lokis1271
12.02.09, 23:21
Szanowni Państwo !
Oto jesteśmy świadkami chwili, gdy nawet "elyty" zaczynają na własnej skórze odczuwać skutki uprawiania polityki międzynarodowej z opuszczonymi spodniami i na klęczkach, cyt.:
"Jan Rokita wyprowadzony w kajdankach z samolotu
Jan Rokita został wyprowadzony w kajdankach z niemieckiego samolotu. Podczas incydentu wołał: "Ratunku, ratunku! Pomóżcie mi". Były poseł i jego żona oskarżają niemiecką policję o brutalność. » [...]", zob.:
wiadomosci.onet.pl/9933,temat.html
Do tej pory tacy intelektualiści jak J. M. Rokita byli święcie przekonani, że są nietykalnymi, boskimi wcieleniami a wszelkie uciążliwości ich "genialnych" pomysłów tyczyć będza wyłącznie szarych ludzi, którymi Rokitowie i im podobni bezgranicznie pogardzają, uważając ich za bydło robocze. No cóż, niemiecka policja chyba ich trochę wyprowadziła z błędu. Zdaje się, że dla Niemców, my Polacy, wszyscy jesteśmy tacy sami - die Untermenschen.
Pozdrawiam
L. Bodio