arsch_boli
02.02.04, 01:19
Staszna, straszna tragedia!
Wiele, wiele lat temu znalazłem się pierwszy raz w życiu w kraju
muzułmańskim. W nieduużym miasteczku nieopodal Amur-Darii. Głosno było o nim
przed dwoma laty.
Na drugi dzień, w meczecie, gdzie ponć pochowany jest Ali, czwarty kalif i
zięc Mahometa, przewodnik nauczył mnie tej nieskomplikowane frazy:
La Ilah Illa Allah, Muhammad Rasul Allah
która jest najświętszym zaklęciem, wyznaniem wiary dla każdego pobożnego
muzułmanina.
Wczasie mojej wizyty w tym kraju byłem ujęty ciepłem i gościnnością
miejscowych. A to zdanie po arabsku dobrze zapamietałem. Odtąd, kiedykolwiek
spotkam Muzułmanina, mówię mu: 'A, wiesz, ja coś umiem powiedzieć, co cie
ucieszy'. I recytuję te frazę. I nieodmiennie lody zostaja przełamane.
Dziś przez cały dzień nie mogę się otrząsnąc z myśli o tej strasznej
tragedii. Podróż do Mekki miała byc dla tych ludzi ukoronowaniem ich
religijnego życia. Wielu z nich mogło być biedakami, dla których ta podróż
oznaczała lata wyrzeczeń...
Chciałbym jeszcze umieć powiedzieć po arabsku coś w rodzaju: 'Niech Wam
ziemia lekką będzie'. Ale nie umiem! To jedno jedyne zdanie, które znam, to
własnie: La Ilah Illa Allah, Muhammad Rasul Allah.
Wierze, że Wam jest teraz dobrze u Allaha, który jest przeciez również
naszym Panem Bogiem...