Dodaj do ulubionych

Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem

IP: 80.48.144.* 25.06.03, 20:13
Byłem w zeszłym roku w Bułgarii w miejscowości Obzor. Jechaliśmy tam ze
znajomymi samochodami. Miejscowość piękna wakacje wspaniałe jednak sama droga
tam i z powrotem to droga przez mękę. Mamy zamiar w tym roku udać się na
wypoczynek w to samo miejsce jednak już nie samochodem. Poradźcie proszę jak
najlepiej tam dotrzeć. Najlepiej samolotem. Tylko nie wiem skąd jest
najtaniej, bo z Warszawy jest dość drogo (800 zł). Wiem, że są jakieś
czartery z Ostrawy czy jakoś tak. Czy wiecie coś na ten temat. Mogą być też
informacje na temat przejazdów autokarem. Proszę pomóżcie mi. Bo do końca
tygodnia muszę ustalić datę urlopu.
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: ar Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: 217.153.90.* 26.06.03, 16:09
      taniej niz 800 zł samolotu raczej nie znajdziesz. 280 USD kosztuje czarter Wwa-
      Wrna-Warszawa, adres biura to www.central-serwis.com.pl. zobacz także
      www.atur.com i www.fischer.com.pl (czartery z Ostrawy i Pragi).
      • Gość: bialy Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.07.03, 23:47
        dobze gada
    • Gość: arni Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: router:* / 10.0.27.* 08.07.03, 02:24
      samolot warszawa -warna-warszawa w dwie strony kosztyje 800 zl ,ednak mozesz
      kupic tez taniej , w miare wolnych miejsc / na dzien -dwa przed odlotem za 600
      zl / samoloty lataja co dwa tygodnie , w poniedzialki ... ostatni byl wczoraj
      7.07 , nastepny bedzie 21 .07,; mozesz jechac tez autobusem za 70 euro w jedna
      strone lub 130 w dwie/ cena katowice -sofia /w sezonie autobusy kursuja na
      trasie warszawa-warna/burgas -cena biletu z katowic do burgas 330 zl. jest to
      bulgarski przewoznik , ale mozesz pytac w "Orbisie " . W innych postach
      dotyczacych bulgarii podawalem nr telefonu do ich warszawskiego biura -
      poszukaj - sa to posty z czerwca ... teraz nie mam ich pod reka , gdyz dopiero
      co / dzisiaj / wrocilem z bulgariii
      pozdrawiam - "arni"
      • Gość: Lubo Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: *.smstv.pl / 10.1.1.* 30.07.03, 13:45
        Gość portalu: arni napisał(a):

        > samolot warszawa -warna-warszawa w dwie strony kosztyje 800 zl ,ednak mozesz
        > kupic tez taniej , w miare wolnych miejsc / na dzien -dwa przed odlotem za
        600
        > zl / samoloty lataja co dwa tygodnie , w poniedzialki ... ostatni byl wczoraj
        > 7.07 , nastepny bedzie 21 .07,; mozesz jechac tez autobusem za 70 euro w
        jedna
        > strone lub 130 w dwie/ cena katowice -sofia /w sezonie autobusy kursuja na
        > trasie warszawa-warna/burgas -cena biletu z katowic do burgas 330 zl. jest to
        > bulgarski przewoznik , ale mozesz pytac w "Orbisie " . W innych postach
        > dotyczacych bulgarii podawalem nr telefonu do ich warszawskiego biura -
        > poszukaj - sa to posty z czerwca ... teraz nie mam ich pod reka , gdyz
        dopiero
        > co / dzisiaj / wrocilem z bulgariii
        > pozdrawiam - "arni"

        czy to informacja aktualna? masz jakies namiary biura?
        • Gość: arni Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: router:* / 10.0.27.* 30.07.03, 13:57
          informacja jak najbardziej aktualna !
          • Gość: Lubo Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: *.smstv.pl / 10.1.1.* 30.07.03, 14:06
            Masz nazwe lub tel. biura sprzedajacego bilety samolotowe do Warny? Dziekue!
          • Gość: jufer Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: *.37.11.vie.surfer.at 17.05.04, 20:40
            .
    • slunko Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem 31.07.03, 11:23
      bilet autobusowy z brna kosztuje 1800 koron w obie strony. biuro nazywa sie
      euroturs. bulgarskie, z przedstawicielstwamie w czechach i na slowacji. podroz
      trwa 22 godziny, ale jest ciekawie - duzo postojow.
      • slunko Re: Nie chcę jechać do Bułgarii samochodem 31.07.03, 11:25
        eurotours mialo byc...
        • tomaszek193 a ja chcę jechać do Bułgarii samochodem 17.05.04, 21:37
          Pierwszy raz byłem w BG samolotem ( z Brna, CZ ), w zeszłym roku własnym autem
          i w tym roku również wybieram bez wahnia samochód. Jadąc rodziną auto wypada
          najtaniej, licząc wszystkie dodatkowe wydatki na hotele, nawet mandaty i
          ewentualne legalne i nielegalne opłaty na granicach. Autobus, to wyjście dla
          bardzo oszczędnych, wytrwałych i niewymagających, a pociąg chyba tylko dla
          zdecydowanych traperów, oczywiście bez towarzyszących dzieci.
          Jadę do Złotych Piasków i wybieram trasę przez SK, H, i dalej już w RO przez
          Oradeę, Kluż, Bukareszt, Konstancę do przejścia tuż nad Morzem Czarnym, gdzie
          nie miałem rok temu żadnych problemów na granicy, a ruch wręcz znikomy. Nie
          pojadę już przez Serbię, zdecydowanie przyjemniej, ciekawiej i taniej jest
          przez RO.
          • Gość: c.d.n. Re: a ja chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: *.kghm.pl 18.05.04, 14:55
            jechałeś w jedną stronę przez Serbię , a w drugą przez RO?
            czy tak?
            a co tam strasznego takiego w tej Serbi? bo po mapie wydawałoby sie, że
            autostradą wyjdzie szybciej
            • tomaszek193 Re: a ja chcę jechać do Bułgarii samochodem 18.05.04, 18:20
              Nic strasznego, możesz spokojnie jechać. Jednak musisz bardzo uważać na
              policję, szczególnie na odcinku Belgrad - Nis. Z wiaduktów lornetkami cywile
              albo tajniacy namierzają zagraniczne auta i przekazują informacje do radiowozów
              ukrytych pod kolejnym wiaduktem. Trzeba jechać literalnie zgodnie z przepisami,
              a szczególnie uważać na każdy wiadukt. Poza tym, na stacjach benzynowych trzeba
              uważać by nie dać się oszukać, kombinują na różne sposoby. Autostrada jest
              płatna i płacić można albo w euro albo w dinarach, kup dinary na granicy, bo
              przelicznik na euro jest bandycki. Praktycznie na całym odcinku od granicy do
              granicy są góra trzy miejsca gdzie można się zatrzymać, coś zjeść i odpocząć.
              Krajobrazowo też nieciekawie, poza odcinkiem Nis - granica BG, ale tam z kolei
              wleczesz sę niemiłosiernie w sznurku aut za jakąś ciężarówką, a wyprzedzanie
              nie wchodzi w rachubę (jeśli masz w sobie instynkt samozachowawczy). Kolejna
              niedogodność, to notoryczne kolejki na granicy SCG/BG, ale to już sprawka
              Bułgarów. Stanie w upale na rozgrzanym placu trzy godziny w tłumie innych aut
              to prawdziwa katorga. Mnie się to właśnie trafiło, ale ci co przekraczali tą
              granicę późnym wieczorem, czy rano stali najwyżej godzinę. Poza tym jadąc na
              wybrzeże od tej strony musisz przeciąć całą niemal BG, główną, zatłoczoną
              drogą. Bułgarzy jeżdżą podobnie do Turków i nie raz będziesz świadkiem scen
              mrożących krew w żyłach.
              RO z kolei zapewnia fantastyczne krajobrazy, znacznie mniejszy ruch,
              wyremontowane główne drogi, (jedynie przejazdy przez miasta są dziurawe, w
              podobnym stopniu jak u nas, tyle, że tam to się bardziej odczuwa, gdy z równej
              szosy jak stół wpadasz w garby i dziury w takiej np Konstancy). Po drodze jest
              sporo sieciowych stacji benzynowych np OMV czy MOL, gdzie można płacić kartami.
              Jest też sporo nowych hotelików czy zajazdów. Policja czeka, owszem, ale nie w
              krzakach tylko na ...środku drogi w środku wsi czy miasteczka. Jak jedziesz
              spokojnie i zgodnie z przepisami, nie będzie reagować. Opowieści o stadach
              żebrzących dzieci cygańskich zatrzymujących zagraniczne auta, to jakieś
              legendy. Może tak kiedyś było, teraz, co najwyżej to przejeżdżając przez
              rumuńską wioskę możesz mieć okazję kupić coś od spacerujących handlarzy
              przeróżnych, czasem dziwacznych rzeczy. Polecam przejazd przez Bukareszt,
              naprawdę miasto robi wrażenie.
              • Gość: c.d.n. Re: a ja chcę jechać do Bułgarii samochodem IP: *.kghm.pl 19.05.04, 15:18
                dzieki za rozjaśnienie sytuacji
              • wrjan do tomaszka 22.05.04, 22:08
                Witam, wygladasz na dobrze zorientowanego. Ja wybieram sie do Ro i BG autem
                tego lata i jesli moglbys podac mi jakies znane Ci adresy gdzie mozna tanio sie
                zatrzymac - bylbym wdzieczny.
                • tomaszek193 od tomaszka 24.05.04, 14:58
                  Rok temu w drodze powrotnej z BG spaliśmy w Klużu, w bardzo przyzwoitym hotelu,
                  z parkingiem, tuż przy głównej szosie w kierunku na Targu Mures. Hotel stoi po
                  lewej stronie jadąc od centrum Kluża w odległości ok. 3-4 km za miastem, w
                  miejscu gdzie droga zaczyna wspinać się na wzniesienia. Hotel jest doskonale
                  zlokalizowany, mniej więcej w połowie drogi (czasowo) z PL do większości
                  kurortów w BG. Ja raczej unikam spania za parę groszy w kwaterach prywatnych,
                  wolę hotel, dlatego nie jest to oferta dla oszczędnych. Zapłaciłem za 4 osobowy
                  pokój wraz ze śniadaniami ok 40€.
                  Oto adres:
                  Hotel Liliacul (**), Cluj-Napoca,RO, Calea Turzii 251/A tel: (+40 264)438 129
                  lub 438 133.
                  Innych hoteli i miejsc noclegowych nie znam, ale sporo jest ich po drodze, w
                  większości nowych, zadbanych obiektów.
                  Dla zainteresowanych dysponuję cyfrowym zdjęciem hotelu.
                  ax193@poczta.onet.pl
                  • Gość: gvido a autostop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 14:04
                    no właśnie, czy można przejechać Rumunię do Bułgarii autostopem?
                    • Gość: noroc Re: a autostop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 15:59
                      tak w rumuni popularny jest stop, najlepiej łapać przy trasach wylotowych z
                      miasta tam sa "ulokowane przystanki" z niezła konkurencja...
              • kicur Re: a ja chcę jechać do Bułgarii samochodem 13.06.04, 15:27
                tomaszek193 napisał:

                > Nic strasznego, możesz spokojnie jechać. Jednak musisz bardzo uważać na
                > policję, szczególnie na odcinku Belgrad - Nis. Z wiaduktów lornetkami cywile
                > albo tajniacy namierzają zagraniczne auta i przekazują informacje do
                radiowozów
                >
                > ukrytych pod kolejnym wiaduktem. Trzeba jechać literalnie zgodnie z
                przepisami,
                >
                > a szczególnie uważać na każdy wiadukt. Poza tym, na stacjach benzynowych
                trzeba
                >
                > uważać by nie dać się oszukać, kombinują na różne sposoby. Autostrada jest
                > płatna i płacić można albo w euro albo w dinarach, kup dinary na granicy, bo
                > przelicznik na euro jest bandycki. Praktycznie na całym odcinku od granicy do
                > granicy są góra trzy miejsca gdzie można się zatrzymać, coś zjeść i odpocząć.
                > Krajobrazowo też nieciekawie, poza odcinkiem Nis - granica BG, ale tam z
                kolei
                > wleczesz sę niemiłosiernie w sznurku aut za jakąś ciężarówką, a wyprzedzanie
                > nie wchodzi w rachubę (jeśli masz w sobie instynkt samozachowawczy). Kolejna
                > niedogodność, to notoryczne kolejki na granicy SCG/BG, ale to już sprawka
                > Bułgarów. Stanie w upale na rozgrzanym placu trzy godziny w tłumie innych aut
                > to prawdziwa katorga. Mnie się to właśnie trafiło, ale ci co przekraczali tą
                > granicę późnym wieczorem, czy rano stali najwyżej godzinę. Poza tym jadąc na
                > wybrzeże od tej strony musisz przeciąć całą niemal BG, główną, zatłoczoną
                > drogą. Bułgarzy jeżdżą podobnie do Turków i nie raz będziesz świadkiem scen
                > mrożących krew w żyłach.
                > RO z kolei zapewnia fantastyczne krajobrazy, znacznie mniejszy ruch,
                > wyremontowane główne drogi, (jedynie przejazdy przez miasta są dziurawe, w
                > podobnym stopniu jak u nas, tyle, że tam to się bardziej odczuwa, gdy z
                równej
                > szosy jak stół wpadasz w garby i dziury w takiej np Konstancy). Po drodze
                jest
                > sporo sieciowych stacji benzynowych np OMV czy MOL, gdzie można płacić
                kartami.
                >
                > Jest też sporo nowych hotelików czy zajazdów. Policja czeka, owszem, ale nie
                w
                > krzakach tylko na ...środku drogi w środku wsi czy miasteczka. Jak jedziesz
                > spokojnie i zgodnie z przepisami, nie będzie reagować. Opowieści o stadach
                > żebrzących dzieci cygańskich zatrzymujących zagraniczne auta, to jakieś
                > legendy. Może tak kiedyś było, teraz, co najwyżej to przejeżdżając przez
                > rumuńską wioskę możesz mieć okazję kupić coś od spacerujących handlarzy
                > przeróżnych, czasem dziwacznych rzeczy. Polecam przejazd przez Bukareszt,
                > naprawdę miasto robi wrażenie.

                Czy jak się jedzie przez RO i BG: czy wszędzie można płacić kartą za benzynę,
                jak często stoją policjanci (i jaka ewentualna "danina"wink?)
                Ile kosztuje benzyna w RO i BG: taniej niż w PL czy nie?
                Jak jest na granicy H-RO i RO-BG - jakie opłaty i w ogóle co jeszcze powinno
                się wiedzieć jadąć do BG autem?
                I JESZCZE JEDNO:
                Czy na miejscu w BG łatwo jest znaleźć nocleg jakąś kwaterę (bo już wyczytałem,
                że camping nie ma sensu...) dla 2 osób dorosłych za jakąś rozsądną (ile?) cenę?

                Pozdrawiam
                Kicur
                GG2823614

                P.S. Zwiedziłem trochę Europy (od Grecji przez YU i MK po Hiszpanię) autem -
                ale w BG i RO jeszcze nie byłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka