Dodaj do ulubionych

wciskanie kitu

07.12.07, 05:52
Polemika ze sławetnym artykułem prof. Brzezińskiego
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4676798.html
Wciskanie kitu
Czyli lekcja historii made in USA ("Gazeta Wyborcza" z 16.11.br.):
"Ukraina nie powinna wahać się stwierdzić, że jej młodszy brat Rosja
może się uczyć od niej kultury politycznej. Młodszy brat? Tak. Rosja
jest młodszym bratem Ukrainy. Wie to każdy, kto choć trochę zna
historię". Tako rzecze Wielki Biały Brat zza Wielkiej Wody - Zbig
Brzeziński. Mimo woli przypomina się rymowanka: "Kiedy Kara Mustafa,
wielki mistrz krzyżaków...". Czcigodny Pan Profesor skorygował
historię - my, "Euroazjaci", od Lizbony do Władywostoku, przez
tysiąc lat z hakiem, mówiliśmy Ruś (Rutheniae), Ruś Kijowska,
Czerwona, Biała, a nawet Czarna, traktując określenie Ukraina jako
nazwę krainy geograficznej, tak jak Kujawy czy Pomorze. Ziemie
ukrainne (od skraj, ukres) oddzielające Słowian od azjatyckich
koczowników i najeżdżców to termin spotykany już w latopisie XII w.,
ale "Ukrainiec" jako narodowość to termin ukuty przez Metternicha w
pierwszej połowie XIX wieku z przyczyn stricte politycznych,
przechwycony i rozpowszechniony póżniej przez ukraińskich
nacjonalistów.
Cyt. "Kraj bez pamięci jest jak człowiek bez mózgu... Dlatego też
przyjęcie przez ukraiński parlament rezolucji potępiającej Wielki
Głód jest sprawą kluczową". Wielki Głód czyli Hłodomor panował też
na całym Powołżu i nie była to jedynie "zemsta" Stalina na samej
Ukrainie, jak twierdzą niektórzy pseudohistorycy, lecz konsekwencje
głupiej, a przez to zbrodniczej kolektywizacji Związku Radzieckiego.
My, Polacy, oczekujemy raczej potępienia rzezi setek tysięcy Polaków
(i ok. 90 tys. Ukraińców), dokonanych na Wołyniu i w całej
Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1946 przez tych, którym się
teraz we Lwowie stawia pomniki.
"Julia Tymoszenko ma szanse pokazać, że jest prawdziwym przywódcą
całego kraju" (cyt.). Ta uczestniczka gigantycznych afer
gospodarczych w byłym Związku Radzieckim, do niedawna jeszcze
poszukiwana listami gończymi, ma stanąć na czele Ukrainy? Przecież
to kpiny!
Toporny cały tekst - "Nie ma żadnych wątpliwości, że Ukraina jest
częścią Europy... A kto się temu sprzeciwia, jest ignorantem!" etc.,
etc. (zresztą tłumaczenie jest równie toporne!). Wydawałoby się, że
ten skądinąd zatwardziały ukrainofil dostał jeszcze ataku ostrej
niewydolności umysłowej. Dopiero notka "GW" z 19.11.br. wyjaśnia
wszystko - to był wykład w Waszyngtonie w ramach ósmego okrągłego
stołu organizacji ukraińskich. Ukraińców w USA liczy się w milionach
i są dobrze zorganizowani, a wybory za pasem. Stąd to kadzenie i
wirtualna rzeczywistość, tworzona ad hoc przez przebiegłego
staruszka.
Ale - jak mówi stare ukraińskie przysłowie: "Kota ogonem można
obracać na wszystkie strony, lecz przenicować go się nie da!".
Adam Rainczak, Wrocław, Przegląd, Nr 49 z 9 grudnia 2007 r.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka