basilisque
27.10.13, 11:04
Czyli istytucja orwellowska, zajmująca się propagandą wtłaczaniem do ludzkich głów jedynie słusznej prawdy i pilnowaniem aby jakieś inne prawdy nie doszły do głosu, ani nawet nie pojawiły się w ludzkich głowach w charakterze Zbrodnio-Myśli (Crime-thinking). Takim ministerstwem prawdy wydaje się być u nas IPN, który ma "jedynie sluszną" wizję historii Polski. PiS ma "jedynie słuszną" prawdę o zbrodni smoleńskiej. Co ciekawe ich oponenci nie są już tak pewni siebie i np. pan Lasek, nie mówi zdecydowanie "nie było zamachu" ale: "nic nie wskazuje na to" albo "nie znaleziono żadnych dowodów". Za czasów PRL Crime thinking była jakakolwiek krytyka ZSRR czy inna od obowiązującej wersja historii współczesnej (nie tylko PRL).
Przy tym wszystkim uważam, że nie ma "wielu prawd" o historii czy współczesności. Prawda o faktach jest jedna (tylko, że nie wszystkie fakty są znane), interpretacje tych faktów mogą być różne, ale to jest już rzecz która podlega dyskusji, wymianie argumentów rozważania za i przeciw, czyli dużej pracy umysłowej. Prawda wtedy polega nie na narzuceniu "jedynie słusznej" interpretacji, ale właśnie na pokazaniu i zderzeniu ze sobą różnych punktów widzenia i rozważeniu - a nie narzuceniu - różnych racji.