12.11.16, 14:33
To takie coś, o czym wciąż dużo szumu. Że niby jakaś sitwa niby mędrców i wplywowych ludzi to taki rodzaj nowych arystokratów. Decydują o różnych sprawach ważnych dla ludzi bez tych ludzi. O nas bez nas. Elity raczej się nie lubi. Bo zadziera nosa i poucza. Po drugiej stronie: frustraci nie dopuszczeni do elity (salonu), bardzo nerwowi. To tylko jeden z obrazków naszej polskiej wojenki...
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: Elita 14.12.16, 19:59
      krol-czy-krolik napisał:

      > To takie coś, o czym wciąż dużo szumu. Że niby jakaś sitwa niby mędrców i wplyw
      > owych ludzi to taki rodzaj nowych arystokratów.

      Z tym zawsze był pewien kłopot. Elity , tzn. autorytety są potrzebne w każdym społeczeństwie. Ale nie rodzaj kasty, oddzielonej od reszty ludzi. Nie kapłani, super-belfrzy, którzy pouczają maluczkich. I przez ludzi też nie traktowani jak święte krowy. Taki człowiek jak np. Andrzej Wajda. Dla mnie -autorytet (choć już nie żyje). Jednak to nie znaczy, że traktuję go bezkrytycznie. Filmy - niektóre genialne, dużo dobrych lub przyzwoitych i też trochę przeciętnych lub całkiem słabych. Można z nim się nie zgadzać, polemizować, ale wszystko co powiedział, czy przedstawił jest ważne i wymaga poważnego potraktowania. To właśnie autorytet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka