essor
04.02.11, 14:04
To takie pojęcie, którego nikt nie znosi, u nas się źle kojarzy (stan wojenny)... Ale czy tak naprawdę w życiu codziennym, czy społecznym i polityce, a też i np. w rodzinie - właśnie ta zasada dominuje i właściwie do tego sprowadzają się nasze wybory życiowe. I demokracja - czy to też nie jest zawsze wybór mniejszego zła (PO zamiast PiS - ostatnio).
Marek Aureliusz napisał kiedyś takie zdanie:
"Cieszmy się, że jest jak jest - albowiem mogło być jeszcze gorzej"!