Krótki kurs IV RP

06.08.12, 15:48
Właśnie wpadlem na tę książczynę sprzed pięciu lat (2007), ktora jest cyklem wywiadów z różnymi naszymi policemakerami (głównie z kręgu PO). Oczywiście na dlugo przed Smoleńskiem i jeszcze z nadziejami na tzw. POPIS. Padają wielkie słowa i wyrażane są bóg-wie-jakie nadzieje, na "oczyszczenie naszego zycia politycznego" zerwania z "układami". Padają ostrzeżenia przed nieodpowiedzialną zabawą ubeckimi niewypałami zgromadzonymi w IPN. Ale część z tych osób to hasło IV RP traktuje ze śmiertelną powagą (m.in. Gowin i ten, który po raz pierwszy użył go publicznie, czyli Rafał Matyja). Ten ostatni mówi o "rewolucji" i to w 2003 r. A co się takiego wtedy zdarzyło? Afera Rywina! Śmiechu warte.
    • krol-czy-krolik Re: Krótki kurs IV RP 08.08.12, 15:21
      To taka polityczka. Dużo wielkich słów przełomów i rewolucji, a w końcu o co chodzi: Teraz, k... MY! I rozstawianie się na posadach.
    • basilisque Re: Krótki kurs IV RP 12.08.12, 21:54
      Cała ta historia z "IV RP" pachniała od początku hucpą i infantylizmem.
      Ci ludzie albo nie wiedzieli, albo udawali, że nie wiedzą na czym polegała "pierwotna akumulacja" na przełomie lat 80/90.
    • basilisque Re: Krótki kurs IV RP 24.08.12, 21:42
      Jeszcze jedno: fakt, mamy i mieliśmy wiele brudu. Na "szczytach" i nie tylko. Ale jak walczyć? Tu mamy błędne koło. Trzeba wzmocnić państwo. OK. Ale wzmocnienie państwa przekłada się na większą władzę urzędasów. Czyli jeszcze większy brud. Wyjścia nie widać.
      • ilnyckyj Re: Krótki kurs IV RP 28.08.12, 20:58
        Wszystko na to wskazuje, że hasło "rewolucji moralnej", "walki z układami i korupcją" już nie porwie większości Polaków, jeśli w ogóle kiedykolwiek porwało. Instynktownie wyczuwa się w tym właśnie wojnę polsko-polską. Czyli lęk. Bo nikt nie wie, czy może stać się ofiarą. A nie każdy chce być myśliwym.
        • bartos29 Sanacja 31.08.12, 15:00
          Zastanawiam się dlaczego takie hasła "Naprawy Rzeczpospolitej" nie wypalają. Przed wojną pod tym hasłem zrobiono przewrót majowy, gdzie zginęło wielu niewinnych ludzi i miała być "sanacja" czyli uzdrowienie. Jak się wzięli do uzdrawiania, to zapełniły się więzienia, obóż w Berezie Kartuskiej , a korupcja wciąż kwitla. Pisał o tym Jerzy Giedroyć w swoich wspomnieniach.
          • krol-czy-krolik Re: Sanacja w SIN CITY 05.09.12, 16:49
            W Sin City porządek się zaprowadza urywając główki, przestrzeliwując jaja (ale to się okazało za słabe, bo przestrzelony dorobił sobie drugie), czyli po trupach. Jak ktoś sobie wyobraża naszą RP (którąśtam) jako SIN CITY i siebie jako szlachetnego Marva to upuści nam trochę krwi i pourywa trochę jaj. Może i trochę ludzi na to czeka.

            DB (przestrzelona) od Rabbita
            • ilnyckyj Re: Sanacja w SIN CITY 06.09.12, 22:34
              Miasto Grzechu, Miasto Bezprawia - tak RP widzi PiS. Może część w tym racji jest, ale w taki razie: po cośmy obalali Komunę?
              • wirujacypunkt Re: Sanacja w SIN CITY 11.09.12, 14:54
                I tylko koni żal.
                • ole-na Re: Sanacja w SIN CITY 12.09.12, 16:00
                  wirujacypunkt napisał:

                  > I tylko koni żal.
                  Zależy których. Tych starych - to mi nie żal...
                  • wirujacypunkt Re: Sanacja w SIN CITY 12.09.12, 20:59
                    ole-na napisała:

                    > wirujacypunkt napisał:
                    >
                    > > I tylko koni żal.
                    > Zależy których. Tych starych - to mi nie żal...

                    Zależy, jak rozumiesz starość ?
                    Starość, to pojęcie względnie.
                    Znam młodych starców.
                    • essor Re: Sanacja w SIN CITY 12.09.12, 22:52
                      W SIN CITY - dawno już nie ma koni. Zjedzone. Przez tych super dobrych i super złych. To dzieło (film? komiks?) bardzo brutalne, ale - wbrew pozorom - z morałem. Dobro czasami musi być okrutne by ochronić się przed Złem jeszcze bardziej okrutnym i bezwzględnym.
                      • wirujacypunkt Re: Sanacja w SIN CITY 13.09.12, 19:22
                        Okrutne dobro ?
                        • sexilola_automatic Re: Sanacja w SIN CITY 14.09.12, 11:16
                          wirujacypunkt napisał:

                          > Okrutne dobro ?

                          To brzmi jak oksymoron: ale trafnie opisuje sytuację.
                          • wirujacypunkt Re: Sanacja w SIN CITY 14.09.12, 16:07
                            Coś na krztałt "oksymoronu" zaczyna żyć, w obecnej rzeczywistości.
                            Czy można się zgodzić z takim stwierdzeniem ?
                            • ole-na Re: Sanacja w SIN CITY 15.09.12, 09:44
                              wirujacypunkt napisał:

                              > Coś na krztałt "oksymoronu" zaczyna żyć, w obecnej rzeczywistości.
                              > Czy można się zgodzić z takim stwierdzeniem ?

                              Ja się zgadzam... Z tym, że: nie tylko w obecnej!
    • canus_lupus Re: Krótki kurs IV RP 15.09.12, 15:05
      noooooo,ja już się nawet nie denerwuję-choć to niebezpieczne.mam swiadomość że zyję w kraju w ,,którym wszyscy chcą mnie zrobić w chu..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja