szczota12
31.10.08, 16:43
Mam problem i proszę Was o pomoc. Mieszkam na pierwszym piętrze w
bloku komunalnym z bardzo wąskimi klatka mi schodowymi, mam 5 letnią
córkę na wózku inwalidzkim –wózek jest duży, bo córka jest dzieckiem
leżącym .Bardzo się meczę wychodząc z córką na dwór, bo zjeżdżam po
jednym stopniu wózkiem ze schodów i wciągam do góry. Ostatnio
przeprowadzili się naprzeciwko mnie rodzina Polsko –Cygańska i
utrudnia mi życie. Na początku w tej bardzo wąskiej klatce zaczęli
na półpiętrze trzymać zabawki dzieci, hulajnogę itp. Teraz postawili
dodatkowo wózek dziecięcy( nie mają aż tak małego
dziecka ),przejścia zostało z 20 cm i ja nie mam jak wychodzić z
córką na spacer. Moje uwagi nic nie dają,zgłosiłam problem do
administracji i owszem zainteresowali się. Przyszli, lecz nikogo nie
zastali, więc zostawili im pismo zobowiązujące ich do usunięcia
rupieci. Sąsiad zrobił mi, awanture wyzywał od najgorszej,chciał
nawet uderzyć,groził i nic nie zostało sprzątnięte.Córka nie
wychodzi na dwór już 10 dni a ja się boje.Nie mam świadków, bo
pewnie poszłabym na policję i nie wiem, do kogo pisać, aby mi pomógł
w poszanowaniu praw mojej córki.