Dodaj do ulubionych

Tablica upamiętniająca Ukraińców w Piskorowicach

04.12.07, 20:26
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4729843.html
Wołyniak” nie kochał (ze wzajemnością) władzy ludowej i Niemców,
z którymi zaciekle walczył.
Za gorszego od nich wroga uważał tylko bandytów z OUN-UPA. Wiosną
1944r. walczył zarówno z Niemcami jak i z ounowskimi barbarzyńcami,
przybyłymi ze wschodu, ochraniając przed napadami polską ludność.
Zlikwidował m.in. ukraińsko-niemieckie posterunki w Potoku,
Kuryłówce, Cieplicach, Obszy. Po aresztowaniu i ucieczce wykończył
UB-beków i NKWD-zistów, którzy go aresztowali i rozpoczął
bezwzględną walkę z władzą ludową jak i z bandami UPA. Jego
zasługą jest rozbicie w dn. 19.03.1945r. sowiecko-ukraińskiej
ekspedycji z ukraińskiego Kulna na polską wieś Kuryłówkę. 7 maja
1945 r. rozgromił pod Kuryłówką ekspedycję karną NKWD zabijając
ponad 70 żołnierzy.
Wołyniak był znienawidzony przez komunistów i dlatego przypisywano
mu wszelkie możliwe niecne czyny, fabrykując przy okazji
różne „dokumenty” mające świadczyć o jego zbrodniach.
Dziś „dokumentami” tymi , w tym samym zresztą celu co komuniści,
posługują się inni jego wrogowie. I nie tylko jego zresztą.
Np. „dokument” zwany zaświadczeniem GRN pochodzący z maja1957r.
(sic!) a stworzony przy okazji procesu członka niepodległościowego
podziemia dotyczący Piskorowic.
Stosowne „zaświadczenie”, wg politycznego zapotrzebowania władzy
ludowej, opiewa na 700 ofiar.
Stworzony z tej samej okazji, dwa lata później, przez Komendę
Powiatową w Leżajsku inny „dokument” zwany zaświadczeniem wymienia
już liczbę tylko120 osób. Żaden z nich nie nazywa po imieniu
rozstrzelanych w Piskorowicach. Czynią to dopiero H. Komański i Sz.
Siekierka w swojej monumentalnej, dokumentacyjnej pracy „Ludobójstwo
w woj. lwowskim”.
Na str. 272 czytamy : „w marcu 1945 r. oddział „Wołyniaka” dokonał
akcji obronno-odwetowej i rozstrzelał 85 Ukraińców, członków SKW
i UPA z Piskorowic za to, że brali udział w napadach, rabunkach
i mordowaniu Polaków w pow. Jarosław.”
Wcześniej, na początku stycznia 1945r. miejscowi nacjonaliści
wzmogli terror wobec miejscowych Polaków, zawieszając na polskich
domach wezwania do opuszczenia wsi pod groźbą utraty życia.
Piskorowice były siedzibą silnego SKW a akcja Wołyniaka spowodowana
została interwencją polskich mieszkańców Piskorowic i była
odpowiedzią na antypolską działalność oddziału UPA utworzonego
z ukraińskich mieszkańców Piskorowic, który działał w okolicach
Radawy.
Kto wiatr sieje….. .

PS. Na frontonie polskiej szkoły we Lwowie umieszczono płaskorzeźbę
jednego z największych zbrodniarzy i kata polskiego narodu
Szuchewycza. Dalszy komentarz wydaje się zbyteczny.
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Szuchewycz na polskiej szkole we Lwowie 07.12.07, 06:02
      To o tej płaskorzeżbie tutaj mowa
      pl.wikipedia.org/wiki/Grafikasmirkzuchewycz_naPolskiejSzkole_weLwowie.jpg
      A dlaczego powieszono ją na frontonie polskiej szkoły? Bo on tak
      bardzo kochał Polaków, że najchętniej wszystkich by zjadł smile
      • krouk Re: Szuchewycz na polskiej szkole we Lwowie 07.12.07, 09:41
        Brawo dla tolerancyjnych Polaków z Piskorowic, a także z Pawłokomy,
        bo zgodzili się przecież na postawienie tam pomnika i wypominanie im
        teraz, że ich stosunek w sprawie był niewłaściwy uważam za mało
        taktowne ze strony p. Tymy.

        p.s. Czy zna ktoś może analogiczne przykłady upamiętnienia w wolnej
        Ukrainie Polaków zamordowanych przez OUN-UPA ? (oprócz Porycka-
        Pawliwki).
        • tawnyroberts Tolerancja w Pawłokomie??? 07.12.07, 11:44
          Z tymi tolerancyjnymi Polakami w Pawłokomie to nieźle dołożyłeś do
          pieca. Pomnik na cmentarzu powstał dlatego, że musiał powstać, bo
          taka była międzynarodowa umowa. Mieszkańcy do końca się temu
          sprzeciwiali, forsując własną wersję wydarzeń z 1945 r. Na otarcie
          łez (a także żeby siedzieli cicho w czasie uroczystości z udziałem
          prezydentów Polski i Ukrainy) dostali od pana Przewoźnika ochłap w
          postaci krzyża koło kościoła z mocno kontrowersyjnym napisem.
          Wszystko to odbywało się w tak szybkim tempie, że na dokładne
          zbadanie sprawy uprowadzenia Polaków nie było czasu, stąd napis jest
          taki, a nie inny.

          Będąc Krouk w Pawłokomie nie próbuj głosić swoich poglądów w sprawie
          Pawłokomy (tych, z których ja Cię znam), bo możesz
          odczuć "tolerancję" miejscowych na własnej skórze...
          • krouk Re: Tolerancja w Pawłokomie??? 07.12.07, 14:21
            Pamiętam, że Andrzej Przewoźnik informował, iż kilkakrotnie spotykał
            się z Polakami z Pawłokomy w celu wytłumaczenia im, że postawienie
            tam pomnika upamiętniającego zamordowanych Ukraińców jest właściwe i
            w końcu udało mu się tą akceptację uzyskać. Nie mam powodów, aby nie
            wierzyć w to, co mówił. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie
            wszystkich przekonał, ale to nie zmienia istoty rzeczy.
            -----------------------------------------------------------------
            Tawnyroberts napisał:
            Na otarcie
            > łez (a także żeby siedzieli cicho w czasie uroczystości z udziałem
            > prezydentów Polski i Ukrainy) dostali od pana Przewoźnika ochłap w
            > postaci krzyża koło kościoła z mocno kontrowersyjnym napisem.
            ------------------------------------------------------------------
            Myślę, że to zdanie bardzo spodoba się nacjonalistom ukraińskim -
            jeśli taki był Twój zamysł to gratuluję, bo sadzę, że się powiódł.

            p.s. "Stosowność" Twojego sformułowania cyt.: "...dostali (...)
            ochłap w postaci krzyża koło kościoła..." pozostawię natomiast bez
            komentarza.



            • tawnyroberts Re: Tolerancja w Pawłokomie??? 07.12.07, 14:38
              Może to jest trochę za mocno powiedziane, ale niestety taka jest
              prawda. Pan Przewoźnik nikogo w Pawłokomie nie przekonał, ale nie
              dlatego, że nie miał wystarczających argumentów. Tam po prostu nikt
              się przekonać nie da, bo miejscowi i tak wiedzą swoje. Tylko
              to "swoje" znacznie rozmija się z prawdą. A z tym krzyżem to był
              zwyczajny targ. My wam postawimy krzyż, a wy zgodzicie się na
              upamiętnienie zabitych Ukraińców.
              Znowu pewnie wyszło "niestosownie", ale szczerze...
              • krouk Re: Tolerancja w Pawłokomie??? 07.12.07, 15:42
                A widzisz, czyli jednak do czegoś ich Przewoźnik przekonał -
                mianowicie do tego, żeby zgodzili się na upamiętnienie pomnikiem
                zabitych Ukraińców pod warunkiem, że upamiętnieni zostaną też
                krzyżem zabici Polacy - to było moim zdaniem jedyne wyjście z tej
                sytuacji i nie miałbym pretensji ani do Przewoźnika ani do Polaków z
                Pawłokomy, że zgodzili się na postawienie pomnika, pod właśnie takim
                warunkiem.

                p.s. ten cudzysłów w wyrazie niestosowne nie był potrzebny - zbitka
                słów "ochłap-krzyż" naprawdę jest niesmaczna.
              • pole78 Re: 07.12.07, 17:59
                tawnyroberts napisał:
                > A z tym krzyżem to był zwyczajny targ.

                Teraz jest przynajmniej zwykła chronologia wydarzeń, bo
                czemu ma niby służyć fundacja Poticznego, ku chwale upa? Czy kolejna
                utargowana panahyda też będzie przy udziale wojska i policji ?
                Dlaczego nie wykonano wspólnej tablicy? Jeśli komuś trudno
                zrozumieć, że pilnuje swego niech pakuje manatki i jedzie od razu do
                buszu. Teren wokół Pawłokomy jest raczej nietrudny do upilnowania,
                wystarczy psy spuścić, a kumu się co niepodoba niech przez San
                spiernicza, do granica jest 45 km.
        • pole78 Re: Szuchewycz na polskiej szkole we Lwowie 07.12.07, 13:03
          krouk napisał:

          > p.s. Czy zna ktoś może analogiczne przykłady upamiętnienia w wolnej
          > Ukrainie Polaków zamordowanych przez OUN-UPA ? (oprócz Porycka-
          > Pawliwki).


          w byłej Hucie Pieniackiej (obecnie jakaś "Cepjevka") ponad miesiąc temu
          odsłonięto pomnik, był pop ukraiński może ze dwie miejscowe babcie i grupka
          Polaków z księdzem, nie byłem ale widziałem "migawkę" w tv.
          • krouk Huta Pieniacka 07.12.07, 13:53
            pole78 napisał:
            w byłej Hucie Pieniackiej (obecnie jakaś "Cepjevka") ponad miesiąc
            temu
            > odsłonięto pomnik, był pop ukraiński może ze dwie miejscowe babcie
            i grupka
            > Polaków z księdzem, nie byłem ale widziałem "migawkę" w tv.

            -------------------------------------------------------
            W Hucie Pieniackiej zbrodni dokonała SS Galizien - chyba w
            październiku br. postawiono na miejscu zbrodni krzyż i odprawiono
            mszę. Nie wiem czy jest jakiś napis i ew. jaki (?).
            • pole78 Re: Huta Pieniacka 08.12.07, 20:43
              krouk napisał:
              > -------------------------------------------------------
              > W Hucie Pieniackiej zbrodni dokonała SS Galizien - chyba w
              > październiku br. postawiono na miejscu zbrodni krzyż i odprawiono
              > mszę. Nie wiem czy jest jakiś napis i ew. jaki (?).

              ----------------

              www.lwow.com.pl/radio/rajd/06.jpg
    • liberum_veto Ukraińcy mieli w sobie więcej nienawiści 08.12.07, 08:09
      z dyskusji na forum Rzeszów
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=72849474&a=72993603
      Autor: gajowy343 06.12.07, 21:19
      Wiem, że rachunki krzywd sa często niemożliwe do wyrównania, ale
      wiem również, że w okolicach Piskorowic, Kulna, Brzyskiej woli i
      innych zasańskich wsi w 1945 roku, po wycofaniu się hitlerowców,
      trwała wojna domowa. Wzajemna nienawiść była tak wielka, że
      dochodziło do takich zbrodni jak ta w piskorowickiej szkole.
      Niestety, przykro mi to stwierdzić, Ukraińcy mieli w sobie więcej
      nienawiści i tępili Polaków na wszystkie sposoby. W tej sytuacji
      Wołyniak miał małe pole manewru. Nie pochwalam tej masakry, ale nie
      mam też pewności, że było jakieś inne wyjście. I na koniec mam
      pytanie: czy ktoś upamiętni nazwiska Polaków zamordowanych przez
      Ukraińców na tamtych terenach w tych strasznych czasach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka