Happy go lucky

15.06.09, 21:25
Nie obejrzałem "Chrystusa z Montrealu", ale obejrzałem film Mike'a
Leigh pt. "Happy-Go- Lucky" i bardzo mnie wzruszył i podbudował.
Jego bohaterka ma w sobie rodzaj nieuleczalnego optymizmu, który
pozwala jej wciąż przyjmować z dziecięcą ufnością to wszystko co
przynosi jej życie i nie zrażać się do ludzi, którzy nie szczędzą
jej rozmaitych ciosów...

Przypomina mi się "Kandyd czyli optymizm"...
    • basilisque Re: Happy go lucky 16.06.09, 22:01
      Może i dobre (nie widziałem). Szkoda tylko, że takich ludzi nie
      spotyka się w zyciu... wink
      • ilnyckyj Re: Happy go lucky 18.06.09, 17:36
        W odróżnieniu od Kandyda, bohaterka "Happy-go-lucky", nie jest
        bynajmniej naiwna. Po prostu na taką "słoneczną" pozytywną naturę.
        • basilisque Re: Happy go lucky 23.06.09, 20:54
          ilnyckyj napisał:

          > W odróżnieniu od Kandyda, bohaterka "Happy-go-lucky", nie jest
          > bynajmniej naiwna. Po prostu na taką "słoneczną" pozytywną naturę.
          ??? O co tu chodzi? Chyba jakieś zdanie niedokończone. Co "na taką pozytywną
          naturę?"
          • ilnyckyj Re: Happy go lucky 26.06.09, 16:56
            basilisque napisał:

            > ilnyckyj napisał:
            >
            > > W odróżnieniu od Kandyda, bohaterka "Happy-go-lucky", nie jest
            > > bynajmniej naiwna. Po prostu na taką "słoneczną" pozytywną naturę.
            > ??? O co tu chodzi? Chyba jakieś zdanie niedokończone. Co "na taką pozytywną
            > naturę?"
            Przepraszam, głupia literówka! Miało być" ma taką słoneczną pozytywną
            naturę".

            Okropne niechlujstwo. A poza tym tydzień nie zaglądałem w ogóle do netu...
    • jo_ember Re: Happy go lucky - np. Tusk 30.06.09, 19:43
      U nas właśnie takie typy robią karierę w polityce, czego przykładem jest Tusk, w
      odróżnieniu od typów agresywnych jak Kaczyńscy (mimo, że jeden został
      prezydentem, ale ten mniej agresywny), czy - z drugiej strony - Palikot (tzn.
      może on i zrobił karierę, ale nazwał bym to raczej anty-karierą). A wcześniej -
      ten wiecznie uśmiechnięty, bardziej lub mniej na luzie podchmielonym
      Kwaśniewski, uprawiający "swój-chłopizm" rodem z powiatowej egzekutywy...
      W sumie to chyba lubimy raczej u władzy pozytywnie optymistycznych swojaków,
      choć my sami raczej - malkontenci...

      Jo-Jo! smile
      • krol-czy-krolik Re: Happy go lucky - np. ja 03.07.09, 20:37
        Tak, to o mnie! Ja też bez przerwy dostaję kopy, a mimo to - kocham ludzi!

        DB. Rabbit
Inne wątki na temat:
Pełna wersja