Dodaj do ulubionych

Operacja Wisła była legalna

15.12.07, 10:54
Ma nad czym biadać „Gazeta Wyborcza” i jej sojusznicy z
postounowskiego Związku Ukraińców w Polsce. Oto dowiadujemy się, że
w opinii prawników sejmowych Operacja „Wisła” była legalna i jest
nie po podważenia. Czytamy: „Konferencję naukową na ten temat
zorganizowała wczoraj [22 maja br.] w Sejmie komisja mniejszości
narodowych. Miała odpowiedzieć na wniosek Związku Ukraińców w
Polsce, który w 60. rocznicę akcji zwrócił się o uznanie za nieważne
i sprzeczne z prawem dekretów Rady Ministrów, na mocy których wiosną
1947 r. wysiedlono z południowo-wschodniej Polski ok. 140 tys.
Ukraińców i Łemków oraz zniszczona została ich kultura i zabytki. A
kcję "Wisła" potępił uchwałą Senat w 1990 r. W ub. roku za niezgodną
z prawami człowieka uznali ją we wspólnej deklaracji prezydenci
Ukrainy i Polski.
- Chodzi nam o zwrócenie uwagi na to, że do tej pory trwają
konsekwencje akcji "Wisła" – powiedział "Gazecie" Piotr Tyma,
przewodniczący Związku Ukraińców. – Chcemy też przeciwdziałać próbom
jej gloryfikacji lub usprawiedliwiania, w które niestety angażuje
się państwo. Dowodem konferencja w Przemyślu zorganizowana przy
udziale MEN czy kwietniowa konferencja w MON – dodał. Podczas
wczorajszej sesji dr Grzegorz Motyka, historyk z IPN, zwrócił uwagę,
że obecnie istnieją dwa nurty w ocenie akcji "Wisła": - Polscy
historycy są zgodni, że działalność UPA na tym terenie [zbrojna
organizacja ukraińskich nacjonalistów] zagrażała integralności
państwa polskiego. Jednak jedni oceniają wysiedlenia jako słuszne, a
drudzy jako nieadekwatne do zagrożenia. Dr Motyka, który sam zalicza
się do drugiej grupy, twierdzi, że w 1947 r. zagrożenie UPA było
wyolbrzymione. Poza tym aż do śmierci w marcu 1947 r. w zasadzce UPA
wiceministra obrony gen. Karola Świerczewskiego aparat represji w
Polsce ignorował UPA i koncentrował się na walce z podziemiem
antykomunistycznym i opozycją. Według prof. Romana Drozda z badań
socjologicznych wynika, że w przesiedlonych do dziś pozostaje
poczucie krzywdy i nie zostało odbudowane zaufanie do państwa
polskiego.
Prawnik Jan Morwiński z biura analiz prawnych Sejmu podkreślał, że
czym innym jest ocena moralna i historyczna, a czym innym prawna. Z
jego analizy wynika, że nie ma możliwości podważenia dekretów z 1947
r. i 1949 r., które sankcjonowały akcję "Wisła". Według jego oceny
sama akcja jest niezgodna z konwencją genewską, która zakazuje
przesiedlania ludności cywilnej, z wyjątkiem sytuacji gdy służy to
jej ochronie albo jest niezbędne do prowadzenia działań wojennych.
Ale ten zapis w konwencji pojawił się w 1972 r. i nie może
obowiązywać wstecz. Także Europejska konwencja o ochronie praw
człowieka, która zabrania przesiedleń, została ratyfikowana przez
Polskę w 1990 r. Zdaniem Morwińskiego osoby pozbawione majątku mogą
indywidualnie kwestionować sposób wykonania dekretu z 1949 r., który
pozbawiał ich własności. Ale sam dekret, podobnie jak dekret o
reformie rolnej, został uchwalony zgodnie z prawem”. Dodajmy, że
wymienieni w tekście historycy Motyka i Drozd prezentują od lat
skrajnie proupowskie nastawienie (Drozd jest aktywistą Związku
Ukraińców w Polsce) i jako tacy w ogóle nie powinni być dopuszczani
do zajmowania oficjalnego stanowiska w sprawach wymagających
obiektywizmu. Dotyczy to zwłaszcza Drozda, wyjątkowego zajadłego
proupowca, który – co jest skandalem – wykłada historię na Akademii
Pomorskiej w Słupsku.
www.myslpolska.org/?article=395
Obserwuj wątek
    • wianuszek_kresowy Wnimanje, wnimanje;) 15.12.07, 11:16
    • mat120 Re: Operacja Wisła była legalna 16.12.07, 10:21
      "Według prof. Romana Drozda z badań socjologicznych wynika, że
      w przesiedlonych do dziś pozostaje poczucie krzywdy i nie zostało
      odbudowane zaufanie do państwa polskiego."

      Pan profesor jak zwykle serwuje nam zadziwiające i przewrotne
      wnioski. Mnie się wydaje, że to państwo polskie nie odbudowało
      jeszcze zaufania do Ukraińców a nie odwrotnie.smile
      • wianuszek_kresowy Re: Operacja Wisła była legalna 16.12.07, 18:18
        No jak to nie, przeciez w polskim(tak jak u Stalina tez) mniemaniu
        najwyzszy stopien zaufania to scisla kontrolawink
        • mat120 Re: Operacja Wisła była legalna 16.12.07, 18:29
          Widzę W-K, że Tobie to się wszystko ze Stalinem lub strzałem
          w potylicę kojarzy.smile
    • liberum_veto Re: Operacja Wisła była legalna 15.12.08, 13:01
      Operacja Wisła była legalna, zgodna z ówczesnym prawem. O żadnych
      odszkodowaniach nie może być więc mowy.
    • liberum_veto Operacja "Wisła" zahamowała działalność UPA 25.05.15, 13:52
      Konferencja naukowa w czeskiej Pradze - przyznano, że Operacja "Wisła" zahamowała działalność UPA
      Opublikowano: Czwartek, 21 maja 2015

      W czeskiej Pradzie odbyła się konferencja dotycząca powojennej działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii na terytorium Czechosłowacji: "Nieoczekiwani goście. Banderowcy w powojennej Czechosłowacji w kontekście sowietyzacji Europy Środkowej". Wydarzenie organizował czeski Instytut Badań nad Reżimami Totalitarnymi.

      Jak można przeczytać na ukraińskim portalu Zakarpattya.net.ua, jeden z prelegentów, Jaromir Kalus, scharakterozywał działalność na pograniczu polsko-słowackim oraz rajdy UPA na terytorium powojennej Polski:

      - Zmiany w działalności UPA spowodowała Operacja "Wisła" w 1947. Dlatego ostatni, trzeci rajd miał za zadanie przejść niezauważenie terytorium Czechosłowacji przez sotnie "Burłaky", "Brodycza" i "Hromejka" i dostanie się na Zachód. Ale w świetle ostatnich wydarzeń było to dosyć ciężkie. Jedynie jedna trzecia wykonała to zadanie, reszta była aresztowana albo zabita. Dla zbadania zbrodni banderowców na terytorium Czechosłowacji stworzono specjalną komisję, która podliczyła straty (w 1946 roku - 55 mln czeskich koron, w 1947 roku - 20 mln czeskich koron) i sformułowała w 1947 roku akt oskarżycielski, w którym wymieniono 143 zarzuty wobec banderowców w różnych rodzajach aktywności - czytamy w relacji.

      zakarpattya.net.ua / Kresy.pl

      CZYTAJ RÓWNIEŻ:

      Rozmowa z Iwanem Krywućkim, byłym współpracownikiem najważniejszych przywódców OUN w tzw. Zakerzońskim Kraju (południowo-wschodnie tereny RP), ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa, uczestnikiem narad przywództwa OUN na terenie obecnej Polski zamieszczona w: Za to że jesteś Ukraińcem. Wspomnienia z lat 1944-1947, Koszalin-Warszawa-Przemyśl 2012, s. 348-349.

      Bogdan Huk – Jak przywództwo polityczne i wojskowe w Zakerzońskim Kraju pojmowało własna pozycję i sens politycznej walki?

      Iwan Krywućki – Traktowaliśmy siebie jak most między Sowietami a krajami Zachodu. Nie myśleliśmy, że ten most zostanie wysadzony wskutek akcji „Wisła”, której nie przewidywaliśmy. (…wink Mieliśmy osiemnaście sotni UPA przeciwko armii całego państwa, i to nie jednego państwa. Co ciekawe: gdyby strona polska nie zdecydowała się na przeprowadzenie przymusowej deportacji ludności, to nigdy nie pokonałaby UPA. Nie utrzymałoby się tych osiemnaście sotni, ale nie zdołaliby nas zniszczyć całkowicie, jakieś formy oporu trwałyby i tliły się nadal. Prawdziwego patriotyzmu nie pokona najlepsza armia.

      Wypowiedź dowódcy sotni UPA Stepana Stebelskiego „Chrina”, zamieszczone w: Stepan Stebelski „Chrin”, Zimą w bunkrze. Wspomnienia dowódcy sotni UPA biorącej udział w zasadzce na gen. Świerczewskiego, Oficyna Wydawnicza Mierki, brak miejsca i roku wydania, s. 247.

      - Byliśmy na granicy trzech państw. Świat patrzył na nas i nasza walka nie mogła być ukryta przed obcymi korespondentami, tak jak w USRR. Warunki i teren były znakomite. Mogliśmy dać Zagranicznemu Przedstawicielstwu UHWR znamienite argumenty i dowody naszej walki. Rajdy po Łemkowszczyźnie i Słowacji znalazły oddźwięk w światowej prasie, której glosy przedostawały się także do nas. (…wink I dopiero po porozumieniu trzech państw: ZSRR, czerwonej Polski i Czech – przy bezwarunkowym wysiedlaniu ukraińskiej ludności Zakierzonia – nasze dalsze działania na jego terenach stały się politycznie niepotrzebne. W momencie wysiedlenia resztek ludności ukraińskiej, nasze zadanie zostało zakończone.
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/konferencja-naukowa-w-czeskiej-pradze-przyznano-ze-operacja-wisla-zahamowala-dzialalnosc-upa
      • tadek551634 Re: Operacja "Wisła" zahamowała działalność UPA 01.06.15, 17:16
        Uważam, że mniej krwi rozlano przesiedlając ludność niż gdy by tego zaniechano i walczono z sotniami. Operacja Wisła zapobiegła rozlewowi krwi.
    • 99venus Re: Operacja Wisła była legalna 27.05.15, 18:33
      Ktoś ma wątpliwości?Chyba tylko bękarty po Banderze i Szuchewyczu.
    • danillko Coś cicho w tym roku o Akcji Wisła? 27.05.15, 19:20
      Przysnęli czy wyjechali do Donbasu?
    • anglik_z_kolomyi MSWiA odmawia wsparcia obchodów rocznicy Akcji Wis 18.03.17, 10:54
      MSWiA odmówiło wsparcia obchodów rocznicy Akcji Wisła
      Opublikowano: Czwartek, 16 marca 2017

      Związek Ukraińców w Polsce prowadzi zbiórkę na społeczne obchody, przy wsparciu „Gazety Wyborczej” i Komitetu Obrony Demokracji.

      Jak donoszą liczne portale, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie dofinansuje obchodów 70. rocznicy Akcji Wisła, które organizują środowiska ukraińskie.

      „Rzeczpospolita” pisze - Chodzi o ok. 60 tys. zł, które m.in. Związek Ukraińców w Polsce chciał przeznaczyć na organizację wydarzeń związanych z rocznicą akcji „Wisła", w wyniku której przesiedlono w różne regiony Ukraińców zamieszkujących pod koniec lat 40. południowo-wschodnie województwa. Operacja dotknęła 140–180 tys. osób.

      Jak dodaje - O pieniądze z MSWiA ubiegały się Związek Ukraińców w Polsce, Towarzystwo na rzecz Rozwoju Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej oraz Towarzystwo Łemków z Legnicy. – Odmowę otrzymaliśmy w grudniu. Złożyliśmy odwołanie, ale nic to nie dało. Pieniędzy nie otrzymaliśmy. Ministerstwo nie uzasadniło swojej decyzji – mówi nam Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce.

      Organizatorzy przypominają o wspólnym oświadczeniu w 60. rocznicę akcji sygnowanym przez prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenkę. - W roku obecnym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, współfinansujące działania organizacji mniejszości narodowych i etnicznych nie przyznało żadnej dotacji na ten cel. Do dnia ogłoszenia niniejszej informacji, Ministerstwo nie zmieniło decyzji o nieprzyznaniu środków na rocznicowe obchody – napisali organizatorzy w liście. Pod listem podpisali się Danuta Kuroń, Krystyna Zachwatowicz-Wajda, Iza Chruślińska, Anna Dąbrowska, Piotr Tyma.

      Dziennikarze „Rzeczypospolitej” zapytali MSWiA o to, czy policja zapewni ochronę uroczystościom, a także o powody odmowy wsparcia finansowego.

      - Odpowiedzi nie uzyskaliśmy. Resort przypomniał natomiast, że w budżecie państwa na 2017 r. przewidziana została kwota 16,4 mln zł na wspieranie mniejszości narodowych (o ok. 900 tys. zł więcej niż w 2016 r.). Ukraińska mniejszość ma otrzymać 2,1 mln zł, a łemkowska – 2 mln zł – piszą dziennikarze „Rzeczypospolitej”.

      kresy.pl / rp.pl / Facebook / wyborcza.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/mswia-odmowilo-wsparcia-obchodow-rocznicy-akcji-wisla
    • 99venus Operacja Wisła była legalna i skuteczna 18.03.17, 16:25
      SKUTECZNA!!To najważniejsze.Bandy upa straciły zaplecze i wreszcie nastąpił spokój.
    • anglik_z_kolomyi Szokujące opracowanie OSW ws. operacji "Wisła" 12.04.17, 22:54
      W opracowaniu Ośrodka Studiów Wschodnich rozesłanym do władz państwowych operację „Wisła” nazwano „czystką etniczną, stanowiącą zbrodnię przeciwko ludzkości”, a także insynuowano, że obchody 70. rocznicy tej operacji wojskowej mogą być zakłócane przez polskie środowiska narodowe i „kresowiackie”. Sprawę opisał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

      Ośrodek Studiów Wschodnich w Warszawie, kierowany od roku z nominacji premiera RP przez Adama Eberhardta, rozesłał do władz państwowych (w tym też do wojewodów) swoje opracowanie pt. "Siedemdziesiąta rocznica akcji „Wisła” – zarys problemu dla Polski” – pisze na swoim blogu na portalu rmf24.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

      Jego zdaniem, z wieloma zawartymi tam tezami można się zgodzić – „zwłaszcza z oceną działalności Związku Ukraińców w Polsce, w tym Bohdana Huka, publicysty ukraińskojęzycznego „Naszego Słowa” (wydawanego dzięki hojnej dotacji MSW), oraz Mirona Sycza, byłego posła PO (wcześniej działacza PZPR i UW), piastującego obecnie urząd wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego”.

      Przypomnijmy, że Huk został powołany w charakterze biegłego w sprawie propagowania banderyzmu w Przemyślu. Dzięki jego „ekspertyzie”, pierwsze postępowanie w tej sprawie zostało umorzone. Z kolei Sycz jest znanym negacjonistą wołyńskim.

      W odniesieniu do opracowania OSW ks. Isakowicz-Zaleski za trafne uważa również przypuszczenie, że „przed wspomnianą rocznicą, która wypada 28 kwietnia, klub parlamentarny PO będzie starał się przeforsować stosowną uchwałę w Sejmie, ale nie dla dobra Ukraińców, co z chęci dokopania rządowi”.

      Podobnie ocenia też obawy analityków, że niektóre miejsca pamięci, a zwłaszcza pomnik na terenie dawnego komunistycznego Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie, mogą zostać sprofanowane przez tzw. „nieznanych sprawców”.

      Ks. Isakowicz-Zaleski zwraca jednak uwagę na dwa „szokujące” fragmenty opracowania.

      – Po pierwsze, podwładni Adama Eberhardta operację wojskową „Wisła” określają, i to wbrew stanowisku większości historyków, jak „czystkę etniczną, stanowiącą zbrodnię przeciwko ludzkości”. Jest to określenie nie tylko fałszywe, ale i bardzo niebezpieczne, bo daje ono stronie ukraińskiej argumenty do działań prawnych, w tym też do roszczeń finansowych. To autentyczny strzał w stopę państwa polskiego – pisze duchowny.

      Po drugie, duchowny zwraca uwagę na rozdział zatytułowany „Oczekiwane działania organizacji kresowiackich i neoendeckich”.

      – Już sama nazwa „organizacje kresowiackie” ma charakter pejoratywny, bo czy organizacje zrzeszające warszawiaków lub krakowiaków nazywane są przez urzędników państwowych „warszawiackimi” lub „krakowiackimi”? Z pewnością nie. Jednak niektóre środowiska, w tym OSW, próbują ukuć nazwę „kresowiackie”, aby zdyskredytować Kresowian i ich potomków, którzy nie godzą się na przemilczenie ludobójstwa dokonanego na ich krewnych przez UPA – pisze ksiądz Isakowicz-Zaleski.

      Odnosząc się do samej treści rozdziału, duchowny za pochodzącym z Wołynia satyrykiem Janem Tadeuszem Stanisławskim pisze o „mniemanologii stosowanej”:

      – Rzeczy wymyślone za biurkiem, skażone skrajną poprawnością polityczną, a co najgorsze krzywdzące polskich obywateli, którzy wywodzą się z Kresów Wschodnich.

      – Najbardziej szokujące jest to, że pracownicy OSW ubijają na siłę w jednym worku banderowców, rosyjskich agentów, członków Ruchu Narodowego, niewygodnych historyków i publicystów, użytkowników portali społecznościowych, Kresowian oraz tych polskich obywateli, którzy są krytyczni wobec rządów oligarchów na Ukrainie. Jak za czasów PRL – pisze duchowny.

      – Czyżby była to wskazówka dla sił porządkowych, kogo przed 28 kwietnia należy zapuszkować lub przynajmniej odciąć dostęp do internetu? – pyta.

      – Uważam, że dobrze byłoby, aby rząd polski, który z kieszeni polskich podatników, w tym też Kresowian i ich potomków, co roku łoży na OSW aż 9 milionów złotych, zajął w tej sprawie stanowisko – podsumowuje ksiądz Isakowicz-Zaleski.

      Rmf24.pl / Kresy.pl
      nowe.kresy.pl/wydarzenia/ks-isakowicz-zaleski-szokujace-opracowanie-osw-ws-operacji-wisla/
      • 99venus Re: Szokujące opracowanie OSW ws. operacji "Wisła 13.04.17, 10:10
        Zadziwiająca historia.Trudno okreslić pana Adama Eberhardta inaczej niż jako kompletnego łobuza na usługach ukraińskich nacjonalistów.Pisać o akcji Wisła to samo co czynniki oficjalne piszą o ludobójstwie na Wołyniu gdzie upowscy bandyci bestialsko wymordowali przeszło 100 tysięcy polskich obywateli może tylko wyjątkowa szuja.
      • 99venus Re: Szokujące opracowanie OSW ws. operacji "Wisła 13.04.17, 12:17
        A stanowisko Ukraińców jest takie:
        Wołyńska Rada Obwodowa, na wniosek deputowanych neobanderowskiej Swobody ogłosiła rok 2017 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii. W uchwale podjęto również kwestię uhonorowania „ofiar polskiej represyjnej operacji Wisła”.
        Zgodnie z uchwałą, wołyńska obwodowa administracja państwowa ma opracować plan obchodów 75. rocznicy utworzenia UPA. W ramach tego, na szereg działań mają zostać przeznaczone środki finansowe. Chodzi m.in. o uporządkowanie pomników i tablic pamiątkowych ku czci członków UPA i odsłonięcie nowych, naprawę dróg dostępu i oznakowania prowadzących do „miejsc chwały bojowej UPA” oraz comiesięczny dodatek do emerytur dla weteranów UPA mieszkających na Wołyniu w wysokości 200 hrywien. Weterani mają też mieć zapewniony dostęp do leczenia i rehabilitacji w dwóch sanatoriach.
        W uchwale podjęto również kwestię uhonorowania „ofiar polskiej represyjnej operacji Wisła” ze wskazaniem na 28 kwietnia, a także Ukraińców wywiezionych przez sowietów na Syberię i Daleki Wschód ZSRR.

        Wołyńscy radni zaapelowali również do władz Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki ws. zorganizowania międzynarodowej konferencji naukowej dotyczącej działalności i walk UPA, a także uczczenia 70. Rocznicy przymusowej deportacji Ukraińców, m.in. w ramach operacji Wisła.
        Przypomnijmy, że w grudniu 2016 roku szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” zapowiedział, że gdyby 75. rocznica powstania UPA była obchodzona na Ukrainie na poziomie państwowym, Polska może wyciągnąć względem Ukrainy konsekwencje dyplomatyczne:

        – Gdyby tak się stało, to może się okazać, że z Polski nikt tam już nie pojedzie. Mam nadzieję, że w Kijowie mają tego świadomość, bo przesłanie z Polski było bardzo jasne– powiedział Waszczykowski.

        nowe.kresy.pl/wydarzenia/ukraina-2017-rokiem-upa-wolyniu/
    • anglik_z_kolomyi ukraiński "okrągły stół" nt. operacji Wisła 23.04.17, 11:40
      Uczestnicy obrad przygotowali projekt apelu do parlamentów obu krajów, który zostanie poddany społecznym konsultacjom.

      W czwartek 20. kwietnia br. w Kijowie odbył się „okrągły stół” na temat zbliżającej się 70. rocznicy operacji Wisła. Obrady zgromadziły ukraińskich polityków, naukowców, działaczy społecznych, w tym przedstawicieli organizacji zrzeszających Ukraińców wysiedlonych z Polski do ZSRR w latach 1944-46, oraz dziennikarzy. Zapowiadano także obecność ambasadora RP w Kijowie, jednak nie pojawił się on na obradach.

      Otwierający obrady przewodniczący ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz podkreślił, że chociaż akcja Wisła została potępiona przez polski Senat w 1990 roku, to nigdy nie doszło do prawnej oceny tej operacji. Nazwał ją „jedną z największych zbrodni przeciwko ukraińskiemu narodowi” i porównał do deportacji krymskich Tatarów przez ZSRR (którą ukraiński parlament uznał za ludobójstwo).

      Deputowany Rady Najwyższej Mykoła Kniażycki zapowiedział swój udział w obchodach rocznicy operacji w Przemyślu 30. kwietnia. Nawiązał przy tym do doniesień Ośrodka Studiów Wschodnich o rzekomych zamiarach „środowisk narodowych i kresowiackich” zakłócania tych uroczystości. Według Kniażyckiego, aby nie doszło do zakłócania obchodów, Ukraińcy powinni wyjaśnić Polakom, że obchody rocznicy operacji Wisła nie są wymierzone w państwo polskie.

      Podczas obrad „okrągłego stołu” specjaliści od prawa międzynarodowego rozpatrywali możliwości prawnej oceny operacji Wisła. Prof. Wołodymyr Wasylenko uznał, że najpierw należy dokonać oceny stanu faktycznego, a następnie wybrać jedną z kilku możliwych kwalifikacji prawnych: ludobójstwa, deportacji, zbrodni przeciwko ludzkości lub czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa, przy czym naukowiec odrzucił ten ostatni termin jako publicystyczny i nie występujący w prawie międzynarodowym. Według Serhija Rabenki operacja Wisła powinna być uznana za zbrodnię przeciwko ludzkości lub zbrodnię wojenną.

      Historyk Roman Kabaczij powiedział, że Ukraina powinna wspierać „turystykę nostalgiczną” na terenach, z których wysiedlono Ukraińców.

      Obecny także na obradach znany nacjonalistyczny historyk Wołodymyr Serhijczuk skrytykował ukraińskich polityków za pasywność, którą jego zdaniem przejawiają w stosunkach z Polską. Uznał, że dialog z Polakami nie ma sensu, ponieważ sprowadza się on do tego, że Ukraińcy spełniają życzenia Polaków. Zasugerował, że akcja Wisła była ludobójstwem.

      Uczestnicy okrągłego stołu omówili projekt wezwania skierowanego do Rady Najwyższej Ukrainy i Sejmu RP w sprawie potępienia operacji Wisła. Ich zdaniem „prawna ocena akcji Wisła przez parlamenty obu krajów będzie ważnym krokiem do antykomunistycznej Norymbergi”.

      Podsumowując dyskusję postanowiono przeprowadzić szersze konsultacje społeczne w sprawie apelu do obu parlamentów.

      Kresy.pl / Youtube / ukrpohliad.org
      kresy.pl/wydarzenia/uczestnicy-ukrainskiego-okraglego-stolu-chca-potepienia-akcji-wisla-przez-parlamenty-ukrainy-i-polski/
      • 99venus Re: ukraiński "okrągły stół" nt. operacji Wisła 23.04.17, 16:25
        Jak widać od ubiegłego wieku Ukraińcy się nie zmienili.Niczego nie zrozumieli,niczego się nie nauczyli.Nacjonalizm jak kwitł tak kwitnie.Mordować już niebardzo mogę więc pyskują.
        Akcja Wisła miała uzasadnienie,zakończyła się sukcesem,była potrzebna i niech upowcy dzisiaj nie płaczą.Nie trzeba było popierać bandytów.
    • 99venus akcja Wisła-przesiedlenie czy zbrodnia? 25.04.17, 14:02
      Na to pytanie,fałszywe zresztą w swoich założeniach odpowiada prof.Czesław Partacz w ostatnim numerze tygodnika Przegląd(nr 17-18) i kiedy pisze,że przesiedlenie ludności ukraińskiej było wyższą koniecznością w imię polskiej racji stanu MA RACJĘ.
      Nazwanie akcji Wisła czystką etniczną jest oczywiście propagandowym nadużyciem Ukraińców.
      Jest faktem,że bandyci upowscy mordowali w sposób nieprawdopodobnie bestialski,Polacy wysiedlali.Tylko wysiedlali i w dodatku nie wysiedlali z powodu narodowości tylko z powodu nielojalności ludności ukraińskiej wobec państwa polskiego i udzielania przez nią czynnego wsparcia bandom UPA.
      Dzisiejsze płacze i żalu wielu przesiedleńców połączone z nacjonalistyczną,upowską i banderowską propagandą ZUwP dowodzą słuszności podjętej w 1947 roku decyzji.
    • anglik_z_kolomyi kontrowersyjne opracowanie OSW o operacji Wisła 25.04.17, 23:09
      Oczekiwane działania organizacji kresowiackich i neoendeckich – taki tytuł nosi „najbardziej kontrowersyjny rozdział” opracowania OSW ws. rocznicy operacji „Wisła”. „Z takimi insynuacji pod adresem Kresowian i ich potomków oraz organizacji patriotycznych dawno się nie zetknąłem” – pisze ks. Isakowicz-Zaleski.

      Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski już wcześniej zwracał uwagę na kontrowersyjne tezy, zawarte w raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich „Siedemdziesiąta rocznica Akcji „Wisła” – zarys problemu dla Polski”. Został on rozesłany do instytucji państwowych. Teraz zdecydował się upublicznić jego „najbardziej kontrowersyjny rozdział”, zatytułowany „Oczekiwane działania organizacji kresowiackich i neoendeckich”. Operację „Wisła” nazwano w raporcie „czystką etniczną, stanowiącą zbrodnię przeciwko ludzkości”.

      – Z takimi insynuacji pod adresem Kresowian i ich potomków oraz organizacji patriotycznych, nazywanych „środowiskami kresowiackimi” oraz „neoendeckimi” i „nacjonalistycznymi” (które jakoby inspirowała agentura rosyjska), dawno się nie zetknąłem – pisze duchowny na Facebooku.

      Należy liczyć się z tym, że po zainicjowaniu obchodów rocznicy akcji „Wisła” przez Związek Ukraińców w Polsce (a nawet pierwszych publikacjach na ten temat w tygodniku „Nasze Słowo”) środowiska kresowiackie i neoendeckie powrócą do dawnej retoryki, usprawiedliwiającej akcję koniecznością wojskową (likwidacja ukraińskiej partyzantki nie byłaby jakoby możliwa bez wysiedlenia ludności) oraz wskazującej na to, że „przed akcją Wisła był Wołyń” i bagatelizującą samą akcję, jak i też w ogóle zbrodnie, popełnione przez polskie formacje wojskowe (komunistyczne i niepodległościowe) na ludności ukraińskiej w latach 1944 – 1947 (ich skala była nieporównanie mniejsza niż Zbrodnia Wołyńska, co nie zmienia ich zbrodniczego charakteru). Można też oczekiwać, że te tezy będą różnorodnie (na ogół niejawnie) wzmacniane przez rosyjskie ośrodki w pływu w Polsce.

      Dość prawdopodobne są próby zakłócenia obchodów rocznicowych przede wszystkim przez polskie organizacje nacjonalistyczne (z udziałem rosyjskiej prowokacji lub bez niej) pikiet, a nawet ataków na ukraińskie zgromadzenia, bezczeszczenie pomników i tablic pamiątkowych w przededniu obchodów etc. Możliwe są też różnorakie działania w Internecie (strona internetowa wydania tygodnika „Nasze Słowo” padła pod koniec stycznia 2017 roku ofiarą ataku hakerskiego). Wszelkie zdarzenia tego rodzaju będą natychmiast rozpropagowane i wyolbrzymione przez media i ośrodki wrogie Polsce, nie tylko na Ukrainie i w Rosji, ale też na Zachodzie. Sprawa ta wymaga podjęcia działań rozpoznawczych i zapobiegawczych służb porządku publicznego.

      Opracowanie – Warszawa, 28 lutego 2017 r.

      facebook.com / Kresy.pl
      kresy.pl/wydarzenia/ks-isakowicz-zaleski-upublicznia-fragment-kontrowersyjnego-opracowania-osw-ws-operacji-wisla/
      • 99venus Re: kontrowersyjne opracowanie OSW o operacji Wis 26.04.17, 11:27
        Już teraz trzeba rozpocząć przygotowania do organizacji dużej manifestacji 11 lipca w Warszawie.
    • anglik_z_kolomyi RPO: operacja "Wisła" zbrodnią przeciwko ludzkości 03.05.17, 08:03
      Rzecznik Praw Obywatelskich, dr Adam Bodnar, nazwał operację „Wisła” zbrodnią przeciwko ludzkości. Opinię tę powtórzył podczas obchodów 70. rocznicy tych wydarzeń w Przemyślu.

      W miniony weekend w Przemyślu zorganizowano społeczne obchody 70. rocznicy operacji „Wisła”. Zostały zorganizowane przez Związek Ukraińców w Polsce oraz społeczny Honorowy Komitet Obchodów, który sam zebrał fundusze na organizację tej uroczystości.

      W ich inauguracji uczestniczyli m.in. wicemarszałek Senatu – Bogdan Borusewicz, posłowie, rzecznik praw obywatelskich, przedstawiciele władz miejskich Przemyśla, ale też duchowni greckokatoliccy z abp. seniorem Janem Martyniakiem.

      Jak podaje TVP Rzeszów, prelegenci podkreślali, że akcja Wisła „była wielką czystką etniczną, której celem miało być rozprzestrzenienie i wynarodowienie mniejszości ukraińskiej w Polsce”. Z kolei dr Bodnar, rzecznik praw obywatelskich (RPO), użył nawet terminu „zbrodnia przeciwko ludzkości”.

      Wcześniej, 28 kwietnia, w rocznicę rozpoczęcia operacji „Wisła”, w specjalnym oświadczeniu Bodnar napisał:

      – Zmuszanie ludzi do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, przenoszenie ich na inne terytorium (w granicach danego państwa), likwidowanie w ten sposób więzi społecznych, kulturowych i etnicznych – to przykłady łamania praw człowieka, które wypełniają kryteria zbrodni przeciwko ludzkości. Tak stanowiły ogólne normy prawa międzynarodowego, które w momencie przeprowadzenia akcji były już na świecie znane i ukształtowane.

      Bodnar zaznaczył również, że wielu historyków „ma poważne wątpliwości odnośnie jej zasadności i podnosi argument, że nie było to działanie niezbędne z punktu widzenia wojskowego i bezpieczeństwa (zwalczanie UPA)”. – (…) warto zauważyć, że zgodnie z międzynarodowymi standardami praw człowieka, nawet gdyby taki powód był czasowo uzasadniony, to należało następnie dać szansę ludności na powrót i zamieszkanie na tym samym terytorium. Tak się jednak nigdy nie stało – napisał RPO.

      Z kolei prof. Roman Drozd, prezes Ukraińskiego Towarzystwa Historycznego stwierdził w Przemyślu, że można było zastosować inne metody walki z UPA – m.in. w postaci amnestii:

      – My znamy przypadki z historii, że można było innymi metodami zlikwidować Ukraińską Powstańczą Armię. Mam tu na myśli chociażby likwidację polskiego podziemia niepodległościowego, o wiele liczniejszą i bardziej zorganizowaną partyzantkę, niż Ukraińska Powstańcza Armia. Poprzez zastosowanie działań politycznych w postaci amnestii. A tego nie zastosowano wobec członków podziemia ukraińskiego.

      Z taką tezą nie zgadza się historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa, dr Andrzej Zapałowski, badający działalność UPA na terenie powiatu przemyskiego Według niego wysiedlenie wiosek ukraińskich stanowiących zaplecze dla działalności UPA było jedyną możliwością powstrzymania terroru i dalszych zbrodni. Podkreśla, że nie można tu mówić o czystce etnicznej.

      Podczas wieczornej części obchodów w Narodnym Domu w Przemyślu, na widowni była obecna grupa Polaków trzymających transparent przypominający o Polakach zamordowanych przez UPA.

      Jak informowaliśmy wcześniej, ZUwP starał się o dotację z MSWiA na zadanie „Akcja „Wisła” – 70 lat po”. Wnioskowano o kwotę ok. 60 tys. zł. Ministerstwo nie przyznało Związkowi Ukraińców żadnych środków na ten cel. Pieniędzy nie otrzymały również dwie organizacje łemkowskie, które również złożyły wniosek o dofinansowanie działań w ramach obchodów rocznicy operacji „Wisła”.

      Związek Ukraińców w Polsce prowadzi zbiórkę na społeczne obchody, przy wsparciu „Gazety Wyborczej” i Komitetu Obrony Demokracji. W skład komitetu społecznego wchodzą m.in. Danuta Kuroń, Krystyna Zachwatowicz, ojciec Tomasz Dostatni OP, prof. Włodzimierz Mokry, Adam Bodnar, Andrzej Seweryn i Andrzej Stasiuk.
      kresy.pl/wydarzenia/rzecznik-praw-obywatelskich-operacja-wisla-byla-zbrodnia-przeciwko-ludzkosci/
      • 99venus Re: RPO: operacja "Wisła" zbrodnią przeciwko ludz 03.05.17, 08:26
        Czy to zacne grono (Danuta Kuroń,Krystyna Zachwatowicz,ojciec Tomasz Dostatni,Włodzimierz Mokry,Adam Bodnar,Andrzej Seweryn i Andrzej Stasiuk) o pamięć po polskich obywatelach bestialsko wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów też sie upomina?Nie słyszałem.
    • anglik_z_kolomyi Akcja Wisła zakończyła banderowskie ludobójstwo 14.05.17, 12:05
      Mam wrażenie, że niektórzy bardziej nienawidzą komuny niż kochają Polskę i popierają polski interes narodowy – mówił w Sejmie poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. „Akcja Wisła zakończyła banderowskie ludobójstwo”.

      W czwartek, podczas posiedzenia Sejmu, poseł Robert Winnicki zwrócił uwagę na skandal związany z jednym z pytań na rozszerzonej maturze z Wiedzy o Społeczeństwie.

      – Po objęciu władzy przez PiS wielu Polaków miało nadzieję, że również w polskim szkolnictwie nie będzie miejsca na, można powiedzieć, antypolską politykę historyczną czy brak prawdy historycznej. Niestety podczas ostatniego egzaminu maturalnego, przy rozszerzonej maturze z WOS-u, doszło do takiego skandalu, do zadania takiego tendencyjnego pytania. Na tej właśnie maturze było pytanie o akcję ˝Wisła˝ – mówił szef Ruchu Narodowego.

      Jak informowaliśmy, w formularzu egzaminacyjnym uczniowie natknęli się na zdjęcie dwujęzycznej tablicy z nazwą miejscowości. W tekście z nim związanym poinformowano, że tablice zostały zawieszone w 2011 roku, a także że w 2007 roku doszło do wspólnego potępienia przez prezydentów Polski i Ukrainy akcję „Wisła”. Maturzyści dowiedzieli się, że głowy państw nazwały ją sprzeczną z podstawowymi prawami człowieka. Zdający maturę mieli odpowiedzieć o jaką mniejszość etniczną chodzi, a także wskazać naruszone przez Akcję „Wisła” prawa i wolności człowieka.

      – Akcja ˝Wisła˝ była to akcja, która zakończyła banderowskie ludobójstwo, banderowskie czystki etniczne, prześladowania polskiej ludności Kresów południowo-wschodnich, które rozpoczęły się już w 1939 r. – przypomniał poseł Winnicki. Zaznaczył, że została ona przeprowadzona przez władze komunistyczne, „ale trzeba jednoznacznie powiedzieć, że każdy inny polski rząd, również rząd suwerennej Rzeczypospolitej, musiałby przeprowadzić akcję o podobnym charakterze, żeby uchronić polską ludność przez dalszym ludobójstwem”.

      Winnicki poinformował, że w związku ze sprawą skierował pytania minister edukacji narodowej, żądając wyjaśnień, kto personalnie odpowiada za takie, a nie inne pytania i czy MEN zwracał się do kompetentnych w tym zagadnieniu historyków.

      – Pytam również, czy MEN ma świadomość, że potępianie akcji ˝Wisła˝, co miało już miejsce w latach 90. i dwutysięcznych w Polsce, również niestety w tej Izbie, stanowi wsparcie dla polityki historycznej gloryfikującej zbrodniczą, ludobójczą formację OUN-UPA. Pytam również o to, czy Ministerstwo Edukacji Narodowej zamierza w programach nauczania historii oraz wiedzy o społeczeństwie (…) – w szkołach podstawowych, w szkołach średnich, w podręcznikach szkolnych edukować uczniów o takich faktach, jak właśnie ludobójstwo dokonane na mieszkańcach Kresów południowo-wschodnich i Małopolski przez OUN-UPA i o tym, że to właśnie akcja ˝Wisła˝ przerwała ludobójczą działalność OUN-UPA – mówił poseł.

      – Akcja ˝Wisła˝ była nie tylko koniecznością, była krokiem uzasadnionym i znajdowała swoje podstawy prawne nie tylko w działaniach rządu PRL – podkreślił Winnicki, zwracając uwagę, że zgodnie z przedwojenną ustawą władze państwowe mogą zarządzić przesiedlenie ludności z zagrożonych obszarów państwa.

      – Działania podejmowane przez władze w powojennej Europie bardzo często miały taki charakter. Mowa przecież o wysiedleniu Niemców z zachodnich terenów Polski w wyniku konferencji poczdamskich. Czy również to będzie potępiane? Czy dojdzie do takiej aberracji, że tę konieczną akcję również będziemy potępiać? – pytał Winnicki.

      – Potępianie akcji ˝Wisła˝ jest aberracją. Mam wrażenie, że niektórzy bardziej nienawidzą komuny niż kochają Polskę i popierają polski interes narodowy. Należy z tym zdecydowanie skończyć – zakończył poseł.
      kresy.pl/wydarzenia/akcja-wisla-zakonczyla-banderowskie-ludobojstwo-winnicki-w-sejmie-o-skandalicznym-pytaniu-na-maturze-video/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka