Czasem zdaza mi sie oglądać, i oczywiście widok zapuszczonych,
brudnych wnętrz poprawia mi samopoczucie, bo ja tak mnie mam

))))
Jednakże chyba nikt nie jest tak naiwny aby wierzyć, ze Anthea sama
sprząta swoją chyba 1000 metrową rezydencję, zwłaszcze ze za swoje
rady dostaje niezłą kasę

Swoją drogą, w różnych domach bywałam i
oczywiście wiem, ze wnętrza w programie są przejaskrawione na
potrzeby TV, ale czy ktoś kiedyś spotkał w realu dom choćby w
połowie tak zapuszczony jak te z programu Anthei? Z czystej
ciekawości pytam.
Pozdrawiam nie-perfekcyjne Panie DOmu