Dodaj do ulubionych

ubezwłasnowolnienie

28.06.06, 21:46
Czy są tutaj rodzice lub opiekunowie osób pełnoletnich, które z racji
uposledzenia umysłowego mogłyby być ubezwłasnowolnione?. Nigdzie w przepisach
prawa nie ma nakazu ubezwłasnowolnienia. Jednocześnie bez tego same problemy.
Bez żadnego problemu złożyłam jedynie wniosek o przyznanie NIPu w związku z
rentą socjalną. Cóż, to państwu zależy, żebym płaciła podatki w imieniu
swojego dziecka. Problem z lekarzem, /kwestia decydowania/, problem z
bankiem. Czy ktoś zna bank, w którym można założyć na rzecz osoby w opisanymi
ograniczeniami konto, najlepiej wspólne?. W grę nie wchodzi upoważnienie
notarialne. Jeżeli renta socjalna może przychodzić do domu i ja mogę ją
odebrać, a następnie dysponować, to dlaczego nie mogę mieć ułatwionego i tak
dostatecznie skomplikowanego życia i przelewaną rentę na konto?. Do dnia 18
urodzin nikogo nie obchodziło moje dziecko, dnia następnego w przypadku
przeprowadzenia ubezwłasnowolnienia mam obowiązek zdawania relacji na co
przeznaczyłam te nędzne grosze renty socjalnej. Nikt za to się nie utrzyma
nie mówiąc o jakiejkolwiek rehabilitacji. Ubezwłasnowolnienie mojego dziecka,
to jednocześnie ubezwłasnowolnienie mnie.
Nie ma nigdzie nakazu ubezwłasnowolnienia, jednocześnie nic bez tego nie
można zrobić. Jak radzicie sobie na codzień z tym problemem?
Obserwuj wątek
    • doninika Re: ubezwłasnowolnienie 28.06.06, 22:06
      Musisz wystąpić do sądu, o ubezwłasnowolnienie sama, nikt tego nie może za
      Ciebie tego zrobić, musisz dołączyć zaświadczenia o chorobie.
      • jater Re: ubezwłasnowolnienie 28.06.06, 22:25
        Teoretycznie może wystąpic kto inny, nie koniecznie rodzic. Ale chyba nie
        bardzo zrozumiałaś moje intencje. Ja nie chcę tego robić i właśnie w myśl
        przepisów prawa nie mam takiego obowiązku, tylko, że z tego same kłopoty.
        • dobrakobieta3 Re: ubezwłasnowolnienie 28.06.06, 22:41
          Obawiam się, Ty chyba też nie bardzo zrozumiałaś przedmówcę.
          A z Twojego postu właśnie wynika, ż chciałabyś ubezwłasnowolnić dziecko. Trochę
          przeczysz sama sobie.
          Skoro tego jednak nie chcesz, naprawdę trudno będzie formalnie to wszystko
          rozgraniczyć.
          Świadczenia rzeczywiście są przyznawane konkretnej osobie i tu akurat nie ma
          się co dziwić, że banki itp. nie dopuszczają możliwości oficjalnego
          przekazywania czegokolwiek opiekunom - zrozum, Ty tym opiekunem jesteś
          faktycznie, ale masa kombinatorów zaraz by na tym skorzystała... A babcie w
          życiu by rent nie zobaczyły na oczy.

          Rozumiem Ciebie, bo borykasz się z konkretnymi życiowymi kłopotami. Ale
          dlaczego, jeśli dziecko i tak zależy całkowicie od Ciebie, tego
          ubezwłasnowolnienia faktycznie nie przeprowadzić? Ze względów etycznych to może
          niezręczne, ale nie da się zjeść ciastko i je ciągle mieć...
          • doninika Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 06:38
            Ja mam córkę 29lat i już od 4lat w śpiączce i musiałam ją ubezwłasnowolnić, bo
            nic nie mogłabym załatwić dla niej. A tak jestem prawnym opiekunem i mogę
            decydować o wszystkim , załatwiłam jej rente itp.Więc nie rozumię czego się
            obawiasz??
            • malgosia403 Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 10:30
              Wiecie co? Na dzień dzisiejszy o tym nie myślę,ale syn ma już 15 lat,ma Zespół
              autystyczny Aspergera,pobieram na Niego świadczenie pielęgnacyjne.O wszystkim
              oczywiście ja decyduję-syn boi się ludzi,niczego sam nie jest w stanie
              wykonac(codzienne sprawy-samodzielne wyjście z domu,zrobienie zakupów itd.).Nie
              wyobrazam sobie syna załatwiającego sprawy w jakiś urzędach-jest to marzenie
              każdej matki autystyka.A niestety coś trzeba będzie z tym zrobić kiedyś.Rany
              Boskie,syn jest nadinteligentnym dzieckiem,no jak ja mam Go ubezwłasnowolnić?
              Przeciez On się zalamie! A może będzie jakieś inne wyjście?
    • jater Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 19:37
      Dlaczego nikt nie interesował się moim dzieckiem i mną przed ukończeniem przez
      Nie 18 roku życia? Czy dzień później przestałam być odpowiedzialna i trzeba
      mnie kontrolować? Pieniądze i tak będą trafiały do mnie, tylko będzie je
      przynosił listonosz, a nie na konto - dodatkowa trudność. Jeżeli nie
      przeprowadzę ubezwłasnowolnienia, to nie będę musiała tlumaczyć się na co
      wydałam tą jałmużnę - bo inaczej wysokości renty socjalnej nie da się określić.
      Roczna kwota to na przykład jeden wyjazd na specjalistyczny turnus
      rehabilitacyjny i połowa następnego.
      Nie można zakładać, że wszyscy faktyczni opiekunowie Takich Osób mają tylko
      jeden niecny zamiar - przywłaszczyć sobie, to co należy się ON. Tak się nas
      traktuje, mimo, że szanowne państwo raczej niewiele robi w kwestii opieki nad
      ON.
      Dlaczego Urząd Skarbowy nie robił żadnych trudności? Wystarczyła moja adnotacja
      o niepełnosprawności złożona na wniosku o NIP. A co będzie, jeżeli moje dziecko
      nie rozliczy się z podatku? /bo przecież nie jest w stanie/ A co z wezwaniem na
      komisję wojskową? Przecież ja nie mam żadnych praw do swojego dziecka, to w
      związku z tym nie mam też obowiązku reprezentowania Go w US i przed wojskiem.
      Ubezwłasnowolnienie to również koszty. W związku z niepełnosprawnością ponoszę
      wystarczająco dużo.
      Czy nie na sprzeczności w tym, że nie ma prawnego nakazu ubezwlasnowolnienia, a
      jednocześnie każdy urzędnik wymaga takiej podkładki?
      Ubezwłasnowolnienie to odebranie godności, a do niej ma prawo każdy człowiek.
      Czy w Unii też funkcjonuje taka instytucja? Chyba tam są inne rozwiązania. W
      tylu sprawach wzorujemy sie na UE to może i w tej.
      • dobrakobieta3 Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 19:59
        Hmmm...
        1. to jest sprawa trudna moralnie, społecznie, po ludzku...
        2. do 18-go roku życia nikt się nie interesował dzieckiem, ponieważ do tego
        czasu, zgodnie z przepisami, jego majątkiem dysponują rodzice lub opiekunowie.
        Tu nie ma co bić piany.
        3. co to miałby być ten prawny nakaz ubezwłasnowolnienia??? Możliwość,
        alternatywa, wyjście awaryjne - tak, warunkowo. Ale nakaz? Wybacz, ale za
        daleko idziesz... Chociaż Twoje intencje rozumiem.
        4. znowu przeczysz sobie: najpierw upominasz się o bezwględne prawo do
        ubezwłasnowolnienia, a zaraz potem piszesz, że to odebranie godności...
        5. powiem tak: masz dużo racji. Ale samym złorzeczeniem niewiele się wskóra. I
        wiem, o czym mówię, bo jestem w podobnej (tylko podobnej) sytuacji, co Twoje
        dziecko. Ale... niestety, jeśli my sami czegoś nie zrobimy, nie masz co liczyć
        na zrozumienie sądu, posłów, US, PFRON-u czy innych takich...
        Może wy, rodzice w podobnej sytuacji, powinniście się zebrać do kupy i w końcu
        napisać jakiś wstępny projekt zmiany prawa w tym zakresie? Aczkolwiek, wydaje
        mi sie, że każdy prawnik powie, że jest już narzędzie - ubezwłasnowolnienie
        właśnie - które wasze problemy rozwiązuje...

        My generalnie za bardzo skupiamy się na problemie jako takim, a za mało energii
        poświęcamy na jego rozwiązanie... jakąś taką mamy krzywą naturę. Ja też się na
        tym łapię, niestety...

        A z tym odbieraniem godności, formalnie, to bym nie dramatyzowała... Ja sądzę,
        że to jest takie COŚ, czego nikt - żaden sąd, żaden urzędnik - tak naprawdę
        nikomu nie może, choćby chciał, odebrać! Ona tkwi w człowieku a jej
        wartość "namacalna" zależy także od tego, na ile tę godność ludzie wokół, także
        rodzice, będą szanowali i uwzględniali.
        Bywa, w przypadku osób niesprawnych intelektualnie, że one faktycznie nie
        rozumieją aspektów prawnych życia. To jaką my im w takim razie krzywdę robimy,
        decydując w sprawach, o których oni nie mają i nie chcą mieć pojęcia? A niech
        żyją sobie spokojnie w swoim kolorowym świecie..., i tak będą zawsze się
        różnili... Może zresztą udowadniając, że oni właściwie mają rację, nie
        przejmując się tymi przyziemnymi, dziwnymi sprawami...:)

        Pozdrawiam.
        • jater Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 20:13
          Krótko - skoro nigdzie nie ma nakazu prawnego ubezwłasnowolnienia /jestem
          przeciwna w ogóle tej instutucji, bo to chyba nie jest do końca odpowiednio
          rozumiane/ - to dlaczego wszędzie jest wymagany. Sprzeczność. Przecież nie
          muszę tego robić.
          W tym kraju brak jednoznacznych spójnych rozwiązań szanujących godność ON oraz
          ich opiekunów i nie utrudniających im życia.
          P.S. Nie pójdę manifestować pod URM. Tak boją sie tylko górników
          • dobrakobieta3 Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 23:37
            No to krótko - nie ma nakazu, bo każdy człowiek ma prawo o sobie decydować sam,
            bo z natury jest wolny. A jeśli nie może - można go ubezwłasnowolnić,
            ułatwiając sobie życie tak, jak Ty sobie tego życzysz. I to jest konkretny
            sposób na Twoje problemy. Ale jeśli nie chcesz z niego skorzystać to trudno,
            żeby cały świat miał się zajmować wymyśleniem lepszego, według Ciebie,
            systemu...
            A dlaczego inni mieliby cokolwiek polepszać bez Twojego udziału? Wtedy też
            pewnie miałabyś pretensje, że nikt Ciebie nie pytał o zdanie...
            Zgadza się, brakuje spójnych przepisów. I będzie brakowało - sama sobie
            odpowiadasz na pytanie, dlaczego.
            • doninika Re: ubezwłasnowolnienie 29.06.06, 23:48
              Nikt mi nie nakazywał żebym ubezwłasnowolniła córkę to dla jej dobra zrobiłam,
              nikt mnie nie rozlicza co pół roku wypełniam druk który mi sąd przysyła, i to
              wszystko, ale ja o wszystkim decyduje co dotyczy mojej córki, nikt obcy.
    • jater Re: ubezwłasnowolnienie 30.06.06, 08:54
      Dla mnie ubezwlasnowolnienie nie jest dla dobra, tylko przeciwko osobie
      niepelnosprawnej. To wygoda urzednikow i niewiele wiecej.
      Dopominam sie o spojne przepisy, tak jak oczekuja spojnych i jednoznacznych
      przepisow inni w sprawach podatkowych, gospodarczych itp.
      Szkoda, ze nie ma tu glosu specjalistow z Centrum Informacyjnego. Czyzby
      problemy praw osob uposledzonych i ich opiekunow byly poza zakresem
      dzialalnosci Centrum?
      • doninika Re: ubezwłasnowolnienie 30.06.06, 09:33
        Jak może być przeciw osobie niepełnosprawnej, przecież osoba taka jak moja
        córka nie ma możliwości sama o sobie decydować , jest w śpiączce więc ja muszę
        za nią decydować i podejmować decyzję, nieubezwłasnowolą osoby zdrowej po to są
        opinie lekarzy, a i sąd też bacznie się przygląda i robi wywiady czy osoba
        ubiegająca się o funkcję opiekuna prawnego nadaje się na to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka