Dodaj do ulubionych

Pomnik Hitlera w Warszawie

07.10.07, 18:40
Ze statystyk podanych przez liberum_veto wyglada na to, ze tematy
pomnikow beda ciesza sie w Polsce nieprzecietna popularnoscia,
wypada chyba poruszyc tu tez temat pertraktacji ambasadora w
Berlinie Lipskiego z Hitlerem w 1938 roku na temat wspolpracy w
rozbiorze Czech. Jako dodatkowa zostala tam tez wspomniana kwestia
zydowska i sposoby na jej rozwiazani,ambasadorowi Jozefowi Lipskiemu
tak spodobaly sie smuty Hitlera, ze za ich realizacje obiecal
postawieni mu pieknego pomnika w Warszawie.
Czy ktos chcialby tu cos dodac na ten temat?
(kargulgdziepawlak NA TEMAT !!!!!!)
Obserwuj wątek
    • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 07.10.07, 23:28
      Pomysł popieram. Najlepszą lolalizacją wydaje sie być bezpośrednie
      zaplecze siedziby ZUwP w Warszawie. Ostatecznie to ich ulubieńcy
      mieli znaczący, praktyczny udział w realizacji planów Fuhrera.
      Proponuję też umieszczenie obok Fuehrera z jednej strony pomnika
      Stepana B. a z drugiej Kubijowicza.smile))
      • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 07.10.07, 23:37
        Zapomniałem. Należy też koniecznie zadbać aby było miejsce na
        składanie wiązanek. Trudno sobie bowiem wyobrazić sytuację gdy
        przyjeżdża do Krajowego Prowydu "Obywatelxxyx" z synami i rodzina
        nie ma możliwości złożenia wodzom hołdu.
        • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 01:20
          To minister Beck i ambasador Lipski w imieniu Krajowego Prowydu i
          Kubijowycza sie z Hitlerem dogadywali?
          Czego to sie czlowiek nie dowiewink)
          • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 22:07
            W Polsce przedwojennej rzeczywiście w latch 30-tych problem
            żydowski był nabrzmiały. Linkowane opracowanie jest jednak dość
            lakonicznie i tendencyjnie traktuje tę sprawę, ograniczając się do
            wypominania antysemityzmu czy też rozmów Lipskiego i Becka /pierwsze
            słyszę/ z Hitlerem o sposobie rozwiązania tej kwestii. W rzeczy
            samej sprawa była o wiele bardziej skomplikowana niż się to autorom
            opracowania wydaje. Postaram się, jeśli to jest interesujące,
            w najbliższym czasie przygotować jakiś tekst o tym jak to widzieli
            przedwojenni polscy politycy.
            • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 22:28
              Nie odwracajmy kota ogonem, w Polsce po 1920 roku znalazlo sie 38%
              ludzi, ktorzy Polakami nie byli, Zydzi stanowili najliczniejsza
              grupe.Ukraincy i Bialorusini uzani zostali za "zdatnych" do
              polonizacji, natomiast Zydzi i Niemcy nie. Czemu skoro ich obecnosc
              wczesniej nie byla postrzegana przez zaborcow jako problem stali sie
              oni problemem dla rzadow Polski?
              Ja sobie zdaje sprawe z tego, ze to byl w pewnym sensiena czasie w
              Europie i nie tylko, ale czemu nagle takie akcje.
              Mamy tu przeciez wypowiedzi hierarchow koscielnych (kardynal Hlond),
              dla politykow- Dmowski, dla gospodarki- reformy grabskiego.
              Dlaczego ambasador polski omawial sprawe bylo nie bylo wewnetrzna
              Polski z Hitlerem?
              • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 23:18
                Żydów uznawano za nie nadających sie do asymilacji nie tylko
                w Polsce. Trwające tysiące lat rozproszenie było tego wystarczającym
                dowodem. Polska była ich największym skupiskiem w Europie. Stwarzało
                to naprawdę liczne problemy społeczne, których rozwiązanie widziano
                w emigracji Żydów. Co do rozmów Lipskiego, nie zapominaj, że bodajże
                w zimie z 38 na 39r. Polska otrzymała w "darze" od Hitlera kolejne
                tysiące Żydów, których Niemcy po prostu przepędzili przez granicę do
                Polski w okolicach Zbąszynka.
                • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 23:58
                  Dobra, ale czemu problem? Rozmowa z Hitlerem mial miejsce we
                  wrzesniu przed ukladem monachijskim wiec i przed przybyciem
                  wiekszosci uciekinierow zydowskich. Mysle, ze problemem byla
                  koncepcja panstwa narodowego a nie obecnosc mniejszosci na terenie
                  Polski, przyklad z Lipskim ukazuje glupote politykow,pozbyc sie
                  przez wysiedlenia lub zasymilowac przeciez to byl lekko liczac co
                  trzeci obywatel RP. Polska nie byla panstwem gdzie szanowano prawa
                  bywateli.
                  • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 09.10.07, 23:40
                    Małe sprostowanie. Nie w 1938 a zimą z 36na 37r. Niemcy przegonili
                    przez zieloną granicę w okolicach Zbąszynka do Polski ok. 15 tys.
                    Żydów niemieckich.
                    Włazi z Ciebie galicyjska zaściankowość. Nic tylko ukraińskie
                    "krzywdy" i podstępne Lachy.wink)
                    Problem był. Dostrzegali to sami Żydzi. W Polsce w 2 poł lat
                    trzydziestych mieszkało ponad 3,5 mln. Żydów, co stanowiło ok. 10%
                    ludności. Jeden milion z nich wegetował w skrajnej nędzy, która
                    pogłębiała się wraz z rozwojem przemysu, rujnującego opanowane przez
                    nich rzemiosło.Również w handlu napotykali coraz większą konkurencję
                    co sami uznawali za coś gorszego niż pogromy. Żydów w Polsce było po
                    prostu za dużo. Nie starczało dla nich zajęcia w rzemiosle i handlu,
                    które opanowali odpowiednio w 40 i 62%.
                    Chaim Weitzmann 27 wrzesnia 1936r. mówił przed brytyjską Komisją
                    Królewską, że 6 mln. Żydów w Europie skazanych jest na życie z dnia
                    na dzień i nie wiedzących co się stanie jutro /Austria, Niemcy,
                    Rumunia, Łotwa, Polska/.
                    Dr. Tartakower na światowym kongeresie żydowskim w Genewie mówił 6
                    sieprnia 1936r, że „wypieranie Żydów z ich pozycji gospodarczych w
                    szeregu krajów jest wynikiem żelaznych praw rozwoju gospodarczego:,
                    wg niego z Europy wyemigrować musi co najmniej 200 tys. Żydów
                    rocznie.
                    Nie da się mówić o koncepcji państwa narodowego w kraju, w którym
                    był tak znaczny odsetek mniejszości oraz Żydów. Zresztą nigdy na
                    poważnie nikt takiej koncepcji nie głosił. Poważsniejsza była
                    koncepcja asymilacji państwowej. Ale to juz inna historia.


                    • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 10.10.07, 00:59
                      Nie, nie zgodze sie z tym.
                      Juz wypowiedz Grabskiego z Polska dla Polakow a jezeli by sie komus
                      mialo nie podobac to lepiej niec wyjedzie i na tym sie opierala
                      polityka rzadu.Jest przeciez wiecej tego jak narady rozpoczete w
                      1936 (moge sie mylic co do roku) na szczblu wojewodzkim o polityce
                      narodowosciowej i tu wzmocnienia polskiej, szkolnictwo dla mnie
                      jawna asymilaja narodowosciowa.Do Zydow i Niemcow sie to i tak nie
                      odnosilo.
                      Asymilacja panstwowa? Niby po co przeciez ci sami ludzie
                      zamieszkiwali te tereny za czasow Austrii i Rosji, panstwo polskie
                      bylo dla mniejszosci tak samo nowe jak i dla Polakow,dlaczego wiec
                      zwiekszona ilosc zabiegow na terenach gdzie mieszkaly mniejszosci?
                      XX wiek i przymusowe konwersje na katolicyzm?
                      Argumenty o industrializacji dobre z pewnoscia dla Angli czy Niemiec
                      do konca XIX wieku ale w Polsce?
                      Coz tu mialo miejsce? Raczej nacjonalizacja, promowanie polskiego
                      czy nawet miejscowego zamiast zydowskiego i tyle a stosunkowo wysoka
                      emigracja Zydow i tak utrzymywala wszystko na przyzwoitym poziomie.
                      • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 10.10.07, 21:07
                        Nie mieszaj kwestii zydowskiej ze sprawą mniejszości. To naprawdę
                        dwie różne sprawy. Powtarzam, 1/3 Żydów polskich groziła zagłada bo
                        nie byli w stanie znaleźć tylu kupujących, którzy mogliby ich
                        utrzymać. I "zawinił" tu zarówno rujnujący ich rzemieślnictwo, wolny
                        bo wolny ale jednak rozwój przemysłu jak i konkurencja zarówno
                        polskich jak i ukraińskich organizacji; kólka rolnicze, kooperatywy
                        jak i napływ solidnego kupiectwa z Wielkopolski np.oraz bardzo
                        wysoki wśród Żydów przyrost naturalny. Przecież sami Żydzi to
                        dostrzegali. Taka była tendencja nie tylko w Polsce i problem nie
                        tylko Polski dotyczył, chociaż ze względu na olbrzymią ilość Żydów w
                        Polsce był najbardziej widoczny.
                        Emigracja mogła być dla nich zbawieniem. I nie mów, że była ona na
                        przyzwoitym poziome. Wręcz odwrotnie. Po wielkim kryzysie Zachód
                        odgrodził się dość szczelnie od cudzoziemskich emigrantów.
                        Pozostawała Palestyna. W 1920r. Liga Narodów przyznała mandat nad
                        częścią Palestyny Wielkiej Brytanii i zobowiązała ją do stworzenia
                        warunków dla żydowskiej siedziby narodowej. W 1881r było ich tam 25
                        tys. a w 1914 80 tys. Na początku 1937 już 400 tys., w tym 40% z
                        Polski. To właśnie zresztą od okresu międzywojennego datuje się
                        konflikt, który trwa do dziś. Od sierpnia 1937 ograniczono
                        imigrację do 1000 osób miesięcznie. Agencja Żydowska widziała tam
                        miejsce dla 2 mln. Ludzi. Po odliczeniu 600 tys. już tam
                        przebywających było jasne, że Palestyna problemu nie rozwiąże. Stąd
                        też poszukiwania innych obszarów a właściwie naciski na Roosvelta,
                        kraje Ameryki Łacińskiej, Francję i Wlk. Brytanię aby znacząco
                        podwyższyły kwoty imigracujne lub umozliwiły emigrację żydowską do
                        zamorskich posiadłości tych państw. Madagaskar to był właściwie
                        francuski pomysł.
                        I bardziej związany ulokowaniem tam tysięcy Żydów uciekających z
                        Niemiec niż z żydostwem polskim. Żydzi emigrowali chętnie; nikt ich
                        jednak nie pragnął i to był zasadniczy problem /vide historia
                        błąkającego się po morzach statku, na który zaokrętowano Żydów,
                        statku którego nikt nie chciał wpuścić do portu nawet/.
                        Co do „krzywd” galicyjskich Ukraińców proponuję kontynuację w wątku
                        Pornoholika. Opowiedziałem tam już trochę o wojnie polsko-
                        galicyjskiej,i nie tylko, ale bez echa; jakby wszyscy się ze mną
                        zgadzalismile

                        • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 11.10.07, 07:25
                          Ja niczego tu nie mieszam, polityka narodowosciowa Polski byla
                          podobna do wszystkich. W zaglade miliona Zydow polskich nie wierze,
                          oczywiscie geszeft nie byl tak dobry jak za Rosji carskiej ale dalo
                          sie wyzyc. Sprawa Palestyny zwiazana z syjonizmem i to w wielkiej
                          czesci niezydowskimwink W Angli juz od poczatku XIX wieku zastanawiano
                          sie nad ozywieniem koloni afrykanskich i bliskowschodnich, jednym z
                          rozwiazan bylo wyslanie tam Zydow jako ludzi przedsiebiorczych, wraz
                          z narastaniem nacjonalizmow w Europie udzielilo sie to tez i Zydom,
                          chcieli wlasnego panstwa bo zycie stawalo sie coraz ciezsze w na
                          zachodzie Europy. Po rewolucji w Rosji sytuacja nawet sie
                          pogorszyla, duzo uciekinierow i do tego jeszcze przylepiona opinia
                          burzycieli ladu w Europie. Lata dwudzieste emigracja glownie za
                          ocean, to samo odnosilo sie do Ukraincow istnialy agencje panstwowe
                          trudniace sie wspomaganiem emigracji mniejszosci. Najgorszy czas
                          nastal od momentu przejecia wladzy przez Hitlera, uciekinierzy z
                          Niemiec, Austri i Czech, a Amerykanie wstrzymali przyjmowanie
                          emigrantow.
                          W Polsce nie bylo tak zle, tylko ok 10% Zydow bylo bezrobotnych
                          reszta pracowala.Oczywiscie daje do myslenia to, ze mniejszosc
                          Zydowska stanowiaca okolo 10% ludnosci Polski, stanowila 26%
                          studentow szkol wyzszych,23% srednich, a tylko 2,6% pracownikow
                          panstwowych bylo Zydami, nastepny z cudow nad Wisla? Czy polityka
                          narodowosciowa?
                          Statek z uciekinierami Zydowskimi troche pozniej bylo,zreszta ten
                          przejaw antysemityzmu Amerykanow do dzisiaj miliardami dolarow
                          pomocy (bokiem) wychodzi.
                          A do wojen galicyjskich przejdziemy kiedy ten watek uderzy 100,
                          jakos tak wole pomniki.
                          • 3centy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 11.10.07, 07:37
                            wianuszek_kresowy napisał:

                            > W Angli juz od poczatku XIX wieku zastanawiano
                            > sie nad ozywieniem koloni afrykanskich i bliskowschodnich, jednym z
                            > rozwiazan bylo wyslanie tam Zydow jako ludzi przedsiebiorczych, wraz

                            шо ты, ще за министру инностраных дiл работаеш ?
                            • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 11.10.07, 23:27
                              Tres sentavos, dziekuje za wspomaganie tego watku, prosze w dalszym
                              cigu sie tu wpisywac moze w ten sposob przescigniemy
                              pisz_pan_na_berdyczow. Niewazn tresc ale kazdy wpis sie tu liczywink
                          • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 11.10.07, 22:01
                            WK napisał:
                            W Polsce nie bylo tak zle, tylko ok 10% Zydow bylo bezrobotnych
                            reszta pracowala.Oczywiscie daje do myslenia to, ze mniejszosc
                            Zydowska stanowiaca okolo 10% ludnosci Polski, stanowila 26%
                            studentow szkol wyzszych,23% srednich, a tylko 2,6% pracownikow
                            panstwowych bylo Zydami, nastepny z cudow nad Wisla? Czy polityka
                            narodowosciowa?

                            Poruszyłeś ważną kwestię.
                            Młodzeż polska wsutek braku środków materialnych napływała na wyższe
                            uczelnie w odsetku rażąco nieprooporcjonalnym do swej ogólnej ilości
                            a młodzeż żydowska wręcz przeciwnie. Mogło to sprawić, że
                            spłeczeństwo polskie stałoby się dziwolągiem – narodem robotników i
                            chłopów kierowanym przez inteligencję żydowską.
                            Nie dziwiłbym się, że tylko 2,6% Żydów było pracownikami
                            państwowymi. W moim odczuciu była to zapewne polityka, ale polityka
                            uzasadniona i nie mająca nic wspólnego z dyskryminacją. W sądowych
                            procesach komunistycznych 90% stanowili Żydzi. Jak wiesz KPZU
                            nawoływała między innymi do podziału II RP i przyłączenia Galicji
                            Wsch. do bratniej republiki radzieckiej. Trocki, Kaganowich,
                            Litwinow były magnesem dla żydowskiej dumy narodowej. Jakie państwo
                            mogło to tolerować i w dodatku dbać o obsadzanie stanowisk
                            państwowych wrogich temu państwu ludźmi? Dotyczy to niestety też
                            Ukraińców w II poł lat trzydziestych.
                            Mimo to:
                            „Premier Składkowski zapewniał, że wszelskie ekscesy antyżydowskie
                            będą zwalczane. Jednoczesnie jednak mówił, że sprawiedliwość
                            społeczna nakazuje witać z radością te najzdolniejsze jednostki
                            sposród chłopów, które z przeludnionej wsi szli do miast szukać
                            uczciwego zarobku. Stwiewrdził też, że w państwie posiadającym
                            niejszości popieranie jednej tylko z nich byłoby popularne ale
                            krótkowzroczne; proponował drogę współzawodnictwa, walki o byt i
                            wydźwiganie się obywateli najpozytecznieszych bez względu na to jak
                            kto się nazywa i skąd pochodzi. Żydom się to oczywiście nie
                            podobało.”
                            Te tylko 2,6 % pracowników państwowych z okresu międzywojennego
                            Żydzi odbrobili sobie zresztą po II wojnie.smile)
                            Emigracja za ocean z lat dwudziestych to nie tylko Ukraińcy, czy
                            Żydzi. Dotyczyła ona w równym stopniu Polaków. I była to emigracja
                            wybitnie zarobkowa, w poszukiwaniu chleba i lepszego losu. Nie
                            rozumiem dlaczego łączysz to z polityką narodowościową II RP. To
                            chyba nieporozumienie.
                            • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 11.10.07, 23:33
                              Szkoda, ze nie mam danych o emigracji ale podejrzewam, ze
                              mniejszosci stanowily wiekszosc emigrantow z Polski w tym czasie.
                              To byla jednak polityka panstwa zmierzajaca do poprawienia proporcji
                              narodowosciowych, nie tylko droga asymilacji.
                              • mat120 Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 12.10.07, 22:47
                                Przeczytaj:

                                www.cefmr.pan.pl/docs/cefmr_wp_2005-04.pdf
                                Wynika z tego, że oprócz pobożnych życzeń, nie uczyniono niczego co
                                mogło spowodować i powodowało określoną, pożądaną strukturę
                                narodowościową emigracji. I tak też było. Emigrację jedynie
                                ułatwiano poprzez politykę zagraniczną ale w jednaką dla wszystkich.
                                Na Podolu było tak, że emigrowali w jednakowym stopniu i Ukraińcy
                                i Polacy. Przeglądałem kiedyś listy okrętowe z lat dwudziestych
                                i trzydziestych XX wieku publikowane w internecie przez
                                Kanadyjczyków i Amerykanów. Są tam w równym stopniu nazwiska polskie
                                jak i ukraińskie. Jak odnajdę dam linka.
    • liberum_veto Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 06:05
      chyba wiem, skąd wziąłeś ten temat
      fzp.jewish.org.pl/historia42.html
      Polska prowadziła z Niemcami w drugiej połowie lat trzydziestych
      gruby flirt, ulegając nierzadko kokieterii zalotnika znad Łaby.
      Dotyczyło to także polityki wewnętrznej, w tym stosunku do Żydów, co
      znalazło wyraz w narastającym antysemityzmie, który szczególnie w
      latach 1936-1939 przybrał formę fizycznego terroru. Nawet jeśli nie
      był on akceptowany, to niestety w znacznej mierze tolerowany przez
      państwo, mimo że - jak już w 1941 r. podkreślał Jacob Lestschinsky w
      swoim świetnym porównaniu antysemityzmu polskiego, rosyjskiego i
      niemieckiego - żaden polski rząd przedwojenny nigdy nie organizował
      pogromów Żydów[9]. Niemniej jeszcze we wrześniu 1938 r. ambasador
      Polski w Berlinie Józef Lipski powiedział Hitlerowi, że Polacy
      wybudują mu pomnik, jeśli potrafi rozwiązać kwestię żydowską, a w
      styczniu 1939 r. minister spraw zagranicznych Józef Beck debatował z
      Hitlerem nad wysiedleniem Żydów do jednego z krajów afrykańskich.

      Z nadzieją przyjęła wybór Hitlera część polskiej inteligencji, nawet
      tradycyjnie antyniemieckich endeków. Zygmunt Wojciechowski, jeden z
      bardziej wpływowych polskich historyków, tak się zapatrzył w
      skuteczność Hitlera, że porównał go do króla Władysława Łokietka,
      który zjednoczył Polskę w XIV w. Inna sprawa, że autor pisał te
      słowa w 1935 r., kiedy Hitler cieszył się największym uznaniem ze
      strony międzynarodowej opinii publicznej. Nowy przywódca Niemiec -
      jak pokazał Markus Krzoska - do tego stopnia zauroczył jednak
      Wojciechowskiego, że ten uwierzył, iż ów "katolik" z Austrii
      przyniesie nam dziesiątki lat pokoju i jeszcze pod koniec lat
      trzydziestych był skłonny wybaczyć Hitlerowi tak Anschluss Austrii,
      jak i układ monachijski. Historyk polski do pewnego czasu przyglądał
      się z życzliwością również żydowskiej polityce Hitlera[10]. Nie on
      jeden zresztą[11]. Stanisław Cat-Mackiewicz przyznawał na przykład,
      że wezwanie do usunięcia Żydów z Polski jest okrutne, ale dodawał,
      że jest to okrucieństwo konieczne[12]. I wprawdzie niemal żaden z
      polskich antysemitów nie identyfikował się ani z krwawą retoryką
      Hitlera sprzed wojny, ani tym bardziej z późniejszym żydowskim
      programem Hitlera, a wielu z nich stanęło wręcz w obronie Żydów
      pędzonych na śmierć, to jednak nie ulega wątpliwości, że w Polsce
      tuż przed wojną sytuacja w kwestii traktowania Żydów wymykała się
      stopniowo spod kontroli. Co gorsza, tylko stosunkowo niewielu
      dostrzegło na czas potrzebę kontrakcji, aczkolwiek trzeba
      podkreślić, że nie brakowało wśród tych ostatnich - obok
      przedstawicieli lewicy, konserwatystów katolickich i
      intelektualistów - także reprezentantów środowisk związanych z rządem
      • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 06:58
        Fakt powszechnie znany, autorzy jako zrodlo podaja sprawozdanie z
        rozmow z Hitlerem sporzadzone przez Lipskiego dla Becka.
        Kto wie co by to bylo gdyby nie Chamberlain, nastroje antysemickie
        sie nasilaly, Mein Kampf byla w tym czasie tlumaczona na jezyk
        polski, przeciez nawet pozniej za korytarz i Gdansk Hitler obiecywal
        zlote gory na wschodzie.
        Ale slowo sie rzeklo..... gdzie pomnik?
        • liberum_veto "pomnik Hitlera" - antypolskie insynuacje 09.10.07, 07:03
          Z Hitlerem rozmawiali i paktowali (układ monachijski) wszyscy możni
          ówczesnego świata. Przekonani, że w ten sposób ratują pokój. Rozmowy
          Lipskiego i Becka na temat rozwiązania kwestii żydowskiej, jeśli w
          ogóle były (pierwsze słyszę), dotyczyć mogły jedynie przesiedlenia
          Żydów na Madagaskar. Pomysł ostatecznego rozwiązania kwestii
          żydowskiej poprzez wymordowanie wszystkich Żydów narodził się w
          głowie Hitlera dopiero po inwazji na ZSRR w 1941, a do jego
          realizacji przystąpiono w 1942 roku. Sugerowanie, że Lipski
          obiecywał Hitlerowi pomnik w Warszawie za wymordowanie Żydów to
          obrzydliwa antypolska insynuacja z twojej strony.
          pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust
          Początkowo władze niemieckie rozważały wysiedlenie europejskich
          Żydów (np. za Ural, bądź na Madagaskar). Projekt ten został jednak
          oceniony jako niemożliwy do przeprowadzenia w warunkach wojny. W
          związku z tym, jesienią 1941 roku podjęto decyzję o
          tzw. "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej" (die Endlösung der
          Judenfrage), co było sformułowaniem oznaczającym w praktyce politykę
          zagłady wszystkich Żydów w Europie. Szczegóły akcji dopracowano
          formalnie podczas Konferencji w Wannsee, 20 stycznia 1942, a
          przeprowadzenie operacji powierzono SS, jej koordynowanie miał
          prowadzić Obersturmbannführer Adolf Eichmann kierujący referatem IV
          D4 w RSHA (Reichssicherheitshauptamt - Główny Urząd Bezpieczeństwa
          Rzeszy).
          • wianuszek_kresowy Re: "pomnik Hitlera" - antypolskie insynuacje 09.10.07, 13:31
            Ja nigdzie nie pisalem o planach wymordowania Zydow,chodzilo mi o
            wysiedlenie (tak zreszto pisze w odpowiedzi dla mata).Mozliwe, ze
            Hitler patrzyl bardziej na kontynent afrykanski niz naMadagaskar,
            ale przeciez to ta sama sprawa 38% obywateli RP mialo jak nie
            opuscic Polske to sie zasymilowac (Polak-katolik).
            • 3centy pomniki na ukrainie 09.10.07, 13:47
              www.ncsj.org/AuxPages/030706A-S_Ukr.shtml
              www.israelnationalnews.com/News/Flash.aspx/133936
              www.mcculloughsite.net/stingray/2007/09/11/antisemitic-attack-on-jewish-high-school-in-u.php
              www.israelforum.com/blog_article.php?aid=1017884
              jta.org/cgi-bin/iowa/breaking/103761.html
              • surowiczny eta mif 10.10.07, 01:04
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f57d5d36cf05a2a7.html
                napis na murze w centrum Kijowa
            • liberum_veto Żydzi na Madagaskar 10.10.07, 07:25
              Pomysł rozwiązania kwestii żydowskiej poprzez przesiedlenie części
              Żydów na Madagaskar był przed wojną rozpatrywany. Z perspektywy
              historii można powiedzieć, że byłoby to doskonałe rozwiązanie dla
              wszystkich stron. Żydzi skorzystaliby na tym najbardziej, gdyż
              uniknęliby dzięki temu holocaustu. Utworzenie państwa żydowskiego
              postulowały zresztą same środowiska syjonistyczne. Tak też ten
              problem rozwiązała po wojnie ONZ. Osadnictwo żydowskie na
              Madagaskarze, a nie w Palestynie, pozwoliłoby także uniknąć
              długotrwałego i wyczerpującego konfliktu arabsko-żydowskiego,
              stanowiącego obecnie największe zagrożenie dla pokoju światowego.
              pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydzi_na_Madagaskar
              Żydzi na Madagaskar - przedwojenne hasło obozu narodowego, które
              było wezwaniem do deportowania 70 tysięcy Żydów, a docelowo całej
              ludności żydowskiej, na tę wyspę w celu stworzenia tam ośrodka
              osadnictwa żydowskiego. Hasło miało charakter antysemicki; było
              związane z pragnieniem skrajnej prawicy usunięcia Żydów z Polski.
              Było też krytykowane przez środowiska syjonistyczne, które
              postulowały osadnictwo żydowskie w Palestynie.
              Pomysł powstał w związku z dyskutowanym przed II wojną światową
              pomiędzy rządami polskimi i francuskim (z inicjatywy francuskiego
              ministra Mariusa Mouteta) pomysłem przekazania Madagaskaru - wówczas
              francuskiej kolonii - Polsce. Madagaskar miał stać się polskim
              terytorium zamorskim, pozyskanym drogą cesji od Republiki
              Francuskiej. W 1937 na Madagaskar udała się specjalna polska komisja
              rządowa (Komisja Studiów), pod przewodnictwem majora Mieczysława
              Lepeckiego, byłego współpracownika marszałka Piłsudskiego, celem
              oceny możliwości realizacji tego planu. Zamierzenia te pokrzyżowała
              krytyka w prasie zarówno lokalnej, jak i francuskiej, i plany te
              skończyły się na dyskusji, a ostatecznie pogrzebał je wybuch II
              wojny światowej. Z jeszcze nie potwierdzonych informacji wynika, iż
              po fiasku polskiej komisji rządowej, o terytorium ubiegał się rząd
              niemiecki. Do teraz nie wiadomo jak to się skończyło z powodu braków
              dokumentacji, dowodów i zeznań naocznych świadków.
              • 3centy sport to zdrowie 10.10.07, 08:55
                liberum_veto napisał:
                > Pomysł rozwiązania kwestii żydowskiej poprzez przesiedlenie części
                > Żydów na Madagaskar był przed wojną rozpatrywany.

                Podczas "pedałowania" zmusza się do pracy niemal wszystkie mięśnie, spala się
                kalorie, a nagrodą za ten wysiłek jest smukła sylwetka i świeża, wspaniale
                dotleniona skóra.
                www.fasole.pl/platek/art.asp?clanek=945
    • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 08.10.07, 21:55
      Czy profesor Konieczny bylby godnym powierzenia wykonawstwa tak
      wielkiego monumentu?
      Juz to widze...
      Opjat' wianuszki....
    • pornoholik Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 12.10.07, 10:47
      Wianuszek mam pytanie czym różni sie polityka II RP w stosunku do
      Ukraińców od polityki obecnego państwa ukraińskiego w stosunku do
      mniejszości polskiej?
      • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 12.10.07, 13:43
        Ukraincy za rozwiazanie "problemu Polakow" Stalinowi pomniki
        postawili, czy o to chodzi?
        • 3centy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 12.10.07, 23:08
          wianuszek_kresowy napisał:

          > Ukraincy za rozwiazanie "problemu Polakow" Stalinowi pomniki
          > postawili, czy o to chodzi?

          a to nie za odchudzanie było ?
          • wianuszek_kresowy Re: Pomnik Hitlera w Warszawie 12.10.07, 23:17
            Nie, srodki zaoszczedzone w czasie odchudzania wykorzystane zostaly
            na budowe Palacu Kulury i Nauki w Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka