Dodaj do ulubionych

Marne szanse?

22.09.09, 20:40
Zaczęło się w wieku niemowlęcym, gdy podczas jakieś choroby podano mi silny
lek, który uszkodził nerw słuchowy... W wieku 7 lat przeszedłem operację
usunięcia śledziony na skutek choroby zwanej anemią sferocytową. W wieku ok.
14 lat wykryto u mnie niedosłuch na obydwa ucha. Pamiętam, że byłem wtedy na
jakieś komisji gdzie przyznano mi jakiś dodatek pielęgnacyjny, a także
dofinansowano aparat słuchowy, jednak tylko na jedno ucho. Dodam jeszcze, że
mam kłopoty z utrzymywaniem równowagi. Podczas starania się o pracę lekarz
medycyny pracy dał mi zdolność,jednak zaznaczył, że widziałby mnie raczej w
ZPCh. W związku z powyższym zwracam się z prośbą czy mam jakiekolwiek szanse
na zwykłe orzeczenie o niepełnosprawności? Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuje.
Obserwuj wątek
    • gluby Re: Marne szanse? 22.09.09, 22:52
      Masz szansę na orzeczenie o stopni niepełnosprawności
      • gaugan4 Re: Marne szanse? 22.09.09, 23:04
        Jeśli jesteś pewny(a) to dzięki, trochę morale wzrosły:), bo czytając forum
        widziałem, że ludzie, którzy nie słyszą wcale na jedno ucho nie dostają nic (co
        jest dla mnie paranoją), a w tym właśnie widziałem największą szansę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka