dupekzoledny
05.08.05, 20:16
Sięga deczko dalej,poza granice ii rz-plitej.tak jakoś w srodkowym biegu
dzwiny. dzisiejsza łotwa.miasto dyneburg/po ichniemu daugavpils/.-dom polski.
polskie liceum i szkoły podstawowe. polski kościół.
miasteczko krasław. ok.8000 mieszkańców. polska szkoła podstawowa.niedawno
zbudowana przez wspólnote polską.mało tego-miejscowi łotysze i rosjanie
koniecznie chcieliby swoje latorośle słac do tej szkoły.
język polski tamtejszych polonusów. czysto słychać pana longinusa podbipiętę
z myszykiszek gdzie to i trudno mieszkać i niepolitycznie wychodzić. troche
szkoda że młodzież w szkole pieknie po polsku gada,ale na przerwach na
korytarzu już tylko język rosyjski. to zdanie pani dyrektor i liceum
dyneburskiego i podstawówki z krasławia.w krasławiu mieście platerów/też tych
od emilii,chociaż inna gałąż/ zanioedbany pałac, i kościól z obrazem matejki.
i cmentarze.w dyneburgu z grobem nieznanego żołnierza z 1920 roku. historię
rodziny można by napisać na cmetarzu w dyneburgu. a w krasławiu za dzwiną
cmentarzyk czytam i widze samą moją rodzinę. czesto pisane nazwisko w różnym
brzmieniu -czyżewski,ciszewski, czyszewki a nawet cyrylicą cziżiewskij.
córa moja pisze w temacie tej mieściny pracę mgr. z etnologii.
we wrześniu ub.r byłem tam na 8 festiwalu kultury polskiej w miścinie o
nazwie pasiene.jakoś polonusy dbają tam o hołubienie tej polskiej kultury.
coś tam mójojciec działał w wachlarzu, chyba nawet otarł się o tajemnicę
enigmy.pózniej wywieziony przez niemców nazachód, wrócił tam parę razy z
rodzinną wizytą, ale związany w polsce mogł tylko ufundować tablicę
wspominającą przyjaciół z wachlarza,którzy oddali życie w katowniach gestapo.
tablica wmurowana przed domem polskim w dyneburgu.
tak sie te losy polaków z łatgalii wiodą.
.ojciec potrafił przyrządzić rybkę tak jak wojski z pana tadeusza.