24.02.17, 08:14
Jak sobie radzicie. W domu sporo rzeczy, sezonowych, bielizny prezentów itd.
Miejsca w szafach mało. Myślałam ze będę mogła dostawić w sypialni jedna dużą szafę, ale wtedy przestrzeń do lózka będzie miała tylko 43cm. Zrobiłam symulację i jest mi ciasno, więc chyba nie dostawię takiej szafy.
Zastanawiam się jak wyjść z tego. Myslę, o dużych plastikowych pudłach z pokrywą i wynoszeniu rzeczy sezonowych do piwnicy, ale upchnąć tak dłuze eleganckie płaszcze zimowe jest trudno. Obiecuję sobie, że zrobię porządny przegląd i wyrzucę rzeczy, których już nie n nosze, ale tego nie jest za wiele. No niby nie mam dużo rzeczy, ale tez nie mam jakiś wielkich szaf i nie wiem jak to rozwiazac.
Jakieś pomysły z doświadczeń innych Forumek do zaadoptowania przeze mnie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Zima/lato 24.02.17, 09:26
      U mnie w przedpokoju dało się zrobić całkiem spory pawlacz.
    • autumna Re: Zima/lato 24.02.17, 09:33
      > Myslę, o dużych plastikowych pudłach z pokrywą i wynoszeniu rzeczy sezonowych do piwnicy

      Tekstylia mogą przejść specyficznym zapaszkiem, nawet jak piwnica czysta i sucha. Może ewentualnie nadmiarowa bielizna pościelowa i ręczniki w workach próżniowych.
      A już płaszcze w pudłach szczególnie odpadają, wymiętolą ci się.
      • anula36 Re: Zima/lato 24.02.17, 10:14
        w zasadzie nic sie tu genialnego nie wymysli albo zmniejszyc ilosc rzeczy,albo powiekszyc przestrzen do przechowywania.
        ja mam glebokie, robione na zamowienie ( na 60 cm) szafy wiszace i z polkami oraz komode z szufladami na 4 metrowej scianie az do sufitu, i jakos upycham wszystko.
        • autumna Re: Zima/lato 24.02.17, 14:00
          > nic sie tu genialnego nie wymysli

          Fakt - jedyne, co można doradzić w kwestii mebli, to unikanie niskich segmentów, których górna część służy jedynie do zbierania kurzu i stawiania wazoników. Jak jest mało powierzchni, najlepiej się rozbudowywać w górę.
    • anu_anu Re: Zima/lato 24.02.17, 14:54
      Utrzymywanie optymalnej ilości rzeczy w domu to oczywiście najlepszy pomysł co ne znaczy, że łatwy smile zatem może węższe łóżko można byłoby jakoś pogodzić z szafą?
    • liliawodna222 Re: Zima/lato 24.02.17, 17:26
      Jednak minimalizm się kłania wink
      Ja mam po prostu mało rzeczy. Bardzo mało ubrań, łącznie z wierzchnimi (po co ludzie mają po 5 kurtek zimowych? Niesamowite...). Moda nas nie interesuje, ciuchy maja być estetyczne, współczesne i CAŁE, co się zniszczy lub opatrzy, wylatuje z domu, a my kupujemy nowe, 2 zmiany pościeli dla nas i dla córki, czyli 4 komplety, nie mam zapasowych kołder, koców ani poduszek (u nas nikt nie nocuje). 6 ręczników i nie ma mowy, żeby dokupić jeszcze jeden, a gdyby tak się stało, to najstarszy/najbrzydszy (ale takiego nie mam wink ) poleciałby do śmietnika . Co do prezentów: w ogóle nie mam skrupułów, by wywalić jakiś nietrafiony badziew typu niegustowna durnostojka, aczkolwiek w związku z tym, że nie obchodzimy urodzin/imienin, a na gwiazdkę kupujemy sobie prezenty tylko i wyłącznie w obrębie naszej trójki, to nie ma już od wieków problemu z prezentami. Skończyło się wink I dlatego mam mieszkanko nieprzeładowane, milutkie, cieplutkie, rzeczy w nim są ładne, przemyślane i wybrane, żadnych zdekompletowanych zastaw stołowych ani wyszczerbionych kubków.
      • ewa_2009 Re: Zima/lato 24.02.17, 17:51
        Jak to robisz, że nie masz żadnych zdekompletowanych zastaw stołowych to znaczy, że wyrzucasz wszystko gdy stłuczesz 1 talerz?
        • liliawodna222 Re: Zima/lato 24.02.17, 17:58
          Po pierwsze już teraz nie tłukę wink Po drugie mam zastawę, którą co prawda kupiłam w pudle na 6 osób (więcej i tak nie usiądzie przy moim stole, więc zapraszam maks. 3 osoby+nasza trójka), ale na szczęście można dokupić talerze na sztuki, co ze 2 razy uczyniłam. Kubki nie należą do tej zastawy, wszystkie są identyczne, bo nie lubię chaosu nawet twórczego wink i jak któryś się wyszczerbi, to wyrzucam i dokupuję na jego miejsce nowy - są dostępne. Muszę mieć stale 12 kubków big_grin
          • lilyrush Re: Zima/lato 13.03.17, 09:44
            nie przyszłoby mi do głowy ograniczać liczby ludzi, z którymi chce sie spotkać miejscem przy stole albo ilością zastawy. Jak poskładam Twoje rozważania razem to wyłania mi sie obraz niezbyt szczęśliwego życia pod dyktando minimalizmu. Przyjaciółka nie może do mnie przyjechać bo nie mam dla niej pościeli.... Nie mam miejsce wiec nie daje i nie dostaje prezentów....To coś, czego ja nigdy nie zrozumiem. W życiu ważni są ludzie i relacje z nimi, oni dyktują ilość rzeczy, nie odwrotnie
            • liliawodna222 Re: Zima/lato 13.03.17, 16:27
              Akurat mojego szczęścia mogłabyś mi pozazdrościć tongue_out
              Wybacz, ale mnie nie interesuje to, czy rozumiesz to czy nie. Może nie dyktuj innym co jest dla nich dobre. A o moje i moje rodziny relacje z ludźmi nie musisz się martwić, bo o naszej bliskości nie świadczy fakt czy ich przenocuję, szczególnie, że wszyscy mieszkamy w jednym mieście, nikt nie musi tłuc się pół Polski, żeby się zobaczyć.
              • anula36 Re: Zima/lato 14.03.17, 10:52
                ja mam pod wieloma wzgledami podobnie jak liliawodna, nie mam po prostu warunkow na goszczenie znajomych i robie to bardzo rzadko i tylko w wersji podlogowej - materac + spiwor- te sprzety mam i tak z powodow wyjazdow kempingowych smile
          • zosia_1 Re: Zima/lato 29.08.17, 10:54
            No,Valencia was jest akurat 3, a jak ktoś mieszkacie 4 to wszystkiego jest więcej: talerzy, ubrań, pościeli ( kolejne 2 zmiany), butów, wierzchnich ubrań.
      • autumna Re: Zima/lato 24.02.17, 18:31
        Też dążę do tego stanu, chociaż aż tak na styk to nie mam. Od czasu do czasu robię czystki i wywalam rzeczy, które już "dojrzały", tzn. uświadamiam sobie, że skoro tyle czasu ich nie użyłam, to raczej już nigdy. Wyjątek stanowią garsonki, których od stuleci nie noszę, ale są świetne, były szyte na miarę, no i trudno, bym się beztrosko pozbawiła wszystkich eleganckich ciuchów w ogóle.
        Trochę miejscożerne jest hobby (szyję, dziergam) i zawsze mam nachomikowane tkanin/włóczek, ale staram się jednak nie dokupować więcej niż zużywam.
        U osób "pokolenie wyżej" wciąż widzę natomiast utrwalony w PRL lęk "co to będzie, jak się zniszczy/zepsuje, trzeba mieć zapasowe" i "szkoda wyrzucić", zatem w moim rodzinnym domu w szafie wciąż wiszą dwa ohydne naturalne futra mamy i babci, których nikt przy zdrowych zmysłach na siebie nie założy, bo pomijając kwestie mody, są potwornie ciężkie i sztywne.
        • nuta15 Re: Zima/lato 24.02.17, 21:51
          W przedpokoju mam płytką szafę wnękową do sufitu, głęboką na 45 cm z przesuwnymi drzwiami. W środku jest podzielona na dwie części, w każdej części poprzeczne wieszaki , w jednej na długie płaszcze , w drugiej na kurki ,w obu częściach półki. Mimo małej głębokości jest bardzo pojemna smile Może takie rozwiązanie sprawdzi się w twojej sypialni?
          • nuta15 Re: Zima/lato 24.02.17, 22:06
            za szybko napisałam ....poprzeczne drążki na wieszaki , oczywiściesmile
      • 2bieguny Re: Zima/lato 25.02.17, 09:37
        U mnie nocują goście, więc mam potrzeby i dodatkowych kołder i kocy i pościeli. Z różna częstością mam gości z noclegiem. Mam tez specyficzna pracę i czasem niektóre rzeczy przechowuję, bo ich co jakiś czas potrzebuje. Mam tez hobby, haftuje i jedna szufladę zajmują rzczy związane z haftowaniem, kanwa, muliny, wzory itd. Staram się bardzo nie gromadzić rzeczy, ale dostaję sporo prezentów, różnych. Musze przyznać, ze dostaję praktyczne prezenty, nie durnostojki, typu koc, ręczniki jakiś piękny ręcznie wykonany obrus i tych rzeczy zwyczajnie nie wyrzucę. No i mam tęższe tzw ubrania służbowe i je tez musze gdzieś przechowywać. Robię porządki w szafach, wyrzucam niepotrzebną makulaturę, za chwilę zacznę przeglądać rzeczy. Ma też kilka torebek, ale wszystkie ze skóry, czasem mam ochotę zmienić na inną, a gdyby wcześniejsza wylądowała na śmietniku, to musiałabym co kilka miesięcy kupować nową. Jakoś to nie tak. Z okres wierzchnich nie mam nadmiaru, jedno futro (używam), jeden długi płaszcz, dwa krótkie jeden już kilkuletni wiec po tej zimie go utylizuje, i jedna kurtka puchowa, więc nie tak dużo. worki próżniowe są fajne, ale niestety nie na wszystkie rzeczy smile
        • liliawodna222 Re: Zima/lato 25.02.17, 11:32
          Z Twojego opisu wyczuwam, że faktycznie masz z tym pewien problem, tyle że niewiele chcesz (a nie możesz) z nim zrobić. Nie bądź zła, że tak piszę. Jak się mieszka w małym mieszkaniu (a tak zrozumiałam), to trzeba się liczyć z pewnymi wyrzeczeniami, a jeśli nie, to z zagraceniem sobie powierzchni. Sama przyznajesz, że masz rzeczy, prezenty, których nie chcesz wyrzucać - oczywiście to rozumiem, chociaż postępuję zgoła inaczej. Tyle, że ja rzeczywiście jestem minimalistką i nie cierpię nadmiaru. Piszesz o kilku torebkach - ja mam dwie i żyję wink Po co Ci kolejne koce, nie rozumiem, no ale to nie moja sprawa. Wiem jedno - niewiele wymyślisz, czy niewiele będziemy w stanie Ci doradzić poza kupieniem większych szaf czy większej ilości komód. A to prowadzi do zagracania niewielkiej powierzchni, która zaczyna się niebezpiecznie kurczyć. I obawiam się, że z Twoim podejściem tego procesu nie unikniesz, bo z biegiem lat tych rzeczy będzie przybywać. Co prawda deklarujesz chęć redukcji rzeczy, ale wygląda na to, że tych, które zajmują stosunkowo mało miejsca, a nie tych miejscożernych. Chęć czy mus goszczenia na noc faktycznie pociąga za sobą konieczność posiadania nadprogramowych kołder - masakra dla osób mieszkających w małym mieszkaniu. Ale to już jest ich wybór smile
          Może szafy do sufitu rozwiążą częściowo Twój problem? Pudła w piwnicy - hmmm - poza zapaszkiem piwnicznym - bałabym się, że piwnica zostanie okradziona, co jest plagą w naszym kraju.
        • autumna Re: Zima/lato 25.02.17, 15:59
          A właściwie jakimi meblami do przechowywania dysponujesz w tej chwili?
          Co do prezentów, to nawet jak są praktyczne, to co ci z tego, jeśli stanowią piętrzące się zapasy, a nie są używane?
    • keepersmaid Re: Zima/lato 24.02.17, 22:40
      Wezsza szafa z poprzecznymi wieszakami (sa w IKEi)
      Zagospodarowanie przestrzeni pod lozkiem (moje lozko po prostu sie otwiera i ma mnostwo miejsca)
      Wyrzucac, oddawc, wyrzucac...
    • agisk Re: Zima/lato 13.03.17, 07:56
      Polecam worki próżniowe - można w nich przechować np.kurtki puchowe. Od razu zajmą mniej miejscasmile
      • rosynanta Re: Zima/lato 13.03.17, 10:34
        A gdzie kupujesz DOBRE worki próżniowe? Mam cztery z Ikei, ale się rozszczelniły po 2 użyciach, w folii są jakieś mikropęknięcia sad
        • agisk Re: Zima/lato 13.03.17, 16:40
          Ja kupiłam w Pepco. Zdarzyło się rozszczelnienie, ale z reguły jest ok.
    • lilyrush Re: Zima/lato 13.03.17, 09:50
      a szafa w piwnicy na płaszcze? u mnie jest sucho i normalnie, wiec mam taka składana tekstylną- wszytko sobie normalnie w niej wisi. Pudła oczywiście, worki próżniowe, ale to sa rzeczy oczywiste.
      tak ,jak dziewczyny piszą- kluczem w małych mieszkaniach sa szafy i szatki do sufitu- miejsca więcej i nie musisz ścierać kurzu z góry wink
      • rosynanta Re: Zima/lato 13.03.17, 10:36
        To samo chciałam napisać, u mnie w piwnicy też jest szafa. Taka najtańsza z Ikei, wygląda jak prysznic, została mi jeszcze z czasów studenckich smile Tam wieszam płaszcze, kurtki zimowe poza sezonem. No i pudełka na sezonowe ciuchy.

        W mieszkaniu mam szafę 60x100 cm plus pół komody, w niej mieszczę wszystkie ubrania na bieżący sezon.
        • 2bieguny Re: Zima/lato 13.03.17, 19:07
          Wypróbowałam worki próżniowe z Pepco. Są takie sobie, trochę się rozszczelniają. Załadowałam w nie nieużywana kołdrę i ręczniki.
          Reszta- porobiłam porządki i jakos się mieszczę. Wymyśliłam mniejszą szafę, ale jeszcze pomysłu nie zrealizowałam. Zyskam nowe miejsce a zbyt nie zagracę sypialni.
    • kwietniowka2011 Re: Zima/lato 14.03.17, 11:23
      ja też polecam worki próżniowe, szczególnie na rzeczy zimowe, które jak wiadomo dużo miejsca zajmują i można je wtedy bez ryzyka "zapaszku" wynieść do piwnicy
    • stara-a-naiwna Re: Zima/lato 15.03.17, 19:35
      mam poupychane wielkie plastikowe pudła, w schowkach na posciel dodatkowe rzeczy, pudła kartonowe na szafach...

      i dodatkowo krytycznie spojrzałam na różne rzeczy - wystawiam je na OLX, mam kopertę podpisaną wakacje i do niej odkładam to co "zarobie"
      i zmierzamy generalnie do posiadania mniejszej ilości rzeczy (trudne ale nie niemożliwe)
    • olivkah Re: Zima/lato 16.03.17, 16:32
      Ostatnio natknęłam się na podpowiedź, żeby wykorzystać kółka służące do otwierania puszek do wieszania na nich drugiego wieszaka, w taki sposób jak tu na zdjęciu:

      www.tescoliving.com/~/media/images/dropins/wardrobe-storage-hacks-can-ring-pull-hanger.jpg?h=506&la=en&w=900

      Faktycznie trochę luźniej się robi w szafie. A na półkach nie układać koszulek na płasko, tylko w kostkę i do pudełka, też się robi więcej miejsca. Tu na zdjęciu na przykładzie szuflady, ale ja nie mam szuflad, więc używam pudełek.

      ghk.h-cdn.co/assets/15/33/fold-and-stack-tshirts.jpg
    • solejrolia Re: Zima/lato 16.03.17, 23:00
      Jak sobie radzimy?

      Jesli chodzi o ciuchy to 2-3 razy w roku wywalanie z szafy wszystkiego. Najlepiej przy zmianie sezonu. Potrafię poświęcic pół dnia na przegląd- co się przyda, co niekoniecznie- to na śmieci, to puszczam w dalszy obieg, to tnę od razu na gałganki (ale faktycznie nożyczki idą w ruch, nie odkładam tej czynności na póxniej). Po takim przeglądzie ponowne ułożenie rzeczy i ma się wrażenie, że w szafie jest taki luz...wink
      I przy zmianie sezonu rzeczy nieużywane idą pod sufit (mam drabinkę, więc to nie problem) a rzeczy używane muszą być pod ręką.
      A ogólnie to- szafy ubraniowe w domu sa dwie- jedna mała- do córki dyspozycji, i nasza, które poza ubraniami musi też zmieścić rzeczy typu torba podrożna. my mamy dużo ubrań, ze względu na tryb życia i tryb pracowania (na rozne warunki pogodowe i musze mieć dużo zmian) Na szczęście na pościele, koce, czy inne takie mam osobną komodę w sypialni. A dodatkowe kołdry czy jaśki trzymam po prostu w tapczanach. Często tez do tapczanów wrzucam mało uzywane ciuchy, np kurtki zimowe.
      A do piwnicy wynoszę jedynie moje kozaki (pakuję je w duże pudło na leżąco, usztywnione prawidłami)

      Acha, u mnie nie ma czegoś takiego, że coś dostałam w prezencie, czy coś jest lepsze i to odkładam, i lezy nieużywane.
      Nie, jak mam, to wszystko używam.
      Np prezenty. O, albo serwisy od babci- kilka świetnie zachowanych, bo nieużywanych serwisów- i nikt ich nie chciał! Skoro chętnych nie było to wziełam je wszystkie i teraz wszystkie użytkuję. Widzę, ze niektórych może nie powinnam myć w zmywarce- trudno, wolę używać i zużyć, niż trzymać niewiadomo po co i na co. Tak samo z ręcznikami, obrusami, poscielami- wszystko używam.
      Bo jak nie używam, to się tego pozbywam, i tyle.
      Także selekcja, i jeszcze raz selekcja, żeby w miare mozliwości pozbywać się rzeczy już zbędnych.
    • drzewkopomaranczowe Re: Zima/lato 21.03.17, 12:21
      ja wynoszę wszystko do piwnicy-traktuję ją jako dodatkowy pokój-mam tam nawet starą szafę w której wieszam kurtki.Jak przynoszę do domu to wszytko piorę -nie czuję zapachu-a nos mojego męża niestety jest straszny w tym względzie...nie wyobrażam sobie jakbym nie miała piwnicy przy trójce dorastajacych chłopaków.
      moja koleżanka w sypialni zabudowała sobie półki zamknięte od sufitu co by pomieścić bluzki itp. nawet to nieźle wygląda
    • fraaumiaau Re: Zima/lato 11.08.17, 09:36
      Ja kupiłam urządzenie do prożniowego pakowania rzeczy do takich specjalnych worków
      I siup do piwnicy
    • tol8 Re: Zima/lato 12.08.17, 13:19
      Mam na to garderobę. Wysokość pomieszczeń to 3,7m, wiecpo sufit mam upchane bombki, choinkę, narty, sanki, ciuchy zimowe itp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka