzie się na od­wa­gę i do­ko­na hi­sto­rycz­nych prze­pro­sin? Czy też po­stą­pi do­kład­nie od­wrot­nie, ucie­ka­jąc się do prze­mil­czeń lub po­kręt­nych sfor­mu­ło­wań i kłamstw gło­szo­nych przez jego po­li­tycz­nych so­jusz­ni­ków, w tym zwłasz­cza przez Par­tię Ra­dy­kal­ną Ołeha Lasz­ki, która współ­two­rzy nowy rząd Ar­se­ni­ja Ja­ce­niu­ka i która do par­la­men­tu w Ki­jo­wie wpro­wa­dzi­ła Ju­ri­ja Szu­che­wy­cza, syna wspo­mnia­ne­go zbrod­nia­rza? Warto więc uważ­nie ob­ser­wo­wać wi­zy­tę go­ścia z Ukra­iny oraz słu­chać tego, co powie lub ewen­tu­al­nie prze­mil­czy. Od tego bo­wiem będą w dużym stop­niu za­le­żeć dal­sze re­la­cje pol­sko-ukra­iń­skie.

      wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-petro-poroszenko-powinien-powiedziec-przepraszam/wg784
    • liberum_veto Cynizm i geszefty Petro Poroszenki 12.02.15, 12:25
      Cynizm i geszefty Petro Poroszenki

      O prezydencie Ukrainy i i jego ekipie „Gazeta Wyborcza” i „Gazeta Polska” piszą tylko w samych superlatywach, skrzętnie przemilczając wiele faktów. Dlatego też warto przeczytać artykuł na portalu Forsal.pl
      serwer1492976.home.pl/autoinstalator/wordpress/cynizm-i-geszefty-petro-poroszenki/
      Wojna i słodycze. Podwójna rola Poroszenki, prezydent i oligarcha, szkodzi Ukrainie
      11 lutego 2015

      Fakt, że prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wciąż nie pozbył się wartego setki milionów dolarów koncernu Roshen, podważa nie tylko jego przyszłość polityczną. Łączenie roli prezydenta i oligarchy może mocno osłabiać pozycję Ukrainy zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Lobby prorosyjskie raczej nie odpuści takiej szansy.

      Oligarcha Petro Poroszenko zmienił swoją rolę na doniosłą rolę prezydenta Petro Poroszenkę w maju ubiegłego roku, podczas przedterminowych wyborów prezydenckich 25 maja 2014 r. Jedną z jego obietnic wyborczych było pozbycie się produkującej słodycze firmy Roshen. To właśnie ona uczyniła z niego miliardera. Warunek? Wybór na najwyższy urząd w kraju.

      I choć udało mu się wygrać, a 7 czerwca w Kijowie Poroszenko został zaprzysiężony na prezydenta Ukrainy, to w sprawie interesów oligarchy Poroszenki nie zmieniło się nic.

      - Prezydent tę obietnicę złożył i ponawiał ją regularnie – przyznał redakcji Forsal.pl Łukasz Jasina, szef działu wschodniego tygodnika „Kultura Liberalna”. - To jeden z najbardziej wypominanych faktów. Chodzi też o majątek na Ukrainie – powiedział. Jego zdaniem, prezydent Poroszenko prawdopodobnie liczy się z tym, że Rosja może to wykorzystywać.

      Aktualnie Poroszenko łączy więc, chcąc nie chcąc, dwie role, których łączyć nie powinien. W ubiegłym roku przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie pisaliśmy, że z majątkiem sięgającym 1,3 mld dolarów Petro Poroszenko zajmował siódme miejsce w swoim kraju i 931. na świecie pod względem bogactwa według szacunków magazynu „Forbes”. Jednocześnie, oligarchowie wypracowali sobie na Ukrainie tak złą opinię, że Koło Narodowego Zaufania, rzecznik Majdanu, sformułowało w lutym 2014 r. wymagania, by do nowego rządu nie wchodzili oligarchowie i ludzie Janukowycza. A dzisiejszy prezydent z jednej strony jest głową państwa, które jest w stanie nieformalnej wojny z Rosją. Z drugiej - posiadając Roshen, Poroszenko chcąc nie chcąc wciąż jest oligarchą i prowadzi w Rosji – i z Rosją – interesy.

      - Rosja i Ukraina różni się od siebie także rolą oligarchów – zauważył Ryszard Czarnecki, europoseł i członek delegacji do komisji współpracy parlamentarnej UE-Ukraina. - O ile w Rosji to Putin trzyma oligarchów, to na Ukrainie oligarchowie kontrolują polityków. Sytuacja, gdy ukraiński prezydent jest zarazem oligarchą, jest niedobra, ponieważ może być wykorzystywana przez stronę rosyjską do osłabiania jego autorytetu i to jest zresztą robione - dodał. W biznesowym portfolio prezydenta Ukrainy są też nieruchomości, udziały w bankach, ubezpieczalniach oraz – stoczni na Krymie. Posiada też ukraińską stację telewizyjną, którą chce zatrzymać.
      forsal.pl/artykuly/852484,wojna-i-slodycze-podwojna-rola-poroszenki-prezydent-i-oligarcha-szkodzi-ukrainie.html
    • liberum_veto Poroszenko na Majdanie witany okrzykami „hańba!" 22.02.15, 17:44
      Poroszenko na Majdanie przywitany okrzykami „hańba!” [+VIDEO]
      Opublikowano: Sobota, 21 lutego 2015

      Wczoraj w Kijowie odbyły się oficjalne uroczystości upamiętniające poległych rok temu na Majdanie. W trakcie uroczystości, przed przemówieniem Petro Poroszenki tłum wygwizdał prezydenta, krzycząc „Hańba!”

      Prezydent Petro Poroszenko pojawił się na trybunie z około półgodzinnym opóźnieniem. Po pozdrowieniu zgromadzonych „Sława Ukraini!” i odpowiedniej odpowiedzi rozległy się gwizdy i okrzyki „Hańba!”. Według relacji portalu dw.de, na początku przemówienia Poroszenko wydawał się być zdenerwowany tą sytuacją.

      Według szacunków, przed częścią oficjalną zgromadziło się około 10 tysięcy ludzi. Według relacji dw.de skarżono się również na szereg niedogodności związanych z obchodami na Majdanie, między innymi przez kolejki spowodowane odgrodzeniem placu metalowymi barierkami.

      Krytycznie prezydenta ocenił również Wołodymyr Parasiuk: „Dziś wstęp tylko dla wybranych (…wink Minął rok, i Poroszenko zapomniał, dzięki komu został prezydentem. Teraz jesteśmy niepotrzebni”.

      dw.de / youtube.com / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/poroszenko-na-majdanie-przywitany-okrzykami-hanba-video#
      Czytaj także: Frankfurter Allgemeine Zeitung ujawnia przyczyny masakry na Majdanie
      www.kresy.pl/publicystyka,reportaze?zobacz/frankfurter-allgemeine-zeitung-ujawnia-przyczyny-masakry-na-majdanie
    • liberum_veto Poroszenko depcze flagę FIFA brudnymi buciorami 19.03.15, 12:15
      Jan Tomaszewski, poseł Platformy Obywatelskiej w rozmowie z redaktorem Tomaszem Walczakiem o ewentualnym odebraniu Rosji organizacji piłkarskich Mistrzostw Świata w 2018.

      "Super Express": - Prezydent Ukrainy wzywa do odebrania Rosji MŚ w piłce nożnej bądź bojkotu imprezy, która odbędzie się tam w 2018 roku. Dobrze mówi?
      Jan Tomaszewski: - Prezydent Poroszenko stracił nie tylko kontrolę nad Ukrainą, ale także nad samym sobą. Między innymi on zaczął wojnę domową na Ukrainie, bo na Majdanie nie było "zielonych ludzików", a teraz chce, żeby cały świat zamiast niego wyciągał gorące kasztany z ogniska. Zresztą czy sportowcy ukraińscy startowali w Soczi?

      Tak, i to z powodzeniem.
      - Właśnie! Wtedy też namawiał do bojkotu? Chcę, żeby na Ukrainie była demokracja, ale ja za Ukrainę i za Poroszenkę nie chcę ginąć. Niech sam to rozwiąże. Teraz jak słyszę, że pan Poroszenko swoimi brudnymi buciorami chce deptać flagę FIFA i MKOl, to wydaje mi się, że ten pan powinien zgłosić się do jakiegoś specjalisty. Ukraińscy sportowcy w Soczi zdobywali medale mimo wojny domowej u siebie. I brawo! Teraz niech Poroszenko nie miesza sportu do polityki.

      Putin sam będzie to robił i wykorzysta MŚ do swojej propagandy. Może po prostu mu je zabrać?
      - To jest niemożliwe. Poza tym zawsze się znajdzie jakiś oszołom, który powie, żeby odebrać Chińczykom olimpiadę, bo Tybet. Albo Rosji, bo coś. Co jedno ma z drugim wspólnego? Po pierwsze, impreza jest dopiero za 3,5 roku, a po drugie, czy nikt tego nie widział, kiedy przyznawali Rosji MŚ?

      Od tamtej pory trochę się sytuacja zmieniła. - Była aneksja Krymu i inwazja na Donbas.
      - Ale przepraszam, kto to zaczął? Wojna domowa zaczęła się na Majdanie. Niech pan Poroszenko najpierw zrobi porządek u siebie, dojdzie do ładu z własnym narodem, a potem zwraca się z błagalnym apelem o rozpętanie III wojny światowej.

      Jednak Ukraińcy sami sobie Krymu nie odebrali.
      - W Kijowie mamy różnego rodzaju referenda i wybory i mamy to akceptować, a na Krymie jak jest referendum, to już nie?

      Sam pan wie, że jak to z krymskim referendum było. Zostało sfałszowane.
      - Zgadza się, ale pan Poroszenko sam sobie ten los zgotował. Przykro mi, ale apeluję, żeby świat wreszcie otworzył oczy, bo ten pan chce doprowadzić do III wojny światowej.

      I znowu pana oskarżą o prorosyjskość...
      - A niech mnie atakują. Ja mówię o faktach, a nie jakichś mrzonkach.
      www.se.pl/wydarzenia/opinie/jan-tomaszewski-poroszenko-depcze-flage-fifa-brudnymi-buciorami_559710.html
    • liberum_veto Poroszenko proponuje wodzowi PS stanowisko rządowe 27.03.15, 13:25
      Poroszenko zaproponował wodzowi Prawego Sektora stanowisko w Ministerstwie Obrony
      Opublikowano: Czwartek, 26 marca 2015

      Sprawę ujawnił w wywiadzie telewizyjnym Anton Gieraszczenko - deputowany Rady Najwyższej z ramienia Frontu Ludowego i doradca Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

      Jak mówił Gieraszczenko w wywiadzie dla telewizyjnego Kanału 5 "Mogę potwierdzić: Dmytro Jarosz otrzymał propozycję przejścia na służbę państwową Ukrainy, zajęcia stanowiska w Ministerstwie Obrony... Z radością przyjąłbym, gdyby Dmytro Jarosz przeszedł na służbę państwową, widzę, że jemu nudzi się w Radzie Najwyższej, do tego on teraz ciężko ranny w boju. Z przyjemnością pomógłbym razem z Dmytro Jaroszem stworzyć ochotnicze zrzeszenie obronne na podobieństwo systemu estońskiego, szwedzkiego i szwajcarskiego".

      Również dzisiaj rzecznik Sztabu Generalnego ukraińskiej armii Władisław Sieliezniow poinformował, że cały "Prawy Sektor" otrzymał propozycję wejścia w struktury Gwardii Narodowej lub włączenia jej bojowników w szeregi regularnej armii. Jak na razie liderzy neobanderowskiej organizacji nie podjęli decyzji w tej sprawie.

      inerfax.com.ua/aif.ua/kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/poroszenko-zaproponowal-wodzowi-prawego-sektora-stanowisko-w-ministerstwie-obrony
    • liberum_veto Banderowcy wściekli na Poroszenkę 04.04.15, 11:59
      W przypływie szczerości Poroszenko powiedział, co tak naprawdę myśli o banderowcach. Ze dla niego słowa "bandery" i "bandyci" to synonimy. Wychodzi na to, że wcześniejsze jego wypowiedzi, mające na celu podlizywanie się banderowcom, to tylko zwykły koniunkturalizm, bo to właśnie ci bandyci wynieśli go do władzy... Zapewne też ci bandyci powieszą go na latarni, przy okazji następnego przewrotu państwowego...
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/banderowcy-wsciekli-na-poroszenke-foto
      Banderowcy wściekli na Poroszenkę [+FOTO]
      Opublikowano: Piątek, 27 marca 2015

      Wypowiedź prezydenta Poroszenki, który nazwał „banderami” zabójców oficera SBU Wiktora Manzyka, odbiła się szerokim echem w ukraińskim Internecie. Poza słowami oburzenia powstały na tej podstawie liczne memy, które błyskawicznie zyskały wielką popularność.

      W sieci pojawiły się liczne memy, a także nowy hasztag #ЦинічніБандери (#CyniczneBandery). Ponadto, na Facebooku założono specjalną stronę „Cyniczni bandery”, gdzie użytkownicy zamieszczają m.in. swoje zdjęcia, na których trzymają kartki z napisami „Je suis #ЦинічнийБандера” – „Jestem cynicznym banderą”.

      Czytaj także: Prezydent Ukrainy o zabójcach oficera SBU: „cyniczne bandery, bandyci w wojskowych mundurach” [+VIDEO]
      http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/prezydent-ukrainy-o-zabojcach-oficera-sbu-cyniczne-bandery-bandyci-w-wojskowych-mundurach-video-#
      Podczas pogrzebu oficera SBU zastrzelonego w miejscowości Wołnowacha na wschodzie Ukrainy prezydent Petro Poroszenko w emocjonalnym wystąpieniu użył w stosunku do jego zabójców określenia „bandery”.

      "Cyniczne bandery, bandyci w wojskowych mundurach z bronią w rękach. Rabowali Ukraińców, skrycie ich zabijali. I Wiktor [Manzyk, zabity oficer SBU – Kresy.pl] nie bał się stanąć im na drodze" - powiedział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

      W propagandzie w Związku Sowieckim słowo "bandery" funkcjonowało jako określenie bandyty, zbrodniarza. Nawiązywało ono wprost do działalności OUN-UPA.

      Według ukraińskich mediów komentujących to wydarzenie Poroszenko miał się przejęzyczyć i użyć określenia „bandery” przez pomyłkę, poprawiając się na „bandyci”.

      Pogrzeb odbył się w środę 25 marca w Kijowie. Wiktor Manzyk został zastrzelony 21 marca podczas próby zatrzymania trzech ciężarówek przewożących kontrabandę na terytorium zajmowane przez separatystów. Jego zabójca, domniemany członek pułku „Dniepro-1” był w przeszłości członkiem Prawego Sektora.
      youtu.be/2cXVUrY08Dg
    • liberum_veto Poroszenko, nie podpisuj ustawy gloryfikującej UPA 18.04.15, 13:06
      Głos wołającego na puszczy...
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/niemiecki-doradca-ukrainskiego-parlamentu-wzywa-poroszenke-do-nie-podpisywania-ustawy-gloryfikujacej-upa
      Niemiecki doradca ukraińskiego parlamentu wzywa Poroszenkę do niepodpisywania ustawy gloryfikującej UPA
      Opublikowano: Sobota, 11 kwietnia 2015

      Niemiecki historyk Andreas Umland będący członkiem rady ekspertów Komisji ds. Integracji Europejskiej w Radzie Najwyższej Ukrainy wezwał na Facebooku ukraińskiego prezydenta do niepodpisywania ustaw przyjętych przez ukraiński parlament 9 kwietnia.

      Jedna z ustaw przyjęta przez Werchowną Radę w dniu wizyty Bronisława Komorowskiego na Ukrainie przewiduje odpowiedzialność karną dla obywateli Ukrainy i cudzoziemców, którzy publicznie okazują lekceważący stosunek do uczestników walk o niepodległość w XX wieku. Wśród formacji wymienionych w ustawie znajduje się też Ukraińska Powstańcza Armia, która jest odpowiedzialna za ludobójstwo ponad 100 tysięcy Polaków na Kresach Wschodnich w trakcie II wojny światowej i tuż po niej.

      W swoim apelu Umland pisze m.in.:

      "W związku z ustawą o pamięci historycznej przyjętą przez Parlament Ukrainy w dniu 9 kwietnia 2015: Jeśli nie jest jeszcze za późno, to (jako członek rady ekspertów Komisji ds. Integracji Europejskiej w Radzie Najwyższej Ukrainy) zdecydowanie doradzam Petrowi Poroszence niepodpisywanie prawa z 9 kwietnia o nazistowskich i komunistycznych symbolach oraz o upamiętnieniu ukraińskiego ruchu niepodległościowego. Takie przepisy, co do zasady, są dopuszczalne, ale teksty aktów przyjętych przez Radę Najwyższą Ukrainy nie zostały odpowiednio przedyskutowane przez ekspertów, dlatego zawierają poważne błędy. Będą one prowadzić między innymi do problemów w stosunkach Ukrainy z UE i jej państwami członkowskimi, w tym w stosunkach Ukrainy z jej najważniejszym europejskim sojusznikiem - Polską (w związku z zakazem krytyki pod adresem OUN-UPA). Niektóre przepisy tych ustaw stanowią prezent dla międzynarodowej, anty-ukraińskiej kampanii zniesławiania prowadzonej przez Moskwę i na pewno zostaną wykorzystane w maksymalnym stopniu przez Kreml.

      Poważni naukowcy i inni eksperci prawdopodobnie opublikują swoją krytykę ustaw bardzo szybko."

      Kresy.pl/Facebook.com
    • liberum_veto Poroszenko pozdrowił członków UPA w parlamencie 10.05.15, 20:09
      Poroszenko pozdrowił członków UPA w parlamencie i zrobił sobie z nimi zdjęcie [+FOTO]
      Opublikowano: Piątek, 08 maja 2015

      Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko pozdrowił w parlamencie ukraińskim "weteranów" UPA i zrobił sobie z nimi zdjęcie. Jak zaznaczył Poroszenko, członkowie UPA po raz pierwszy zostali uhonorowani na tak wysokim szczeblu przez państwo.

      "Sława weteranom Ukraińskiej Powstańczej Armii, uczestnikom ukraińskiego ruchu narodowo-wyzwoleńczego, którzy po raz pierwszy byli obecni na tego typu ceremonii na tak wysokim szczeblu państwowym" - powiedział Petro Poroszenko w ukraińskim parlamencie. Głowa państwa ukraińskiego zrobiła sobie następnie zdjęcie z członkami UPA.

      Ukraińska Powstańcza Armia odpowiada za ludobójstwo ponad 100 tysięcy Polaków podczas II wojny światowej i tuż po niej.

      day.kiev.ua / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/poroszenko-pozdrowil-czlonkow-upa-w-parlamencie-i-zrobil-sobie-z-nimi-zdjecie-foto
    • liberum_veto Prezydent Ukrainy podpisał ustawę gloryfikując UPA 17.05.15, 00:28
      Prezydent Ukrainy podpisał ustawę gloryfikującą UPA
      Opublikowano: Sobota, 16 maja 2015

      Wczoraj późnym wieczorem służba prasowa oficjalnie poinformowała o podpisaniu przez prezydenta Petra Poroszenko ustawy gloryfikującej członków UPA jako bojowników o wolność Ukrainy, a także paru innych dokumentów.

      Prezydent Poroszenko złożył swój podpis pod ustawą „O statusie prawnym i pamięci bojowników o wolność Ukrainy w XX wieku”, a także następującymi dokumentami: „O potępieniu totalitarnych reżimów komunistycznego i narodowosocjalistycznego (nazistowskiego) i zakazie propagowania ich symboliki”, „O dostępie do archiwów organów represji totalitarnego reżimu komunistycznego z lat 1917-1991” i „O utrwaleniu zwycięstwa nad nazizmem w drugiej wojnie światowej w latach 1939-1945”.

      W komunikacie na oficjalnej stronie internetowej określono je zbiorczo jako „ustawy dekomunizacyjne”. Zakazują one m.in. stosowania sowieckiej symboliki, potępiają reżim komunistyczny i ułatwiają dostęp do tajnych archiwów służb bezpieczeństwa. W odniesieniu do pierwszej z wymienionych ustaw stwierdzono, że dotyczy ona uznania UPA „i innych organizacji” za „bojowników o niepodległość Ukrainy”. Poza pewnymi gwarancjami socjalnymi czy uznaniem odznaczeń i stopni wojskowych nadanych członkom poszczególnych formacji (w tym również UPA), ustawa zakłada karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów, negując celowość ich walki.

      Wydarzenie to skomentował dr Iwan Kaczanowski, ukraiński politolog pracujący na Uniwersytecie w Ottawie i autor dwóch raportów dotyczących masakry na kijowskim Majdanie w lutym 2014 roku. „Tak jak można się było spodziewać, Poroszenko podpisał prawa, według których publiczne okazywanie braku szacunku dla przywódców i członków OUN oraz UPA przez Ukraińców i osoby z zagranicy staje się nielegalne, zaś badania naukowców i raporty dziennikarzy dotyczące Związku Sowieckiego stawiają w obliczu ryzyka wszczęcia postępowania karnego. To logiczna konsekwencja przyjęcia haseł i symboliki OUN-UPA przez kierownictwo Majdanu i ich aliansu ze skrajną prawicą w celu okrutnego obalenia demokratycznie wybranego rządu” – napisał Kaczanowski.

      Według służby prasowej ukraińskiego prezydenta, podpisując te akty prawne Poroszenko powiedział, że w najbliższej przyszłości w parlamencie zostanie złożony projekt ustawy „mającej na celu poprawę standardów odpowiedzialności za naruszenia ustawy o statusie bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku”. Miałaby ona na celu „wyeliminowanie konfliktów, które mogłyby zostać wykorzystane do nadużywania przepisów prawnych, naruszania praw i wolności człowieka i obywatela, w szczególności w odniesieniu do wolności badań naukowych i współpracy międzynarodowej oraz dialogu”.

      president.gov.ua / Onet.pl / facebook.com / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/prezydent-ukrainy-podpisal-ustawe-gloryfikujaca-upa
    • liberum_veto grożą Poroszence egzekucją w ciemnej piwnicy 22.07.15, 19:42
      Na nic się zdały umizgi do banderowców i gloryfikacja bandytów z UPA. Wyhodowani przez Poroszenkę faszyści z Prawego Sektora szykują już dla niego stryczek w ciemnej piwnicy... Tak kończy się flirtowanie z banderowcami i innymi nazistami.
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/obalili-janukowycza-teraz-groza-poroszence-ukrainscy-neo-nazisci-groza-prezydentowi-egzekucja-w-ciemnej-piwnicy
      Obalili Janukowycza, teraz grożą Poroszence. Ukraińscy neo-naziści grożą prezydentowi egzekucją w ciemnej piwnicy
      Opublikowano: Piątek, 17 lipca 2015

      Rzecznik Prawego Sektora, Artiom Skoropadśkyj, zapowiedział, że jeśli dojdzie do obalenia Poroszenki, to nie uda mu się uciec z kraju tak jak jego poprzednikowi.

      "Jeśli będzie nowa rewolucja, to ukraiński prezydent Poroszenko i jego współpracownicy nie zdołają uciec z kraju tak jak to było z poprzednim prezydentem" - powiedział Skoropadśkyj.

      "Nie mogą oni oczekiwać niczego innego niż egzekucji w jakiejś ciemnej piwnicy dokonanej przez grupę młodych oficerów ukraińskiej armii i Gwardii Narodowej" - dodał.

      Dmytro Jarosz, lider Prawego Sektora, zapowiedział, że na razie jego ugrupowanie nie szykuje się, by rozstawiać namioty na Majdanie, jednak w przyszłym tygodniu mają zostać podjęte kluczowe decyzje co do dalszych działań organizacji na tle konfliktu z władzami centralnymi.

      Prawy Sektor poinformował wcześniej, że dysponuje osiemnastoma uzbrojonymi batalionami ochotniczymi na terenie całego kraju.

      Ostatnio ugrupowanie podało, że utworzyło trzy posterunki w pobliżu granicy z Polską, na drogach dojazdowych do granicy polsko-ukraińskiej.

      voanews.com / Kresy.pl
    • liberum_veto Szybki spadek popularności Poroszenki 22.09.15, 23:36
      Szybki spadek popularności Poroszenki
      Opublikowano: Sobota, 08 sierpnia 2015

      Kiedy wybierano go na prezydenta, uchodził za silnego człowieka. Teraz musi łamać jedną obietnicę za drugą. Wojna na wschodzie kraju trwa nadal, gospodarka leży w ruinie, a radykalne siły rosną w siłę.
      www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/szybki-spadek-popularnosci-poroszenki
      Wyobraźcie sobie, że jesteście prezydentem kraju, na którego terytorium trwa wojna. Którego gospodarka jest w ruinie, ponieważ wasz poprzednik rozkradł skarb państwa, a korupcja ma jeden z najwyższych wskaźników na kontynencie. A wasi zagraniczni partnerzy żądają pokoju bez względu na koszty.

      Sąsiedni kraj, który napadł na was i anektował część terytorium, stara się wpływać na waszą politykę. Radykalne siły w waszym kraju odgrażają się, że urządzą rewolucję, jeśli pójdziecie na ustępstwa wobec wroga. Oczywiście praca prezydenta nigdy nie jest lekka, ale taka praca prezydenta jest po prostu skazana na porażkę.

      Głosując 25 maja 2014 r. na Poroszenkę, wielu Ukraińców wierzyło, że głosują na silnego człowieka. Takiego, który może w ciągu krótkiego czasu rozwiązać za nich wszystkie problemy. On sam w swojej przemowie od razu po wyborze obiecał, że tzw. operacja antyterrorystyczna przeciw prorosyjskim separatystom potrwa w sumie parę godzin, no może maksymalnie kilka dni. Od tamtej pory na Ukrainie poległo jednak nie mniej niż 6500 ludzi. A "operacja antyterrorystyczna" stała się tymczasem synonimem wojny i trwa do dziś.

      O tym, czy dając takie obietnice Poroszenko kłamał, czy też był naiwny, albo po prostu przecenił własne możliwości – można długo toczyć spory. Jednak w pewnym stopniu nie rozumiał, jak bardzo zdeterminowana jest Rosja w kontekście sytuacji w Donbasie, chociaż wysyłała już tu broń i kierowała swoich wojskowych dowódców i ochotników.

      Ale realny wymiar konfliktu stał się zrozumiały dopiero późnym latem zeszłego roku. Kiedy ukraińskie wojska potrafiły odbić kilka miast, do wojny weszły regularne oddziały rosyjskiej armii. W samych tylko walkach pod Iłowajskiem w sierpniu, wg oficjalnych danych, zginęło 108 ukraińskich żołnierzy. Nieoficjalne źródła mówią o kilku setkach. Dla Poroszenki taki rozwój wydarzeń stał się poważnym uderzeniem w jego wizerunek. Doszedł do tego kryzys ekonomiczny, który musiał odczuć każdy obywatel Ukrainy.

      Zamiast 54,7% obywateli, którzy głosowali rok temu na Poroszenkę zabezpieczając mu fotel prezydenta, dziś gotowych jest na niego oddać głos mniej niż 15%. Tak szybki spadek popularności to wynik wielu niewypełnionych obietnic prezydenta.

      Od razu po zwycięstwie w wyborach Poroszenko obiecał sprzedać swój wielomiliardowy biznes, a w szczególności czekoladową fabrykę "Roschen" i zakłady maszynowe "Leninowska Kuźnia". Jednak tego nie zrobił. Zgodnie z oficjalnym komunikatem nie dało mu się znaleźć nabywcy. W walce z korupcją, którą Poroszenko ogłaszał wszem i wobec, także nie widać żadnych poważnych sukcesów. Chociaż po Majdanie zmieniło się już dwóch prokuratorów generalnych, żaden z oskarżonych polityków wyższego szczebla nie poszedł za kratki. Nawet ci, którzy zostali przyłapani na gorącym uczynku przy braniu łapówek, potrafili uciec za granicę.

      Ale to jeszcze nie wszystko: w ostatnim czasie pojawił się cały szereg tlących się spraw, które prezydent musi teraz gasić. Konflikt w Mukaczewo na wschodzie kraju między miejscową mafią a nacjonalistami z "Prawego Sektora" wywołał wielki skandal. Uzbrojeni nacjonaliści atakowali klub sportowy miejscowego deputowanego Werchownej Rady, ponieważ, jak mówili, chcieli przerwać przemytniczy biznes. W konsekwencji sprawa zamieniła się w dużą strzelaninę.

      Teraz Poroszenko musi udowadniać, że państwo trzyma uzbrojone grupy pod kontrolą. Jest to nieproste zadanie, jeśli wziąć pod uwagę, że właśnie bojownicy "Prawego Sektora" walczą w pierwszym szeregu przeciw prorosyjskim separatystom. Z drugiej strony, to właśnie oni występują przeciw realizacji porozumień mińskich i żądają odwołania Poroszenki.

      Ale nie tylko radykałowie uznają Poroszenkę za zdrajcę. Ze zdecydowanego przeciwnika separatyzmu, nie bez przyjemności fotografującego się w mundurze wojskowym, stopniowo zamienił się w dyplomatę, występującego za realizacją porozumień mińskich, które przewidują udzielenie większej samodzielności obwodom ługańskiemu i donieckiemu. Znaczna część społeczeństwa ukraińskiego nie jest prezydentowi w stanie tego wybaczyć.

      Tutaj każdy zna kogoś, u kogo jakiś krewny albo znajomy zginął w wojnie za niepodzielną i europejską Ukrainę. Porozumienie Mińsk-2 wielu uważa za niemożliwe do wypełnienia, dlatego że wymaga od Ukrainy uznania rosyjskich wpływów w Donbasie i faktycznie uprawomocnia rosyjską agresję. Oczywiście jest i niemało ludzi, którzy żądają zakończenia wojny za każdą cenę. Ale nawet oni zgadzają się, że wizerunek Poroszenki zmienił się radykalnie: z silnego prezydenta stopniowo zamienił się w słabeusza.

      W tej trudnej sytuacji Poroszenko występował w połowie lipca w parlamencie i dosłownie upraszał deputowanych, aby głosowali za zmianą konstytucji, która została przewidziana w porozumieniach mińskich. Ponieważ brakowało mu argumentów, posłużył się inną metodą: prezydent zaczął śpiewać ukraiński hymn – tak jak przed jego wystąpieniem zrobił to przeciwnik reform Ołeh Liaszko.

      W swoim wystąpieniu telewizyjnym Poroszenko kilka godzin później podkreślał, że europejscy i amerykańscy partnerzy Ukrainy uważają plan pokojowy za bezalternatywny, a Ukraina nie może obejść się bez wsparcia ze strony Zachodu. To fakt, który jest Poroszence znany jak nikomu innemu.

      W konsekwencji za zmianą konstytucji, a konkretnie za decentralizacją władzy przewidującą w głównej mierze "szczególny status samorządu w poszczególnych częściach obwodów donieckiego i ługańskiego", zagłosowało 288 deputowanych. Teraz ten projekt powinien przejrzeć sąd konstytucyjny. Kiedy – najprawdopodobniej jesienią – znów wróci do parlamentu, potrzebnych będzie nie mniej niż 300 głosów, aby wcielić reformę w życie. Czy uda się wówczas Poroszence przekonać swoich przeciwników?

      Jest jeszcze jeden ważny szczegół, o którym nie można zapomnieć: walka prezydenta o wypełnienie porozumień mińskich – to coś znacznie ważniejsze niż wewnątrzpolityczna sprawa. Sygnał, który dał Poroszenko, zwracając się do parlamentu, a później do narodu, był skierowany również do Zachodu: pozostajemy partnerami i będziemy robić wszystko, aby pozostać nimi w przyszłości. Dla Europy jest to coś, co rozumie się samo przez się. Ale nie jest takie da kraju, w którym każdy widzi na ile skuteczne, a raczej nieskuteczne mińskie porozumienia były do tej pory. Nie zapobiegły one ani zajęciu Debalcewa, ani śmierci ponad 170 ukraińskich żołnierzy po ogłoszeniu tzw. rozejmu. To, co we własnym kraju przyjmowane jest jako słabość prezydenta, faktycznie wzmacnia europejską demokrację. A czy Ukraina i osobiście Poroszenko będą mogli wyciągnąć z tego jakieś korzyści, dowiemy się dopiero za kilka lat.

      źródło: "Die Welt", tłum. KRESY.PL
    • liberum_veto Prezydent odwołuje się publicznie do tradycji UPA 16.10.15, 23:06
      Prezydent Ukrainy w Dniu Obrońcy Ojczyzny odwołuje się publicznie do tradycji UPA [+VIDEO/+FOTO]
      Opublikowano: Środa, 14 października 2015

      Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko nie ukrywa, że jednym z fundamentów współczesnej tożsamości ukraińskiej ma być tradycja odpowiedzialnej za ludobójstwo na Polakach Ukraińskiej Powstańczej Armii. Podczas wystąpienia w Zaporożu z okazji ustanowionego rok temu święta państwowego Poroszenko publicznie odwołał się do UPA i wystąpił na tle czerwono-czarnej flagi.
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/prezydent-ukrainy-w-dniu-obroncy-ojczyzny-odwoluje-sie-publicznie-do-tradycji-upa-video
      "Jesteśmy narodem kochającym wolność, zawsze gotowym umierać za swoją wolność - mówił Bohdan Chmielnicki. Te słowa potwierdzili Ukraińscy Strzelcy Siczowi, żołnierze Ukraińskiej Armii Galicyjskiej, wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej, bojownicy Ukraińskiej Powstańczej Armii, Ukraińcy, którzy w różnych formacjach zbrojnych - od ZSRR do Australii - walczyli i pokonali nazizm w II wojnie światowej" - mówił Poroszenko podczas dzisiejszych uroczystości w Zaporożu.

      Warto pamiętać, że rok temu część autorów udowadniała, że ukraiński Dzień Obrońcy Ojczyzny nie ma wiele wspólnego z UPA. Był nim m.in. Dawid Wildstein ("Historia antyukraińskiej pomyłki") czy też Piotr Skwieciński ("Klapki na oczach, czyli "patriotyczne" reakcje na nowe ukraińskie święto"). Obywa ukazały się na portalu wPolityce.pl.

      W tym roku Petro Poroszenko wystąpił także na tle flagi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, której zbrojne ramię - UPA - dokonała ludobójstwa na ok. 100 tys. Polaków.

      YouTube.com / Kresy.pl

      youtu.be/FGaCSIEIIis
    • liberum_veto Ukraińcy oceniają Poroszenkę gorzej niż Janukowycz 04.01.16, 20:22
      Ukraińcy oceniają Poroszenkę gorzej niż Janukowycza
      Opublikowano: Środa, 23 grudnia 2015

      Instytut Gallupa przeprowadził wśród Ukraińców sondaż w ramach którego zapytał ich o ocenę ponad roku rządów Petro Poroszenki.

      Instytut Gallupa prowadził swoje badanie w licpu i sierpniu roku bieżącego. Próba była reprezentatywna dla mieszkańców terenów kontrolowanych przez władze w Kijowie. Socjolodzy nie zdołali natomiast przebadać reprezentantów mieszkańców Krymu i terenów kontrolowanych przez donbaskich separatystów. Jak twierdzi amerykańska instytucja na obszarach tych mieszka jednak zaledwie 2% ludności Ukrainy.

      Wedle wyników badania latem prezydenta Poroszenkę oceniało dobrze zaledwie 17% Ukraińców. Gdy rozbić Ukrainę na regiony to na rosyjskojęzcznym wschodzie i południu kraju pozytywnie o Poroszence wypowiada się zaledwie około 10% miekszańców. Ale nawet w obowodach zachodnich i północnych oraz stolicy Poroszenkę ocenia pozytywnie podobna liczba obywateli co Wiktora Janukowycza przed jego obeleniem, czyli około 21%. W skli kraju notowania schyłkowego Janukowycza okazują się lepsze.

      Jeszcze mniej entuzjazmu wzbudził rząd Arseniija Jaceniuka. Dobre zdanie miało o nim 8% respondentów i "Jest to jeden z najniższych wskaźników zarejestrowanych przez nas na Ukrainie od 2006 r." - napisał Instytut Gallupa.

      tvn24.pl/kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ukraincy-oceniaja-poroszenke-gorzej-niz-janukowycza-
    • anglik_z_kolomyi ochotnik-neonazista odznaczony przez prezydenta UA 08.01.17, 12:31
      Ukraiński ochotnik-neonazista odznaczony przez prezydenta Ukrainy [+FOTO]
      Opublikowano: Czwartek, 05 stycznia 2017

      Zgodnie z dekretem prezydenta Ukrainy nr 517/2016 z 21 listopada ub. roku, Petro Poroszenko odznaczył Wołodymyra Wasjanowycza, ukraińskiego neonazistę i członka ochotniczego batalionu neobanderowskiego Prawego Sektora państwowym orderem „Za Odwagę” III klasy. Wasjanowycz był ochotnikiem i zwiadowcą 5 samodzielnego batalionu „Ukraińskiego Korpusu Ochotniczego” Prawego Sektora. W czerwcu 2015 r. stracił lewą nogę na minie we wsi Spartak.

      Zdjęcia Wasjanowycza, z tatuażami z neonazistowskimi symbolami, znalazły się na wystawie prezentującej fotografie ukraińskich weteranów-inwalidów z Donbasu. Była ona prezentowana m.in. w Parlamencie Europejskim, a także w Kanadzie. Zdjęcia były częścią wystawy „Zwycięzcy” zaprezentowanej podczas „tygodnia ukraińskiego” w PE. Wcześniej pokazywano je w Kijowie, gdzie nie wywołały żadnych kontrowersji. Po tym, gdy sprawę nagłośniono, usunięto je z wystawy w europarlamencie.

      Przy tej okazji Orderem „Za Odwagę” uhonorowano także sierżanta Stanisława Partałę, starszego instruktora (zastępcę dowódcy plutonu) z 1 plutonu zwiadowczego 1 batalionu pułku Azow. Z kolei były lider neobanderowskiego Prawego Sektora, Dmytro Jarosz, otrzymał Order Bohdana Chmielnickiego. Wszystkie odznaczenia wręczono 21 listopada 2016 roku podczas uroczystości z okazji Dnia Godności i Wolności, upamiętniającego Pomarańczową Rewolucję oraz Euromajdan, nazywany na Ukrainie Rewolucją Godności. Wcześniej na Ukrainie kontrowersje wywołało odznaczenie przez Poroszenkę białoruskiego neonazisty, który również walczył w Donbasie.

      Jak podawaliśmy, na wystawie prezentującej ukraińskich weteranów-inwalidów z Donbasu znalazły się m.in. zdjęcia Wołodymyra Wasjanowycza, neonazisty z batalionu powiązanego z Prawym Sektorem. Na piersiach miał wytatuowaną swastykę i czaszkę powyżej niej. Ponadto, na zdjęciach promocyjnych opublikowanych przez kanał „1+1” jest on widoczny w czarnej bluzie z wielką naszywką Waffen SS (widocznym również na jednym z materiałów video). Posiada również symbol nazistowskiego orła, wytatuowany na prawym ramieniu. Tatuaż na klatce piersiowej musiał być znany autorom zdjęć, kuratorce i innym osobom odpowiedzialnym za projekt – wynika to z materiału zdjęciowego i nagrań wideo.

      Wasjanowycz z jednym z komentarzy na portalu społecznościowym vk.com stwierdził, że żałuje, że w Donbasie nie mieszka wystarczająco dużo ludzi, by pobić rekord osób wymordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej.

      Ukraińska stacja „1+1” twierdziła, że symbole prezentowane przez ochotnika, w tym również na profilu społecznościowym, to forma prowokacji. Część ukraińskich polityków wprost zaprzeczała istnieniu zdjęć weterana z nazistowskimi symbolami i twierdziła publicznie, że to "wymysł kremlowskiej propagandy".

      Zdaniem organizatorów wystawy, zarzuty dot. fotografii ukraińskiego ochotnika-neonazisty zostały sfabrykowane i są „prokremlowską manipulacją”. Sam Wasjanowycz twierdzi, że jego tatuaże ze swastykami i kontrowersyjne posty to „trolling”. Przeczy temu jednak fakt, że jeszcze przed wybuchem konfliktu w Donbasie zamieszczał na swoim profilu społecznościowym symbole i treści gloryfikujące III Rzeszę. Jeden z ukraińskich dziennikarzy, sympatyzujący z nacjonalistami z UNA-UNSO, wygrażał dziennikarzowi Tomaszowi Maciejczukowi, który jako pierwszy zwrócił uwagę na tę sprawę, i próbował go zastraszyć.

      President.gov.ua / vk.com /Kresy.pl / mt
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ukrainski-ochotnik-neonazista-odznaczony-przez-prezydenta-ukrainy-foto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka