Dodaj do ulubionych

Pora ogrzewania

21.11.08, 12:41
Zakładam nowy wątek o ogrzewaniu mieszkania.
Do nowego mieszkania wprowadzilismy sie się w tamtym roku w grudniu
i powiem szczerze , ze zbyt dobrze go wówczas nie ogrzewaliśmy.
Czy ktos mi może powiedziec jak to się robi , aby ogrzać "mury", aby
potem bylo juz w miare ciepło po nie dlugim odkręceniu grzejnika?
Nie mam mierników ciepla na kaloryferach. Mam na klatce cieplomierz.
Ponoć dobry bo każdy płaci za to ile faktycznie nagrzał.
Moze jakies sposoby na oszczędzanie?

Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: Pora ogrzewania 21.11.08, 12:58
      Nie mieszkam co prawda w bloku, ale domu jednorodzinnym z pełnej cegły,
      ocieplonym styropianem , z dobrze zaizolowaną podłogą i mogę powiedzieć, że jest
      naprawdę ciepło. Jedynie w wietrzne dni i okres bardzo mroźny czuje się, ze
      szybciej ciepło ucieka.Na codzień mam w domu 22st.C.Ważne jest by ściany dobrze
      to ciepło kumulowały gdy chodzi ogrzewanie.W nocy ogrzewanie nie chodzi, ale
      rankiem wystarczy godzina, półtorej kiedy znów szybko wzrasta, bo ściany nie są
      wyziębione.
      • silie Re: Pora ogrzewania 21.11.08, 15:22
        Dobre pytaniesad(
        Z mieszkania gdzie nigdy nie okdręcałam kaloryferów by było tak ciepło (bloki z
        89r) przeprowadziłam się do nowego mieszkania, na parterze, szczytowego, nad
        nieogrzewanym garażem. I mam masakrę.
        Nie wiem jak mam regulować grzejniki, żeby było ciepło i żebym jednocześnie nie
        poszła z torbami jak przyjdzie rozliczenie.

        Nie wiem - po przyjściu z pracy włączyć na maxa wszystkie kaloryfery np. na
        godzinę lub dwie (właśnie, na ile?) a potem skręcić na zero? Na dwójce mało co
        grzeją, ale na wyższych aż bucha.
        A jak w nocy? Trochę mi szkoda, żeby się wszędzioe grzało jak śpię, ale jak
        wstaję rano no to mam chłodnię, zwłaszcza w łazience. (w starm mieszkaniu miałam
        w łazience rury więc ciepło było samo z siebie, teraz mam grzejnik).

        Reasumując: jak grzać, żeby było ciepło i nie pójść z torbami na wiosnę przy
        takim mieszkaniu (parter, szczyt, nad zimnym garażem).

        Mogę zapomnieć o chodzeniu na 'gołe nogi' w mieszkaniu przez cały roksad

        s.
    • altu Re: Pora ogrzewania 21.11.08, 15:16
      ja w bloku, takim kilkunastoletnim.
      mam mierniki ciepła na każdym kaloryferze, z wyjątkiem tego łazienkowego.
      ten w łazience - kiedy temperatura na dworze była w okolicach +15 stopni - potrafił wygrzać całe mieszkanie (ok. 50m2).
      teraz, jak na dworze przymrozki - odkręcony mam kaloryfer w dużym pokoju, gdzie toczy się większość życia domowego. no i ten w łazience.
      sypialnia - nie grzeję, bo nie lubię spać w temp. powyżej 19 stopni.
      kuchnia - też nie grzeję, bo jest mała, a jak się gotuje czy piecze to i tak ciepło jest wink
      dodatkowo - jak nie ma nas w domu, to w salonie przykręcam, tak aby kaloryfer był 'ledwo ciepły', a drzwi pomiędzy pomieszczeniami zostawiam otwarte, by jednak to ciepło sobie krążyło. jak przychodzimy z pracy - kaloryfer w dużym pokoju odkręcam, i ciepło się robi bardzo szybko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka