werch
03.07.08, 17:30
Chłopaki,
Współczuję Wam szczerze, że w dniach, kiedy całe Podlasie i tereny przyległe
(reszta Polski) będą obchodzić rocznicę rzezi wołyńskiej, polski prezydent
będzie gościem ukraińskiego oligarchy, Wiktora Pinczuka.
Wyciąłem se z Rzeczpospolitej artykuł, który to potwierdza:
Lech Kaczyński docenia to, co zrobił dla Ukrainy jego poprzednik – mówi „Rz”
prezydencki minister Michał Kamiński
O tym, że zarówno Lech Kaczyński, jak i Aleksander Kwaśniewski 10 i 11 lipca
wezmą udział w posiedzeniu stowarzyszenia Jałtańska Strategia Europejska,
poinformował wczoraj Mariusz Handzlik, dyrektor Biura Spraw Zagranicznych
Kancelarii Prezydenta.
Stowarzyszenie jest fundacją należącą do biznesmena Wiktora Pinczuka. Według
Handzlika prezydent chciałby, aby Kwaśniewski udał się do Jałty samolotem wraz
z nim.
Czy taki gest oznacza ocieplanie stosunków między politykami? Michał Kamiński,
minister z Kancelarii Prezydenta, nie zgadza się z taką interpretacją. – To
nie jest gest w stronę lewicy, ale wobec Ukrainy – wyjaśnia. Ale też nie
szczędzi dobrych słów pod adresem Kwaśniewskiego. – Chcemy wysłać do naszych
ukraińskich przyjaciół sygnał, że w tych wszystkich dobrych sprawach, które
dla Ukrainy uczynił prezydent Kwaśniewski, jest ze strony polskiego prezydenta
kontynuacja.
Natomiast Waldemar Dubaniowski, współpracownik Kwaśniewskiego, ocenił, że
zaproszenie to nie tylko gest uprzejmości, ale ma też wymowę polityczną.