Dodaj do ulubionych

Na Łotwie co najmniej 60 proc. przedmiotów po ł...

IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 06.02.04, 05:53
Dlaczego nie 100%?Ta ogromna mniejszość nie wybrała przecież Łotwy na swą
ojczyznę,z którą chce się integrować.To żyjący dawni okupanci,"domeldowani"
lub ich potomkowie.
Łotwa,która uległa presji Zachodu,któremu obce są realia tych obszarów,a
znana jest klaka o prawach mniejszości nie może się zgodzić na nowy
Królewiec,nową enklawę na swym terytorium.Zwłaszcza,że skala zjawiska jest
przeogromna.Dlatego szkoła musi być jedna:łotewska.Język rosyjski ew.jako
dodatkowy,nieobowiązkowy.
Czy na terytorium,które Moskwa skolonizowała,nie ma miejsca dla swych
rodaków,a ingerencja władz rosyjskich jest tu całkowicie nie na miejscu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lacplesis Nepilsonu pasaule Latvija IP: 212.122.76.* 06.02.04, 09:16
      Generalnie poprawnie to ujales, aczkolwiek problem z "rosyjskojezycznymi" na
      Lotwie jest duzo bardziej skomplikowany niz moze sie wydawac na pierwszy rzut oka.
      Po pierwsze znaczna czesc z nich to nie sa etniczni Rosjanie tylko ludzie nie
      identyfikujacy sie z konkretna narodowoscia - ulamki b.ZSRR (moga to byc
      Ukarincy, Bialorusini, Moldawianie i in.). Sa to ludzie post-sowieccy, dla
      ktorych panstwowosc, kultura i jezyk Lotwy to abstrakcja - zarowno zreszta jak i
      kazda inna, poza nieistniejacym ZSRR. Zamieszkuja przewaznie "getta"
      rosyjskojezyczne w najwiekszych miastach Lotwy, ogladaj rosyjska TV, cztuja
      rosyjska prase i maja gdzies wszelkie przejawy lotewskosci panstwa, w ktorym
      mieszkaja - sa wrecz wrogo do tego nastawieni. Jest to spowodowane (i
      jednoczesnie jest skutkiem) tym, ze w znacznej wiekszosci nie maja obywatelstwa
      Lotwy, sa bezpanstwowcami, ktorych los nikogo - w tym Rosje - nie obchodzi, i to
      powoduje najwieksza frustracje tej czesci spoleczenstwa. Rosja prowadzi obludna
      i dwulicowa polityke ich wzgledem - przy kazdej okazji naglasniajac ich
      problemy, natomiast nie robiac absolutnie niczego, zeby ich los polepszyc.
      Najlepszym przykladem jest fakt wprowadzenia obowiazku wizowego (na dodatek wizy
      sa odplatne!) dla posiadaczy "nepilsona pase" (paszport "nieobywatela") na
      Lotwie, z pelna swiadomoscia tego, ze sa to w 99,9 % Rosjanie badz
      "rosyjskojezyczni"!
      Prysly takze nadzieje "nepilsonow", ze po wejsciu do Unii beda mogli wyemigrowac
      na Zachod, poniewaz stwierdzono, ze z praw obywateli UE beda mogli korzystac
      wylacznie obywatele 1 z krajow czlonkowskich. Reasumujac, Rosja i UE ich nie
      chca, na Lotwie nie czuja sie dobrze - prosze sobie wyobrazic jaki stopien
      frustracji obejmuje ta calkiem spora grupe spoleczna!
      Zeby do konca zrozumiec wymiar tego problemu, warto podkreslic, ze np. w
      Daugavplis ludnosc "rosyjskojezyczna" de facto stanowi wiekszosc, a w stolecznej
      Rydze - blisko polowy mieszkancow. Na Lotwie istnieja dwa swiaty, dwa
      spoleczenstwa - jedno dazace do europejskosci i normalnosci i inne tkwiace
      wspomnieniami w ZSRR, zdegradowane i bez przyszlosci. W jakim stopniu uda sie
      ten problem rozwiazac zalezy przede wszystkim od checi i dazen mlodego pokolenia
      pokolenia "rosyjskojezycznych" Lotwy. Kwestia wykladania przedmiotow po lotewsku
      napewno tego problemu nie rozwiaze. Potrzeba tu znacznie wiecej...
      • Gość: Bor'ka Problem IP: 212.157.248.* 06.02.04, 09:41
        Krajom Baltyckim rosnie piata kolumna, rosnie ona Unii Europejskiej i NATO,
        czego najlepszym przykladem jest zyjacy w Estonii politruk Terra.
        Obecne pokolenie weteranow KGB i tzw. specjalistow sowieckich nie jest juz
        grozne.
        Pokrzyczy i rozplynie sie w alkoholowej mgle.
        Mlodzi, pozornie zintegrowani Rosjanie stanowi problem.
        Pisze 'pozornie", gdyz oni nie maja juz trunosci jezykowych i czesto do
        rosyjskiego nazwiska dodali sobie lotewska koncowke, ale lojalni sa wobec
        Rosji, czy tez rosyjskiej mafii.
        Oczywiscie sa jakies wyjatki.
        • Gość: socjolog Re: Problem IP: 212.122.76.* 06.02.04, 09:47
          Precyzyjniej rzecz ujmujac, ow wspomniany problem dotyczy nie ogolnie krajow
          Baltyckich tylko przede wszystkim Lotwe i w drugiej kolejnosci Estonie. Na
          Litwie z kolei odsetek ludnosci rosysjkiej wg. danych ostatniego spisu ledwie
          siega 6%, wiec wiekszego zagrozenia raczej stanowic nie moze
        • Gość: alkoholowa mgla :) Re: Problem IP: *.kjj.estpak.ee 06.02.04, 10:36
          Kompletne brednie! Widze ze poprzednicy co tu sie wpisali nie maja zadnego
          pojecia o temacie. Rozumiem lotysza, jego zawsze biora zagranica albo za ruska
          albo, jak ktos sie zna troche na historii, to za faszyste (to nie dotyczy
          estonczykow bo to jest z tego co doswiadczylem o wiele bardzoej inteligentny
          narod i pod kazdym wzgledem "skandynawski") - kiepska sytuacja. Ale dobra z
          tym..
          Chodzi w tym przypadku o mlodych ludzi, wiec o co chodzi z tym obywatelstwem?
          90% mniejszosci rosyjskojezycznej w wieku do 20 lat jak w EST tak i na LV ma
          obywatelstwo miescowe i nie ma zadnych problemow z jezykiem i co najwazniejsze
          jest lojalne do kraju zamieszkania bo dla nich nie istnije innej ojczyzny. Ta
          lojalnosc jednak wyparowuje kiedy oni slusza jak premier czy pani prezydent
          mowi o nich ze to sie zebrali na placu alkocholicy i narkomani, czy jak
          wczorach prowokatorzy i zdrajcy. Mysle ze to juz wyjasnia wszystko.
          Wspomne jeszcze tylko ze EST nie ma takich problemow co LV chyba jedynie z tego
          powodu ze kulturowo jest to narod troche z wyzszej polki i jak to estonczycy
          sami mowia o sobie "we approach things more with our head than heart or soul".
          Wniosek z tego moim zdaniem jeden: Piata Kolumna nie powstaje sama - ja sie
          choduje i LV to skutecznie robi.

          PS1 kto to jest ten slynny "Terra"? - nigdy o nim nie slyszalem :(
          PS2 na LV koncowka lotewska do nazwiska nie dodaje sie wg. osobistego zyczenia
          poszczegolnej osoby, zeby stac sie lotyszem :) - to jest obowiazek ustawowy
          • Gość: socjolog Re: Problem IP: 212.122.76.* 06.02.04, 10:55
            To: alkoholowa mgla
            Jak widac, kolega jest najbardziej obeznany w temacie;) Jak slusznie zauwazyl
            Lacplesis, jest to problem skomplikowany i daleko nie jednoznaczny i juz napewno
            nie miesci w kryteriach typu: "To juz wyjasnia wszystko". Skad takie ciekawe
            dane statystyczne co do posiadania obywatelstwa? Wg. powszechnie dostepnych
            statystyk oficjalnych odsetek Rosjan w LV (nawet tych mlodych) daleki jest od
            deklarowanych przez Ciebie 90 %. To samo dotyczy rowniez kwestii znajomosci
            jezyka. Jezyk znaja Ci, ktorzy chca go znac i ktorzy (przede wszystkim) na
            codzien go uzywaja - jest to podstawowa zasada nauki jakiegokolwiek jezyka
            obcego - natomiast znaczna czesc Rosjan w LV po prostu tego nie czyni -
            posluguja sie rosyjskim!
            Co do Estonczykow, z calym szacunkiem dla ich osiagniec (w tym rowniez i
            pseudo-osiagniec;) - ich okreslenie jako "narodu bardzo inteligentnego i pod
            kazdym wzgledem "skandynawskiego" jest conajmniej malo realistyczne, ale
            oczywiscie jak najabardziej zgodne z aktualna propaganda polityczna EST oraz
            marzeniami i checiami samookreslenia poszczegolnych srodowisk politycznych tego
            zakompleksionego narodu. Aczkolwiek pewnych cech skandynawskich nie da sie im
            oczywiscie odmowic (pytanie tylko ktorych dokladnie;)
            • Gość: a. mgla Re: Problem IP: *.kjj.estpak.ee 06.02.04, 11:37
              z 90% mowie o ludziach mlodych do 20 roku zycia (moze troche przesadzam, ale na
              to wskazuje i moje doswiadczenie i doswiedczenie wielu ludzi).
              Co do Estonczykow: bardzo dlugo mieszkalem w EST, gdzie obecnie przebywam i
              wiele razy bylem w LV - uwierz mi, wiem co mowie! Powtorze to kolejny raz: EST
              to kraj pod kazdym wzgledem skandynawski w odroznieniu od LV (o tym rowniez
              swiadczy brak tego typu wiadomosci z tego kraju, jak powyzsza). O jaka
              propagande estonska ci chodzi dla mnie wiec pozostaje tajemnica. A zeby tej
              roznicy kulturowej doswiadczyc starczy zrobic sobie podroz przez te trzy kraje -
              zapewniam, roznica bedzie razaca (i to juz na samej granicy).
              • Gość: Bor''ka Re: Problem IP: 212.157.248.* 06.02.04, 12:01
                Wydaje Ci sie, ze posiadles monopol na znajomosc Krajow Baltyckich?
                No to, zapewniam, tylko Ci sie wydaje.
                Wg Twojej wypowiedzi to "prymitywni" ("z nizszej polki") Lotysze sa winni
                niecheci biednych Rosjan do panstwowosci lotewskiej.
                To jest twierdzenie nieprawdziwe i przewrotne.
                Winni sa ci, dla ktorych jezyk lotewski, to "ptasi"jezyk.
                Mniej politycznie poprawnie - psi.
                Ktorzy czepiajac sie klamki UE, jednoczesnie pogardliwie traktuja specyficzna
                miejscowa kulture.
                Synowie i wnukowie oprawcow z NKWD pacyfikujacych Lesnych Braci.
                Wyobraz sobie 40% mniejszosc rosyjska w Polsce.
                Horror.

                A Terra to jeden z naszych, forumowych korespondentow z ""Pribaltyki"".
                • Gość: socjolog Re: Problem IP: 212.122.76.* 06.02.04, 12:11
                  masz racje na 99 %;)
              • Gość: socjolog Re: Problem IP: 212.122.76.* 06.02.04, 12:08
                Kraje Baltyckie rowniez znam nie z lam GW tylko z osobistego doswiadczenia -
                obecnie pracuje na Litwie i czesto odbywam podroze sluzbowe do LV i EST, a takze
                krajow skandynawskich. Roznice kulturowe oczywiscie sa, i umotywowane sa
                historyzcznie, religijnie i jezykowo. Owszem, miedzy tymi krajami sa rowniez
                roznice gospodarczo-polityczne, w niektorych dziedzinach nawet istotne, ale nie
                nazywalbym ich razacymi. Zreszta roznica miedzy Narva a Tallinem wlasnie mozna
                ujac jako "razaca" w Twoim rozumowaniu. Podobnie miedzy Ryga a Daugavpils,
                Wilnem i np. Panevezys. Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze EST to "kraj pod
                kazdym wzgledem skandynawski", chociaz lubie Tallin i raczej pozytywnie oceniam
                ogolna polityke EST (zwlaszcza gospodarcza i zwlaszcza w porownaniu z PL;) i
                powtarzam, ze to jest kraj o historycznych i kulturowych wplywach
                skandynawskich, ale nic poza tym - to jest tak samo jak stwierdzac, ze Litwa to
                kraj "pod kazdym wzgledem polski" (choc zapewno znajda sie i tacy, ktorzy tak
                uwazaja). O stanie swiadomosci decyduja przede wszystkim warunki bytowe i w
                drugiej kolejnosci historia - a to akurat kraje baltyckie maja zblizone. Poziom
                zycia w Rydze, Tallinie i Wilnie jest obecnie bardzo zblizony, sytuacja na
                prowincji jest jednakowo nieciekawa, chociaz w LV, byc moze, rzeczywiscie
                stosunkowo najgorsza. A sytuacja estonskich posiadaczy szarych paszportow typu
                "Aliens passport" jest w nizcym nie lepsza niz lotewskich "nepilsonow". Zarowno
                w EST jak i w LV sa miasta zamieszkane w wiekszosci przez "alienow" - w EST, jak
                dobrze wiesz sa to przede wszystkim Narva, Kohtla-Jarve i Silamae. W sensie
                makroekonomicznym, w dziedzinie ustawodawstwa i zwlaszcza rozwoju nowoczesnych
                technologii EST rzeczywiscie jest krajem bardziej rozwinietym, w Tallinnie
                (zwlaszcza latem) jest mnostwo turystow ze Skandynawii (coprawda przewaznie
                1-dniowych, z promow), jednak jak narazie nie ma to odbicia w realnym zyciu,
                zarobkach, cenach itd. A drogi i tak sa zdecydowanie lepsze w LT;)!
                Propaganda to byc moze rzeczywiscie zbyt glosno powiedziane, tym zjawisko to
                istnieje i to jest fakt powszechnie znany we wszystkich trzech krajach. Chodzi
                mi mianowicie o regularne deklaracje o rzekomej skandynawskosci EST (ktorej
                rowniez jak widze holdujesz) poszczegolnych politykow estonskich, artykuly w
                prasie na ten temat, projekty zmiany trojkolorowej flagi EST na wariant z
                "skandynawski" krzyzem, arogancja wobez pozostalych partnerow baltyckich etc.
                Tymczasem prawda, zwlaszcza gospodarcza, polega na tym, ze LT, LV i EST tworza
                jeden rynek i jeden region geopolityczny i wspolpraca w tym regionie jest
                konieczna, a od jej skutecznosci (takze w nowych realiach UE) zalezy
                m.in.przyszly dobrobyt obywateli tych krajow.
                A tak calkiem prywatnie: moze spotkalibysmy sie kiedys, dajmy na to przy, kuflu
                "Saku" i wymienilisbysmy sie doswiadczeniami w poznawaniu krajow baltyckich, co;)?
                • Gość: a. mgla Re: Problem IP: *.kjj.estpak.ee 06.02.04, 16:07
                  > A tak calkiem prywatnie: moze spotkalibysmy sie kiedys, dajmy na to przy,
                  kuflu
                  > "Saku" i wymienilisbysmy sie doswiadczeniami w poznawaniu krajow baltyckich,
                  co
                  > ;)?

                  nie ma sprawy nirdma@hot'kropka'ee
              • de_oakville Re: Problem 07.02.04, 12:56
                Gość portalu: a. mgla napisał(a):

                > EST
                > to kraj pod kazdym wzgledem skandynawski w odroznieniu od LV
                > zapewniam, roznica bedzie razaca (i to juz na samej granicy).

                Interesuje sie krajami baltyckimi, chociaz nigdy tam mie bylem. Wiem, ze jezyk estonski jest z tej samej grupy co jezyk finski.
                Podobno Estonczyk rozumie Fina lepiej niz Polak Slowaka. Czy to prawda? Jezyk wegierski natomiast (tez z tej samej grupy)
                jest dla nich jak "chinski", czyli niezrozumialy. Tak slyszalem. Ale jesli to wszystko prawda, to poprzez sam jezyk Estonia jest
                jakby "jedna noga" w Finalndii, a jak juz jest w Finlandii to tez jest prawie w Szwecji. Jezyki Lotewski i Litewski naleza do
                zupelnie innej grupy tzw. jezykow baltyckich. Do jezykow baltyckich nalezal rowniez jezyk Prusow, zamieszkujacych
                niegdys tereny Mazur podbite przez Krzyzakow. Jezyki baltyckie to oczywiscie inna grupa
                niz jezyki slowianskie, ale podobno im najblizsza.
                • Gość: Bor'ka Pribaltyka to napewno nie Skandynawia IP: 80.51.233.* 07.02.04, 13:24
                  Tak naprawde to Kraje Baltyckie najbardziej sa srodkowoeuropejskie, z
                  naturalnym w tm rejonie silnym wpplywem rosyjskim, niemieckim, w wypadku Litwy
                  polskim.
                  Twierdzenie o bardziej skandynawskim charakterze Estonii, to przedziwna forma
                  propagandy sukcesu - coz tak niezwyklego jest w "skandynawskosci" jako takiej?
                  Bez calej otoczki dobrobytu i stabilizacji.
                  To chyba proba odciecia sie od wplywow rosyjskich i, paradoksalnie, pokazania,
                  ze sa lepsi, inni niz np Lotysze.
                  To sa takie regionalne formy wspolzawodnictwa, raczej oderwane od realnego
                  swiata.
                  Dla Szweda, czy Norwega, nawet skandynawskosc Finlandii jest czysto
                  geograficzna i ograniczona raczej do strefy szwedzkojezycznej.
                  Estonia, przed wojna oaza dostatku dla Finow, usiluje odzyskac te korzystna
                  pozycje w regionie, tylko na razie to sa raczej slowa - NIE MA jakichs
                  zasadniczych roznic miedzy Krajami Baltyckimi.
                  Jezyki maja raczej unikalne, choc Finski jest faktycznie zrozumialy dla
                  Estonczykow.
                  • Gość: J.G. Nie cała Pribaltyka to Skandynawia IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 07.02.04, 17:11
                    Pribaltika-to termin rosyjski,używany dla określenia trzech zbuntowanych
                    republik,a który przyjął się jakoś i u nas w latach 90-tych u.w.Ale
                    historycznie to różne nacje.
                    A Estonia to płd.-zach..skrawek Finlandii,wchodzącej od zawsze w skład
                    Królestwa Szwecji/również Polski/,i dopiero na początku XVIII wieku w wyniku
                    agresji,Rosji udało się "wyrąbać" wąski korytarz i dostęp do
                    Bałtyku.Zbudowano u ujscia Newy port Sankt Petersburg.Dalsze losy to podbój
                    całej Finlandii.Po I-ej Wojnie Światowej z tego obszaru powstały
                    niepodległe:Finlandia,Estonia i wchodząca w skład ZSRR,ale mająca status
                    republiki związkowej Karelo-Fińska SRR,ze stolicą w Pietrozawodsku.Niestety,w
                    latach 80-tych(?) ZSRR, w zamian za skrócenie czasu okupacji baz wojennych w
                    Finlandii zmienił status republiki na ASSR,włączając w skład Federacji
                    Rosyjskiej.Uniemożliwiło to secesję i uzyskanie niepodległości po rozpadzie
                    sowieckiego imperium.
                    • de_oakville Re: Nie cała Pribaltyka to Skandynawia 08.02.04, 01:50
                      Gość portalu: J.G. napisał(a):

                      > A Estonia to płd.-zach..skrawek Finlandii,wchodzącej od zawsze w skład
                      > Królestwa Szwecji/również Polski/,i dopiero na początku XVIII wieku w wyniku
                      > agresji,Rosji udało się "wyrąbać" wąski korytarz i dostęp do
                      > Bałtyku.Zbudowano u ujscia Newy port Sankt Petersburg.

                      A wiec z tego by wynikalo, ze dawna Finlandia byla polaczona z Estonia (stanowiaca
                      jej czesc). Zatoka Finska byla wewnetrzna zatoka Finlandii. Rosja "wbila klin" w ten
                      kraj i "przebila sie" do Baltyku. Powstal wiec "rosyjski korytarz", ktory mozna porownac
                      z "polskim korytarzem" sprzed 2 wojny swiatowej, ktory oddzielal Niemcy od Prus Wschodnich.
                      O ile jednak Polska miala niejako prawo do takiego korytarza (ludnosc kaszubska jest slowianska),
                      o tyle Rosja chciala po prostu powiekszyc swoje terytorium. W "polskim korytarzu" zbudowano
                      Gdynie, a w "korytarzu rosyjskim" car Piotr 1-szy zbudowal Petersburg, nie tylko port nad
                      Baltykiem, ale stolice kraju. Poza tym Finlandia w tamtym okresie byla
                      pod panowaniem szwedzkim, tak ze oficjalnie straty terytorialne poniosla Szwecja.
                      Adam Mickiewicz napisal na ten temat w swoim wierszu "Petersburg" (ustep do III czesci
                      "Dziadow".

                      ***************************************************

                      "Ruskiej stolicy jakiez sa poczatki?

                      Skad sie zachcialo slawianskim tysiacom

                      Lezc w te ostatnie swoich dzierzaw katki

                      Wydarte swiezo morzu i Czuchoncom *?

                      Tu grunt nie daje owoców ni chleba,

                      Wiatry przynosza tylko snieg i sloty;

                      Tu zbyt gorace lub zbyt zimne nieba,

                      Srogie i zmienne jak humor despoty.

                      Nie chcieli ludzie - blotne okolice

                      Car upodobal, i stawic rozkazal

                      Nie miasto ludziom, lecz sobie stolice:

                      Car tu wszechmocnosc woli swej pokazal. -"

                      ***************************************************

                      Objasnieie Mickiewicza

                      12. Wydarte swiezo morzu i Czuchoncom.

                      "Finowie, po rosyjsku zwani Czuchoncami albo Czuchnami, mieszkali na brzegach
                      blotnistych Newy, gdzie potem zalozono Petersburg."
                    • Gość: Sasza Re: Nie cała Pribaltyka to Skandynawia IP: 150.254.69.* 09.02.04, 16:06
                      Bzdura jest pisanie, iz Estonia i Finladnia tworzyly jeden pas wzdluz Baltyku,
                      a Rosja nie miala wyjscia na morze. Otoz od IX wieku ruskie plemiona Krywiczow,
                      Slowian Ilmenskich i Slowienow zamieszkiwaly wybirzeza Zatoki Finskiej. Ziemia
                      od Ladogi pod Jezioro Czudzkie od dawien dawna byla ruska z takimi miastami jak
                      Koporie, Jam, Iwangorod, Orieszek, Korela. Wiec nie pierdol wasc, ze "dopiero
                      od XVIII wieku Rosju udalo sie wyrabac waski korytarz". Piotr odzyskal te
                      ziemie, ktore Rosja utracila na rzecz Szwecji w okresie Smuty wiek wczesniej.
                      I Karelo-Finska SRR zostala przeksztalcona w w Autonomiczna w 1957 lebiego, a
                      nie w latach 80-tych. Poza tym ponad 75% jej mieszkancow to Rosjanie.
                      A sama sprawa represjonowania jezyla rosyjskiego na Lotwie pokazuje, ze na
                      kredyt zostala ona przyjeta do UE. Lamanie praw mniejszosci jest ewidentne i
                      nie ma znaczenia kiedy ona sie na danym terenie pojawila. A Lotysze postepuja
                      jak Bismarck w Wielkopolsce. On przegral i Lotysze przegrana. Rosjanie stanowia
                      tak liczebna mniejszosc, ze edukacja w ich ojczystym jezyku jest sprawa
                      naturalna. Odbieranie im tego prwa jest lamaniem praw czlowieka. Poza tym
                      Lotysze zapomnieli najwidoczniej o roli jaka odegraly slawetne dywizje
                      strzelcow lotewskich w zwyciestwie czerwonych podczas wojny domowej, wiec nieco
                      wiecej pokory im - unurzanym w kolaboracji z Hitlerem (z getta w Rydze ocalalo
                      procentowo mniej Zydow niz z lodzkiego i warszawskiego, a w rozprawie z Zydami
                      brali udzial sami Lotysze) - im nie zaszkodzi.
                      • de_oakville Re: Nie cała Pribaltyka to Skandynawia 10.02.04, 02:22
                        Gość portalu: Sasza napisał(a):

                        > Bzdura jest pisanie, iz Estonia i Finladnia tworzyly jeden pas wzdluz Baltyku,
                        > a Rosja nie miala wyjscia na morze. Otoz od IX wieku ruskie plemiona Krywiczow,
                        >
                        > Slowian Ilmenskich i Slowienow zamieszkiwaly wybirzeza Zatoki Finskiej. Ziemia
                        > od Ladogi pod Jezioro Czudzkie od dawien dawna byla ruska z takimi miastami jak
                        >

                        Dziekuje za wyjasnienie. Po co te nerwy? Forum jest przeciez po to, zeby sie dowiedziec czegos
                        interesujacego. Poza tym ja nie twierdze, ze Finlandia i Estonia byly poloczone. Nie jestem ekspertem
                        w tej sprawie. Napisalem "Z tego by wynikalo", a nie, ze tak bylo z cala pewnoscia. Patrzac na mape
                        zauwazylem rowniez, ze miasto Nowogrod lezy bardzo blisko tych obszarow, a kojarzy sie ono
                        chyba kazdemu z Rosja.
                      • Gość: kronikarz ruski Re: Nie cała Pribaltyka to Skandynawia IP: 212.122.76.* 10.02.04, 08:59
                        Wspomniane przez Ciebie plemiona slowianskie zamieszkiwaly ziemie POGRANICZNE, o
                        czym wspominaja zreszta kroniki ruskie. Ziemie te byly terenem penetracji kupcow
                        ruskich, skandynawskich jarlow i rycerzy Zakonu Kawalerow Mieczowych i
                        zamieszkane w wiekszosci przez plemiona ugro-finskie (wspominaja o tym rowniez
                        kroniki rosyjskie - m.in. Czud, Jem', Czuchoncy i in.). Wspomniane przez Ciebie
                        twierdze (wlasnie raczej twierdze niz miasta) czesto przechodzily z rak do rak,
                        niejednokrotnie byly zdobywane, palone i odbudowywane przez rozne strony
                        penetracji tych terenow. Mozesz o tym poczytac sobie chociazby w zyciorysie
                        Aleksandra Newskiego. Twierdzenie, ze poszczegolne graniczne Ksiestwa Ruskie (a
                        nie ROSJA) mialy wowczas dostep do Baltyku w postaci wspomnianych terytoriow to
                        to samo jak twierdzenie, ze miala go Polska w postaci w dobie rozbicia
                        dzielnicowego. Wlasnie dopiero Piotr I ostatecznie ZDOBYL te ziemie dla Imperium
                        Rosyjskiego - pisza o tym ( i wlasnie w ten sposob interpretuja ten fakt
                        historyczny) znani historycy rosyjscy, m.in. Karamzin.
                        Sasza, historie wlasnego kraju warto poznac troche glebiej, niz pozwalaja na to
                        (post)koministyczne podreczniki historii badz populistyczne slogany.
                        • Gość: SAsza Re: Nie cała Pribaltyka to Skandynawia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 21:30
                          Drogi kronikarzu! Gdyby te ziemie byly li tylko wylacznie ziemiami
                          pogranicznymi to zapewniam cie, ze Zakon Kawalerow Mieczowych doszedlby do
                          ujscia Newy. Poniewaz plemiona estonskie i lotewskie nie tworzyly zadnej
                          organizacji panstwowej to ich ziemie b. latwo padly lupem Niemcow. Dalsszy ich
                          pochod zatrzymal wspominany przez ciebie Sasza Newski, ktory nie pozwolil
                          odciac Nowogrod od Baltyku. Jak zapewne wiesz Nowogrod byl w bardzo bliskich
                          kontaktach z Hanza do czego bezposredni dostep do morza byl bardzo na rzeczy.
                          Poza tym Narwa, ktora obecnie jest czescia Estonii byla rosyjska w okresie
                          Iwana IV. To nie przypadek, ze dominuja tam Rosjanie. Byc moze nie bylo granicy
                          scisle okreslonej, ale te ziemie jednoznacznie przynalezaly do Rosji/Rusi. I na
                          pewno bardziej jej sie nalezaly niz Szwecji, ktora zagarnela ja ostatecznie po
                          pokoju w Stolbowie. A Piotra faktycznie ODZYSKAL te ziemie dla Rosji. Rwonie
                          dobrze mozna by pisac, ze Polska zdobyla Gdansk po wojnie trzynastoletniej na
                          Zakonie Krzyzackim.
                          • Gość: ruski kronikarz Re: Nie cała Pribaltyka to Skandynawia IP: 212.122.76.* 17.02.04, 12:41
                            No coz, jak widze Karamzin (ktoremu raczej ciezko zarzucic rusofobie) z jego
                            interpetacja historii Rosji nie jest dla Ciebie zadnym autorytetem, a
                            przynajmniej mniejszym niz sowieckie podreczniki historii;( Smutne, ale
                            prawdziwe. Mlode pokolenie Rosjan woli sfalszowana historie Rosji... Tempora
                            mutantur...
                      • Gość: obywatel A propos lamania praw mniejszosci IP: 212.122.76.* 10.02.04, 10:16
                        To: Sasza
                        "Lamanie praw mniejszosci jest ewidentne i nie ma znaczenia kiedy ona sie na
                        danym terenie pojawila."

                        Prawda jest jednak taka, ze taki rosyjsko-jezyczny "nieobywatel" na Lotwie czy
                        w Estonii (nie wspominajac juz o posiadajcych obywatelstwo tych krajow) ma
                        wiecej praw niz obywatel Federacji Rosyjskiej w Rosji i ma duzo wiecej wolnosci
                        i to pod wieloma wzgledami.Poza tym, jak slusznie bylo zauwazono, Rosja jest
                        chyba regionalnym liderem w lamaniu praw mniejszosci oraz zdecydowanie przoduje
                        w lamaniu praw wlasnych obywateli. I dopoki tak bedzie nie ma zadnego sensu
                        uzalac sie nad losem Rosjan w krajach nadbaltyckich.
                        • terra0 Re: A propos lamania praw mniejszosci 11.02.04, 09:44
                          >jak slusznie bylo zauwazono, Rosja jest chyba regionalnym liderem w lamaniu
                          jezeli ktos na tym Forum cos "zauwazyl", nawet "slusznie", calkiem nie oznacza,
                          ze ktos inny tak samo uwaza. Wiec temat praw rosjan w Est i Lv mozna poruszac
                          (nawet ze strony Rosji).
                          "Rosyjsko-jezyczny "nieobywatel" zyje w Est i Lv a nie w Rosji (ten o ktorym
                          mowimy). I porownujemy wlasnie z sytuacja "obywateli" w tych Panstwach. W tym
                          sensie ona dla "nieobywateli" niekorzystna, bo tak zechceli "obywateli".
                          Chciec, oczywiscie, mozna (ja tez duzo chce) ale trzeba liczyc sie i z
                          opinia "nieobywateli". Bo skutki czasami nieprzewidywalne...
                          • Gość: socjolog Re: A propos lamania praw mniejszosci IP: 212.122.76.* 11.02.04, 10:27
                            mieszka tam, bo nie ma innego wyjscia, bo RUS ma go los gdzies, choc obludnie
                            udaje, ze ja tp interesuje. A poza tym w RUS nie ma czego szukac, bo poziom
                            zycia jest tam nizszy, a poziom swobod osobistych jest ponizej wszelkiej krytyki.
                            Takie sa realia. 1)."Nieobywatel" w LV moze otrzymac swoj "dokument podrozy" w
                            ciagu paru-kilku dni i moze z nim podrozowac bez wizy do LT i EST, do reszty
                            krajow (za nielicznymi wyjatkami) potrzebuje wiz - w tym do ukochanej Rosji,
                            wladze ktorej doskonale zdaja sprawe, ze posiadacze tych "dokumentow podrozy",
                            to w ogromnej wiekszosci "rosyjskojezyczni", natomiast perfidnie wprowadzily dla
                            nich odplatne (sic!) wizy.
                            2. Obywatel Federacji Rosyjskiej zamieszkaly w swojej ojczyznie musi czekac na
                            uzyskanie paszportu do podrozy zagranicznych (do tego przedstawic mnostwo
                            dokumentow, "sprawok s mesta raboty", "o voinskom ucziote", opinie pracodawcy i
                            inne duperele) do kilku miesiecy - chyba ze ma uklady i "znajomosci" w OViRze -
                            wtedy wciagu kilku tygodni. Z tym paszportem moze podrozowac bez wizy jedynie do
                            wiekszosci krajow WNP (z nielicznymi wyjatkami dla czkonkow zorganizowanych grup
                            turystycznych do poszcz. trad. destynacji turystycznych - np. Chorwacji).
                            Obywatel RUS ma obowiazek ciagle posiadac ze soba dowod tozsamosci - tzw.
                            "paszport wewnetrzny", musi nim legitymowac sie na kazde zadanie kazdego
                            milicjanta, obowiazuje go zasada "propiski-vypiski" etc., etc.
                            Ta liste mozna mnozyc w nieskonczonosc.
                            To ma byc uprzewilejowana sytuacja obywateli RUS w stosunku do nieobywateli w LV
                            i EST?
                            • terra0 Jestem zdziwiony... 11.02.04, 17:26
                              czy to byla odpowiedz na moj post, czy tak po-prostu...? Bo w swoim poscie
                              chyba napisalem, ze "Rosyjsko-jezyczny "nieobywatel" zyje w Est i Lv a nie w
                              Rosji". I dyskutowac na temat porownania praw czlowieka w Rosji z prawami
                              czlowieka w Estonii baaaardzo nie chcialbym. Bo po-prostu sytacja troszeczke
                              inna. Tak samo jak nie chce sie porownowywac jak zyje rosjanin w Est i w USA.
                              Natomiast, "towariszcz" znow proponuje to porownanie. Na ktore nie chce
                              odpowiadac.
                              Porownujemy ludzi (2 czlowiek), zyjacych w tym samym kraju, pracujacych tak
                              samo, placacych te same podatki, stworzywszych ten samy dobrobyt i (w
                              wiekszosci juz) urodziwszych sie na tym samym terenie!
                              Pewnego dnia jeden z tych (dwu) ludzi zdecydowal, ze on jest na tym terenie
                              najwazniejszy. Jezyk jego tez. Itd. Zaczal wmawiac drugiemu, ze tamten jest
                              drugij kategorii; tamten musi "znaturalizowac sie", zostac takim samym jak
                              pierwszy (zreszta chyba nie zostanie, bo w chodzie w gre jescze drzewo
                              genealogiczne). To sie dzieje w Est, a szegolnie w LV. Wedlug autorow Forum -
                              tutaj wszystko w porzadku. Dlatego w swoich dziejach rosjanie i nie pytaja
                              innych, jak nalezy robic. (Im mniej pytaja, tym lepiej dla nich...)
                              • Gość: socjolog Re: Jestem zdziwiony... IP: 212.122.76.* 12.02.04, 08:23
                                > czy to byla odpowiedz na moj post, czy tak po-prostu...?
                                Tak, to byla wlasnie odpowiedz! Uzylem tych porownan, dobrze Ci znanych zreszta
                                jedynie po to, aby pozostali uczestnicy forum uswiadomili caly sens tej
                                sytuacji, w Polsce te szczegoly nie sa powszechnie znane.

                                > Porownujemy ludzi (2 czlowiek), zyjacych w tym samym kraju, pracujacych tak
                                > samo, placacych te same podatki, stworzywszych ten samy dobrobyt i (w
                                > wiekszosci juz) urodziwszych sie na tym samym terenie!
                                Po 1) zapomniales, ze w ZSRR sytuacja byla zupelnie odwrotna od opisywanej przez
                                Ciebie, a po 2)w wiekszosci normalnych krajow (w tym od niedawna rowniez w RUS)
                                uzyskanie obywatelstwa jest zwiazane m.in. ze znajomoscia jezyka panstwowego -
                                Rosjanie w USA, UE etc. dobrze zdaja sobie z tego sprawe i tylko w LV i EST nie
                                chca. Dlaczego? Ogi dlatego, ze wciaz odczuwaja niczym nieuzsadnia pogarde wobec
                                "miejscowej" kultury i jezyka oraz slusznie wspomniana przez Bor'ke "wyzszosc
                                Kiplingowskiego bialego czlowieka", ktore to uczucie rowniez nie jest Ci obce. I
                                poki tak jest nasza dyskusja rzeczywiscie nie ma sensu.
                                • terra0 Re: Jestem zdziwiony... 13.02.04, 14:56
                                  >zapomniales, ze w ZSRR sytuacja byla zupelnie odwrotna od opisywanej przez
                                  > Ciebie
                                  przepraszam, ale klamiesz. W republikach ZSSR, w rtm w Est i LV estonczycy
                                  uczyly sie w swoich szkolach w swoim jezyku. Bylo 3-4 godz j. rosyjskiego
                                  tygodniowo, pozostale w j. narodowosci. Nie tak jak proponuje sie teraz na
                                  Lotwie (wiekszosc w j. lotewskim).
                                  2) w "normalnych" krajach rozpoczyna sie uzyskanie obywatelstwa poprzez to, ze
                                  ktos "przyjezdza do tego Panstwa". I dla niego przewidziany "proces" uzyskania
                                  tego obywatelstwa. Natomiast w Est i LV jedna grupa ludzi urodzonych na tym
                                  terenie zdecydowala, ze druga grupa (w wiekszosci tez urodzona na tym terenie)
                                  z jakiegos czasu powinna udowodnic pierwszej grupie prawo na istnienie. Tego za
                                  bardzo druga ta grupa nie chce robic. Przepraszam, a dlaczego?...
                                  • Gość: socjolog Re: Jestem zdziwiony... IP: 212.122.76.* 17.02.04, 12:36
                                    Zeby oskarzac kogos o klamstwo, trzeba samemu byc bez winy, ale o tym wiadocznie
                                    rowniez nie wiesz lub zapomniales...
                                    Sytuacja jezyka lotewskiego w czasach ZSRR byla gorsza niz rosyjskiego w obecnej
                                    LV, mimo ze pozornie chronilo go prawo Lotewskiej SRR. Wg. opinii licznych
                                    filologow, grozilo mu powazne wyginiecie (co "wielikomu i mogucziemu" w zadnym
                                    wypadku teraz nie grozi) w ciagu 50-80 lat, gdyby istniejaca wowczas tendencja
                                    rusyfikacji zostala zachowana. Teraz Lotysze probuja bronic swoj jezyk i kulture
                                    od kolejnej fali "prostackiej rusyfikacji" - jezeli tak oburzasz sie lamaniem
                                    praw rosyjskojezycznych, to dlaczego odmawiasz prawa do obrony wlasnego jezyka
                                    narodowi, ktory dzieki perfidnej polityce Kremla stal sie de facto mniejszoscia
                                    we wlasnym kraju?!
                                    2. Grupa ludzi "urodzonych na tym terenie", o ktorych wspominasz - w wiekszosci
                                    nie chce identyfikowac sie z tym panstwem i nie zna (lub zna bardzo slabo) jezyk
                                    panstwowy, i mimo to w tej chwili prawie wszyscy to obywatelstwo moga uzyskac
                                    jedynie pod warunkiem zdania egzaminu z jezyka (poniewaz cenzus wiekowy juz sila
                                    rzeczy spelniaja). Moim zdaniem, wymog zdania egzaminu z jezyka panstwa w ktorym
                                    mieszkasz (a tym bardziej urodziles sie!) nie jest zbyt wygorowany! Ale jak
                                    widac, dla takich jakich Ty jest to przekracza to objetosc zdolnosci umyslowych...
                • tallinn Re: Problem 08.02.04, 23:16
                  Jezyk estonski jest bliski finskiemu, ale stwierdzenie, ze Estonczyk rozumie
                  Fina lepiej niz Polak Slowaka (zalozywszy, iz mozna dokonywac takich porownan)
                  wydaje sie nieuzasadnione. W uprzywilejowanej pozycji sa na pewno mieszkancy
                  Tallinna, ze wzgledu na czestsze kontakty z Finami oraz fakt, iz w juz w
                  czasach ZSRS byli w stanie odbierac finska telewizje nadawana z Helsinek. Jesli
                  pojechac na poludnie, to rozumienie finskiego jezyka dramatycznie obniza sie. A
                  jeszcze ciekawiej jest obserwowac ile Finowie rozumieja z mowy estonskiej ...
                  okazuje sie, ze niezbyt wiele, jesli sytuacja wykracza poza typowe skrypty.

                  Pozdrawiam
          • Gość: łotrysz Re: Problem IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 07.02.04, 16:35
            alkocholowa mgla to ciebie chyba ozcy zacmiła. Jakie masz prawo poruwnywac dWa
            narody i mowic o estonczykach ze sa bardzej civilizowani niz Lotysze? Czekawy
            jestem gdzie w tej hierarchii umiesciLes polaków?
      • Gość: Anatolijs Re: Nepilsonu pasaule Latvija IP: *.com 02.06.04, 19:56
        Bardzo interesująca wypowiedź, na prawde nie często sie spotyka (po polsku) tak
        trafnie okresloną sytuacje. Moja uwaga jest tylko jedna, te 99%. Okolo 7%
        nieobywateli to etniczni Polacy (40 tys.), którzy sie z polskoscia utożsamoają
        i narodowość nie jest dla nich abstrakcją. Fakt ,mowia po rosyjsku lepiej niz
        po polsku, ale nie to jest wyznacznikiem. Nie przesądzałbym też upadku
        świadomości białoruskiej. W Latgalii jest ona silna, mocno akcentowana. To samo
        z Ukraińcami. No ale tych mniejszości nie-rosyjskich, to najwyżej 20% ze
        wszystkich nieobywateli. pozdrawiam
    • starowin Lotwa to jednak Rosja..... 06.02.04, 21:19
      Co tu duzo gadac, Lotwa to jednak Rosja. Europa ich chce ale tylko jako
      przyczolek, bo wpuszczac do siebie takich nacjonalistow przeciez wcale nie ma
      zamiaru. Niektorzy Polacy pamietaja jeszcze wcale dobrze lotewska mentalnosc z
      czasow wojny.
    • terra0 Re: Na Łotwie co najmniej 60 proc. przedmiotów po 06.02.04, 23:24
      Przyznac sie, nie dziwie sie za duzo niektorym autorom tego watku. Bo
      rozwiazanie dla nich bardzo proste, mianowicie, gdy w artykule jest
      przynajmniej czesc slowek "rosyjski" czy "Rosja", to komentarz jest z gory
      przewidzialny -> zlikwidowac Rosjan to najlepsze rozwiazanie.
      Mam nadzieje, ze Estonia juz "przeszla" przez to; ciesze sie, widzac jak rozne
      pomysly estonskich radykalow odchodza do przeszlosci (przeciez tez byl "dobry"
      pomysl do roku 2007 przejsc w szkolach na j. wylacznie estonski; tez byly
      czasy, gdy prawie kazda sprzedawczynia w sklepie uwazala za cos bardzo
      potrzebnego - wzmacniac j. estonski, tzn nic nie sprzedawac mowiacym w j.
      rosyjskim). Lecz to wszystko albo przeszlo albo przechodzi. Bo chyba
      przedstawiciele obecnego rzadu chyba zauwazyli (albo ktos ich zmusil zauwazyc),
      ze j. rosyjski nie zlikwiduja, lecz sobie zaszkodza. A jeszcze madrzejrze
      ludzie zaczynaja ponownie uczyc swoich dzieci (estonczycy) j. rosyjkiemy. Nawet
      podreczniki fajne teraz maja, na przyklad "Jezyk Rosyjski - moja milosc" (w
      tlum. z estonskiego).
      A co do Lotwy. Radykalowie spychaja to tzw "Panstwo" na margines. Bedzie
      one "chlopczykiem do bicia" ze wszystkich stron - z Zachodu i ze Wschodu. Juz
      pare spraw maja przegranyh w Sadzie Europiejskim (Lotwa tzn
      przegrala "rosyjskojezycznym" swoim nieobywatelom)...
      I bedzie GW i autorzy komentarzy i dalej z zalem patrzyc jak nie idzie po ich
      mysli w tej Lotwie. Zreszta jak w innych Panstwach...

      PS. Co do Bor'ki. Mam nadzieje, ze powaznie zapoznales sie z odnosnikiem, ktory
      ostatnio Tobie zaznaczylem (Z Rosji z miloscia)...
    • terra0 Dla tych, ktorzy rozumieja w j.rosyjskim 07.02.04, 11:43
      "Rosyjskie uczniowie sa bardziej powazni, nizeli estonscy"
      "Русские школьники серьезнее эстонских"
      rus.delfi.ee/daily/estonia/article.php?id=7173355
      z artykulu: "Wartosci, ktore uwazamy za tradycyjne - szacunek do nauczycieli i
      rodzicow, dazenie do tego, zeby posiadac bardziej gruntowa wiedze - bardziej
      charakterystyczne dla rosyjskich uczniow" (tak socjologowie z Estonii
      powiedzieli). Mozliwie to samo dzieje sie i na Lotwie. Wiec, reforma pomoze
      to "wyrownac".

      Na koniec fajne video: (dla chetnych, kochajacych muzyke...)

      develop.lv/Reforma_Net.mpg
    • Gość: ŁOTYSZ ALKOCHOLOWA MGŁA DUREŃ IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 07.02.04, 16:54
      Ja ,Panowie, czegoś tu nie rozumiem. Czy ta mgła jest zupEłnie pierdolnenty
      zeby poruwnywać dwa narody i głośić propogandę w Polsce, gdzie ni Lotyszy ni
      estonczyków zabardzo nieznają,ze Lotysze są z niższej półki a Estonczycy z
      wyższej? Mnie to bardzo wkórwiło, bo jestem Łotyszem, i powiem wam szczerze iz
      taki człowiek powinien sobie przypomniec o Hitlerze ktOry tez według półek
      dzelil narody.
      • Gość: Bor''ka Spoko IP: 80.51.233.* 07.02.04, 17:48
        Nie denerwuj sie, bo tak NAPRAWDE nikt nie mysli.
        Faktycznie znajomosc Lotwy, czy Estonii jest w Polsce niezbyt duza, ale
        dominuje sympatia.
        Ja znam oba kraje doskonale i chyba wlasnie tam najlepiej sie czuje, tak na
        tle calej Europy.
        Troche...no troszke, wiecej porzadku niz w Polsce, pelne zrozumienie
        przeszlosci - niczego nie trzeba tlumaczyc. I w przeciwienstwie do Rosji nie
        ma tej ciaglej frustracji, ze nie doceniaja i nie widza wielkosci itd.itp.
        My to wolimy.
      • Gość: mgla Re: ALKOCHOLOWA MGŁA DUREŃ IP: *.kjj.estpak.ee 08.02.04, 12:27
        Prosze sie nie obrazac i nie traktowac moich slow zupelnie powaznie. To jest
        tylko moje osobiste odczucie zwiazane chyba wylacznie z, jak to wspomnialem
        wyzej, zdolnoscia podchodzic do spraw bardziej z punktu widzenia rozsadku i
        zdrowej kalkulacji (jest to rowniez niewatpliwa cecha finow, ale to oczewiscie
        tylko przypadkowa zbieznosc) swoich interesow, anizeli emocji i ambicji, czy
        jakis innych uczuc. Prosze nie traktowac tego jako nic wiecej jak tylko
        osobista sympatia do estonczykow, ale w zadnym przypadku nie jako niechec do
        lotyszy. Lotwa jest cool! :)
    • Gość: meitene no polijas Re: Na Łotwie co najmniej 60 proc. przedmiotów po IP: 81.15.212.* 07.02.04, 20:37
      A ja nie dziwie sie Lotyszom, ze chca bronic swojego jezyka (pieknego zreszta)
      i ze mlodziez ma sie uczyc w jezyku lotewskim. Jesli chca cos osiagnac w tym
      kraju to i tak musza znac ten jezyk. Niestety niechec rosyjskojezycznych do
      nauki jezyka lotewskiego jest olbrzymia, bo przeciez... wszedzie porozumieja
      sie w tym jezyku. Z drugiej strony sami Lotysze czasami zachowuja sie dziwnie -
      choc mowie po lotewsku, to niestety moj akcent nie jest do konca lotewski i
      oni na poczatku rozmowy ze mna czesto przechodza na rosyjski. Albo na
      angielski. Wlasnie, zauwazyliscie jak Lotysze (i nie tylko mlodziez) dobrze
      wladaja angielskim? Moze to ten jezyk zacznie im niedlugo zagrazac tak samo
      jak rosyjski? Tym bardziej, ze nikt raczej nie protestuje przeciwko
      wszechobecnosci angielskiego.
      • Gość: Sasza Re: Na Łotwie co najmniej 60 proc. przedmiotów po IP: 150.254.69.* 09.02.04, 16:11
        Niech bronia swego jezyka, ale niech nie narzucaja go sila innym!!!!
        • Gość: Bor'ka Czukotka dla Czukczow! IP: 80.51.233.* 09.02.04, 16:38
          To jest Kolego takie gadanie.
          Wy Rosjanie (?) sami nie rozpieszczacie mniejszosci - przesladujecie katolicki
          kler, na pare milionow Ukraincow w Rosji istnieja bodajze cztery szkoly
          srednie z jezykiem ukrainskim, a przede wszystkim...kto sieje wiatr, ten
          zbiera burze.
          Rosyjskie zbrodnie w Krajach Baltyckich sa wprawdzie malo znane, ale nie
          usprawiedliwia to niczego, latwo zrozumiec niechec do Rosjan.
          A Twoje "byliny" o rosyjskich prawach do tych terenow sa wrecz smieszne....
          Zacznijcie sami od zwrotu Syberii autochtonom lol.
      • Gość: Ari no Polijas Re: Na Łotwie co najmniej 60 proc. przedmiotów po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 16:26
        Vai tu dzimi Polija? Es dzimu bet vecakie abi ir Latviesi, kara begli. Es isti
        nezinu citus Latviesus Polija, tikai manus radiniekus, varbut butu intresanti
        iepazities. Mans vards ir Rolands un es dzivoju Wroclawa. Mans mobila telefona
        numurs ir sesi devini viens pieci viens nulle pieci devini cetri. Ja tu ari
        gribetu iepazities ludzu atsuti mam iszinu (sms)un es Tev piedzvanisu. Visu
        labu.
    • terra0 Rosjanie nie ogladaja estonskiej TV... 09.02.04, 21:37
      Albo nie calkiem na temat...
      Jak powiedzial dyrektor program estonskiego TV: "Nieestonczycy wola rosyjskie
      TV kanaly... trudno dotrzec do tych ludzi"...
      rus.delfi.ee/entertainment/movietv/article.php?id=7195595
      (Oczywiscie, ogladaja, ale jakos za malo - jeden program ETV w j. rosyjsk. 0.3%
      nieestonczykow oglodalo, drugi - 0.1%)

      Tez jestem zdziwiony. Przez dziesiac lat, estonskie TV probowalo wmowic, ze
      rosjanie - to druga kategoria ludzi, lecz rosjanie nie tylko nie przyjeli tego
      do wiadomosci, ale i dalej wola "swoje TV"...
      • Gość: socjolog Re: Rosjanie nie ogladaja estonskiej TV... IP: 212.122.76.* 10.02.04, 08:45
        Nie wizdze powodow, zeby sie szczycic tym faktem zarowno jak powodow do dumy z
        tego powodu... A napewno w zaden sposob nie sprzyja to nauczeniu sie jezyka
        estonskiego ani integracji do spoleczenstwa EST. Potwierdza to tylko teze o tym,
        ze Rosjanie w EST (jak i LV) tworza zamknieta odrebna spolecznosc. Coz, byc moze
        jest to dla niektorych z nich powod do dumy, ale barzdo watpliwy, moim zdaniem
        • Gość: Bor''ka Re: Rosjanie nie ogladaja estonskiej TV... IP: 80.51.233.* 10.02.04, 12:46
          Post n/t TV jest jedynie kolejnym dowodem frustracji Rosjan zyjacych w Krajach
          Baltyckich. Wiekszosc z nich to potokowie powojennych imigrantow z Rosji -
          wojskowych, NKVD i kadry specjalistow.
          Wychowani w iscie Kiplingowskim poczuciu ""misji bialego sowieckiego
          czlowieka"", nie rozumieja, co sie wokol nich dzieje, dlaczego spotykaja sie z
          powszechna rezerwa ze strony ludnosci miejscowej, czuja sie skrzywdzeni.
          Dziela sie z grubsza na dwie grupy: ludzi dobrze sobie radzacych, czesto za
          dobrze w oczach otoczenia i kompletnych nieudacznikow, ktorzy demonstruja,
          domagaja sie, protestuja, bo...maja duzo czasu.
          W "Pribaltykie" trzyma ich brak perspektyw w Rosji i nadziej raju Wspolnoty
          Europejskiej.
          Tak , to jest dla przecietnego ""sowoka"" ziemia obiecana.
          Pojechac do ""Giermanii" bez szengienskiej wizy!

          Ta grupa gleboko wierzy rosyjskie prawa historyczne, w dobroczynny wplyw Rosji
          na baltycka dzicz i niewiele robi dla poprawy swej sytuacji. Jezyka sie nie
          uczy, bo Rosyjski to przeciez jezyk swiatowy, mowa Puszkina i jeszcze
          kosmonautow i wyzwolicieli, a "miejscowi" to faszysci.
        • terra0 Beda ogladac to, co chca.. 11.02.04, 09:32
          Na wszelki wypadek. Zeby nikt nie odebral, ze probuje wytlumaczyc zachowanie
          rosjan w Est albo LV, "usprawiedliwiam". Nie, bo po co. Grupa ludzi uwaza, ze
          druga gr. ma mowic wylacznie w j. estonskim. Ta druga gr. tak nie uwaza - i
          mysle, ze nikt tego nie wprawie nawiazywac. Szczegolnie sila.
          Wielu estonczykow juz to zrozumialo i dlatego sytuacja rozwija sie w kierunku
          innym, nizeli na Lotwie. Oczywiscie jeszcze sporo estonczykow chcialoby, zeby
          policjanci wspomogali rosjan w uswiadomieniu, ze "eesti keel on minu õnn" (j.
          estonski - moje szczescie), ale juz duzo (estonczykow) probuje znalezc inne
          rozwiazanie - na przyklad, robienie programow w TV w j. rosyjskim. Ale tutaj
          juz estonczykom trzeba bardzo mocno postarac sie, zeby w ten sposob zachecic
          rosjan do ogladania tych programow (wybor przeciez jest - na przyklad kanaly z
          Rosji). I widocznie za malo te estonczycy staraja sie.. (tym bardziej, ze
          jeszce trzeba jakos zadoszczuczynic rosjanom za te pirwsze lata "niezaleznosci"
          i przemocy w nawiazywaniu jezyka - bez tego zadoszczucz. nie bedzie u rosjan
          wielkiej checi ogladania TV i "integracji").
          "zamknieta odrebna spolecznosc" - co Ty... Kto tworzy bardziej zamknieta,
          trzeba jeszcze popatrzyc...
          A co do Lotwy. Im wiecej takich "aktow" ze strony obecnego rzadu, tym wiecej
          zadoszczuczynienia w przyszlosci rosjanom beda musieli robic. Niech popatrza na
          est....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka