bartos29
27.03.14, 22:30
Wśród historycznych analogii króluje Hitler-Putin - anschluss Austrii i Krymu. Może są pewne podobieństwa, ale nie róbmy z Putina Hitlera. On zresztą zadbał o to zapewniając sobie na widowni swojej przemowy wszystkie narodowości, rasy. Klaskali mu siedzący obok siebie rabin i mufti. A sam wyciągnął swoją analogię: Kosowo, odłączone bezprawnie od Serbii.
Analogie są dobre - dopóki traktuje się jako tylko analogie i widzi różnice. Jak nie - to rzeczywistość pokrywa się mgłą a hasają sobie różne fobie, schematy itd. Służą nie prawdzie tylko taniej propagandzie.