Dodaj do ulubionych

letni problem

28.06.10, 08:15
witajcie, macie jakieś sprawdzone rady, jak dać do zrozumienia mężczyźnie, by
nabył i stosował dezodorant pod pachy? niestety nie własnemu smile, mam w bliskim
otoczeniu handlowca(sic!), jak ostatnio wpadł z wizyta... co z tego, że
elegancki i przystojny, jak otoczony zapachem potu straszliwego!! na plaży
były to plamy na podkoszulce gigantycznych rozmiarów. Fajny facet,
inteligentny, a tu taki niefart. Jakoś w formie żartu, troski? narzeczoną
zagadnąć? toć mamy 21 wiek...
Obserwuj wątek
    • silie Re: letni problem 28.06.10, 11:27
      Hmm.
      Mam ten problem w swoim pracowym otoczeniu również.
      Jednemu chłopakowi kupiliśmy dezodorant i postawiliśmy na biurku. Nie zrozumiał.
      Z drugim nie wiem co zrobić. Też handlowiec. Zastanawialiśmy się, czy anonimowy
      list nie jest najlepszym wyjściem z sytuacji, bo szczerze mówiąc nie mam odwagi
      powiedzieć wprostsad

      s.
    • monika3411 Re: letni problem 28.06.10, 11:46
      Może jakaś rozmowa? Ale nie Z delikwentem, tylko z koleżanką jakąś, ale żeby on
      słyszał - o myciu, o antyperspirantach, o depilacji pach, o tym w końcu, że te
      mokre plamy to okropny widok i zapach, że odrzuca kobiety... Może pomyśli, że i
      jego to dotyczy...
      • f.l.y Re: letni problem 28.06.10, 12:22
        wydrukujcie kartki z uwagą o używaniu dezodorantów i kontroli
        koszulek i naklejcie od środka na drzwiach męskich toalet lub w
        kuchniach ogólnodostępnych itp...

        włóżcie kartkę za wycieraczkę samochodu?

        zostawcie na biurku delikwenta?
    • plecha1 Re: letni problem 28.06.10, 16:31
      To jest delikatna kwestia, bo nie zawsze jest tak, że taka osoba śmierdzi potem,
      bo się nie myje, nie używa dezodorantu. Bywa, że to jest stan chorobowy, a wtedy
      tego typu uwagi mogą sprawić przykrość.
      • horpyna4 Re: letni problem 28.06.10, 17:55

        Problem polega na tym, że ludzki nos szybko przyzwyczaja się do
        ciągłego zapachu i gość nie czuje, że śmierdzi. Może po prostu o tym
        nie wiedzieć.

        Trzeba porozmawiać w cztery oczy, szczerze, ale taktownie. Spytać
        przede wszystkim, czy o tym wie.
        • irenazu Re: letni problem 29.06.10, 10:45
          Miałam kiedyś podobny problem z pracownikiem(kobieta).Niestety,jako kierownik
          musiałam odbyć rozmowę-oczywiście poprosiły mnie o to pozostałe pracownice.Ja
          też czułam ten niemiły zapach,ale mniej przebywałam w otoczeniu tej pani,więc
          sama nie zaczynałam.Rozmowa nie była miła ani dla mnie,ani na pewno dla drugiej
          osoby.Przebiegła jednak pomyślnie,bo chociaż ta pani chciała sie od razu
          zwalniać,to wyjaśniłam,że nie o to chodzi.W jej przypadku chodziło raczej o
          zaniedbania higieniczne-to było z 20 lat temu-pomogły rady jak o siebie zadbać i
          problem znikł.Ale dwa dni temu oglądałam program na Trawelu bodajże"Wstydliwa
          prawda"i tam było o pani,która choruje na nadmierną potliwość i co prawda nie
          było mowy o zapachu,ale zalewały ją hektolitry potu,nie z zaniedbania ale
          właśnie z choroby.Może porozmawiajcie z szefem,on jako zwierzchnik może
          pomóc,jeżeli zechce,oczywiście.
      • czarnagraza Re: letni problem 29.06.10, 14:37
        To jest delikatna kwestia, bo nie zawsze jest tak, że taka osoba śmierdzi potem
        > ,
        > bo się nie myje, nie używa dezodorantu.
        No właśnie... Ja mam ten problem ze sobą. Mogę się umyć, użyć antyprespirantu i
        odziać się i jeszcze przed wyjściem z domu mieć ogromniaste mokre plamy pod
        pachami. Włoski oczywiście wygolone... Co na to powiecie i poradzicie?
        • misself Re: letni problem 30.06.10, 13:36
          czarnagraza napisała:

          > No właśnie... Ja mam ten problem ze sobą. Mogę się umyć, użyć antyprespirantu i
          > odziać się i jeszcze przed wyjściem z domu mieć ogromniaste mokre plamy pod
          > pachami. Włoski oczywiście wygolone... Co na to powiecie i poradzicie?

          Radzę wizytę u lekarza...
          I faktycznie zastrzyki z botoksu są dobre na nadmierną potliwość, oczywiście po
          wykluczeniu uleczalnych chorób.
    • gazeta_mi_placi Re: letni problem 29.06.10, 11:06
      Mamy podobny problem ze znajomym (nawiasem mówiąc typem "do rany przyłóż").
      Kiedyś na imieniny podarowaliśmy mu zestaw gdzie także był dezodorant (dobrej
      marki).
      Nie pomogło,a na rozmowę nie mamy odwagi..
    • yola1976 Re: letni problem 29.06.10, 14:09
      Znajomi mieli podobny problem. Został rozwiązany następująco: koleś
      dostał od przełożonej zadanie testowania dezodorantów, z codziennym
      opisywaniem wyników itp. Tyle, że działo się to w firmie
      produkującej kosmetyki, więc udało się wybrnąć elegancko dla każdej
      ze stron smile
      Pozdrawiam serdecznie
      • irenazu Re: letni problem 29.06.10, 15:06
        W programie,o którym wspomniałam podano jako sposób na takie chorobliwe poty
        botoks.Bo niestety,pan doktor od tej właśnie przypadłości stwierdził,że nie ma
        lekarstwa poza oczywiście zablokowaniem gruczołów potowych.Nie piszę o tym żeby
        wywołać dyskusję,po prostu niedawno o tym problemie oglądałam program i nie był
        to program reklamowy,raczej w tym cyklu poruszane są trudne sprawy.Rozumiem
        to,bo sama też sie pocę,ale może u mnie to klimaks?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka