Dodaj do ulubionych

O Anthei Turner

28.09.07, 13:29
Czasem zdaza mi sie oglądać, i oczywiście widok zapuszczonych,
brudnych wnętrz poprawia mi samopoczucie, bo ja tak mnie mam wink))))
Jednakże chyba nikt nie jest tak naiwny aby wierzyć, ze Anthea sama
sprząta swoją chyba 1000 metrową rezydencję, zwłaszcze ze za swoje
rady dostaje niezłą kasę surprised Swoją drogą, w różnych domach bywałam i
oczywiście wiem, ze wnętrza w programie są przejaskrawione na
potrzeby TV, ale czy ktoś kiedyś spotkał w realu dom choćby w
połowie tak zapuszczony jak te z programu Anthei? Z czystej
ciekawości pytam.
Pozdrawiam nie-perfekcyjne Panie DOmu
Obserwuj wątek
    • truscaveczka Re: O Anthei Turner 28.09.07, 13:56
      W połowie? Hm, dobrze że nie byłaś u mnie dzisiaj rano smile Ale już to opanowałam,
      została kuchnia smile
      A Anthea ma pewnie armię pokojówek, za którymi biega z białą rękawiczką
      big_grinDDDDDDDDDDDD
    • poziomka001 Re: O Anthei Turner 28.09.07, 14:49

      Byłam kiedyś w takim mieszkaniu u pewnej pani ktora nic nie wyrzucała.
      Powiedzialabym, że było tam nawet gorzej niż na niektórych obrazkach w tym
      programie. Owa pani do smieci zaliczala tylko tylko rzeczy ktore mogly sie
      popsuc i smierdziec, czyli wyrzucala niezbedne minimum w postaci obierkow itp.
      Reszte pieczołowicie zbierała i przechowywała wlacznie z papierkami po ciastkach
      z cukierni, torebkami po cukrze i pustymi opakowaniami po kosmetykach. Czemu? No
      bo sie przyda smile) ja wiem ze to jest jakas jednostka chorobowa, ale do jej
      mieszkania trudno bylo wejsc, a jak ona tam funkcjonowala to nie mam pojecia.
      Wygladalo to jak pobojowisko no i oczywiscie posprzatac sie tam nie dalo w zaden
      sposob, wiec byl nieustający mega syf smile)
    • undomestic_goddess Re: O Anthei Turner 28.09.07, 15:03
      Niestety - widzialam jeszcze gorzej usyfione wnetrza. Szczegolnie w
      wynajmowanych mieszkaniach o ktore wynajmujacy nie dba zupelnie.
      Koszmar.
      • poswiatka Re: O Anthei Turner 28.09.07, 15:23
        Dokładnie.. Zapraszamy do 1 z brzegu mieszania gdzie żyją studenci. ;P
        • meg303 Re: O Anthei Turner 28.09.07, 15:29
          Do Anthei zraziło mnie to, że nie lubi kolorowej pościeli. Ja nie mam nawet
          jednej zmiany białej,nie cierpię jej. Pracuję w szpitalu.
          Ale trzeba przyznać, ze niektóre prezentowane wnęytrza przypominają wysypisko
          śmieci...
          • tomira74 Re: O Anthei Turner 28.09.07, 18:41
            Nie wiem kto to ta pani w tytule ale penie coś na kształt super niani.?
            I żeby mi do głowy Boże nie przyszło mieć więcej dzieci!
            • medussa7 Re: O Anthei Turner 28.09.07, 18:54
              Uwielbiałam ten program. A co do nieporządku. Kiedyś weszłam do
              pokoju mojego brata gdy był studentem. Obraz jak z Anthei: w
              akwarium zdechłe rybki - wszystkie, a woda jak z wiadra po myciu
              chodnika. Krzesła z obiciem stało na misce, na nim rozłożony recznik
              prosto z basenu, który ściekał do tej miski.Na ścianie krzywa półka
              na jednym gwożdziu. itp itd. Normalnie szok. Nie jestem pedantką,
              ale tego obrazu nie zapomnę...
              • meduza7 Re: O Anthei Turner 11.10.07, 19:33
                Hej, czy ty jesteś moją zagubioną w dzieciństwie siostrą? wink
    • ajlii Re: O Anthei Turner 29.09.07, 10:26
      Oj widziałam...
      1) Wepchniete do szafy talerze z zeschniętymi resztkami obiadu razem z brudnymi majtkami (nawet że śladami po okresie).
      2) Przyrządzanie sałatki w misce do mycia, ze śladami brudu i mydła.
      3) Smoczki dla dzieci z pleśnią w środku.
      4) Biała ściana ze śladami łapek dzieci umoczonymi w kale... (dzieci wyjęły sobie z pieluchy)

      A to wszystko u niepracującej matki dwójki dzieci...
      • nz2 Re: O Anthei Turner 29.09.07, 13:06
        O kurcze, czy my przypadkiem nie mamy wspólnej znajomej?. U mojej (niepracująca z dwójką dzieci) brud i bałagan konkursowy. A dwóch doznań nie zapomnę nigdy - smród w łazience (mokre brudne ręczniki przemiesznez brudnymi ciuchami plus niemyta wanna i niespłukana ubikacja) oraz zapach wydobywajacy się z otwartej zmywarki do naczyń (pani domu nie wiedziała, że zmywarkę również trzeba umyć wewnątrz a na dole jest takie sitko które należy opróżniać).
        • meg303 Re: O Anthei Turner 29.09.07, 14:00
          Dziewczyny! Nie przed obiadem please!smile
    • remontmam01 Re: O Anthei Turner 10.10.07, 19:26
      Ja się spotkałam z takimi domami - sama kiedyś mieszkałam w podobnym. Wystarczy,
      że zbiorą się minimum 3 osoby, które mają zupełnie gdzieś, czy jedzą z czystego
      czy z brudnego talerza. Na szczęście, szybko się stamtąd wyniosłam.
      • afrodyta190 Re: O Anthei Turner 10.10.07, 19:59
        Ja tez widzialam mieszkanie jak z programu anthei.Smrod nieziemski,strach nawet
        w butach wejsc.Kawalerowi zupelnie nie przszkadzaly warunki w jakich
        mieszkal.Dla mnie koszmar.
    • popirna Re: O Anthei Turner 11.10.07, 20:22
      Niedaleko mojego rodzinnego domu była cała taka miejscowość. Słowo! Jakby tam piorun we wszystkich mieszkańców strzelił. Miejsce niezwykle urokliwe, nad stawem, wązkie podwóreczka, droga przez srodek ni to wsi ni to podwarszawskiej miejscowości. I syf - wszędzie niewyobrażalny syf. Na większości podwórek piętrzyły się stosy śmieci - chyba miały się jeszcze kiedyś przydać, chałupy drewniane poobijane czarną odłażącą papą, błoto, brud, bałagan, wysztko wyrozwalane, faceci pijani pod sklepem, baby gadające pod płotami, dzieci brudne na porozwlanych rowerkach jeździły po drodze. Bieda tam była, ale biedą tego syfu nijak nie dało się wytłumaczyć. Kiedyś patrzę, na jednym z typowych podwórek siedzi rodzinka ze znajomymi i w tym syfie robi grilla w bębnie starej pralki frani i piją piwo. Jakby połowę czasu przeznaczonego na siedzenie i grillowanie wykorzystali na sprzątanie podwórka, ich jakość życia wzrosła by o 50%, ale nie, lepiej było nad kiełbaską piwo sączyć.
      I wiecie co, w tej miejscowości, pewnie ze względu na "malowniczość" połączoną z niewielką odległością od W-wy zaczęli kręcić jeden z seriali. Poetm jeszcze parę osób sprowadziło sie tam z miasta i po dwóch, trzech latach wszystko się zmieniło. Dziś trudno byłoby uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno, wychodek na zewnątrz domu był tam ekskluzywnym rozwiązaniem, bo tak to większość, za chałupę albo pod płot chodziła.
      • groszek2006 widziałam 26.10.07, 14:55
        nawet gorzej bo smród oddchodów zwierzat towarzyszył - a tego w tv
        nie czuć.
    • romanticca Re: O Anthei Turner 26.10.07, 16:32
      Mieszkanie kolegi męża.
      SZafę ma za kanapą. Jak coś jest potrzebne, sięga, wybrzebuje i zakłada smile
      Kiedyś u niego byliśmy. W ekspresie stała kawa z kożuszkiem (zielonym rzecz jasna) a w lodówce jogurt, który miał ze 2 lata. Już taki napęczniały był, pewnie niedługo po naszym wyjściu wybuchł. Wszędzie walało się wszystko, również pieniądze. W łazience nie było ani jednego suchego ręcznika.
      Sporo rzeczy na szczęście już wyrzuciłam z mojej pamięci smile)

      tez nie wierzę, że Anthea sama sprząta. Ta, akurat...
    • popirna Re: O Anthei Turner 26.10.07, 20:29
      O i jeszcze przypomnięli mi się nasi najemcy sprzed paru lat. Wynajmowali od nas mieszkanie i w czasie najmu nie posprzątali ani razu, czyli mieszkanie było nie sprzątane dwa lata, nie prane firanki, nie odkurzana podłoga, nie myte okna, o lodówce czy kuchence nie wspomnę. I w tym wszystkim siadali sobie i sączyli Martini (znaleźliśmy po ich wyprowadzeniu w lodówce).
      • marzeka1 Re: O Anthei Turner 27.10.07, 14:30
        Szokuje mnie widok mieszkań z programów Anthei, ale już wiem, że to nie charakteryzacja, bo znam i widziałam takie domy.Nie chodzi o bałagan, bo tem prawie każdemu czasem się zdarzy,ale o brud i syf w domu,gdzie nie spojrzysz stary, ohydny brud, bleeee.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka