Dodaj do ulubionych

NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Polaków

22.01.08, 15:10
Bardzo potrzebna książka !

"Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945. O Ukraińcach ratujących
Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA" opracował Romuald
Niedzielko, Warszawa 2007, 223 s., cena 25,00 zł (seria: „Studia i
materiały”, t. 12).

"...Nacjonaliści ukraińscy dokonali eksterminacji ludności polskiej
zamieszkującej Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, które znalazły się
pod okupacją sowiecką i niemiecką. Do pojedynczych napadów oraz
rzezi na masową skalę doszło w kilku tysiącach miejscowości. Zginęło
tam, według różnych szacunków, od 100 tys. do 200 tys. osób.

Korzystając z zachowanych relacji świadków, w książce odnotowano
wydarzenia w 500 miejscowościach (na terenie województw:
wołyńskiego, poleskiego, tarnopolskiego, lwowskiego,
stanisławowskiego, rzeszowskiego i lubelskiego), w których z rąk OUN-
UPA poniosło śmierć blisko 20 tysięcy Polaków. Część skazanych na
zagładę polskich mieszkańców otrzymała pomoc humanitarną ze strony
ukraińskich sąsiadów, zazwyczaj członków rodzin mieszanych, krewnych
lub przyjaciół, czasem nieznajomych, kierujących się chrześcijańską
miłością bliźniego, w sporadycznych przypadkach – także ze strony
katów.

Zachowani we wdzięcznej pamięci ocalonych Ukraińcy – główni
bohaterowie tej książki (ponad 1300 osób, niestety częstokroć
anonimowych) zasłużyli na zaszczytne miano „sprawiedliwych” i na
publiczne uhonorowanie, ponieważ z narażeniem życia, indywidualnie,
a nawet całymi rodzinami, przeciwstawili się czynnie ludobójstwu.
Ostrzegali przed napadem, udzielali schronienia, wskazywali drogi
ucieczki, zaopatrywali w żywność i ubranie, przewozili w bezpieczne
miejsce, do lekarza czy szpitala, przyjmowali pod opiekę, a
nierzadko na długoletnie wychowanie sieroty po zamordowanych,
odmawiali wykonania rozkazu zabicia członka własnej rodziny – np.
żony lub męża – narodowości polskiej. Dzięki aktom solidarności i
miłosierdzia ocalały zarówno pojedyncze osoby, jak i całe wsie
(łącznie ponad 2,5 tysiąca osób). Kilkuset Ukraińców
wykonawcy „akcji antypolskiej” ukarali śmiercią, uważając udzielanie
pomocy „Lachom” za zdradę ukraińskich ideałów narodowych.

Autor prosi czytelników o nadsyłanie uwag i uzupełnień pod adresem:
Romuald Niedzielko
Instytut Pamięci Narodowej
00-839 Warszawa, ul. Towarowa 28
Kontakt telefoniczny: 0-22 431-83-73
e-mail: romuald.niedzielko@ipn.gov.pl

www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/6526/Kresowa_ksiega_sprawiedliwych_19391945.html
----------------------------------------------------------------

p.s. G. Motyka już kilka lat temu w jednym z wywiadów wspominał, że
IPN zbiera materiały do tego, tak bardzo potrzebnego opracowania i -
w końcu się ukazało - od tygodnia jest już w sprzedaży !!!

Chwała Bohaterskim Ukraińcom ratującym Polaków od śmierci z rąk OUN-
UPA !!!
Obserwuj wątek
    • liberum_veto budowa kopca w Przemyślu 22.01.08, 17:40
      Kilka lat temu kontrowersje wywołała inicjatywa budowy kopca w
      Przemyślu upamiętniającego Ukraińcow ratujących Polaków. Kopiec,
      zdaje się, ostatecznie nie powstał
      www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/kopiec.html
      W centrum Przemyśla nie będzie kopca ku czci ukraińskich obywateli
      stających w obronie Polaków przed atakami UPA w latach 1943-1946.
      Pomysł za zbyt kontrowersyjny uznał Andrzej Przewoźnik, sekretarz
      generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W opinii środowisk
      kombatanckich, upamiętnienie Ukraińców, którzy z narażeniem własnego
      życia ratowali Polaków, jest faktem godnym uznania, jednak
      zaproponowana forma jest nie do przyjęcia.
      Zgodnie z inicjatywą krakowskiej Fundacji im. Tadeusza Kościuszki w
      centrum Przemyśla miałby zostać usypany czterometrowej wysokości
      kopiec ku czci Ukraińców broniących Polaków przed bandami UPA.
      Propozycja ta spotkała się z ostrym protestem przedstawicieli
      przemyskich środowisk kombatanckich i społecznych, stanowczo
      sprzeciwiających się inicjatywom usypania kopca, który ich zdaniem
      gloryfikowałby zbrodniczą formację UPA siejącą terror w granicach
      powojennej Polski. Jak powiedział nam Andrzej Zapałowski,
      przewodniczący Zarządu Powiatowego Ligi Polskich Rodzin w Przemyślu,
      upamiętnienie Ukraińców, którzy z narażeniem własnego życia ratowali
      Polaków, jest faktem godnym uznania, jednak zaproponowana forma jest
      nie do przyjęcia. - Należy pamiętać, że kopce w rozumieniu
      ukraińskich nacjonalistów na pewnym etapie historii były symbolem
      występowania przeciw państwu polskiemu, i tym bardziej nie należy
      tolerować tego typu zachowań obecnie. Stosowną formą byłaby
      natomiast tablica pamiątkowa - uważa Andrzej Zapałowski. W opinii
      Andrzeja Przewoźnika, sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci
      Walk i Męczeństwa, który ostatnio gościł w Przemyślu, Polska,
      stosując się do prawa międzynarodowego, a szczególnie konwencji
      genewskiej, zapewnia godny pochówek wszystkim poległym - niezależnie
      od tego, czy byli to sojusznicy, czy wrogowie. - Czym innym jednak
      są symboliczne upamiętnienia, tym bardziej że w Polsce nie ma
      społecznej zgody na budowę takich pomników. W sposób szczególny
      dotyczy to Podkarpacia, gdzie wciąż żywa jest pamięć o krzywdach
      wyrządzonych przez ukraińskich nacjonalistów, a kopiec, zwłaszcza w
      Przemyślu, budziłby jednoznacznie negatywne skojarzenia. Zdaniem
      Andrzeja Przewoźnika, sama idea upamiętnienia Ukraińców, którzy w
      czasie wojny ratowali Polaków, szczególnie w okresie rzezi
      wołyńskiej i na terenie Małopolski Wschodniej, jest pomysłem godnym
      rozważenia, a właściwym ku temu miejscem byłaby stolica Polski. -
      Być może jeszcze w tym roku idea ta zostanie skonkretyzowana. W tym
      wypadku kurhan, który kojarzy się jednoznacznie negatywnie, nie jest
      formą właściwą - stwierdził sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci
      Walk i Męczeństwa.
    • mat120 Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 23.01.08, 20:45
      Jest wiele przykładów, nie waham się tu powiedziec, bohaterskiej
      postawy Ukraińców, którzy ryzykując życie pomagali i ratowali
      Polaków z rąk kainowych potomków. Bardzo wielu przypłaciło to
      własnym życiem. Życiem płacili też za krytykę poczynań UN-UPA.

      Kilka przykładów:

      - 6.08.1944r - napad na Baligród - Ks. J. Miezin i adwokat
      S. Śmietana - mieszkańcy Baligrodu, którzy w dniu 3.08.1944r
      uzyskali od UPA zapewnienie, że nie ma ona złych zamiarów wobec
      polskich mieszkańców. Księdza uratowało wstawiennictwo miejscowego
      duchownego grekokatolickiego a adwokata Śmietanę ukryli miejscowi
      Ukraińcy,
      - Trywolne pow. Lesko - 18.01.1945 - zamordowano ukraińską rodzinę
      Gałuszków /4 osoby/ za ukrywanie Polaków,
      - Niwistka pow. Brzozów - 1945r. - za ostrzeganie Polaków
      o planowanych na nich napadach przez OUN-SB powieszono Ukraińca Jana
      Kica a jego żona ciężko pobita zmarła,
      - Terka pow. Lesko - członkowie UPA zamordowali Ukraińca Łuszczycę
      za udzielanie schronienia Polakom,

      - w podolskiej wsi Głęboczek UPA zamordowała za krytykę swoich
      poczynań ukraińską rodzinę Hradowy; Michał (ojciec) zabity
      a następnie powieszony na krzyżu, Maria /żona/; za słowa: „nie stało
      Polakiw to wzięły się za Ukraińciw”; Władysław, syn w/w.


      • mat120 Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 23.01.08, 20:55
        Z tego co słyszałem, jest kilka miejsc w Polsce, gdzie przy okazji
        upamiętnienia Polaków, ofiar UPA, na tablicach pamiątkowych wyryto
        również nazwiska Ukraińców zamordowanych przez banderowców. Między
        innymi chyba w Głogowie.
      • mat120 Jeszcze raz Terka 22.02.08, 20:00
        Zapłacili życiem za sprzyjanie Polakom:

        "12.07.1946r. - Banderowcy zastrzelili jednego Ukraińca, zaś dwóch
        powieszono następnego dnia za sprzyjanie narodowi polskiemu."

        żródło - Z. Konieczny - "Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich.."

        • wianuszek_kresowy Re: Jeszcze raz Terka 23.02.08, 04:18
          Taaaak? A co polactwo wyrabialo 7,8 i 9 lipca 1946 roku w tejze
          Terce?
          Co Z. Konieczny na ten temat napisal?

          Taz to chrzest bojowy osrancow z WOP-u bylwink))
          • cudowianek Re: Jeszcze raz Terka 23.02.08, 20:50
            wianuszek_kresowy napisał:

            > Taaaak? A co polactwo wyrabialo 7,8 i 9 lipca 1946 roku w tejze
            > Terce?
            co wyrabialo ? szaszlyczki z terkowiakow czy co ?
            • wianuszek_kresowy Re: Jeszcze raz Terka 23.02.08, 21:30
              Eeee tam zaraz szaszlyczki, cos a la luau, ale gdzie ci debile
              mieli niby tak zaawansowane techniki kulinarne opanowac...
              przypalony krupniok oswiecimski temu bydlu z "ariolkami" na czapkach
              wyszedl, ot cowink)
              • cudowianek Re: Jeszcze raz Terka 24.02.08, 08:37
                wianuszek_kresowy napisał:

                gdzie ci debile
                > mieli niby tak zaawansowane techniki kulinarne opanowac...
                jak to gdzie ? toc wystarczylo im pozyczyc ksionzke kucharska od klyma sawura i delicyje by zrobili mociumpanie delicyje ...
                • wianuszek_kresowy Re: Jeszcze raz Terka 24.02.08, 13:37
                  A gdziez tam, dobrodzieju, a gdziez tam...
                  Niegramotne to musi bylo, bo tak jak w Jedwabnem krupniok przpalali,
                  ot dupki krajcowe (zoledne) i tylewink
          • mat120 Re: Jeszcze raz Terka 25.02.08, 21:28
            Wiesz co WK, tak sobie zacząłem liczyc i wychodzi na to, że w tej
            Terce zanim zginęli Ukraińcy, o których tak tu gardłujesz, upowcy
            wraz z policją ukr. wykończyli co najmniej taką samą
            liczbę "polactwa","żydostwa" i "ukraiństwa". Tych ostatnich
            za "sprzyjanie" narodowi polskiemu i odmowę wstępowania do band.
            Widzę, że masz problemy z odróżnieniem skutków od przyczyn. Weź może
            poczytaj Motykę zamiast latopysu.
            • wianuszek_kresowy Re: Jeszcze raz Terka 26.02.08, 00:53
              mat120 napisał:

              > Wiesz co WK, tak sobie zacząłem liczyc i wychodzi na to, że w tej
              > Terce zanim zginęli Ukraińcy,

              Z ilu bohaterowie orla bialego zrobili krupniok?


              o których tak tu gardłujesz,

              upowcy
              > wraz z policją ukr. wykończyli co najmniej taką samą
              > liczbę "polactwa",

              Ilu? (mozliwie w rozbiciu na UPA i policje(nie granatowa?))

              "żydostwa"

              Ilu? (mozliwie w rozbiciu na UPA i policje(nie granatowa?))

              i "ukraiństwa". Tych ostatnich
              > za "sprzyjanie" narodowi polskiemu i odmowę wstępowania do band.


              W trzy dni po tym jak WOP pichcil krupniok, ciekawe na czym
              to "sprzyjanie" narodowi polskiemu mialo polegac?

              > Widzę, że masz problemy z odróżnieniem skutków od przyczyn.

              Wezmy dla przykladu sznur aut stojacych na czerwonym swietle,
              zalozmy, ze w ostatnie stojace auto wjezdza z calym impetem jakas
              ciezarowka. Normalna reakcja uderzonego auta bedzie najpierw krotki
              opor, do momentu przelamania, nastepnie uderzenie w pojazdy stojace
              przed nim i tak dalej az do momentu kiedy, ktorys z
              uderzonych pojazdow bedzie w stanie zabsorbowac uderzenie w tyl bez
              uderzania auta przed nim stojacego.
              Przyczyna - Ciezarowka
              Skutek - cala reakcja lancuchowa, masa rozbitych przodow i tylow.

              Polska logika - dostac w dupe, dac dupe stojacemu z przodu, odjechac
              z miejsca wypadku, jezdzic, rozbijac sie przez rok autem z rozbitym
              przodem i
              tylem, nastepnie wjechac komus stojacemu na czerwonym swietle w
              tyl , wysiasc z pojazdu i krzyczec:

              Wolyn! Wolyn! Wolyn!



              Weź może
              > poczytaj Motykę zamiast latopysu.

              Mat, moze nastepnym razem cytuj Motyke zamiast Koniecznego nie
              bedziemy mieli problemu.
              • mat120 Re: Jeszcze raz Terka 26.02.08, 21:04
                wianuszek_kresowy napisał:
                Z ilu bohaterowie orla bialego zrobili krupniok?

                Znając radosną twórczośc byłych banzdierowców np. z Pawłokomy, gdzie
                w stosunku do napisów na pomniku brakuje gdzieś z 200 szkieletów, to
                smiało mozna podzielic podawane przez nich liczby przynajmniej przez
                dwa.
                Odnosnie zarezania w Terce "polactwa" "żydostwa" i "ukraiństwa"
                przez bohaterów Ukrainy, to wybacz ale nie bedę Ci podawał na
                talerzu danych, bo te łatwo znajdziesz /częś zresztą już podałem/.
                Jest to około 20 osób. Kilka przykładów juz zamieściłem.

                wianuszek_kresowy napisał:
                > Wolyn! Wolyn! Wolyn!
                Mat, moze nastepnym razem cytuj Motyke zamiast Koniecznego nie
                > bedziemy mieli problemu.

                Nie histeryzuj. Co do reakcji przyczynowo- skutkowej to Motyka
                potwierdza moje poglady:

                z „Ukraińskiej partyzantki…”.
                cyt. „Akcje polskie wymierzone w ukraińską ludnośc cywilną
                normalnie wywołałyby spore zakłopotanie, ale bledną one przy
                zestawieniu ofiar poniesionych przez stronę polską /i przy
                niebywałym zwierzęcym, banderowskim barbarzyństwie – przyp. Mat120/.
                (…wink Polscy historycy spierają się, czy akcje odwetowe można
                usprawiedliwiac czy nie , ale zasadniczo zgodni są, że nie doszłoby
                do nich, gdyby nie poczynania UPA. I nie można –szczególnie na
                Wołyniu/ stawiac znaku równości między polskimi i ukraińskimi
                działaniami”. Koniec cytatu.

                Już nie bedziemy mieli problemu?
                • wianuszek_kresowy Re: Jeszcze raz Terka 27.02.08, 00:38
                  mat120 napisał:

                  > wianuszek_kresowy napisał:
                  > Z ilu bohaterowie orla bialego zrobili krupniok?
                  >
                  > Znając radosną twórczośc byłych banzdierowców np. z Pawłokomy,
                  gdzie
                  > w stosunku do napisów na pomniku brakuje gdzieś z 200 szkieletów,
                  to
                  > smiało mozna podzielic podawane przez nich liczby przynajmniej
                  przez
                  > dwa.

                  Przez dwa? Ino przez dwa? Maly pikus(ze sie tak wyraze), polskim
                  historykom (tym lepszym, kresowym) ery w przyblizeniu 400 tysiecy
                  szkieletow przy remannecie zabraklowink

                  > Odnosnie zarezania w Terce "polactwa" "żydostwa" i "ukraiństwa"
                  > przez bohaterów Ukrainy, to wybacz ale nie bedę Ci podawał na
                  > talerzu danych, bo te łatwo znajdziesz /częś zresztą już podałem/.
                  > Jest to około 20 osób. Kilka przykładów juz zamieściłem.
                  >
                  Alez podaj, PROSZE, ja sie gubie w tym wszystkimwink

                  > wianuszek_kresowy napisał:
                  > > Wolyn! Wolyn! Wolyn!
                  > Mat, moze nastepnym razem cytuj Motyke zamiast Koniecznego nie
                  > > bedziemy mieli problemu.
                  >
                  > Nie histeryzuj. Co do reakcji przyczynowo- skutkowej to Motyka
                  > potwierdza moje poglady:
                  >
                  > z „Ukraińskiej partyzantki…”.
                  > cyt. „Akcje polskie wymierzone w ukraińską ludnośc cywilną
                  > normalnie wywołałyby spore zakłopotanie, ale bledną one przy
                  > zestawieniu ofiar poniesionych przez stronę polską /i przy
                  > niebywałym zwierzęcym, banderowskim barbarzyństwie – przyp.
                  Mat120/.
                  > (…wink Polscy historycy spierają się, czy akcje odwetowe można
                  > usprawiedliwiac czy nie , ale zasadniczo zgodni są, że nie
                  doszłoby
                  > do nich, gdyby nie poczynania UPA. I nie można –szczególnie na
                  > Wołyniu/ stawiac znaku równości między polskimi i ukraińskimi
                  > działaniami”. Koniec cytatu.
                  >
                  > Już nie bedziemy mieli problemu?


                  No patrz pan.... taki szuja..... trzeba bedzie jeszcze raz zagladnac
                  do krytyki Poliszczuka, czy tam innego Prusa.
    • mat120 Inny przykłady 25.02.08, 21:37
      H. Cybulski - Czerwone noce
      "Wiesława Kopija we wsi Hawczyce ostrzegła żona sołtysa: Uciekajcie!
      Będą rżnąc!"

      Relacja M. Śladewskiej - "Tego ranka zbudził nas znajomy Ukrainiec,
      oznajmił rodzicom, że wraca z zebrania w Ośmigowiczach i posiada
      wiadomo,sci o wyroku na nas wydanym. Powiedział: jeśli dzisiaj nie
      wyjedziecie , to jutro będzie za późno, wiedzcie, będą rżnąc (...).
      Wyrazy wdzięczności winni jesteśmy przede wszystkim Ukraińcom,
      którzy nas ostrzegali i nam pomagali."
    • liberum_veto ofiary ukraińskie UPA = zdrajcy sprawy narodowej 26.02.08, 05:56
      W sprawie inicjatywy Fundacji im. T. Kościuszki w Krakowie dnia 21
      stycznia 2004 roku wydali opinię Władysław Siemaszko i Ewa Siemaszko
      www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/kopiec.html
      Opinia w sprawie usypania w Przemyślu Kopca Ukraińcom pomagającym
      Polakom.
      Na ziemiach należących do II RP, wspólnie zamieszkałych przez
      Polaków i Ukraińców, podczas drugiej wojny światowej, a także po jej
      zakończeniu do 1947 roku (w Polsce w pojałtańskich granicach)
      nacjonalistyczne ugrupowania ukraińskie, a przede wszystkim tzw.
      banderowcy dokonali zbrodni ludobójstwa, mordując w okrutny sposób
      ponad 100 000 Polaków. Ci, którzy ocaleli, przeżyli trwające w
      niektórych rejonach dwa lata, nieustające zagrożenie życia,
      zaszczucie, śmierć bliskich, utratę mienia i podstaw egzystencji,
      głód, poniewierkę, ciągłe ucieczki, ukrywania się - dotyczy to
      kilkuset tysięcy Polaków. W tym czasie ogół społeczności ukraińskiej
      demonstrował co najmniej wrogość wobec Polaków. Wśród powszechnej
      nienawiści nieliczni Ukraińcy mieli odwagę być ludźmi, ostrzegając
      Polaków przed zagrożeniem, pomagając w ucieczkach, ukrywając,
      wyrażając dezaprobatę dla zbrodniczych poczynań swych rodaków -
      niektórzy stracili z tego powodu życie. Udokumentowane dane
      dotyczące Wołynia to 167 zamordowanych Ukraińców za pomoc Polakom i
      odmowę ich mordowania. Postawom sprzeciwiającym się zbrodni należy
      się wdzięczność, cześć, pamięć i to zostało już wyrażone przez
      Towarzystwo Miłośników Wołynia i Polesia w Olsztynie, gdzie 20
      września 2003 roku została uroczyście odsłonięta symboliczna mogiła
      ofiar nacjonalizmu ukraińskiego na Wołyniu i w Małopolsce
      Wschodniej - Polaków i Ukraińców. Znajdują się na tej mogile dwie
      tablice - jedna poświęcona Polakom, druga Ukraińcom pomagającym
      Polakom. Reakcja Związku Ukraińców w Polsce na to upamiętnienie była
      negatywna, wyrażona w dwu artykułach umieszczonych tydzień później
      po uroczystości w ukraińskim tygodniku „Nasze Słowo". Warto dodać,
      że inicjatywa Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa umieszczenia
      tablicy pomordowanym przez OUN - UPA Ukraińcom w warszawskim
      kościele greckokatolickim 00. Bazylianów spotkała się z odmową. A
      zatem „polscy" Ukraińcy (ale też na tzw. zachodniej Ukrainie) w
      dalszym ciągu traktują ofiary ukraińskie OUN - UPA jako zdrajców
      sprawy narodowej. Argumentacja Fundacji im. T. Kościuszki w
      Krakowie, że „Polityka dobrego sąsiedztwa przemawia za tym, żeby
      Ukraińcy przyjeżdżając do Polski nie odczuwali niechęci i
      historycznych pretensji, lecz by widzieli, że wysoce cenimy
      ofiarność i poświęcenie tych z nich, którzy nie ulegli
      nacjonalistycznemu zaślepieniu i ratowali życie ludzkie .. ." jest
      argumentacją chybioną z trzech powodów:
      1. Generalnie Ukraińcy są dobrze przyjmowani przez Polaków, a Polska
      jako państwo nieustannie wspiera Ukrainę, tak na szczeblach rządowej
      i samorządowej administracji, jak i przez przeróżne organizacje,
      środowiska kulturalne i naukowe. Ukraińcy nie mają żadnych podstaw
      do poczucia nieprzychylnego traktowania przez Polaków i Polskę.
      Natomiast Polacy mają obowiązek pamiętać o ofiarach nacjonalizmu
      ukraińskiego, podobnie jak o ofiarach nazizmu, czy stalinizmu -
      komunizmu, a jeśli nasza pamięć jest negatywnie postrzegana przez
      Ukraińców, to świadczy to wyłącznie o aktualności ideologii
      nacjonalistycznej.
      2. Intencja inicjatorów kopca w Przemyślu razi tym bardziej, że na
      Ukrainie jest zupełnie odwrotna sytuacja niż w Polsce. Tam nikt się
      nie przejmuje, jakie wrażenia odnosimy tam przyjeżdżając, jak
      jesteśmy traktowani, a przede wszystkim nikt się nie przejmuje
      naszymi odczuciami jako ofiar, stawiając pomniki zbrodniarzom -
      Banderze, Szuchewyczowi, nazywając ich imionami ulice, sypiąc kopce
      kierującego ludobójstwem na Wołyniu Kłymowi Sawurowi, nie zezwalając
      na upamiętnienia pomordowanych Polaków.
      3. W przypadku upamiętnienia ukraińskich ofiar nacjonalizmu
      ukraińskiego jedyną słuszną ideą powinno być oddanie hołdu i
      wdzięczności postawom, które sprzeciwiły się ideologii nienawiści i
      zbrodni, a nie chęć przypodobania się przyjeżdżającym do Polski
      Ukraińcom.
    • mat120 Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 26.02.08, 21:14
      Andrzej Bosakowski - Wschodnie losy Polaków
      "Ostatniego wieczoru, a było to w niedziele, 1 sierpnia pewien
      zaprzyjaźniony z Centkiewiczami Ukrainiec uprzedził ich \, że
      właśnie tej nocy banderowcy zamierzają mordowac Polaków w
      Białozórce."

      Bronisław Janik - Było ich trzy
      "... w kilka dni po zebraniu bulbowskich przywódców w Kisoryczach
      przyszedł do jednego z Kozińskich mieszkaniec pobliskich chutorów
      ukraińskich Trofim Dmytruk i ostrzegł go, ażeby z rodziną uciekł do
      lasu, gdyż bulbowcy przyjdą ich rżnąc".


    • hak_amoniak Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 26.02.08, 21:52
      Czy są już opracowania o Polakach ratujących Ukraińców
      od "striebkow", polskich oddziałów w partyzantce radzieckiej, AK i
      Schutzmannschaften?

      www.historia.gildia.pl/wiek_20/polsko_ukrainskie
      • mat120 Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 26.02.08, 22:09
        hak_amoniak napisał:
        Reasumując: spośród licznych walk polsko-ukraińskich w ciągu 600-
        lecia żadna nie toczyła się na ziemi polskiej, wszystkie rozgrywały
        się w okupowanej Ukrainie. W historiografii niekiedy nawet
        znajdziemy obiektywny sąd, że wina na te walki spada na stronę
        polską, jednak pisze się o tym nieśmiało, jakby na marginesie, bez
        przekonania o potrzebie wywarcia jakiegokolwiek wpływu na zmianę
        świadomości społeczeństwa. Większość bowiem społeczeństwa polskiego
        ma poczucie krzywdy i wcale nie uświadamia sobie, że akcja
        wyrzucania Polaków za Bug i fizyczna likwidacja opornych, prowadzona
        w obronie gospodarza tych ziem - narodu ukraińskiego, była słuszna
        i nieunikniona.

        Stek bredni. Rozumiem, że powołując się na "logike" autora tych
        bzdur, per analogia, jako gospodarze ziem między Bugiem a Odrą mamy
        prawo wyrzucic wszystkich ukraińskich "okupantów" do ojczyzny, za
        Bug. A jeśli nie zechcą wyjechac...
        • tomekk46 Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 26.02.08, 22:51
          сало сало сало завжди його мало
        • hak_amoniak I vice versa 27.02.08, 19:22
          mat120 napisał:
          Większość bowiem społeczeństwa polskiego ma poczucie krzywdy i wcale
          nie uświadamia sobie, że akcja wyrzucania Polaków za Bug i fizyczna
          likwidacja opornych, prowadzona w obronie gospodarza tych ziem -
          narodu ukraińskiego, była słuszna i nieunikniona. Wynikła ona z
          imperialistycznych zamierzeń poprzedników i następców Romana
          Dmowskiego, kierowników polskiej nawy państwowej, którzy anektowali
          obce ziemie i stosowali na nich przez długie stulecia
          eksterminacyjną politykę. W krytycznej chwili, kiedy nad ludnością
          polską zawisł banderowski miecz, ojcowienarodu, zamiast ratować to
          co się da, uderzyli w patriotyczną strunę, wzywając rodaków do
          trwania na"kresowym posterunku", nie spiesząc z pomocą, skazując
          dziesiątki tysięcy ludzi na poniewierkę i śmierć. Bezustanne
          podpalanie lontu musiało doprowadzić do wybuchu.
          ...szkoła w Dębicy wypuszczała bataliony policji granatowej."Miło
          było popatrzeć na te oddziały, chociaż w niemieckich mundurach -
          pisał sprawozdawca krajowy, - jak maszerowały sprawnie z polską
          piosenką na ustach. Widząc to Ukraińcy spuścili zupełnie głowy, a na
          twarzach zaobserwować można było przygnębienie i lęk...". Współpraca
          ludności polskiej z Niemcami nie ograniczała się do policji
          granatowej. Jak pisze Delegat Wołyński w sprawozdaniu"Sprawa
          ukraińska"z grudnia 1943 roku., będąc w służbie niemieckiej na
          posadach administratorów majątków, służby leśnej, drogowej, Polacy
          wysługiwali się Niemcom. Nieraz z nadmiaru gorliwości mogły się
          trafiać nadużycia na szkodę miejscowej ludności, a ta indywidualnie
          odpłacała się śmiercią. Wciskali się do władz i urzędów niemieckich,
          gdzie też działali na szkodę ludności - z tym samym skutkiem. Oprócz
          policji Niemcy przyjmowali Polaków do żandarmerii"sprowadzali
          oddziały sformowane z Polaków - prawdopodobnie jeńców wojennych z
          kampanii 1939 r. (...) te polskie oddziały z ramienia niemieckiego
          zaczęły wycinać wsie ukraińskie, a Niemcy podkreślali, że jest to
          kara za mordowanie Polaków".
          Zapalnym punktem była także współpraca Polaków z Sowietami,
          składała się ona z kilku elementów. Pierwszym stały się polskie
          oddziały w partyzantce radzieckiej, która zaczęła napływać jeszcze w
          roku 1942 do lasów Polesia i Wołynia. Nie były to już wynędzniałe
          rozbitki początku wojny, a regularne oddziały dobrze zaopatrzonych i
          uzbrojonych żołnierzy i oficerów, dobranych przez Ukraiński Sztab
          Ruchu Partyzanckiego, wysyłanych celem dezorganizacji zaplecza
          niemieckiego i likwidacji UPA. Cele te pokrywały się z celami
          partyzantki polskiej zarówno komunistycznej jak i AK-owskiej, toteż
          ludność polska stała się naturalnym oparciem dla wszystkich
          partyzantów, tak polskich jak i sowieckich. Działania partyzanckie
          przyczyniły się po części do polskiej pomocy przy utrwalaniu
          radzieckiej władzy po przesunięci się frontu na zachód. W meldunku
          tygodniowym z 6-go lipca 1944 roku czytamy"Z tamtej strony frontu,
          że w Kołomyi milicja jest polska w mundurach bolszewickich. (...)
          Aresztowano, wywieziono i rozstrzelano pewną ilość Ukraińców.
          Zdarzają się wypadki aresztowania i wywożenia także wśród Polaków,
          dotyczy to jednak tych osób, którym bolszewicy zarzucają zbyt ścisłą
          współpracę z Niemcami. Ogłoszenia na mieście są w językach rosyjskim
          i polskim. Stanowiska obsadzone prawie przez samych Polaków...".
          Armia Radziecka zajmowała Zachodnią Ukrainę jako kraj
          nieprzyjacielski, pierwszym więc zadaniem było oczyszczenie
          terytorium z wrogiego elementu. Po mobilizacji część tego elementu
          wysłano na pierwszą linię frontu, skąd mało kto wrócił, druga część
          poszła do łagrów i na rozstrzelanie, reszta nadal się ukrywała. Do
          wyłapywania tych resztek NKWD powołało specjalne formacje zbrojne -
          istrebitielnyje bataliony (niszczycielskie), zwane przez
          ludność"strebkami".
          W Moskwie, pod koniec czerwca podpisano rozkaz nr 0078/42 o
          oczyszczaniu z Ukraińców Ukrainy, nie wolno było tymżeUkraińcom
          oddawać na ziemiach"wyzwolonych"władzy terenowej, foteli
          urzędniczych, wkładać w ręce broni do zabijania w"strebkach"własnych
          braci, a ktoś musiał to robić Na podorędziu byli Polacy, którzy
          ocaleli z pogromu i oto mieli przed sobą okazję chociaż mizernego
          odwetu za rzezie wołyńsko-galicyjskie."Strebki", znienawidzone przez
          całą społeczność ukraińską, stały się trzecim elementem współpracy
          polsko-sowieckiej



          • mat120 Re: I vice versa 27.02.08, 20:12
            Piękna bajka.smile Czy na szkoleniach UPA mówią też coś bardziej
            rozsądnego?

            hak_amoniak napisał
            "Większość bowiem społeczeństwa polskiego ma poczucie krzywdy i
            wcale nie uświadamia sobie, że akcja wyrzucania Polaków za Bug i
            fizyczna> likwidacja opornych, prowadzona w obronie gospodarza tych
            ziem narodu ukraińskiego, była słuszna i nieunikniona."

            A gdyby tak zastosowac tę filozofię do twojej sytuacji w dzisiejszej
            Polsce i uznac, że akcja wyrzucenia cię za Bug, już nie wspomnę
            o czymś innym, byłaby słuszna i nieunikniona?
            • wianuszek_kresowy Re: I vice versa 27.02.08, 20:23
              Ja nie pochodze zza Bugasmile
              Ale element przybyly w ramach repatriacji w sporej czesci mial
              genetyczne jak rowniez kulturowe zwiazki z tamtymi terenami, bo byl
              to spolszczony element ruski, ktoremu sie wsrod wiekszosci ruskiej
              polskiego panstwa zachcjalo.
              • mat120 Re: I vice versa 27.02.08, 20:59
                wianuszek_kresowy napisał:
                Ja nie pochodze zza Bugasmile

                Ależ pochodzisz. Przybyłeś tylko troche wcześniej /może z Włodkiem?/.
                I zachciewa Ci się wśród wiekszości polskiej - Ukrainy.smile)
                • wianuszek_kresowy Re: I vice versa 27.02.08, 21:11
                  mat120 napisał:

                  > wianuszek_kresowy napisał:
                  > Ja nie pochodze zza Bugasmile
                  >
                  > Ależ pochodzisz. Przybyłeś tylko troche wcześniej /może z
                  Włodkiem?/.

                  Wlodka jakos nie pamietam, moze ja tu wczesniej jeszcze bylem.


                  > I zachciewa Ci się wśród wiekszości polskiej - Ukrainy.smile)

                  Rozne sie rzeczy pod wplywem roznych rzeczy robilo, ale tego sobie
                  nie przypominam.
            • hak_amoniak Re: I vice versa 27.02.08, 21:21
              Paweł Leszczyński
              „Stosunki polsko-ukraińskie na Wołyniu w latach II wojny światowej.”
              www.historia.gildia.pl/wiek_20/polsko_ukrainskie
              Może byś jednak przeczytał ?
              • mat120 Re: I vice versa 27.02.08, 21:33
                Ależ czytałem, czytałem.

                hak_amoniak napisał:
                Wynikła ona z imperialistycznych zamierzeń poprzedników i następców
                Romana Dmowskiego, kierowników polskiej nawy państwowej, którzy
                anektowali obce ziemie i stosowali na nich przez długie stulecia
                eksterminacyjną politykę.

                To mi wystarcza. Kim jest Paweł Leszczyński? Czy to kolejny
                bajkopisarz?smile)
        • hak_amoniak Vice versa 27.02.08, 19:39
          mat120 napisał:

          To prawda, że Polacy po miastach pracowali w Gestapo na szkodę
          Ukraińców, dawali największy kontyngent folksdojczów, później poszli
          do policji na miejsce Ukraińców, którzy odeszli do lasu, wspólnie z
          Niemcami przeprowadzali akcje przeciwko ludności ukraińskiej.
          Ale ...
    • mat120 Re: NOWOŚĆ !!! - IPN o Ukraińcach ratujących Pola 27.02.08, 23:17
      Mieczysław Buziewicz:
      "W marcu 1944r. ojca poinformował jego kolega Michał Żółkiewski,
      Ukrainiec, mówiąc: Bronek, musisz do tygodnia wyjechac z rodziną, bo
      inaczej zginiesz. Powiedz też Bronkowi Marchewiczowi, żeby w tym
      czasie wyjechał. O tym nie mów nikomu, bo jak się dowie organizacja,
      to mnie rozstrzelają."
    • liberum_veto baaaaardzo nieliczna pomoc Ukraińców Polakom 28.02.08, 06:24
      Władysław i Ewa Siemaszko
      Następne sprawy, które należy zauważyć, to proponowane miejsce
      upamiętnienia oraz jego forma. Wybór Przemyśla jako miejsca kopca
      nie jest właściwy. Wiadomo wszystkim, że jest to miasto, w którym są
      napięte stosunki polsko - ukraińskie, w którym toczyła się kilka
      lat „wojna" o Karmel, w którym żyje pamięć terroru ukraińskiego,
      straszliwych zbrodni nacjonalistów ukraińskich dookoła Przemyśla
      dokonywanych jeszcze przez kilka lat po zakończeniu wojny, gdzie
      wokół Przemyśla Ukraińcy spalili 60% wsi polskich - a więc z dużym
      prawdopodobieństwem można przewidzieć, że ta inicjatywa spotka się z
      negatywnym odzewem. Sprzeciw może pochodzić zarówno ze strony
      polskiej, jak i ukraińskiej. Sytuowanie więc tego upamiętnienia w
      Przemyślu może wywołać zupełnie niepotrzebne zaostrzenie stosunków
      polsko - ukraińskich na miejscu, będące tematem dla mediów,
      aktywizującym z kolei antypolskie środowiska we Lwowie. Proponowana
      przez Fundację im. T.Kościuszki forma upamiętnienia jest również
      ryzykowna. Jest to forma charakterystyczna dla wielowiekowej
      tradycji ukraińskiej, zaś w latach ostatniej wojny symbolem
      antypolskim stosowanym przez nacjonalistyczne ugrupowania
      ukraińskie, w tym głównie przez banderowców dla upowszechnienia
      wśród ludności ukraińskiej nienawiści do Polski i Polaków. W tym
      czasie kopce usypywano by pogrzebać w nich różne symbole polskości,
      np. flagi narodowe, czapki żołnierskie z orzełkami, same orzełki
      zerwane z mundurów itp. Działo się to z pewnym rytuałem, a następnie
      kopce były poświęcane uroczyście przez duchownych ukraińskich.
      Polakom ta forma upamiętnienia będzie kojarzyć się z ludobójstwem, a
      więc nie jest do przyjęcia. Również obecnie kopce są sypane na
      Ukrainie dla oddania hołdu zbrodniarzom z OUN - UPA, np. kopiec
      Kłyma Sawura, kierującego na Wołyniu ludobójstwem Polaków został
      usypany w Równem. Na terenie państwa polskiego powinny być stosowane
      formy upamiętnienia odpowiadające polskim tradycjom, tym bardziej,
      że upamiętnienie ma być wyrazem wdzięczności Polaków. Następne po
      Olsztynie upamiętnienie Ukraińców - ofiar nacjonalizmu ukraińskiego
      w obronie Polaków powinno więc mieć inną formę, być umiejscowione
      tam gdzie żyje dużo Kresowian, którzy zawdzięczają uratowanie
      sąsiadom Ukraińcom, a więc na Ziemiach Zachodnich. Ponadto powinno
      towarzyszyć czy sąsiadować bezpośrednio z upamiętnieniem ludobójstwa
      dokonanego przez ukraińskie formacje nacjonalistyczne waz z
      wciągniętą do tego ludnością ukraińską (tak jak to zrealizowano w
      Olsztynie) - wówczas jest pełen kontekst upamiętnianych postaw i
      naszej, Polaków, wdzięczności. Proponowane przez inicjatorów kopca
      upamiętnienie nie wyraża okoliczności, w jakich zaistniała nieliczna
      pomoc Ukraińców Polakom, pomijając w ten sposób rzecz najważniejszą.
      Usypanie kopca z napisem, w którym brak informacji dlaczego pomagali
      Polakom, przeciwko czemu i komu wystąpili - nie ma odpowiedniej
      wymowy. Niezbędne jest jeszcze odniesienie się do liczby ponad 5 000
      Ukraińców zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich za pomoc
      Polakom. Nie ma żadnej dokumentacji, która by tę liczbę
      potwierdzała, czy nawet pozwalała na dokonywanie na jej podstawie
      szacunku. A zatem jest to liczba wymyślona przez inicjatorów
      usypania kopca, w dodatku bez określenia na jakim obszarze mieliby
      zginąć, ratując Polaków. Lista ofiar ukraińskich sporządzona przez
      Wiktora Poliszczuka (a nie Bohdana, jak twierdzą inicjatorzy kopca)
      na podstawie publikacji ukraińskich (prasy) nie zawiera przyczyn
      zamordowania. Powoływanie się na wywiad z Władysławem Filarem, w
      którym podaje on przykłady pomocy ukraińskiej udzielonej jego
      rodzinie nie jest właściwe, nie jest przykładem upoważniającym do
      jakichkolwiek szacunków, zwłaszcza że jest to przykład nietypowy dla
      okolicy, której dotyczył, oraz okresu 11-14 lipca 1943, w którym
      dokonywano tamże rzezi około 100 polskich kolonii.
      Od Redakcji:
      Do powyższej opinii dodajemy, że we Wrocławiu wybudowano Pomnik-
      Mauzoleum Pamięci Ofiar Zbrodni Ludności Polskiej na Kresach
      Południowo Wschodnich w latach 1939 - 1947, Popełnionych przez
      Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą
      Armię (UPA), który został odsłonięty i poświęcony w 1999 roku. Na
      Cokole Pomnika umieszczono tablicę: Pamięci Ukraińców, którzy
      udzielali schronienia Polakom, a w krypcie Pomnika złożono urnę z
      ziemią z grobów Ukraińców.
      www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/kopiec.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka