Dodaj do ulubionych

Humor z akt sądowych

    • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:52
      Na początku małżeństwa strony nie miały nawet łóżka, a tylko dwie ręce do pracy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:52
        Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy, w dzień natomiast próżnowała.
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:45
          Kiedy pani I. umarla, to juz potem nie nocowala w tym pokoju
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:32
          Kumpel do kumpla:
          - Potrzebuję kasy
          - Na co?
          - Teściowa nie żyje
          - Potrzebujesz na pogrzeb?
          - Nie. Na adwokata
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:52
          Sąd:
          – „Czy brał pan udział w zorganizowanej grupie przestępczej?”
          Oskarżony:
          – „Jedyna grupa, w jakiej brałem udział to grupa taneczna „Bursztynek” jak miałem 6 lat”
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:02
          Sąd:
          – Stanowisko powoda?
          Powód:
          – Podtrzymuję pozew.
          Sąd:
          – Stanowisko pozwanej?
          Pozwana:
          – Dróżnik przejazdów kolejowych….
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:13
          Rozpytany nie widział poszukiwanej ani niczego bo był niewidomy
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:50
          Jest dobra zmiana, a będzie jeszcze lepiej.

          Panie mecenasie, musi pan zrozumieć, że mamy tu straszny burdel... ale przynajmniej nazywa się toto reorganizacja.

          Kurtyna
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:51
          Formalizm sądowy.

          Wejście do sądu.

          Wartownicy: Dzień dobry, panie mecenasie, niech pan pokaże legitymację, albo chociaż udaje, że pokazuje, bo mamy monitoring i sprawdzają
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:52
          Ostrożność procesowa to podstawa.

          - Wnoszę o dopuszczenie dowodu z aktu zgonu pani Iksińskiej. (Pełnomocnik przeciwnika)

          - Na jaką okoliczność? (pyta sąd)

          - Że pani Iksińska nie żyje...Ja się zrywam.

          - Wysoki sądzie, ale my przyznajemy, że pani Iksińska nie żyje.

          - Ale ja bym mimo wszystko chciała... z ostrożności procesowej...Kurtyna... Z ostrożności procesowej wskazuję, że opada
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:52
          Potęga aresztu.

          ...tylko areszt uniemożliwi oskarżonym ustalenie wspólnej linii obrony - tak mówi teoria powtarzana regularnie przez sądy i prokuratury.

          A praktyka:

          - Wysoki sądzie, czy możliwe jest zniesienie izolacji na czas transportu?

          Bo to bez sensu. Dwa konwoje, dużo czasu...- Absolutnie nie do czasu zakończenia wyjaśnień.

          - Ale my siedzimy w jednej celi od pół roku, bo sąd ustalił izolację tylko na czas transportu.

          oraz

          - Nam udało się porozumieć tylko dzięki temu, że siedzieliśmy w jednym areszcie, bo wcześniej to od kilku lat nie mieliśmy kontaktu
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:56
          Aktywność prokuratury wzrasta.

          Stawiam się na terminie rozprawy celem przekonania sądu, że mój klient jest poszkodowanym w sprawie (co obiektywnie rzecz ujmując może być formalnym tematem sporu), i że chce występować w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy...Sąd wysłuchał mojej argumentacji i mówi:

          Skoro pan mecenas już przyszedł, to nie ma problemu.

          W tym miejscu zrywa się prokurator i zaczyna protestować (pomimo że przyszedłem wspomóc oskarżenie w ataku na oskarżonego).

          Sąd patrzy na prokuratora i mówi: Dobrze, to sąd się zastanowi do kolejnego terminu rozprawy, a najbliższy wolny termin mamy... za 3 miesiące
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:53
        Gdy pozwany wracał do domu spotykało go nieszczęście tzn. żona, która z chęci
        awantury zawsze czekała na niego na progu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:54
        Proszę o usprawiedliwienie mojej nieobecności na poprzedniej rozprawie Wysokiego
        Sądu
        nie przyszłam dlatego bom jest stara. Dlatego proszę o ułaskawienie mego
        niestawiennictwa się na tamtą rozprawę i wyznaczenie rozprawy nowej na którą już
        się na pewno obowiązkowo wstawię.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:55
        Wywiad środowiskowy stwierdził, że oskarżony jest alfonsem i omegą w tej grupie
        przestępczej.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:56
        Powódka spełniała wszystkie małżeńskie zachcianki pozwanego, tzn. prała,
        gotowała, sprzątała
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:56
        Wprawdzie widziałem jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją żonę ale jej
        wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ słuch mam przytępiony.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:57
        Zachowanie się oskarżonego było normalne, tzn. awanturował się i bił żonę tylko
        po trzeźwemu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:59
        Rzeczywiście dokonałem zaboru mienia w przedmiotowym sklepie ale zabrałem
        stamtąd tylko konserwy, ser, i wódkę czyli artykuły pierwszej potrzeby.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 20:59
        Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki sąd o wymierzenie mi łagodnej kary.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:00
        Świadek Andrzej R. zeznaje: gdy usłyszałem hałas odrzutowo odwróciłem się w
        tamtą stronę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:01
        [...] goniłem oskarżonego, który uciekał. Wołałem za nim "stój,stój!" ale się
        nie zatrzymał. Dopiero jak krzyknąłem "stój ty skur**synu!" to wtedy przystanął.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:02
        Stefan R. mnie zaczepiał, więc uderzyłem go zwyczajnie w twarz i powiedziałem
        żeby uciekał, co też od razu uczynił.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:03
        Gdy przebywałem na budowie eksportowej moja żona dopuszczała się zdrad
        małżeńskich czyniąc to, jak mi donieśli sąsiedzi w sposób bezkompromisowy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:04
        Oskarżona krzyczała na ulicy, że nie tylko zamordowałem swoją żonę, ale i jej
        ukradłem prześcieradło.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:04
        Leżałem ze zmarłym w jednej sali szpitalnej i w związku z tym wielokrotnie ze
        zmarłym prowadziłem rozmowy, w których zwierzał mi się z całego życia, stąd znam
        jego stosunki rodzinne i okoliczności pisania testamentu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:05
        Nic nie mogłem tego dnia na komendzie załatwić, bo mi powiedziano, że dyżurny
        funkcjonariusz wyjechał na zabójstwo w teren.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:06
        Kiedy pani I. umarła, to już potem nie nocowała w tym pokoju.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:07
        Spadkodawca testamenty swoje pisał wiele razy, a umarł tylko raz.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:15
        Świadek zeznaje: otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy wulgarne, na które
        z grzeczności nie odpowiadałem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:16
        Miejsce pobytu Jana Z. jest nie znane, istnieje przypuszczenie, iż po
        opuszczeniu mieszkania przed 7 laty prawdopodobnie zmarł, o czym nie przesłał
        zawiadomienia rodzinie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:17
        W miejscu stałego zamieszkania podejrzanego Józefa K. nie zastałem, a sąsiedzi
        stwierdzili, że prawdopodobnie nie żyje. Wobec czego uznałem jego c z a s o w ą
        nieobecność.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:18
        Dochodząc alimentów od ojca mego pozamałżeńskiego dziecka pragnę nadmienić, iż
        należy mi się także odszkodowanie za krzywdę utraty panieństwa, nie wiem tylko,
        w jakiej wysokości
        i dlatego proszę, aby to ustalił Wysoki Sąd na podstawie własnych doświadczeń.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:18
        Płaszcz, o którym mowa, był rzeczywiście własnością nieboszczyka, ale
        nieboszczyk wkładał go na siebie tylko wtedy, gdy mu było zimno.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:19
        Przedmiotowe mieszkanie zostało mi przydzielone docelowo, czyli do śmierci.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:20
        Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła rzucać w moją żonę
        kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić
        konia w oko.
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 21.07.16, 19:05
          Młody, wzięty, doskonale zarabiający prawnik zajechał do pracy swoim nowiutkim, wypasionym Mercedesem klasy S. Otwiera drzwi, a tu ciężarówka ziuuu! i drzwi nie ma. No czysty koszmar. Facet wyskakuje z auta i w ostatniej chwili zapisuje numery ciężarówki. Wzywa policję i coraz bardziej wpieniony wykrzykuje jaką to on miazgę zrobi z tego kierowcy i jego firmy na procesie. W pewnym momencie policjant nie wytrzymuje i mówi:
          - Wie pan, prawnicy, to są bardzo dziwni ludzie...
          - Dlaczego? Dziwi się prawnik.
          - Tak pan się odgraża za te drzwiczki, a nie zauważył Pan, że rękę Panu urwało....
          Prawnik patrzy z niedowierzaniem, osłupieniem, zgrozą i rzuca:
          - O k....a! Mój Rolex!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 13:07
          Blóndynka zgłosióła na policji, że ji się straciół chop. Po jakimś czasie znodli
          w lesie jakieś ciało, ale tak pocharatane, że ciynszko bóło stwierdzić fto to
          jest. Tóż policjant dzwóni do tyj blóndyny i godo:
          - Znodli my kogoś ale my go niy rozpoznali. Czy pani chop mioł jakieś znaki
          szczególne?
          - Ja, strasznie sie jąkoł.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 14:15
          dzie nocom przez kierchów ożarty. Naroz widzi coś biołego:
          - Coś ty za jedyn? - pyto
          - Jożech niyboszczyk. Umrziłech na białaczkę
          Idzie dali i spotylo coś żółtego:
          - Jeżech trup - prawi to - a umar żech na żółtaczka
          Potym ukazało się coś czerwonego:
          - Tyś tyż je niyboszczyk? - pyto ożarty
          - Ja, jeżech. Umrziłech skroś czerwionki
          Już mioł tyn ożarty wyłazić z kierchowa ale spotkoł coś niybieskiego:
          - Wiym, wiy, umrziłeś. Psiakrew! Ale niy wiym na coś umrził!
          Na co tyn niybieski:
          - Prosza dowód tożsamości!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.16, 10:12
          W sądzie powiatowym X ogłasza sędzia wyrok zasądzający chłopa za nieprawne noszenie strzelby na dwa tygodnie aresztu z zamianą na grzywnę:
          - Przyjmujecie wyrok? - pyta sędzia
          - Nie przyjmuję! - mówi chłop
          - A więc zgłaszacie odwołanie?
          - Także nie
          - Zatem jak chcecie bi nie rozumiem was
          - Niech idzie połowa na wysoki sąd a połowa na gminę - zdecydował chłop po dłuższym namyśle
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.16, 12:11
          Gdy jeden adwokat namawiał pewnego chłopka
          do prowadzenia procesu o jakiś kawałek roli, mądry
          kmieć odrzecze mu: „Nie głupim, pani adwokacie,
          procesować się! Kto wiecznie buduje, ma wiórki, a kto
          się procesuje, ma papierki. J a wołami orzę, czystem
          ziarnem sieję i zbiorę plewy; a waszmość pan gęsią
          orzesz, piaskiem siejesz i zbierasz złoto."
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:16
          — Dowodów nima, żeście skradli ten zegarek.
          Jesteście wolny — prawi sędzia.
          — Panie sędzio, to znaczy, że teraz to już
          mogym tyn zygarek nosić na ręce
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.09.17, 16:48
          Do sklepu wpadają dwaj przestępcy i krzyczą do sprzedawczyni:
          - To jest napad! Dawaj kasę!
          A sklepowa spokojnie
          - Jaką? Grycanom?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:21
        Świadek J. jest grabarzem i dobrze zarabia, ponieważ stara się aby mieć liczną
        klientelę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:22
        W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:24
        - (Z rozmowy telefonicznej) "Dzwonie w imieniu syna. Chce podjąć prace, ale nie
        ma doświadczenia, bo to absolwent. Taki świeży łeb do obrobienia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:25
        Pan opisuje szereg prowadzonych przez siebie, różnego rodzaju działalności
        gospodarczych. Po czym list motywacyjny kończy zdaniem: Jak Państwo widzicie mam
        duże doświadczenie w kręceniu własnym interesem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:26
        Podczas wykonywania obowiązków pełnomocnika zdobyłam wiedze z zakresu ekonomii
        umożliwiającą samodzielne prowadzenie malej księgowości i jazdę samochodem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:27
        - Podejmę każdą prace w godz. 6-14 lub 7-15.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:27
        - Pisze, ponieważ żadnego zaproszenia na rozmowę nie otrzymałam. Gwarantuje, ze
        na pewno bym się wstawiła, gdyż bardzo zależy mi na pracy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:28
        Ta kobieta strasznie miotała się na pasach. Nie wiedziałem co mam zrobić, więc
        ją przejechałem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:29
        - Wytłumacz mi, dlaczego twoje opowiadanie nie zgadza się zupełnie z opowiadaniem drugiego świadka?
        - Prawdopodobnie on także kłamie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:30
        - Adwokat Szybalski żali się, że pan powiedział mu na ulicy "Błazen" czy to prawda?
        - Tak, to prawda ale ja mu tego nie powiedziałem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:31
        Zarządca więzienia zapytuje skazanego na powieszenie czy ma jakieś życzenie:
        - Chciałbym zjeść kilka brzoskwiń
        - Brzoskwiń? To niemożliwe, bo mamy styczeń. Brzoskwinie nie tak prędko dojrzeją
        - Nic nie szkodzi. Mam czas i z przyjemnością poczekam
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:31
        W sądzie
        Sędzia: Czy świadek żonaty?
        Świadek: Nie
        Sędzia: Odkąd nie?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:32
        Mąż: Trybunał wstrzymał się z wydaniem wyroku i ma go później ogłosić. Ciekawy jestem, dlaczego w ten sposób postąpił?
        Żona: Zapewne chcą sędziowie całą sprawę w domu dokładnie z żonami omówić
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:33
        Sędzia: - Dlaczegoś wyłamał drzwi?
        Złodziej: - Bom zapomniał wytrychów i nie mogłem ich odemknąć
        - Na czem spędzałeś noce?
        - Na czem się dało, na sianie, na słomie....
        - Co masz do powiedzenia na swoją obronę?
        - Byliby mnie nie złapali, alem miał ciasne buty i nie mogłem prędko uciekać
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:34
        Sędzia - Czy pan kiedyś przysięgał?
        Świadek Przysięgałem jakem ślub brał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:35
        Sędzia - Jakie środki obrony macie
        Oskarżony - Przyniosłem tęgie biczysko, kłonicę - myślę, że tym też można się bronić
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:36
        Sędzia: Jak się pan nazywasz?
        Obwiniony: Woj...woj...woj.....ciech Ją...ją....ją,,,,kała
        Sędzia: Czy pan się tak zawsze jąkasz?
        Obwiniony: Nie....nie...nie...zawsze zawsze
        Sędzia: A tylko kiedy?
        Obwiniony:Tyl...tyl.....tylko wtedy kie...kie...kiedy mówię
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:37
        - Czegóż chcecie gospodarzu - pyta przybyłego do sądu chłopa pan sędzia
        - Sąsiad powiedział mi, żebym pocałował psa w nos, więc chcę go zaskarżyć o obrazę
        - To nie jest obrazą; a zresztą przecież pan psa nie pocałował
        - To nie jest obrazą? - A czy tylko na pewno panie sędzio?
        - Ależ oczywiście, za coś podobnego ustawa nie przewiduje kary!
        - Tak? No to panie sędzip..niech pan pocałuje psa w nos - mówi zezłoszczony chłop, odchodzac
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:38
        Sędzia: Czy skazamy ma jeszcze jakieś życzenie?
        Skazaniec: Chciałbym jeszcze panie prokuratorze ogolić pana po raz ostatni
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 21:42
        W pewnym mieście jeden z obywateli będąc na łożu śmierci zawołał do siebie dwóch adwokatów, którzy go oszukali w jakiejś sprawie.:
        - Zapewne sądzicie, że przywołałem was tutaj aby się z wami pogodzić? Nic bardziej mylnego. Ja tylko chciałem umrzeć pomiędzy dwoma łotrami. I gdy skończył wyzionął ducha

        1906 rok
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 22:39
        Sędzia do oskarżonego:
        - Czyś narzeczony?
        - Niby tak, niby nie. Bo narzeczona powiedziała, że na mnie poczeka jak mnie osądza na mniej niż pół roku
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 23:00
        Gdy raz w pewnym mieście obcego skazano na szubienicę mieszkańcy wszczęli rwetes:
        - Co? Ten łajdak nie wiadomo skąd ma wisieć na naszej szubienicy cośmy ją dla siebie i naszych dzieci wystawili?!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 23:02
        Sędzia: - Dlaczego nie zaspokajasz wierzycieli?
        Dłużnik: Bo mam dziewięć powodów dla których tego nie robię - moja żona, teściowa, sześcioro dzieci i pustą sakiewka!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 23:08
        - Świadectwo macie?
        - Nie...
        - To was na lokaja przyjąć nie mogę...
        - A cóż znaczy świadectwo? Ja mam lepsze dowody!
        - Tak? A jakie?
        - Trzy razy przed sądem stawałem i zawsze mnie uniewinniono!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 23:26
        Wierzyciel : - Zdaje się, że pan mnie umyślnie unika?
        Dłużnik: - A mnie się zdaje, że pan umyślnie usiłuje mnie spotkać!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 25.10.17, 23:44
          Żona męża zaskarżyła,
          Że z nim jeno ciągła nędza:
          Co zarobi wnet przepije
          Nigdy grosza nie oszczędza.
          Zamiast mnożyć , on wciąż trwoni;
          To nie mąż... lecz łobuzina!
          Na to on:
          — Nie mnożę? kłamstwo!
          Skąd masz dzieci pół tuzina?
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.11.17, 21:19
          Sędzia: Oho, to wy, Skręciakiewicz?! Jużeśmy znowu coś ukradli?
          Oskarżony: Co, i pan sędzia także? Tego tom się nie spodziewał.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.11.17, 23:40
          — Wysoki sądzie, proszę o rozpatrzenie mej spraw y przy drzw iach zamkniętych! — do­maga się oskarżony.
          — Ależ człowieku — mówi sędzia — spra­wa jest tak błaha, nie widzę powodów ...
          — Tak, to praw da, panie sędzio, ale mnie bolą zęby, a tu taki przeciąg, że nie można wytrzymać
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.11.17, 23:50
          Sędzia: Czyś pan kiedy przysięgał?
          Świadek: Przysięgałem, jakem się kochał.
          Sędzia: Jakie środki obrony przynieśliście ze sobą
          Świadek:Mam tęgie biczysko i kłonicę bukową; myślę, że się tem można obronić się
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 23.11.17, 17:28
          W sądzie odbywa się proces recydywisty. W pewnej chwili głos zabiera sędzia:
          Mamy dowody na to, że jest pan notorycznym przestępcą. W jakim towarzystwie się pan obracał. Skoro stał się zdemoralizowanym, cynicznym, na wskroś zepsutym człowiekiem
          Przecież Wysoki Sąd wie, że od młodości mam do czynienie z sędziami i adwokatami!
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 23.11.17, 17:59
          Sędzia pyta świadka:
          Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego pan nie ruszył z pomocą
          Ależ wysoki sądzie? Sam zaczął, niech się sam broni
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.12.17, 21:21
          - Wnoszę Wysoki Sądzie aby ten proces odbywał się przy drzwiach zamkniętych
          - Skąd taki wniosek mecenasie?
          - Jestem przeziębiony

          Ten kawał w trochę innej wersji znalazłam w dowcipach publikowanych około sto lat temu
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.01.18, 16:50
          Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
          - Baco, a znacie tę oto Marynę?
          - Ano znam.
          - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
          - Ano ja.
          - A co będzie z płaceniem za dziecko?
          - Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.01.18, 17:42
          - Baco, czym zabiliście sąsiada?
          - A synecką, Wysoki Sądzie...
          - Wieprzową, czy wołową?
          - Kolejową..
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 17:34
          Naczelnik więzienia strofuje strażników:
          • Jak to się stało, że więzeiń z celi 113 uciekł?
          • Miał klucze do swojej celi i bramy wyjściowej
          • - Ale skąd je miał? Ukradł któremuś z was?
          • Nie panie naczelniku. Uczciwie wygrał w karty!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 18:33
          • Wysoki Sądzie, ja tego nie ukradłem!
          • Czy oskarżony ma alibi?
          • Słucham?
          • Czy oskarżonego ktoś w tym czasie widział?
          • Na szczęście nie!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 21:53
          Sąd do oskarżonego:
          - Czy pan na pewno nie zauważył, że to nie jest pańska portmonetka?
          - Tak zauważyłem. Jednak kiedy ją otworzyłem pieniądze wydały mi się bardzo znajome.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:35
          Przed sądem dla nieletnich staje młody chłopak:
          - Czy kiedy włamywałeś się do sklepu pomyślałeś choćby przez chwilę o matce, ojcu?
          - Owszem Wysoki Sądzie ale nie natrafiłem na nic co mogłoby im przypaść do gustu
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.04.18, 23:21
          Notoryczny przestępca, alkoholik został skazany na karę śmierci. Sąd pyta się go jaki wybiera rodzaj śmierci:
          - Proszę o powolne zatruwanie organizmu alkoholem
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 18:42
          Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
          - Baco, a znacie tę oto Marynę?
          - Ano znam.
          - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
          - Ano ja.
          - A co będzie z płaceniem za dziecko?
          - Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.13, 23:34
        Dziwny gość

        - Proszę pana jakiś gość czeka w salonie
        - To podaj mu krzesło i niech chwilę zaczeka
        - Kiedy proszę pana on chce zabrać wszystkie meble!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.07.13, 00:20
        Sędzia: Jak wyglądał napastnik?
        - Taki mały cherlak podobny do pana sędziego!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.07.13, 23:24
        Sędzia - Jeśli jak powiadasz znalazłeś ten zegarek to dlaczego nie oddałeś go na policję ani do żadnej redakcji gazety?
        - Bo policji nie lubię a z gazetami nie mam żadnych stosunków!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.07.13, 23:33
        Sędzia do oskarżonego:
        - Tak pijany przychodzisz do sądu, że na nogach stać nie możesz?
        - A bo ja....ja....ja....panie sędzio wiedziałem, że będę siedział....
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.07.13, 23:35
        - Za co siedzisz?
        - Za szybką jazdę
        - A ty?
        - Ja za wolną jazdę
        - Jak to
        - A...bo za wolno uciekałem skradzionym samochodem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 00:44
        Sędzie do złodzieja: - Znamy się od dawna
        Złodziej: - A jakże, tylko że pan sędzia przez ten czas trochę utył
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 00:50
        Sędzia: - Dlaczegoś nie podał leśniczemu własnego nazwiska?
        Oskarżony: - Bo ze strachu zapomniałem jak się nazywam
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 19:31
        Obrońca:- No cóż popełniłeś straszliwą zbrodnię, zabiłeś ojca i matkę. Cóż ja mogę powiedzieć na twoją obronę?!
        - Niech pan mecenas powie aby sąd miał litość nad biednym sierotą
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 19:33
        - Jeżeli nie mieliście złych zamiarów to dlaczego wchodząc do obcego domu zdjęliście buty
        - Bo słyszałem, że jest tam ktoś bardzo chory
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 20:58
        - Czy wiesz, że źle jest gęsi kraść?
        - Wiem, robią za dużo hałasu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 21:00
        Sędzia do nałogowego pijaka:
        - To twoje pijaństwo znowu cię tutaj sprowadza
        - A co? Dajecie tutaj pić?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 21:17
        - Pamiętasz Edziu jak skradłeś mi pierwszego całusa a ja cię za to w twarz uderzyłam
        - Pamiętam. Powinienem był wtedy pójść do sądu a nie żenić się z tobą!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 21:18
        Oskarżony: - Proszę wysoki sąd o odroczenie rozprawy bo ja już na nogach nie mogę ustać
        Sędzia: - Jeszcze tylko chwila i zaraz pójdzie pan siedzieć
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 21:20
        - Wasz adwokat mówił, żeście już od dziesiątego roku sami na chleb musieli zarabiać. A co robiliście?
        - Kradłem gęsi...
        - A to co innego!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.13, 21:35
        Sędzia do męża oskarżonego o psychiczne znęcanie się nad żoną:
        - Czy to prawda, że pan przez trzy lata ani słowa do żony nie powiedział?
        - Prawda
        - A to dlaczego?
        - Nie chciałem jej przerywać
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.07.13, 12:00
        w sądzie
        Dziękuję panie mecenasie za tak piękną obronę, sam nie wiedziałem że jestem aż tak niewinny
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.07.13, 12:07
        W sądzie:
        - Ile pani ma lat?
        - Dwadzieścia cztery
        - To jest niemożliwe, urodziliśmy się w tym samym roku a ja mam już czterdzieści cztery lata
        - Widocznie pan sędzia żył dwa razy szybciej!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.07.13, 12:29
        W sądzie:
        - I przyznajesz się do winy?
        - Tak
        - A masz przynajmniej wyrzuty?
        - Miałem, ale po maści całkowicie mi zeszły
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.13, 00:39
        - Oszukiwaliście pod cudzymi nazwiskami. Stwierdzono, że żadne z przytoczonych nie jest wasze
        - No trudno żebym ja do podobnych łajdactw porządnego nazwiska używał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.08.13, 12:18
        W sądzie.
        - Ile lat ma .pani?
        - Przed trzydziestoma. laty zaczęłam patrzeć na światło słońca,
        - A przez ile lat była pan ślepą?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.08.13, 20:51
        Policjant prowadził Michała do sędziego:
        - A coście się Michale tak upili?
        - A bo wszystkiemu winien jest upał
        - Jak to upał? Dlatego żeś się upił?
        - A dyć upał winien, bo dla gorąca miałem wielkie pragnienie
        - A potem nie miałeś pieniędzy żeby zapłacić. To też upał jest winny?
        - Tak, bo musiałem wszystkie pieniądze przepić wcześniej
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:02
          Radek na moje uwagi odpowiedział: "Spoko, luzik"..
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.04.18, 16:11
          Sędzia: Czyś pan kiedy przysięgał?
          Świadek: Przysięgałem, jakem się kochał.
          Sędzia: Jakie środki obrony przynieśliście ze
          soblt?
          , - Mam tęgie biczysko i kłonicę bukową; myślę,
          że się tern można obronić.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.18, 16:37
          Rozprawa zbliża się ku końcowi. Sędzia zadaje ostatnie pytanie:
          - Czy oskarżony ma jeszcze coś do powiedzenia?
          - Właściwie to już wszystko powiedziałem. Nie mogę jednak pogodzić się z tym, że Wysoki Sąd bardziej wierzy w kłamstwa świadka niż moje!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.06.18, 23:40
          - Panie radco przedstswiam panu Euzebiusza Mietkowskiego
          - Nie...nie znam
          - Syn pana Ignacego, bylego rewizora
          - Nie...nie znam
          - Wnuk pana Leona co to byl pulkownikiem
          - A...to pan Leon sie ozenil?
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:31
          Szkolenie grupowe policjantów. Oficer szkoleniowy zadaje końcowe pytania:
          - No to kto mi powie, jakiego koloru jest niebieski mundur policyjny?
          Zgłosił się las rąk i padają odpowiedzi:
          - Czarny!
          - Czerwony!
          - Biały!
          Zdenerwowany lekko oficer zauważył nieśmiało wysuniętą rękę i mówi:
          - No proszę może ty, tak ty tam z tyłu...
          Nieśmiały policjant cichutko odpowiada:
          - Niebieski.
          - Wspaniale! Czyżby geniusz! - krzyczy oficer. - A teraz następne pytanie:
          - Jakiego koloru jest niebieski samochód policyjny?
          I znów las rąk i odpowiedzi:
          - Czerwony!
          - Biały!
          - Zielony!
          Oficer zdenerwowany mówi:
          - No to może nasz geniusz?
          Ten sam nieśmiały policjant cichutko odpowiada:
          - Niebieski.
          - No wspaniale! Cudownie! - krzyczy szczęśliwy oficer. - No to czas na ostatnie pytanie:
          - Ilu cylindrowy jest czterocylindrowy samochód policyjny?
          I znów las rąk i odpowiedzi:
          - Pięcio!
          - Dwu!
          - Ośmio!
          Naprawdę zdenerwowany oficer z nadzieją patrzy na nieśmiałego, ale przecież genialnego policjanta i prosi go o podanie odpowiedzi. Nieśmiały policjant staje i cichutko odpowiada:
          - Niebieski.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:46
          Drogówka zatrzymuje kierowcę. Koniec końców, gliniarz pyta:
          - Czemu pan jest pijany?
          - Żona urodziła.
          - A co to za trup w bagażniku?
          - Ojciec dziecka.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.07.18, 23:37
          Pytał jeden drugiego:
          - Dlaczego gdy jedziesz kamień mijasz
          - Bo kamień mnie nie minie
          - Dlaczego jadąc drzewo mijasz
          - Bo drzewo mnie nie minie
          - Dlaczego jadąc szubienicę mijasz
          - Bo szubienica mnie nie minie
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.07.18, 15:59
          Trwa rozprawa karna w sprawie włamania. Adwokat zwraca się do świadka;
          - Czy może pan opisać osobę, która była na miejscu zdarzenia?
          - Był średniego wzrostu, miał brodę
          - Czy to był mężczyzna czy kobieta?
          - To zależy. Jeżeli tego dnia w mieście był cyrk, całkiem prawdopodobne że była to kobieta z brodą ale jeżeli nie to to chyba był mężczyzna
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 18.08.18, 23:33
          W sadzie poszkodowany wyglasza dramatyczna deklaracje. Na koniec dodaje:
          - I dlatego Wysoki Sadzie apeluje tu o sprawiedliwosc
          W tym momencie jego adwokat prosi sedziego o przerwe, nachyla sie do klienta i zirytowany pyta:
          - Czy moglby sie pan zdecydowac? Walczymy o wygrana czy o sprawiedliwosc?!
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 20.08.18, 23:51
          Sadysta staje przed sadem
          - Czy oskarzony moglby jeszcze raz przedstawic przebieg morderstwa
          - Z przyjemnoscia, wysoki sadzie...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.08.13, 20:53
        Adwokat: - Wy chłopi wszyscyście grubianie
        Chłop: - Możliwe ale nie wszyscy grubianie są chłopami
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.08.13, 17:44
        Sędzia po rozprawie:
        - Teraz widzisz chłopcze, jak to niebezpiecznie kraść gęsi
        - Tak, teraz już wiem, że robią za dużo hałasu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.08.13, 21:31
        - Oskarżony jesteście o kradzież kury. Czy możecie podać coś na swoją obronę. Jakiegoś świadka?
        - Nie bo przy świadkach ja nie kradnę
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.08.13, 22:01
        - Cóżeś taki rozpromieniony?
        - A bo mam dzisiaj pierwszą sprawę w sądzie - mówi młody adwokat
        - Kogo bronisz?
        - Siebie, bo chce mnie gospodarz wyrzucić za niezapłacenie komornego
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.08.13, 22:14
        w sądzie:
        -Ile pani ma lat?
        - Ja mam...ja mam..
        - Proszę szybko powiedzieć, bo za chwilę będzie pani jeszcze starsza
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.13, 16:51
        Sędzia: - Więc przyznajecie się, żeście na polu pobili do nieprzytomności swego sąsiada
        Oskarżony: - Przepraszam pana sędziego. Po pierwsze nie do nieprzytomności, bo zaraz podniósł się i uciekł; po drugie to było w stodole bez świadków i do winy się nie przyznaję.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.13, 16:55
        Pewien członek londyńskiego biura adwokackiego udał się do Liverpoolu, by naradzić się z klientem. Gdy przybył, stwierdził, że w niewytłumaczony sposób zapomniał
        nazwiska klienta. Zatelegrafował do swego wspólnika: "Jakie jest nazwisko naszego
        klienta!" .
        Odpowiedź brzmiała: "Walter Brown. Pańskie jest William Allen.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.13, 17:20
        Sędzia: "Jesteś pan oskarżony o pobicie inkasenta interesu ratowego i dwóch policjantów" .
        Aresztowany: ..Uczyniłem to w chwili słabości, panie sędzio".
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.13, 18:57
        W sądzie:
        Sędzia do oskarżonego: - Cóż pana skłoniło do fabrykowania fałszywych banknotów?
        Oskarżony: - Rzadkość prawdziwych.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.13, 23:33
        - O, zostałeś złapany na gorącym uczynku, na kradzieży z rozbojem. Miałeś tu bardzo dużo pracy
        - No cóż, panie sędzio, żadna praca nie hańbi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 18:42
        - Jakubowa czy to prawda, żeście męża w szyję podrapali?
        - Prawda
        - Ale przecież mąż to głowa domu
        - A ja jestem jego szyją, to przecież mogę się w szyję podrapać!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 20:14
        Sędzia do oskarżonego: - Tutaj pisze, że czternaście razy byliście karani za kradzież i raz za oszustwo
        Oskarżony: - A tak, bo do tej nieszczęsnej kradzieży to ja nie mam szczęscia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 20:57
        Adwokat: - Czy jest wielu klientów w poczekalni?
        Portier: - Będzie tak lekko licząc na 20 lat więzienia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 21:00
        Policjant trzymając złodzieja: - Masz ty bratku, już ja cię nauczę kraść!
        Złodziej: - O to byłbym panu wdzięczny, bo już siódmy raz wpadam na kradzieży
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 21:03
        Dyrektor więzienia: - Ojciec wasz też tu dłuższy czas siedział
        Osadzony: - Tak jest, ojciec kazał pana serdecznie pozdrowić
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 21:05
        - Powiedz mi pan czy wariactwo jest powodem rozwodu?
        - Naturalnie, czy pańska żona jest wariatką?
        - Nie, to ja jestem wariatem że się z nią ożeniłem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.13, 22:05
        Sędzia: jak mogłeś pan wiedzieć, kto panu dal w twarz skoro, jak sam pan twierdzisz, w pokoju było ciemno, jak w piwnicy?
        Oskarżyciel: Kiedy. bo jakem dostał w pysk - proszę pana sędziego - to tak mi się w oczach rozświeciło, jak gdyby mi ktoś elektrykę przez łeb puścił.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.08.13, 21:01
        Pewien dziennikarz został oskarżony przez śpiewaczkę o obelgę w druku.
        - Na czym polega oskarżenie pani?
        - Ten pan napisał w swym dzienniku, że skończyłam lat pięćdziesiąt. Ponieważ jestem śpiewaczką i śpiewam partie kochanków lirycznych kłamliwe więc informacje o moim wieku mogą zaszkodzić mojej karierze
        Sędzia po głębokim namyśle, wydał wyrok nakazujący odwołanie kłamliwego artykułu oraz pisemne przeproszenie piosenkarki. Nazajutrz dziennikarz dał sprostowanie takiej treści:
        Prostujemy informację podaną wczoraj na temat naszej znamienitej śpiewaczki a tym samym pragniemy donieść, że w/w w otoczeniu dzieci i wnuków obchodziła nie pięćdziesiątą rocznicę urodzin a osiemnastą.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.08.13, 11:09
        Sędzia do oskarżonej:
        - A więc nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
        - Nie, nie zaprzeczam.
        - A jakie były jego ostatnie słowa?
        - Oj strzelaj, prędzej, strzelaj!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.08.13, 11:15
        Jak nazywa się człowiek opiekujący się kurami i pracujący w sądzie? PROKURATOR.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.09.13, 22:11
        Sędzia do skazanego na śmierć:
        - Jaki rodzaj śmieci pan wybierasz, elektryczność, szubienicę czy gilotynę
        - Prosiłbym o powolne zatrucie alkoholem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.09.13, 22:16
        - Pański zawód?
        - Mistrz tonów
        - Na jakim instrumencie?
        - Na żadnym
        - Jak to, więc śpiewak
        - Nie panie sędzio. brzuchomówca
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.09.13, 21:38
        Sędzia. Jesteście oskarżeni o rozbicie talerzem głowy waszej żonie.
        Oskarżony, A czy pan sędzia zna moją żonę?
        Sędzia, Nie mam przyjemności,
        Oskarżony, No, to w takim razie niechaj pan sędzia nic lepiej nie mówi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.09.13, 21:46
        VVygolony sędzia do zarośniętego podsądnego:
        - Mnie się zdaje, że sumienie twoje jest takie czarne jak twoja broda.
        -Gdybyśmy chcieli sądzić sumienie z brody to pan, sędzio, nie miałbyś wcale sumienia.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.09.13, 22:44
        Sędzia, Aż dwudziestu kradzieży dokonałeś i to podczas jednej zimy.
        - Podsądny, Co robić, panie sędzio, Zimowe wieczory tak są długie...
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:42
          Jak stwierdzono pozwany mieszkal w dniach 16-17 pazdziernika w hotelu nie z kobieta lecz z zona
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.18, 22:49
          Blondynka dzwoni na policję, żeby zgłosić, że okradziono jej samochód:
          - Ukradli tablicę rozdzielczą, kierownicę, pedał hamulca, a nawet pedał gazu - płakała.
          Zanim policjanci podjęli jakieś kroki, znowu zadzwonił telefon i ten sam głos mówił:
          - Już nieważne, przez pomyłkę usiadłam na tylne siedzenie.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.02.19, 14:40
          Sędzie pyta podczas rozprawy:
          - Zawód oskarżonego?
          - Akrobata, wysoki sądzie
          - Woźny! Proszę natychmiast zamknąć wszystkie okna!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.07.19, 23:50
          - Halo, czy to pogotowie?! Żona leży nieprzytomna w kuchni, co mam robić, co robić?!!!
          - Najpierw proszę się uspokoić.
          - ...
          - Halo, jest Pan tam?
          - Jestem. OK, już jestem spokojny. Co dalej?
          - Jest pan obok żony?
          - No nie, przecież miałem się uspokoić. Siedzę w kąpieli i piję piwo.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.09.13, 23:20
        Sędzia do skazanego na kilka lat więzienia:
        Czy skazany ma co do dodania?
        Nie, panie sędzio -odpowiada pokornie filut wolałbym... odjąć,
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.12.15, 22:08
        Świat zmienny każdy to powie
        Nieprawdaż państwo sędziowie?
        Temis na szali przed laty
        Ważyła winy i kary
        Dziś waży ruble, talary
        I holenderskie dukaty
        Lecz prawo na tem nie traci
        Bo winny zawsze wam płaci

        Ignacy Szydłowski
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.16, 23:02
        Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:
        - Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.
        - Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze bo już trzy razy zmieniłem testament.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.16, 23:02
        Młody, wzięty, doskonale zarabiający prawnik zajechał do pracy swoim nowiutkim, wypasionym Mercedesem klasy S. Otwiera drzwi, a tu ciężarówka ziuuu! i drzwi nie ma. No czysty koszmar. Facet wyskakuje z auta i w ostatniej chwili zapisuje numery ciężarówki. Wzywa policję i coraz bardziej wpieniony wykrzykuje jaką to on miazgę zrobi z tego kierowcy i jego firmy na procesie. W pewnym momencie policjant nie wytrzymuje i mówi:
        - Wie pan, prawnicy, to są bardzo dziwni ludzie...
        - Dlaczego? Dziwi się prawnik.
        - Tak pan się odgraża za te drzwiczki, a nie zauważył Pan, że rękę Panu urwało....
        Prawnik patrzy z niedowierzaniem, osłupieniem, zgrozą i rzuca:
        - O k....a! Mój Rolex!
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 08.07.16, 19:56
        Młody, wzięty, doskonale zarabiający prawnik zajechał do pracy swoim nowiutkim, wypasionym Mercedesem klasy S. Otwiera drzwi, a tu ciężarówka ziuuu! i drzwi nie ma. No czysty koszmar. Facet wyskakuje z auta i w ostatniej chwili zapisuje numery ciężarówki. Wzywa policję i coraz bardziej wpieniony wykrzykuje jaką to on miazgę zrobi z tego kierowcy i jego firmy na procesie. W pewnym momencie policjant nie wytrzymuje i mówi:
        - Wie pan, prawnicy, to są bardzo dziwni ludzie...
        - Dlaczego? Dziwi się prawnik.
        - Tak pan się odgraża za te drzwiczki, a nie zauważył Pan, że rękę Panu urwało....
        Prawnik patrzy z niedowierzaniem, osłupieniem, zgrozą i rzuca:
        - O k....a! Mój Rolex!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 13:16
        W celi heresztanty pytajóm się nowego, za co go posadziyli.
        - Za marzynia.
        - Jak to jest możliwe?
        - Mój nojlepszy kamrat społ z mojóm babóm. Ale niy za to żech go zabił,
        sakramynckiego degustatora! Ani za to, że jak żech ich dopod, wyloz przez łokno
        i śloz po rynnie. Cholerny kaskader! Ale za to, że po wszystkim pedzioł: „ju tu
        jeszcze wróca”. Obrzydliwy
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 14:47
        Byla w sqdzie rozprawa, bo Jano odgryz koledze ucho.
        - Ja tu nie widzym okolicznoici łagodzqcych - powiado prokurator.
        - Ale jo widzym - Jano na to - On był na to ucho ganc gruchy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:17
        Jednego rzezimiyszka wieszali. Był to młody
        kat, tóż niezaradny.
        — Przebocz, żech taki niezręczny — prawi
        do swoji ofiary.
        — To nic, pumógł bych ci, ale też nie
        umiym, bo mie po piyrszy roz wieszajóm —
        odpowiado rzezimiyszek.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:18
        Jednego bandytę skozali na śmierć. Po wyroku
        bandyta tak sie boł, że ze strachu w nocy
        umrzył.
        Następnego dnia dozorca więzienny napisoł
        taki protokół: Więziyń NN, skazany na szubienice,
        uratowoł sie przed śmiercią tym sposobym,
        że umrzył.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:18
        Moczygęba doł do gazety taki ogłoszyni:
        Oznajmiam, że Jadam Gruszpónek ukrodł mi
        psa, jak mi go nie oddo do tydnia, to jego
        nazwisko ogłoszym publicznie w gazecie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:19
        — Oskarżony, czy oskarżony sam popełnił
        przestępstwo kradzieży? — pyto sie sędzia.—
        Tak jest, panie sędzio . . . Dzisio ciężko
        o uczciwego wspólnika.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:20
        — Nie wstyd wóm, żeście we śnie okrod
        swoigo przyjaciela?
        — Panie sędzio, dyć ón tak dobrze społ,
        żech nimioł serca go budzić.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:20
        — Co was popchnęło do tylu kradzieży —
        pyta sędzia.
        — Książka kucharska.
        — Pierwszy raz słyszę!
        — No tak, panie sędzio. Bo tam je pisane:
        weź cukru kilo, weź smalcu, weź 10 jaj, weź
        to i tamto. No to jo broł, a teraz móm kłopot
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:21
        — Piniądze, albo zygarek — wrzasną!
        rzezimiyszek nad uchym spóźnionego przechodnia.
        — Nimóm ani jedno, ani drugie . . .
        — To co sie plączesz w nocy po ulicach
        i uczciwym złodziejom czas zabiyrosz . . . !
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:21
        Opowiadał Moczygęba: Jak żech był w
        austryjackim wojsku, to sie mie kapral spytoł,
        co to je strategia. A jo mu prawił tak:
        Strategia jest wtedy, kiedy wojsku chybi municyje
        i nimo czym strzylać. Wtedy musi tak
        dłógo strzylać, aż przywiezóm nową municyje,
        żeby wróg nie zauważył, że naszymu wojsku
        chybiło municyje. Po taki odpowiedzi
        mie powyszyli na cugsfire.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.09.17, 16:50
        To jest fakt:
        NAPAD NA STACJĘ BENZYNOWĄ. KASJER PRZEZ CAŁY CZAS CZYTA GAZETĘ - radio. zet - 27.9.2017
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.11.17, 22:05
        Gdzie na was znaleźć bicz, o potępieńcy ducha!
        Co lutnie swe na złota nastrajacie brzęk —
        A każdy z was na giełdzie uchem czujnem słucha:
        Po czemu łza? po czemu śmiech? po czemu jęk?
        — „Ej grosz za wiersz!”—i bard nasz rozpaczą wybucha...
        — „Masz dwa!”—opiewa dziewic niebezpieczny wdzięk...
        — „Sa-tu! masz trzy!”—za trzy on jak gołąbek grucha,
        Lub głosi wrzaski trąb, ryk dział i mieczów szczęk...
        O! psy pospuszczane z Opinii łańcucha!
        Krainę pieśni przez was zdjął złowieszczy lęk...
        Podajcie’ mi tu na nich—rózg liktorskich pęk!...
        Was, podli, wstyd i kląć... na łeb wasz trza obucha!
        A gdyby tylko spadł, słyszelibyśmy dźwięk,
        Jak dźwięczy miedź—i pękłby, jako glina krucha.
        Leonard Sowiński
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 23.11.17, 17:29
        Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu dzwoni telefon:
        Słucham?
        Dobry! Kciołech podać, że Jontek Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuana
        Dziękujemy za doniesienie. Zajmiemy się tym
        Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy agenci CBŚ. Rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do zdziwionego Przepustnicy „Przepraszam” i odjechali. Zdziwiony gospodarz słyszy w domu telefon:
        Słucham?
        Ceś Jontek, Stasiek godo. Byli u ciebie z CBŚ-u?
        Byli, tela co pojechali
        A drzewa ci narąbali?
        Ano narąbali
        Wszyćkiego nojlepszego z okazji urodzin. Hej!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.12.17, 21:33
        Inspektor policji sadza kandydata na policjanta przed wykrywaczem kłamstw;
        - Widział pan już wcześniej wykrywacz kłamstw?
        - Gorzej panie inspektorze. Z jednym się ożeniłem!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.12.17, 21:37
        A to pech:

        Siedzi facet w restauracji, smutny, głowę podparł rękami. Przed nim stoi pełny kieliszek. Ktoś przechodzi obok. Korzysta z chwili nieuwagi i szybko wypija zawartość. Facet podnosi głowę i mówi:
        - Co za pech! Z pracy mnie wyrzucili. Mieszkanie ograbili, Dacza się spaliła.... Żona odeszła...Kochanka mnie rzuciła...A teraz jakiś idiota truciznę mi wypił!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.01.18, 17:23
        Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
        - Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
        - Ano tak - zgadza się góral.
        - I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
        - Skoro tak doktor powiedział...
        - W takim razie co było w gazecie?
        - Nie wiem, nie czytałem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.01.18, 17:44
        Sędzia do górala:
        - Ile macie dochodów?
        - Wysoki sądzie, do chodów to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.01.18, 17:49
        Baca jest sądzony za zabójstwo turysty, ale się nie przyznaje. Sędzia pyta:
        - No to jak to było, Baco?
        - Ano nijak. Siedziołek se na przyzbie i strugałek osikowy kołecek. A ten turysta siad se kole mnie i zacoł jeść cereśnie. I co zjod, to mi pesteckom trach!!! w oko. A jo nic, ino se strugom ten kołecek. A on znowu zjad i trach!!! mie pesteckom w oko. A jo nic i dalej strugom... A on łostatniom cereśnie, rzucił mi torebke pode nogi, wstał i tak niesceśliwie potknoł, ze upadł na ten kołecek, com go strugoł. I tak, panie, coś ze 27 razy..
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 18:33
        • Czy oskarzony nie zdawał sobie sprawy z tego, że przestępstwo nie popłaca?
        • Zdałem sobie sprawę dopiero teraz. Wysoki Sądzie. Kiedy dostałem rachunek od mojego obrońcy
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 18:34
        Kobieta po raz drugi staje przed sądem
        • Ile pani ma lat?
        • Trzydzieści osiem Wysoki Sądzie
        • Pięć lat temu mówiła pani to samo
        • Ależ oczywiście. Wysoki Sądzie. Ja nigdy nie zmieniam zeznań!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 18:35
        Mój ulubiony kawał:
        Pociąg relacji Warszawa – Kraków był spóźniony. Pociągiem tym jechali biegli sądowi mający być doradcami w pewnej skomplikowanej sprawie. Wpadają na salę sądową, bardzo spóźnieni i zadyszami. Sędzia prowadzący rozprawę pyta:
        • Czy panowie biegli?
        • Nie. Jechaliśmy pociągiem – odpowiada jeden z nich
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 18:35
        • Dlaczego oskarżona udusiła męża ręcznikiem?
        • A czy Wysoki Sąd, gdyby był zdenerwowany miałby czas na szukanie sznurka?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.04.18, 18:36
        Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchujący go policjant:
        • Baco jak to było?
        Na to baca:
        • Panocku, widzicie to drzewo?
        • Widzę
        • A oni nie widzieli
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:36
        Komisarz policji do poszkodowanej:
        - Niczego pani nie podejrzewała kiedy oskarżony prowadził panią do ciemnego parku?
        - Podejrzewałam ale nie przyszło mi do głowy, że ten bandyta może mi zerwać z ręki zegarek i uciec!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:36
        Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:
        - Józek, tam ktoś kradnie auto!
        - No to co?
        - Ale to nasze auto!
        Policjant wybiega na podwórko. Po chwili wraca do żony:
        - Złapałeś złodzieja?
        - Wyrwał mi się ale zapisałem numer rejestracyjny samochodu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:43
        - Na poprzedniej rozprawie zeznał pan, że oskarżony uderzył pana dwa razy. Teraz pan mówi, że został uderzony cztery razy jak to jest możliwe?
        - Wysoki Sądzie, po ostatniej rozprawie widziałem się z oskarżonym jeszcze raz!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:44
        Sędzia mówi do oskarżonego:
        - Czy przyznaje się pan do winy?
        - Nie wysoki sądzie, mowa mojego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że rzeczywiście jestem niewinny!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:44
        Sędzia zwraca się do oskarżonego:
        - No i co może pan dowieść swojej niewinności?
        - Oczywiście ale prosiłbym wysoki sąd o czas do namysłu
        - Dobrze, dostaje pan na to pięć lat
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.04.18, 00:45
        - Panie mecenasie – zwraca się do swojego adwokata oskarżony – jeśli z tego wszystkiego wyjdę z wyrokiem sześciu miesięcy otrzyma pan ode mnie specjalną premię. Powiedzmy trzy miliony
        Po procesie zmęczony lecz rozentuzjazmowany adwokat podchodzi do klienta:
        - To był bardzo trudny proces – mówi – Walczyłem w pańskiej sprawie jak lew i w rezultacie ma pan ten upragniony przez pana wyrok sześć miesięcy w więzieniu
        - Serdecznie dziękuję panie mecenasie. A co mi groziło?
        - Chcieli pana uniewinnić.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.04.18, 23:27
        - Pierwszy raz od dwudziestu lat ucieszyłam się na widok męża. Wezwali mnie na identyfikację!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 18:50
        Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni.
        - Co macie na swoją obronę, baco? - pyta prokurator.
        Baca odpowiada:
        - Czołg w stodole
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 19:01
        Sędzia do górala:
        - Ile macie dochodów?
        - Wysoki sądzie, do chodów to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 19:02
        Baca jest sądzony za zabójstwo turysty, ale się nie przyznaje. Sędzia pyta:
        - No to jak to było, Baco?
        - Ano nijak. Siedziołek se na przyzbie i strugałek osikowy kołecek. A ten turysta siad se kole mnie i zacoł jeść cereśnie. I co zjod, to mi pesteckom trach!!! w oko. A jo nic, ino se strugom ten kołecek. A on znowu zjad i trach!!! mie pesteckom w oko. A jo nic i dalej strugom... A on łostatniom cereśnie, rzucił mi torebke pode nogi, wstał i tak niesceśliwie potknoł, ze upadł na ten kołecek, com go strugoł. I tak, panie, coś ze 27 razy...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 19:03
        - Baco, czym zabiliście sąsiada?
        - A synecką, Wysoki Sądzie...
        - Wieprzową, czy wołową?
        - Kolejową.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 19:09
        Pytają bacę:
        - Czy te trzy dziewczynki są twoimi córkami?
        Baca:
        - No.
        - Ale one urodziły się tego samego dnia?!
        - No...
        - ... w odstępach piętnastominutowych!!!
        - No to co?! Jo mom rower...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.18, 19:15
        Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
        - Maryna, pomóz, bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
        Ta podchodzi i załamuje ręce.
        - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:03
        Matylda upomniana by się nie denerwowała, bo złość piękności szkodzi, odpowiedziała: "To pani z pewnością nie zaszkodzi".
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:05
        Rysuje trumny na marginesach twierdząc, że zakłada przyszkolny zakład pogrzebowy, a ja mogę być pierwszym klientem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:09
        Marcin narysował w zeszycie członek męski i wmawia nauczycielce, że to Święty Mikołaj.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:13
        W czasie zwiedzania Wawelu biegał po salach i krzyczał: "Bić bolszewików".
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:14
        Córka bezcześci eksponaty w pracowni biologicznej wkładając cietrzewiowi w dziób papierosa.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 19:15
        Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że postmodernizm gwałci jego poczucie estetyki.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 20:11
        - Wysłany z gąbką wrócił z wiadrem i szmat
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 20:11
        Uczeń na lekcji krzyczy: "Nie ma seksu bez pumeksu!".
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 20:12
        - Podtapiał kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela i sobie poradzi.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 20:51
        Źle zachowuje się na lekcji. Po poleceniu nauczyciela, że potrzebna będzie wizyta rodziców, mówi, że rodzice nie żyją, a opiekunowie prawni jeszcze nie zostali ustaleni
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.04.18, 20:53
        Męska część klasy odmówiła wyciągnięcia fletów
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.18, 16:40
        Siedzi baca przed sądem. Sędzie w kilku słowach przedstawia akt oskarżenia:
        - Baco, pędziliście bimber. Znaleźliśmy aparaturę!
        - Wysoki Sądzie a to dowód?
        - Oczywiście
        - To proszę też dopisać oskarżenie o gwałt
        - A zgwałciliście kogoś?
        - Nie! Ale aparaturę też mam!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.18, 16:42
        W ostatnim słowie przed odczytaniem wyroku Sędzia pyta:
        - Czy oskarżony chce coś powiedzieć przed wydaniem wyroku?
        - To co chciałem powiedzieć powiedział już mój adwokat, a to czego nie chciałem powiedzieć wyjawił prokurator
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:32
        Policjant podejrzewał żonę o niewierność. Pewnego dnia urwał się w czasie służby i pojechał do domu. Żona leżąc z kochankiem w łóżku usłyszała szczęk kluczy w zamku.
        - Prędko, wstawaj, mąż wrócił. Schowaj się do szafy.
        Mąż wchodzi i pyta:
        - Gdzie on jest?
        - Kto?
        - Twój kochanek.
        - Tu nikogo nie ma.
        - Nie ma. Łózko rozbabrane, ty w negliżu, zaraz go znajdę.
        Zagląda do drugiego pokoju - nikogo nie ma. Do kuchni, do łazienki - nie ma. W końcu zagląda do szafy i widzi gołego faceta z 100 zł w ręku. Bierze ukradkiem 100zł do kieszeni i mówi:
        - Tu też nikogo nie ma.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:33
        Jedzie wypasiony Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem:
        - O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
        - Z czego się, cieszysz?! Posuń się!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:34
        Do prostytutki podchodzi policjant z obyczajówki ubrany po cywilnemu i pyta:
        - Ile?
        - 150 złotych.
        Tajniak wyciąga kajdanki...
        - Hola, hola! Wszelkie zboczenia płatne ekstra...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:37
        Dzwoni kierowca tira do szefa:
        - Szefie rozjechałem psa
        - Auto całe?
        - Całe
        - To go zakop i jedź dalej
        To go zakopał, ale za chwilę znów dzwoni
        - Szefie zakopałem go
        - No to po co znowu dzwonisz?
        - Nie wiem co z radiowozem zrobić
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:39
        Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb:
        - Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu?
        - Ależ proszę pana, to są udomowione rybki!
        - Udomowione?!
        - Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra.
        - Co mi pan kit wciskasz! Żadna ryba tego nie potrafi.
        Facet popatrzył chwilę na funkcjonariusza, po czym powiedział:
        - Wobec tego zademonstruję panu. Udowodnię, że to prawda!
        - Dobra, pokazuj pan, ale bez żadnych numerów.
        Facet wlał więc zawartość wiader do jeziora, postawił je na ziemi i stoi. Policjant stoi obok zaciekawiony:
        - No i co?
        - Jak to co?
        - Zawoła je pan czy nie?
        - Zawoła kogo?!
        - No, ryby!
        - Jakie ryby?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:56
        Rozmawia dwóch policjantów. Jeden drugiemu zadaje zagadkę:
        - Czy ty wiesz, w którym miesiącu rodzą się Murzyni?
        - Eee, w którym?
        - No, baranie, w dziewiątym!
        Zagięty milicjant idzie podzielić się nowo usłyszanym dowcipem z komendantem.
        - Panie komendancie, czy wie pan, w którym miesiącu rodzą się Murzyni?
        - Eee, nie wiem.
        - We wrześniu!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.06.18, 20:56
        Dwaj policjanci zastanawiają się, co kupić komendantowi na urodziny.
        - Może książkę? - mówi jeden.
        - Eee... coś ty, książkę to on już ma.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.07.18, 23:40
        Raz jeden pozwał drugiego do sądu za to że ten powiedział:
        - Głupiś jak tabaka w rogu
        Na świadka wezwano trzeciego, a ten nie chcąc się nikomu narazić odpowiedział tak:
        - Wysoki sądzie, ja tabaki nie zażywam i nawet jej nie mam, więc nie wiem czy ona jest głupia w tym rogu czy nie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.07.18, 16:01
        Trwa sprawa o ustalenie ojcostwa. Wysoki sąd zwraca się do matki dziecka:
        - Poczęcie dziecka miało miejsce 31 grudnia?
        - Tak
        - Proszę powiedzieć co pani robiła w tym czasie?
        - Mam powiedzieć ze szczegółami?
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 18.08.18, 23:50
        Trwa rozprawa sadowa w malej miejscowosci. Prokurator wzywa pierwszego swiadka
        - Pani Nowakowa, zna mnie pani - zwraca sie do miejscowej staruszki
        - Pewnie, ze pana znam. Pamietam jak byl pan jeszcze malym szczeniakiem ale teraz tak patrze i zastanawiam sie co z pana wyroslo. Klamie pan, zdradza zone, manipuluje ludzmi. Krotko mowiac, tak znam pana
        Zawstydzony prokurator wskazal na adwokata:
        - A tego czlowieka pani zna?
        - Oczywjiscie, ze znam. Od lat ma problem z alkoholem a jego kancelaria ma fatalna reputacje. Zdradzil zone z trzema roznymi kobietami, w tym z panska zona. Tak znam go dobrze.
        W tym momencie sedzia poprosil obu mezczyzn do siebie i wyszeptal:
        - Jezeli ktorys z was zapyta ja czy mnie zna to przysiegam skaze was na dozywocie!
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:47
        Gdy pozwany wracal do domu spotkalo go nieszczescie. Tzn. zona, ktora z checi awantury zawsze czekala na niego na progu.
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:49
        Wywiad srodowiskowy stwierdxil, ze oskarzony jest alfonsem i omega w grupie przestepczej
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:52
        Pozwana spelniala wszystkie zachcianki pozwanegovtzn. prala, sprzatala, gotowala
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:55
        Gdybprzebywalem na budowie eksportowej moja zona dopuszczala sie zdrad malzenskich, czyniac to - jak mi doniesli sasiedzi, bezkompromisowo.
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 22.09.18, 23:57
        Wyprowadzajac sie z mieszkania zabralem wszystkie swoje rzeczy, rowniez i tesciowa
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 23.09.18, 00:00
        Oskarzycielka prywatna jest moja narzeczona i mimo, ze ma dopiero 20 lat prowadzi sie nielegalnie
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 23.09.18, 00:03
        Podejrzany Z. cieszy sie bardzo zla opinia w swym miejscu zamieszkania a nie zneca sie nad rodzina tylko dlatego ze jest kawalerem.
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 27.09.18, 14:06
        Starsz pan jedzie autem za ciezarowka. Przed czerwonym swiatlem samochod ciezarowy z impetem hamuje hamuje a emeryt najezdza na jego tyl. Poirytowany kierowca wyskakuje z szoferki i pyta staruszka:
        - Przepraszam, a jak pan staje przed swiatlami kiedy mnie nie ma?!
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 27.09.18, 14:44
        Kierowca jedzie zygzakiem od kraweznika do kraweznika. Potraca przechodniow na pasach, rozbija dwa samochody. W koncu wjezdza do sklepu tlukac okno wystawowe. Laduje w szpitalu. Po dwoch dniach otwiera oczy i pyta lekarza:
        - Co ze mna doktorze?
        - Wybryk natury. Badania wykazaly, ze jest za malo krwi w panskim alkoholu.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.10.18, 21:28
          - Jasiu, a gdzie jest wasz tatuś? - dopytuje się ciekawski sąsiad
          - Pojechał na trzy lata do Ameryki
          - A dlaczego was nie zabrał ze sobą?
          - Bo my w tym napadzie nie braliśmy udziału!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.10.18, 22:33
        Spięcie na drodze. Wkurzony facet do blondynki:
        - Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?!
        - Więcej razy od ciebie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.02.19, 14:41
        Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
        - Widziałeś jaki świetny zegarek ma mój adwokat?
        - Nie, pokaż!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.03.19, 21:41
          Puzzle to wspaniała rozrywka dla całej rodziny. Rozwijają nasza kreatywność, zdolności rozumowania i kojarzenia. Puzzle angażują i mobilizują nas do wytrwałości, zdolność rozumienia, skupiają naszą uwagę i ćwiczą precyzję ruchów. Przygotowują też dzieci do nauki czytania i pisania.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.03.19, 21:42
        Sędzia pyta świadka:
        - Czy fakt, że sprzedano panu telewizor tak tanio nie wzbudził pańskich podejrzeń, że to towar kradziony?
        - Skądże! Ja uważam, że ci co sprzedają drogo to są dopiero złodzieje!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.03.19, 22:16
        Komisariat policji. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
        - Komisariat policji. Słucham?
        - Czy to wasz komisariat wysłał wczoraj patrol na ulicę Lipową 74/3
        - Chwileczkę, już sprawdzam. Tak mieliśmy wczoraj taką interwencję. Naruszenie ciszy nocnej, głośne krzyki...głośna muzyka...
        - Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz. Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą. Fajnie wyszli!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.03.19, 22:30
        Policjant na komisariacie sporządza protokół. w pewnym momencie pyta kolegę:
        - Jak się pisze róże
        - To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. O z kreską i z z kropką. - odpowiada kumpel
        - Ok. Dzięki - mówi radośnie policjant, po czym pisze: Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.03.19, 22:33
        Sąd w USA wymierzył wyrok 130 lat więzienia. Sędzia pociesza skazańca:
        - Niech się pan nie martwi, nie jesteśmy biurokratami. Odsiedzi pan tyle ile będzie mógł!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.19, 22:49
        Mój panie! wyzywam pana spojrzałeś na mnie tak krzywo. Ale na miłość Boską tłomaczy się zaczepiony, przepraszam, ja już od urodzenia tak patrzę. Na, to w takim razie wyzywam pańskiego ojca;
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.08.19, 23:02
        W jednym z rejonów podmoskiewskich funkcjonariusze milicji spalili ponad 10 ha pola konopi indyjskich. Śmiechu było co niemiara.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.09.19, 22:46
        S ę d z i a: Rzuciłaś pani swej służącf'j garnch
        z masłem na głowe. Co pani masz na swoie unie
        winnienie?
        O s k a T Ź o n a: Panie s«:dzio. to maslo hyle
        już zepsute...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 17:50
        - A więc to prawda, żeś pan konia o kilka lat odmłodził aby go drożej sprzedać
        - A bo to była klacz, proszę sędziego
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 19:12
        Kelner podaje znanemu ze srogości sędziemu jajka na miękko:
        - Czy aby te jajka są naprawdę ugotowane na miękko
        - Tak. To są jaja - wyjaśnia kelner
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 19:13
        - Nie da się wprawdzie zaprzeczyć, że mój klient wszedł do parterowego domku przez okno. Ale proszę wziąć pod uwagę że jest on krótkowidzem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 19:14
        - Tatusiu, czy można się pobawić z policjantem?
        - Można ale to jest bardzo droga zabawa
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 22:11
        - Panie co będzie w końcu z moimi pieniędzmi?
        - Bądź pan spokojny, właśnie wracam od notariusza u którego zabezpieczyłem pana na pierwszym miejscu
        - Na hipotece?
        - Nie w testamencie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.10.19, 00:28
        W sądzie:
        Przewodniczący: A zatem oskarżony przyznał się do fabrykacji alkoholu, czy któryś z sędziów przysięgłych chce zadać przysługujące mu pytanie:
        Jeden z przysięgłych: Ja panie sędzio. Do oskarżonego: Jak długo fermentowała pańska mieszanka i ile dodawał pan cukru?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.12.19, 15:32
        Pewien pan staje przed sądem z po-t wodu, że uderzył bez powodu w twarz i pewną damę jadącą tramwajem. Bez powodu? — pyta winowajca — Słuchajcież panowie. Wsiadam do ^ tramwaju, a naprzeciw mnie lokuje się [ jakaś dama. Nadchodzi konduktor, a dama prosi o bilet do samego dworca głównego. Otwiera woreczek, dobywa portmonetkę, zamyka woreczek, otwie ra portmonetkę, dobywa dwadzieścia | groszy, zamyka portmonetkę, otwiera woreczek, wkłada portmonetkę, zamy ka woreczek i podaje pieniądze kon duktorowi. — Proszę pani, — powiada kon duktor — bilet do dworca głównego kosztuje 30 groszy! Dama otwiera woreczek, dobywa portmonetkę, zamyka woreczek, otwie ra portmonetkę, dobywa złotego, za myka portmonetkę, otwiera woreczek, wkłada portmonetkę, zamyka wore czek i podaje konduktorowi złotego. Konduktor zmienia i oddaje jej 90 gro szy. Dama otwiera woreczek, dobywa portmonetkę, zamyka woreczek, otwie ra portmonetkę, wkłada 90 groszy, za myka portmonetkę, otwiera woreczek, wkłada portmonetkę i zamyka wo reczek, a konduktor podaje jej bilet. Dama otwiera woreczek, dobywa port monetkę, zamyka woreczek, otwiera portmonetkę, wkłada bilet, zamyka portmonetkę, otwiera woreczek i wkła da portmonetkę. Za cbwilę przychodzi konduktor i po wiada — Przepraszam panią, ale proszę mi pokazać bilet, zdaje mi się, żem go za pomniał przeciąć! Dama otwiera woreczek, dobywa portmonetkę, zamyka woreczek, otwie ra portmonetkę, dobywa bilet, zamyka portmonetkę, otwiera woreczek, wkła da portmonetkę, zamyka woreczek i po daje bilet konduktorowi. Konduktor przecina bilet i oddaje go z podziękowaniem. Dama otwiera woreczek, dobywa portmonetkę, za myka woreczek, otwiera portmonetkę, wkłada bilet, zamyka portmonetkę, otwiera woreczek, wkłada portmonetkę i zamyka woreczek. Ledwo skończyła, jawi się kon troler. Dama otwiera woreczek, do bywa portmonetkę, zamyka woreczek, otwiera portmonetkę, dobywa bilet, zamyka portmonetkę, otwiera wore czek, wkłada portmonetkę, zamyka woreczek i podaje bilet kontrolerowi. Kontroler przekreśla go niebieskim ołówkiem i oddaje damie. Dama otwie ra woreczek, dobywa portmonetkę, zamyka woreczek, otwiera portmonet kę. .. — Człowieku! — woła sędzia — Przestań na miłość boską! Oszaleję chyba! — Widzi pan sędzia, ja także osza lałem niemal. Mam ośmioro dzieci, ciężko pracuję na życie, a ta dama to stara panna, właścicielka wielkich dóbr. Porwała mnie wściekłość, zapomnia łem o wszystkiem i dałem jej w twarz.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.12.19, 15:33
        Egzekutor sądowy: — Proszę, zapal pan światło, nic nie widzę. — I przy świetle nic pan nie zoba czysz.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.02.20, 20:56
        J akiś pan idzie spiesznie w nocy ulicą. Jest podniecony. Ujrzawszy policjanta, powiada mu:
        — Panie wachmistrzu! Tam za wę głem tego domu czatuje dwu bandy tów z rewolwerami. Zatrzymują i ob dzierają przechodniów. — Bardzo dziękuję za ostrzeżenie! Właśnie miałem iść tamtędy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.03.20, 20:43
        — Ręczę panu, że dokładam do tego! — Oskarżony nie mógł popełnić tak wyrafinowanego morderstwa... Stan jego umysłu, brak wykształcenia, przy rodzona tępota i niedołęstwo świad czą o tern... Bandyta: — Proszę mnie nie obrażać, panie obrońco!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.03.20, 20:46
        Skazany na dwuletnie więzienie zło dziej oddaje obrońcy swemu, własny jego zegarek. Nic mi teraz po nim. Skradłem go panu mecenasowi, gdyś pan tuż przed rozprawą wszedł dla rozmowy do mojej celi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 19:28
        Policjant:
        — Proszę o okulary do czytania.
        Optyk: — Który numer?
        Policjant: — Numer 1299.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 19:31
        K apelan więzienny pyta aresztowa ¬ nego, co go zawiodło do więzienia. — Jestem ofiarą nieszczęsnej trzy nastki! — odpowiada: — Jakżeto? — Miałem dwunastu przysięgłych i sędziego.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 19:45
        Aktuarjusz sądowy na prowincji, pan Tumański dostał tęgiego nosa od pre- zydjum w stolicy. Nie wie czemu, duma i martwi się srodze. Było tak. Policja zaaresztowała przed kilku dniami pewnego człowieka, po dejrzanego o fałszowanie banknotów. Znaleziono przy nim dziesięć fałszywych sztuk, po dziesięć złotych, przestępcę oddano do więzienia, a owe sto złotych odesłał pan aktuarjusz Tumański, dla uproszczenia sprawy do prezydjum są du, przekazem pocztowym.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 19:49
        U ciekł z Warszawy pewien kasjer, za bierając miljon złotych. Prokuratorja państwa rozesłała listy gończe, dołą czając do nich fotograf je przestępcy przedstawiające go w sześciu różnych pozach. W kilka miesięcy potem na deszło zawiadomienie komisarjatu po licji z Kolumbji, w Ameryce południo wej, że pięciu zbrodniarzy udało się już zaaresztować, zaś szóstego śledzą władze i są na jego tropie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 00:59
        ADWOKAT: Teraz mam pewność, że jest pan inteligentnym i uczciwym człowiekiem.

        ŚWIADEK: Dziękuję. Gdybym nie zeznawał pod przysięgą, odpowiedziałbym komplementem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 00:59
        ADWOKAT: Miała troje dzieci, prawda?

        ŚWIADEK: Tak.

        ADWOKAT: Ilu było chłopców?

        ŚWIADEK: Żadnego.

        ADWOKAT: Czy były jakieś dziewczynki?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 01:00
        PRAWNIK: Doktorze, ile wykonał pan sekcji u osób, które zmarły?
        ŚWIADEK: Wszystkie. Żywi za bardzo się bronią
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 01:01
        PRAWNIK: Czy według opinii lekarzy nie jest prawdą, że kiedy człowiek umrze podczas snu, nie wie o tym, kiedy obudzi się następnego ranka?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 01:02
        ADWOKAT: Czy możesz opisać tą osobę?

        ŚWIADEK: Był średniego wzrostu i miał brodę.

        ADWOKAT: Czy to był mężczyzna czy kobieta?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 01:16
        PRAWNIK: Czy pamięta pan godzinę, o której rozpoczęła się sekcja?

        ŚWIADEK: Sekcja rozpoczęła się około godz. 20:30.

        PRAWNIK: Czy pan Denton był już martwy w tym czasie

        ŚWIADEK: Jeśli nie, to z pewnością był w momencie zakończenia życia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.03.20, 01:35
        Noc głęboka. Małżonkowie śpią. Nagle budzi się żona i mówi:
        Andrzeju! Wstań coprędzej! Na dole, w ogrodzie są złodzieje! — Daj że mi choć w nocy pokój Ma- niu! Niema żadnych złodziei! — Ależ słyszę! Najwyraźniej słyszę! — Powtarzam, że niema wcale na dole złodziei! Nagle od strony kominka dolatuje chrapliwy głos: — Pan dobrodziej ma słuszność, ła skawa pani! Jesteśmy już na górze
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.03.20, 17:27
        Chodź pan! — powiedział więźniowi dozorca — Żona pańska przyszła w odwiedziny i czeka w rozmownicy. — Która żona? — rzekł podejrzliwie.
        — Jakto? Pańska żona.
        — Ale która? Ja tu siedzę skazany za bigamję.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.03.20, 18:16
        Ile razy dałeś pan w twarz oskarży cielowi? — Raz, panie sędzio. — On twierdzi, że pięć razy. 0 nie, dostał raz tylko, ale z uwagi na słaby jego organizm rozłożyłem mu to na pięć rat.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.03.20, 20:55
        Złodziej został skazany na dwa lata więzienia za kradzież drogocennego ze garka. Usłyszawszy wyrok, rzekł zdzi wiony wielce: Skądże wiedział to zegarmistrz. U zegarka wisiała karteczka z napisem: Dwuletnia gwarancja.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.03.20, 20:56
        P amiętasz, droga żono, ów dzień, kiedy zgubiłem piękny, pamiątkowy ze garek? — Pamiętam! Minęło już chyba z pół roku od dnia tego! — Słusznie! Otóż wyobraź sobie. Biorę dziś rano do rąk nie noszoną daw no kamizelkę i cóż spotrzegam... ha? — Może zegarek? — Nie! Ale dziurę przez którą wy padł wówczas.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 19:49
        Jesteś pan zaprzysiężony, a więc mu sisz zeznać wszystko zgodnie z prawdą i całą dobrą wiarą. Pytam zatem, gdzie się pan urodziłeś? — Na to pytanie, panie sędzio nie mogę odpowiedzieć zgodnie z prawdą i całą dobrą wiarą. Byłem zbyt mały i nie pamiętam.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 23:15
        Czemuźto chcesz zostać adwokatem nie prokuratorem? — pyta ojciec syna, prawnika. — Jako oskarżyciel publiczny mu- siałbym może kogoś z rodziny posłać na galery, jako adwokat będę bronił sprawy jego
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 23:16
        Prokurator, znany i wymowny, nie mógł wyżyć z urzędniczej pensji. Cze kał więc jeno sposobności, by złożyć urząd i zostać obrońcą w sprawach karnych, gdyż znał się na rzeczy do skonale. W trakcie jednego z gardło wych procesów pozwolono mu na to. Dnia poprzedniego oskarżał jednego mordercę tak wymownie, że sala by?a zachwycona, a sędziowie przysięgli uznali, że należy się kara śmierci. Na zajutrz inny prokurator objął urzędo wanie, a obrońca jął tak wymownie bronić łotrzyka, że sala znowu by 1 a zachwycona, a sędziowie przysięgli n e wiedzieli co czynić. Skończywszy przemówienie, rzekł uniesiony zapałem obrońca: — A teraz wnoszę na zastosowanie paragrafu ustawy i żądam kary śmierci! Wszyscy osłupieli, a łotrzyka powieszono.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 23:18
        Adwokat, zaręczony z młodą panną kazał jej mimoto płacić słono za kon sultacje adwokackie. Gdy mu czyniła 5 tego powodu wymówki, powiedział: — Chcę cię w ten sposób, droga no ja, przekonać, że zawód mój przy- losi znaczne dochody i że jestem dobrą partją.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 23:18
        Kędziowie przysięgli rozmawiali zbyt (łośno podczas rozprawy. Nie mogąc wytrzymać dłużej, powiedział obrońca ,v toku przemówienia: — Gdyby panowie rozmawiający izynili tyle tylko hałasu, co chrapiący, >yłoby to bardzo na rękę tym panom, tórzy słuchają mnie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 15:05
        Przestępca - dżentelmen

        Aresztant, którego policjant zakuwa w kajdanki z drugim przestępcą pyta:
        - Nie będzie pan miał nic przeciwko temu, że się przyłączę?!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 15:07
        - Coś ty dzisiaj taka smutna i zamyślona - pyta mąż
        - A bo widzisz wczoraj Marysia powierzyła mi jakąś tajemnicę pod warunkiem że nikomu tego nie powiem. I dzisiaj chciałam powiedzieć o tym Zosi, ale na śmierć zapomniałam co to było.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:53
        Lekarz do włamywacza:
        - Dlaczego nie przychodzisz pan w wyznaczonych godzinach. Przecież na drzwiach pisze, że przyjmuję od 3 do 6
        - Panie doktorze, 3 właśnie minęła....
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:55
        - Czemu twój adwokat tak gorliwie zajmuje się twoją sprawą?
        - Bo nim go zatrudniłem, naciągnąłem go na pożyczkę. Więc teraz stara się wygrać proces, bo inaczej straci swoje pieniądze.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:57
        - Przyrzeknij mi, że od nowego roku staniesz się innym człowiekiem
        - Dobrze. Stanę się nim już od kutra. Muszę tylko wyrobić paszport na inne nazwisko
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:58
        - Ponadto oskarżony rzucił posterunkowemu piaskiem w twarz!
        - Nieprawda. Ja mu tylko chciałem złożyć życzenia a nie miałem owsa pod ręką!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 17:29
        - To oskarżony winny czy nie winny
        - Nie winny
        - Był pan już kiedyś karany
        - Nie! To pierwszy przypadek, kiedy mnie złapano!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 17:31
        - Co świadek może jeszcze więcej powiedzieć?
        - Nic. Poza tym, że jestem trzymany tutaj już pięć godzin i jestem potwornie głodny.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 17:35
        W sądzie - dogadali się:
        Sędzia:- Jak się nazywasz?
        - Tak samo jak mój ojciec
        - Od jak dawna tu jesteś?
        - Od chwili kiedy mnie zamknięto
        - A dlaczego cię uwięziono
        - A dlaczego cię złapano?
        - Ponieważ ten co mnie ścigał biegał lepiej ode mnie
        - A wiesz, że grozi ci śmierć
        - Przecież każdemu człowiekowi grozi śmierć
        - A gdyby cię wypuszczono z więzienia to co być zrobił?
        - Ocho! Już ja wiem co bym zrobił. Ja tylko nie wiem co by pan sędzia zrobił beze mnie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 18:07
        https://img22.dmty.pl//uploads/202006/1591388372_ctc9rn_600.jpg
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:42
        Humor z akt sądowych
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:43
          Na komisariat policji wchodzi pobity mężczyzna. Komisarz:
          - Widzę, że pana zaginiona małżonka odnalazła się!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:45
        - Nie wiem jaki los wybrać na loterii?
        - Może 3048
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:51
          Amerykańska policja dała obywatelom dobrą radę:
          - W razie napadu samemu się bronić

          Dowcip pochodzi z 1934 roku
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:52
        Humor
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:53
          Nowy więzień do strażnika:
          - Niech pan dobrze zamknie drzwi za sobą, bo nie znoszę przeciągów
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:54
        Humor z akt.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 01:00
          Dwóch żydków staje sądem rabinackim. Jeden z nich skarży drugiego, że pożyczył mu 1 000 złotych a ten mimo umowy do dzisiaj ich nie oddał. Mosiek przyznaje, że zaciągnął dług ale ze spłacił już całą sumę.
          - Możesz przysiąc przed rabinem - pyta Icek
          - Z największą przyjemnością - odpowiada Mosiek i składa przysięgę
          Wobec takiego obrotu sprawy rabin uniewinnił Mośka od odpowiedzialności. Oboje wychodzą. Ale w wyjściu Icek dopada do Mośka i krzyczy:
          - Ty złodzieju jeden, jakżeś się nie bał przysięgać żeś mi oddał 1 000 złotych. A czy ja ci kiedy pożyczyłem chociaż jeden grosz?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 01:07
        Sąd Rejonowy rozpatrywał sprawę jakiegoś złodzieja recydywisty. Wśród publiczności większą część stanowili przyjaciele oskarżonego. Po przemówieniu prokuratora zabrał głos obrońca:
        - Wysoki Sądzie uważam, że materiał dowodowy nie wystarcza do skazania mojego klienta. Często bowiem świadkowie opierają się na błędnych dowodach. Ja sam byłem dziś rano przekonany, że mi skradzione zegarek podczas gdy zostawiłem go w domu na nocnym stoliku, koło łóżka o czym przypomniałem sobie po jakimś czasie....
        Gdy wieczorem mecenas wrócił do domu żona powitała go słowami:
        - O co chodzi z tym twoim zegarkiem? Pięciu ludzi przychodziło do mnie "z polecenia" aby im go wydać, dokładnie określając gdzie go zostawiłeś. Wydałam go więc naturalnie tylko pierwszemu!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 16:56
        Przewodniczący: - A teraz odbierzemy od świadka przysięgę
        Z sali odzywa się kobiecy głos: - Niech mu wysoki Sąd nie wierzy! On mi też składał przysięgę, że się ze mną ożeni ale słowa nie dotrzymał!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 16:58
        Szef: - Mówisz pan, że zachowanie naszego prokurenta zastanowiło pana. Z jakiego powodu?
        Podwładny: - Rano przyszedł ze zgolonymi wąsami. Wypożyczył sobie auto naszego przedsiębiorstwa i gdzieś odjechał
        Szef - zemdlał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 19:18
        - Czy oskarżony przyznaje się do winy?
        - Zaraz, zaraz panie sędzio. Ale ja jeszcze nie wiem co powiedzą świadkowie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:16
        W więzieniu:
        - Tym razem ci daruję, ale pamiętaj aby nigdy więcej nie uciekać!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:17
        - Któż to jest ten pan, któremu wszyscy się kłaniają
        - O to znana wszystkim w naszym mieście osobistość. Tajny agent policji
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:19
        Przewodniczący składu sędziowskiego: Biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące sąd skazuje oskarżonego tylko na cztery miesiące więzienia
        Oskarżony: O niechże będzie panu sędziemu to stokrotnie wynagrodzone!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:20
        - Doprawdy jesteś niepoprawny, masz długów po uszy a jeździsz zawsze kolejami pierwszej klasy
        - Niestety. A co mam robić jak w trzeciej klasie jeżdżą moi wierzyciele
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:21
        W sądzie:

        - Byłeś kiedyś karany?
        - Nie. Ale za to byłem często fotografowany!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 22:33
        W sądzie:

        - Byłeś kiedyś karany?
        - Nie. Ale za to byłem często fotografowany!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.07.20, 23:22
        Pewien mężczyzna oskarżony o pobicie tłumaczy się przed sądem:
        - Ale ja chciałem tylko zaprowadzić pokój pomiędzy tymi panami
        - Ale tak żeś powalił na ziemię jednego z nich, że stracił przytomność
        - To prawda panie sędzio, ale nie było innego sposobu do uspokojenia ich i zakończenia sporu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.07.20, 23:25
        - Panie profesorze, czy ten człowiek to prawdziwy Cygan?
        - Tak! Siedział nawet trzy miesiące w kozie za cygaństwo!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.07.20, 23:09
        Dyrektor banku do woźnego:
        - Brakuje dwóch dolarów w kasie do której tylko ja i pan mamy klucze
        Woźny:
        - To poskładajmy się po dolarze i nie będzie sprawy!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.07.20, 23:11
        Rzecz dzieje się w Londynie, żona do męża:
        - W naszej Izbie jest bandyta!
        Mąż ze stoickim spokojem:
        - W sejmie może o tak ale w Izbie Lordów nigdy!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.07.20, 23:13
        Pewien zbrodniarz prowadzony na krzesło elektryczne mówi do prokuratora:
        - Proszę niech pan siądzie, ja nie mogę usiąść dopóki pan stoi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:17
        Zbiórka na komendzie w sprawie wycieczki. Komendant mówi:
        - Mamy autobus z przyczepą. Drużyna pierwsza wsiada do autobusu, drużyna druga do przyczepy. Autobus odjeżdża o 8 czy są pytania
        Zgłasza się jeden z policjantów:
        - A o której odjeżdża przyczepa?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:20
        - Dlaczego nie uciekłeś razem z resztą?
        - Bo nasza cela jest na trzecim piętrze a ja mam lęk wysokości!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:21
        Jeśli nie chcesz mojej zguby
        Daj mi portfel ale gruby
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:22
        - Czy to prawda, że kajdanki mogą urozmaicić życie seksualne?
        - Prawda. Ostatnio przykułem moją żonę do łóżka i poszedłem do sąsiadki
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:26
        W celi o Big Brotherze
        - Być zamkniętym z nieznanymi osobami pod ciągłą obserwacją. Nie wiem czy bym to wytrzymał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:26
        Żona do męża:
        - chyba mi nie wmówisz, że tego wirusa też złapałeś w internecie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:27
        Podczas przesłuchania:
        - Zamordował pan ofiarę?
        - Nie
        - Wie pan ile grozi za składanie fałszywych zeznań?
        - Wiem. O wiele mniej niż za morderstwo!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:31
        Przychodzi kobieta do apteki i chce kupić arszenik:
        - Do czego pani potrzebny arszenik?
        - Chcę otruć męża
        - Nie mogę pani sprzedać arszeniku, to silna trucizna. To było by morderstwo
        Na to kobieta pokazuje zdjęcie męża uprawiającego seks z żoną aptekarza. On ogląda zdjęcie i mówi:
        - O przepraszam. Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:41
        Facet opowiedział koledze dowcip a ten pękł ze śmiechu. Gościa oskarżono o morderstwo. Na sali sądowej sędzia mówi:
        - Proszę opowiedzieć ten dowcip
        - Nie wysoki sądzie, bo nie chcę wszystkich pozabijać
        - W takim razie proszę opowiedzieć go komisji. Do komisji powołano policjanta, adwokata i prokuratora. Zamknięto ich w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu. Wysłuchali dowcipu. Sędzia i adwokat pękli. Policjant wychodzi i mówi:
        - To nawet nie było śmieszne
        Oskarżony został uniewinniony. Za rok podano informację. Na rogu Mazowieckiej i Hożej z bliżej nie ustalonych przyczyn pękł policjant.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.09.20, 15:38
        Do pewnego sędziego o którym po cichu rozpowiadano, że bierze łapówki zgłosił się pewien jegomość, który po upewnieniu się że są sami kładzie przed sędzią plik banknotów i mówi:
        - Tu jest 1 000 złotych. Niech pan je prędko schowa i nikt nie musi o tym wiedzieć
        Sędzia spojrzał na banknoty i mówi:
        - Niech mi pan da zaraz 10 000 złotych i niech pan o tym wszystkim rozpowie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.21, 18:35
        – Jaka jest różnica między politykiem a złodziejem?
        – Pierwszego ty wybierasz, a drugi typuje ciebie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.03.21, 23:43
        Sąd skazał 80-latka na 30 lat wię-zienia. Oskarżony wysłuchał wyro-ku i mówi w ostatnim słowie: – Wyso-ki sądzie, dziękuję za takie zaufanie. Postaram się go nie zawieść
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.08.21, 19:36
        Sędzia do powódki wnoszącej sprawę o rozwód:
        – Czy powodem pani wniosku jest zazdrość?
        – Nie, wysoki sądzie, ja nie jestem zazdrosna. Po prostu jest mi za ciasno, kiedy tak we troje leżymy w łóżku...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:46
        Sędzia do oskarżonego:
        – Żałuje pan?
        Oskarżony:
        – No żałuję…
        Sędzia:
        – A czego oskarżony żałuje?
        Oskarżony:
        – Że mnie złapali
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:48
        – Nazwisko świadka?
        – „Pałka”.
        Zapis w p1rotokole:
        „Staje Pałka i oświadcza”.
        Medal za zachowanie powagi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:49
        W sądzie w Warszawie: wchodzi oskarżony, który kuleje. Sędzia elegancko chciał dać mu możliwość składania wyjaśnień na siedząco i pyta się:
        – „Chce pan siedzieć?”…
        Na co delikwent nieco zaskoczony pytaniem na wejściu:
        – „Ja jestem niewinny”…
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:49
        A tymczasem w jednym z warszawskich sądów:
        Świadek do sądu:
        – „…kierownik budowy ustawił mnie do pionu, że tak powiem…”Sąd do protokolanta:
        – „Znaczy się opieprz”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:51
        Pozwana informacyjnie podaje odnośnie pracy męża w Wielkiej Brytanii:
        „Pracował u takiego Pakistana”
        Sąd:
        „Znaczy się u dużego Pakistańczyka?”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:52
        – Dlaczego uderzył Pan teściową nogą od stołu kuchennego?
        – Wysoki Sądzie, nie miałem siły by podnieść całego stołu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:53
        Świadek (pierwszy raz w sądzie) zeznaje, sędzia dyktuje słowo w słowo do protokołu.
        Świadek poirytowany:
        – „Czy sąd mógłby mnie nie przedrzeźniać?”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:54
        U tego samego sędziego inna sprawa – wpada świadek wkurzony na maxa, bo godzinę stał pod salą (dwóch innych, też wezwanych na 9.00, zeznawało przed nim) – i mówi od drzwi:
        – Tak to tylko w Polsce! Ludzi się nie szanuje! Ja tu pod drzwiami od godziny stoję, a jak byłem w Niemczech to kultura, pierwszy wchodziłem!
        Sędzia:
        – Zgadza się, ale tam pan był oskarżonym…
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:56
        Dwóch skłóconych sąsiadów, którzy występują we wszystkich rolach procesowych w sprawach cywilnych i karnych, jednym słowem znani całemu sądowi. Jeden zeznaje:
        „… i jego pies pogryzł mojego…”
        Na co sąd:
        ” To wasze psy też się nie lubią?”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:57
        Sąd do świadka:
        – Opierała się pani? ( oskarżonemu) .
        Świadek:
        – Tak, o płot
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:58
        Sąd odbiera dane od świadka, na pytanie: „stosunek do oskarżonych?”, świadek z uśmiechem odpowiada: „pozytywny”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:03
        To nieprawda że ja nie daję żonie żadnych pieniędzy, że nic nie płacę. Płacę jej co miesiąc 150 złotych, to znaczy MOPR za mnie płaci”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:05
        Sprawa o wyrąb drzewa z lasu:
        Sąd:
        – Co oskarżony robił tego dnia w lesie?
        Oskarżony:
        – Spacerowałem.
        Sąd:
        – Z piłą motorową oskarżony spacerował?
        Oskarżony zdumiony:
        – Tak, z piłą motorową spacerowałem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:06
        Na posiedzeniu o zarządzenie wykonania kary w sprawie o znęcanie pokrzywdzona zeznaje, że skazany ją nachodził i straszył gazem, jednocześnie stawiając przed Sądem ten gaz w postaci rexony w kulce
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:07
        Sprawa o jazdę po pijaku.
        – Ja nie piłem wysoki sądzie.
        Sąd: – Ale badania krwi mówią co innego.
        Oskarżony: – Bo ja dezodorantu użyłem.
        Sąd: – Ale jak sie użyje dezodorantu, to w badaniu krwi to nie wychodzi.
        Oskarżony: – Ale ja dezodorantu doustnie użyłem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:09
        Rozprawa karna, zeznaje prostytutka:
        – „Panie sędzio, zobaczy Pan jakie dali nam byle jakie łachy do noszenia” (pokazuje sędziemu stringi i stanik).
        Sędzia: – „W sprawie ubioru roboczego właściwy jest sąd pracy”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:10
        Oskarżony (wykształcenie niepełne podstawowe) wielokrotnie karany za kradzieże i rozboje, ostatnio głównie w okolicy uniwersytetu i w jego budynkach na pytanie prokuratora dlaczego akurat w tych miejscach odpowiedział z rozbrajającym uśmiechem
        -Zawsze ciągnęło mnie do nauki
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 23:11
        Kiedys byłem w sądzie charakterze świadka. Sąd pyta na wstępie o dane, m.inn. o wiek. Od zawsze mam z tym problemy, i muszę to sobie policzyć, więc milczę licząc w myślach. Sąd pyta: " Czy świadek nie wie ile ma lat?" A ja na to z uśmiechem: " Wysoki sądzie, to się co roku zmienia" .
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:14
        Oświadczam, że służbowy pies będący na moim stanie zagryzł kurę poszkodowanej prywatnie, kiedy nie był już na służbie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:15
        Za odstąpienie od czynności usiłowała mi wręczyć 100 dolarów, a do tego straszyła księdzem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:17
        Bełkotała tak, że wzięliśmy ją za pijaną i poleciliśmy dmuchać w alkomat. Dopiero potem okazało się że to nie była pijana tylko Holenderka.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:17
        Poszukiwany udawał że nie wiedział że jest poszukiwany
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:20
        Zatrzymany utrzymywał że podtrzymuje stosunki z utrzymanką
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 12:23
        Informuję, że rozkazu wystawienia szybkiego radiowozu na blokadę nie wykonałem gdyż tutejsza policja nie posiada szybkich radiowozów.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.10.22, 21:33
        Adwokat do młodej Helgi:
        - Dlaczego chce się pani rozwieść. Pani mąż jest przecież bardzo żwawy jak na swój wiek
        - Jak na swój wiek może ale nie na mój - odpowiada Helga
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:10
        Iście szatańskim planem byłoby... postawić przed sądem szatana. I znalazł się już taki, który próbował. Niejaki Gerald Mayo z Pensylwanii w 1971 roku zgłosił się do sądu z prośbą o ukaranie diabła za „grożenie mu, wywołanie nieszczęścia, negatywnego wpływu na jego życie i doprowadzenie do ogólnego upadku”. Wniosek nie został przyjęty. Głównie z takiego powodu, że sąd nie był w stanie ustalić, czy pozwany podlega jego jurysdykcji. Innymi słowy, diabeł znów zdołał się wywinąć od odpowiedzialności
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:11
        Czy można wytoczyć proces sądowy samemu sobie? Można próbować – dowiódł tego w 1995 roku Robert Lee Brock, najwyraźniej nieco za bardzo nudzący się podczas odsiadki w więzieniu. Wymyślił scenariusz idealny – zdecydował się pozwać sam siebie za naruszenie własnych praw obywatelskich poprzez zaaresztowanie. Domagał się 5 milionów dolarów zadośćuczynienia, ponieważ jednak – jak przekonywał – więzienie pozbawia go możliwości zarobku, odszkodowanie w jego imieniu powinno wypłacić państwo
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:12
        Czego najbardziej nie lubią surferzy? Kiedy ktoś inny kradnie im najlepszą falę do przejażdżki. Jeden z nich był tak zdesperowany, że za taką właśnie akcję pozwał do sądu innego amatora mocnych wrażeń. „Ból i cierpienie” jakich doznał poszkodowany nie zrobiły jednak wrażenia na wymiarze sprawiedliwości, który sprawę skwitował prosto: „nie da się wycenić szkody za odebraną szansę ujeżdżenia morskiej fali.” My też uważamy, że jest to bezcenne
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:13
        W San Francisco w 1964 roku doszło do małej awarii tramwaju liniowego, który jechał właśnie z górki. Jedna z pasażerek doznała kilku zadrapań i miała podbite oko, ale pozwała miasto na 500 000 dolarów z dużo bardziej kuriozalnej przyczyny. Jak stwierdziła, to wydarzenie uwolniło w niej „demoniczne pożądanie seksualne.” Gloria Sykes w swej niekontrolowanej nimfomanii uprawiała seks z ponad setką panów, z czego z ok. połową w jednym tygodniu. Okazało się później, że ma pewne zaburzenia pourazowe i wypłacono jej 50 000 dolarów odszkodowania
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:14
        Głupsi niż zwykli ludzie okazują się chociażby urzędnicy. Tym razem błyskotliwością wykazali się ci zatrudnieni w amerykańskim Departamencie Rolnictwa. Postanowili bowiem w 2004 roku, że będą... pozywać rolników poddających bydło badaniom na tzw. chorobę wściekłych krów. Dlaczego? A dlatego, że to może wytworzyć fałszywe, według urzędników, poczucie, że wołowina z niebadanych krów nie jest bezpieczna do spożycia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:15
        W jak dużym stopniu firmy odpowiadają za oddziaływanie swoich produktów? Okazuje się, że w nie aż tak dużym, jak chcieliby niektórzy – np. dwaj dziewięciolatkowie z Nowego Jorku, którzy – to nie żart – pozwali Nintendo za... uzależnienie ich od hazardu. Najwyraźniej ktoś tu wziął zabawę Pokemonami nieco zbyt poważnie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:16
        Pozostając jeszcze na moment w temacie odpowiedzialności firm za świadczone przez siebie usługi, warto zerknąć na inny ciekawy przypadek – gdy rzeczoną firmą jest zespół rockowy. W 2003 roku grupa fanów zespołu skrzyknęła się i wspólnie przed sądem zaczęła domagać zwrotu kosztów biletów, parkingów i dojazdów na koncerty Creed, podczas których frontman, Scott Stapp, wielokrotnie występował (za duże określenie) totalnie pijany, bełkocząc, niekiedy nawet tracąc przytomność. Pierwszy wniosek sąd odrzucił, ale zawiedzeni fani postanowili, że się nie poddadzą
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:17
        Kto mieczem (świetlnym) wojuje, od miecza ginie. George Lucas nie tylko zarabia miliony, tworząc najbardziej kasowe filmy w dziejach, ale także – przynajmniej od czasu do czasu – pisze pozwy. Jedną z „ofiar” Lucasa padła grupa muzyczna Jedi Knights. Chodziło oczywiście o bezprawne wykorzystanie nazwy Jedi. Historia jakich wiele, można by powiedzieć, choć ciekawe są również okoliczności, które do niej doprowadziły, bo... o istnieniu muzyków Lucas dowiedział się z radia, gdzie informowano, że Jedi Knights pozywają The Prodigy za bezprawne wykorzystanie fragmentu ich utworu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:18
        Żeby było jeszcze zabawniej, okazało się, że Jedi Knights także nie posiadali praw do rzeczonego fragmentu. Prawa bardzo szybko wykupiło The Prodigy i to „rycerze” znaleźli się w opałach. Koniec końców okazało się, nie po raz pierwszy zresztą, że batalie sądowe na dobre wychodzą tylko prawnikom
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:18
        Jak można uszkodzić sobie nadgarstek przez stronę internetową? Cóż... nietrudno wpaść na kilka sposobów. Tym razem jednak chodziło o coś zupełnie innego. Pozew złożyła kobieta, była pracownica portalu randkowego Ashley Madison, która oskarżyła swojego ówczesnego pracodawcę o doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu poprzez... zlecenie jej założenia tysiąca fałszywych kobiecych profili z okazji uruchomienia portugalskojęzycznej wersji witryny
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:19
        W 2005 roku rumuński więzień Pavel Mircea usiłował pozwać samego Boga za oszustwo i za rażące zaniedbanie. Twierdził, że Bóg nie potrafił ochronić go przed złem, jak obiecał mu przy chrzcie, i że jest to równoznaczne ze złamaniem kontraktu. Swój żal skierował do Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego, którego uważał za przedstawiciela Boga na ziemi. Zadośćuczynieniem miał być zwrot kosztów za religijne gadżety, które wcześniej kupił (np. świeczki). Sąd odrzucił pozew, zaznaczając w raporcie, że Bóg nie może być podmiotem zwykłego prawa
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:20
        Marina Bai wytoczyła ciężkie działa przeciwko NASA, twierdząc, że korporacja „zakłóciła równowagę wszechświata” wysyłając sondę na kometę Tempel 1. Jak stwierdziła: „naturalny balans sił we wszechświecie” nigdy nie będzie już taki sam, za co przyjdzie nam zapłacić moralnym cierpieniem. Odszkodowanie miało wynieść 300 milionów dolarów, czyli mniej więcej tyle, ile kosztowała sama misja. Ostatecznie pozew został odrzucony, kiedy fizycy ogłosili, że sonda nie miała żadnego wpływu na trajektorię lotu komety
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:21
        I na koniec jeszcze raz o stronach internetowych – tym razem niewystarczająco szybko aktualizowanych. Oskarżyciel? Ben Edelman, zatrudniony na Harvardzie profesor. Pozwany? Chińska restauracja. Powód – różnica cen zadeklarowanych na stronie internetowej, a tych zastanych na miejscu w lokalu. Fakt faktem, irytujące zjawisko, które nie powinno mieć miejsca – jednak czy aby na pewno warto byłoby wytaczać cały proces sądowy za łącznie cztery dolary różnicy? Wina restauracji jest bezdyskusyjna. Podobnie jednak jak bezdyskusyjny jest fakt, że Edelmanowi mocno się nudziło
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.08.23, 16:19
        - Czy oskarżony ma jeszcze coś na swoja obronę?
        - Tak, łaskawy panie sędzio. Proszę uwzględnić młody wiek mojego adwokata.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.08.23, 17:12
        Na porannym apelu w wojsku dowódca wydziera się do żołnierza:
        - Szeregowy Maier, ofiaro jedna, dlaczego jesteście nie ogolieni?
        - Panie dowódco. W naszej łazience jest taki ścisk że przez pomyłkę ogoliłem szeregowego Nowaka
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.10.23, 12:56
        Jeśli natychmiast nie zapanuje spokój, sąd każę usunąć publiczność z sali rozpraw! Sąd
        rozpatrzył już dzisiaj trzy sprawy, ale ani razu nie słyszał o co chodzi!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.01.24, 22:35
        Baca staje przed sądem:
        - Ma pan do wyboru 10 dnia aresztu albo 100 złotych
        - A to ja już wezmę te 1000 złotych!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.01.24, 17:38
        Podczas podróży pociągiem pasażerowie umilają sobie czas opowiadaniem dowcipów:
        - Teraz opowiem państwu dowcip o policjantach - mówi jeden z nich
        - Uprzedzam państwa, że ja właśnie jestem policjantem - mówi drugi
        = A to nie szkodzi, powtórzę dwa razy!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:14
        PROKURATOR: Doktorze, zanim rozpoczął pan sekcję, sprawdził pan tętno?

        ŚWIADEK: Nie

        PROKURATOR: Sprawdził pan ciśnienie krwi?

        ŚWIADEK: Nie

        PROKURATOR: Czy sprawdził pan oddech?

        ŚWIADEK: Nie.

        PROKURATOR: Więc możliwe jest, że pacjent żył, kiedy rozpoczął pan sekcję?

        ŚWIADEK: Nie

        PROKURATOR: Skąd ta pewność, doktorze?

        ŚWIADEK: Ponieważ jego mózg znajdował się w słoiku, na biurku.

        PROKURATOR: Rozumiem. Ale czy możliwe jest, że pacjent jednak nadal żył?

        ŚWIADEK: Tak, możliwe, że żył i do tego studiował prawo
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:15
        ADWOKAT: Teraz mam pewność, że jest pan inteligentnym i uczciwym człowiekiem.

        ŚWIADEK: Dziękuję. Gdybym nie zeznawał pod przysięgą, odpowiedziałbym komplementem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:16
        ADWOKAT: Miała troje dzieci, prawda?

        ŚWIADEK: Tak.

        ADWOKAT: Ilu było chłopców?

        ŚWIADEK: Żadnego.

        ADWOKAT: Czy były jakieś dziewczynki?

        ŚWIADEK: Wysoki Sądzie, myślę, że potrzebuję innego adwokata. Czy mogę dostać nowego adwokata?!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:16
        PRAWNIK: Jak zakończyło się twoje pierwsze małżeństwo?

        ŚWIADEK: Śmiercią.

        PRAWNIK: Czyją?

        ŚWIADEK: … zastanów się
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:19
        ADWOKAT: Czy możesz opisać tą osobę?

        ŚWIADEK: Był średniego wzrostu i miał brodę.

        ADWOKAT: Czy to był mężczyzna czy kobieta?

        ŚWIADEK: Jeśli akurat tego dnia nie było cyrku w mieście, dam głowę, że to był mężczyzna
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:23
        PRAWNIK: Czy pamięta pan godzinę, o której rozpoczęła się sekcja?

        ŚWIADEK: Sekcja rozpoczęła się około godz. 20:30.

        PRAWNIK: Czy pan Denton był już martwy w tym czasie?

        ŚWIADEK: Jeśli nie, to z pewnością był w momencie zakończenia życia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:24
        PRAWNIK: Proszę, żebyś od tej pory na wszystkie odpowiedzi odpowiadał ustnie, ok.? Do jakiej szkoły chodziłeś?

        ŚWIADEK: Ustnie…
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:25
        Sędzia: Sprawa o kradzież zamrożonych kurczaków. Czy Pan jest obrońcą?
        Oskarżony: Nie. Ja jestem tym co je ukradł
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:26
        Sędzia: Ja Pana skądś znam, prawda?

        Oskarżony: Ech... no... eee... tak.

        Sędzia: No dobrze, proszę mi się przypomnieć.

        Oskarżony: Ale... czy ja... nooo.. muszę?

        Sędzia: Tak. Chyba, że chce Pan być oskarżony o utrudnianie śledztwa.

        Oskarżony: No więc... przyjmowałem Pańskie zakłady, wysoki sądzie...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:27
        Sędzia: Zarzuca się Panu nałogowe picie. Chce Pan coś dodać?
        Oskarżony: Nałogowe bicie?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:28
        Sędzia: Proszę się nam przedstawić.

        Obrońca: Pułkownik Ebenezer Jackson.

        Sędzia: Przepraszam, ale chciałem tylko imie i nazwisko. Po co Panu ten pułkownik?
        Obrońca: To tak jak z „wysoki” przed tytułem sędziego – w zasadzie po nic
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:29
        Obrońca: Co Pan myśli o oskarżycielu?

        Świadek: Powinno się go utopić przy porodzie!

        Obrońca: (z błogim uśmiechem na twarzy obraca się ku ławnikom) Więc zgadza się Pan z obrońcą?
        Świadek: Nie dokładnie. Jego też powinno się utopić przy porodzie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:30
        Oskarżonysadsam się bronił) Czy dobrze mi się Pani przyjrzała, kiedy wyrywałem Pani torebkę?

        Ofiara: Tak. Widziałam Pana bardzo wyraźnie. To Pan wyrwał mi torebkę!
        Oskarżony: K**wa! Powinienem był Cię wtedy zastrzelić suko!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:31
        Sędzia do oskarżonego:

        – Żałuje pan?

        Oskarżony:

        – No żałuję…

        Sędzia:

        – A czego oskarżony żałuje?

        Oskarżony:

        – Że mnie złapali
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:31
        Sąd do świadka:
        – Opierała się pani? ( oskarżonemu) .
        Świadek:
        – Tak, o płot
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 14:06
        Sąd:

        – Czy zna Pan jakiegoś Roberta?

        Oskarżony:

        – A tak, kilku. Robert Redford, Robert Janowski, Robert Rozmus…
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 14:07
        Sąd pyta świadka (odnośnie zwrotu kosztów podróży):

        – Skąd pani przyjechała?

        – Z Gdańska.

        – A czym?

        – Mercedesem!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.05.24, 14:52
        🥹
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.05.24, 22:58
        -Dlaczgo oskarżony nie zwrócił pierścionka włąścicielowi?
        - Bo proszę Wysokiego Sądu – odpowiada oskażony – tam było napisane „Twój na zawsze twój”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.25, 21:28
        Tu się zawsze coś znajdzie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:48
        Areszt śledczy w Białymstoku.

        Przez bramę wychodzi zwolniony.

        Za nim krzyczy klawisz (strażnik więzienny):

        - Zapraszamy w grudniu... Wie pan, nie ma to jak święta na Podlasiu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:49
        Przychodzi do mnie pan. Przyjmijmy, że nazywa się Jan Iksiński i pokazuje wyrok sądu.

        Patrzę w uzasadnienie, patrzę na niego i pytam:

        A pan to się dobrze czuje?

        Pan Jan Iksiński pyta: Tak, a dlaczego?

        Bo drugie zdanie zaczyna się od słów "Nieżyjący już Jan Iksiński"...

        Swoją drogą sąd przebił Hitchcocka... bo zabija głównego bohatera uzasadnienia w drugim zdaniu, a później już tylko napięcie rośnie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:50
        Mistrz taktyki procesowej w akcji.

        Sprawa z 7 świadkami z Warszawy i jednym z dwóch oskarżonych z Warszawy. Drugi oskarżony gdzieś spod granicy niemieckiej. Do akt wpływa wniosek o przesłuchanie 8 świadków z miejscowości oskarżonego spoza Warszawy... Połączony z wnioskiem o zmianę właściwości.

        Sądząc po wypowiedzi sędziego, obrońca przesunął linię ataku... Na siebie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:51
        Rozbój w czasach cyberpunka.

        Okazanie rozbójnika...

        Pytanie do policjantów: Jak udało się go wytypować?

        Odpowiedź oficera policji: Pana telefon pozostawał cały czas w sieci. A panowie, no cóż... SPRZEDALI go własnej matce
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:47
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/b76xNeKTjAcTEGl2X.jpg
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:48
        ▪️
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:48
        ▪️▪️
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:49
        ▪️▪️▪️
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:50
        ▪️▪️▪️▪️
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:50
        ▪️▪️▪️▪️▪️
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.01.26, 19:05
        https://img20.dmty.pl//uploads/202601/gallery_1767282246_761223.jpg
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.07.13, 00:18
      - Gdzie rozpoczęła się bijatyka?
      - Na mojej głowie Wysoki Sądzie!
    • madohora2 Re: Humor z akt sądowych 12.07.13, 18:04
      Sędzia będąc w celi u więźnia pyta się go:
      - Ale człowiecze powiedz mi jakie ty masz sumienie?
      - Dziękuję panu - odpowiada więzień - zupełnie dobre, bo dotychczas mało go używałem
    • madohora2 Re: Humor z akt sądowych 12.07.13, 18:30
      Sędzia: - Jak mogłeś pan widzieć kto ci dał w twarz jak sam pan twierdzi, że w pokoju było ciemno jak w piwnicy
      Skarżąćy: - A bo panie sędzio jakem dostał w pysk to mi się tak w głowie rozświetliło jakby mi ktoś elektrykę przez łeb puścił!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.09.13, 20:24
        Sędzia pyta świadka:
        - Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
        - Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.09.13, 20:47
        - Ile pani ma lat
        - Trzydzieści.
        - Jak to trzydzieści? Pięć lat temu w tymże interesie podała pani ten sam wiek.
        - Panie, ja nie należę do osób, które zmieniają zeznania
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.10.13, 16:57
        Na sali sądowej:
        – Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
        – Nie dawałem.
        – A żona oskarżonego dawała?
        – Nadal mówimy o narkotykach?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.13, 00:17
        Wieśniak: A więc panu radcy opowiedziałem całą sprawę... Hm. .. czy wygrałbym?
        Adwokat: Naturalnie, sprawa jasna jak słońce... podpiszcie plenipotencyę.
        Wieśniak: (jąkając się) Hm! hm! to ja dam pokój, bo widzi pan radca, ja panu opowiedziałem
        sprawę mego przeciwnika... Bóg zapłać za radę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.13, 00:18
        Sędzia: Jakkolwiek oskarżony jesteś o skradzenie spodni, dla braku dowodów zostajesz zwolnionym.
        Oskarżony, po wysłuchaniu wyroku, siedzi wciąż na ławie i nie myśli sali opuścić?
        Sędzia: dlaczego nie odchodzisz?
        Oskarżony: Bo tam, proszę pana sędziego, za drzwiami stoi ten, któremu spodnie niby miałem
        "kraść, więc jak stąd wyjdę, to je pozna.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.13, 00:20
        Sędzia:- Pan byłeś świadkiem tej kłótni małżeńskiej. Jakie pan z niej wyniosłeś wnioski?
        Świadek: - Że się nigdy żenić nie będę
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.11.13, 00:07
        Sędzia:- Dlaczego kradłeś drut ze słupów telegraficznych?
        Złodziej: - Czytałem w gazetach proszę sądu, że teraz telegrafuje się bez drutu ano chciałem tylko ludziom zmniejszyć roboty i usunąłem drut

        1911 rok
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.11.13, 18:30
        Sędzia do skazanego na śmierć: - Jaki rodzaj śmierci wybierasz sobie; elektryczność, szubienicę czy gilotynę?
        - Prosiłbym o powolne zatrucie alkoholem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.11.13, 18:44
        - Pański zawód?
        - Mistrz tonów
        - Na jakim instrumencie?
        - Na żadnym
        - Jak to, więc śpiewak?
        - Nie panie sędzio, jestem brzuchomówcą
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.11.13, 21:44
        Dyrektor więzienia do nowo przybyłych skazańców: - Musicie tu koniecznie pracować, lecz wolno wam obrać sobie zajęcie
        Pierwszy: - Ja chciałbym być treserem zwierząt
        Drugi: - A ja chciałbym wstąpić do marynarki
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.11.13, 21:54
        Moszek ma proces w Lublinie, ale w ważnych interesach musiał wyjechać do Warszawy. Prosi więc swego adwokata aby mu do Warszawy telegrafował jak się proces skończył. Moszek proces wygrał i adwokat mu telegrafuje:
        "Sprawiedliwość zwyciężyła"
        Moszek natychmiast odtelegrafował do adwokata:"Proszę natychmiast złożyć apelację"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.11.13, 22:03
        – Wysoki sądzie! Błagam o rozwód z moim mężem!
        – A dlaczego?
        – Każdego dnia pije, nie pracuje...I mnie bije!
        – To czemu pani wyszła za niego za mąż?
        – Durna byłam!
        – A on panią, taką durną, jednak sobie za żonę wziął...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.11.13, 22:05
        Mąż na łożu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret:
        – Przez dwadzieścia lat cię zdradzałem.
        – A ty myślisz, że ja bym cię tak bez powodu otruła?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.11.13, 22:06
        – Marnie wyglądasz, co brałeś?
        – Kredyt.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.13, 18:33
        - Przypatrz się Jacek jaka piękna okolica. Naokoło pola, łąki i lasy i ...ani jednego policjanta
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.13, 20:47
        - Oskarżony, masz adwokata?
        - Mnie adwokat niepotrzebny, panie sędzio
        - A to dlaczego?
        - Bo ja mam zamiar mówić tylko prawdę...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.13, 21:08
        - Kiedy się Onufry urodził?
        - O pan sędzia pyta się o moje urodziny. Pewnie chce mi zrobić prezent. A to ci niespodzianka!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.11.13, 20:36
        - Tak panie mecenasie, jestem łotrem to prawda ale i tacy są potrzebni
        - Na co?
        - Ba, gdyby wszyscy złodzieje i oszuści poszli na bezrobocie to z czego by żyli panowie adwokaci?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.11.13, 20:44
        Sędzia: Dokonałeś kradzieży w sposób prawdziwie niezwykły z wyjątkową przebiegłością
        Oskarżony: Bez pochlebstw, proszę pana sędziego
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.11.13, 20:56
        - Jak się nazywasz?
        - Lejzor Trojak
        - Czem się pan trudnisz?
        - Jestem cokolwiek kupiec
        - Jakiej klasy?
        - Używanej
        - Co to znaczy?
        - To jest z przeproszeniem pana takie klase co krzyczy: handel! handel! i kupuje używane garderobe
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.11.13, 21:06
        - Zna pan asesora X?
        - Znam tę małpę a dlaczego pan się pyta?
        - Chciałem właśnie powiedzieć, że pan jest bardzo do niego podobny
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.11.13, 21:36
        Policjant złapawszy chłopaka na kradzieży:
        - Czekaj no ja cię nauczę kraść!
        - Ej, to będę wdzięczny panu policjantowi, bo szósty raz kradnę i....szósty raz mnie przyłapali!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.11.13, 23:29
        Sędzia do świadka:
        – A więc świadek widział, jak oskarżeni bili się krzesłami. Dlaczego świadek nie próbował ich powstrzymać?
        – Nie było już wolnych krzeseł...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.11.13, 22:14
        - Jak mogłeś rodzonemu bratu wybić trzy zęby!., .
        - E, proszę pana sędziego, jak człowiek chce, to wszystko potrafi.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.07.19, 23:12
          - Dlaczego Kain zabiwszy Abla uciekł?
          - Bo bał się policji!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.19, 22:48
          Janie, pobiliście tak okrutnie Bartłomieja.
          Przyczyny nie było nija kiej ; jeno tak krzynkę przemówiliśmy się po sąsiedzku.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.19, 23:22
          Wspaniała dama przechadza się po ulicy Budapesztu, za tknąwszy różę w stanik głęboko wydelkotowanej sukni. Nadbie ga wyrostek, wyrywa damie ró że ze stanika i w nogi. Aresztowany przez policyanta został skazany na 24 godzin aresztu *za kradzież róży na wystawie.”
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.08.19, 21:46
          Prawnik, inżynier i matematyk zdają test.
          Zaczyna inżynier, pytają go:
          - Ile jest 2+2?
          Inżynier pomyślał chwilę i powiedział:
          - 4.
          Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
          - 4,0.
          Następnie wezwano prawnika i usłyszał to samo pytanie. Prawnik odpowiedział szybciej niż matematyk:
          - A ile chcecie, żeby było?
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.08.19, 22:56
          Cesarz Franciszek Józef robi przegląd wojsk. Podchodzi do żołnierza i pyta:
          - Umarłbyś za Austrię?
          - Tak jest, Wasza Cesarska Mość!
          Podchodzi do drugiego
          - Umiałbyś mnie zabić?
          - Nigdy w życiu, Wasza Cesarska Mość!
          Podchodzi do dobosza:
          - No a ty, Żydku, zabiłbyś mnie?
          - Czym, bębnem?
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.09.19, 22:42
          Gospodarz wytrzepał skórę parobkowi, ten za-
          skarży' go do sądu.
          - I bardw cię zbił,
          - pyta sędzia.
          - O bardzo, prześwietny sądzie, - lamentuje parobek.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.10.19, 22:39
          Dwóch ekspertów taszczy na schodach pana rnenesa Spod ka olbrzymie pudło i dzwoni do mieszkania. Będąc przypadkiem sam w przedpokoju, pan mece nas otwiera drzwi i zobaczyw szy wielką skrzynię, odzywa się do posługaczy: To musi być po myłka, dobrzy ludzie, tu nikt nie zamówił fortepianu. — To nie fortepian—wy jaśnia jeden z ekspertów, tylko nowy najmodniejszy kapelusz dla pani mecenasowej.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 17:48
          - Proszę cię pożycz mi sto złotych ale tak aby nikt się o tym nie dowiedział
          - Dobrze, Ja tez udam że tego nie słyszałem
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.19, 21:22
          Obrońca: - Przecież powiedziałem panu, że pańska sprawa bardzo dobrze stoi. Dlaczego pan sam popsuł wszystko?
          Oskarżony: - Ponieważ żona mi zagroziła, że się ze mną rozwiedzie jak zostanę skazany
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.11.13, 22:30
        - Kto to jest ten jegomość co z tobą ostatnio grał?
        - To adwokat X
        - Domyśliłem się
        - Dlaczego
        - Bo on dużo gada a wiecznie przegrywa
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.13, 11:11
        W s ą d z i e. Oskarżony! Chcesz wmówić we mnie, iż głód skłonił cię do kradzieży? Ależ, gdy
        się jest głodnym, nie kradnie się przecie całego cielaka!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.13, 11:14
        W s ą d z i e. Oskarżony! Chcesz wmówić we mnie, iż głód skłonił cię do kradzieży? Ależ, gdy
        się jest głodnym, nie kradnie się przecie całego cielaka!
        - Panie sędzio! gdybym miał przy sobie nóż, z, pewnością byłbym odkroił z cielaka tylko kilka funtów...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.12.13, 15:41
        - Dlaczego oskarżony nie zwróci pierścionka znalezionego w tramwaju? Czy oskarżony wie, że zatrzymywanie sobie znalezionej cudzej rzeczy równa się przywłaszczeniu?
        - Wiem Wyskoki Sądzie, ale w tym przypadku jestem niewinny! Na pierścionku są wyryte słowa "Twój na zawsze"!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.13, 00:05
        Złodziejska rodzina
        - Co wy w niedzielę robicie w domu?
        - O siedzimy wszyscy w koło stołu a tata nam czyta paragrafy z kodeksu karnego
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.01.14, 17:05
        Ostatnie życzenie.
        - Czy masz - mówi dyrektor więzienia, do skazanego za zabójstwo na śmierć fryzyera - jakie ostatnie życzenie?
        - Mam, proszę pana, chciałbym ogolić prokuratora.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.01.14, 17:12
        Do aptekarza przychodzi z receptą po arszenik stara kobieta. Aptekarz wsypuje proszek
        do papierka, ale spostrzegłszy się, I że wsypał go więcej niż doktor przepisał, usypuje połowę do słoika.
        - Panie aptekarzu, panie aptekarzu - odzywa się do niego przybyła z oburzeniem - nie bądź pan taki skąpy, to lekarstwo jest dla biednej, opuszczonej sieroty.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.01.14, 17:23
        Sędzia: Włamania dokonano z bezprzykładną prawie śmiałością i zuchwałością i z przezornością wprost zadziwiającą.
        Włamywacz (podchlebiony): - Ależ, proszę Wielm. Panów, uczyniłem tylko moją powinność.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.01.14, 17:38
        Dawna znajoma.

        - Mojsie, czy poznajesz tę fuzyę? - zapytuje sędzia żyda, ukazując mu odebraną od złodzieja strzelbę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.01.14, 17:42
        - Sędzia do oskarżonego. Kradzież twoja dlatego jest szczególnie karygodną, ponieważ popełniłeś ją w czasie nabożeństwa, kiedy wszyscy ludzie byli w kościele.
        Oskarżony. Proszę pana sędziego, czy możliwą jest rzeczą okraść dom jaki, gdy wszyscy są w domu?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 15:23
        - Smutne to bardzo, ale skazano pana na pięć lat więzienia. Może chce pan zrobić jakie rozporządzenia
        - Owszem. Racz pan łaskawie uprzedzić moją małżonkę żeby nie czekała na mnie z obiadem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 15:24
        - Zatem przyznajesz pan że okradłeś sklep z ubraniami?
        - Przyznaje...
        - To dziwne, że kasa była nienaruszona!
        Niech mi pan sędzia nie przypomina ja Sam darować sobie tego nie mogę!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 15:26

        -Powiedz mi pani szczerze ile ma pani lat?
        - .......
        - Już trzy lata temu powiedziała mi pani to samo
        - A co pan myślisz, że ja mam taki zmienny charakter, co dziś mówi tak a jutro inaczej?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 16:00
        - Kiedy się urodziłeś?
        - Nie wiem dokładnie panie sędzio. To musiało być mniej więcej przed 20- 25 laty kiedy moja nieboszczka matka jeszcze żyła
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 16:37
        - Powiedz mi pan proszę, czego potrzeba do sporządzenia testamentu?
        - Nieboszczyka i pieniędzy - panie profesorze
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 16:40
        Każdemu z was zapisałem czwartą część mojego majątku, jeżeli jednak po mojej śmierci będziecie się sprzeczać to zniszczę testament i zapiszę wszystko gminie...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 16:42
        Sędzia do starej panny: - Ile pani ma lat?
        Ona: - Liczę właśnie trzydzieści wiosen
        Sędzia: - A to proszę liczyć dalej...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.14, 17:38
        Wyjątek z testamentu:
        Niniejszym cały mój majątek zapisuję mojej żonie pod warunkiem, że po upływie roku po mojej śmierci znowu wyjdzie za mąż. Zyskam sobie tym sposobem przynajmniej jednego człowieka, który współczuł moim cierpieniom jakich doświadczałem za życia.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.02.14, 21:34
        Adwokat opryskliwie do świadka obrony strony przeciwnej:- Byliście już we więzieniu
        Świadek- A juści
        Obrońca- I takimi świadkami nie wstydzi się posługiwać partia przeciwna
        Przewodniczący- Za co posłano was do więzienia?
        ŚwiadekZa malarza, wybieliłem celę w której potem siedzieć jeden adwokat za oszukaństwo!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.02.14, 21:59
        - Co pan miszly panie mecenasie o ten interes?
        - To bardzo nieczysta sprawa.
        - Nu... przecież żeby buło czyste sprawe to jabym do pana. adwokata nie przychodżył.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.02.14, 22:37
        W sądzie.
        - Zajęcie oskarżonego?
        - Szukam zajęcia.
        - Ale ja pytam się o stałe zajęcie.
        - To jest właśnie moje stałe żajęcie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.02.14, 00:15
        Ostatnie życzenie zbrodniarza.

        Sędzia (do skazanego na śmierć zbrodniarza): "Co sobie jeszcze życzycie przed śmiercią
        Zbrodniarz: "Chciałbym się jeszcze nauczyć jeździć na rowerze
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.02.14, 00:18
        Inspektor (zwiedzając więzienie do więźnia
        _ "Jakim sposobem wyście się tutaj dostali?
        Więzień:
        "To nic trudnego tu i ślepy trafi bo każdego dwaj prowadzą".
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.02.14, 20:53
        - Więc oskarżony zaprzecza, że włamał się do szopy świadka i skradł mu jedną z dwóch jego gęsi?
        - Tak, panie sędzio. Przede wszystkim jestem uczciwym człowiekiem, a po wtóre zabrałbym mu z pewnością nie jedną, lecz obie gęsi!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.02.14, 21:03
        Wymówka.
        Sędzia: I zabiłeś kobietę dla siedmiu złotych! Czy nie wstyd ci? Przecież to nie starczy nawet dla adwokata.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.12.19, 14:52
          Czy byłeś pan przedtem karany?
          — Nie, panie sędzio, zawsze potem.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.01.20, 23:27
          Wymówka.
          Sędzia: I zabiłeś kobietę dla siedmiu złotych! Czy nie wstyd ci? Przecież to nie starczy nawet dla adwokata.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.02.20, 20:41
          Oskarżony! Całowałeś pan tę oto panią tak długo, aż się rozpłakała. Czemuż całowałeś ją pan potem dalej? — Myślałem, że to są łzy radości.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.03.20, 20:09
          Adwokat wchodzi do celi skazańca. — Dobra nowina! — powiada mu. — Czy zostałem ułaskawiony? — Nie! Ale zmarł wuj pański i zo stawił spadek w wysokości 5000 zło tych. Możesz sobie pan teraz rzec z czystem sumieniem, że nie zostanie bez nagrody trud, jaki poniósł obrońca pański w procesie
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 18:29
          w więzieniu:
          — Z jakiego powodu wracasz tu znowu?
          — Lałem ołów w noc sylwestrową i ulały się same dwuzłotówki. *

          *Kiedyś wróżono sobie w Drugi Dzień Bożego Narodzenia lub w Sylwestra lejąc ołów (dzisiaj wosk) - były to te same wróżby, którymi my bawimy się w Andrzejki
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 19:26
          Policjant wiejski prowadzi aresztanta do miasta. Nagle wiatr zrywa więźniowi kapelusz. — Ach, mój kapelusz! — woła tenże — Pozwól mi pan pobiec za nim, panie policjancie! — Ani mi to w głowie! — odpowiada policjant — Uciekłbyś napewne. Stój tu, a ja pobiegnę za twoim kapeluszem
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 19:28
          Policjant wiejski prowadzi aresztanta do miasta. Nagle wiatr zrywa więźniowi kapelusz. — Ach, mój kapelusz! — woła tenże — Pozwól mi pan pobiec za nim, panie policjancie! — Ani mi to w głowie! — odpowiada policjant — Uciekłbyś napewne. Stój tu, a ja pobiegnę za twoim kapeluszem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.02.14, 21:29
        Przysługa

        Sędzia: Macieju jesteście obwiniony, żeście dopomagali Franciszkowi w kradzieży; czy to prawda?
        Oskarżony: Proszę wielmożnego sędziego, ja mu się tylko odwdzięczył. On służył mi za świadka na moim weselu, to ja sobie pomyślał: jedna przysługa za drugą.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.14, 21:07
        Pewien Chińczyk, skazany na powieszenie, prosi sędziego o zwłokę w wykonania wyroku.
        - A to dlaczego? - pyta z powagą sędzia.
        - Gardło mnie boli; boję się żeby mi się nie pogorszyło...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.14, 21:15
        Sędzia do młodego aresztanta:
        - Kiedy się urodziłeś?
        Aresztant milczy.
        - Sędzia: - Czy słyszałeś, o co się pytam? Kiedy są twoje urodziny?
        - Co to pana sędziego może obchodzić. Przecież i tak pan sędzia nie da mi żadnego prezentu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.14, 21:18
        Pomocni.
        -Jesteście oskarżeni o fabrykację fałszywych pieniędzy. Co macie na swoje usprawiedliwienie?
        - Panie sędzio, ciągle w gazetach piszą, ze mamy za mało pieniędzy. Chciałem skarbowi dopomóc.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.14, 21:30
        Ławnik w małem miasteczku, idąc na posiedzenie do ratusza, wziął z sobą służącą i po drodze kupił indyka, którego kazał jej zanieść do domu i powiedzieć żonie, żeby połowę upiekła, a połowę ugotowała. Na posiedzeniu zdrzemnął się. Roztrząsano tam sprawę jakiegoś chłopaka,
        który ukradł kilka indyków. Drzemiący ławnik myślał. że coś mówiono o indyku, a myśląc właśnie o tym, którego kupił na targu, gdy go nagle zapytano, co sądzi, jak należy postąpić z obwinionym, odpowiedział:
        - Powiedziałem już przecie, żeby go w połowie upiec a w połowie ugotować.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.14, 22:30
        Adwokat- Pańska sprawa wygląda fatalnie, jeśli pan się nie przyzna gdzie był feralnej nocy dostanie pan trzy miesiące więzienia
        Oskarżony - Jeżeli się przyznam gdzie byłem tej nocy dostanę sześć miesięcy więzienia!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.14, 00:09
        Złoczyńca. - Gdybym był słuchał mojego zacnego ojca, nie przebywałbym tutaj obecnie.
        Moralista. - Właśnie! I coż wam powiedział wasz zacny ojciec
        Złoczyńca. - Zawsze mi mówił: Nie chodź nigdy na polowanie, Józefie, nim się nie przekonasz, gdzie
        się znajduje w lesie gajowy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.14, 17:38
        Sędzia: - Dlaczego pan uderzył urzędnika pocztowego?
        Oskarżony: - Gdym mu podal telegram do mojej narzeczonej, zaczął go przy mnie czytać, i za to mu dałem policzek
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.14, 17:40
        Sędzia: - Tyle już razy zostaliście karani, dlaczego znowu ukradliście ubranie
        Oskarżony: - Chciałem chociaż raz w porządnym ubraniu zjawić się w sądzie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.14, 18:00
        Dyrektor więzienia (do nowo odstawionego więźnia): Toście się tu znów zjawili. Nie długo trwała wasza wolność, -zaledwie kilka tygodni?
        Więzień: Panie dyrektorze, ja wiedziałem, że nie długo będę wolnym, bo gdy ostatni raz wychodziłem z więzienia czarny kot przeleciał mi przez drogę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.02.14, 12:01
        W sądzie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.02.14, 12:06
        S ę d z i a: Jakim prawem pobiliście pana ekonoma
        O s ka r ż o n y: Adyć nie prawem go biłem, ino pałką.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.02.14, 12:12
        Przewodniczący sądu: Czy oskarżony może jeszcze przytoczyć jakąś okoliczność,
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.02.14, 15:26
        - Jak pan może udowodnić, że nie jechał pan samochodem z nadmierną.
        szybkością
        - Jechałem do własnej żony, panie sędzio.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.02.14, 15:35
        - Najlepszymi ludźmi na świecie są złodzieje.
        - ?
        - Bo przecież wciąż pragną...naszego dobra.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.02.14, 20:59
        Przybiegł murzyn do sędziego ze skargą, że jego pracodawca sprał go łopatą po głowie. Sęclzia obejrzał głowę murzyna i oświadczył, że nie spostrzega na niej żadnych śladów
        pobicia.
        - Tak - zawołał murzyn - ale niech pan sędzia oglądnie łopatę!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.02.14, 21:01
        W księdze kar jednego z pancerników angielskich znajduje się następująca wzmianka:
        Bosman X. ukarany został trzema dniami aresztu, ponieważ naśladował głos kapitana i ryczał
        jak wół
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.02.14, 23:31
        Dyrektor do więźnia opuszczającego więzienie: - No, pan wychodzi. Czy ma jakieś życzenie?
        Więzień: O tak! Chciałbym prosić o pukiel włosów pana dyrektora",
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.02.14, 23:36
        Złodziej: Oddaj pan zegarek
        Jegomość: Już, tylko go posunę o pięć minut bo się spóźnia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.02.14, 11:40
        Oskarżony, przysięgli uznali pana za winnego!
        Ale chyba pan, panie sędzio jest tak inteligentny, że nie da się powodować ich opinią?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.02.14, 11:48
        Dobry ojciec.
        Sędzia: Wojciechu, ukradliście sosnę Maciejowi. Nie wstyd wam? Macie przecież kawał lasu?
        Oskarżony: Ba! wielmożny panie sędzio, cóż dzieciom ostawie jak byrn chcioł własny las rombać?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.02.14, 11:57
        Sędzia do świadka: "Niech Pan powie wszystko, co Pan wie o sprawie i co Pan widział"l
        Świadek z zapałem: Panie sędzio! jak długo żyję nie widziałem tak wspaniałej, pięknej bójki!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.02.14, 12:51
        Wzorowe małżeństwo.
        S ę d z i a: - Pańska żona skazana została na trzy tygodnie aresztu. Czy ma pan co do powiedzenia
        M ą ż: - Tylko dwa słowa, panie sędzio! Mianowicie: Najserdeczniejsze dzięki!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.02.14, 17:24
        Że też nie wstydzicie się kraść, będąc już tak starym człowiekiem!
        - Panie sędzio! .Jak byłem młody, to mi mówili: "taki młody i już kradnie. Więc kiedy ja mam kraść?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.02.14, 17:57
        Policjant do aresztanta, którego prowadzi przez ciemny korytarz: - Tutaj uważajcie, tu jest schód.
        Aresztant: - Niech się pan o mnie nie obawia, panie przodowniku. Ja ten schód znam od dziecka.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.20, 23:56
          Pewna firma rozesłała do klijentów swoich następujący okólnik: — Zawiadamiamy niniejszem, że zwinęliśmy nasze konta bankowe i pocz towe, a odtąd będziemy inkasować bez pośrednio. Inkasentem naszym jest pan X., egzekutor sądowy.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.20, 00:57
          PROKURATOR: Doktorze, zanim rozpoczął pan sekcję, sprawdził pan tętno?

          ŚWIADEK: Nie

          PROKURATOR: Sprawdził pan ciśnienie krwi?

          ŚWIADEK: Nie

          PROKURATOR: Czy sprawdził pan oddech?

          ŚWIADEK: Nie.

          PROKURATOR: Więc możliwe jest, że pacjent żył, kiedy rozpoczął pan sekcję?

          ŚWIADEK: Nie

          PROKURATOR: Skąd ta pewność, doktorze?

          ŚWIADEK: Ponieważ jego mózg znajdował się w słoiku, na biurku.

          PROKURATOR: Rozumiem. Ale czy możliwe jest, że pacjent jednak nadal żył?

          ŚWIADEK: Tak, możliwe, że żył i do tego studiował prawo
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.03.20, 01:32
          Gość do gospodarza: — Masz pan, widzę nową kelnerkę. Na talerzu widzę inne odciski palców.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.03.20, 17:22
          Czy macie dobrych lekarzy w Chi nach? — zapytał podróżnik posługacza- krajowca. — O tak! — odparł tenże — Bardzo, bardzo dobre doktory. Najlepszy to doktor Han-Kan. On uratował życie mojemu dawnemu panu. — Jakże to było? — Pan był chory, pobiegłem po doktora San-Singa. On dał lekarstwo. Pan jeszcze bardziej chory. Pobiegłem po doktora Czun-Czanga. On dał le karstwo. Pan jeszcze bardziej chory. Pobiegłem po doktora Han-Kana. On nie miał czasu i nie przyszedł wcale. Po trzech dniach, pan zdrów, jak ryba. Wielki to doktor ten Han-Kan!...
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.03.20, 18:16
          Słynny detektyw Szerlok Holmes wszedł do pewnego pokoju i rzekł: — Była tu przed chwilą mysz. — To niesłychane! Co za bystrość umysłu! — zawołano chórem. — Rzecz całkiem prosta! — odparł Na tym oto fotelu widać wyraźne odciski stóp kobiecych
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.03.20, 20:36
          Świadek rozpoznaje z całą pewnością pana we włamywaczu, który go okradł.
          -— Jakże mnie mógł rozpoznać, skoro przez cały czas siedział pod łóżkiem!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.03.20, 23:44
          Sąd skazał pewnego przestępcę na dwa miesiące aresztu. Przewodniczący pyta:
          — Czy masz coś do powiedzenia?
          — Panie prezydencie, prosiłbym o zawiadomienie żony mojej, by nie czekała z obiadem.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.03.20, 20:40
          Janek, syn adwokata przeskrobał coś 1 został przykładnie nkarany przez matkę. Wydostawszy się z jej rąk kar cących, pobiegł coprędzej do ojca. — Czemuż płaczesz, — spytał adwo kat. — Ojczulku! Powiedz, czy nie mógł byś mi wyrobić rozwodu z mamą?
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.03.20, 20:52
          Czy oddałbyś portfel z 1000 dolarami, gdybyś go znalazł na ulicy? — Słowo uczciwości daję, że nie od dałbym!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.02.14, 18:18
        Kwest ja płci:
        - Świadek Piperon, kawaler czy żonaty?
        - Żonaty, wysoki trybunale. . .
        - Z kim?
        - Co jest panie sędzio, z kim? Z kobietę....
        - Świadek pozwala sobie na niestosowne uwagi! Naturalnie, że świadek może być żonaty tylko z kobietą . . .
        - Przepraszam panie sędzio, to nie jest tak naturalne. Ja mam na przykład siostrę, to ona jest ożeniona z mężczyzną...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.14, 19:40
        Spełniliście kradzież 2 olbrzymią bezczelnością.
        — Proszę pana sędziego, w tein rzemiośle to się skromnością do niczego nie dochodzi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.03.14, 19:43
        Sędzia: Jakto się stało, że ci przyszła myśl okradzenia pana X.
        Złodziej : Proszę pana sędziego, była noc, okno na dole otwarte, ulica pusta, żadnego policjanta w pobliżu, no sam pan sędzia nie byłby się oparł pokusie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.14, 15:26
        - Mężatka czy panna - pyta sędzia.
        Oskarżona wzdycha
        - Panna! - dyktuje sędzia protokolantowi, nie czekając na odpowiedź,
        Po chwili zwraca się do świadka:
        - Kawaler czy żonaty?
        Świadek wzdycha.
        - Żonaty - mówi sędzia do protokolanta.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.14, 21:22
        W sądzie:
        -Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego?
        -Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.03.14, 21:23
        Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę.
        - Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóź i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóź... i tak siedem razy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.03.14, 23:09
        Więzień: Siedzę tutaj, ponieważ poślubiłem pięć kobiet odrazu,
        Gość: No i jak pan się czuje na wolności ?!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.03.14, 23:14
        inspektor do więźnia Nie macie jakiego zażalenia, prośby ?
        Aresztant: Ach, prosiłbym, aby dozorca miał do mnie więcej zaufania i nie zamykał drzwi na klucz
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.03.14, 00:02
        Sędzia: - No, a w jaki sposób oskarżony ubliżył pani?
        Powódka: - Powiedział mi, wysoki kryminale, że ja jeszcze będę mieszkała na strychu!
        Sędzia: - A gdzie pani teraz mieszka?
        Powódka: - A w suterynach, najjaśniejszy trybunale!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.03.14, 22:23
        Sędzia: Proszę powiedzieć gdzie was uderzył oskarżony ?
        Poszkodowany: On mnie uderzył tam, panie sędzio, gdzie nie mógłby w żadnym razie trafić, gdybym siedział
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.03.14, 23:05
        Inspektor do więźnia: Nie macie jakiegoś zażalenia, prośby?
        Aresztant: O, tak, prosiłbym, aby dozorca miał do mnie więcej zaufania i nie zamykał drzwi na klucz ...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.04.14, 11:32
        - Bardzo mi przykro, że w tej kwestii muszę świadczyć przeciwko pani,
        - Może się pan łatwo uwolnić od tej przykrości,
        - Jakim sposobem?
        - Mężowie nie są obowiąz8Jli świadczyć przeciwko żonom...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.14, 13:58
        - Więc, kiedy was Mateusz uderzył pierwszy raz w głowę, co się potem stało?
        - A no, co miało być. Doł mi trzeci roz i tyla
        - Chyba drugi raz?
        - Kaj tam drugi roz w łeb to jo jemy doł
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.14, 15:17
        - Oskarżony! Przyznajesz, żeś okradł sklep z ubraniem?
        - Przyznaję...
        - To dziwne, że kasa była nienaruszona!
        - Niech mi pan sędzia nie przypomina-ja sam darować sobie tego nie mogę!...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 22:01
        S ę d z i a: Czy zgadzasz się pan przeprosić poszkodowanego za policzek, który mu pan wymierzyłeś? ...
        O k a r ż o n y: Ależ owszem, mogę nawet od razu przeprosić go i za następny.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 22:37
        Rzecz dzieje się na letniem mieszkaniu. Do adwokata X, przychodzi pewnego dnia sąsiad
        tegoż, pan Y.
        - Przyszedłem do pana dobrodzieja po poradę: jeżeli cudzy pies ściągnie komuś mięso z kuchni -czy od właściciela psa można żądać wynagrodzenia za mięso?..,
        - Naturalnie!
        - W takim razie będzie pan łaskaw zapłacić mi dwa ruble: to pański pies wczoraj ukradł
        mięso z mojej kuchni,
        - Dobrze, panie, ale i mnie od pana dobrodzieja należy się dziesięć rubli za dzisiejszą poradę.
        Proszę sobie przeto potrącić sobie dwa ruble i wypłacić mi pozostałość
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 22:49
        - Stój, łotrze! Prztc.ie to ciebie wczoraj w nocy spłoszyłem, gdy dobierałeś się do mej ogniotrwałej kasy?!
        - Tak, to ja jestem, Chciałem prosić łaski pana, może by wielmożny pan oddał mi dłuto i pilnik, które w pośpiechu zapomniałem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 22:54
        Do biura bankowego włamało się w nocy kilku złodziei, Gdy zabrali całą gotówkę, jeden z
        nich otworzył księgę kasową:
        - Słuchajcie, towarzysze! -powiada- teraz należy sumiennie zapisać, wiele wzięliśmy, ażeby
        nie zepsuć panu bal1kierowi bilansu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 22:56
        - Wyzywam Stefana na pojedynek..,
        - Za co?
        - Żonę mi porwał..,
        - Bój się Boga, przecież to było rok
        - Istotnie, ale o to właśnie chodzi, że mi ją wczoraj odesłał.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 23:21
        Słyszałem że ojciec panny dał ci odkosza,
        Cóż to znaczy? Będę apelował do drugiej instancji, do matki, a jak i tu przegram, wówczas
        podam skargę kasacyjną córce
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.03.20, 00:22
          Czy powiodło się obrońcy uzyskać wyrok uwalniający?
          — Nie! Ale przekonał przynajmniej mnie samego, że jestem niewinny.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.04.14, 23:25
        - Cóż to? widzę, że w waszem mieście odnowio więzienie?. ...
        - A tak, gmach był już do tego stopnia odrapany i brudny, ze żaden porządny człowiek nie chciał przestąpić jego progu,
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.05.14, 14:54
        "Nie mogłem dokończyć, bo zwłoki były bardzo ruchliwe"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.05.14, 14:55
        - Za godzinę pójdziesz na szubienicę. Czy masz jakie życzenie?
        - Chciałbym jeszcze zrobić podróż naokoło świata.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.05.14, 21:24
        - Stało się! zaskarżyłem Iksa do sądu!
        - O co?
        - O obelgę,
        - Cóż ci powiedział?
        - Nazwał mnie idjotą!
        - lii... mówiłem ci to samo ze sto razy!...
        - Ty, to co innego! Ty znasz mnie od dzieciństwa!
    • madohora2 Re: Humor z akt sądowych 12.07.13, 21:01
      - Przyznaje pan, że X był pana przyjacielem/
      - Tak
      - Czy jest tutaj?
      - Nie
      - A czy wiesz pan gdzie on jest?
      - Nie
      - Ostrzegam pana - mówi prokurator - zeznaje pan pod przysięgą. Twierdzi pan że X był pana przyjacielem i nie wie pan gdzie on jest?
      - Nikt nie wie, gdzie on jest bo on...umarł
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.14, 01:16
      Pewien Turek przyszedł do sędziego znanego z mądrości, ze skargą, że mu jakiś złodziej wszystkie pszczoły z ulami skradł.
      — Przyjdź jutro, — rzekł sędzia — i przywiedź ze sobą wszystkich mieszkańców twej wioski.
      Wieśniak usłuchał. Następnego dnia o naznaczonej godzinie napełniła się cała sala sądowa wieśniakami. Sędzia spojrzał po wszystkich badawczem okiem, poczem wielce rozgniewany zawołał groźnie na skarżyciela: „Jak śmiałeś tylu uczciwych obywateli przed się turbować; czyś ślepy, że nie widzisz, iż na czapce złodzieja, który ci twe pszczoły skradł, mnóstwo
      pszczół jeszcze łazi? W tej chwili jeden z obecnych wieśniaków wylękniony sięgnął po swoją czapkę, czem się sam zdradził, aż nareszcie do kradzieży się przyznał.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.14, 17:14
        Minister sprawiedliwości, zwiedzając pewne więzienie, pytał się skazańców, z jakiego powodu są zamknięci. Jeden z nich odrzekł:
        - „Zostałem ukarany z powodu kichnięcia".
        — „Jak to być może?" — zawołał minister.
        — „Rzecz bardzo prosta" — odrzekł więzień — „gdym wszedł do mieszkania, aby co porwać, kichnąłem. Wtedy ludzie się obudzili, schwytali mnie i oddali w ręce władzy, a tak kichnięcie jest powodem mego więzienia".
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.14, 17:16
        Złodziej spotyka się z towarzyszem, który ma piękny zegarek.
        — „Do stu Maćków, ja k widzę, masz zegarek, ile cię też kosztuje?"
        — „Sześć miesięcy*, odrzekł zapytany. I tak też było w istocie, gdyż odsiedział ów właściciel zegarka za porwanie tegoż sześć miesięcy więzienia.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.14, 17:39
        S ę d z i a : Zdaje mi się, że niedawno już stawaliście przed sądem.
        O s k a r ż o n y : Nie, panie sędzio, to mój brat.
        S ę d z i a : A, to wy obaj kradniecie?
        O s k a r ż o n y : Tak, panie sędzio, jesteśmy bliźniakami
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.14, 23:05
        Dwaj kupcy z dalekiego wschodu zaproszeni zostali na obiad do jednego z kupców w Warszawie. Do obiadu nakryto srebrem i jednemu z gości przyszła chętka pod koniec uczty ukryć łyżkę srebrną za cholewą...Nie spostrzegł tego nikt oprócz drugiego gościa, któremu na
        widok przyszła również ślinka na... łyżkę. - Wiesz pan co, rzecze do gospodarza, — uraczyłeś nas pan tak suto, iż muszę panu pokazać jaką sztukę. Ten mówiąc, bierze łyżkę ze stołu i kładzie ją do kieszeni. A teraz proszę uważać... raz, dwa, trzy... łyżka jest za cholewą
        u mojego kolegi. Kolega naturalnie musiał oddać, co wziął, poczem obaj pożegnali
        się z gospodarzem, a łyżkę zabrał nie ten co ukradł, lecz ten, co pokazał sztukę. Tamten musiał udawać, że to sztuka była, bo inaczej odkryłby się ze swojem złodziejstwem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.14, 23:08
        Złodziej przed odprowadzeniem do więzienia: — Tylko grzecznie panowie dozórcy, gdyby nie było takich jak my, tobyście z głodu powymierali.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.05.14, 19:08
        S ę d z i a (do woźnego): Odprowadźcie i zamknijcie oskarżonego na 24 godziny.
        Os k a r ż o n y (do woźnego): Przepraszam, pana, ja sam pójdę, bo wiem, gdzie moja cela.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.05.14, 19:10
        Ławnik w małem miasteczku, idąc na posiedzenie do ratusza wziął z sobą służącą i po drodze kupił indyka, którego kazał jej zanieść do domu i powiedzieć żonie, żeby połowę upiekła, a połowę ugotowała. Na posiedzeniu zdrzemnął się. Roztrząsano tam sprawę jakiegoś chłopaka, który ukradł kilka indyków. Drzemiący ławnik słyszał, że coś mówiono o indyku, a myśląc właśnie o tym, którego kupił na targu, gdy go nagle zapytano, co sądzi, jak należy postąpić z obwinionym, odpowiedział: „Powiedziałem już przecie, żeby go w połowie upiec, a w połowie ugotować.“
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.05.14, 21:23
        — Powiedźcie-no, Wojciechu, co byście robili, gdybyście byli najbogatszym chłopem na wsi
        — Co? Zaraz bym całą gminę do sądu zaskarżył razem z wójtem i wójtową.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.05.14, 23:46
        Już po raz dwunasty zostajecie dzisiaj osądzeni za kradzież. Pominąwszy moralne względy, spodziewaćby się należało, abyście nareszcie porzucili rzemiosło złodziejskie, boć i tak regularnie bywacie przyłapani.
        Oskarżony: Ale, któż to panu powiedział, panie sędzio, że m nie przy k a ż d e j kradzieży schwytano?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.05.14, 23:51
        Żandarm przyprowadza do urzędu gminnego pewnego podupadłego włościanina, którego przyłapał na kradzieży polnej. Wywięzuje się następująca rozmowa:
        Urzędnik: Co, to wy znowu? Nie wstyd was? Gdym ostatnim razem was wypuścił, mówiłem
        przecież, abyście mi się już więcej nie pokazywali na oczy.
        Łazęga: Tak, panie. Toć to powiedziałem panu żandarmowi, ale on mi nie wierzył.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.05.14, 23:57
        W sądzie. — Sędzia: Jakim sposobem pan, jadąc konno, mógł rozbić okno w sklepie?
        Oskarżony: Niechno pan, panie sędzio, spróbuje po raz pierwszy w siąść na konia, a
        zobaczymy, czy jakie okno nie będzie też rozbite.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.14, 19:46
        Między łotrzykami. — No i cóż twój sędzia?
        — Bardzo grzeczny człowiek. Gdy tylko przyszedłem , zaraz kazał mi siedzieć
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.14, 19:48
        Ostatnie życzenie. — Sędzia (do skazanego, któremu dopiero co wyrok śmierci odczytał):
        Czy oskarżony ma jakie ostatnie życzenie?
        Skazany: Tak jest! . . . proszę o wypuszczenie m nie na wolną stopę i wolny bilet do
        Ameryki!. . .
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.14, 20:10
        Z listu obrońcy.
        Czcigodny Panie! Niestety, wszystkie moje starania spełzły na niczem, nie udało mi się przeprowadzić uwolnienia Pana. Apelacya zatwierdziła wyrok mocą którego skazał Pana trybunał za oszustwo i krzywoprzysięstwo na pięć lat ciężkiego więzienia i utratę praw obywatelskich. Przyjmij Pan zapewnienie mojego pełnego szacunku.
        Dr. Krętacki, adwokat.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.14, 20:13
        Adwokat (po skutecznej obronie oskarżonego o kradzież): Broniłem pana jak własnego syna!
        Oskarżony: Czy także taki złodziej
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.06.14, 21:06
        - Więc, kiedy was Mateusz uderzył pierwszy raz w głowę, co się potem stało?
        - A no, co miało być. Doł żech mu trzeci roz i tela
        - Chyba drugi raz?
        - Kaj tam drugi! Drugi roz to on mie zdzielił
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.06.14, 21:21
        - Oskarżony! przyznajesz, żeś okradł sklep z ubraniem?
        - Przyznaję.. ,
        - To dziwne, że kasa była nienaruszona!
        - Niech mi pan sędzia nie przypomina-ja sam darować sobie tego nie mogę!...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.06.14, 20:39
        (Godzina dziesiąta przed południem), - Zastałem pana mecenasa?
        - Pan męczenas jeszcze nie powrócił.
        - Jakto! przecież było już ogłoszone w Kurjerach, że powrócił z Ostendy?
        - Tak, z Ostendy już powrócił, ale z klubu jeszcze nie powrócił.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.06.14, 20:45
        Cóż to, tatko milczy, kiedy mię mama tłucze, a ma pretensję być dobrym obrońcą!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.06.14, 20:51
        s ę d z i a. Czy :zgadzasz się pan przeprosić poszkodowanego za policzek, który mu pan w
        wymierzyłeś? ...
        Oskarżony, Ależ owszem, mogę nawet od razu przeprosić go i za następny.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.14, 09:36
        Rzecz dzieje się na letniem mieszkaniu. Do adwokata X, przychodzi pewnego dnia sąsiad
        tegoż, pan Y.
        - Przyszedłem do pana dobrodzieja poradę: jeżeli cudzy pies ściągnie komuś mięso z kuchni
        czy od właściciela psa można żądać wynagrodzenia za mięso?
        - Naturalnie!
        - W takim razie będzie pan łaskaw zapłacić mi dwa ruble: to pański pies wczoraj ukradł
        mięso z mojej kuchni,
        - Dobrze, panie, ale i mnie od pana dobrodzieja należy się dziesięć rubli za dzisiejszą poradę.
        Proszę sobie przeto potrącić dwa ruble i wypłacić mi pozostałość.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.14, 09:45
        - Stój, łotrze! Przecie to ciebie wczoraj w nocy spłoszyłem, gdy dobierałeś się do mej ogniotrwałej kasy?!
        - Tak, to ja jestem, Chciałem prosić łaski pana, może by wielmożny pan oddał mi dłuto i pilnik, które w pośpiechu zapomniałem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.14, 09:50
        Do biura bankowego włamało się w nocy kilku złodziei, Gdy zabrali całą gotówkę, jeden z
        nich otworzył księgę kasową:
        - Słuchajcie, towarzysze! -powiada- teraz należy sumiennie zapisać, wiele wzięliśmy, ażeby
        nie zepsuć panu bankierowi bilansu.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.14, 10:10
        Słyszałem że ojciec panny dał ci odkosza,
        Cóż to znaczy? Będę apelował do drugiej instancji, do matki, a jak i tu przegram, wówczas
        podam skargę kasacyjną córce,
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.14, 10:13
        - Cóż to? widzę, że w waszym mieście odnowiono więzienie?
        - A tak, gmach był już do tego stopnia odrapany i brudny, ze żaden porządny człowiek nie przestąpić jego progu.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.05.20, 23:34
          - Jakie są największe marzenia mężczyzny, odnośnie swoich bliskich?
          - Córka na okładce Twojego Stylu. Syn na okładce Piłki Nożnej. Kochanka na okładce Playboya. Małżonka w programie Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.20, 00:15
          Jeśli problemy można rozwiązać przy pomocy drzemki, słodyczy, alkoholu, narkotyków lub morderstwa to znaczy, że nie są to prawdziwe problemy.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 15:04
          Młody człowiek do złodzieja:
          - Zostaw mi pan chociaż ten pierścionek zaręczynowy
          - Nic z tego! Sam się chcę oświadczyć i też mi się przyda!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:49
          Sędzia: - Oskarżony. Czy wy włamaliście się do tego mieszkania po północy? Czy jesteście żonaci?
          Oskarżony: - Tak jest panie sędzio
          Sędzia: - I wolno wam przebywać poza domem o tej porze?!

        • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 17:28
          - Chciałbym zobaczyć tego psa, który ma być tak wspaniałym stróżem
          - Niestety, skradziono mi go dzisiaj w nocy
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.06.20, 00:34
          Panna: - Nie wiesz kim jest ten młody człowiek, który się tak uporczywie we mnie wpatruje
          - Owszem, wiem. To detektyw który ma za zadanie strzec klejnotów gospodyni
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 12:50
          - Dwadzieścia lat jestem żonaty a dotąd nie wiedziałem, że jestem bigamistą

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/JnTKEfSI8hSDYufbX.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 15:14
          Z serii żarty okrutne:

          Przed sądem stają bracia syjamscy. Sędzia po krótkiej naradzie wraca na salę rozpraw i oświadcza:
          - Pan Andrzej J zostaje skazany na 5 miesięcy aresztu
          - Pan Zbigniew J został oczyszczony z zarzutów i jest wolny!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 16:55
          Sędzia: - Oskarżony oświadczył kelnerowi, że idzie tylko do banku po pieniądze i zaraz wróci uregulować rachunek?
          - Tak było ale to nie moja wina, że mnie w banku złapano i zamknięto!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 19:17
          Również 1934 rok

          - No dobrze panowie, ale gdy my wszyscy będziemy w więzieniu to kto będzie się zajmował sprawami państwowymi?!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:15
          - Jak smarkaczu nie przestaniesz krzyczeć, to zawołam policjanta by cie zabrał!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.07.20, 23:20
          - Proszę o rewolwer wielostrzałowy. Moja żona jest trochę głucha!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.07.20, 15:14
          Sędzia: - Z czego świadek wnosi, że oskarżony był pijany?
          Świadek: - Kłócił się strasznie z dorożkarzem
          Sędzia: - Ale to jeszcze nie jest żaden dowód
          Świadek: - Kiedy tam nie było żadnego dorożkarza!
        • madohora4 Re: Humor z akt sądowych 24.07.20, 23:04
          Adwokat: Nie mogę pana dłużej reprezentować. Od jutra sam zaczynam odsiadywać karę!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.20, 20:43
          Lata 20-te. Na spotkaniu literatów ktoś krzyknął: – Niech żyje uczciwość!!! – Ciekawe, z czego – mruknął Tadeusz Boy-Żeleński.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 15:02
          – Kiedy pan się zorientował, że w domu jest napastnik? – pyta policjant. – Panie władzo, u nas w domu nie ma zwyczaju walić kogoś znienacka od tyłu patelnią po głowie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.06.14, 21:28
        - Słyszeliście, że wasz gospodarz został skazany?
        - Nie! A ileż dostał?
        - Zamknęli go na całe życie!
        - Dobrze mu tak! Jeszcze dłużej mogli go zamknąć!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.07.20, 23:07
          Wypadający z okna z 26 piętra:
          - Niech pan zadzwoni po straż pożarną. Niech przyjadą z płótnem do skakania. Aha i proszę im powiedzieć, że ja już jestem w drodze!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.14, 21:00
        Miałem ciekawy sen tej nocy, panie adwokacie. Śniło mu się że mówiłem z panem o swoim procesie w który jestem zawikłany a pan dał mi radę żebym się pogodził z przeciwnikiem co mam zamiar uczynić. Jak pan sądzi?
        - Zupełnie słusznie. Za poradę należy się 50 marek!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.14, 21:11
        Dawniej a dziś

        Dawniej gdy młodzian
        Świadczył swe zapały
        Pannie o rączkę
        Prosząc tu i tam dalej
        Mówił o czynach
        Swych z wzruszenia biały
        O czynach przodków
        Co wiele zdziałali
        Panna słuchając
        Wyznań barwnej gamy
        Dziub w ciup a rączki
        Swe w małdrzyk złożyła
        I rzekła - Proszę
        Idź waćpan do mamy...
        Osoba pańska
        Nie jest mi niemiła

        Dziś panna chłopca
        Do mamy nie pośle
        Nie będzie pytać
        O herby i czyny
        Ani o przodków
        Nie spyta wyniośle
        Sama ułatwi
        Chłopcu oświadczyny
        Zapyta tylko
        Czy mam już mieszkanie
        Czy dużą "klasę"
        Ma i jaką możną
        Wreszcie mu zada
        Główne zapytanie
        Jest pan bokserem
        Czy grasz w piłkę nożną?

        Jotes
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.07.14, 18:18
        Policjant: Jakim sposobem przyszliście do posiadania tego banknotu stu koronowego?
        Włóczęga: Nabyłem go dość tanio...na licytacji
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.07.14, 18:19
        Adwokat do oskarżonego: - No co pan chce jeszcze powiedzieć na swoją obronę
        Oskarżony: - Co takiego? Zapłaciłem 1200 franków za obronę i mam sam gadać? To rozbój
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.07.14, 18:22
        Za to samo?
        - Ile pan siedzi kolego?
        - Pięć lat! Obrabowałem Bank Szwindelbauma! A pan?
        - Dziesięć lat! Założyłem Bank Szwindelbauma!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.07.14, 18:24
        Sędzia: - Co małżeństwo trwa dopiero tydzień a pan już tak pobił swoją żonę?! Miesiąć więzienia!
        Mąż: Łaski panie sędzio! Pan sędzia popsuje nam nasz miesiąc miodowy
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.08.14, 15:12
        Stało się! zaskarżyłem Iksa do sądu!
        O co?
        O obelgę,
        Cóż ci powiedział?
        Nazwał mnie idjotą!
        lii... mówiłem ci to samo ze sto razy!...
        Ty, to co innego! Ty znasz mnie od dzieciństwa!...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.08.14, 15:40
        - Sprawy pańskiej przyjąć me mogę, gdyż jest brudna!
        - A to sobie dobre, mój panie! Przecież żebym miał czystą sprawę, tobym do pana nie przychodził!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.08.14, 15:44
        - Kto pan jesteś?
        - Ja? ja, panie komisarzu, jestem wrogiem alkoholizmu...
        - Przecież jesteś pan zupełnie pijany?
        - To też właśnie, panie komisarzu, jako wróg alkoholizmu, tępię szelmę ile mogę, a często nawet więcej niż mogę
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.14, 20:50
        O obelgę,
        Cóż ci powiedział?
        Nazwał mnie idjotą!
        lii... mówiłem ci to samo ze sto razy!...
        Ty, to co innego! Ty znasz mnie od dzieciństwa!...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.14, 21:19
        - Sprawy pańskiej przyjąć nie mogę, gdyż jest brudna!
        - A to sobie dobre, mój panie! Przecież żebym miał czystą sprawę, tobym do pana nie przychodził!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.14, 21:23
        - Kto pan jesteś?
        - Ja? ja, panie komisarzu, jestem wrogiem alkoholizmu..,
        - Przecież jesteś pan zupełnie pijany?
        - To też właśnie, panie komisarzu, jako wróg alkoholizmu, tępię szelmę ile mogę, a często nawet więcej niż mogę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.14, 21:26
        Sędzia (do oskarżonego): Przysięgli uznali, że jesteście winni zarzucanego wam czynu, Co
        macie jeszcze do powiedzenia?
        Oskarżony. Sądzę, panie sędzio, że pan jest człowiekiem zbyt inteligentnym, aby polegać na
        zdaniu tych dwunastu panów, sprowadzonych z różnych krańców miasta.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.08.14, 21:34
        A - Dokąd idziecie?
        B -Do miasta, odsiadywać dwumiesięczny areszt
        A -Z jakiego powodu?
        B -Z powodu... łagodzących okoliczności
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.08.14, 21:38
        - No, malcze, jak się nazywa twój brat?
        - Nazywa się Jozue-William-Henry-Mortimer wice-hrabia of Four-Lakes and Three-Islands... Ale jeśli pan na, niego zawoła "Dick ", to też przyjdzie...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.08.14, 21:39
        Bankier:-Czy nie przychodził do mnie mój dostawca win?
        Służący (który wpierw służył u zrujnowanego hrabiego X.):-Był, ale jak zobaczyłem, że szelma przyniósł rachunek, to zrzuciłem go ze schodów!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.08.14, 16:56
        obrońca: Prześwietny sądzie! Oskarżony przywłaszczył sobie listy zastawne,-prawda! Ale już
        nazajutrz spadły tak szalenie w kursie, że narażony został na dotkliwą stratę materialną!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.08.14, 00:57
        Podprokurator. Czy mogę więc, droga pani, liczyć na wzajemność?
        Panna Aniela, A kochasz mnie pan szczerze?
        Podprokurator, Z całego serca!
        Panna Aniela, A więc i ja wyznam, że kocham pana.
        Podprokurator. Proszę napisać w takim razie, że oskarżona przyznała się...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.08.14, 01:04
        Profesor: Jakże więc postąpiłby pan w tym wypadku?
        Kandydat: Ja? ja bym zasądził oskarżonego za złodziejstwo na długoletnie więzienie.
        Profesor: Ta-ak?.., a ja bym go uniewinnił.
        Kandydat: I to jest także niezłe
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 17:00
        Obrońca: Proszę jeszcze zważyć, że, jeżeli się z rana na czczo wypiło butelkę wódki, jest się
        bardziej usposobionym do popełnienia zabójstwa, aniżeli na trzeźwo...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 17:03
        https://img1.glitery.pl/dev1/0/119/401/0119401925.jpg
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 17:26
        - Podsądny! Objaśnijcie, jak zdołaliście ten zamek kasowy otworzyć?
        - Nie mogę,
        - A to dlaczego'?
        - To tajemnica-zawodu...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 18:18
        Przewodniczący (do staruszki, która wniosła skargę, że ją potrącił rowerzysta).- Więc na
        panią w całym pędzie najechał cyklista?
        Staruszka, Przepraszam pana sędziego: był to nie cyklista, ale istny cyklon!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 19:19
        S ę d z i a, Mówiłem przecie, żebyście się na tym dokumencie podpisali, wy i żona wasza; co oznacza ten krzyż?
        W i e ś n i a k. To, proszę łaski pana sędziego, ten krzyż-to właśnie moja stara.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 15:48
          – Kochanie, jak ci dziś poszło? – pyta żona biznesmena. – Świetnie, podpisałem z Kowalskim umowę na trzy lata. On daje kasę, a ja doświadczenie. – Ale co będzie za trzy lata?! – To proste: on będzie miał doświadczenie, a ja pieniądze!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 16:30
          Kontrola drogowa. Kierowca dmucha w alkomat. – 0,8 promila – odczytuje wynik policjant. – Co pan, macie zepsuty alkomat! Niech dmuchnie moja żona. – Hm, ona też ma 0,8 promila… – To bzdura. Udowodnię to! Pan da dmuchnąć dziecku. – Też 0,8 promila! Faktycznie, zepsuty! – zdumiewa się policjant.
          Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony: – Widzisz, Zosiu. Mówiłaś, żeby Jacusiowi nie dawać, a tymczasem – jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.08.20, 00:02
          – Wjeżdża pan na terytorium Federa-cji Rosyjskiej. Czy ma pan broń lub nar-kotyki?
          – Oczywiście, że nie!
          – No to łatwo tu panu nie będzie...
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:15
          Dyrektor więzienia podczas inspekcji pokazuje celę w której przebywa jeden z więźniów i mówi:
          - A tu mamy naszego najzdolniejszego więźnia
          - Dlaczego najzdolniejszego?
          - Bo jak tu trafił trzy lata temu za włamanie to nie umiał ani pisać ani czytać. Nauczyliśmy go. A teraz odsiaduje wyrok za włamanie.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.09.20, 15:36
          Sprawa Gorgonowej, sala wypełniona kobietami. Dochodzi do przesłuchania w którym mają być poruszane dość drastyczne i intymne szczegóły. Sędzia w pewnym momencie mówi:
          - Ze względu na moralność proszę szanujące się panie aby opuściły salę rozpraw
          Cisza ale nikt się nie ruszył z miejsca. Sędzia zwraca się do woźnych:
          - Skoro szanujące się panie już wyszły z sali to proszę o wyprowadzenie reszty pań!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.20, 20:32
          Policjant zatrzymuje samochód:
          – Widziała pani ograniczenie do 40?
          – Tak, ale myślałam, że to dla jeleni.
          – Jakich jeleni?!
          – Tych, które były na poprzednim znaku
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.09.20, 19:19
          - Przepraszam, czy tu siedzi ten człowiek który się do nas włamał?
          - Tak. A o co chodzi?
          - O nic. Chciałem go tylko zapytać jak on przeszedł przez pokój mojej żony i jej nie obudził
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 23:13
          Poznałem przez internet dziewczynę... Piszę do niej: – Opowiedz coś o sobie.Ona: – Nie piję, nie palę, nie szlajam się z facetami! Kładę się spać o 22.30, wstaję o 6. Jestem cicha, spokojna, posłuszna. Ale to się zmieni, kiedy tyl-ko wyjdę z więzienia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 20:21
        - Oskarżony! na czem spędziłeś ostatnią noc przed spełnieniem morderstwa?
        - Na twardym sienniku, panie sędzio.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.08.14, 20:44
        - Podsądny! Więc wyznajesz swoją winę? Czy masz przynajmniej wyrzuty?
        - Nie mam, panie sędzio! Miałem w przeszłym roku, ale mi przeszły od maści.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.08.14, 21:56
        Sędzia, Ukradliście maciorę z prosiętami.
        Podsądny. Uchowaj Boże Nie moja wina, że prosięta same pobiegły za mną!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.08.14, 16:28
        - Jak mogłeś rodzonemu bratu wybić trzy zęby!..
        - E, proszę pana sędziego, jak ta człowiek chce, to wszystko potrafi!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.08.14, 20:46
        Sędzia (do świadka): Więc twierdzisz pan, że poznajesz podsądnego po nosie odmrożonym? Ale patrz pan, ja, na przykład, mam także odmrożony nos...
        Świadek. Tak, ale jego nos rzeczywiście odmrożony.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.08.14, 19:12
        - Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swojego kolegi? - pyta sędzia na rozprawie
        - Wziąłem go za dzika
        - A kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę
        - Kiedy dzik odpowiedział ogniem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.08.14, 19:23
        W sądzie:
        - I pomyśleć, że oskarżony zabił człowieka za 20 zł
        - Takie czasy, wysoki sądzie. Tu 20 złotych, tam 20 złotych i jakoś się żyje
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.09.14, 23:36
        Sprawa rozwodowa. Powódka oświadcza, że była co prawda trzy razy zamężna ale nadal jest dziewicą.
        - Jak to możliwe? - pyta sędzia
        - Pierwszy mąż był impotentem, drugi homoseksualistą a trzeci politykiem
        - I co to ma do rzeczy?
        - Ten trzeci tylko obiecywał i obiecywał!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.09.14, 23:27
        Pewien dziennikarz został oskarżony przez śpiewaczkę za obelgę w druku:
        - Na czym polega oskarżenie pani?- pyta sędzia
        - Ten pan napisał w swym dzienniku, że skończyłam 50 lat. Ponieważ jestem śpiewaczką i śpiewam partię paziów i kochanków lirycznych, kłamliwe więc wiadomości o szczegółach mojej metryki mogą zaszkodzić mojej karierze
        Sędzia po namyśle wydaje wyrok skazujący dziennikarza na odwołanie fałszywych wiadomości i przeproszenie śpiewaczki. Nazajutrz w Dzienniku ukazało się następujące sprostowanie:
        "Pospieszamy sprostować podaną przez nas wiadomość o liczbie lat naszej znanej i utalentowanej primadonny i jednocześnie przeprosić za mimowolną krzywdę, omyłką tą wyrządzoną. Dzielna bowiem śpiewaczka obchodziła właśnie wczoraj w otoczeniu swych dzieci i wnuków nie pięćdziesiątą a ośmnastą rocznicę swych urodzin"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.09.14, 20:57
        - Jak oskarżony mógł żyć równocześnie z sześcioma kobietami?
        - Mam słaby wzrok panie sędzio i nie odróżniam jednej kobiety od drugiej.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.10.14, 23:50
        ' P i e rws z y w i ę z i e ń : „Miłość do mej żony zawiodła mię do więzienia."
        D r u g i wi ę z i e ń : „A mnie tak samo."
        P i e r w s z y ‘w i e z i e n i ,,Tos i ty dla, niej cos ukradł.
        D r u g i wi e z i e ń : „O nie! ja ją obiłem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.10.14, 15:16
        - Myślicie o waszym chybionym życiu?
        - Ależ skąd! Myślę jakiemu pismu sprzedać moje więzienne wspomnienia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.10.14, 15:19
        Lekarz do adwokata: - Pański zawód nie robi z ludzi aniołów
        Adwokat: - Być może ale ubiegli nas w tym lekarze
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.10.14, 15:29
        - Czy umarł śmiercią naturalną?
        - Tak, przejechało go auto
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.10.14, 17:33
        Pewien chłopek z Jaworzynki przyszedł do adwokata w Jabłonkowie i chciał swego sąsiada zaskarżyć. Adwokat spisał inforcye i pyta się: „A jest też to wszystko szczera prawda, coście
        mi tu opowiedzieli? Na to góral: „Panie adwokat, to coch im powiedzioł, jest szczera prawda, a to co trzeba przyłgać, to już oni musza zrobić, bo to oni lepiej rozumią
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.10.14, 20:42
        Adwokat G. objął w początkach swej adwokatury obronę w bardzo ważnej i zawiłej sprawie, do której nie przygotował się dostatecznie, i dlatego chciał koniecznie, aby ją odroczono Ponieważ kadencja była już z powodu nawału spraw karnych przedłużoną, wiedział, że tylko w nadzwyczajnym wypadku mógłby uzyskać odroczenie. Ułożył sobie więc plan, k t ó r e j skutku był zupełnie pewny. Z chustką przed oczyma zwrócił się drżącym głosem do przewodniczącego temi słowy : „Otrzymałem właśnie wiadomość o nagłej i ciężkiej chorobie mojej ukochanej matki. Z tego powodu prosiłbym o odroczenie rozprawy. Jestem tak zdenerwowany tą wiadomością, że nie jestem w stanie poświęcić się rozprawie z należytem skupieniem. Prośba ta uwieńczona została pomyślnym skutkiem. Uczucie sympatii ogarnęło serca zebranych, a nawet sędziowie nie byli tak twardego serca, aby od niego zażądać takiej ofiary. Prezydent trybunału wstaje, chcąc właśnie uwzględnić Prośbę adwokata, gdy wtem daje się słyszeć głos jakiejś damy. Była to matka adwokata , znajdująca się bez wiedzy syna w audytorjum, aby usłyszeć jego obronę w tej tak ważnej sprawie.
        „Ależ Józiu, Józiu“ , zawołała, „jak możesz tak ohydnie kłamać!
        Takiej sceny nie było jeszcze nigdy w sądzie, trybunał i audytorium zatrzęśli się od śmiechu.
        Rozprawy, ma się rozumieć, nie odroczono i nasz miły adwokat przegrał oczywiście sprawę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.10.14, 23:22
        G o s p o d a r z : Czy ja w y g ram ten proces, Panie doktorze?
        A d w o k a t : Jeśli masz mało pieniędzy, to przegrasz zaraz. A jak masz dużo, to przegrasz później
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.10.14, 00:41
        — Niech pan jedzie do sądu, ale szybko! — zawołał pan sędzia, wskakując do taksówki. Pan sędzia zaspał i bał się, że nie zdąży na rozprawę.
        — Prędzej! prędzej! — krzyczał pasażer.
        Szofer, nie zwracając na to uwagi, jedzie coraz wolniej. Przyjeżdżają. Sędzia oczywiście spóźnił się.
        — Panie! Czy nie potrafi pan szybciej jechać?
        — Owszem potrafię. Ale nie z panem!
        — ? ?
        — Tak. Bo pan skazał mnie w zeszłym tygodniu na zapłacenie kary za zbyt szybką jazdę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.10.14, 15:48
        Sędzia: Co, znowu tutaj? Czy nie mówiłem oskarżonemu ostatnim razem, że nie życzę sobie oglądać go jeszcze raz
        Oskarżony: Tak, panie sędzio. Mówiłem to policjantowi, ale mi nie chciał wierzyć.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.10.14, 00:17
        Sędzia do publiczności: Jeżeli padnie tu jeszcze jedno słowo przygany lub pochwały dla trybunału, to daną osobę każę wyprowadzić na ulicę.
        Oskarżony: Brawo.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.10.14, 00:23
        Pewien człowiek ubezpieczył dom swój od ognia. Agent wręczył mu policę, a ubezpieczony zapytał:
        — Cóżbym tedy dostał, gdyby mój domek zgorzał jutro.
        — Około trzech lat więzienia, odpowiedział agent
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.10.14, 00:20
        W sądzie zeznaje kobieta, która mimo wielu zabiegów kosmetycznych nie potrafi ukryć przekroczonej czterdziestki:
        Sędzia - Ile razy była pani zamężna?
        Świadek - Dwa razy
        Sędzia - A ile pani ma lat
        Świadek- Dwadzieścia osiem
        Sędzia - Też dwa razy?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.10.14, 20:07
        Gdybym ci powiedział, żeś ty gałgan
        - Toby cię zaskarżył
        - Przeciwko temu nic mieć nie mogę
        - Dobrze, więc sobie to myślę
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.10.14, 22:34
        W sądzie.
        Sędzia: Czy jesteście pewni, że nieboszczyk przypadkiem wpadł do wody i utonął? Bo jedni mówią, iż zrobił to umyślnie.
        Świadek: Świetny sądzie, wiadomo przecie, że Paweł niósł flaszkę wódki w kieszeni, jakby się
        topił po dobrej woli, toby byl wprzódy zapewnie wódkę wypił.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.10.14, 21:50
        Sędzia: Teraz przeczytamy spis twoich przestępstw.
        Oskarżony: O, w takim razie pan sędzia pozwoli mi usiąść
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.09.20, 00:05
          Kurt zwierza się kompanom w gospo-dzie: – Gdy moja żona zaczyna śpie-wać, biegnę do sąsiadów, aby mieć świadków, że jej nie biję
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.10.20, 18:41
          Policjant do okradzionej:– Nie podejrzewała pani, że złodzie-je włamali się do domu, gdy zobaczyła pani splądrowane szafy, wypity alkohol i totalny bałagan?– Nie. Myślałam, że mąż wrócił i szu-kał czystej koszuli i skarpetek
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.10.20, 19:06
          Policjantowi urodziły się bliźnięta.
          – A jak ty je odróżniasz?
          – Jak to jak? Po odciskach palców
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.12.20, 00:20
          https://img19.demotywatoryfb.pl//uploads/202012/gallery_1608301427_443243.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.02.21, 17:08
          W sadzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy. Sędzia każe opowiedzieć, jak to się stało.
          - Proszę wysokiego sadu, jak usiadłam w kinie, to ten łajdak przysiadł się do mnie na wolne krzesło. Najpierw mówił ładne słówka, a jak się zrobiło ciemno, to mi podniósł sukienkę i sięgnął ręka za podwiązkę, a tam właśnie miałam pieniądze.
          - To czemu pani nie krzyczała?
          - Bo ja myślałam, że on w uczciwych zamiarach!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.02.21, 14:54
          Na egzaminie z prawa student wylo-sował pytania i szeroko się uśmiechnął.– A co pana tak cieszy?– Bo to są, panie profesorze, te same pytania co rok temu.– Tak, ale odpowiedzi są już zupełnie inne.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.02.21, 15:28
          – Jak zginął denat?
          – Czyścił broń i niechcący się postrzelił.
          – A dlaczego ma ciało całe w siniakach?
          – Nie chciał czyścić.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.03.21, 23:42
          Heinz i Kunz ukradli wielką cięża-rówkę pełną sznapsa. Zostali złapani i stanęli przed sądem. – Co oskarżeni zrobili z taką ilością alkoholu? – pyta sędzia. – Sprzedaliśmy – przyznają złodzieje. – A co się stało z tak wiel-ką kwotą pieniędzy? – chce wiedzieć sędzia. – Przepiliśmy – odpowiadają Heinz i Kunz.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.10.14, 21:50
        Skąd macie ten zegarek?
        Znalazłem go na ulicy, proszę pana sędziego.
        To jednak dziwne, że ja nigdy nic nie znajduję.
        Ba! Trzeba mieć spryt, proszę pana sędziego.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 22:10
        W jednym procesie, który odbywał się przed krótkim czasem w Londynie przeciw odrabiaczom pieniędzy podali sędziowie przysięgli bardzo prostą i praktyczną metodę do wiadomości, podług której można od razu poznać fałszywe srebrne pieniądze, Prezes sędziów przysięgłych miał wtedy do trybunału następujące przemówienie: Gdyby zwierzchność chciała przyjąć od nas, którzy rokrocznie dużo mamy do czynienia z srebrnymi pieniędzmi, nasze spostrzeżenie, wykazałoby się że jest rzeczą bardzo łatwą, poznać od razu fałszywe pieniądze srebrne. Jeżeli się weźmie podejrzany pieniądz między palec wskazujący a wielki palec Lewej ręki i pociera o prawdziwy pieniądz trzymany w tem samem położeniu w prawej ręce wtedy zetrze się biały metal fałszywy i monety od razu można rozpoznać. Próbę można wykonać wszędzie z łatwością, a my, sędziowie przysięgli, uważamy za konieczne, aby publiczność zawiadomioną została o tom doświadczeniu." sędzia oświadczył, zrobiwszy osobiście taką próbę że zgadza się z zapatrywaniem sędziów przysięgłych, aby doświadczenie to dać: publicznie do wiadomości.
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 22:16
        Fatalny pośpiech - Pośpiech, z którym w parlamentach ustawy obradowane bywają. jest niekiedy tak wielkim, że prowadzi nieraz do szczególnych wyników. Podczas trzeciego czytania pewnej ustawy, która za pewne przestępstwo nakładała karę 50 funtów szterlingów, zaproponował poseł angielskiego parlamentu w roku 1826, aby zastąpiono słowa "podpada karze 50 funtów szterlingów" słowami "podpada karze siedmioletniej deportacyi". Wniosek ten przyjęto, a gdy ustawę tę ogłoszono, można było czytać, co następuje: ,,podpada karze siedmioletniej deportacyi, z czego połowa należy się królowi a druga połowa temu co doniósł o tem przestępstwie."
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 23:17
        Na siłacza napadł pewnego razu opryszek. Sztyletem godząc w Jego pierś, zamruczał z cicha: "Pieniądze albo życie!" Siłacz chwycił draba za kołnierz, rzucił o Ziemię i laską
        począł mu okładać plecy. Raz czy dwa próbował drab wydostać się z tego niemiłego położenia, kiedy jednak zobaczył, że próżny jego wysiłek, począł wołać wielkim głosem:
        "Na pomoc! Policya!... Policya!..."
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 23:18
        Czy po wyciągnięciu topielca z wody zauważyliście jaki znak w nim życia?
        Tak, panie sędzio: miał pięciokoronówkę w kieszeni.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 23:38
        - Powiedz mi jakim był powód, że ci kajdanki dano za ozdobę?
        - Ja sam nie wiem dlaczego wyszedłem wieczorem za miasto i patrzę a tu do drzewa przywiązany kawał postronka. Nie wiele myśląc, odwiązałem postronek i wlokę go
        do domu.
        - I za to mieliby ci tak bardzo ukarać?
        - Tak, tak, to niesprawiedliwie, bom się przytem bardzo zmęczył, dlatego, że przy tym postronku jeszcze była przywiązana krowa.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 23:44
        A.: Wyrok wypadł dla mnie bardzo niepomyślnie; muszę pannie Sikorskiej zapłacić 20.000 koron odszkodowania za złamane przyrzeczenie małżeństwa,
        B. : (podając mu rękę) Mój kochany przyjacielu, jestem zachwycony.
        A.: Co, pan jesteś zachwycony?
        B: Przebacz pan, ale jest mi niemożebnem, ukryć mojej radości. Musi pan wiedzieć, że zaręczyłem się od trzech dni z panną Sikorską.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.10.14, 23:56
        Sędzia (do świadka): Pan już był karany?
        Ś w i a de k (zawstydzony): Raz, za przekroczenie pocztowe.
        S ę d z i a: Więzieniem, czy karą pieniężną?
        Ś w i a d e k : Dwudziestoma halerzami za niedostatecznie frankowany list.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.10.14, 23:49
        Wo ź n y s ą d o w y (do pewnego pana, spacerującego przed gmachem sądowym): "Czeka pan tu na kogo?"
        P a n: "Tak jest i zdaje mi się, że wszedł tu przed chwilą stary mój znajomy, Stoszek."
        Wo ź n y : "Rzeczywiście, był to pan Stoszek. Ale nie czekaj pan na niego, on wyjdzie dopiero za cztery miesiące!"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:37
        Zgromadzona na Sali publiczność czeka na rozpoczęcie rozprawy. Rozlega się dzwonek i wchodzi sąd. Wszyscy obecni na Sali wstają z miejsc, tylko oskarżony siedzi spokojnie na swoim miejscu. Przewodniczący bacznie rozgląda się po Sali
        - Oskarżony! Proszę wstać. Nasiedzieć się jeszcze zdążycie!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:37
        Woźny wywołuje kolejną sprawę cywilną. Okazuje się, że na Sali są tylko pozwani. Sędzia do woźnego:
        - Powódkę!
        Woźny szybkim krokiem zmierza na korytarz, gdy drogę zastępuje mu mężczyzna:
        - Panie, kup pan i dla mnie pół litra – prosi
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:37
        Fragment uzasadnienia wyroku sądowego w sprawie o ustalenie ojcostwa:
        „Pozwany twierdzi, że nie miał stosunków z powódką i w związku z tym nie może być ojcem dziecka. Równocześnie jednak nie twierdzi aby powódka utrzymywała stosunki z innymi mężczyznami. Można by więc wnosić, że powódka zaszła w ciążę z krasnoludkiem, ale sąd w krasnoludki nie wierzy.”
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:38
        To było w czasach kiedy jeszcze obowiązywała kara śmierci
        Pewien dziennikarz, gorący przeciwnik kary śmierci, podszedł na korytarzu do przewodniczącego sądu, który właśnie ją wymierzył:
        - Panie sędzio! – zawołał – Jak może pan skazywać ludzi na śmierc\ć?
        - To nieporozumienie, drogi panie – spokojnie odpowiedział sędzia – Ja nikogo nie skazuję na śmierć. Ja tylko wyznaczam termin.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:38
        Toczy się przewlekły proces o podział majątku w skład którego wchodzi wspólne mieszkanie rozwiedzionych małżonków, w którym oboje mieszkają mimo upływu pięciu lat. Sąd interesuje się jak małżonkowie użytkują wspólne mieszkanie:
        - Ja mieszkam w jednym pokoju, mąż w drugim a dzieci biegają między pokojami
        - Jak to dzieci? – dziwi się sąd – Z akt rozprawy rozwodowej wynika, że macie państwo jednego syna
        - No tak było przed pięciu laty ale w międzyczasie przybył nam jeszcze jeden syn a później córka
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:39
        Młody aplikant adwokacji wygłosił w sądzie swoje pierwsze przemówienie. Wystąpieniu swego podopiecznego przysłuchiwał się z uwagą jego patron, zwany adwokat. Po chwili zapadł wyrok korzystny dla klienta oskarżonego o kradzież. Sąd zawiesił mu karę pozbawienia wolności. Aplikanta rozsadzała wręcz duma. Uśmiechnięty podszedł do swego patrona:
        - Dobrze przemawiałem, prawda panie kolego? – zapytał
        Doświadczony adwokat spojrzał na niego z namysłem:
        - Już lepiej mów mi na ty – zaproponował
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:39
        Pewien młody człowiek, który właśnie oblał egzamin do szkoły zawodowej pocieszył się popijawą z kolegami i wspólnym włamaniem się do sklepu, do czego się nie przyznaje:
        - Co więc robiliście w nocy z 28 na 29 maja? – pyta przewodniczący sądu
        - Ja uprzejmie poproszę o drugi zestaw pytań – odpowiada oskarżony
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:39
        Pewien adwokat przyjął sprawę wielokrotnie karanego recydywisty. Aplikant któremu zlecił przejrzenie i wynotowanie akt wyraźnie nie krył iż jest zdziwiony, że jego patron podjął się tak niewdzięcznej obrony.
        - Jestem ciekaw, co pan właściwie może powiedzieć sądowi panie mecenasie – zapytał
        - Och, sam jeszcze nie wiem – uśmiechnął się adwokat – Będę musiał poczekać na przemówienie prokuratora. On z pewnością dostarczy mi argumentów.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:40
        Na ławie oskarżonych zasiadł tzw. „Damski bokser” sądzony za maltretowanie narzeczonej. Ona też wystąpić miała na Sali sądowej jako świadek oskarżenia. Tymczasem niewiasta gdy tylko stanęła za barierką dla świadków zaczęła gwałtownie go bronić. Wywołało to zdziwienie składu sędziowskiego i jego przewodniczącej;
        - To przecież świadek złożyła doniesienie na oskarżonego utrzymując że ją bił i maltretował
        - Może czasem mnie i poszturchnął, jak to w miłości - przyznała – Ale jak mnie potem przepraszał
        - Tu jest sąd, proszę zachowywać się poważnie. Bił panią czy nie bił?
        - Wysoka Sędzio, pani jako kobieta wie jak to jest w miłości...
        - Sąd nie wie. Proszę powiedzieć jak było
        - A co ja ślepemu będę o kolorach mówić! – zdenerwowała się świadek
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.11.14, 11:41
        Przed sądem toczy się rozprawa rozwodowa. Powód ma osiemdziesiąt lat, pozwana siedemdziesiątdziewięć. Oboje przeżyli z sobą pół wieku, dochowali się dzieci i wnucząt a nawet prawnuczków. Pomimo to zgodnie domagają się teraz rozwiązania małżeństwa.
        - Ale dlaczego? – usiłuje dociec sędzia
        - Niezgodność charakterów – oświadcza mąż
        - Nie zauważył pan jej przez pięćdziesiąt lat trwania małżeństwa? – dziwi się sędzia
        - No cóż, lepiej późno niż wcale
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.11.14, 20:48
        Z protokołu policyjnego: "Bo on naraził na niebezpieczeństwo ptaszka, który siedział między jajami"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.11.14, 15:10
        O b roń c a : Żałuję mocno, że nie mogłem więcej dla was uczynić
        O s ą d z o n y: O proszę! Pięć lat jest już dość.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.11.14, 23:58
        — Czy oskarżony jest żonaty?
        — Nie, wysoki trybunale.
        — No, to pańska żona ma naprawdę szczęście
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.11.14, 00:05
        ...Jak my będtziemy rządzić, będzie wolność!
        Każdy będzie robić, co będzie chciał.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.11.14, 00:05
        https://img1.glitery.pl/dev1/0/119/401/0119401925.jpg
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.03.20, 20:10
        Do gabinetu lekarskiego wpada facet z kwiatami, bombonierką i koniakiem:
        – Panie doktorze, przyszedłem panu podziękować!
        – Przepraszam, a pan to pacjent czy spadkobierca?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 19:16
        Słynny wywiadowca zjawił się przed bogatym kupcem po instrukcje. — Zostałem poszkodowany na kilka naście tysięcy! — powiedział mu kupiec. Pewien oszust objechał całą prowincję, podając się za mego agenta i w ciągu tygodnia zainkasował więcej pieniędzy, niż wszyscy inni, prawdziwi urzędnicy przez kwartał. Musisz go pan dostać w ręce, bez względu na koszta. Zgoda! — odparł wywiadowca — Za dni kilka znajdzie się w kryminale! — Co? W kryminale? Nie czyńże pan tego na Boga! Ja go chcę zaangażować!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 19:47
        Oskarżona może udowodnić, że po ¬ kojówka czesała jej włosy w chwili, kiedy miała rzekomo popełnić zbrodnię! — oświadcza obrońca. — To nie wiele! — odparł sędzia — Fakt przytoczony stanowić może co- najwyżej alibi dla włosów.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.05.20, 23:14
        Pewien sędzia powiedział przyjacie lowi w chwili szczerości: — Skazaliśmy dziś na śmierć trzech ludzi. Jeden zasłużył istotnie na tę karę.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 25.11.14, 22:18
      - Dopiero dwa tygodnie jak cię wypuszczono a ty znowu zostałeś złapany na kradzieży - mówi sędzia do oskarżonego
      - Ja temu nie winien, robię co mi kazano
      - A kto ci kazał?
      - A ten pan co mnie wypuszczał. Powiedział mi "A teraz idźcie i wracajcie do swojego zawodu
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 25.11.14, 22:21
        - Gdzie mieszkasz? - pyta się wójt włóczęgi
        - Nigdzie nie mieszkam - odpowiada włóczęga
        - A ty gdzie mieszkasz - pyta drugiego włóczęga
        - A...ja? Ja sąsiaduję z moim kolegą
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 25.11.14, 22:30
        Sędzia pyta młodego przestępcę:
        - Skąd masz wytrych?
        - Jest to pamiątka po moim zmarłym stryju - odrzekł złoczyńca z ciężkim westchnieniem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.14, 22:28
        Sędzia do oskarżonego - Jesteś uznany niewinnym. Możesz odejść
        Oskarżony - Ja refuruję*
        Sędzia - Ale jesteś wolnym. Uznano cię za niewinnego, po cóż miałbyś refurować?
        Oskarżony: - A niech też Najwyższy Trybunał przekona się że jestem niewinny!


        *Składam apelację
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.14, 23:15
        W pewnym sądzie zdarzyła się dość zabawna sytuacja. Sędzia poucza świadka jak ma przysięgać i mówi:
        - Podnieś pan rękę do góry i powiedz "Przysięgam"
        Świadek nie reaguje. Sędzia mówi głośniej:
        - "Przysięgam"
        Świadek w dalszym ciągu milczy.
        - "Przysięgam" - prawie krzyczy sędzia
        - Słyszę! Słyszę! Że pan sędzia przysięga! - odpowiada świadek
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.12.14, 00:10
        W sądzie.
        S ę d z i a: - I jak że to było? Jakiemi słowami on was obraził?
        - On mi powiedział: ty chudobo jakaś.
        S ę d z i a. I czego za tę obrazę żądacie?
        - Niech mi zapłaci pięć złotych.
        S ę d z i a. O to za dużo.
        - Nie, proszę pana sędziego, teraz chudoba droga.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.12.14, 00:19
        K o m i s a r z. Widzę, ze jesteś włóczęgą i nie masz środków do życia...
        W ł ó c z ę g a (wyciągając śledzia z kieszeni) : Ja kto, panie komisarzu, a co to jest?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.12.14, 00:22
        Pewien sześćdziesięcioletni starzec, siedzący w sądzie na ławie oskarżonych, usłyszał że go
        skazano wyrokiem na 20 lat ciężkich robót.
        - A I to dziękuję panom sędziom, - rzekł - bardzo dziękuję, bo ja się nie spodziewałem,
        do tyle lat jeszcze dożyć.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.12.14, 23:03
        Sędzia do chłopaka - Jesteś bratem oskarżonego. Możesz wiec świadczyć lub nie. Jak chcesz tak lub nie?
        Chłopak odpowiada: - Tak lub nie
        Sędzia - Jak nie chcesz gadać to gadaj, że nie chcesz gadać i nie będziesz gadał a jak chcesz gadać to gadaj, że chcesz gadać i gadaj
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.12.14, 23:25
        W sądzie
        - Jak wyglądał napastnik?
        - Taki chudy cherlak. Podobny do pana sędziego
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.12.14, 20:06
        Adwokat: - Dziwię się, że w takim stanie opilstwa nie zabierają cię na policję?
        Służący: - No zabierają mnie ale zaraz puszczają
        Adwokat: - A to dlaczego?
        Służący: - Bo ja zawsze legitymuję się biletem wizytowym pana mecenasa!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.12.14, 00:15
        Sędzia: Co zrobił oskarżony, gdy wymierzył panu pierwszy policzek?
        Oskarżyciel: Wymierzył mi trzeci!
        Sędzia: Jak to trzeci? Chyba drugi!
        Oskarżyciel: Drugi ja jemu wymierzyłem.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:39
        Jak wyjaśniłem szwagrowi obrzucany przez niego obelgami, że sygnet nie jest stracony i najdalej następnego dnia wydalę go.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:40
        Gdy się zwracałem do współlokatorki Janiny K., to mi powiedziała, że kartofle wsadziła w d..., lecz na skutek interwencji MO kartofle zwróciła
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:40
        Ja z nerwów nabawiłam się alergii rąk i pracować nie mogę
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:41
        Po przybyciu na miejsce zastałem cudzoziemców: Palestyńczyk, Irak i obywatel Niemiec
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:42
        Z rozpytywania sąsiadów wynika, że podejrzany zakopał poszlakę w ogródku
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:42
        Mężczyzna ten włożył rękę pod kołdrę i próbował pocałować pokrzywdzoną
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:43
        Mam czteroletnie dziecko i reumatyzm, a wszystko z powodu tej wilgoci
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:44
        Wynikiem kontaktu władzy z obywatelem było 17 dni zwolnienia lekarskiego.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:45
        Do Pawła G. przyszedł w nocy jego kolega z pracy i przewrócił telewizor, który był spity jak świnia
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:46
        Utrzymuje kontakt wyłącznie z elementem zarażonym wenerycznie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:47
        Osobnik mimo mojego upomnienia zachowywał się agresywnie, wobec czego uderzyłem go kilka razy pałką służbową, więc do radiowozu wsiadł chętnie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:47
        Pan docent powiedział, że żona pana doktora to laboratoryjna k... Wobec tego pan doktor uderzył pana docenta i powiedział, żeby pan docent w pracy zajmował się czymś innym.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:48
        W okolicy zwłok nie znaleziono żadnych przedmiotów, które mogły posłużyć do nagłej śmierci
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 01:49
        Podczas zatrzymania zachowywał się średnio.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.05.22, 15:37
          Helga wpada do komisariatu i mówi:
          – Mój mąż zaginął kilka dni temu. Proszę go szukać!
          Policjant pyta: – Czy ostatnio pani małżonek zachowywał się dziwnie?
          – Właściwie nie, ale jak wyszedł pobiegać, to zabrał ze sobą dwie walizki
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 11:53
          - Dlaczego oskarżony oszukiwał dobrych, uczciwych ludzi
          - Bo z innymi się nie udawało
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 14.07.22, 18:36
          – Co to jest stalking?
          – To wtedy, gdy dwie osoby wybierają się na wspólny, długi i romantyczny spacer, ale tylko jedna z nich ma tego świadomość.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.07.22, 21:22
          – Czy może mi pan polecić ten zakład, w którym jest pan ubezpieczony?
          – Absolutnie nie! Niech pan sobie wyobrazi, że już dziesięć lat płacę raty, a jeszcze nie miałem żadnego
          wypadku.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.10.22, 21:32
          Strażnik więzienny mówi od osadzonego Helmuta:
          - Wasza żona przyszła was odwiedzić
          - Naprawdę. A która małżonka?
          - Kpicie sobie ze mnie?
          - Gdzieżbym śmiał. Siedzę za bigamię
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.11.22, 18:50
          Helmut na ławie oskarżonych:
          - Pan jest po prostu bezczelnym złodziejem - grzmi sędzia
          - Nie jestem złodziejem. Teraz to się nazywa "specjalista od spontanicznego przenoszenia prawa własności" - informuje oburzony Helmut,
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.12.22, 22:56
          https://img31.demotywatoryfb.pl//uploads/202211/gallery_1669540366_871585.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.12.22, 21:11
          Udo za swe występki stanął przed
          sądem.
          – Oskarżony, dlaczego dziś opowiada-
          cie inną historię niż wczoraj?! – pyta ziry-
          towany sędzia.
          – Bo wczoraj pan sędzia mi nie uwie-
          rzył – tłumaczy Udo.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.12.14, 02:00
        W sądzie:
        – Co oskarżony ma na swoją obronę?
        – Wysoki sądzie, powierzono mi miliony, a ja wziąłem zaledwie 150 tysięcy...
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.12.14, 18:05
          Dyrektor więzienia do więźnia: - Bardzo mi przykro, żeśmy tu pana przez omyłkę o tydzień za długo trzymali.
          Więzień - Nic nie szkodzi, za drugim razem to się odrachuje.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.12.14, 21:47
        Służący:Każdemu się coś dostało. Ciekąwym co ja dostane
        Notariusz czyta: Mojemu służącemu Janowi zapisuję na pamiątkę wszystkie pudełka z cygar. Cygara już za życia mojego powypalał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.01.15, 17:40
        Sędzia do oskarżonego. Kradzież twoja, dla tego jest szczególnie kary­ godną, ponieważ popełniłeś ją w cza­sie nabożeństwa, kiedy wszyscy ludzie byli w kościele.
        Oskarżony. Proszę pana sędziego, czy możliwą jest rzeczą okraść dom ja­ki, gdy wszyscy są w domu?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.01.15, 17:42
        Golarz N. został skazany za za­mordowanie żony na śmierć. Świadków nie było, sędziowie przysięgli wahali się z werdyktem, obrońca dzielnie rąbał, ale prokurator uparł się, przeko­nał swoją wymową trybunał przysięgłych

        żydka skazano na powieszenie. Przed samem wykonaniem wyroku spytano go jeszcze jak zwykle:

        Masz jakie ostatnie życzenie?

        Mam.

        No?

        Chciałbym pana prokuratora ogolić...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 15:55
        Jestem niewinny i dlatego proszę wysoki sąd o wymierzenie mi łagodnej kary
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 15:55
        Świadek J. jest grabarzem i dobrze zarabia, ponieważ stara się, aby mieć liczną klientelę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 15:56
        Spadkodawca testamenty swoje pisał wiele razy, a umarł tylko raz.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 15:57
        Obserwacji pary nie mogłem dokonać, bo zasłaniały krzaki, przez nie usłyszałem odgłosy charakterystyczne dla stosunków pozamałżeńskich
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 15:58
        Nic nie mogłem tego dnia na komendzie załatwić, bo mi powiedziano, że dyżurny funkcjonariusz wyjechał na zabójstwo w teren.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 15:59
        Oskarżony, przechodząc koło komisariatu, grał na organkach wulgarną piosenkę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 18:41
        Płaszcz, o którym mowa, był rzeczywiście własnością nieboszczyka, ale nieboszczyk wkładał go na siebie tylko wtedy, gdy mu było zimno
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 18:53
        Oskarżona krzyczała na ulicy, że nie tylko zamordowałem swoją żonę, ale i jej ukradłem prześcieradło.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 18:54
        Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co jej powinno całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.01.15, 18:55
        Wymieniona siedziała mu na kolanach w godzinach pracy w pozie prywatnej, to znaczy układając jego rękę na swojej piersi, gdzie to zostawiłem ich do dalszego urzędowania.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.02.15, 15:14
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.15, 21:17
        W sądzie:
        - Jak się pozwany ożyni z to zgwałconom dziołchom, mogą sprawa umorzyć. Co oskarżony na to?
        - Chętnie bych się ożynił, ale...
        - Ale co?
        - To się może niy spodobać moi babie...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.15, 22:11
        Byla w sqdzie rozprawa, bo Jano odgryz koledze ucho.
        - Ja tu nie widzym okolicznoici łagodzqcych - powiado prokurator.
        - Ale jo widzym - Jano na to - On był na to ucho ganc gruchy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.02.15, 22:32
        We Wiślicy sie kiejsi strasznie na muzykach prali. Roz sie też pobili dwo chłopi, ale tak szkarednie, że to trefiło do sądu. Obo ci, co sie pobili, chcieli przekupić gospodzkigo, żeby zeznowoł na ich korzyść. Jedyn tyn chlop podarowoł gospodzkimu gęś, a drugi dwa
        szumne króliki.
        - Jako to bylo? - pyto sie go sędzia.
        - Widziołech, że Karel przyłożył Frankowi patyk do głowy.
        - A krew sie loła, jak przyłożył patyk?
        - Ja. krew sie loła, ale czy z głowy, czy z tego patyka, to jo wóm, wysoki sądzie, nie umiym powiedzieć.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 18.02.15, 13:35
        - Szedłem sobie spokojnie ulicą do sklepu a że było ślisko, to jak mnie na lodzie zabujało. No to normalna reakcja - żeby nie zaliczyć podłoża chwytałem się wszystkiego co było pod ręką...
        -....i tak chwyciłem 3 torebki damskie, 2 zegarki, 4 portfele i 5 pierścionków. I tak to właśnie wyglądało panie sędzio...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.03.15, 16:36
        Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach,
        Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach.
        Zwyciężył Marek Piotra, a że się zbogacił,
        Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił.
        Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu;.
        Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu.

        Ignacy Krasicki
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.03.15, 21:30
        Sędzia pyta świadka:
        - Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
        - Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.03.15, 16:15
        Maciej przilatuje na policyj e i woło:
        Pujdą hónym, panie szandar, do nas, bo sie mój tatulek ze sąsiadym biją już godzine.
        Szandar: Czymuś już rychli nie prziszeł?
        Maciej: Bo tatulek z początku jeszcze nie byli na spodku.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.03.15, 14:13
        Sędzia: - Tak wy powiadocie, że was zwiód, a wyście ni miała możliwośd uciyc?
        Francka: - Tym razym ni, panie sędzio.
        Sędzia: - Co to znaczy?
        Francka: - Nó, z dziesięć razy to sie mi podarziło ud jak mie do tego swojigo weekendu zakludził, ale tym razem zgasił światło, a ja nie wiedziała, co beje robił.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.03.15, 14:35
        Prawnik nie prosi o otwarcie okna. Prawnik wnosi o jego uchylenie.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.01.23, 22:21
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ckBD9NLF1cbzFRyxX.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.08.23, 18:48
          BARAN

          Wydaje ci się, że nic ciekawego cię nie spotka. Nieprawda. Przed tobą wielka przygoda
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.08.23, 19:11
          W salonie magii
          - Czy byłaby pani w stanie zdjąć klątwę, którą rzuciła na mnie żona – pyta klient
          - Zapewne tak – mówi wróżka – musiałabym tylko poznać jej treść
          - Bardzo proszę „I nie opuszczę cię aż do śmierci”
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.08.23, 16:16
          Stryj - Kto rozbił szybę Stasiu
          Staś - To mamusia, ale tatuś jest winny bo się schylił
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.10.23, 12:54
          - Panie mecenasie, błagam, niech pan zrobi tak, żebym ja dostał auto a żona dzieci!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.01.24, 17:34
          Na posterunek wbiega facet i krzyczy:
          - Aresztujcie mnie! Rzuciłem w żonę młotkiem!
          - I co? Zabił ją pan?
          - Nie, ale ona zaraz tu będzie!
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.01.24, 19:52
          - Co ty robisz w sądzie?
          - Jestem za świadka
          - W jakiej sprawie?
          - Wszystko jedno, jak się trafi
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.04.24, 13:13
          PRAWNIK: Doktorze, ile wykonał pan sekcji u osób, które zmarły?
          ŚWIADEK: Wszystkie. Żywi za bardzo się bronią
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 11.05.24, 14:50
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/HQLh1hRyLikIY9ccX.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 24.05.24, 00:43
          Adwokat do klienta:
          – Mam dla pana złą i dobrą wiadomość. Analiza DNA wykazała, ze na miejscu zbrodni znaleziono pańską krew.
          – Oj, to źle… A ta dobra?
          – Cholesterol i cukier w normie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.15, 17:20
        Sędzia: Okradłeś swego towarzysza a wina twoja jest tym większa, że okradłeś śpiącego
        Oskarżony: Tak panie sędzio, to prawda ale on tak smacznie spał, że żal mi go było budzić.
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 15.05.23, 16:10
          Problem z dużą liczbą ludzi na świecie jest taki, że nie ograniczają się oni do wyznawania swoich, czasem słusznych, a czasem bardzo osobliwych poglądów, tylko próbują usilnie narzucać je innym. Tak, weganie... to o was. I ateiści – jak niejaka Madalyn O’Hair, która w 1970 roku postanowiła pozwać NASA. Czym zgrzeszyła agencja? A tym, że astronauci z misji Apollo 8 odczytali fragment Księgi Rodzaju, co – zdaniem O’Hair – naruszało rozdział państwa i religii
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.01.24, 22:34
          Kawały z PRL

          Milicjant do bibliotekarki:
          - Niech mi pani da kilka książek, szef mi każe poczytać
          - Dam panu coś lekkiego - mówi bibliotekarka
          - Niekoniecznie, jestem samochodem
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.15, 21:30
        Nie lubię mojego chlebodawcy a więc wolę zejść mu z oczu - rzekł kantorzysta czmychajac z kasą pryncypała
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.04.15, 14:37
        - Cóż, słyszałem, że byłeś posądzony o bardzo brzydką rzecz, o sprzeniewierzenie podobno?..
        A tak, wyobraź sobie!...
        No i coż...
        A no nic, byłem panie dobrodzieju u sędziego...
        I cóż sędzia?
        Bardzo grzeczny człowiek... prosił mnie siedzieć...
        Czy być może?.. I dlugoś tak siedział?
        E, nie... tylko siedm miesięcy.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.04.15, 15:03
        - Spełniliście tę kradzież z olbrzymią czelnością.
        - Proszę pana sędziego, w tern rzemiośle to się skromnością do niczego nie dochodzi.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 25.04.15, 20:45
        Nauczyciel na lekcji do Jasia:
        - Z ciebie to byłby doskonały przestępca!
        - Dlaczego? - dziwi się Jaś
        - Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działaności
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 25.04.15, 20:48
        Nauczyciel pyta ucznia:
        - Powiedz, Jaworski w jaki sposób można uzyskać światło dzięki wykorzystaniu wody?
        - Panie profesorze, moja mama w tym celu po prostu myje okna! - odpowiada uczeń
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.05.15, 17:50
        Naczelnik więzienia traktuje osadzonych jak dzieci. Przecież oni mają po pięć, siedem, dziesięć lat....
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.05.15, 17:59
        Policjant do kierowcy:
        - A gdzie ma pan wycieraczki?
        - Wymontowałem je, bo za często wkładano mi za nie mandaty
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.05.15, 18:01
        Sędzia do oskarżonego"
        - Jak panu nie wstyd?! Ukradł pan rower oparty o mur cmentarza!
        - To właśnie mnie zmyliło wysoki sądzie. Myślałem, że właścicielowi nie będzie już potrzebny!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.05.15, 18:33
        Policjant: - Gdzie pan był wczoraj pięć po ósmej wieczorem?
        Podejrzany: - Punktualnie o ósmej wszedłem do łóżka i zacząłem uprawiać seks z moją żoną
        Żona podejrzanego: - Potwierdzam. Ale swoją drogą kochanie sama jestem ciekawa gdzie ty byłeś pięć po ósmej...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 09.05.15, 23:41
        - Więc pani nie pozostaje nic innego jak rozwieść się z mężem?
        - Co? Rozwieść. Ja chciałabym mieć jeszcze jednego!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.15, 15:23
        Sędzia pyta świadka:
        - Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
        - Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.06.15, 17:34
        — P r o s z ę p a n a s ę d z i e go , o s ka r ż o n y n a z w a ł m n i e p u b l i c z n i e os ł em.
        — A co w tern o br aż l iw eg o? Iluż to osł ów i es t u nas n a n aj wy żs zy ch s t a n o w i s k a c h . Nie wi dzę obelgi. Z w a l n i a m o s kar żon e g o.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.06.15, 13:03
        Pan Damazy, urzędnik w Krakowie, bardzo lubi naturę. Wolny czas od zajęć biurowych
        spędza na przechadzkach. Raz wybrał się na spacer wzdłuż brzegów Wisły. Uszedł już spory
        kawał za miasto, gdy wtem ku największemu swemu przerażeniu spostrzegł, jak się ktoś z brzegu rzucił w spienione lale. Przerażony Pan Damazy (a dobre miał serce), prędko się rozebrał i rzucił za samobójcą. Po długich wysiłkach udało mu się wreszcie denata uratować. Ale jakież było rozczarowanie, gdy ten zamiast mu dziękować za wyratowanie z topieli, począł go w najokropniejszy sposób lżyć, a potem wcale w niedwuznaczny sposób zażądał od niego
        portmonetki i zegarka grożąc mu w przeciwnym razie nożem. Chcąc nie chcąc pan. Damazy
        dał mu żądane przedmioty, poczem rabuś znikł w krzakach. Rozmyślając tak nad czarną
        niewdzięcznością ludzi począł się ubierać, gdy wtem nadszedł żandarm. Pan Daniazy chciał mu
        wszystko opowiedzieć, ale ten nie dal mu przyjść do słowa.—Pan wie—rzecze żandarm—że kąpanie się w tem miejscu jest wzbronione, a ponieważ pan rozkaz przekroczył, więc pana. aresztuję.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.06.15, 12:33
        Adwokat: - Co wam sędzia powiedział?
        Chłop: - Odesłał mnie do diabła
        Adowkat: - A wy co na to?
        Chłop: - Przyszedłem do pana
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.06.15, 12:36
        Adwokat: - Co wam sędzia powiedział?
        Chłop: - Odesłał mnie do diabła
        Adowokat: - A wy co na to?
        Chłop: - Przyszedłem do pana
        Adwokat: - Dobrzeście zrobili bo 20 tm mamy termin
        Chłop: - Termin?
        Adwokat: - Czy chcecie iść samu, czy mam iść za was?
        Chłop: - Chciałem sam stajać, alem się inaczej rozmyślił
        Adwokat: - Jakże więc?
        Chłop: - Staj pan za mnie panie adwokacie, bo oni przed panem zawsze mają więcej strachu i obrzydzenia!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.06.15, 12:48
        Wójt: - Czego chcecie?
        Włościanie: - A to przyśliwa powiedzieć panu wójtowi, że u nas na Wólce woda most zerwała
        Wójt: - No to trzeba naprawić
        Włościanie: - A juści, tośwa też przyszli, żeby pan wójt kazał nam tu zrobić boby inaczej człek dycht zapomniał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.06.15, 12:51
        - Wyobraź sobie, że mnie wczoraj na ulicy sędzia nazwał błaznem
        - A to źle wychowany człowiek. Nie mógł ci tego w pokoju powiedzieć?!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.06.15, 13:03
        Na egzaminie

        Egzaminujący: - Proszę mi powiedzieć jak pan złagodzisz karę dożywotniego więzienia, w razie gdy zachodzą okoliczności łagodzące?
        Egzaminowany: - Zmniejszę je o pięć lat
        Egzaminujący: - A to w jaki sposób
        Egzaminowany: - Po prostu wypuszczę przestępcę na pięć lat na wolność a następnie wpakuję go do kozy
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.06.15, 15:34
        - Proszę pana sędziego Józek chciał mi dać dwa razy w twarz.
        - A skądże ty wiesz o tem, że dwa razy może on chciał raz tylko
        - Ale gdzież tam raz, kiedy mi dał dwa razy
        - A na cóż mówisz, że chciał co dać dwa razy
        - Bo jakby nie chciał, to by mi nie dał
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.07.15, 21:15
        Dwaj skazani spotykają się w więziennej celi. Jeden pyta:
        - Ile dostałeś
        - Piętnaście lat. A ty?
        - Dychę!
        - To zajmij pryczę przy drzwiach, bo prędzej wychodzisz.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.07.15, 16:47
        W pewnym powiecie adwokat jeden na sądach granicznych stojąc na górze piaszczystej o pół mili od prawdziwej granicy dowodził, że tam gdzie on stał była rzeka graniczna. Długo dowodząc tej prawdy gdy chciał wszystkich w rzeczywistości przekonać spocił się mocno, tchu mu brakło, wpadł w słabość i prosił dla orzeźwienia wody. Gdy tej nigdzie w bliskości nie znaleziono odezwał się wieśniak, który z zadziwieniem całej perory słuchał:
        Mospanie napij się Waćpan wody z tej rzeki, którą tu widzisz
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.07.15, 21:14
        Pewien Anglik pociągnięty był do sądu o dwużeństwo. W czasie procesu stawiła się przed trybunałem i trzecia jego żona. Sędzia rozgniewany zapytał obwinionego:
        - Pókiż się Waćpan będziesz żenił?
        - Póki sobie dobrej żony nie dobiorę - odrzekł tamten
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.07.15, 23:01
        Sędzia do oskarżonego:
        - Za co pana aresztowali?
        - Za konkurencję
        - Ale za to jeszcze nie aresztują
        - No tak. Ale ja robiłem takie same banknoty jak mennica państwowa
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 02.07.24, 22:03
          - Co może powstać ze skrzyżowania prawnika z gangsterem
          - Propozycja nie do zrozumienia
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.07.24, 13:53
          - Co oskarżony ma na swoja obronę? - pyta się sędzia.
          - Wysoki sądzie. Z domu rodzinnego wyniosłem dużo ... Nie powiem. Ze szkoły też sporo ... A z pracy to tylko te głupie pięć ton cementu ...
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.01.25, 21:26
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OPSlI9O6p0KdFOW2X.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.04.25, 18:47
          Wizja z biegłym.

          Biegły jest w sprawie trzecim biegłym na tę samą okoliczność. Wizja jest chyba już ogólnie czwarta...

          Biegły: Ja się na tym akurat nie znam.

          Pani pozwana: Ale przecież biegły musi znać się na wszystkim.

          Na co pan biegły ze spokojem: Szanowna pani, biegły, co się zna na wszystkim, to jest przebiegły...
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.10.25, 00:47
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/hHkNLeZJInjoxahCX.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.01.26, 18:40
          https://img19.demotywatoryfb.pl//uploads/202601/gallery_1767282247_78607.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.02.26, 11:36
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/6DYkLBtP9oODjbI3X.jpg
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.02.26, 22:57
          https://img18.dmty.pl//uploads/202602/gallery_1771523215_629177.jpg
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.07.15, 17:56
        Mimo wysiłków służby drogowej mżawka nie ustała.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.08.15, 22:14
        Antek z Franckiym robili na kolei i budowali szyny. Byli tyż roz świadkami niyszczęśliwego wypadki i widzieli jak chopa przejechało. Teraz była rozprawa w sądzie. Francek strasznie dugo i rozwlekle ten wypadek opisywoł. Sędzia nie mógł wytrzymać i jak przyszła kolej na Antka godo mu:
        - Może pan to powiedzieć ale krótko i węzłowato
        I Antek zaczął:
        - Wysoki Sądzie to było tak
        Tu chłop, tu syna
        A tu masyna
        Masyna rusyła
        I chopa ni ma
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.08.15, 16:52
        Syndzia do oskarżonyj:
        - Wiela łoskarżono mo lot?
        - Kole trzidziestki
        - A dokładnie?
        - Trzidziyści trzi
        - W takim razie spytom inaczyj: Jako staro bóła łoskarżono trzidziyści trzi lata tymu?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.08.15, 17:40
        Podczas rozprawy obrońca oskarżonego godo długo i powtarzo się.
        - Panie mecenasie – przerywo mu w końcu syndzia – już to pan mówiół pora razy.
        - Wiym, ale sprawdzom, czy pan syndzia niy śpi.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.08.15, 20:11
        Roz w sądzie stoi chop a wysoki sąd prawi:
        - Za pobicie Grzeloka zapłacicie sto złotych
        - Majom tu wysoki sądzie zaroz dwiesta, bo tyn pieron i tak zaroz ody mnie w
        pysk dostanie
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.08.15, 14:28
        - Panie Kocur wpłynyła skarga, żeście wczoraj wieczór podbili babę somsiada
        - A dyć wyboczom panie sędzio, ćma była jak u murzyna w...toch niy poznoł.
        Byłech blank pewny, że to moja staro.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.08.15, 14:28
        - Panie Kocur wpłynyła skarga, żeście wczoraj wieczór podbili babę somsiada
        - A dyć wyboczom panie sędzio, ćma była jak u murzyna w...toch niy poznoł.
        Byłech blank pewny, że to moja staro..
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.08.15, 20:20
        Nowy Jork. Kancelaria adwokacka. Przychodzi klient, otwiera drzwi i widzi dwie strzałki "sprawy cywilne". "sprawy karne". Idzie za strzałką "sprawy cywilne". Dochodzi do następnych strzałem "rozwody". "pozostałe". Podąża za strzałką "rozwody". Po chwili staje przed parą drzwi. Na jednych tabliczka "Ponad 30 000$, na drugich - "Poniżej 30 000$". Otwiera te drugie drzwi i...wychodzi na ulicę.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.08.15, 00:16
        Dziennikarz pyta więźnia:
        - Czy gdy odsiedzi pan swój wyrok będzie pan szczęśliwy?
        - Nie wiem proszę pana. Mam dożywocie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.09.15, 15:54
        Zgromadzona na sali publiczność czeka na rozpoczęcie rozprawy. Rozlega się dzwonek i wchodzi skład sędziowski. Wszyscy obecni na sali wstają z miejsc, tylko oskarżony siedzi spokojnie na swoim miejscu. Główny sędzia zwraca się do niego:
        Oskarżony, proszę wstać. Nasiedzieć się jeszcze zdążycie
        • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.09.15, 15:59
          Przychodzi kobieta do doktora i mówi:
          - Dziękuję panu za wspaniałe leczenie
          - Ale przecież ja leczyłem nie panią, tylko pani męża
          - Tak, ale ja po nim dziedziczę...
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.09.15, 16:48
        W sądzie:
        - Po czym strona wnosi, że oskarżony się ukrywał?
        - Miał w GG zawsze czerwone słoneczko.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.09.15, 19:19
        Jeżeli z grupy mężczyzn kobieta wybiera właśnie mnie, to może oznaczać tylko jedno - rozpoznanie na komisariacie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 16.09.15, 19:44
        - Nie mam dla ciebie czasu, bo w pracy mam dziś urwanie głowy - powiedział kat
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 00:06
        Sędzia: Żądasz więc odroczenia z powodu choroby obrońcy? Przecież na gorącym uczynku zostałeś schwytany i przyznajesz się do kradzieży, nie wiem więc coby obrońca mógł na twoją korzyść powiedzieć?
        Oskarżony: Właśnie tego i ja jestem ciekawy
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 00:21
        - Janek, lubisz ty wędzone śledzie?
        - Tak sobie - ale więcej wolę "wędzone" zegarki
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 00:26
        Ławnik: - Czego chcecie?
        Abram: - Proszmy W.M. pana ławnika o tego sprawę dla Joska co do tego majątek po starych Mośkach
        Ławnik: - Jakiż yo z niemi ma Josek stosunek familijny
        Josek: - Stara Mośkowa moje babke co ją to W.M znał to była moi matki cocieniec
        Abram: - Nie tak W.M Ławniku! Mosiek dziadek co miał ten mali sklep ze smolem i powrozłem w rinky to był jemu zięć
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 20:14
        Chciał raz na Jarmarku żyd sprzedać chłopu konia ślepego, chromego i bez języka:
        - A jakże go kupić - rzecze chłop - kiedy on ślepy?
        - Ny albo on czytać będzie?
        - A kiedyż on chromy
        - Albo to on do wojska pójdzie?
        - I języka jeszcze nie ma
        - Albo to on adwokat? Na co mu język!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 20:49
        Gdy jeden adwokat namawiał pewnego chłopaka do prowadzenia procesu o jakiś kawałek roli mądry kmieć odrzecze mu: - Nie głupim panie adwokacie, procesować się! Kto wiecznie się buduje ma wiórki, a kto się procesuje ma papierki. Ja wołami orzę, czystym ziarnem sieję i zbiorę plewy a waszmość gęsią orzesz, piaskiem siejesz i zbierasz złoto
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 21:12
        Pytał jeden drugiego"
        - A dlaczego jadąc kamień mijasz?
        - Dlatego, że kamień mnie nie minie
        - A dlaczego drzewo mijasz?
        - A dlatego, że drzewo mnie nie minie
        - A dlaczego szubienicę mijasz?
        - Bo szubienica mnie nie minie
        Tu dopiero zrozumiał, że się dał złapać w tej odpowiedzi.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.15, 21:21
        Raz jeden szlachcic pozwał drugiego do sądu za to że ten rzekł o nim, że jest głupi jak tabaka w rogu. Wezwany na świadka sąsiad, który nie chciał żadnego z nich urazić tak zeznał przed sądem: Proszę wysokiego sądu ja tabaki nie zażywam, więc nie wiem czy ona jest głupia w rogu czy nie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.03.21, 19:40
        Zezowaty sędzia zwraca się do pierwszego z trzech os karżonych, stojących obok siebie. Ponieważ zaś prawym okiem spoglądał na drugiego z oskarżonych, ten udziela mu odpowiedzi. „Nie pana pytam się!" krzyknął sędzia, spogłądając na tizeciego, który powiedział: „Ja przecież nic nie mówiłem!"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.21, 19:38
        Wypadek na drodze. Wszyscy czekają na policję i karetkę. Kierowca, sprawca wypadku mówi do poszkodowanego:
        - Pan jest w dużo lepszej sytuacji niż ja
        - Ja - pyta poszkodowany - w lepszej sytuacji niż ja?!
        - Tak, bo pan jest przynajmniej trzeźwy!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.04.21, 17:48
        Przed sądem w charakterze świadka zeznaje miłośniczka astrologii. Sędzia pyta:
        - Stan cywilny?
        - Proszę?
        - Panna?
        - Nie, Koziorożec!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 07.07.21, 14:53
        – Wysoki sądzie, czemu wyso-ki sąd uniewinnił oskarżonego? Przecież on mi sprzedał fałszywe obligacje.– Patrząc na nie, na pierwszy rzut oka i dziecko by zauważyło, że są one fałszywe.– No, ale ja się nie poznałem.– To, że jeden człowiek jest idio-tą, nie jest powodem, by drugi miał siedzieć
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.08.21, 20:06
        – Są tu we wsi złodzieje?
        – Chwała Bogu, nie! Czasem tylko sami ludzie kradną
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.11.21, 22:45
        Sąd pyta świadka (odnośnie zwrotu kosztów podróży):
        – Skąd pani przyjechała?
        – Z Gdańska.
        – A czym?
        – Mercedesem!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.15, 10:28

      • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.08.15, 14:03
        W sądzie

        Jedyn karlus staje przed sądym skiż tego , że maznął w kark babe , co jechała z nim do kupy w śtrasbance.
        -Panie syndzio , beło to tak:
        -Właża do śtrasbanki i siadom na ławce. Włazi jakoś paniuchna i siednyła se naprzeciwko. Prziłazi siafner i pani chce mieć bilet do parku Kościuszki… Łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, dobywo z niego 2 złote, zawiero bajtlik, łotwiero taśka, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka i dowo pieniądze siafnerowi.
        -Pani – do parku Kościuszki bilet kosztuje 3 złote – pado siafner.
        Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, dobywo z niego 5 złotych, zawiero bajtlik, łotwiero taśka, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka i dowo pieniądze siafnerowi. Siafner zmienio i łoddowo babie reszta . Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, chowo w nim reszta, zawiero bajtlik, łotwiero taśka, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka, a… siafner daje jej bilet. Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, wrażo doń bilet, zawiero bajtlik, łotwiero taśka, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka. Po chwili przylazuje siafner i pado- przebocom, pani, i pokożom tyn bilet, bo zdo mi sie, żech go niy skasował. Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, dobywo z niego bilet, zawiero bajtlik, łotwiero taska, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka i daje siafnerowi bilet. Siafner robi dziurka i łoddowo pani bilet. Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, wrożo bilet, zawiero bajtlik, łotwiero taska, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka.
        Ledwie to skończyła, wlatuje do banki kontroler. Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, dobywo z niego bilet, zawiero bajtlik, łotwiero taśka, wrożo do niej bajtlik, zawiero taśka i dowo bilet kontrolerowi. Kontroler robi modrym łołówkiem śtrych bez bilet i łoddowo go babie. Pani łotwiero taśka, dobywo z niej bajtlik, zawiero taśka, łotwiero bajtlik, wrożo bilet, zawiero bajtlik, łotwiero taska, wrożo do niej bajtlik, zawiero….
        Człowieku – przestoń bo Cie tu zaroz mazna …w łeb.
        - A widzicie panie syndzio , toż i jo tak właśnie żech zrobił z tą paniuchną…
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.08.15, 14:49
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.08.15, 22:12
      Antek z Franckiym roz sie fest powadzili. Oparło sie nawet o sąd. Sędzia pyto sie na rozprawie:
      - Czy ten tu oskarżony powiedział na obywatela "Ty pieroński ciućmoku?"
      - No przeca tam niy było żodnego takiego do kierego by sie to mogło odnosić ino jo - pado Antek
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.09.15, 17:52
      Spotyka się dwóch znajomych:
      - Widzisz i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości
      - Jak?
      - Mój adwokat udowodnił, że przy prędkości 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do 40
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 22.09.15, 19:17
        Dwie baby odsiedziały dziesięć lat w więzieniu, w jednej celi. Zwolniono je jednego dnia. I jeszcze czterdzieści minut rozmawiały pod bramą więzienia.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.09.15, 17:17
        Sędzia pado do złodzieja:
        - Zrobliście aż siedem włamań w ciągu tygodnia!
        - No ja. Widzą, że złodziej nie mo niedzieli, wysoki Sądzie.
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.09.15, 20:11
        Roz w sądzie skarżyli takiego jak to padają recydywistę. Sędzia tak patrzy na niego i rzekł:
        - Jak widać to musicie być zepsutym człowiekiem. W jakim to towarzystwie sie wychowali i obracali?
        - No wiedzą, od młodości mom ino z sędziami i adwokatami do czynienio!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.01.16, 21:28
        W sądzie:
        - Dlaczego uderzyła pani męża garnkiem w głowę?
        - A to jakiś powód jest potrzebny?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.01.16, 17:16
        W sądzie:
        - Dlaczego uderzyła pani męża garnkiem w głowę?
        - A to jakiś powód jest potrzebny?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.01.16, 11:36
        Starszy pan dyktuje swoją ostatnią wolę notariuszowi:
        - Na koniec chciałbym aby na moim pogrzebie zagrał jakiś słynny skrzypek
        - A jakie utwory szanowny pan życzy sobie usłyszeć?
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.09.15, 17:06
      ? Obwiniony jesteś, żeś ukradł Jakóbowi Kiszce buty... Człowieku! Jak się nie wstydzisz! Gdyby to był mróz, to jeszcze można by ci przebaczyć, ale przecież jest ciepło i można chodzić boso!
      ? To kiedyż miałem ukraść... on w mróz sam nosi buty na nogach, a teraz chodził boso!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.09.15, 17:28
      - Panie, jak mi pan nie odda 25 rubli, to zaskarżę pana do sądu
      - Tak? To wiesz pan co pożycz mi pan jeszcze 25 rubli. I podaj mnie pan o 50 rubli. Koszta będą jednakowe
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 29.09.15, 17:44
      ? Bardzo żałuje panie sędzio, żem sie pokusił na kradzież tego zegarka. Serdecznie żałuje.?
      To m nie cieszy, że sie w tobie znalazła choć mała doza skruchy. I co cię skusiło do kradzieży.
      ? Widzi pan sędzia, myślałem , że to złoty zegarek, a to był pozłacany.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 30.09.15, 16:04
      Przychodzi facet do prawnika:
      - Ile kosztuje porada prawna?
      - 500 złotych za trzy pytania
      - Oj, nie sądzi pan że to trochę drogo?
      - Może troszeczkę. A jakie jest ostatnie pytanie?
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.10.15, 20:26
      Policjant poucza zatrzymanego rowerzystę;
      - Jeśli nie świeci panu lampka od dynama w rowerze to powinien pan zejść z roweru i go prowadzić
      - Już próbowałem
      - I co
      - Też nie świeci
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 03.10.15, 20:48
      Sędzia przesłuchuje kobietę:
      - Jaki jest zawód świadka?
      - Przy mężu
      - Zawód męża?
      - Producent
      - Dzieci?
      - Nie, parasoli
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.10.15, 22:52
      Sędzia odczytuje wyrok:
      - Za wystawienie czeku bez pokrycia zostaje pan skazany na karę 500 złotych grzywny. Wszystko jasne?
      - Tak wysoki sądzie. Mam pytanie - czy mogę zapłacić czekiem?
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 31.01.16, 10:30
      - Czy oskarżony przyznaje się do winy
      - Nie wysoki sądzie
      - Czy był już pan kiedyś karany?
      - Nie, to była moja pierwsza kradzież
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.16, 00:38
      A było to dawniej. Kłusownika skazana za nastawianie sideł na dwanaście batów. Gdy już odebrał dziesięć począł tak gorąco błagać i obiecywać poprawę, że rozczulony sędzia darował mu resztę. Kłusownik pełen wdzięczności rzekł:
      - Bodaj panu sędziemu Pan Bóg to stokrotnie wynagrodził (co wówczas oznaczało, że sędzia miał dostać tysiąc batów)
    • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 18:14
      Paniy Szporys byliście już kjedyś karani?
      - Ja paniy syndzio, przed 10 roków!
      - A łod tego czasu ani roz?
      - Ja!
      - A coście we tym czasie robili?
      - We hareszcie żech siedzioł!
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 18:43
        Syndzia pado do złodziyja:
        - Zrobliście aż siedym włamań we cióngu tydnia!
        - No ja. Widzóm, aże złodziyj niy mo niydzieli, Wysoki Sóndzie.
        • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 18:44
          Roz we sóndzie skarżyli takjygo, jak to padajóm recydywisty. Syndzia tak patrzi na niygo a godo:
          - Jak widać to musicie być zepsutym czowjekjym. We jakim to towarzistwje sie wychowali a łobracali?
          - No wjedzóm, łod młodości móm ino ze syndziami i adwokatami do czyniynio!
          • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 18:47
            - I co, mosz tyn pilnik, kjery żech ci wraziła do kołocza? - pyto Maryjka podczas widzynio ze chopym we wjynziyniu.
            - Ja, móm, jutro bjeróm mje na łoperacyja.
            • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 18:51
              We sóndzie na ławce we poczekalni siedzioł jedyn chop. Naroz sie ze jednyj sali drzwierza łotwjerajóm i woźny woło:
              - Powódka!
              A tamtyn chop wstoł gibko a pado:
              - Jak po wódka, to i mje zarozki pół litra, ja?
              • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 18:51
                - A wjync łustalóno, że łoskarżóny łuderził poszkodowanygo dwa razy pjyńścióm we gowa. Czy łoskarżóny chce jeszcze coś dodać?
                - Niy, wysoki sóndzie, myśla, że to mu wystarczy
                • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 19:04
                  Ecik 10 lot siedzioł we wjynziyniu. Jak sie już zbjero do wyjścia na wolność strażnik przinosi mu list łod jego baby. Ecik łuradowany łotwjyro list a czyto:
                  "Jak bydziesz szoł do dóm, to kup po drodze chlyb, masło a trzi kilo młodych kartofli. Twojo Maryjka".
                  • balzack Re: Humor z akt sądowych 30.06.16, 19:07
                    Poszedł górnik do spowiedzi. Coś tam poopowiadał i po chwili
                    zastanowienia mówi:
                    - Prosza ksiyndza, jo mom jeszcze jedyn taki grzych, ino sie wstydza
                    pedzieć...
                    - Godej, synu. Miłosierdzie boskie je niyłograniczone.
                    - Prosza ksiyndza, jo je ze Sosnowca...
                    - To niy grzych, synu. To gańba!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.16, 17:30
      - Oskarżony, zastał pan żonę z kochankiem i zabił pan ją. Może mi pan wytłumaczyć, dlaczego zabił pan ją, a nie jego?
      - Wysoki Sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej raz zabić kobietę, niż co tydzień innego mężczyznę...
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.16, 19:56
      Sędzia pyta oskarżonego w sądzie:
      - Co zrobiłeś z tą cysterną wódki?
      - Sprzedałem - odpowiada oskarżony.
      - A co zrobiłeś z pieniędzmi?
      - Przepiłem.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.07.16, 22:55
      W sądzie:
      - Czy oskarżony był już karany?
      - Tak, za konkurencję.
      - Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił?
      - Takie same banknoty jak mennica państwowa.
    • balzack Re: Humor z akt sądowych 08.07.16, 19:48
      W sądzie:
      - Czy oskarżony był już karany?
      - Tak, za konkurencję.
      - Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił?
      - Takie same banknoty jak mennica państwowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka