Dodaj do ulubionych

Rocznica bez głowy państwa?

03.07.08, 17:30
Chłopaki,

Współczuję Wam szczerze, że w dniach, kiedy całe Podlasie i tereny przyległe
(reszta Polski) będą obchodzić rocznicę rzezi wołyńskiej, polski prezydent
będzie gościem ukraińskiego oligarchy, Wiktora Pinczuka.

Wyciąłem se z Rzeczpospolitej artykuł, który to potwierdza:

Lech Kaczyński docenia to, co zrobił dla Ukrainy jego poprzednik – mówi „Rz”
prezydencki minister Michał Kamiński

O tym, że zarówno Lech Kaczyński, jak i Aleksander Kwaśniewski 10 i 11 lipca
wezmą udział w posiedzeniu stowarzyszenia Jałtańska Strategia Europejska,
poinformował wczoraj Mariusz Handzlik, dyrektor Biura Spraw Zagranicznych
Kancelarii Prezydenta.

Stowarzyszenie jest fundacją należącą do biznesmena Wiktora Pinczuka. Według
Handzlika prezydent chciałby, aby Kwaśniewski udał się do Jałty samolotem wraz
z nim.

Czy taki gest oznacza ocieplanie stosunków między politykami? Michał Kamiński,
minister z Kancelarii Prezydenta, nie zgadza się z taką interpretacją. – To
nie jest gest w stronę lewicy, ale wobec Ukrainy – wyjaśnia. Ale też nie
szczędzi dobrych słów pod adresem Kwaśniewskiego. – Chcemy wysłać do naszych
ukraińskich przyjaciół sygnał, że w tych wszystkich dobrych sprawach, które
dla Ukrainy uczynił prezydent Kwaśniewski, jest ze strony polskiego prezydenta
kontynuacja.

Natomiast Waldemar Dubaniowski, współpracownik Kwaśniewskiego, ocenił, że
zaproszenie to nie tylko gest uprzejmości, ale ma też wymowę polityczną.
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Re: Rocznica bez głowy państwa? 03.07.08, 20:35
      wcale mnie to nie dziwi, jak nizej
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=79770223&a=81194868
      na szczescie prezydentura brata mniejszego minela juz polmetek smile
      • mat120 Re: Rocznica bez głowy państwa? 03.07.08, 22:39
        liberum_veto napisał:
        na szczescie prezydentura brata mniejszego minela juz polmetek smile

        Nie będziemy jak niegdyś Urban, odliczc dni do końca prezydentury
        L. Kaczyńskiego, ale wzorem Bohuna powiemy: "Kończ Waśc - wsydu
        oszczędź!".
        • liberum_veto jezdziec bez głowy 04.07.08, 08:17
          odlicza nie tylko Urban, ale tez ludzie zasluzeni dla "Solidarnosci"
          kuczyn.com/category/uncategorized/
          środa, czerwiec 25th, 2008
          LICZNIK PREZYDENCKI:
          Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
          zostało 850 dni.
    • liberum_veto odliczamy 06.07.08, 09:57
      zegar bije, koniec tego koszmaru coraz bliżej smile
      rtoip.ovh.org/trash/ktl.swf
    • liberum_veto apel na Skwerze Wołyńskim 07.07.08, 06:39
      ten pokurcz intelektualny czemuś tam jednak patronuje...
      www.wolgal.pl/ogloszenia.html
      • antykomuch11 Re: apel na Skwerze Wołyńskim 11.07.08, 01:00
        liberum_veto napisał:

        > ten pokurcz intelektualny czemuś tam jednak patronuje...
        > www.wolgal.pl/ogloszenia.html

        Wypraszam sobie aby jakis nieopierzony bubek obrazal Prezydenta RP !

        • antykomuch11 Re: apel na Skwerze Wołyńskim 11.07.08, 01:03
          > Wypraszam sobie aby jakis nieopierzony bubek obrazal Prezydenta
          RP !

          Mimo ze NIEZMIERNIE mnie boli to co zrobil LK z wycofaniem sie z
          patronatu 65 rocznicy ludobojstwa na Wolyniu.
        • liberum_veto Re: apel na Skwerze Wołyńskim 11.07.08, 06:59
          antykomuch11 napisał:

          > Wypraszam sobie aby jakis nieopierzony bubek obrazal Prezydenta

          Wracaj na drzewo, jaskiniowcu.

          PS. Czy nadal masz zwyczaj wypróżniania się na grobach?
          • antykomuch11 Re: apel na Skwerze Wołyńskim 15.07.08, 02:32
            liberum_veto napisał:

            > Wracaj na drzewo, jaskiniowcu.

            Pytam jeszcze raz.
            Kim ty chlopcze jestes ze masz prawo obrazac Prezydenta ?
            Nie pochrzanily Ci sie czasem role w tym wcieleniu ?

            > PS. Czy nadal masz zwyczaj wypróżniania się na grobach?

            ??? O co Ci chodzi czlowieku ?
            Nie pograzaj sie probujac mnie obrazac w sposob tak prymitywny
            i chamski.



            • liberum_veto Re: apel na Skwerze Wołyńskim 15.07.08, 06:19
              Masz prawo uważać Lecha Kaczyńskiego za geniusza i półboga, wyjętego
              spod prawa i krytyki. Pozwól jednak innym mieć odmienne zdanie.
              Prezydent to zwykły człowiek, a nawet podlegający prawu do większej
              krytyki niż przeciętny obywatel. Nie jestem jedynym, który obecnego
              prezydenta uważa za miernotę intelektualną i popychadło brata.
              Niektórzy w swoich ocenach posuwają się znacznie dalej...
              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8943555,wiadomosc.html?ticaid=163f6
              Zachowanie prezydenta w sprawie obchodów 65 rocznicy rzezi
              wołyńskiej było haniebne i nie wystawia dobrego świadectwa jego
              inteligencji...
    • sadova część urzędników ? 08.07.08, 14:18
      werch napisał:

      > Chłopaki,


      " część urzędników kancelarii prezydenta uznała, że patronat głowy państwa
      zaszkodziłby stosunkom polsko-ukraińskim."
      wiadomosci.wp.pl/kat,8171,title,Prezydent-wycofal-patronat-nad-rocznica-mordow-na-Wolyniu,wid,10078408,wiadomosc_prasa.html?ticaid=16356&_ticrsn=5

      • liberum_veto Re: część urzędników ? 08.07.08, 17:42
        głos w dyskusji
        wiadomosci.wp.pl/kat,8171,oid,263031,title,Prezydent-wycofal-patronat-nad-rocznica-mordow-na-Wolyniu,wid,10078408,opinie.html
        Czy ta "część urzędników z kancelarii prezydenta"
        czasem nie ma we krwi ciałka tryzubkowe? Jak tak dalej pójdzie to
        UPA dostanie od kaczolandu renty kombatanckie, a sieroty po rezunach
        zadośćuczynienie materialne z odsetkami ustawowymi!!
    • liberum_veto odezwały się resztki przyzwoitości? 11.07.08, 06:38
      werch napisał:

      > Współczuję Wam szczerze, że w dniach, kiedy całe Podlasie i tereny
      > przyległe (reszta Polski) będą obchodzić rocznicę rzezi
      > wołyńskiej, polski prezydent będzie gościem ukraińskiego
      > oligarchy, Wiktora Pinczuka.

      Prezydent zrozumiał chyba w końcu głęboką nieprzyzwoitość takiego
      zachowania w rocznicę ludobójstwa OUN-UPA popełnionego na ludności
      polskiej Kresów Wschodnich. No cóż, lepiej póżno niż wcale...

      Polskie elity zapomniały o ofiarach Wołynia
      2008-07-11
      O skandalicznym zachowaniu Bronisława Komorowskiego i o zmianie
      decyzji przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jednak ma się
      pojawić na uroczystościach na Skwerze Wołyńskim, pisze dzisiejsza
      prasa.
      Jedynie "Gazeta Wyborcza" chwali prezydenta, pisząc: "Prezydent Lech
      Kaczyński słusznie zrezygnował z objęcia nad nią patronatu, bo
      niektóre wystąpienia mogłyby zaszkodzić stosunkom polsko-
      ukraińskim.". Inne ganią jednak mocno. Poniżej różne wypowiedzi, w
      tym też i moje, w "Rzeczpospolitej".
      (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski)
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=960
    • liberum_veto Zawstydzająca postawa prezydenta 12.07.08, 06:37
      Uczestnicy warszawskich obchodów 65. rocznicy ludobójstwa dokonanego
      przez nacjonalistów ukraińskich na polskich Kresach Wschodnich
      przeżyli wczoraj prawdziwy szok.
      "Serdecznie pozdrawiam wszystkich Polaków zgromadzonych na
      uroczystości ku czci ofiar tragedii polskiego Wołynia i Kresów
      Południowo-Wschodnich z lat 1943-1944" - to fragment z listu do
      weteranów 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, jaki odczytał w
      imieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego sekretarz stanu w jego
      kancelarii prof. Ryszard Legutko. Sam prezydent był nieobecny na
      uroczystościach na warszawskim skwerze Wołyńskim, gdzie znajduje się
      pomnik upamiętniający żołnierzy dywizji. Sentencja ugrzecznionego i
      poprawnego politycznie listu, w którym ani razu nie pada
      słowo "ludobójstwo", ani "nacjonaliści ukraińscy", wyraźnie
      kolidowała ze wspomnieniami sędziwych Wołyniaków, mających wciąż w
      pamięci obrazy z rzezi dokonywanych programowo przez UPA.
      Osoby, które nie znają polskiej historii, z prezydenckiego listu nie
      dowiedzą się, że sprawcami rzezi na Kresach byli ukraińscy
      nacjonaliści.
      W liście Lecha Kaczyńskiego pełno jest okrągłych
      słów: "tragedia", "wydarzenia wołyńskie", "nieludzkie i bolesne
      zdarzenia" etc. I ani słowa o ludobójstwie czy rzezi. Są ofiary i
      ani razu Lech Kaczyński nie wymienia, kto był katem. Jest za to duży
      passus o potrzebie przebaczenia i wzajemnej współpracy. Ani razu nie
      padają w liście słowa "ukraińscy nacjonaliści" czy UPA.
      Do południa list prezydenta był umieszczony na stronach
      internetowych Kancelarii Prezydenta. Po południu zniknął na blisko
      dwie godziny, a jego miejsce zajęły gratulacje z okazji 90-lecia
      Głównego Urzędu Statystycznego. W ostatecznej wersji list został
      opatrzony wstępną informacją, że w apelu wzięła udział również
      prezydencka minister Ewa Junczyk-Ziomecka.
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080712&id=po02.txt
      • mat120 Re: Zawstydzająca postawa prezydenta 12.07.08, 15:05
        liberum_veto napisał:
        ...pozdrawiam wszystkich Polaków...

        smilesmilesmile))

        Myślałem wpierw, że zdajesz relację z papieskiej audiencji na Placu
        Św. Piotra.smile))

        Okazuje się, że na Skwerze Wołyńskim był też banderowski namiestnik
        w Lackim Kraju:

        wiadomosci.onet.pl/1787589,11,item.html
        "Znamienny był też udział przedstawicieli rządu ukraińskiego
        w obchodach. Wprawdzie ambasador Ukrainy Olexander Motsyk przybył na
        uroczystości, ale nie złożył wieńca u stóp pomnika żołnierzy AK oraz
        ofiar rzezi wołyńskiej."

        Ciekawe po co się tam zjawił? Czyżby po to aby skontrolowac czy
        upowski wasal ściśle przestrzega dyrektyw?smile))
        Wieńców ofiarom przecież nie składał. sad
        • sadova Re: Zawstydzająca postawa prezydenta 12.07.08, 16:04
          mat120 napisał:
          > ...pozdrawiam wszystkich Polaków...


          czy ktoś wie gdzie jest prezydent ?


          • liberum_veto Spieprzaj dziadu! 12.07.08, 16:22
            Nie należy zadawać pREZYDENTOWI niewygodnych pytań. Można tylko
            cmokać z zachwytu i podziwiać... Ach, jaki ON wspaniały...
            Geniusz Karpat i Słoneczko Żoliborza smile
            www.dailymotion.com/spieprzajdziadu/video/x3603y_spieprzaj-dziadu_politics
    • sadova walka o pamięc trwa 13.07.08, 15:53
      Przykład godnej uwagi inicjatywy społecznej drukowania plakatów, w czasie gdy media "niemal zamilkły".
      fotoforum.gazeta.pl/5,6,45186,kresens.html
      • antykomuch11 Re: walka o pamięc trwa 15.07.08, 02:45
        sadova napisał:

        > Przykład godnej uwagi inicjatywy społecznej drukowania plakatów, w
        czasie gdy m
        > edia "niemal zamilkły".
        > fotoforum.gazeta.pl/5,6,45186,kresens.html

        Przepraszam bardzo ale to ma byc godna pochwaly inicjatywa ?
        Osobiscie chetnie bym wydrukowal i rozwiesil troche plakatow ale nie
        tych/takich.
        Czyzby przez juz ponad rok od czasu wpadki ze zdjeciem tych dzieci
        nic sie nie zmienilo ?
        Jakzesz to przykre gdy chcac jednak upamietnic ludobojstwo Wolynskie
        spotykam sie z takim odgrzewanym pasztetem w postaci
        _nieprawdziwego_ zdjecia.
        W takich przypadkach trzeba byc czystym i w intencjach i faktach.
        Nie mozna sobie pozwolic na najmniejsze zaklamanie sad.

    • liberum_veto Hołd ofiarom Wołynia bez prezydenta Polski 13.07.08, 18:04
      Rzeczpospolita, 12-07-2008
      Na rocznicowych obchodach organizowanych przez Kancelarię Prezydenta
      nie było Lecha Kaczyńskiego
      „Tragedia Wołynia była przełomowym momentem zagłady polskich Kresów –
      unicestwienia w wyniku II wojny światowej tej części naszej
      narodowej historii i tradycji” – napisał prezydent w liście do
      zgromadzonych na warszawskim skwerze Wołyńskim w 65. rocznicę tych
      wydarzeń.
      Przesłanie głowy państwa odczytał reprezentujący Kancelarię
      Prezydenta prof. Ryszard Legutko. W jego imieniu odznaczył osoby
      zasłużone w działalności na rzecz upamiętniania tragedii polskiego
      Wołynia w latach 1943 – 1944.
      W krótkim przemówieniu prezes Światowego Związku Żołnierzy AK ppłk
      Czesław Cywiński wielokrotnie podkreślał zasługi i odwagę obecnych
      na obchodach kombatantów z 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty, którzy
      przed 65 laty walczyli z ukraińskimi nacjonalistami. Następnie pod
      przewodnictwem przedstawicieli ordynariatów polowych Wojska
      Polskiego odmówiona została modlitwa ekumeniczna w intencji
      poległych i zamordowanych. Na zakończenie złożono wieńce pod
      pomnikiem ofiar wydarzeń wołyńskich, a Batalion Reprezentacyjny WP
      oddał trzykrotną salwę honorową.
      – Takie uroczystości mają bardzo dużą wartość edukacyjną – twierdzi
      dr Jan Żaryn, historyk odpowiedzialny w IPN właśnie za edukację. –
      Ważne, aby pamięć o tragedii, która dotknęła konkretne rodziny i
      środowiska, zakorzeniła się w powszechnej świadomości.
      Na uroczystości byli też m.in. wicemarszałkowie Sejmu Krzysztof
      Putra z PiS i Jarosław Kalinowski z PSL, Grzegorz Michniewicz z
      Kancelarii Premiera oraz prezes IPN Janusz Kurtyka. Stronę ukraińską
      reprezentował ambasador Oleksander Motsyk.
      rp.pl/artykul/161625.html
      • sadova Re: Hołd ofiarom Wołynia bez prezydenta Polski 13.07.08, 20:00
        liberum_veto napisał:

        > Rzeczpospolita, 12-07-2008
        > Na rocznicowych obchodach organizowanych przez Kancelarię Prezydenta
        > nie było Lecha Kaczyńskiego

        dziś pokazał pierwszy raz od 3 dni pod pomnikiem litewskich lotników (?)
    • mat120 Może jeszcze złożyc kwiaty na grobie Wilhelma II 16.07.08, 22:25
      Celny komentarz Adama Śmiecha:

      www.jednodniowka.com/forum/viewthread.php?forum_id=2&thread_id=103

      Dodane dnia 15-07-2008 00:32

      "...Zaskakująco dobry materiał TVN. Żałosny PiS, żałosna polityczka
      prowadzona przez chlopców z papierowymi czapkami na głowach i z
      plastikowymi szabelkami w dłoniach. Tak, Prezydentowi nie zbarakło
      czasu, żeby złożyc kwiaty pod pomnikiem DWÓCH jakichś tam lotników
      litewskich... Może jeszcze złożyć kwiaty na kwaterach zbrodniarzy
      z Ypatingas Burys (mordercy z Ponar) albo na grobie Wilhelma II za
      stworzenie skrajnie antypolskiej, szowinistycznej republiki
      litewskiej w 1918 r... "
    • mat120 Wołyń na Atlantydzie 25.07.08, 06:57
      czyli jak Kancelaria Prezydenta postąpiła z ludobójstwem na Wołyniu:

      Są dyplomaci, którzy konflikty historyczne traktują jak pornografię
      Wprost

      Numer: 30/2008 (1335)
      Kiedy Lech Kaczyński polecił znaleźć gotowiec, który mógłby
      posłużyć do napisania listu z okazji 65. rocznicy rzezi wołyńskiej,
      jego doradcy stanęli przed nie lada wyzwaniem. Wiedzieli, że musi to
      być retoryczne arcydzieło: dokument historyczny abstrahujący od
      historii. Tylko taka konstrukcja tekstu ocali dobre relacje z
      Ukrainą, które leżą w interesie Polski. Na szczęście urzędnicy
      Kancelarii Prezydenta są profesjonalistami. Rzeczy trudne załatwiają
      od razu, niemożliwe zajmują im trochę więcej czasu. Po trzydniowym
      pobycie w Grecji minister Michał Kamiński wszedł do kancelarii i
      wachlując się kapeluszem w stylu Indiany Jonesa, wręczył głowie
      państwa zamówiony materiał.


      ---------------------------------------------------------------------
      -----------

      Był to zapis przemówienia Platona z 360 r. przed
      Chrystusem: „Serdecznie pozdrawiam zgromadzonych na uroczystości ku
      czci ofiar tragedii Atlantydy. Nie sposób wymienić wszystkich
      wezwanych na dzisiejszy apel. Są zbyt liczni, a wielu wciąż
      pozostaje bezimiennych. Na agorze atlantydzkiej w stolicy Hellady,
      Atenach, upamiętniają ich obeliski w kształcie świec, na których
      wypisano nazwy dziesięciu prowincji. Przed dziewięcioma tysiącami
      lat zniszczona została wieloetniczna społeczność Atlantydy. Śmierć
      poniosło kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców lądu – mężczyzn i kobiet,
      dzieci i starców. Na zawsze zniknął z powierzchni ziemi wszelki ślad
      po tysiącu atlantydzkich wsi, zniszczone zostały kościoły i
      cmentarze, instytucje życia społecznego i kulturalnego. Ci, którzy
      zdołali się uratować, zostali ograbieni z dorobku życia swojego i
      wielu pokoleń przodków"…

      .
      Nazajutrz pracownicy kancelarii przystąpili do przerabiania
      tekstu. „Atlantydę" zamieniono na „Wołyń", „agorę"
      na „skwer”, „Helladę” na „Polskę”, „Ateny” na „Warszawę”,
      a „dziesięć prowincji” na „ziemię dubieńską, krzemieniecką” itd.
      Ponieważ prezydent zapragnął dodatkowo obłaskawić Ukraińców,
      postanowił, że nie weźmie udziału w uroczystościach, a przemówienie
      upubliczni w formie listu. Wycofał też swoje oficjalne poparcie dla
      konferencji o rzezi Wołynia, obejmując patronatem organizowany w tym
      samym terminie festiwal kultury ukraińskiej. Konflikt ze
      strategicznym sąsiadem został zażegnany, a minister Kamiński
      ponownie wyjechał do Grecji, tym razem na zasłużony urlop.

      Tylko nieliczni świadkowie rzezi wołyńskiej i członkowie ich rodzin
      poczuli się nieswojo. Nie potrafili pogodzić się z sugestią, że są
      Atlantydami. Z listu prezydenta wynikało przecież niezbicie, że ich
      ukochany Wołyń został unicestwiony przez bliżej nieokreśloną siłę.
      Może zniszczyły go trzęsienia ziemi, a może zatopiły wody morskie.
      Prawdopodobnie była to kara boska za rozwój naukowy i techniczny
      wyprany z wartości duchowych.
      Najstarsi Kresowiacy pamiętali, a młodsi znali z przekazów inną
      historię. Polacy na Wołyniu żyli raczej tradycyjnie: chodzili do
      kościoła, siali swoje, zbierali swoje, zakładali rodziny. Nie
      pochłonęło ich żadne tsunami. To bojówkarze OUN i UPA wymordowali w
      latach 1942-1944 ok. 60 tys. naszych obywateli. Działali
      metodycznie, bez rozróżniania płci czy wieku. Ludzi przecinali na
      pół piłą do drewna, rąbali siekierami, palili żywcem, wlekli końmi,
      wyłupywali im oczy, wyrywali języki. W wypadku małżeństw mieszanych
      zmuszali współmałżonka do zabicia żony lub męża. Ukraińskim
      nacjonalistom nie chodziło o skłonienie Polaków do opuszczenia
      Wołynia. Zbiegów wyłapywali i mordowali na miejscu. Ich celem było
      ludobójstwo, które można porównać wyłącznie do niemieckiej
      eksterminacji Żydów.


      Takie są fakty. Platon mógł mówić o Atlantydzie w sposób
      abstrakcyjny, bo zajmował się filozofią, a jedynym źródłem
      informacji była dla niego mitologia. Prezydent ma do dyspozycji
      prace historyków i świadectwa ludzi. Wołyń nie jest tajemniczym
      lądem, lecz przedmiotem żywej pamięci. Jeśli coś może go zatopić, to
      wodolejstwo polityków.
      Kto szuka szczęścia w Internecie, po każdej nocy z wirtualną
      pięknością klika w „Usuń historię", żeby nie zdemaskowała go żona.
      Są dyplomaci, którzy konflikty historyczne traktują jak pornografię.
      Usuwają historię, żeby zachować dobre stosunki z sąsiadami. W obu
      wypadkach okazuje się to jednak nieskuteczne, bo ślady zostają
      zarówno w rejestrze komputera, jak i w narodowej podświadomości.
      Prędzej czy później coś wyjdzie, a wtedy kończy się hipokryzja,
      zaczyna się sprawa rozwodowa. Sto razy lepiej jasno postawić problem
      i wspólnie z Ulą (żoną) czy Ukrainą (narodem) podjąć terapię. W
      klinice odwykowej albo w neokatechumenacie, jak kto woli.

      Wojciech Wencel

      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=69&nid=1001
    • liberum_veto Nie sprostał sprawie Wołynia [Rz, 29.07.] 03.08.08, 08:05
      Nie sprostał sprawie Wołynia
      Kolejnym przykładem miękkości, przejawiającej się w najmniej
      pożądanym momencie, była postawa prezydenta wobec obchodów 65-lecia
      rzezi wołyńskiej. Szczególnie interesująco wypadło w tym kontekście
      skwapliwie przypomniane przez dziennikarzy przemówienie Jarosława
      Kaczyńskiego sprzed kilku lat, w którym – słusznie – wywodził, że
      kto nie nazywa rzezi wołyńskiej ludobójstwem, ten jest tchórzem.
      Lech Kaczyński w kontekście obchodów ani razu nie użył
      słowa „ludobójstwo”.
      Co więcej, sprawa Wołynia – która zraziła do prezydenta cieszącego
      się ogromnym autorytetem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego –
      pokazała, że prezydentowi lub jego otoczeniu brak wyczucia i
      elastyczności. Postępowanie Lecha Kaczyńskiego zostało odebrane jako
      lekceważenie kresowiaków i ich tragedii. Prezydent nie objął
      obchodów patronatem, nie pojawił się na nich, a list, który
      przysłał, był zbiorem obłych frazesów. A przecież istniały opcje
      pośrednie: można było objąć obchody patronatem, ale na nich nie być;
      przyjechać, ale wygłosić koncyliacyjne przemówienie; nie
      przyjeżdżać, ale przysłać twardy w tonie list.
      Lech Kaczyński, który od rządu domaga się – i słusznie –
      pryncypialności w traktowaniu sporów historycznych między Polską a
      Niemcami, sam nie potrafi się do tej reguły zastosować w przypadku
      relacji między Polską a Ukrainą. Z tego punktu widzenia postawa
      rządu wobec Niemiec i prezydenta wobec Ukrainy niczym się nie różnią.
      Choć może jednak tak. Niemcy pozostają mimo wszystko świadomi swej
      zbrodniczej roli. Ukraińcy tej świadomości nie mają, a UPA jest
      przez wielu tamtejszych polityków i historyków wprost gloryfikowana.
      Można powiedzieć, że prezydent w tych wszystkich sprawach działa
      zgodnie z nakazami politycznego realizmu. Tyle że w układzie rząd –
      prezydent to rząd ma prawo bardziej ulegać nakazom politycznej
      taktyki, bo taka jest natura tego ciała. Prezydent ma pełnić rolę w
      dużej mierze symboliczną i tej roli w sprawie Wołynia Lech Kaczyński
      nie sprostał.
      Łukasz Warzecha, Rzeczpospolita, 29 lipca 2008 r.
      www.rp.pl/artykul/2,168937_Prezydent_w_nieustannej_defensywie.html
    • liberum_veto Tragedia na Skwerze Wołyńskim 06.08.08, 07:49
      Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Ryszard Legutko, w dzień
      poprzedzający uroczystość, próbował w dosyć charakterystyczny sposób
      bądź pocieszyć, bądź uspokoić krytycznie nastawionych weteranów i
      Kresowian. Zapewnił ich, że prezydent nie uchyla się od trudnych
      problemów, informując, że ... jeszcze nie wiedzą jak wspaniały list
      napisał do odczytania jutro na Skwer Wołyński. W ten sposób wszyscy
      dowiedzieli się, że prezydent nie przybędzie na uroczystość. Morale
      na pewno się od tego nie podniosło. Dziś można delikatnie
      stwierdzić, że list rewelacją nie był, a jeśli tak, to raczej w
      odwrotną stronę. Co więcej, jak można było przeczytać w
      Rzeczpospolitej (11.07.2008), Michał Kamiński jako przedstawiciel
      Kancelarii Prezydenta w przeddzień uroczystości wieczorem
      powiedział, że udział prezydenta został już dawno zaplanowany i
      potwierdził jego przybycie. Co innego powiedział z kolei Ryszard
      Legutko: Udział prezydenta w tych obchodach nie był planowany. Już
      od dłuższego czasu było wiadomo, że Lech Kaczyński ma w tym czasie
      inne obowiązki (Rzeczpospolita 14.07.2008). Jakie obowiązki, których
      nie można było przełożyć miał prezydent? Trudno powiedzieć.
      www.wolgal.pl/art50.html
      • liberum_veto impeachment? 08.08.08, 08:15
        > Jakie obowiązki, których nie można było przełożyć miał prezydent?

        A może po prostu pRezydent znów miał niedyspozycję żołądkową i
        godzinami przebywał 11 lipca w kiblu smile
        serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,54126,5560131,Palikot__Prezydent_ma_kompleks__I_jest_niestabilny.html
        Jacek Żakowski: Czy pana zdaniem to jest choroba, która może
        uniemożliwić panu prezydentowi sprawowanie urzędu, w znaczeniu,
        jakie nadaje tej sprawie konstytucja?
        Janusz Palikot: W mojej ocenie rzeczywiście to taka dolegliwość,
        która może powodować, że nie jest on w stanie np. przez wiele godzin
        wykonywać swoich obowiązków. A ponieważ to ma właśnie taki
        charakter, codziennych i permanentnych dolegliwości, może być groźne
        dla naszego państwa. Docierały do nas takie plotki z posiedzenia
        NATO w Bukareszcie, b. ważnego, że był niedysponowany, przesiadywał
        całymi godzinami w toalecie i było to przedmiotem interwencji szefów
        innych państw. Być może są to tylko plotki powtarzane przez złych
        ludzi, nieżyczliwych panu prezydentowi. Jeśli z kolei przywoła pan
        kilku innych faktów, np. przebieg spotkania z prezydentką Estonii,
        które skończyło się wyjściem pana prezydenta po usłyszeniu trudnego
        pytania, coś jest na rzeczy. Pan prezydent jest nadwrażliwy, ale to
        się ciągle przypisywało charakterowi, mówiło się, że Kaczyńscy tacy
        są. A oni ciągle tacy są! Oni są z tego filmu o dwóch, którzy
        ukradli księżyc. Ale może to nie tylko kwestia charakteru, ale
        zespołu zdrowotnego. Wydaje mi się, że dobrze by było to po prostu
        wyjaśnić.
    • liberum_veto Pytania do Lecha Kaczyńskiego 14.08.08, 06:39
      Z przesłania Pana Prezydenta wcale nie wynika ani
      przyczyna „tragedii”, ani sedno całej „tragedii”. Nie
      znający „tragedii”, niczego się nie dowiedzą z przesłania.
      Przesłanie wielokrotnie mówi o pamięci, i o potrzebie pamiętania.
      Jakaż obłuda wyziera z tych słów? Pamięć powinna się wyrażać, przede
      wszystkim, głoszeniem prawdy. Tymczasem w samym przesłaniu jest
      wielkie przemilczenie. Słowo prawda pada tylko jeden raz. Ani razu
      nie padła nazwa sprawców „tragedii”. 65 rocznica „tragedii” załatwia
      wszystko. Wszystkie niedomówienia, wszystkie kłamstwa i w ogóle
      niechęć do głoszenia prawdy. Brak jest nawet słowa w jaki sposób
      uczcić pamięć?
      Panie Prezydencie! Ja jestem zwykłym człowiekiem. „Tragedia”
      dotknęła zwykłych ludzi. Dlaczego więc tekst przesłania nie jest
      skierowany do zwykłego człowieka? Ja, jako zwykły człowiek, nic z
      tego nie zrozumiałem. Co też inny zwykły człowiek może z tego
      zrozumieć?
      Pan Prezydent jednoznacznie załatwił sprawę budowy pomnika ofiarom
      ludobójstwa na Kresach Wschodnich twierdząc: „Chylę czoła także
      przed obecnymi tutaj kombatantami i wszystkimi żołnierzami 27
      Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, którzy 65 lat temu brali
      udział w działaniach polskiej samoobrony, a po wojnie nieśli pamięć
      tragedii Polskich Kresów, aby w wolnej Polsce wznieść pomnik,
      (podkreślenie – AM) ten, przed którym odbywa się dzisiejsza
      uroczystość...”.
      Dla wyjaśnienia podaję, że pomnik, ten, przed którym odbywała się ta
      uroczystość został wzniesiony nie ku „pamięci tragedii Polskich
      Kresów”, lecz ku czci 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej,
      walczącej w obronie ludności z Polskich Kresów.
      Jest w tym przesłaniu tylko jedyna prawda, że „dzięki wysiłkom
      organizacji Kresowian pomimo upływu czasu oraz przemilczeniu (...)
      Polacy wciąż pamiętają o rozmiarach tragedii”. Ja od siebie dodam:
      Polacy pamiętają wbrew woli Centralnych Sił Politycznych.
      Poprzednich i obecnych.
      I jeszcze z jednym się zgadzam, że „... trwały pokój może zostać
      zbudowany wyłącznie w oparciu o historyczną prawdę i cześć dla
      ofiar...”.
      Dwiema rękoma podpisuję się pod tym. Niezrozumiałym tylko jest dla
      mnie fakt, że o tym mówi Prezydent, który w swoim przesłaniu ani
      razu, ani jednym słowem nie nazwał rzeczy po imieniu. Nie
      wypowiedział słów ludobójstwo, morderstwo czy nacjonalizm ukraiński.
      Bowiem jest „tragedia” i wcale nie wyjaśniona. Jakaż to tragedia?
      Nie wiem z czego to wynika? Z poprawności politycznej? Czy z
      potrzeby politycznej? Wiadomo bowiem, że polityka zaczyna się w tym
      miejscu gdzie się kończy prawda. Nawet i w tym miejscu słowo
      ludobójstwo zostało zastąpione słowem „tragedia”. Na czyj wniosek?
      Na pewno nie ofiary, tylko – ludobójcy.
      Zastępowanie słowa ludobójstwo synonimami to znieważanie ofiar. To
      znieważanie dzieci, kobiet, starców i w ogóle niewinnych ludzi. To
      pochwała tych, którzy mordowali, to uznanie dla ludobójców. Prawdą
      jest również i to, że zamordowani już nic nie powiedzą. Głos mają
      tylko mordercy. Na zakończenie pytam: dlaczego naród ukraiński
      utożsamiamy z ludobójcami?
      Z poważaniem
      Antoni Mariański
      www.myslpolska.org/?article=1010

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka