madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:16 Ewa Danowska miała podać, że w Bibliotece Naukowej PAU i PAN w Krakowie wśród materiałów po Kazimierzu Dobrowolskim znaleziono dokument liczący kilka kart. Dokument, a dokładnie ekstrakt (wypis) z ksiąg miejskich ostrzeszowskich, pierwotnie miał się znajdować w krakowskim Archiwum Akt Dawnych w zbiorze rodziny Skórzewskich. Opisuje on sam proces domniemanych czarownic, przeprowadzony w 1762 w Ostrzeszowie. Dotyczył czterech kobiet: Marianny Przybyłowej, Łucji Malchrowej, Elżbiety Bartkowej i Agnieszki Pierdoliny, oskarżonych o szkodzienie na zdrowiu miejscowym dziedzicom. Sprawę do sądu wnieśli właściciele wsi Doruchów, Wiktoria z Wiesiołowskich i Eustachy Skórzewscy. Przesłuchanie podejrzanych kobiet lub wydanie na nie wyroku nastąpiło 24 marca 1762. Na śmierć na stosie (ustawionym na granicy dóbr Doruchowa) skazano trzy z nich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:29 dworek rodziny Thielów mieszczący się w parku (obecnie biblioteka publiczna) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:46 Pleban, wuj naszego świadka, jeszcze przed egzekucją wyjechał do Warszawy, aby u samego króla interweniować w sprawie uwięzionych kobiet. Gdy wrócił, było już po wszystkim. Ale czy widział się z władcą? Czy wrócił z niczym? Tego autor relacji już nie wyjaśnił. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:55 Najnowsze informacje o dokumentach dotyczących prawdopodobnie tego właśnie procesu podaje Ewa Danowska (PAU Kraków). Otóż w Bibliotece Naukowej PAU i PAN w Krakowie wśród materiałów po historyku i etnografie Kazimierzu Dobrowolskim (1894-1987) znaleziono dokument liczący kilka kart i dotyczący procesu czarownic z Doruchowa. Dokument, a dokładnie ekstrakt (wypis) z ksiąg miejskich ostrzeszowskich, pierwotnie miał się znajdować w krakowskim Archiwum Akt Dawnych w zbiorze rodziny Skórzewskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:09 Gdy ten stós już był wystawiony, sprowa‐ dził dziedzic dwóch katów, trzech sędziów z? Grabowa, (gdyż wtenczas każde niemal miasteczko? miało prawo miecza), i trzech xięzy zakonników,? dla dysponowania skazanych na śmierć czarownic.? Blisko spichlerza, był dom, kopcem zwany,? naokoło oblany woda: mieszkał w nim podsta-? rości. Syn jego, przyszedłszy po południu do? szkoły, powiedział mi, że ojciec jutro nnssi się? wyprowadzić ze swego mieszkania, gdyż tara? będą w nocy na torturach czarownice ciągnąć; do‐ dając, że nikt przytomnym być nie może, prócz? sędziów i katów. Całą noc spać nie mogłem,? przemyślając, jakby się tam dostać. Nazajutrz? wstawszy rano, zjadłem śniadanie, wziąłem ukrad‐ kiem w kieszeń kawał chleba z masłem, elemen‐ tarz pod rękę, udając, że idę do szkoły; a ja? pobiegłem prosto na kopiec, gdzie już rzeczy? podstarościego wynoszono. Gdy już nikogo w? domu nie było, wszedłem do izby, i ulokowałem? się na przypiecku, zkąd nie będąc widziany, mo‐ głem się dokładnie wszystkiemu przypatrzyć.? Przyszedł podstarości i dwóch łudzi, ci uprzą‐ tnęli, a potem wyszedłszy zamknęli izbę. liędąe? sam jeden, jnżem ze strachu chciał wołać oknem,? aby mnie wypuszczono; ale chęć widzenia no‐ wości przemogła. B>ło to przed południem: z? nudów i bojaźni usnąłem. Musiałem spać dosyć? długo; bo gdym się obudził, już słońce zacho‐ dziło: spojrzawszy na izbę, zobaczyłem stół pod? oknem, trzy stołki, na stole papier, pióra i ka‐ łamarz, lichtarze z świecami, butel wódki i? kilka kieliszków. Niedługo potem czterech? ludzi przyniosło na noszach kloc wielki, z żela‐ znym pałągiem. Wszedł za nimi kat, zaczął? laską w suficie w jedne deskę pukać, poczem za‐ raz usłyszałem mocny huk na górze: wyrąbano? znaęzny otwór, spuszczono nim kolo małe od? woza, u którego wisiały dwa powrozy. Po za‐ chodzie słońca, weszło dwóch łudzi: jeden przy‐ niósł kilka kawałków tarcic, a drugi świecę za‐ paloną. Temi tarcicami zabito okna, świece-na? stole zapalono: weszli sędziowie; usiedli na stoł‐ kach, a posiliw szy się gorzałką, kazali przy‐ prowadzić czarownicę. Wyszedł kat, i nie długo? czterej pomocnicy na tychże samych noszach przy‐ nieśli kobietę. Tutaj jeden sędzia zaczął się py‐ tać, lecz oco? nie wiem, gdyż już byłem ze stra‐ chu na pół umarły. Miała ona nogi i ręce w tył? związane. Z rozkazu sędziego obnażyli ją zu‐ pełnie, postawili na owym pniu: trzymali ją? oprawcy, gdyż dla słabości sama stać nie mogła nogi pod pałąg podłożywszy, pow rozem przymo-? cowali. Do rąk w tył skrępowanych przywiąza‐ no powróz od koła wiszący, na plecy włożono? szpągę, podobną do grabi z żelaznemi zębami, które? w ciało wchodziły; tą przytw ierdzono także cien-? kieini powrozami na krzyż przez piersi opasane-? mi, a ich końce z tyłu do owych od koła powro‐ zów przywiązali. Gdy to okropne przygotowa‐ nie skończono, sędzia znowu jej zadawał pytania.? Czy odpowiedziała co lub nie, także już tego? nie pamiętam. Wtem kat zawołał na opraw‐ ców na górze będących: obracaj koło! Po‐ wrozy obwijały się około walca, ręce w tył uno‐ szone, pociągały za sobą owe postronki od żela‐ znych grabi, których zęby wchodziły w plecy.? Krew się zaczęła dobywać; kości w ramionach? trzeszczeć, kobieta okropnie jękla! Ja przera‐ żony nigdy nie widzianą męczarnią, krzyknąłem? rki, wynieśli z izby dosyć daleko od tego do‐ mu, i położyli na ziemi. Więcej może jak go‐ dzinę odpoczywałem na tern miejscu z przelę-? knienia, niżem przyszedł do sił. Gdym już pó‐ źno w noc powrócił, rodzice moi jeszcze nie spali,? i byli o mnie w największej niespokojności, nie? wiedząc, gdziem się podział. Opowiedziałem im,? com widział: odstąpił ich przesąd, a matka rze‐ wnie zapłakała. Tym sposobem wszystkie ko‐ biety na tortury brano i męczono: nazajutrz po? tych mękach trzy z nich umarły, żywych zosta‐ ło się jedenaście. Dziedzic pełniący urząd wiel‐ kiego inkwizytora, przyspieszając exekucya, przy‐ sposobi! czterech fornali w drabiach, jakich podczas? żniw używają. Po południu może o godzinie trze‐ ciej te łornalki zajechały przed sp:chrz, i na te? wozy pakow ano kobiety w beczkach: na trzy? wozy żywe, a na czwarty umarłe także w becz‐ kach. Na każdym wozie przy żywych siedział? xiadz zakonnik, odprowadzając je aż na plac? exekucyi. Tu oprawcy wydobywali z beczki? skrępowane kobiety, uchwyciwszy pod pachy? wciągali po drabinach na stós, na którym stał? już kat jeden z czterina pomocnikami: ci ode‐ brawszy kobietę, kładli ją twarzą kn ziemi, i? klockami wyżej opisanemi przyciskali kark i nogi poczem ow emi beczkami stós obstaw iii. Trzem? kobietom zmarłym na klocku głowy poucinano, a? potem w jednym dole już na to wy kopany my? ciata ich wraz z głowami złożono.? Stało wiele ludzi z pochodniami, przeznaczo‐ nych do zapalenia s-tósu: sędziowie byli także? przytomni, ale już bez flaszki. Jeden z nich za‐ wołał: zapalaj pochodnie! Co gdy nastą‐ piło, kaci ustawili owych ludzi z pochodniami? około stosu Sędzia krzyknął straszliwym gło‐ sem: pał, i wkrótce stós cały stanął w pło‐ mieniach. Tu kat jeden przeniósł w chustce ja‐ kieś stójki drewniane, i kilka książek, i wrzu‐ cał w ogień. Gdy dym zaczął dusić, słychać? było jęk niewinnych ofiar, jak z pod ziemi pod‐ noszący się kn obłokom. Zgromadzony lud, któ‐ rego było do kilku tysięcy, w tenczas dopiero po‐ budzony do litości, zaczął się oburzać na dzie‐ dzica, przytomnego na koniu; ten widząc zży‐ manie się i pogróżki tłumu, spiesznie się oddalił.? Stós całą noc się palił. Poczem dopiero zmar‐ łych 3 kobiet ciała przysypano ziemią.? Nie daleko tego miejsca stały trzy słupy,? wkopane w ziemię, z żelaznemi obręczami. Po? trzech kobietach «męczonych zostały trzy córki,? około 15 lub 16 lat mające. Te także następu? jącej nocy po spaleniu ich matek, na plac? exekucyi zaprowadzono: tam sędzia przeczy‐ tał im dekret: „że będąc córkami czarownic,? musiały się już nauczyć tej djabelskiej sztuki, i? dusze swe czartom zapisać; aby się więc wy‐ rzekły wspólnictwa z djablami, mają być u słu‐ pów rózgami smagane.“ Poczem oprawcy obna‐ żyli je po pas, każdą przywiązali do osobnego? I słupa, ręce i nogi do owych obręczy, i tak je po? I gołych plecach rózgami bito. Jedna z nich w? kilka dni potem umarła. Wuj mój powrócił z? Warszawy, łecz niestety! zapóźno: już było po? exekucyi«? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:21 Co prawda w różnych rejonach świata (zwłaszcza w krajach Afryki i Indiach) utrzymuje się przekonanie, iż możliwe jest wyrządzenie szkody przy pomocy czarów, to jednak oficjalnie czary nie figurują w katalogu przestępstw tych państw, więc procesy o czary nie są przeprowadzane, aczkolwiek zdarzają się samosądy, w trakcie których osoby zajmujące się magią (lub posądzone o jej praktykowanie) są atakowane, a nawet zabijane. W najbiedniejszych rejonach Nigerii częstymi ofiarami oskarżeń o czary są dzieci. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:32 Ta egzekucja jest często przytaczana, głównie przez osoby niechętne Kalwinowi, jako dowód jego despotyzmu. Pomijany jest przy tym fakt, iż to nie Kalwin rozpoczął w Genewie procesy tego typu. Zaczęły się one ponad sto lat wcześniej (zanim Genewa stała się miastem protestanckim) i nigdy nie przybrały formy masowego terroru (jak np. na terenie ówczesnego Cesarstwa) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:41 W maju 1692 gubernator William Phips ustanowił sąd w Salem do zajęcia się sprawą Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 19:02 W końcu maja 1692 władze aresztowały Marthę Carrier. Pewien farmer zeznał, że wkrótce po tym jak się z nią posprzeczał, padło kilka jego krów. Mała Phoebe Chandler dodała, że usłyszała kiedyś głos Carrier mówiący, że zostanie otruta, i zaraz potem poczuła okropny ból brzucha. Nawet własne dzieci Carrier zeznawały przeciwko niej: oświadczyły, że matka uczyła je czarów. Najbardziej obciążające było jednak „zeznanie” kilku dziewcząt. Kiedy wprowadzono je do pokoju przesłuchań, na sam widok Marthy Carrier dostały spazmów. Kilka dni później została powieszona. Proces zakończył się w styczniu 1693 i wywołał powszechne oburzenie społeczeństwa Nowej Anglii oraz żądania zadośćuczynienia rodzinom ofiar oraz osobom niesłusznie aresztowanym i prześladowanym. Jednak aż do 1954 nie wszyscy skazani na śmierć byli formalnie uniewinnieni. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:27 Lata 1580 i 1581 były w Nadrenii i Westfalii rekordowe pod względem wyroków śmierci na czarownice (np. 44 egzekucje w Recklinghausen, przy czym kobiety stanowiły 80% wszystkich ofiar). W sąsiednim księstwie Jülich-Kleve-Berg władca książę Wilhelm Bogaty (Wilhelm der Reiche) sceptycznie odnosił się do istnienia czarownic i nie pozwalał na procesy tego typu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:49 Göldi była ostatnią kobietą w Europie straconą pod zarzutem odprawiania czarów. Sprawa Anny Göldi odbiła się szerokim echem w Europie, m.in. August Ludwig von Schlözer określił jej proces jako mord sądowy. W XX w. na podstawie procesu powstała książka Eveline Hasler Anna Göldin, letzte Hexe i film Anna Göldin – Letzte Hexe. 27 sierpnia 2008 r. sąd krajowy w Glarus orzekł, że werdykt z 1782 r. był nielegalny. Od 2014 r. w Glarus stoi jej pomnik Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:03 Baszta Czarownic w Słupsku – baszta starego, wybudowanego w okresie od początku XIV do połowy XV wieku obwarowania miasta, które powstało w miejscu wzmiankowanej już w 1325 roku występującej tu palisady. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:22 Helen Duncan, ur. jako Victoria Helen MacFarlane, znana również jako Hellish Nell (ur. 28 listopada 1897 w Callander, zm. 6 grudnia 1956 w Edynburgu) – szkocka medium, ostatnia osoba skazana na podstawie brytyjskiego prawa Witchcraft Act 1735, znana z wytwarzania ektoplazmy ze ściereczki do produkcji sera Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:33 W czasie II wojny światowej, w listopadzie 1941 r., Helen zorganizowała seans spirytystyczny w Portsmouth, podczas którego ogłosiła, że duch zmarłego żołnierza poinformował ją o zatonięciu pancernika HMS "Barham". To zwróciło uwagę dowódców armii, ponieważ informacja o niedawnej tragedii była trzymana w tajemnicy. Późniejsze śledztwo wykazało, że armia rozesłała powiadomienia do rodzin ofiar z nakazem zachowania milczenia, jednak w tak dużej grupie osób nie wszyscy zastosowali się do poleceń wojskowych: informacja dotarła i do Helen Duncan. W kolejnych miesiącach wyszły na jaw jej fałszerstwa, ujawniane przez zdegustowanych lub wnikliwych uczestników seansów Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:43 Zofia, wdowa po woźnym grodu brzeskiego Macieju Marchewce, została oskarżona w 1717 roku (w niektórych opracowaniach pojawia się błędna data 1771) o czary i wyrządzanie różnym ludziom szkód na zdrowiu i majątku. Dwaj mężczyźni, Adam Kwiatkowski i Stanisław Dąbrowa, podejrzewali ją m.in. o rzucenie uroku (poprzez zadanie diabła w pożywieniu) na żonę Kwiatkowskiego, a także zaczarowanie jego małoletniego syna. Proces toczył się przed brzeskim sądem landwójtowskim, jednak ani skład tego sądu, ani przebieg rozprawy, nie jest znany. Nie zachowały się też najprawdopodobniej dokumenty z tego procesu, które były przechowywane w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie i uległy zniszczeniu w czasie II wojny światowej Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:57 Dalsze losy Sydonii to ciągłe procesy sądowe, począwszy od dochodzenia spadku po rodzicach, a potem po siostrze, liczne zatargi i konflikty z sąsiadami, w końcu proces o czary. Początkowo zamieszkała w Szczecinie, gdzie została wciągnięta w proces o zniesławienie księcia Jana Fryderyka oraz malwersacje finansowe. Potem mieszkała kolejno w Stargardzie, Krępcewie, Chociwlu, Resku i Marianowie. Dwukrotnie traciła majątek w wyniku pożaru domów w Stargardzie i w Resku. Z akt sądowych wynika, że od młodości nie miała stałego miejsca zamieszkania, była konfliktowa i agresywna. Początkowo przyjaźni jej sędziowie stawali się coraz mniej przychylni. Nie udało się jej uzyskać spadku po siostrze, stale miała kłopoty finansowe, była prześladowana przez ludzi najprawdopodobniej nasyłanych przez brata. Aby wymusić na bracie wypłatę posagu, postanowiła wyjść za mąż. Miała co najmniej 15 narzeczonych, nawet będąc w podeszłym wieku, do ślubu jednak nie doszło. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 16:28 Po pożarze skrzydła wschodniego szczecińskiego zamku w 1551, z polecenia Barnima IX został przebudowany w stylu renesansowym przez mistrza budowlanego Caspara Teißa na siedzibę książęcą – zamek Oderburg. 2 listopada 1573 w swej rezydencji zmarł książę Barnim IX. Za rządów księcia Filipa II w 1612 r. zamek wzbogacił się o galerię obrazów. W Oderburgu w latach 1619/20 więziona była Sydonia von Borck. Podczas wojny trzydziestoletniej po zajęciu Szczecina przez wojska szwedzkie, zamek od 11 lipca 1630 był główną kwaterą ich głównodowodzącego – króla Szwecji Gustawa Adolfa. Podczas tej samej wojny Oderburg został zniszczony. Obecnie na dawnym wzgórzu zamkowym u zbiegu ulic Emilii Plater i Teofila Firlika znajduje się biurowiec Stoczni Szczecińskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 16:40 W 1612 na Zamku Odrzańskim książę szczeciński Filip II wydał wystawny bankiet na cześć króla czeskiego Macieja wybranego na cesarza Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 17:26 W późniejszych dokumentach są spotykane nazwy valva molaris (1305), valva molarum (1306), valva molendinorum (1308), valva molendini (1325), molen dore (1415) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:05 Tradycyjnie za autorów uważani są dwaj dominikańscy inkwizytorzy Heinrich Kramer i Jakob Sprenger, tak jak sugeruje sam tekst książki. Już od pierwszego wydania, w Apologii, będącej rodzajem wstępu lub przedmowy, wskazany jest Jakob Sprenger i jego niewymieniony z imienia współpracownik. Aprobata uniwersytetu kolońskiego, załączana do tekstu wskazuje zarówno Sprengera, jak i Kramera. Wydania drukowane sprzed 1519 nie wskazywały autorów na stronach tytułowych, późniejsze wymieniają zazwyczaj obu autorów lub samego tylko Jakoba Sprengera. Obecnie nie budzi żadnych wątpliwości autorstwo Kramera, natomiast udział Sprengera w powstaniu dzieła jest przedmiotem kontrowersji wśród badaczy. Część badaczy uważa księgę za wyłączne dzieło Kramera bez jakiegokolwiek udziału Sprengera, część uważa, że Kramer był w zasadzie autorem wyłącznym, ale Sprenger zgodził się na firmowanie dzieła swoim nazwiskiem i napisał Apologię (czyli wstęp lub przedmowę), a jeszcze inni uważają, że nie ma podstaw do negowania współautorstwa Sprengera, choć na ogół potwierdzają dominującą rolę Kramera. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:16 Ostatnia część opisuje praktyczne szczegóły wykrywania, sądzenia i eliminowania wiedźm. Rozważane są m.in. takie problemy jak zaufanie do zeznań świadków i potrzeba eliminowania złośliwych oskarżeń, ale z drugiej strony plotka jest uznawana jako przesłanka wystarczająca do oskarżenia, a żywa obrona jest świadectwem opętania podsądnej przez Diabła. Oprócz tego dzieło dostarcza wskazówek, jak chronić przeprowadzających proces przed mocami wiedźmy, deklarując, że osoby reprezentujące podczas procesu stronę Boga są niewrażliwe na moce Szatana. Szczegółowo wyłożone są sposoby wymuszania zeznań – z rekomendowaną kolejnością stosowania tortur włącznie. Wskazane jest używanie rozpalonego żelaza i golenie całego ciała podsądnej w poszukiwaniu znaków Diabła. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:46 Martin Delrio (ur. 17 maja 1551, zm. 19 października 1608) – jezuicki teolog, autor dzieła na temat czarownictwa Disquisitiones magicae Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:19 Kramer był wielkim zwolennikom teorii realności czarów i istnienia sekty czarownic. Wedle własnych słów jako inkwizytor do roku 1486 skazał na śmierć 48 domniemanych czarownic w Ravensburgu i kilku innych miejscowościach w diecezji Konstancja. Wobec oporu lokalnych władz świeckich i kościelnych wobec wszczynanych przez Kramera procesów 5 grudnia 1484 papież Innocenty VIII wydał bullę Summis desiderantes affectibus, potwierdzającą jego uprawnienia inkwizytorskie na terenie kilku niemieckich prowincji. Bulla dotyczyła także inkwizytora Jakoba Sprengera z Kolonii. Wykorzystując upoważnienie zawarte w papieskiej bulli Kramer wzmógł swoją działalność wymierzoną przeciwko rzekomym czarownicom, co doprowadziło go do konfliktu z biskupem diecezji Brixen, Georgiem Golserem. Konsekwencją tego wyroku był nakaz opuszczenia miasta wydany Kramerowi przez biskupa. Właśnie to zdarzenie popchnęło inkwizytora do stworzenia teoretycznej podbudowy swoich działań. W 1486 stworzył traktat o czarownictwie, który został włączony do Malleus Maleficarum (Młot na czarownice) – wydanej w 1487 księgi, która uczyniła go sławnym. Jako współautora dzieła podano inkwizytora Jakoba Sprengera, jednak jego udział w powstaniu dzieła jest obecnie podważany przez część historyków. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:28 Innocenty VIII wydał w 1484 roku, na dostarczony osobiście przez Kramera wniosek, słynną papieską bullę Summis desiderantes affectibus, która ponawiała i wzmacniała uprawnienia Kramera i Sprengera do wytępienia czarownic w Niemczech oraz gwarantowała im nietykalność, którą miał zapewnić biskup Strasburga Albrecht von Pfalz-Mosbach Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:39 Sławę zyskał jako domniemany współautor (wraz z Heinrichem Kramerem) Młota na czarownice (1486). Część badaczy podważa jednak jego udział w powstaniu tego dzieła, uważając, że Kramer posłużył się jego nazwiskiem w sposób nieuprawniony. Współpracownik Sprengera, Servatius Fanckel, krótko po jego śmierci wprost zaprzeczył, jakoby miał on cokolwiek wspólnego z tym dziełem. Faktem jest, że po publikacji Młota w 1487 Sprenger zainicjował wewnątrzzakonne śledztwo przeciwko Kramerowi, zakończone jego ukaraniem przez władze zakonne w 1490. Aż do śmierci Sprengera Kramer pozostawał w niełasce. Niestety nie wiadomo, co było przyczyną tego konfliktu, nie ma więc pewności, czy w jakikolwiek sposób wiązał się ze sprawą publikacji Młota na czarownice. Niektórzy badacze (Hans Peter Broedel, Chrostopher Mackay) uważają, że wątpliwości co do współautorstwa Sprengera są nieuzasadnione. Odpowiedz Link