ilnyckyj
12.10.14, 17:59
Polski film. Nie o POwstaniu Warszawskim. Całkiem współczesny, tzn. w scenerii współczesnej. HARDCORE DISCO. W nim zbrodnia, która nie jest zbrodnią. Raczej karą, a może Przeznaczeniem. Bohater pojawia się znikąd, jak Jeździec Apokalipsy i cóż, zabija, bez emocji, beznamiętnie. Jakby wykonuje swoją misję.
To wszystko pokazuje jak dobry film może być też niedobry.