Mniejsze zło

04.02.11, 14:04
To takie pojęcie, którego nikt nie znosi, u nas się źle kojarzy (stan wojenny)... Ale czy tak naprawdę w życiu codziennym, czy społecznym i polityce, a też i np. w rodzinie - właśnie ta zasada dominuje i właściwie do tego sprowadzają się nasze wybory życiowe. I demokracja - czy to też nie jest zawsze wybór mniejszego zła (PO zamiast PiS - ostatnio).

Marek Aureliusz napisał kiedyś takie zdanie:
"Cieszmy się, że jest jak jest - albowiem mogło być jeszcze gorzej"!
    • zettrzy Re: Mniejsze zło 04.02.11, 16:52
      ta zasada byc moze dominuje w momentach kryzysu, kiedy kazda decyzja wydaje sie zla, ale nie sadze ze jest jej zbyt wiele na codzien
      w kryzysie oczywiscie mniejsze zlo moze istotnie dac jakas konkretna korzysc
      • ilnyckyj Re: Mniejsze zło 05.02.11, 10:52
        Hmmm - mniejsze zło to jednak zło. A czy to czasami nie jest kwestia doboru słów, a z drugiej strony - nastawienia do życia. Można równie dobrze powiedzieć - "większe" (lub "mniejsze") dobro" . To tak jak szklanka może być (w zależności od nastawienia do życia) do połowy pełna lub do połowy pusta smile
        • dziwny_ten_swiat Re: Mniejsze zło 07.02.11, 16:56
          Ala jednak - Zło przeważa. Widać to teraz w tych rewolucjach arabskich. W Egipcie nie wiadomo czy gorszy jest satrapa Mubarak, czy fundamentaliści, którzy mogą dojść do władzy, być może nawet wbrew większości protestujących. Tak było w Iranie: duża część z tych, co buntowali się przeciw tyranii Szacha wcale nie chciała władzy ajatollachów. Ale niestety - jedno zło zostało zastąpione drugim złem. Ktore większe?
        • krol-czy-krolik Re: Mniejsze zło 10.02.11, 16:10
          Jeśli chodzi o szklankę to jako urodzony optymista stwierdzam, ze u mnie jest ona pełna w 1%, co uważam za duży sukces!

          DB. Rabbit
    • krol-czy-krolik Re: Mniejsze zło 09.02.11, 16:21
      Ja to ujmę tak: życie jest złe, ale w stosunku do śmierci, albo umierania - to jest mniejsze zło. Tak, że na razie szklanka jest do połowy pełna...

      DB. Rabbit
      • essor Re: Mniejsze zło 03.03.11, 22:12
        Generalnie - tak. Ale czasami tak bywa, że śmierć jest mniejszym złem od życia.
    • ilnyckyj Re: Mniejsze zło 29.05.11, 22:41
      Ale i ten wybór nie jest bynajmniej łatwy. Bo strasznie trudno zdefiniować, zidentyfikować i określić opcję najmniej złą, a konsekwencje takiego wyboru mogą być czasami przerażające. Z historii przyszedł mi do głowy przykład Republiki Weimarskiej. Była niewątpliwie koszmarem dla Niemców, niestabilnym tworem narzuconym Niemcom przez dość przypadkowych zwycięzców roku 1918, pełnym niesprawiedliwości, korupcji i straszliwej biedy. Wtedy tym Niemcom, którzy nie popierali, czy nie lubili Hitlera (a warto wiedzieć, że w żadnych demokratycznych wyborach nie miał więcej niż 50% poparcia), mógł się on wydać "mniejszym złem". A czym się to "mniejsze zło"okazało - wszyscy wiemy..
    • ilnyckyj Polityka 30.05.11, 22:09
      To przytyk do pobliskiego wątku. Polityka - to mniejsze zło. Większym - jest brak polityki.
      • zawle Re: Polityka 30.05.11, 22:57
        Nie wiem czy to mniejsze zło? Dla mnie to taki wybór jakiego dokonywali dobrzy Niemcy. Ale teraz mnie nawet prześladować nie będą, że nie chcę. Demokracja? Czy też w ogóle się nie boją?
        • bartos29 Re: Polityka 02.06.11, 17:18
          Nie ma dobrego wyboru. Ale najtrudniej wybrać co jest mniej złe. To najtrudniejszy wybór.
          • jo_ember Re: Polityka 04.07.11, 21:09
            Dobry polityk - powinien przede wszystkim nie dać się wpędzić w taką sytuację, w której ma alternatywę: albo większe, albo mniejsze - ale zło.
            Tłumaczenie, że mogłoby być jeszcze gorzej jest żałosne i świadzcy o braku kwalifikacji człowieka, który dorwał się do władzy.
            • ilnyckyj Wybór 14.07.11, 22:55
              Generalnie nasze życie składa się z wyborów. "Uczyniwszy na wieki wybór, każdej chwili wybierać muszę" - pisał poeta. Niekoniecznie "mniejsze zło". Najczęściej po prostu to, co uważamy za dobre, słuszne, najlepsze możliwe rozwiązanie. Dopiero potem się to weryfikuje i to co uważaliśmy za sluszne, okazuje się błędem, ale też często to co uważamy za błąd - okazuje się dobrem.
              • basilisque Re: Wybór 11.07.12, 22:27
                ilnyckyj napisał:

                > Generalnie nasze życie składa się z wyborów. "Uczyniwszy na wieki wybór, każdej
                > chwili wybierać muszę" - pisał poeta. Niekoniecznie "mniejsze zło". Najczęście
                > j po prostu to, co uważamy za dobre, słuszne, najlepsze możliwe rozwiązanie. Do
                > piero potem się to weryfikuje i to co uważaliśmy za sluszne, okazuje się błędem
                > , ale też często to co uważamy za błąd - okazuje się dobrem.
                Czy z tego ma wynikać, że nie warto się trudzić, bo i tak wyjdzie na opak?
                • ilnyckyj Re: Wybór 19.08.12, 20:22
                  basilisque napisał:

                  > ilnyckyj napisał:
                  >
                  > > j po prostu to, co uważamy za dobre, słuszne, najlepsze możliwe rozwiązan
                  > ie. Do
                  > > piero potem się to weryfikuje i to co uważaliśmy za sluszne, okazuje się
                  > błędem
                  > > , ale też często to co uważamy za błąd - okazuje się dobrem.
                  > Czy z tego ma wynikać, że nie warto się trudzić, bo i tak wyjdzie na opak?

                  Nie. Trudzić i tak się musimy. Taki nasz los. Ale nie jesteśmy bogami, żeby całkiem zapanować nad rzeczywistością. Zakładam, że jeśli dobrze przemyślimy i zaplanujemy nasze działania, to jest duża szansa, że efekt będzie zbliżony do naszych oczekiwań. Brak działania - to zaniechanie.
                  >
                  • wirujacypunkt Re: Wybór 14.09.12, 16:19
                    Gdzie jest w tym wszystkim przypadek? Przypadek niezwykle często rządzi naszym życiem, rujnuje wszystko to, co wcześniej zaplanowakiśmy, bardzo konsekwentnie realizowaliśmy, a tu nagle przypadek i................
                    • ole-na Re: Wybór 15.09.12, 09:42
                      Cała historia ludzkości, a właściwie cywilizacji, to właściwie walka o uporządkowanie życia i wyeliminowanie lub chociaż ograniczenie przypadkowości.
                      Ale tak naprawdę - czy my chcemy całkiem wyeliminować przypadek w naszym życiu? Wszystko przewidywalne? To byłoby też nie do zniesienia...
                      • basilisque Re: Wybór 27.09.12, 20:58
                        ole-na napisała:

                        > Cała historia ludzkości, a właściwie cywilizacji, to właściwie walka o uporządk
                        > owanie życia i wyeliminowanie lub chociaż ograniczenie przypadkowości.
                        > Ale tak naprawdę - czy my chcemy całkiem wyeliminować przypadek w naszym życiu?
                        > Wszystko przewidywalne? To byłoby też nie do zniesienia...
                        Dlaczego?
                        Przecież jakby to co zaplanujesz - stawało się faktem, to byłby Cud!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja